anja000
17.04.07, 13:50
Witam wszystkich,
jestem nowa na tym forum.Doznałam szoku -moje ukochane !!!! cudowne, dobre
wspaniałe dziecko ma anoreksje. Wiedziałam, ze takie coś jest ale nie
myślałam że dotknie to mie. Moje serce przepełnia ból smutek. Ja dla swojej
córeńki zycie bym oddała, JEST MOIM POWIETRZEM. Nie wiem jak to się mogło
stać. Zawsze była skryta spokojna nigdy nie miałam z nią kłopotów. Może
zamało czasu z nią spędzałam za żadko mówłam jak ją kocham,zadużo
wymagałam??? Ona postanowiła walczyć a ja razem z nią zrobie wszystko.
Narazie je od 5 dni. Widze jak walczy - ale widze też jej szare smutne oczy,
przezedzone włosy smutek malujacy się na jej twarzy.ja k jej pomóc jak
zrozómieć????
Już nie pozwalam jej zamknąć pokoju, w nocy zagladam czy śpi czy nie ma
koszmarów. widzę jak śpi skulona.
KOCHAM JĄ - jak mam walczyć o nią i o jej szczęście w życiu. Nie oddam jej.
To jest jakiś koszmar.
Smutna mama