Dodaj do ulubionych

czy mówić rodzicom?

21.11.05, 11:12
witam, jestem stomatologiem i dość często zdarza mi sie przyjmować
dziewczyny, u których znajduję typowe dla anoreksji i bulimii objawy w jamie
ustnej. B. często dziewczyny te przychodzą z matkami. Mam pytanie, czy mówić
tym matkom o swoich podejrzeniech? z jednej strony mam wrażenie, że chcecie,
by rodzice wiedzieli i pomogli, z drugiej, że ukrywacie to z całych sił i
wcale nie hccecie wtrącania się mądralińskiej doktorki. Moje sumienie nie
pozwala na zatrzyamie tej wiedzy przy sobie i zazwyczaj staram się rodzica
jakoś naprowadzić. Pytam o odchudzanie, problemy z żołądkiem, ew. zatrucia
mogące prowokować wymioty(taki pic na wodę, ale mam nadzieję, że to
sprowokuje rodzica do myślenia). Rodzic zaprzecza, a pacjentka świdruje mnie
wzrokiem jakby miała chęć mnie uderzyć. No więc mówić wprost o moich
podejrzeniach, czy schować etykę do kieszeni i nie mówić nic?
Obserwuj wątek
    • jagnabe Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 13:06
      Hej!
      Ja jestem psychologiem i uważam, że dobrze robisz naprowadzając matki
      (opiekunów) na ten problem. Może dzięki temu będą baczniej się im przyglądać,
      zauważą problem. Tylko musisz uważać, aby nie przesadzić. Trzeba to robic
      bardzo delikatnie i z wyczuciem.
      Bulimia, wymioty są wyrazem buntu (w literaturze), prawdopodobnie stąd te
      spojrzenia dziewczyn. Z jednej strony sie buntują przeciwko rodzicom, a z
      drugiej to jest jakby wołanie o pomoc, męka.
      Pozdrawiam!
      • jagnabe Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 13:29
        Aha!
        Pytaj rodziców o zawroty głowy, omdlenia, skargi na zmęczenie, bóle mięśni,
        gardła.
        Zauważ, czy gruczoły szyjne nie są powiększone, a ślinowe zakażone, czy nie ma
        ran na przełyku.
      • free123 Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 18:45
        Zazwyczaj trzymam na wodzy - ale po prostu NIE MOGĘ:

        >>>>> gdzieś Ty uczyłaś się tej "psychologii" ?
        • jagnabe Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 17:16
          free123 napisała:

          > Zazwyczaj trzymam na wodzy - ale po prostu NIE MOGĘ:
          >
          > >>>>> gdzieś Ty uczyłaś się tej "psychologii" ?

          O co Ci chodzi?
          W koncu sama uważasz, że trzeba, więc...???
    • mario225 Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 14:05
      Czesc,
      oczywiście, że mówić. Koniecznie!!! Tak jak pisze jagnabe jak najbardziej
      wprost, jak najwiecej i przy tym delikatnie. Jestem ojcem..
    • tananek Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 14:30
      oczywiscie nie mowic jezeli pacjentka ma 18 lat lub wiecej
      a co do <18 mhh - Czy gdybys zauwazyla w jamie ustnej cos co wygladaloby na nowotwor powiedzialabys?
    • tricia23 Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 16:09
      Kalina czy ty wiesz ile wymaga odwagi pójście do stomatologa dziewczyny ,która
      wymiotuje.Chyba nie wiesz.
      Ja poszłam jak juz musiałam.Możesz pytac delikatnie o problemy z zołądkiem ale
      ja bym nie mówiła rodzicom wprost,że córka, syn choruje.
      Licz się z tym,że jak zaczniesz naprowadzać rodzica na to,że dziewczyna choruje
      to może być tak,że ta dziewczyna pójdzie następnym razem do innego stomatologa
      a nie do Ciebie.
      Ja bym raczej wypracowywała sobie zaufanie: rozmowy na osobno,że wiesz że ma
      problem ale bez pouczania o leczeniu- możesz zapytać czy sie leczy, powinnaś
      mówić żeby np. po odwiedzeniu wc nie była zębów,żeby fluoryzowała zęby itp.
      wtedy będzie taka osoba do Ciebie przychodziła i ubytki w zębach bedą mniejsze.
      Takie gadanie rodzicom raczej odstraszy dziewczynę od wizyt u stomatologa.
      Ja jestem pewna ,że moja orto-stomatolog wie,że mam problemy ale nie
      mowi.Przecież chodze do niej comiesiąc więc nie trudno się kapnąć skąd te
      przezroczyste,zółtawe zęby :-).
      • linday Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 18:12
        tak mowic. z jednej strony nie chcemy o tym mowic, a z drugiej pragniemy miec
        to za soba. im szybciej rodzice sie dowiedza tym predzej skonczy sie koszmar
        dla wielu dziewczyn. sama nie bylam w stanie powiedziec mamie bo to cholernie
        trudne.
    • free123 Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 18:44
      BEZ DWÓCH ZDAŃ MÓWIĆ !!!

      1. Poinformować rodziców, ale na osobności. NIE W TOWARZYSTWIE CHOREJ !
      2. Mówić OKRUTNIE ! Mówić prawdę - tj. o swoich podejrzeniach.
      Żadne delikatności etc. Konkretnie nazywać sprawy po imieniu !
      3. Miej świadomość, że na ED się umiera. W momencie - kiedy już wszyscy wokół
      wiedzą, niejednokrotnie jest za późno na jakkąkolwiek pomoc.
      Dlatego IM SZYBCIEJ zatrzyma się PROCES CHOROBOWY tym lepiej.
      W taki sposób możesz, nawet o tym nie wiedząc, DOSŁOWNIE URATOWAĆ ŻYCIE !

      BTW - a etycznie jest właśnie NIE-POMAGAĆ umieraniu.
      BTW 1 - informuj również, jeśli taka jest możliwość, rodzicom/partnerom etc.
      osób p.18 roku życia. Gros, niby już oficjalnie dorosłych <studentki/ci> nadal
      jest "pod skrzydłami" rodziców. Tu też nie opieraj się.

    • kalina81 Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 19:31
      ja mówię, zawsze mówię. Na osobności raczej z osobami poniżej 18 nie
      rozmwaiam, bo nie mam odpowiedniego przygotowania do rozmowy z osobą z takim
      problemem. Osobom dorosłym mówię wprost co widzę i co podejrzewam, zazwyczaj od
      razu przyznają się i chcą o tym rozmawaić, a ja boję się, że mogę coś
      spieprzyć, bo jak juz wspomniałam nie mam przygotowania. Co do rodziców, to
      nigdy wprost nie mówię przy pacjentce, tylko na osobności jak moje delikatne
      aluzje nie dają im do myślenia. MAm czasem wrażenie, że oni nie chcą wiedzieć,
      to mnie dobija. Taka już jestem, dopiero po studiach, przejęta rolą, jak to
      mówią starsi "misją". Uważam, że moim obowiązkiem jest powiedzieć, ale chciałam
      się upewnić, że pomimo tych spojrzeń jednak pomagam tym dziewczynom. Sytuacja
      mnie trochę jednak przerasta, bo problem jest strasznie trudny i czasem czuję
      się nieodpowiednim człwoiekiem do uświadamiania rodziców (mam dopiero 24 lata).
      • tricia23 Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 20:13
        Widze,że większośc osób jest za mówieniem.Jednak trzeba wziązc pod uwage czy
        wypowiada się rodzic, przyjaciel czy osoba chora lub zdrowiejąca z buli.
      • free123 Re: czy mówić rodzicom? 21.11.05, 23:24
        Ty jesteś stomatologiem, a nie psychologiem ;)
        Jak któraś/ryś będzie chciał z Tobą nt rozmawiać ODSYŁAJ do psychologa etc. !
        Nie daj się też wykorzystywać - bo to świetnie potrafią wszyscy uzależnieni ;)))

        Wierz mi, niejedna/den by Ciebie pobił gdybyś upubliczniła tak ciężko skrywaną
        chorobę. Spojrzenia i bluzgi ;) - to chyba najdelikatniejsze co może się
        zdarzyć. Niestety, tak to wygląda.

        "Rodzice" - gdyby chcieli widzieć to by wiedzieli. Prawda jest często bolesna -
        "dzieciak" choruje wiele lat a oni nie wiedzą ... Czasem budzą się, ale jest
        już za późno. Po prostu - nie chcą wiedzieć i tyle. W przeważającej ilości,
        niestety.

        "Przygotowanie" - czasem nie musisz mieć "przygotowania" żeby pomóc drugiej
        osobie. Bądź człowiekiem ;) to wystarczy.
        Wielu niby - speców <psycholog>, go nie ma a pracują i wcale się tym nie
        przejmują ;(

        Nie używaj aluzji, niedokreśleń ... mów takiej matce np.: że podejrzewasz u
        córki/syna bulimię/anoreksję. Poinformuj ją też, że to nie żaden kaprys
        nastolatka tylko choroba, którą się leczy a jeśli nie - w najgorszym razie
        można umrzeć na powikłania z niej wynikające. Tyle.

        Wejdź sobie na forum www.glodne.pl - tam jeśli interesuje CIę ww temetyka,
        znajdziesz ogrom informacji.




    • teterak Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 09:47
      skoro znalazl sie stomatolog na tym forum, mam pytanie: czy to mozliwe zeby
      profesjonalista nie zauwazyl zmaian w szkliwie bulimiczki z dziesiecioletnim
      stazem wymiotujacej prawie codziennie? moja mama jest stomatologiem, ja sama
      jej bardzo czesta pacjetka- oszukuje sie ze moze rzeczywiscie nie widziala, a
      nie ze nie chciala widziec... dodam ze cierpie na ostra forme niedorozwoju
      szkliwa co sprawia ze jest ono i tak w oplakanym stanie, w duzej mierze
      powleczone. bardzo prosze o opinie
      • tricia23 Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 11:28
        Nie jestem stomatologiem ale jeśli sama widzisz w jaki stanie są twoje zęby i
        szliwo to niemozliwe żeby twoja mama nie widziała.
        • teterak Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 12:34
          stan moich zebow wynika w duzej mierze z niedorozwoju szkliwa- choroba ktora
          nie ma nic wspolnego z bulimia poza podobnym (byc moze mylacym nawet
          stomatologa?) wplywem na stan szkliwa
    • night21 Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 13:20
      tak sie zastanawiam...czy kazdy stomatolog potrafi rozpoznac ze dziewvczyna
      choruej na bulimie???bo ja sie troszke boje isc do dentysty....a mam problemy z
      zebami ostatnio...
      prochnica....
      ehhh...
      no i mam takie biale plamki na zebach...i jakies takie przeswitujace tez:P
      czy bedzie sie domyslal ze wymiotuje???
      • kalina81 Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 14:34
        nie mogę pisać w imieniu innych, więc nie wiem czy każdy rozpozna, natomiast
        każdy stomatolog powinien umieć rozpoznać jeśli charakterystyczne zmiany
        występuja w jamie ustnej. Co do mamy stomatologa, to też ciężko mi
        odpowiedzieć, z jednej strony może kłaść wszelkie zmiany na karb niedorozwoju,
        z drugiej należy pamiętać, że jednak zaburzenia jedzenia to stosunkowo "nowa"
        choroba, zanim zostało potwierdzone, że mam wpływ na uzębienie nie były robione
        zdjęcia pokazowe dla studentów i stomatologów. Dopiero teraz uczymy się o tym,
        a i tak nauczy sie ten, kto naprawdę chce. Wiele moich koleżanek z roku nie
        przywiązuje wagi do błony śluzowej czy szkliwa, ja mam lekarskie podejście do
        stomatologii, może rutyna zabije to we mnie, mam nadzieję, że nie.
        Ja w każdym razie po przeczytaniu Waszych opinii nie będę zmieniać swojego
        podejścia do sprawy, będę mówić, naciskać, nalegać, żeby mnie zrozumiano, jeśli
        ktoś z tego powodu pójdzie do innego lekarza, trudno, aż tak mi na pieniądzach
        nie zależy.
    • alejandrita Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 15:24
      Hej.
      Rodzice wiedzieć powinni.lećz często nie chcą poprostu.widzą co sie dzieje i
      oszukują sie. chcą wierzyć że wszystko jest ok. to przecież dziecko...
      Ja mimo wszystko jestem za tym żeby nie mówić. mozna tym wyrzadxić wielką
      krzywdę. To nie jest sprawa osób obcych. i nie powinni powiadamiać o takich
      sprawach. Przecież nie wiesz w jakich stosunkach jest dana osoba z rodzicami.
      to naprawde może doprowadzić do tragedii. osoba chora sama musi dojrzeć do
      tego.zrozumiec. wiem że czesto nie jest w stanie zrozumieć długo, a czasem
      nawet nigdy.Rodzice sami także muszą to zrozumieć.Osoby trzecie nie moga sie
      wtracać.. podstawową sprawa jest tajemnica lekarska. poprostu nie mozna mowić.
      jestem bulimiczką.moja matka nie wie o tym. prawdopodobnie sie oszukuje. nie
      jestem sama. po 6 latach odwazylam sie powiedziec przyjaciolce. bede sie
      leczyć. nie wiem jak na taka prawde zareagowalaby moja matka. nie jest osobą
      najzdrowszą. rok temu przeszla operacje. gdyby dowiedziala sie wtedy.. nie wiem
      jakby to na nią oddzialało.
      • free123 Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 16:20
        To choruj sobie dalej - kolejne 6 lat, o ile wcześniej nie pęknie CI przełyk
        albo zawał serca ...
        • fiona84 Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 17:29
          Trudne pytanie... Ale to milo, ze obchodzi cie nasz los ;)
          Nie chce wyciagac oglonych wnioskow typu 'nie, absolutnie, nie mowic rodzicom',
          chce tylko powiedziec, jak na taka wiadomosc zareagowalaby moja mama ( a mysle,
          ze matki dziewczyn z ED sa do siebie podobne...) Nie przyjelaby tego absolutnie
          do wiadomosci- gdzie tam, jej sliczna, idealna coreczka, dwa fakultety, dorywcza
          praca, lubiana przez wszystkich, nie, absolutnie...
          Tzn to by powiedziala na glos. A co by pomyslala...? Tak naprawde, to ona chyba
          wie... jak moze nie wiedziec?! Nie dopuszcza tylko do siebie tej mysli... ;(
          Zawsze tak bylo. Matko, na ilu zakazanych rzeczach ona mnie nakryla! Jak mialam
          16 lat, znalazla u mnie amfetamine (wiem, glupota- ale na szczescie to tylko
          kilkakrotny 'wyskok', nie maialam problemow z uzaleznieniem). Powiedzialam, ze
          to maka, takie jaja sobie z kolezankami robimy... Taaak, jasne... Rozeszlo sie
          po kosciach, zadnego komentarza. Znalazla niedlugo po tym papierosy- jedyne, co
          powiedziala, to 'to nie twoje, prawda?' Nie, bron Boze...
          Jak mialam 19 lat, znalazla u mnie tabletki antykoncepcyjne (lubi mi szukac po
          rzeczach;). Powiedzialam, ze to na uregulowanie okresu... Bez komentarza z jej
          strony. Przeciez nie moglaby sie przyznac do tego, ze wie, ze jej idealna corka
          sypia z jakims facetem...
          Takze mowienie mojej mamie nie mialoby akurat wiekszego sensu...
          Ale dobrym pomyslem byloby porozmawianie z sama chora, na osobnosci koniecznie.
          Wskazane byloby roche poowijac w bawelne, tak zeby dziewczyna nie uciela krotko,
          ze to nieprawda i nie pozegnala sie szybciutko. Cos typu 'Zauwazylam u Pani
          oslabione szkliwo. Mysle, ze to od problemow z zoladkiem, czestych zatruc. Jesli
          to ma podloze nerwowe, to tu mam namiary dobrego psychologa...' i wcisnac
          szybciutko jakas wizytowke czy nr telefonu. Dziewczyna i tak sie nie przyzna,
          ale moze zadzwoni, pojdzie na terapie? Moze to wlasnie ty bedziesz tym bodzcem,
          ktory pozwoli jej sie przelamac? Moze nie, ale nic wiecej zrobic nie mozesz.
          Jakby nie bylo, milo, ze sir tym zainteresowalas ;)
          • night21 Re: czy mówić rodzicom? 23.11.05, 08:18
            a ja mysle ze fiona ma racje...to całekiem dobry pomysl z tymi wizytówkami...a
            nóż pomoze:)
        • alejandrita Re: czy mówić rodzicom? 22.11.05, 22:57
          widze żeś bardzo pozytywnie nastawiona do ludzi. cóż. moja choroba. i to ja
          musze sobie z nia poradzić. nie kto inny.
    • iwonka123 Re: czy mówić rodzicom? 29.11.05, 09:20
      ja mysle ze powinno sie mówić o tym bo nie ma żartów co z tego ze dziewczyyna
      bedzie to ukrywala i co jej to da????????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka