algebraaa
17.02.09, 09:19
Jest sporo kobiet, ktore faworyzuja swoich synkow, wyrózniając ich, pozwalając
na wiele rzeczy, w przeciwieństwie do wlasnych córek. Wychowuja na takich,
ktorzy to potem traktuja swoja dziewczyne jak sluzaca, ktora najlepiej by byla
ich druga mamusia. Przeciez im sie to nalezy!
Co gorsza niektore matki czesto uwazaja, ze zadna dziewczyna nie zasluguje na
ich idealnego synka.
Wydaje mi sie, ze ojcowie czesto traktuja oschle swoje corki. Nie zapewniaja
ich tak bardzo o swojej milosci jak to robia matki wobec synow.
U kogo my mamy znalezc taka bezwgledna milosc? Czy patrzac na taki schemat
rodziny (oczywiscie nie zawsze tak jest) dziewczyna nie moze wpasc w kompleksy?
Zastanawiam sie tez czemu kobiety(matki) traktuja swoje potencjalne synowe
jako wrogow? Czy miedzy kobietami nie bedzie nigdy prawdziwej solidarnosci,
tylko tak czesto bedziemy webec siebie wrogami? Kobieta - kobiecie wrogiem??
Czy to walka o samca, milosc rodzicow, albo cos innego?
Co o tym sadzicie dziewczyny?