Dodaj do ulubionych

Z innej beczki

22.09.10, 21:59
Mam nadzieję że nie skasuje się ten wątek,ale chciałabym z wami porozmawiać co kogo denerwuje,bo mnie niemoc naszych instytucji państwowych,takich jak policja sąd i inne.Jestem cholernie wściekła,zła i nie wiem jeszcze co mi do łba strzeli jeszcze z tego powodu.Chcecie piszcie,nie piszcie jak kto woli.
Obserwuj wątek
    • lorek08 Re: Z innej beczki 22.09.10, 22:28
      mnie denerwuje fakt,ze jako samotna matka po smierci narzeczonego dostaje zasilek i rodzinne-lacznie ok 250 zl. i gdyby nie renta 600 zl nie mialabym nawet na chleb. w innych krajach wychowujac dziecko ma sie kupe kasy a tu takie grosze. i mnie to wnerwia do tego stopnia,ze jak bedzie okazja to pie... ta Polske i spadam stad
      • aqua696 Re: Z innej beczki 22.09.10, 22:47
        lorek a po nazeczonym dziecko nie ma renty??
        I juz konczy sie eldorado samotnych za granica...tna tna i beda ciac...
        • isabelka20 Re: Z innej beczki 22.09.10, 22:53
          ale patrząc z drugiej strony dlaczego samotne matki mają mieć specjalne przywileje? Ja rozumiem, że powinny w niektórych kwestiach, ale sorry jak nie mam kasy to idę do pracy.
          • aqua696 Re: Z innej beczki 22.09.10, 23:17
            Izabelka z tym sie zgodze choc sa wyjatki...
            Ale ogolnie placz o niewypracowanie renty??
            Sa rozne zasilki o ktore mozna sie starac ale czesto wchodzac w szara strefe nawet wynajmu sie traci.
            A niestety czesto w razie naglej smierci dzieci, zona zostaja bez srodkow dozycia.
            Widzac opiekunczosc dla samotnyc-kiedy dziecko na NN wpisane...widze jak juz czkawka sie to odbija i jak tna tna i maja gdzies protesty..poniewaz czesto ten schemat idzie dalej na dzieci..
            A skoro babka co 2-3 lata rodzi dziecko NN to co tyle niepokalanych poczec??
    • lorek08 Re: Z innej beczki 23.09.10, 00:19
      napisalam,ze gdyby nie renta nie mialabym za co zyc. na szczescie przyznali rente.
      Dawid mial 20 lat.gdyby nie mial praktyk zostalabym bez kasy. Myslisz,ze zawsze latwo jest isc do pracy? Ja nie mam z kim dziecka zostawic. Ode mnie wszyscy pracuja a na strone Dawida liczyc nie moge. Na moim osiedlu jest 1 zlobek-za prawie 500 zl.
      opiekujac sie dzieckiem nic nie robie ? mam etat od 7-21
      zapierniczam przy malej od rana do wieczora. i co? za kilkadziesiat lat do emerytury mi tego nie wlicza.
      namawiaja do powiekszania rodziny-to niech panstwo pomaga.
      dorabiam jak moge.teraz mieszkam u mamy wiec wydatki mniejsze ale i tak co miesiac musze 300 zl wydawac na nasze poprzednie mieszkanie bo chce na wiosne tam wrocic.
      moze zaczna ciac ale teraz jest ok. sasiedzi rzucili wszystko i wyjechali do angli. jest im tam super
      za kilka dni kolezanka tez jedzie. zostawia z facetem 2,5letnia corke i 5 miesiecznego synka.
      najpierw myslalam o niej zle,ze zostawia dzieciakow na conajmniej 3 miesiace. ale teraz dochodzi do mnie,ze czasem trzeba aby miec za co pozniej zyc
      • aqua696 Re: Z innej beczki 23.09.10, 00:40
        Lorek nie atakowalam jak ty..
        Poczytaj ile osob nie ma renty bo zabraklo...bo nie mysleli o tym wczesniej..
        Nie za wszelka cene..
        ale jesli nie ma na zycie to zakasuje sie rekawy...nie zawsze praca na etat jest latwa..szczegolnie poczatki
        Zlobki, przedszkola to temat rzeka..ale zauwaz wiele dziewczyn sobie radzi..powoli powolutku..oczywiscie najtanszym opiekunem i pewnym jest babcia.
        Opiekujesz sie dzieckiem...zauwaz ile dziewczyn idzie do pracy..
        Sa zasilki za granica ale czas oczekiwania, weryfikacji, wymaganie pracy..jeszcze niedawno nie mialo miejsca..
        Nie bede nikogo odwlekac od decyzji wyjazdu..ale tam tez trzeba pracowac, aby potem dostac pomoc..
        Wiec nie dziwie sie twojej kolezance iz rzuca sie sama na wielka wode..ale jesli wszystko/czego jej zycze/ulozy to po jakims czasie sprowadzi rodzine, i bedzie miala z gorki.
        PS slowo renta kryje pod soba rozne swiadczenia rowniez rente zdrowotna.
        • malgoska182 Re: Z innej beczki 23.09.10, 07:42
          Co mnie denerwuje?Obok czego nie potrafie przejsc do porzadku dziennego?
          Denerwuje mnie ,ze Polacy nie maja szacunku do drugiego czlowieka .Tym samym nie szanuja siebie.Poza granicami sa postrzegani jako pieniacze,zlodzieje,kretacze,przede wszystkim alkoholicy.Inni widza w Polakach swietnych fachowcow,pracowitych.Ale kazdemu wolno widziec ,co kto chce.Problemem jest to ,ze Poalcy nie chca, zeby sie to zmienilo.W mentalnosci Polakow pozostaje ,ze ten kto ma jest kims,kto jest u wladzy jest kims.Obojetnie jaka to wladza .Od najwyzszych stanowisk do stanowisk tzw.nic nie znaczacych, kazdy uwaza ,ze jest najwazniejszy .Co wiecej gdzies w swojej glowie "uklada",ze ludzie sa jego podwladnymi,moze z wysokosci swego stanowiska robic co chce.
          Denerwuje mnie,ze ludzie,ktorym w jaki sposob w zyciu nie wyszlo(teraz nie wyszlo ,glowa do gory wszystko moze sie zmienic)uwazaja ,ze sa gorsi,ze im szacunek sie nie nalezy.Uwazam,ze te osoby powinny domagac sie takiego samego szacunku jak inne "zasluzone osoby.
          To samo dotyczy Forum. Kazdego Forum.Osoba"rzadzaca"jest tylko moderatorem.Wiec wie ,co nalezy do obowiazkow moderatora.Moderator jest osobą w głównej mierze odpowiedzialną za ocenę jakości komentarzy oraz ich edycje (w tym kasowanie całych tematów tudzież wątków).Ale obowiazkiem kazdego moderatora jest nienaduzywanie swojej wladzy.Jak z tym jest mozemy zaobserwowac.
          Osoby potrzebujace, moim zdaniem nie powinny byc ulegle i bac sie ,ze "gora"moze odciac im pomoc.Dla mnie uwlaczajace ludzkiej godnosci sa niektore komentarze i to glownie komentarze ludzi trzymajacych wladze,albo ktorym sie wydaje ,ze sa ponad wszystkim i wszystkimi.Bo do tego nie upowaznia pretensjonalne imie ,czy rownie pretensjonalny nick.
          Panie w tym watku poruszaja temat pomocy rodzinie .Porownuja skale tej pomocy w kraju i za granica.
          Osoby,ktore za granica byly na wczasach nie sa w stanie powiedziec jak to naprawde jest.Slyszec od kogos? Malo wiarygodne,bo najczesciej ludzie pieknie to ubieraja,chcac wzbudzic w sluchaczu zazdrosc(widzisz siedzisz w kraju ,a ja np.w UK czu Irlandii mam wszytsko za darmo, popatrz jak mi sie powodzi) czy litosc( myslac , moze mnie chce ta osoba poprosic o pomoc,moze chce pozyczyc pieniedzy,wiec udam biedaka).Kazdy kraj ma swoj indywidualny program pomocy.Trzeba tak jak i w Polsce spelniac krytera .Bardzo rozwinieta jest pomoc dla osob z dziecmi niepelnosprawnymi.Kobiety czy dzieci bite czy zastraszane maja opieke .Niektorzy to zbyt wykorzystuja i wtedy jest tak ,ze ojciec dziecka nie moze zblizyc sie do dziecka,odwiedzac,bo zona zeznala,ze sie meza boi ,ze uderzyl ja przy dziecku.Nie ma konfrontacji.Kobieta ma racje i moze faceta zniszczyc.Wszystko ma swoje zle i dobre strony.Trzeba byc uczciwym wobec siebie i innych .A powiedzenie "patrz ,zeby przez Ciebie nikt nie plakal" jest madrym powiedzeniem.Bo dobro dane powraca.Krzywda wyrzadzona innym tez.
          • mamasi Re: Z innej beczki 23.09.10, 10:22
            nic dodać, nic ująćsmile
          • bj32 Re: Z innej beczki 28.09.10, 20:42
            "Osoba"rzadzaca"jest tylko moderatorem.Wiec wie ,co nalezy do obowiazkow moderatora.Moderator jest osobą w głównej mierze odpowiedzialną za ocenę jakości komentarzy oraz ich edycje (w tym kasowanie całych tematów tudzież wątków).Ale obowiazkiem kazdego moderatora jest nienaduzywanie swojej wladzy.Jak z tym jest mozemy zaobserwowac."
            No. Jedno sprostowanie: moderator nie jest "osobą'rządzącą'". Mylisz pojęcia.
            "Osoby potrzebujace, moim zdaniem nie powinny byc ulegle i bac sie ,ze "gora"moze odciac im pomoc"
            "Góra" to kto?
            "Dla mnie uwlaczajace ludzkiej godnosci sa niektore komentarze"
            Naruszenia Regulaminu i Netykiety należy zgłaszać. Gdzie? Przeczytaj Regulamin - będziesz wiedziała.
            "ludzi trzymajacych wladze,albo ktorym sie wydaje ,ze sa ponad wszystkim i wszystkimi.Bo do tego nie upowaznia pretensjonalne imie ,czy rownie pretensjonalny nick."
            Yyyyy... co? Władza wynikająca z tego, ze rodzice nadali imię? Małgoś, czy Ty wiesz, co piszesz? Czy tak zwady tylko szukasz, jak zawsze? Nie! Nie odpowiadaj! Wiem!

            Mnie denerwuje szalenie, jak ktoś się wcina w nieswoje kompetencje, poucza tam, gdzie się nie zna, krytykuje wszystkich jak leci, wszczyna bezsensowne pyskówki i generalnie udziela się od czapy, nic sensownego zazwyczaj nie wnosząc. No, po prostu okropnie mnie denerwuje. I jak się wymądrza, poddaje ciągłej krytyce i gani, , o. I jeszcze jak okazuje żywiołową niechęć, nie biorąc nic pod uwagę, prócz własnych, negatywnych uczuć. I tworzy mity. Wkurzające niebywale... I nieskuteczne.
    • bj32 Re: Z innej beczki 23.09.10, 11:55
      Policja i sąd... Różnie bywa.
      Mnie wkurza ogólnie debilizm przepisów i to, że znakomita większość urzędników wszelkich instytucji osiąga maksymalne IQ 80. Dowiedzieć się czegokolwiek można dokonując ekwilibrystycznych zabiegów. Wieśniakom sołtys daje czerwoną pieczątkę i zaczynają odczuwać w sobie boską moc. Nie znają swoich uprawnień, nie znają swoich obowiązków, nie znają przepisów, dotyczących instytucji, w której pracują i tonem nieznoszącym sprzeciwu bredzą niestworzone idiotyzmy, zaś zapytani o podstawę prawną idiotyzmów, odpowiadają radośnie "nie wiem, nie ma, ale tak właśnie jest".
      Wkurza mnie papierologia stosowana, czyli do wszelkich świadczeń i dofinansowań, do wszystkiego za każdym razem trzeba dostarczać ten sam zestaw kserokopii. Od czego są komputery? Mają wszystko wpisane, mogą sobie wklepać dla potwierdzenia, ale nie - bo przepisy stanowią, ze trzeba im dostarczyć i już.
      Wkurza mnie bezsilność urzędników w dyskwalifikowaniu oszustów i leserów. Wkurza mnie utrudnianie faktycznie potrzebującym. Wkurzają mnie "społecznie pomocne" instytucje kościelne [nie tylko Caritas], które mają większe uprawnienia, niż niekościelne, żyją z budżetu i robią przewały.
      Wkurza mnie naciągactwo i lenistwo. Wkurza mnie nonsens istnienia urzędów Pracy.
      Wkurza mnie to, że durnie w rządzie tworzą ustawy, nie mając najbledszego pojęcia o tym, jak faktycznie wygląda tu, na dole. Bo u nich, na Olimpie, jest przecież OK...
      • anna.k777 Re: Z innej beczki 23.09.10, 15:20
        Nie lubię ludzi wiecznie niezadowolonych,obrażonych i udających nie wiadomo co.
        • bj32 Re: Z innej beczki 23.09.10, 15:43
          Ale przecież ja nie jestem wiecznie niezadowolona i obrażona. I nawet nie udaję. Ja *jestem* nie wiadomo co...
          wink
          • isabelka20 Re: Z innej beczki 23.09.10, 15:50
            a mi się nie podoba frustracja co niektórych pseudo pomagających. Nie podoba mi się też to, że ludzie co to niby nic nie wiedzą doskonale potrafią odnaleźć na necie wszelkie pomocowe fora. Co do instytucji to nie podoba mi się bardzo wiele rzeczy, bo większość niestety robiona jest od d... strony czyli zamiast wędki rybka.
      • mamasi Re: Z innej beczki 23.09.10, 18:05
        dokładnie jak ipisała bj. Mnie dodatkowo wkurza to że jak jesteś uczciwy to g...o masz, nic nie osiągniesz tzn nic nie załatwisz, a ci co mataczą, oszukują itp mają "o niebo" lepiej, łatwiej, prościej...
        • anna.k777 Re: Z innej beczki 23.09.10, 18:15
          mamasi napisała:

          > dokładnie jak ipisała bj. Mnie dodatkowo wkurza to że jak jesteś uczciwy to g..
          > .o masz, nic nie osiągniesz tzn nic nie załatwisz, a ci co mataczą, oszukują it
          > p mają "o niebo" lepiej, łatwiej, prościej...
          Święta prawda.
          • kruszynka.net Re: Z innej beczki 23.09.10, 18:58
            Mnie wkurza NFZ , który zamiast stawiać niepełnosprawne dzieci na nogi to produkuje kaleki, które państwo będzie musiało utrzymywać jak rodziców zabraknie. Właśnie dowiedziałam się , że nie dostaniemy w tym roku skierowania na oddział dzienny mimo , że rehabilitacja jest wymagana w trybie pilnym. W tym wieku mózg dziecka jeszcze się kształtuje i najwięcej można osiągnąć potem nie będzie już tak łatwo... Jak nie uda mi się zebrać środków na subkoncie to już nie wiem jak to będzie...
            • anna.k777 Re: Z innej beczki 23.09.10, 19:13
              Mój mąż też miał skierowanie na rehabilitację na cito,cudem ktoś zrezygnował i wcześniej się dostał.Ale mówi ze ludzie pozapisywali się na rehabilitację i nie przychodzą,właśnie przez takich blokujących inni muszą czekać.
              • aqua696 Re: Z innej beczki 23.09.10, 19:53
                NFZ z rehabilitacja rozumiem rozgoryczenie ale szczerze wieksza rehabilitacje robilam w dom..na turnusy dopiero jak mial 5,5 roku pierwszy raz, nigdy oddzial ani dzienny ani szpitalny jako rehabilitacja.
                W domu robilam po kilka razy w ciagu dnia cwiczenia.
                Wtedy o subkontach nikt nie mysla..
                Kiedy NFZ odbiera ludziom szanse leczenia nowotworu, i innych chorob..to akurat brak rehabilitacj mnie nie dziwi../to mozna zdobyc nauczyc sie w OWI/.
                A nie ma alternatywy na leczenie nowotworu, Stwardznienia, mukowiscydowy...i wielu innych..
                NP za wyniki tarcycy plac sam lub idz do lekarza specjalisty..wez skierowanie ale za 3-6 miesiecy jak przyjdziesz z wynikiem..juz nieaktualnym moze cos sie da wymyslic..
                Wiec idz i plac za badania, usg..najlepiej wizyte....
                Jak nieraz kolezanki pisza o bzdurach w przychodniach szpitalach..jak widze co dzieje sie na onkologi..i w sierpniu niema szans dostac sie do lekarza..prowadzacego bo jes zly wynik..to rece opadaja..i szuraja
              • kruszynka.net Re: Z innej beczki 23.09.10, 19:54
                My musimy czekać z innego powodu... Dwa razy w ciągu jednego roku lekarka nie może wypisać skierowania na oddział bo, takie są przepisy. Powiedziała , że musimy same ćwiczyć w domu.
            • mamasi Re: Z innej beczki 23.09.10, 19:56
              dokładnie, zapomniałam o NFZ. Moja mama na początku kwietnia miała operację wymiany stawu biodrowego. Rehabilitacje powinna zacząć zaraz po zaleczeniu rany - lekarz w czerwcu wyraził zgodę, ale rehabilitacja umówiona najpierw dopiero na połowę listopada, potem zmieniono na wrzesień. Mama poszła raz i zrezygnowała bo sama do tej pory ćwiczyła - w szpitalu rehabilitantka powkazała jak może ćwiczyć w domu. Mama nie musiała dzięki temu rezygnować z pracy a na jej miejsce wskoczyła inna osoba. Natomiast kolega miał złamanie z przemieszczeniem kości stopy - to był maj, rehabilitacja dopiero w połowie grudnia. On strażak więc bez tego nie było mowy o powrocie do pracy. Obdzwonił gdzie się dało i w prywatnej klinice - mającej umowę z NFZ (tylko nikt prawie o tym nie wie) - rehabilitację zaczął 2-3 dni później.
              kruszynka> a ta rehabilitacja to tylko w jednym miejscu może być? sorki że pytam ale ja nie w temacie...
              • ata-07 Re: Z innej beczki 24.09.10, 21:04
                A mnie wkurza,że dzieci przez tyle lat nie mają jeszcze w szkole papieru toaletowego. Tylko suszarka jest kupiona do rąk,chyba po to,zeby rękami się podcierały. Wkurza mnie,że nasza gmina znów nie przystąpiła do programu "uczeń na wsi" i jeszcze się pytają "co to jest ?" . Wkurza mnie zazdrość,zawiść,ciężkie plecaki naszych dzieci. Wkurza mnie,że szkoła nie zwraca uwagi dzieciom na przekleństwa,że ogrom coraz mlodszych dzieci przeklina,że nie uczy kultury,ze trzeba im to wszystko mówić,ze wycieczki szkolne są drogie,jak dla dorosłych, palenie w miejscu publicznym,i payuta,jak mowi,że siedzi w basenie i się lepi,kiedy mi goraco smile. A i klotnie na forum . Pozdrawiam.
                • bj32 Re: Z innej beczki 24.09.10, 22:09
                  A co na te suszarki zamiast papieru sanepid? Bo wiesz... Chłopcy to tego... Ale tylko po sikaniu. Za to dziewczynki nawet po sikaniu... Na rękach pod tymi suszarkami stają, czy jak?

                  A "palenie w miejscu publicznym" możesz doprecyzować? Bo niektórzy nawet mój własny balkon uważają za miejsce publiczne...

                  Payuta jest wporzo. Nie ona Cię wnerwia, a jej gadanie o basenie. A teraz sobie wyobraź, że jest grudzień i ona dalej w tym basenie siedzibig_grin

                  Względem szkoły to mnie wkurza, że jak sobie grałam w tego węża na komórce, to mi wicedyrektorka powiedziała, ze komórki w szkole używać nie wolno [pragnę zauważyć, że "używanie" w tym momencie jest abstrakcją...], a kilka minut później zobaczyłam grupkę sześciu pierwszoklasistek, które miały przy sobie po dwa telefony komórkowe... Abstrahując od braku logiki węża do używania: na jakie licho w ogóle smarkaczowi telefon? Raz jednej dziewczynce pozwoliłam skorzystać z mojego, kiedy wcześniej skończyła lekcje i dzwoniła do mamy, żeby po nią przyjechała. Swoją drogą ciekawe, że poprosiła mnie, zamiast pójść do sekretariatu...
                  • ata-07 Re: Z innej beczki 24.09.10, 23:04
                    A sanepid ,nie wiem,nie pytałam go . To mnie wkurza,ze niby tacy mądrzy ludzie w szkole wszyscy i tyle lat nie ma papieru u dzieci (bo napewno zapchają sedes) ,jakby nie mial kto odetkac. A,palenie to na przystankach mnie drazni strasznie,bo kaszlę bardzo,a nie chce się ludziom stanąć dalej z papierosem,nie wszystkim rzeecz jasna,ale sa tacy. A pauyte lubię barzdo,ona na mnie dobrze dziala smile, tylko to gadanie,tak. Teraz lezy na trampolinie,bo mąż jej basen zlozyl smile.
                    • bj32 Re: Z innej beczki 25.09.10, 15:38
                      Palenie na przystankach jest ustawowo zakazane. Możesz zwracać ludziom uwagę i wzywać straż miejską.

                      Sanepid spytaj. I nie wierz, że w szkole są mądrzy ludzie.

                      Payuta na trampolinie z kaczką leży?! Co to się wyrabia...
                      • aqua696 Re: Z innej beczki 25.09.10, 15:49
                        Wiem ze jest zabronione..a i tak potem sie brazaja ze nie leci..w ta strone..ze deszcz itp..
                        nim straz przyjedzie to juz mija sporo czasu a i sprawcy sila nie zatrzymam...
                        Wkurza mnie jak ktos oddechem nikotynowym, a z dodatkiem alkoholu dmucha...
                        Wredna ja ci
                        kiedys z migrena moj zoladek pokazal swoja twarz...

                        ps nie upodlanie tylko uwierz mi rehabilitacja to nie wizyta u specjalisty tylko dluga monotonna, zmudna, powtorkowa praca w domu..bo kilka razy dziennie to samo..mozna modyfikowac..
                        Rehabilitacja inaczej nie odniesie skutku...
                        Sama z mlodym zaliczam turnus po to aby przedyskutowac, opracowac kolejne cwiczenia na nastepny okres..nad czym pracowac a co juz skorygowane..
                        Czesto basen jest super rehabilitacja sama w sobie..kiedy nauka plywania, cwiczenia w wodzie daja zaskakujace rezultaty...

                        To troche jak uczenie dziecka raz powiedz literki to nie nauczy sie, powoli cwiczysz pismo , czytanie itp..
                      • ata-07 Re: Z innej beczki 25.09.10, 20:33
                        Z jaką kaczką smile ? Ale jej dobrze smile.
                        A spytam,szkoda dzieci,przetrzymują czasem kilka godz. Ostatnio dziewczynka chciała wyjść,to pani znów nie puściła i mało się nie posikała,uciekła sama z klasy. Jeszcze mnie wkurza,że komornicy nic nie robią,nie ściągają alimentów a procenty zabierają.
                        • bj32 Re: Z innej beczki 28.09.10, 20:53
                          Basen to inaczej kaczka... Czy ja mylę obiekty homonimicznie? Bo jeśli nie mylę, to ja nie wiem, czy tak znakomicie leżeć ze szpitalnym urynałem na trampolinie... I ja mam nadzieję, ze Payuta to wyjaśni...
                          • aqua696 Re: Z innej beczki 28.09.10, 21:02
                            Bianka masz mnide na sumieniu....ale przezylam cudem....
                            urynalem....
                          • payuta Re: Z innej beczki 28.09.10, 21:36
                            Ja sobie wypraszm,ja do basenu nie sikam i to nie byla kaczka to byla rybka.W basenie sie kleilam,bo bylo jakies 150 stopni celsjuszana w ta i we wta.Basen uprzatniety,ale jak bym sie uparla to i w grudniu bym sie w nim moczyla,bo podgrzac mozna i jak bym po fasolce byla to i bym dzakuzi miala.A wy przestancie juz polemizowac,bo w koncu wam wyjdzie ze ja z kochankiem na tej trampolinie se tak leze smile smileA ja se na niej leze z poduszka,ksiazka,lub mlodsza corka i patrzymy w chmurki smileRozjasnilam????? :-p P.P.
                            • aqua696 Re: Z innej beczki 28.09.10, 21:39
                              A ja tu mialam wizje jak lapiesz rownowage z basen/kaczka jednej rece trzymajac...druga utrzymujesz rownowage..oczywiscie wszystko w podskokach...
                              Fajnie masz znaczy sie mniej paa deszcze...wiecej nieba z sloncem..chmurkami...
                            • bj32 Re: Z innej beczki 28.09.10, 22:53
                              Rozjaśniłaś: sikasz do rybki, w basenie się kleisz [kisiel tam masz i w dodatku gorący?], a po fasolce do basenu zapraszasz wielkiego, tatuowanego Japończyka z mafii...
                              Ciekawi mnie, jak Ty do tej rybki sikasz i co ona na to...
                              • aqua696 Re: Z innej beczki 28.09.10, 22:55
                                Matko moderatorko toz mniez domu wymelduja

                                Jakas chorobe mi znajda albo od kompa odedtna....
                                A na/do rybke/ki to w locie czy w przysiadzie??
                                No i jeszcze trampolina z chmurkami...
                                • bj32 Re: Z innej beczki 28.09.10, 23:10
                                  Po prostu nie sikaj do rybki z trampoliny. Wtedy Cię nikt nie wymelduje. Nie ma takiego nakazu, żeby Cię wymeldować, jak nie sikasz.
                              • payuta Re: Z innej beczki 29.09.10, 10:06
                                Rybka sika.Rybka.I nie japonczyka tylko tajke,bo ci najlepsze masaze robia.I nie kisiel,bo nakrochamlona nie lubie chodzic,ale plyn do kapieli,ktory duzo babelkow robi.
                                A z trampoliny do basenu to niedorosle dzieci skacza i ze zadnemu nic sie nie polamalo ani nie wybilo,to cud jaki wielki jest.P.P. smile
                                • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 11:38
                                  Payuta, zaczynasz mnie martwić... Rybka Ci sika do basenu? Ja nie wiem, czy rybki sikają, ale czy Tajce to nie przeszkadza?
                                  A bąbelki to sama pisałaś, że ten jakuza po fasolce robi.
                                  Dzieciom kup bungie. I wyłóż basen gąbeczką.
                                • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 14:46
                                  Kurna a masz niedaleko od lotniska Payuta??
                                  Bo ja kocham latac wiec moze pierwszy skok z spadochronem na ta trampoline..w razie obsuwy bo poslizgiem basen...
                                  Rybki ok mi nie przeszkadzaja...a jak woda dzieki temu morksa to juz wogole gites na AZS pomaga..tylko pogrzej wczesniej..
                                  Babelki da sie zrobic..
                                  A jak jakas kontuzja to tajka..choc wole meskie rece wymasuje odrazu i co wyskoczy wstawi...
                                  W zamian zapraszam na zmiennosc pogody..i cudowne deszcze moczace po majtki...
                              • ata-07 Re: Z innej beczki 30.09.10, 20:58
                                Nie Japończyka,Payuta ma sąsiada takiego,ze mmmmm smile smile.
                        • ata-07 Re: Z innej beczki 30.09.10, 20:59
                          Pogoniłam dziś komornika smile.
                          • aqua696 Re: Z innej beczki 30.09.10, 23:11
                            Kiedys po prostu bylo przyjete..opisanie co potrzeba i dopisek
                            "pokryje koszt wysylki"
                            Jesli sle sie komus paczke 30kg, ubran, jedzenia itp...choc taki malutki wklad bylby juz wedka..dla pomagajacych..
                            Znam sytuacje kiedy mimo umowy emama musiala potem upominanie sie o zwrot..

                            BJ sorrki Jerzy to tak dumnie brzmi..toz to juz imie krolewskie i zobowiazuje..
              • kruszynka.net Re: Z innej beczki 24.09.10, 22:41
                mamasi nie przepraszaj za to , że pytasz smile
                U nas problem tkwi w tym , że lekarka nie może wystawić następnego w tym roku skierowania ponoć takie przepisy NFZ-tu. Skierowanie dostaniemy w przyszłym roku no i czeka nas stanie w kolejce a oczekiwanie na oddział dzienny w Krakowie to pół roku czekania. Poprzednim razem nam udało się wcześniej wskoczyć bo, ktoś zrezygnował ale nie wiem jak będzie tym razem.
                Jakby wszystkie dzieci były leczone na oddziale tyle czasu ile potrzebują to nowe dzieci , które zaczynają rehabilitacje czekałyby na nią latami. Ponieważ mamy taki system kolejkowy w NFZ - cie
                Oddział dzienny to nie tylko ćwiczenia ale też min. neurologopeda, psycholog, hydroterapia, masaże i to też nam odpadnie.
                Wiem , że są ludzie chorzy na raka i też czekają ale co ja powiem mojemu dziecku za parę lat. Przepraszam córeczko ... mogłabyś chodzić i mówić gdyby były pieniądze na rehabilitację.Smutno mi jak sobie o tym wszystkim myślę.
                • aqua696 Re: Z innej beczki 25.09.10, 04:15
                  Rozumiem rozzalenie..ale uwierz mi nascielat temu nikt z nas nie marzyl..a dzieciaki zaczynaly chodzic..mowic..
                  W dmu mam cudo ktore neurologopedzi, i chirurdzytwarzoczaszki , foniatrzy jak malpke ogladali i nagadywali...bo zburzyl mi poglady...
                  Tylko mi wrednej lzy ciekly bo gdyby mi ktos powiedzial w czym tkwil problem to nie dreczylabym..ale i efektu by nie bylo..
                  Nie powierz coreczce ze nie bylo kaski..obserwuj rehabilitantow, neurologopedow..i pros o pomoc jak w domu cwiczyc..dasz rade..matka gory przenosi dla swojego dziecka...

                  NFZ za to iz na operacje czeka sie rok z perlakiem...a sluch moze byc coraz gorszy...
                  Ze mojemy 11dziecieciu dopiero odkryli rozszczep pobniebienia miekkiego...
                  itp..
                  Za ludzi ktorzy nie mysla tylko maja wymagania..a dzieci coraz wiecej na tym cierpi..
                  Za palenie w miescach niedozwolonych...
                  Za pijakow za kierownica...
                  Za PKP nigdy niewierz ile bedzie trwala twoja podroz czy postoj na stacji...


