Dodaj do ulubionych

urlop dziekanski

21.02.07, 20:57
Czy ktoras z Was przerwala studia na czas leczenia biorac urlop dziekanski??
Tyle rzeczy juz mi sie zwalilo na glowe,ze chyba lepiej zrobic sobie wolne iw
koncu doprowadzic swoja glowe do ladu niz potem powtarazac rok i popasc z
jednego dola w drugi ;/
Obserwuj wątek
    • agatorka Re: urlop dziekanski 21.02.07, 21:32
      ja tak samo myslałam i wzięłam dziekanke, ale w niczym mi to nie pomogło.
      miałam tylko więcej czasu na myslenie o jedzeniu(!) :/
      a potem było cięzko wrócic do rytmu studiowania.

      • olenka_szczecin Re: urlop dziekanski 21.02.07, 21:40
        u mnie obsesja na pktjedzenia wlasciwie juz prawie nie isnieje juz tak nie
        mysle o ty ale mam depresje,nerwice,stany lekowe i chyba nie jestem w stanie
        pogodzic tylu rzeczy ze soba ;/
        • agatorka Re: urlop dziekanski 21.02.07, 21:55
          mhm,nie śledze tu wątków tak, zeby pamiętac kto ma jaki problem, ale jeśli juz
          nie myslsiz o jedzeniu to (niestety) w tym temacie też mam cos do powiedzenia
          (baaardzo długo "studjuje"): dziekanke wzięłam między 3 a 4 rokiem, ale potem w
          połowie 4 roku zaczęły sie pojaiwac u mnie depresje: pierszy raz pojawiła się w
          drugim sem 4tego roku i dociągnełam go jakimś cudem do końca, potem deprsja
          mineła i myślałam, ze mam problem z głowy, ale jednak dopadła mnie tak mocno,że
          mimo starań zawaliłam 9ty semestr, jakoś dożyłam do kolejnego 9tego (rok
          później) znów z nadzieją ,ze dam rade, że tym razem się jej nie poddam (co za
          głupota!) i znów zaczełam zawalać. W końcu do mnie dotarło, ze nie kontroluję
          sytacji i zaczęłam sie leczyc, zresztą przy okazji okazało się, ze źle sama
          siebie diagnozowałam i to wcale nie depresja mnie dręczyła.
          Wniosek z mojego doświadczenia : jeśli leczysz deprechy to nie ma sensu na siłe
          zaliczac wproadzając się w jescze większy dół. Lepiej poświęcić sobie czas, bo
          często potrzeba troche czasu, zeby znaleźc odpowiednie, działające lecznie.
          Osobiście popieram twój pomysł na przerwe w takiej sytacji i zadbanie o siebie -
          może w skótek dobrego leczenia w przyszłym roku będziesz już pełni sił mogła
          wrócić (tak jak ja teraz :-) ).
          • olenka_szczecin Re: urlop dziekanski 21.02.07, 22:13
            Jestem wlasnie na 4 roku ,7 semestr zaliczony chociaz nie wiem jakim cudem ale
            wiem,ze osmego nie pociagne,bo bede sie starac a jak znowu mi nie wyjdzie to
            sie pograze jeszcze bardziej.Moi rodzice widzieli dzis moj atak
            depresji...niesamowiete sa reakcje ludzi,powiedzialam,ze przerywam studia,bo
            inaczej nie wyrobie,musze sie skupic na jednej rzeczy a nie na wszystkim na
            raz ;/
            • agatorka Re: urlop dziekanski 21.02.07, 22:57
              no to spokój, bierz ten urlop
              ale spróbuj znaleźc sobie jakieś zajęcie an ten czas, żeby jednak się czymś zająć.
              moi rodzice mnie wspierali całe szczescie,
              życzę wszytskiego dobrego :)
              • agatorka Re: urlop dziekanski 21.02.07, 22:58
                lekko masłem maślanym strzeliłam - wybacz ;)
              • kropka.b3 Re: urlop dziekanski 21.02.07, 23:25
                Ja tez jestem na 4 roku.Po zimowej sesji,poszla mi swietnie,usiadlam i nie
                moglam sie sobie nadziwic.Prawie cale studia ciagne razem z choroba,a co roku
                mam stypendium naukowe.Ostatnio moja kolezanka,tez bulimiczka,wziela dziekanke
                zeby sie leczyc.Strasznie to przezywalam,poczulam jak sama bardzo sie mecze,ze
                brakuje mi sil.Zaczelam sie zastanawiac nad dziekanka,pomyslalam ze jak bede
                miala spokoj i bede mogla sie skupic wylacznie na sobie to moze wreszcie sie z
                tym uporam,ze tak bedzie latwiej...Dotarlo jednak do mnie,ze tak samo myslalam
                przed kazdymi wakacjami...
    • olenka_szczecin Re: urlop dziekanski 21.02.07, 23:13
      hmmm Agus moi rodzice tez mnie wspieraja :) biore te urlop i juz sie nie
