Dodaj do ulubionych

Bulimia a renta

04.01.07, 11:17
Cześć! Od 6 lat choruje na bulimie , uniemożliwia mi to nauke(bo to niestety
kosztuje a kazda moja praca kończy się fiaskiem) Nie mam bogatego tatusia ani
mamusi-do tych którzy tak krytycznie wypowiadali sie odnośnie renty z tytułu
anoreksji. Jestem w b.ciężkim stadium, wymiotuje od ok 10 razy dziennie Bylam
10-krotnie hospitalizowana,walcze,chodze na terapie,pragne normalnie żyć.Mam
plany,ale czesto sie załamuje i one rozsypują sie jak domek z piasku. W
poniedziałek staje na komisje, czy któraś z was otrzymała rente z powodu tej
choroby???
Obserwuj wątek
    • hearcik Re: Bulimia a renta 04.01.07, 21:10
      Wiesz, mozezsz sie leczyc całymi latami...Jesli jednak tego nie chcesz to i tak
      nic nie zdziałasz. Gadac to kazdy potrafi, gorzej kiedy ma to zrealizowac!
      Skoro piszesz ze masz plany to dlaczego ich nie realizujesz? Dlaczego nie
      dązysz do tego aby cokolwiek zrobic w tym kierunku? Staranie sie o rente z
      powodu bulimii wg mnie jest conajmniej śmieszne.
      • witch_84 Re: Bulimia a renta 05.01.07, 02:18
        hej, obejrzyj sobie posta z 20.09.2006 juz byl taki temat zalozony przez
        groteska11 z tego co sie zorientowalam. a co do renty to niestety zgadzam sie z
        przedmowczynia, ale to nie my ja przyznajemy wiec to nie ma praktycznie
        znaczenia. Poza tym zastanow sie zreszta czy dobrze bys spozytkowala te
        pieniadze, bo znam siebie, nature bulimiczek i wiem ze wiekszosc kasy "zzarlaby
        buli" wiec przemysl czy na pewno sobie pomozesz czy tylko zaszkodzisz.
      • alfa334 Re: Bulimia a renta 05.01.07, 11:52
        Do Hearcik: Smieszna to raczej jesteś Ty, co możesz wiedzieć na temat postępów jakie zrobiłam i czy realizuje założone cele??? Nie musze Ci opisywać kroków jakie robie . Prosiłam tylko o zdanie a nie o ocene. To co robie to mój wybór i jeżeli należa mi się pieniądze to musiałabym być glupia żeby z tego nie skorztstać. Jeżeli nie masz pojęcia o zasadach przyznawania renty to w ogóle się tutaj nie odzywam bo to nie twój wątek.
        • fila900 Re: Bulimia a renta 05.01.07, 17:42
          Mi przyznano rente na rok, teraz jest mi Latwiej bo terapia i leczenie
          kosztują. Nie przejmuj się glupimi docinkami, to ty masz racje, gdyby to nie
          był tak poważny problem to nikt nie dawalby na to renty, moze Hearcik ma za
          dużo kasy?albo wcale nie ma żadnego problemu, ale skoro mówi, że same jestesmy
          temu winne to ma poważniejszy niz myśli. Może niech poczyta jakies poradniki to
          przestanie wylacznie siebie obwiniać ...Trzymam kciuki Powodzenia !
          • hearcik Re: Bulimia a renta 05.01.07, 18:06
            Przytocz mi kolezanko słowa, w ktorych powiedziałam ze zaburzenia odzywiania to
            wina chorujacych na nie osob? Osoby chore odbieraja wszystko, cokolwiek sie
            powie jak atak na ich osobe. Dlatego usprawiedliwiam Cie własnie tym.
            Moze Hearcik ma pieniadze, moze nie. To nie jest istotne. Skoro myslisz, ze
            terapia płatna tylko Ci pomoze, to gratuluje myslenia. Na kase chorych rowniez
            mozna sie wyleczyc. Ale trzeba chciec, a nie tylko mowic ze sie chce a nic nie
            robic. Nie musze czytac jakichs poradnikow... Wystarczy mi ze czytałam je przed
            choroba.
            Zmien troszke spojrzenie na swiat. Przestan odbierac wszystko jako atak!
            • olenka_szczecin Re: Bulimia a renta 05.01.07, 19:18
              Ja leze sie w publicznym centrum psychiatrycznym i uwazam ten sposob leczenia
              za lepszy niz prywany.Siedzisz ile chcesz i nikt Cie nie wyrzuca a prywanie po
              godzinie slyszysz dzowoneczek,100zl poprosze i narazie :)
              • witch_84 Re: Bulimia a renta 05.01.07, 23:12
                z tym sie zgodze tez sie leczylam w publicznym bo prywatnie to fakt od 50 zeta
                za wizyte- ceny maja nieziemskie i zamiast sie relaksowac siedze i mysle ile
                zaplace i kiedy trzeba wyjsc: koszmar... a w NFZ i psychiatra i psycholog
                wszyscy jak dotad bardzo kompetentni terapie indywidualne grupowe co tylko
                uznaja za najlepsze dla danej osoby wiec tez polecam!
    • fila900 Re: Bulimia a renta 06.01.07, 18:44
      twierdze ze uważasz bulimiczki same sa sobie winne po Twoich wcześniejszych
      wypowiedziach, a troche ich tu jest na tym forum. Ja dawno tu nie zaglądałam bo
      tylko niepotrzebnie sie denerwuje, duzo osób zamiast sobie pomagać i wspierać
      tylko głupio się kłóci i sobie dopieprza. Ale kiedy to czytam to po prostu
      wymiękam, musze zareagować. Jeśli tak nie uważasz to zwracam honor, mówiąc że
      leczenie kosztuje mie mam na myśli tylko płatnej terapii, ale też leki,
      odpowiednie odżywianie wyjazdy na konsultacje-nie wszystkich na to stać,dużo
      chorych mieszka samodzielnie i musi się o wszystko martwić, a jak już przeje
      kase na opłaty to już jest w ogóle inna bajka...KATASTROFA no ale kasa jest
      potrzebna
    • alfa334 Re: Bulimia a renta 06.01.07, 19:37
      Ja mam fajnego terapeute do kórego chodze na kase chorych. On prztjmuje też
      prywatnie, ostatnio myślałam, ze uda mi sie zdobyc pewna prace ale nie
      pasowałyby mi godziny zeby kontynuowac terapie u niego. Powiedział ze to nie
      problem bo jak bede miala kase to bedzie mnie stac zeby przychodzic prywatnie.
      troche sie zmieszalam poczulam sie traktowana wylacznie jako zródło jego
      dochodu, ale pozniej przeczytalam taki artykul na temat skutecznosci terapii,
      podobno najlepsze wyniki przynosi jak pacjent jest przyjmowany wylacznie jak
      przyjdzie punktualnie, zeby docenil ta wiztte, zeby mu zalezalo i zeby naucztl
      sie odpowiedzialnosci no i zeby sam placił za spotkania... podobno zeby mial
      poczucie ze nie tylko bierze ale sam też coś daje
      • witch_84 Re: Bulimia a renta 06.01.07, 22:48
        jak z angielskim w szkole z zajec sie ucieka a potem sie chodzi na korepetycje
        bo juz "szkoda nie pojsc jak zaplacilam", jednak z bulimia jest troche inaczej
        bo nikt nas finansowymi argumentami raczej nie zmusi do leczenia "zaplacilam to
        musze isc" jak pojde bo musze to raczej terapia nie wiele pomoze a jak bardzo
        sie chce to sie z radoscia pojdzie na darmowe z NFZ- ja w kazdym razie chodzilam
    • alfa334 Re: Bulimia a renta 07.01.07, 10:27
      juz jutro mam ta komisję, jestem już troche zniechecona tym wszystkim, boje sie
      pytań, boje sie rozebrać jak trzeba bedzie-ostatnio znowu przytyłam, ale
      tłumacze sobie ze lekarza to tyle obchodzi co zeszłoroczny śnieg, poza tym nie
      mam żadnej choroby somatycznej więc chyba powinna mu wystarczyc rozmowa ze mną.
      Mam nadzieję, że orzecznikiem będzie psychiara bo słyszałam że zdarza się, że
      przychodzi zwykły lekarz nie specjalizujacy sie w tej akurat chorobie z jaka
      przychodzi pacjent. Wtedy raczej trudno o zrozumienie,napisze wam jak poszło
      Trzymajcie za mnie kciuki Pozdrowienia
      • kassiuniek Re: Bulimia a renta 07.01.07, 14:59
        Z początku zadziwił nie ten wątek , ale ogolnie mysle ze to wcale nie jest gopi
        pomysł ..wkoncu to jedna z chorob.Faktycznie pieniadze moga być pokusa , ale
        moga stac sie nowa odpowiedzialnoscia , kolejnym kroki.Fakt dobrego
        sporzytkowania mzoe tez przeciez w jakis sposob dowartosciować..Jednak to zalezy
        od Ciebie .A ja tez chodziłam do psych. z kasy chorych i jest Ok
        • alfa334 Re: Bulimia a renta 08.01.07, 13:27
          Mialam dzisiaj ta komisje, jeszcze nic nie wiem, nie znam decyzji, bedzie
          dopiero jutro. Musialam rozmawiac az z 3 osobami: psychiatra, psychologiem i
          doradca zawodowym,Najdluzej rozmawialam z psycholog, byla ok, psychiatra raczej
          malo ze mna rozmawiala pytala co mi dolega czym sie aktualnie zajmuje i czy mam
          mysli samobojcze, Teraz ich nie mam wiec nie klamalam, jakos nie potrafie nawet
          glupio by to wyszlo jakbym pelnym energii glosem powiedziala "a wie pani
          owszem,planuje sie zabic" chociaz u mnie to wszystko zmienia sie z dnia na dzien
          • alfa334 Re: Bulimia a renta 09.01.07, 12:38
            Dostalam dzisiaj orzeczenie , dostalam drugi stopien czyli moge skladac
            wniosek o rente Super poza tym mam wieksze szanse na znalezienie czegos w
            zakladzie pracy chronionej Pozdrowienia
    • fila900 Re: Bulimia a renta 10.01.07, 12:30
      to fajnie, dobrze to wykorzystaj, a moj terapeuta jak sie dowiedzial ze
      przyznano mi prawo do renty to powiedzial"no, to teraz pani juz nigdy nie
      wyzdrowieje!"
      • ankaaa Re: Bulimia a renta 10.01.07, 13:28
        Niestety - jest w tym dużo prawdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka