Gość: Krisó Tadzio Pakero ;) IP: *.altkom.com.pl 19.11.01, 12:01 Wchodzi do autobusu niski, maksymalnie "napakowany" szczyl i mówi: - Jestem mały Tadzio, "pakero"! - powiedział, potrząsając głową. - I nie kasuje biletów! - dodał. Kierowca spojrzał w lusterko, ale kiedy zobaczył napakowanego gówniarza, nic nie powiedział tylko ruszył dalej. Za tydzień znów do tego samego autobusu wchodzi ten sam szczyl i mówi: - Jestem mały Tadzio, "pakero" i nie kasuje biletów! Kierowca znów spogląda w lusterko, ale weź i zwróć takiemu uwagę, jeszcze gębę obije. Trudno - jedzie dalej. Sytuacja powtórzyła się przez kilka następnych tygodni. Kierowca w końcu nie wytrzymał; wziął 3 miesiące bezpłatnego urlopu, zaczął chodzić na siłownię, boks, zaczął brać koks, ćwiczył bez ustanku. Rozrósł się tak, że jak wrócił do pracy koledzy go nie poznali. Wsiada do autobusu, jedzie w trasę i myśli: "Niech teraz ten gnojek tylko spróbuje tego co poprzednio". Na którymś przystanku wsiada znajomy szczyl i mówi: - Jestem mały Tadzio, "pakero" i nie kasuje biletów. Kierowca wypada z kabiny podbiega do niego i krzyczy z góry: - A to niby, cholera, dlaczego?!! - Bo mam miesięczny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Ostatnia posługa IP: *.altkom.com.pl 19.11.01, 12:03 W szpitalu leży pod tlenem umierający facet. Przychodzi do niego ksiądz, żeby go wyspowiadać. Przysiadł na jego łóżku i mówi: - Tak, synu, powiedz mi ostatnie swoje grzechy. - Ch..., ch... - O przepraszam, widzę, że masz maskę tlenową. Więc masz tutaj kartkę, długopis i napisz. Facet napisał coś i zmarł. Ksiądz bierze kartkę i czyta: "Chamie zejdź z przewodu tlenowego...". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Żartowniś IP: *.altkom.com.pl 19.11.01, 12:05 Zdyszany podróżny wpada w ostatniej chwili na peron kolejowy, podbiega do kolejarza i pyta: - Panie, jaki ten pociąg? - Niebieski - odpowiada spokojnie kolejarz. - Ale dokąd ? - poprawia się podróżny. - Do połowy - odpowiada z uśmiechem kolejarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Sposób na cioteczki.. IP: *.altkom.com.pl 19.11.01, 12:07 Kiedy byłem młodszy nienawidziłem chodzić na śluby. Wydawało mi się, że wszystkie ciotki i podstarzałe krewne przychodzą do mnie, trącają mnie w żebra, mówiąc "Teraz twoja kolej". Brrr!!! Przestały, kiedy zacząłem robić im to samo na pogrzebach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Profesór, doktór Wiktór... IP: *.altkom.com.pl 19.11.01, 12:09 Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność. Doktorant: - Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez stanika. Puff! Zniknął. Doktor: - Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula. Puff! Zniknął. Profesor: - Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Diagnoza IP: *.altkom.com.pl 19.11.01, 12:41 Przychodzi baba do lekarza, ten ją bada i każe przyjść z mężem. Przychodzą więc oboje, lekarz każe babie wyjść na korytarz i mówi do faceta, że stan żony jest poważny i wymaga częstego zaspokajania jej potrzeb seksualnych - najlepiej raz dziennie. W przeciwnym razie rokowania będą bardzo złe, może nawet umrzeć. Zadanie poważne, odpowiedzialność wielka - ale to pan jest przecież mężem... Facet wychodzi i żona pyta go z niepokojem i nadzieją w głosie: - Stefan... co powiedział lekarz??? . . . . . . . . . . . . . . - Umrzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Student i gliniarz :] IP: *.altkom.com.pl 19.11.01, 12:43 Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta: - Widzę, że nie pracujemy. - Nie pracujemy - potwierdza student. - Opieprzamy się... - mówi dalej policjant. - Ano, opieprzamy się - potwierdza student. - O! Studiujemy... - rzecze policjant. - Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Zaczepny pijak.. IP: *.altkom.com.pl 21.11.01, 09:32 Trzech facetów piło w barze. Nagle do baru wszedł pijak, podszedł do nich i mówi do gościa w środku: -"Twoja matka daje najlepiej w całym mieście!" Wszyscy oczekiwali bójki, ale gość zignorował pijaka, który chwile potem gdzieś odszedł i zniknął. Dziesięć minut później pijak pojawił się znowu, podchodzi to tego samego faceta i mówi: - "Właśnie miąłem twoja matkę, była super". I znowu facet nie podjął wyzwania. I znowu pijak gdzieś zniknął. Kwadrans później pojawił się kolejny raz i ogłosił: - "Twoja matka świetnie robi lachę"! Facet popatrzył na niego i powiedział: - "Idź do domu, tato, jesteś pijany..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Dwa penisy IP: *.altkom.com.pl 23.11.01, 16:59 Pewnego razu spotykaja sie ze soba dwa penisy. Po dlugiej rozlace witaja sie, jak to kumpel z kumplem: - czesc stary, jak leci, co nowego? - eee, nic, wszystko mi zwisa, a co u ciebie? - ech,ty to masz dobrze.Moj wlasciciel co wieczor pakuje mnie w bialy worek, wklada do ciemnej windy i musze w niej jezdzic dotad, az sie porzygam!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Mielim IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 17:45 Czy jest mielone? -Mielim. -To ja poczekam. -Nie trzeba, mielim wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Zdrada!!! IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 17:46 Wchodzi maz do sypialni i spotyka zone w lozku z kochankiem. Pyta: - Co wy tu robicie?! A zona do kochanka: - A nie mowilam, ze debil?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Co za gość... IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 17:47 W luksusowym hotelu przy basenie stoi elegancko ubrany pan i krzyczy z zachwytem: - Wspaniale, niewiarygodne! Podchodzi drugi elegancko ubrany pan i kulturalnie pyta: - A czym to sie pan tak zachwyca? Na to on odpowiada: - Prosze tylko spojrzec, to moja cudowna zona. Wczoraj nauczyla sie plywac, a dzisiaj nurkuje i juz pol godziny wytrzymuje pod woda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Śklane łoko IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 17:48 Pewien gosc z jednym sztucznym okiem chcial koniecznie zrobic prawo-jazdy. Niestety odpadl na badaniach lekarskich. Idzie wkurwiony ulica - a tu nagle jakis niezle pedzacy motocyklista stracil panowanie nad kierownica i pieprznal w slupa. Gosc podbiegl do motocyklisty, sprawdzil puls - pulsu nie wyczul. Przez chwilke pomyslal, poczym wydlubal mu oko i zamienil je ze swoim sztucznym okiem: sobie wsadzajac oko motocyklisty a motocykliscie wsadzajac swoje sztuczne. Na drugi dzien po zdarzeniu ukazaly sie w prasie artykuly zatytuowane: "motocyklista z dwoma szklanymi oczami prowadzil motor" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Akrobata IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 18:13 Babcia z wnuczkiem na spacerze. Babcia usiadla na lawce i robi na drutach, a wnuczek smiga wkolo parku. Co chwile przejezdza kolo babci i chwali sie, jak to on umie jezdzic: - Babciu, babciu! Bez raczek, bez raczek! Kolejne okrazenie, wraca za chwile: - Babciu, babciu! Bez nozek, bez nozek! Kolejne okrazenie: - Babciu, babciu! Bez raczek i bez nozek! Kolejne okrazenie, tym razem potrwalo troche dluzej. W koncu wnuczek wyjezdza pokiereszowany i mowi: - Fafciu, fafciu! Bef fabkof, bef fabkof! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó LISTY DO I OD REDAKCJI IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 18:15 LISTY DO I OD REDAKCJI Droga redakcjo, bylam ostatnio u ginekologa, ktory po badaniu stwierdzil, ze jestem stworzona do baletu. co robic? zaklopotana Od redakcji: droga zaklopotana. Swietnie trafilas. W najblizsza sobote organizujemy w redakcji niezly balet. zapraszamy. Zapamietaj adres tego ginekologa. redakcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó 350 mm IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 18:17 Na ścianie: "Mam 35 cm w zwisie, czekam na propozycje" a pod spodem dopisek: "Fajnie. Przyjdz przepchac mi wanne i zlewozmywak" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Ogloszenie w kurorcie IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 18:18 "W miejskim parku grasuje maniak seksualny. Dojazd autobusami 25 lub 11." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Bydle IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 18:20 Dziabnięty facet odwadnia się na chodnik. Obok niego przechodzi kobieta i zniesmaczona rzuca w jego stronę: - Ale bydle !!!!! Koleś odpowiada: - Sie pani nie boi, mocno go trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Blondi (niezły materiał ;) IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 18:22 Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mowi: - Mamo, czy to prawda, ze dzieci rodzac sie wychodza z tego samego miejsca w ktore chlopcy wkladaja ich czlonki? Matka zadowolona, ze nie musi poruszac tego tematu sama mowi: - Tak coreczko, tak. Na to blondynka: -A czy przy porodzie nie powybija mi zebow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Wynalazki IP: *.altkom.com.pl 27.11.01, 18:25 Wynaleziono maszyne przenoszaca podczas porodu czesc bólu z matki na ojca. Jedna para postanowila ja wykorzystac . Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekrecil pokretlem i przeniósl 10% bólu na ojca. Patrzy - kobiecie ulzylo, ale ojciec dalej sie usmiecha . No to dal 40% bólu na ojca. Kobieta juz prawie rozluzniona a ojciec dalej sie usmiecha. Zdziwiony lekarz dal 100% bólu na ojca. Kobieta zaczela sie usmiechac, rozluznila sie juz calkiem, zas ojciec... dalej usmiechniety i zadowolony. Poród dalej przebiegal gladko. Po porodzie szczesliwe malzenstwo wraca do domu. Patrza, a pod klatka lezy martwy listonosz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Cichy pub... IP: *.altkom.com.pl 28.11.01, 10:30 Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do baru, daje znak barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już blisko, kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoją twarz do jej twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego gęstą, krzaczastą, czarną brodę. - Czy to ty jesteś tu właścicielem? - pyta, miękko dotykając jego twarzy dłońmi. - Nooo, nie - odpowiada mężczyzna. - A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiać - szepcze, przejeżdżając dłońmi poza brodę, w stronę czupryny. - Niestety, nie ma go - dyszy barman, najwyraźniej podniecony. - Może ja pomogę? - Tak. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego - kobieta ciągnie dalej niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i pozwalając mu ssać je delikatnie. - Powiedz szefowi, że w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Wierny rycerz IP: *.altkom.com.pl 28.11.01, 11:41 Po kilku dniach ciężkich bojów wierny rycerz powrócił do królewskiego zamku. Klęknął przed majestatem, złożył u stóp króla zakrwawiony i wyszczerbiony miecz i powiedział: - Wasza Wysokość, przez ostatnie pięć dni wyrzynałem w pień wsie, puszczałem z dymem miasta, gwałciłem kobiety, topiłem dzieci - wszystko, by pognębić twoich wrogów na zachodzie... - Zaraz, zaraz... - przerwał niepewnie król. - Przecież ja nie mam żadnych wrogów na zachodzie. - Teraz już masz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Zasady... IP: *.altkom.com.pl 28.11.01, 15:00 Wieczor po trzydniowym (hucznym?) weselu. On w zmordowanym juz dosyc garniturze siedzi zmeczony balowaniem naprzeciw niej w sukni slubnej, ktora juz nie jest taka jak byla 3 dni wczesniej: bialutka i szeleszczaca. Goscie sie rozeszli a od jutra zaczyna sie normalne zycie. Moment taki sam dobry jak kazdy inny na ustalenie chociaz podstawowych zasad na reszte dni (i nocy?). -"Kochanie, chcialbym, zebysmy moze ustalili teraz kilka spraw. Kocham Cie bardzo i tak dalej, ale nie chcialbym, zeby nasz slub zbyt wiele zmienil w moim zyciu. Wiesz, ja mam kolegow, czasem jezdzimy na ryby, czasem na mecz, czasem zostajemy po pracy w barze czy na bilardzie.Moze sie zdarzyc, ze np. wroce pozno albo nie wroce na noc i nie chcialbym z tego powodu widziec zadnych scen zazdrosci czy zlosci, tak zebym wtedy zalowal - jak niektorzy moi koledzy, ze sie ozenilem. Jesli masz cos przeciwko moim rozrywkom czy znajomosciom, powiedz mi to najlepiej teraz i ustalimy co i jak." -"Przeciwko?"- ona na to szczerze zdziwiona - "...alez kochanie, absolutnie nie! Bardzo szanuje Twoich kolegow itd, ale chcialabym, zebys zapamietal, ze od jutra poczynajac, kolacja w tym domu bedzie miedzy 18 a 19-ta, a seks gdzies pomiedzy 21 a 23-cia, OBOJETNIE czy jestes czy Cie nie ma." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Górale IP: *.altkom.com.pl 28.11.01, 15:06 Młodej, pięknej dziewczynie zepsuł się przed Nowym Targiem samochód, elegancki mercedes. Miała szczęście, akurat drogą szło dwóch górali. Znali się trochę na mechanice i naprawili samochód. Dziewczyna proponuje im pieniądze, ale oni kręcą głowami i mówią wprost, że zapłatę to oni chcą, ale w naturze. Rozbawiona dziewczyna zgadza się. - Dobrze chłopcy, ale przedtem założę wam takie gumki, żebym w ciążę nie zaszła... Transakcja odbyła się jak należy. Wszyscy byli zadowoleni. Po kilku dniach w knajpie spotykają się ci sami górale. - Pisała do ciebie? - Nie. A do ciebie? - Też nie. - Słuchaj, czy ci zależy na tym, aby ona nie zaszła w ciążę? - Nie zależy. - To może ściągniemy te gumki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó polic IP: *.altkom.com.pl 28.11.01, 15:15 Facet kupil sobie nowe BMW. Jedzie, jedzie, az tu nagle widzi za soba mrugajacego koguta. Chce sie zatrzymac, ale nagle przyszla mu do glowy mysl "Przeciez nikt nie przegoni mojej beemki" i gazu... Ale po chwili sie zreflektowal i zatrzymal. Polic podchodzi bez slowa, sprawdza papiery i mowi: "to jest koniec mojej zmiany, jest piatek 13-go, nie chce mi sie wypisywac papierow. Jak pan znajdzie usprawiedliwienie, ktorego jeszcze nigdy nie slyszalem, to puszcze pana wolno bez mandatu". Facet pomyslal przez chwile i mowi: "w zeszlym tygodniu moja zona uciekla z policjantem. Jak zobaczylem teraz radiowoz, to myslalem, ze chcecie mi ja zwrocic". Polic puscil faceta. Odpowiedz Link Zgłoś