      zastanawiam mam dosc samej siebie,mam dosc deprechy
      • kate583 Re: urlop dziekanski 21.02.07, 23:59
        Wydaje mi się, że dziekanka nie jest dobrym pomysłem. Po roku przerwy bardzo
        trudno jest wrócić do nauki. Wiele osób po powrocie nie daje sobie rady,
        bo "wypada z rytmu". Poza tym jeszcze inny problem - nowa grupa, nowi ludzie na
        roku, czujesz się obco, bo wszyscy "podobierani" w zgrane paczki... Jeśli ktoś
        należy do osób nieśmiałych i zamkniętych w sobie, to raczej wpadnie w jeszcze
        większą depresję.
        • nin4 Re: urlop dziekanski 22.02.07, 20:19
          Za dużo wolnego czasu w bulimii to jak nawóz dla choroby. Sorry za porównanie,
          ale ilekroć nie szłam na zajęcia i robiłam sobie dzień wolny, to zawsze kończyło
          się na kilku atakach. Już nie studiuje, ale jestem w stanie zmarnować cały urlop
          jeżeli tylko nie zaplanuję sobie czasu wolnego, tak to jest w tej chorobie.
          Dlatego szczerze ci radzę rozpoczęcie terapii i kontynuowanie studiów, to jest
          możliwe! Tym bardziej na IV roku, kiedy zajęć jest mniej. Ja robiłam terapię na
          II roku i godziłam to z nauka. Nie miałam rewelacyjnych wyników, ale poniżej 4.0
          nie schodziłam. Jeżeli planujesz leczenie w szpitalu czy jakimś ośrodku, możesz
          to zawsze zrobić w wakacje. Nie bierz dziekanki, czuję że to nie pomoże a może
          mocno zaszkodzić. No i kate ma rację, pomyśl o znajomych, którzy zawsze pomogą
          czy pożyczą notatki, jak będzie trzeba :)
          • graun Re: urlop dziekanski 24.02.07, 10:55
            Olenka nie bierz żadnego urlopu.Jeżeli udało Ci nie zawalić semestu do tej
            pory,to z następnymi dwoma też sobie poradzisz.
            Znasz takie powiedzenie " wszędzie lepiej gdzie nas nie ma" ?
            Zdecydowanie odradzam
            • agatorka Re: urlop dziekanski 24.02.07, 11:36
              no, może dziewczyny maja racje... mi cięzko radzić, bo byłam w innej sytacji.
              Ale moze rzeczywiście kontynuuj nauke z tymże za priorytet weź sobie leczenie ,
              a jeśli przez to zawalisz semestr to możesz chyba wziąć sobie urlop wstecz (u
              nas tak można było)- zorientuj się na uczelni czy jest taka możliwośc.
    • olenka_szczecin Re: urlop dziekanski 24.02.07, 20:24
      jednak nie biore...to byla decyzja podjeta pod wplywem emocji.Poza tym moj tata
      postawil sprawe na ostrzu noza,poki stuudiuje mam kase a jak biore dziekanke
      przez rok musze sama siebie utrzymac a poza tym powiedzial to samo co Wy,na 4
      roku sie nie oplaca skoro zostal mi rok,no zapewne powrot bedzie cieki :)
    • olla8031 Re: urlop dziekanski 24.02.07, 21:02
      Byłam na 3 roku psychologii gdy dostałam od psychiatry skierowanie do szpitala -
      tzw. zagrożenie życia, musiałam pójść na dziekankę. Po wyjściu z psychiatryka
      zamiast rozpocząć terapię cały rok siedziałam w domu i na przemian żarłam
      wszystko co popadnie i rzygałam na potęgę.Teraz jestem na 5 roku i... cholernie
      żałuję tamtego roku.Mimo terapii ciągle wymiotuję,chociaż rzadziej. Zdecydowanie
      odradzam Ci pójście na urlop dziekański,im więcej samotności i braku stałych
      zajęć tym więcej epizodów a niekiedy ciągu choroby.Pozdrawiam.
      • kate583 Re: urlop dziekanski 24.02.07, 22:54
        Jak najbardziej się zgadzam. Pewnie, że na początku wydaje się, że jak się
        weżmie dziekankę, będzie pięknie: uda się wyleczyć, rozwiązać wszystkie
        problemy, odpocząć... Potem będzie już terra felix. Tylko w praktyce wygląda to
        zupełnie inaczej, spadasz coraz bardziej na dno... Chodzenie na uczelnię to nie
        tylko nauka, to także przymus codziennego wstawania, ubrania się , wyjścia z
        domu, do ludzi... Chcąc nie chcąc, trzeba o siebie dbać,by pokazać się ludziom.
        A jeśli przerwiesz naukę, zaczniesz wstawać póżno, będziesz unikać wychodzenia
        z domu, zamkniesz się w sobie całkowicie. Nawet zupełnie "zdrowi" ludzie często
        nie potrafią wrócić do "normalnego" życia, a co dopiero cierpiący na bulimię
        czy depresję...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka