sabinac-0
06.02.09, 13:28
Wiele watkow na tym forum dotyczy relacji anorektyczek z matkami.
Matki sie kocha i nienawidzi, podziwia sie je, wspolczuje im,
oskarza sie je i obarcza wina za problemy corek. Co jakis czas
zbolala matka prosi o rade a forumowi specjalisci wypowiadaja sie na
temat roli atmosfery w domu w powstawaniu zaburzen odzywiania u
dziewczat.
Wszyscy zakladaja ze jedyna osoba dpowiedzialna za atmosfere w domu
i szczescie rodzinne jest kobieta.
Tak sie uwaza, nawet w bajce o Kopciuszku ojciec zostaje czysty i
niewinny, nikt nie ma do niego cienia pretensji ze pozwolil drugiej
zonie sprowadzic corke do roli sluzacej.
Pytam - czy na pewno?
Fakt, typowa konfiguracja rodzinna anorektyczek to silna, wladcza
matka i nieobecny ojciec.
Ale poza rzadkimi przypadkami gdy ojciec nie zyje, oni nie
rozplywaja sie w powietrzu, mieszkaja w tym samym domu lub odeszli
ale w dalszym ciagu sa ojcami.
Jakie sa ich relacje z corkami, jak ich postepowanie wplywa na
chorobe corki?
Jeszcze nie widzialam na tym forum postu od ojca anorektyczki.