Dodaj do ulubionych

a co wy na to???

11.07.07, 18:44
15 lat Bisacodylu w morderczych dawkach..fakt, linia modelki, oprócz tego
dieta warzywna, fitness itp...No i bisacodylu w aptekach zabrakło...Trzeci
tydzień, plus pięć kilo, serce i krążenie powoli szlag trafia ( a może wraca
do normy przez to..), spuchłam jak potwór, walczę dalej...Co robić w takich
sytuacjach, chcę wrócić do normalnego życia, na razie xenna max, mało daje,
dieta- obostrzona , ale trudno tu mówić o obostrzeniach kiedy otręby, suszone
śliwki i zero tłuszczu itp były zawsze podstawą mojego pożywienia...jem mniej,
ale niewie eto daje...Siemię lniane, senes, babka, kefir, ogórki.....i
nic...Miała ktos z was podobne problemy? Po jakim czasie daje się jako tako
funkcjonować? W terapeutów przestałam wierzyć, horrendalne pieniądze za
dziadowskie usługi....przynajmniej na Pomorzu, a szukałam dużo...I tylko
zostałam wyśmiana...
Proszę o opinię tylko tych, którzy wiedzą, o czym piszę, teorie też znam...
Pozdrawiam
S
Obserwuj wątek
    • ankaaa Re: a co wy na to??? 11.07.07, 20:22
      Szukaj dalej, ale tym razem dobrego specjalisty.
      Wrzuć w google - certyfikowani psychoterapeuci PTP i może bedzie ktoś z twoich
      okolic, ale też ważne - jak ktoś nie ma certyfikatu to wcale nie znaczy, że
      jest zły. NIe jest to żaden wymóg. I wejdź na forum głodne.pl - są tam namiary
      na sprawdoznych przez innych specjalistów.

      Drugie - do gastrologa warto się przejść. Tylko bądź z nim uczciwa i oswieć go,
      ile lat jesz i w jakich dawkach tabsy, na marginesie jedne z najgorszych. Nie
      bedę Ci prawić morałów, ze poczujesz skutki ich jedzenia w przyszłosci - ale
      gorsze niż zatwardzenie ..

      Trzecie i zakładam dla CIebie najważniejsze - stan ten minie ;))) Nie jedz
      żądnych środków przeczyszczających. Jedz teraz głównie bogatoresztkowe
      jedzenie - kasze, ryże etc. Do tego dodaj OLIWĘ z oliwek !!! (nie krople ale z
      2 łyzki) I będzie po problemie.
      Inne ważne - kup sobie Aspargin (potas&magnez) i zbadaj CHOLESTEROL !!! -
      jeżeli rzeczywiście nie używasz żądnych tłuszczy to możesz go mieć PONAD
      NORMĘ ! Tak niestety się dzieję, jak nie dostarcza sie żadnych tłuszczy to
      organizm sam zaczyna wytwarzać.

      Czwarte - tylko terapia leczy. Innej drogi nie ma
      • vitaa Re: a co wy na to??? 11.07.07, 21:27
        O matko Biacodyl :( wiem co znaczy jego zażywanie,całe noce nie spałam kiedy
        zazywałam :/ kiedys o mały włos sie nie wykończyłam dzięki temu IDEALNEMU
        WYPRÓŻNIACZU... :( na dzień dzisiejszy mam anoreksje-bulimiczną,żygam dzień
        dnia,ale juz w życiu nie sięgne po żadne przeczyszczacze-chyba najorzej
        wyniszczają człowieka jak tylko to możliwe...(waga 52kg przy wzroście 170
        gdybym zyła w Indiach ludzie modlili by sie do mnie jak do św.krowy)chociaz
        sama sie nie lecze wiewm,że jak każda z nas potrzebujesz specialisty...
    • martaaa23 Re: a co wy na to??? 11.07.07, 23:13
      kurcze, ja też mam podobny problem. Bez przeczyszczaczy ani rusz...probowalam,
      podobnie jak ty różncyh 'wybuchowych' (dla normalnie funkcjonujacego człowieka)
      mieszanek typy sok z kiszonej kapusty +kefir, jogurt; kefir z otrębami+ogorki
      kiszone, duzo owoców, warzyw, pieczywko pelnoziarniste...i co...i NIC. Niestety,
      tak jakby jelita w ogole nie działały. Jak zwykle kupiłam liscie senesu w
      sklepie zielarskim, bo z tego co zauwazylam tylko to na mnie działa, czekam na
      efekt, bo czuje sie pełna jak balon :(
      • lilly.lilly Re: a co wy na to??? 12.07.07, 10:58
        martaaa23 napisała:

        > różncyh 'wybuchowych' (dla normalnie funkcjonujacego człowieka)
        > mieszanek typy sok z kiszonej kapusty +kefir, jogurt; kefir z otrębami+ogorki
        > kiszone, duzo owoców, warzyw, pieczywko pelnoziarniste...i co...i NIC.
        > (...) Jak zwykle kupiłam liscie senesu w
        > sklepie zielarskim,

        Nie chcę być zrzędliwa, ale może nie powinnaś na forum umieszczać przepisów na
        wersje hard herbatek przeczyszczających i przeczyszczające mieszanki pokarmów.
        Po co podsuwać początkującym opatentowane wynalazki?

