02.05.03, 09:25
Jutro mam urodziny. Rok temu, kiedy byłam jeszcze zupełnie innym człowiekiem,
spedziłam ten dzień z Robertem na Mazurach, w naszej ukochanej leśniczówce.
Las i spokój, piękne słońce - jak dziś. Ale jutrzejsze urodziny spedzę chyba
pod łóżkiem, żeby nie musiec nikogo wiedzieć i żeby nikt mnie nie widział.
Żebym nie musiała się uśmiechać miło i patrzyć jak wszyscy zajadają
ciasteczka. I ich za te ciasteczka nienawidzić, choć to moi najblizsi. Moja
roczna bratanica rozrzucająca wokół siebie kapryśnie stosy okruszków, które
ja najchetniej zjadłabym łapczywe z podłogi, wywołuje u mnie agresję. Głód
robi ze mnie potwora. I zwierzę. Trudno mi nie mieć do siebie wstrętu.
Wczoraj nakrzyczałam na Mamę, która jest ledwo żywa ze strachu o mnie.
Niedawno kopnęłam psa - bo chciał się bawić ze mną kiedy akurat była pora
posiłków. Nie panuję nad tym. Ale wstydzę się.
Przed chwilą zwymiotowałam śniadanie. Z tego tez nie jestem dumna.
Byle wytrwać do obiadu. A potem ...? No właśnie, co potem ?
Kurcze, jak zimno.
No dobra, biorę się w garść. Do roboty. Uciekam w naukę, wśród książek czuję
się bezpiecznie.
Obserwuj wątek
    • midm Re: zimno mi 02.05.03, 11:09
      Zycze zdrowia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka