Dodaj do ulubionych

troche pozytywów

02.01.08, 14:07
Opowiem wam cos o sobie. Cos, co da wam nadzieje.
Moja historia to rok anoreksji i prawie 3 lata bulimii. REgularne wymioty, podrapane dlonie, pociete nadgarstki. Wpadłam z deszczu pod rynnę bo jestem depresyjna ale się lecze. Od roku. W najgorszym momencie życia wazyłam 81kg. odkąd zaczęłam sie leczyc, brać fluoksetyne i antydepresanty i NORMALNIE JEŚĆ, schudłam 18kg. mam chłopaka, mam chęci do zycia. Zmieniłam prawie wszystko- kolor włosów, ubrania, nastawienie, poczucie wlasnej wartości. To co zyskałam, jest niewspółmierne z tym, co mogłam stracic i co straci lam przez lata choroby.
Wiem czym sa problemy z jedzeniem. wiem, że od jednego ciastka nie przytyje. wiem, ze moge zjeśc nawet w nocy i wiem, że mogę jeśc czekoladki, gdy Luby mnie nimi karmi. zaakceptowałam siebie i znalazł sie ktoś, kto zaakceptował mnie. Ale najwazniejsza była decyzja o leczeniu i pozytywne nastawienie do tego leczenia.
Życze wam w nowym roku samych dobrych decyzji, dni bez wymiotów i dużo samoakceptacji

babeczka:*
Obserwuj wątek
    • urselka Re: troche pozytywów 02.01.08, 15:11
      :)
      troche pozytywow?
      Swietny pomysl. :)
      Hmm...znow zaczelam malowac. Nareszcie naucze sie malowac akwarela. :)
      zawsze o tym marzylam, ale przez ponad 3 lata nie mialam w reku pedzla...wazne
      bylo tylko (nie)jedzenie...
      I wreszcie pisze ksiazke. Tkwila w mojej glowce tyle lat. Czas najwyzszy ja
      napisac.
      Ale wiem, ze gdybym nie przeszla przez to wszystko, nic by z tej ksiazki nie
      wyszlo...to w koncu poniekad moje zycie... ;)

      Mam cudownego chlopaka...i zaczynam wierzyc, ze na Niego zasluzylam! :)
      Po malu zaczynam sie usamodzielniac. Przestaje slepo wierzyc rodzicom. Zbieram w
      sobie odwage by umiec wyrazac swoje zdanie.

      Ucze sie zyc
      kochac
      jesc juz nawet umiem. :)

      Poznalam kilka cudownych istotek...
      dziekuje ze jestescie.
      Dziekuje Soniu, bardzo mi pomagasz...
      dzieki Tobie sama porzadkuje swoje zycie. Godze sie z dawnym bolem, ucze sie
      sobie samej przebaczyc...

      DZIEKUJE za Was wszystkie i za to forum. :)
      Dziekuje, ze walczycie i wzajemnie sie wspieracie.


      Najbardziej ciesze sie, ze odkrywam, ze istnieje swiat bez ana i buli.
      Istnieje i nie musi tak koszmarnie bolec, jak moje zranione, zleknione i
      wiecznie uciekajace przed miloscia, choc tak bardzo bardzo jej pragnace,
      serduszko...

      :)
    • agi19 Re: troche pozytywów 02.01.08, 15:29
      powodzenia:)
      odezwij sie na moją skrzynkę, jesli chcesz...
      pamietam o Tobie-agi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka