babeczka.mniam
02.01.08, 14:07
Opowiem wam cos o sobie. Cos, co da wam nadzieje.
Moja historia to rok anoreksji i prawie 3 lata bulimii. REgularne wymioty, podrapane dlonie, pociete nadgarstki. Wpadłam z deszczu pod rynnę bo jestem depresyjna ale się lecze. Od roku. W najgorszym momencie życia wazyłam 81kg. odkąd zaczęłam sie leczyc, brać fluoksetyne i antydepresanty i NORMALNIE JEŚĆ, schudłam 18kg. mam chłopaka, mam chęci do zycia. Zmieniłam prawie wszystko- kolor włosów, ubrania, nastawienie, poczucie wlasnej wartości. To co zyskałam, jest niewspółmierne z tym, co mogłam stracic i co straci lam przez lata choroby.
Wiem czym sa problemy z jedzeniem. wiem, że od jednego ciastka nie przytyje. wiem, ze moge zjeśc nawet w nocy i wiem, że mogę jeśc czekoladki, gdy Luby mnie nimi karmi. zaakceptowałam siebie i znalazł sie ktoś, kto zaakceptował mnie. Ale najwazniejsza była decyzja o leczeniu i pozytywne nastawienie do tego leczenia.
Życze wam w nowym roku samych dobrych decyzji, dni bez wymiotów i dużo samoakceptacji
babeczka:*