        Pozdrawiam i życzę powodzenia!
        • dierra odstawić 12.07.07, 13:44
          Ja brałam tabsy kilka lat na 100 % 7 lat a może dłużej i odstawiłam w ciągu
          tygodnia! Bałam się że nie wytrzymam ale udało się - już dwa miesiące. Od razu
          zaczęlam jeśc otręby i śliwki ale nie za dużo, bo słyszałam że to przynosi
          odwrotne efekty. Teraz jest dobrze, ale na początku - tydzien, dwa trzeba być
          cierpliwym, trzeba to po prostu przeczekać a minie. Powodzenia
    • balbinabalbina Re: a co wy na to??? 12.07.07, 21:31
      Nie znam tego leku, ale przez osiem lat pilam senes i same doskonale wiecie w
      jakim stanie bym moj organizm... Wiele razy chcialam przestac, ale sie nie dalo,
      az w koncu zaszlam w ciaze... No i wtedy musialam przestac... Pierwsze tygodnie,
      a nawet miesiace byly ciezkie (jedna kupa na tydzien to malo dla osoby tak
      psychicznie uzaleznionej od codziennego wyprozniania...)ale dawalam rade,
      oczywiscie otreby, sliwki, tluszcze, owoce, warzywa etc, wszystkie znamy te
      triki. Musze powiedziec, ze unormowalo sie dopiero po okolo 6 miesiacach (ale
      ciaza tez sprzyja zaparciom) i dzis kilka miesiecy po urodzeniu za nic w swiecie
      nie wypilabym ani nie zjadla przeczyszczacza (choc bulimia wrocila :( Nie wiem
      jak dlugo Twoj organizm bedzie dochodzil do siebie, ale moj dochodzil b dlugo i
      teraz jem b duzo owocow i surowych warzyw zeby funkcjonowac. Zycze powodzenia i
      wytrwalosci! Acha, sport tez pomaga i to bardzo (bieganie) no i duze ilosci wody...
    • trista1983 Re: a co wy na to??? 20.07.07, 14:42
      Tragedia... Ja też mam bulimię i od kiedy nie ma bisacodylu w aptekach strasznie
      cierpię. Waga idzie w górę w zastraszającym tempie. Moja historia zaczęła się od
      drastycznego odchudzania. Dietę przeznaczoną na 13 dni stosowałam przez kilka
      miesięcy i schudłam 20kg. Niestety, psychika zaczęła się domagać małych
      grzeszków i teraz jestem w kropce. Bisacodyl pomagał, ale teraz go nie ma...
      Mniej jedzenia w moim przypadku nie pomoże, bo teraz spożywam nie więcej niż
      800kcal dziennie, wciąż jem tak jak na diecie. Mój metabolizm jest totalnie
      poprzestawiany i więcej zjeść nie mogę. I tak już przez całe życie... Zamiast
      xenny polecam alax w bardzo dużych ilościach plus herbatki z senesu, a od czasu
      do czasu sól gorzką. Nie jest to może to samo działanie co bisacodyl, ale
      potrafi ładnie przeczyścić.
      Pozdrawiam.
      • ankaaa Re: a co wy na to??? 20.07.07, 14:54
        1. Przeczyszczanie nic nie daje - wszysktie kalorie zostały wchłonięte
        wcześniej.
        Więc dla wagi ciała NIE MA ZNACZENIA twoje stosowanie przeczyszczaczy !!!!

        2. Wystarczy myśleć -> jak chcesz żeby twój organizm normalnie się wypróżniał
        skoro dajesz mu tylko 800 kcal ?

        3. I NAJWAŻNIEJSZE -
    • sirene74 mija miesiąc... 21.07.07, 01:12
      Dziś miesiąc mija a ja żyję...bez tabletek...o rany:)
      Pierwszy raz od dobrych nastu lat bez garstki prochów dziennie i da się, to tak
      na pocieszenie wszystkim, można..
      Najpierw okropnie puchłam, tak jest zreszta nadal, zostawiłam tez na razie
      dorażnie senes, ale gdzie mu tam, ilościom również, do poprzedniej mocy i dawek...
      Przytyłam , i owszem, kilka kilo... i juz nie jestem tak szczupłą...ale
      ogólnie..tak mam wrażenie...cholera, lepiej jest!Z psychika też... Powolutku i
      się udaje, trzymajcie kciuki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka