aleksa-89
04.12.07, 06:33
poczytałam sobie troszke o tym co piszecie, no i szczerze
powiedziawszy jest mi smutno...jezeli pomyśle sobie że mam zyc z tą
chorobą 10lat to aż płakac mi się...ja z nią już walcze ponad 2lata
i juz mam tego dosyc...ostatnio wszystko było ok, tzn. nie
wymiotowałam(wogóle o tym nie myślałam), nawet nie miałąm wyrzutów
sumienia, że za dużo zjadłam, nawet dostałam okresu po
4miesiącach...i nagle wszystko się popsuło...wiem że to moja wina,
ale problemy którym muszę stawic czoło jak na razie mnie
przytłaczają i nie mogę sobie z nimi poradzic...a poza tym w tym
roku czeka mnie matura wiec nie chciałąbym już miec problemów z
bulimią...już parę razy próbowałam z tego wyjśc, ale jak widac bez
skutecznie...lecz mam nadzieję ze dzisiejszy dzień bedzię dla mnie
dobrym początkiem i że dzisiaj tego nie zrobie, ani jutro, ani w
najbliższym czasie...mam nadzieję, że dziewczyny pomożecie mi w tym,
tzn. bedziecie mnie wspierac na duchu, a ja postaqram się nikogo nie
zawiesc a przede wszystkim siebie :)