                  PS a suszarka zamiast papieru toaletowego to ciekawa zamiana..prosze dowiedz sie co dyrekcja miala na mysli/celu...
                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 25.09.10, 15:20
                    Denerwują mnie ludzie szukający zadymy zastawiając się chorobą i za wszelką cenę chcą upodlić innego człowieka.
                  • ata-07 Re: Z innej beczki 25.09.10, 20:42
                    Nie,suszarka nie jest zamiast papieru,ale kupiona jest,a papieru nie można się doczekać kilka lat. Czyli tak wygląda,jakby wystarczyły same ręce do podcierania,bo po co ich potem myć i suszyć wink ?
                    • aqua696 Re: Z innej beczki 25.09.10, 21:15
                      Ata a mydlo jest??
                      Kurna brak papieru to jakos komune mi przypomina...i wczesniejsze lata..zdawanie makulatury..i przewieszone rolki paieru na sznurku zdobyczne przez ramie..
                      • ata-07 Re: Z innej beczki 26.09.10, 16:03
                        Mydło jest i zimna woda smile.
                        • ata-07 Re: Z innej beczki 28.09.10, 11:25
                          I jeszcze to mnie wkurza :

                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8433669,MEN__Szkole_nazwiemy__szkola_.html

                          Nie mają na co wydać 30 mln. Ciekawe,jak młodzież będzie szukać nowej szkoły,jak w ks.tel będzie tylko "liceum", "technikum", "gimnazjum".
                          • bj32 Re: Z innej beczki 28.09.10, 23:19
                            Kolejny urzędniczy idiotyzm. Jak zmiana nazw ulic, ubieranie orła w koronę i moherowy beret, zmiana nazw instytucji, stawianie pomników kolejnych nieboszczyków i tak dalej...
          • ewe_g Re: Z innej beczki 28.09.10, 13:00

            Dziewczyny, to nie jest święta prawda, tylko wielkie nadużycie, które obraża wielu uczciwych ludzi, którzy ciężką uczciwą pracą doszli do czegoś w życiu. I ta ciężka praca jest okupiona problemami ze zdrowiem, czy np życiem rodzinnym, brakiem czasu, bo ciągle trzeba się douczać właśnie po to, żeby nie korzystać z pomocy państwa i jeszcze z podatków utrzymać kilku bezrobotnych..
            Gdyby nie było tych uczciwych, którzy do czegoś dochodzą to i zasiłków by nie było i rent itp.


            anna.k777 napisała:

            > mamasi napisała:
            >
            > > dokładnie jak ipisała bj. Mnie dodatkowo wkurza to że jak jesteś uczciwy
            > to g..
            > > .o masz, nic nie osiągniesz tzn nic nie załatwisz, a ci co mataczą, oszuk
            > ują it
            > > p mają "o niebo" lepiej, łatwiej, prościej...
            > Święta prawda.
            • mamasi Re: Z innej beczki 28.09.10, 13:59
              jak zwał tak zwał, mają lepiej i tyle. Wkurza mnie to i tyle ale nie mam niestety na to wpływu, bo aby to zmienić musi to wyjść "z góry".

              "I ta ciężka praca jest okupiona problemami ze zdrowiem, czy np życiem rodzinnym, brakiem czasu, bo ciągle trzeba się douczać..." pytanie tylko czy warto za wszelką cenę coś osiągnąć, bo czasami to co się osiągnęło takim kosztem staje się nic nie warte...
              • ewe_g Re: Z innej beczki 28.09.10, 14:52
                mamasi napisała:

                > jak zwał tak zwał, mają lepiej i tyle. Wkurza mnie to i tyle ale nie mam nieste
                > ty na to wpływu, bo aby to zmienić musi to wyjść "z góry".

                To znaczy co konkretnie? Ci z "góry" mają zabrać tym uczciwym, co się dorobili i wtedy Tobie będzie dobrze? Nic nie musi wyjść z góry, tylko od Ciebie, żeby Ci się uczciwie zachciało tak zrobić, żeby się dorobić. "Może z tymi marzeniami o stopniu dorobienia zejdź na realny poziom, to to się uda." Ja nie mam willi z basenem i corocznych wakacji za granica, zwykłe 3 pokojowe mieszkanie i uważam się za "dorobioną". Ponieważ jeszcze spłacam kredyt to owo uczciwie dorabianie zajmie mi to w sumie jakieś 26 lat

                > "I ta ciężka praca jest okupiona problemami ze zdrowiem, czy np życiem rodzinny
                > m, brakiem czasu, bo ciągle trzeba się douczać..." pytanie tylko czy warto za w
                > szelką cenę coś osiągnąć, bo czasami to co się osiągnęło takim kosztem staje si
                > ę nic nie warte...

                No wiesz, jak narazie to Ty jesteś sfrustrowana, ze nie masz - wiesz jak to się odbija na zdrowiu, a nie wierzę, że problemy finansowe nie są jedna z najczęstszych przyczyn kłótni małżeńskich.
                Można nic nie robić i mieć gorzej w kwestiach osobisto- zdrowotnych, niż Ci, którzy uczciwie się "dorobili".
                • mamasi Re: ewe_g 28.09.10, 15:24
                  "To znaczy co konkretnie? Ci z "góry" mają zabrać tym uczciwym, co się dorobili
                  > i wtedy Tobie będzie dobrze? Nic nie musi wyjść z góry, tylko od Ciebie, żeby
                  > Ci się uczciwie zachciało tak zrobić, żeby się dorobić. "Może z tymi marzeniam
                  > i o stopniu dorobienia zejdź na realny poziom, to to się uda." Ja nie mam willi
                  > z basenem i corocznych wakacji za granica, zwykłe 3 pokojowe mieszkanie i uważ
                  > am się za "dorobioną". Ponieważ jeszcze spłacam kredyt to owo uczciwie dorabia
                  > nie zajmie mi to w sumie jakieś 26 lat

                  Nie rozumiem czemu mnie atakujesz. Mnie jest dobrze jak jest. Uważam siebie za tzw. dorobioną - jak ty określasz. Nie pobieram zasiłków żadnych. Sama spłacam kredyt na mieszkanie. Widzisz w mojej wypowiedzi nie to co chciałam napisać. Ci z góry (ustawodawcy i inni rządzący) nie maja zabierać uczciwym (tutaj zaliczę siebie z kredytem na mieszkaniem, ciebie itp) tylko zrobić coś odgórnie, zmienić polityke prorodzinną, sposób przyznawania zasiłków i rent itd.

                  Co do sfrustroania to chyba Ty jesteś sfrystrowana, atakujesz mnie jakbyś to na mnie płaciła, a tak nie jest. Ubodło cie to co napisałam że czasami to co chcemy osiągnąć za wszelką cenę nie warte jest takiego poświęcenia? no sorry ale to jest moja opinia, mam do tego prawo, ponoszenie takich wyrzeczeń (utrata zdrowia, problemy rodzinne) nie jest warte tzw dorobienia się. Nie mówię tutaj o osobach które pracują by przezyc na jakimś poziomie tylko o takich co zacharowuja się aby mieć super wille z basenami, nowe auta itp. Nie atakuj mnie bo stoimy po tej samej stronie.
                  https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                  • mamasi p.s. 28.09.10, 15:34
                    następna sytuacja która tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że na forum zamiast "wysłuchac dokładnie" to sie od razu atakuje...
                    • ewe_g Re: p.s. 28.09.10, 16:23
                      Nie atakuję Cię personalnie, co najwyżej dyskutuję z założeniem ze "uczciwi mają g...", bo z tym się nie zgadzam.
                      Taka postawę życiową nazywam sfrustrowaniem jeśli Cię to obraza to przepraszam. Tylko, ze Ty mimo narzekania coś robisz, żeby się dorobić, a jest cała rzesza takich, co uważają tych co maja trochę więcej za złodziei. Więc pewnie i Ciebie i mnie
                      Wg mnie, żadne zmiany przepisów nie są w stanie wyeliminować nieuczciwego dochodzenia do majątków, ktoś kto wymyśli jak to zrobić będzie albo zbawcą ludzi, albo zostanie znienawidzony przez nich.
                      Tym niemniej protestuję przeciwko uogólnieniu, ze uczciwi nie mogą się dorobić. Może nie tak szybko jak Ci nieuczciwi, ale jest to możliwe.

                      Jestem za kreatywnym wkurzaniem się na zycie, czyli nie na zasadzie Kowalski się dorobił to trzeba mu to zabrać, tylko Kowalski się dorobił, to znaczy że dla mnie też to jest możliwe.

                      Mam nadzieję, że wyjaśniłyśmy sobie różnicę i podamy sobie ręce na zgodę, żeby dać dobry przykład jak nie zamienić dyskusji w pyskówkę wink

                      A co do sfrustrowania, to właśnie chyba zaczynam się frustrować, bo komp ślubnego poinformował, ze szwankować zaczyna i trzeba będzie wydać kasę na to zamiast na coś ważniejszego dla mnie.
                      • mamasi Re: p.s. 28.09.10, 19:20
                        ewe_g sorki za uogólnieniesmile odwołuję hasło że "uczciwi mają g...", bo przecież to całkowite zaprzeczenie mnie i mojej sytuacji. Pisałam to tuż po rozmowie o przyjęciu mojej 3latki do przedszkola i szukaniu opiekunki (do przedszkol jej nie przyjeli bo mama nie pracuje, ja nie pracuję bo nie mam co z małą zrobić a opiekunka odpada bo...zaśpiewała ok.1200 zł). Z pozostałą Twoją opinią całkowicie się zgadzam, nawet z tym że możesz być sfrustrowana bezczelnością kompa Twojego ślubnegowink wiem co czujesz bo mojego ślubnego komp również zastrajkował ale ślubny sie z nim rozprawiłsmile
                        Przyjmuje rękę na zgodę (oby na forum tak było często). pozdrawiam
                        p.s. życzę Ci aby komp jednak udało się naprawić abyś kasę mogła przeznaczyć na coś wazniejszegosmile

                        https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                        • aqua696 Ewa i mamasi 28.09.10, 20:25
                          Super iz znalazlyscie plaszczyne...
                          Kurna mamasi to niezle zyczy sobie opiekunka.
                          A nie ma takich domowych przedszkoli?? dowiedz sie w kuratorium moze to bedzie wyjscie?
                          Albo sama zaloz...
                          • mamasi Re: Ewa i mamasi 29.09.10, 10:10
                            Opiekunka najtańsza tutaj liczy sobie włąsnie 8 zł za godz, średnio jednak 10 zł, bo nie ma akurat przedszkoli, są prywatne ale musiałabym zapisac mała jeszcze przed narodzinami, rodziny brak bo jam nie stąd, domowych przedszkoli podobno nie ma, a załozyć nie mogę bo nie spełniam wymogów lokalowychsmile no chyba że coś się zmienismile
                • malgoska182 Re: Z innej beczki- dla zainteresownych 28.09.10, 15:40

                  Dalsza czesc moich rozwazan z wyprzedazy.
                  Tak jak wczesniej pisalam,bardzo lubie wyprzedaze kryjace sie pod roznymi nazwami.
                  Pewnego razu zrobilam mezowi pobudke(jestem ranny ptaszek i tylko teraz ,kiedy jestem mama pozwalam sobie czasmi dluzej przytulic sie do cieplutkiej buzki mojej coreczki)i ruszylismy na wyprzedaze.Przeczytalam w gazetce,ze w takim to a takim miescie bedzie 'Wielki Jarmark" .Bylismy tam wczesnie,podjezdzamy pod dom(piekny w wiktorianskim stylu ),ale stary.
                  Wchodzimy do srodka i troche przeraza mnie cisza,skrzypiace schodki na gorke.Dom jakby przygotowany do opuszczenia.Meble ,obrazy,serwet,obrusy poukladane z cenami.Obrazy piekne(wow dech zapiera i cena $5).W kuchni stoi staruszek i tlumaczy nam ,ze On czeka na synow,ktorzy beda tu o godzinie 10,bo to wlasciwie oni decyduja o sprzedazy i oni beda dokonywac tranzakcji.Zwracam sie do meza z pytaniem"Ktora godzina".Dostaje odpowiedz "dziewiata pietnascie" To wlasciciel domu odzywa sie do nas po polsku.
                  Zaczynamy rozmowe.Pytam jak dlugo poza granicami kraju i skad w Polsce pochodzi(moze sasiad jakis ?).Pan mowi"kochana ja we Lwowie to bylem kims.My mieli konie,powoz.Ale siostra -Jadzia bylo jej na imie wyjechala pierwsza i nas tak tu zaraz po wojnie pozciagala.Czego nam bylo tam szukac ,to juz nie u siebie my byli.My ciezko z zona pracowali(pokazal na takim okraglym zdjeciu malowany portrecik swojej zony ) i nawet czasu nie bylo zeby pojechac do Lwowa,dalsza rodzine odwiedzic.Synow wyksztalcili,wyposazyli.A teraz ?'Nie myslal Pan zeby pojechac ,zobaczyc?'zapytalam(myslalam ,ze sprzedaje dom i zamierza wrocic do siebie ,do Lwowa) Pani teraz to moi synowie zrobili dobry deal(dobry interes).Tutaj beda budowac duzo sklepow i oni to sprzedali za duze pieniadze . Nie moge ze soba tego zabrac wszystkiego,bo ja do Domu Spokojnej Starosci pojde.Mial wielkie lzy w oczach.Wiedzialam ,ze nie to bylo jego marzeniem.Ktos ( w tym wypadkujego synowie) zdecydowal inaczej.Czasami jedno slowo moglo wystarczyc -wychowalem synow,bo to ,ze wyksztalcil,wyposazyl w tym przypadku nie oznaczalo,ze zrobil dobrze.Chyba nie ,skoro ze lzami w oczach mowil o tym co bylo( sama jestem sentymentalna i bardzo dobrze Go rozumiem),nic nie mowil o przyszlosci.Bal jej sie ,jak chyba kazdy z nas.Synowie zdecydowali o jego losie ,bo to bylo dobre dla nich,korzystne.

                  pytanie tylko czy wart
                  > o za w
                  > > szelką cenę coś osiągnąć, bo czasami to co się osiągnęło takim kosztem st
                  > aje si
                  > > ę nic nie warte...

                  To,czy warto bylo i za jaka cene bedziemy mogli sie przekonac za kilka,kilkanascie czy kilkadziesiat lat.Ale mysle ,ze kazdy z nas urodzil sie po to ,zeby cos z siebie w zyciu dac,dazyc do czegos.Czasami na naszej drodze pojawiaja sie przeszkody,czasmi to ludzie rzucaja klody pod nogi."Co nas nie zabije ,to nas w wzmocni",albo "w zyciu nic nie dzieje sie bez przyczyny" sa jak najbardziej aktualne.


                  Potrafię znieść głupotę, ale nie ludzi, którzy są z tego dumni.

                  Edith Stilwell
            • bj32 Re: Z innej beczki 28.09.10, 23:06
              Ewe_g, mi wyszło, że to raczej idzie o to, że jak biedne rencistki w złoto i futro przyobleczone są tak schorowane, że po 150,- zasiłku muszą nowym BMW podjeżdżać, to coś nie halo... Ja sama znam rodziny, które mają dochód na 5 osób rzędu 5000,- + wszelkie możliwe świadczenia [dla sprawnych i zdrowych jednakowoż] i celówki nawet. To też mnie boli.
              • ewe_g Re: Z innej beczki 29.09.10, 10:00
                Wiesz, ja też znam takich, którzy mając swoją małą firmę i kawałek pola kupiony od rolnika ubezpieczeni są w KRUS. Niemoralne to wg mnie, ale zgodne z prawem, więc konia z rzędem, tym, którzy rozwala tę niesprawiedliwość zwaną KRUSEM przy takim lobby rolniczym jak u nas. O ta jawna niesprawiedliwość doprowadza mnie do szewskiej pasji

                Nie znam się na zasiłkach, ale według mnie jedyną skuteczną metodą na zlikwidowanie niesprawiedliwego podziału zasiłków jest całkowita likwidacja wszelkich dodatków. Ale czy to sprawiedliwe społecznie?
                Zresztą teraz też jest niesprawiedliwie, więc może nie ma różnicy.... wink
                Może było by jakąś metodą np konieczność wykonania jakiejś pracy na cele społeczne, żeby dostać zasiłek. To eliminowałoby rencistki obwieszone złotem i srebrem.

                Zaczynam gadać jak niejaki pan K-M, ale boli mnie potwornie głowa z rana więc znikamsmile
                • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 17:00
                  Zlikwidowanie dodatków to zlikwidowanie na przykład świadczenia pielęgnacyjnego z racji rezygnacji z pracy w celu zajęcia się niepełnosprawnym dzieckiem. No i OK. Gdybym się bardzo zawzięła, to mogłabym iść do pracy. Co wiązałoby się z różnymi rzeczami, ale mogłabym. A co ma zrobić matka dzieciaka z dużym porażeniem? Oddać do hospicjum? Żyć z jednej pensji?
                  Owszem, to ostatnie jest znakomitym pomysłem. Problem w tym, ze nie każdy może być dyrektorem handlowym, a ktoś musi być nauczycielem, drogowcem albo śmieciarzem. A wtedy ile zarobi na 3 - 4osobową rodzinę? Z chorym albo niepełnosprawnym dzieckiem?
                  Należałoby może - może! - zwiększyć kontrolę i na podstawie wywiadów środowiskowych ocenę stanu posiadania, ale tu powstaje problem kryteriów: czy telewizor, komputer, internet albo komórka to już luksus, czy jeszcze nie? Czy mieszkanie w ziemiance do czegoś uprawnia? Czy kafelki w kibelku wskazują? Jak udowodnić, ze to złoto nie jest po prababci? Porównywać z wzorami z ostatniej dekady? Czy większym luksusem jest "stare" mieszkanie wypchane antykami, czy "nowe" w wielkiej płycie?

                  Problem moralny to jedno, ale problem z kimś, kto ma faktyczne dochody potężne, dwie plazmy i tak dalej, a i tak bierze celówki z MOPS, chociaż nawet nie wie - jak się okazuje - gdzie ten MOPS jest, to już troszku inna sprawa...
      • ewe_g Re: Z innej beczki 28.09.10, 12:47
        Bj z jednym zastrzeżeniem co do durniów wymyślających ustawy - władzą ustawodawczą w Polsce jest parlament. wink Rząd to władza wykonawcza, ma robić to wymyśli parlament, a nawet jak ma pomysł na ustawę to co najwyżej posłom może ją przedstawić i przeforsować jego uchwalenie.

        Natomiast, to co mi się nie podoba, to, ze w Polsce nie zorganizowano tzw "wystawek" Świetnie to funkcjonuje na zachodzie, a u nas trzeba się nieźle napracować, żeby oddać zbędne, ale dobre rzeczy.

        maciekpowiedzial.blox.pl
        • malgoska182 Re: Z innej beczki 28.09.10, 13:10
          ewe_g masz racje odnosnie tych ,jak nazwalas "wystawek".Nie wiem czy pisalas o tzw.'Garage sale, czy yard sale".Uwielbiam te rzeczy.Czasami za grosze mozna znalezc prawdziwe arcydziela(chodzi mi o obrazy,ksiazki,bizuterie).Kiedys udalo mi sie kupic za$50 zastawe pozlacana 18 karatowym zlotem przywieziona pod koniec 19 wieku z Rosji przez rosyjska zydowke.Jej corka odchodzila na emertytre,srzredawala dom i przenosila sie do Osiedla emerytow, pozbywala sie jak to nazywala zbednych rzeczy.Amerykanie lubia plastikowe naczynkasmile)) zero pracy,zmywania.Do tego dodala mi jeszcze komplet naczyn na 18 osob tzw.Bone China.
          Ubrania ,zabawki wszystko na jednym podworku.Wszystko ,co uwazamy ,ze jest nam zbedne i tylko zawala katy mozna wycenic po 1 zl,50 groszy.To nie sklep, mozna dla dobrej zabawy zrobic kupisz 5 rzeczy 5 masz za darmo.Tu nie chodzi o zarobienie pieniedzy,ale mozna sie zapoznac z sasiadami, na stoliczku obok postawic dzbanek z lemoniada i zaczac uczyc swoje dzieci zarabiacsmile kubeczek napoju za 10gr.
          Tylko czy naszym polskim spoleczenstwie takie cos by sie przyjelo? Z boku mozna wtedy uslyszec "dziadowka sprzedaje ,bo nie ma za co zyc" .Pewnych rzeczy musimy jeszzce bardzo dlugo sie uczyc.Tolerancji napewno.
          • penelopa40 Re: Z innej beczki 28.09.10, 13:30
            super pomysł, ale chyba nie w Polsce, jeszcze nie...
            " na stoliczku obok postawic dzbanek z lemoniada i zaczac uczyc swoje dzieci zarabiac kubeczek napoju za 10gr. Tylko czy naszym polskim spoleczenstwie takie cos by sie przyjelo? Z boku mozna wtedy uslyszec "dziadowka sprzedaje ,bo nie ma za co zyc" .Pewnych rzeczy musimy jeszzce bardzo dlugo sie uczyc.Tolerancji napewno. "
            ano, moja córka już dawno miała taki pomysł sprzedawania lemoniady przed domem, ale mam wrażenie, że zaraz zjawiłaby się Straż Miejska, sanepid, inspekcja pracy i handlu, urząd skarbowy, zus i opiekun społeczny... córka w placówce opiekuńczej, a ja w ciupie z grzywną na głowie... to pół żartem, ale coś w tym jest, o sąsiedzkich uwagach nie wspomnę...
            poza tym w mojej dzielnicy np ciężko zorganizować wyprzedaz garazową, garaży nie ma, podwórza na domofon, chodnik waski...
            mnie wkurza opieszałość w działaniu i idiotyczne czasami zachownia Straży Miejskiej, gł. w sferze parkowania, miejsc postojowych dla inwalidów itp., z policją, sądami i urzędami nie mam wiele do czynienia...
        • malgoska182 Re: Z innej beczki 28.09.10, 13:39
          Doczytalam ,ze w Niemczech takie 'WYSTAWKI "to wystawianie rzeczy przed dom ,na ulice.Jezdzic i zbierac takie rzeczy to troche jak nie porownujac "grzebanie w smietniku" .rzcej bym sie w taki rzeczy nie bawila. W Stanach,Kanadzie wlasciciel posesji oglasza sie w lokalnej gazecie, sklepie(tablica ogloszen),slupach,ze w tym i tym dniu bedzie Garage sale i co mozna bedzie kupic.Ustawia stoly , w zaleznosci od artystycznego zmyslu sprzedawcy ceny sa porobione na smiesznych kartonikach,naklejkach .Czasmi kilka sasiadek organizuje jeden duzy "yard sale,albo rodzina(cioteczki, babcie) zbiera na jednym podworku swoje przez wieki gromadzone"skarby" .Czasami uzyskane w ten sposob pieniadze przeznaczone sa na donacje dla roznych organizacji spolecznych(Dzieci z zespolem Downa, dzieci autystycznych,itp).U nas tez harcerze ,zuchy stoja czasmi przy kasach sklepowych z koszykami i robia zbiorki( ja bym tak tego nie nazwala),bo to jest najmniejszy wysilek z ich strony.Ludzie robiac zakupy wkladaja do kosza produkty,ktore zakupili z przeznaczeniem jako dar .Moze pozniej podczas rozdzielania maja troche pracy przy tym.Napewno sa jeszcze inne akcje .
          Uwielbiam i zawsze wspieram WOSP.
          Sa rzeczy ,ktore nas denerwuja,ale nie ukrywajmy,jest wiele takich akcji z ktorych Polacy moga byc dumni.
          • ewe_g Re: Z innej beczki 28.09.10, 14:14
            No dobrze, ale Ty jesteś już ustawioną w życiu kobietą postaw się w sytuacji np biednego studenta, który chętnie urządzi sobie mieszkanie darmowymi rzeczami, takimi na rok, czy dwa, żeby łatwo się tego potem pozbyć. Wystarczyłoby to jakoś formalnie zorganizować. Np w określony dzień tygodnia, a co nie zostanie zabrane to wywożone jest na śmieci.

