nozyczka
29.06.07, 19:49
Mam 15 lat. Są wakacje i musiałam wrócić do rodziców do domu. Wiadomo jak to
jest gdy mama robi zakupy... Dziś chciała mi dogodzić kupując ulubione niegdyś
moje ciastka :| Rodzina pilnuje mnie żebym jadła, bo w ciągu ostatnich tygodni
bardzo schudłam... Odchudzanie zaczęło się pare miesięcy temu, od miesiąca
rzygam. A teraz NIE MOGĘ, bo w domu stale ktoś jest i mogliby to odkryć a tego
oczywiście nie chcę. Nie miewam teraz strasznych ataków, ale np. teraz zjadłam
kawałek cista i wariuję na myśl że nie mogę zwymiotować... Bo chcąc to zrobić
potrzebuje godziny w łazience. Nie umiem szybciej, no! ;/ I nie wiem co dalej
Nie mogę ćwiczyć bo dwa miesiące temu przeszłam mononukleozę. Organizm jest
jeszcze bardzo osłabiony po chorobie... To dopiero tydzień a ja już czuję się
cholernie wyczerpana psychicznie i mam wrażenie że gdybym mogła wymiotować tak
jak w czasie ostatnich tygodni to wszystko byłoby oko. Na pewno przytyłam
przez ten tydzień i słabo mi na samą myśl o tym ile mogę teraz ważyć :/
Boże, co robić?