only_bluszczowa
14.04.09, 16:10
..pakuje sie w cos niebezpiecznego.Od jakis dwoch miesiecy robie sobie
parodniowe glodowki cwicze albo objadam sie i biore przeczyszczacze a wczoraj
probowalam nawet zwymiotowac a wszystko to dla wyzszego celu jakim jest
schudniecie.Wmowilam sobie ze gdy strace pare kilo bede wkoncu podobac sie
sobie->pokocham sie->wzrosnie moja samoocena.Najbardziej kusi chyba mozliwosc
sprawowania kontroli nad chocby jedna rzecza w zyciu nad jedzeniem.
Czytam rozne watki tu i wspolczuje ludziom jednak mysle sobie to tylko
jedzenie tak jak moge je odstawic tak moge do niego w kazdej chwili
wrocic.Byly juz pierwsze zawroty glowy krwotoki z nosa jednak to caly czas dla
wyzszego celu.Sytuacja w ktorej jestem tak mi sie podoba fascynuje mnie ze nie
moge sobie wyobrazic ze znajde sie kiedys na dnie i bede chciala porzucic ten
swiat.Piszac to widze jaka jestem glupiaale to nic nie da.Wczoraj sprobowalam
zwymiotowac dzis mysle zeby zobaczyc po ilu dniach bez jedzenia zaslabne -
nienormalne to jest wiem.Do psychologa chodze zaczelam jakis czas temu kiedy
jeszcze sie nie odchudzalam.On oczywiscie wie o tym co teraz robie ale w tej
kwestii tylko mnie nakreca mowiac ze schudlam ze wkoncu nie bedzie mnie
widac.Wszystko to jest dziwne i szalone ale tylko moje.