            Tym niemniej metoda wyprzedaży też mi się podoba. W Polsce coraz częściej namiastkę tego widzę na piknikach rodzinnych organizowanych w szkole Szczególnie jeśli chodzi o pozbycie się zabawek i książeczek dla dzieci.
            • aqua696 Re: Z innej beczki 28.09.10, 15:09
              Ewa dokladnie w jeden dzien w dane dzielnicy Niemiec wystawia sie meble zabawki cuda wianki...ja widzywalam super meble, np. caly pokoik dzieciecy wszystkie meble wystawione -tak na wiem 0-6 lat..
              Wystawia sie wieczorem, a na drui dzien rano sluzby miejskie pakuja na smietnik..do dzis w antykwariatach-na allegro mozna kupic meble tak przywiezione-latami ludzie majatek na tym ubijali.
              Garazowe sprzedaze ok ale w pl nie widze tego ..osoba chyba rok chodzilaby w pokutnym worku..bo to i tamto nie takie..a wstydzilaby sie wogole to sprzedac.
              Nie przejdzie...niestety nie mamy tolerancji..
              Podoba mi sie akcja pakowania zakupow..ale z glowa. Zbiorki zywnosci nie przemawiaja do mnie do konca...
            • anettchen2306 Re: Z innej beczki 28.09.10, 15:19
              W Niemczech te tzw. "wystawki" sa w kazdej gminie dwa razy do roku. Kazda rodzina moze "wystawic" mniej wiecej 1-2 metry szescienne "smieci". Nie jest to zadna sprzedaz tylko pozbywanie sie (bez dodatkowych kosztow zwiazanych z wywiezieniem tych rupieci na wysypisko) niepotrzebnych lub sfatygowanych mebli i innych rzeczy. Faktem jest, ze niektore z tych "smieci" sa w doskonalym stanie, bo poprzednim wlascicielom sie one po prostu znudzily. Sama jestem z Niemiec i jak czasem sobie tak autem jade i patrze, co ludzie "wystawiaja", to az zal mnie sciska, ze tyle jest potrzebujacych rodzin a tu takie ladne rzeczy ludzie po prostu wyrzucaja. Widywalam juz piekne komody, regaly, krzesla, rowery dla dzieci, nawet kanapy i fotele w dobrym stanie. Mozna tez poprosic Czerwony Krzyz, ktory nieodplatnie zabiera rzeczy w dobrym stanie i potem sprzedaje za symboliczna kwote tym mniej zamoznym rodzinom. Za 100 € mozna umeblowac z gustem caly pokoj (kanapa, fotel, stolik, dywanik ...) lub wyposazyc sobie kuchnie we wszystko, co tylko w niej potrzebne (zastawa, garnki, toster, mikrofala). Wszystko uyzwane ale w nienagannym stanie smile
              Wiele mam orgynizuje tutaj sie razem, wynajmuja jakies pomieszczenie (za smieszne pieniadze, np salke katechetyczna przy kosciele) i robia wyprzedaz wszystkiego, co dla dziecka sie przyda: od ubranek po zabawki, meble. Co tydzien praktycznie jest taki Kinderbasar, przy kazdym niemal przedszkolu (tez wynajmuja pomieszczenia za symboliczna oplata). Do tego jeszcze piecze sie jakies ciasto, robi kawe i potem sprzedaje sie to, bo wiele mam przyjezdza z calej okolicy i chetnie takie ciacho i kawke sie wypija smile Ino, ze to kosztuje troche pomyslunku i zachodu. Wiekszosc ludzi w Polsce wystawia rzeczy na alegro sad Tutaj ludziska wola sie spotkac, mozna nawet tych rzeczy nie kupowac tylko istnieje "handel wymienny", np. koparka za utko policyjne smile
              Zozganizowac da sie wszystko, zarobic da sie na prwie kazdym pomysle, trzeby tylko chciec i tak latwo sie nie poddawac. Przyznaje, ze polska biurokracja jest chora, ja tez bym sie w Polsce bala na podworku cos sprzedawac, bo by mi zaraz jakies 10 podatkow nalozyli sad, o pozwolenie na prowadzenie dzialalnosci gospodarczej pytali itp ...

              Mnie w mojej kochanej ojczyznie najbardziej wkurzala i wkurza nadal wizyta w banku ... Czasem godzina lub wiecej stania pod okienkiem. A jak juz sie uda do tego okienka nareszcie podejsc to moze sie okazac, ze jakas sprawe zalatwia sie przy innym okienku i znowu tam trzeba z godzine nastepna spedzic .... lolaboga! W Niemczech wypisuje przelew bankowy, wrzucam do skrzynki i ... zalatwione! Nie czekam ani minuty, by zaplacic jakis rachunek. A jak mam cos wiekszego do zalatwienia (kredyt, zalozenie subkonta) to od razu podbiega do mnie panienka z zypatyniem, jakiej kawy ma mi zaparzyc, jaka gazetke przyniesc, czy z moim dzieckiem sie pobawic, by mi czas oczekiwania umilic (jakies 10 gora 15 minut )...
              • mamasi Re: Z innej beczki 28.09.10, 15:31
                W niemczech blisko miejsca gdzie mieszkam tzw "wystawki" są co środę, ludzie wystawiają wszystko co się da, co im nie jest potrzebne a co inni moga zabrać. Uszkodzony sprzęt oznaczają w ten sposób że ucinają wtyczkę wtedy wiadomo że jest do wyrzucenia a nie przekazania dalej. To co niemcy wystawiają bardzo często jest w sper stanie, oni lubią często zmieniać meble czy sprzęt. Z dalszej części Polski przyjeżdżają ludzie po te rzeczy i wstawiają np do komisów.
                p.s. w moim banku akurat mam to szczęście że nie czekamsmile ale fakt faktem poziom usług po "tamtej" stronie granicy często odbiega duzo od naszego, nie w każdej dziedzinie oczywiściesmile
                • jakikato Re: Z innej beczki 29.09.10, 10:35
                  to wy nie korzystacie z internetowych kont bankowych ? przeciez mozna zalatwic wszelkie operacje bankowe nie wychodzac nawet z domu...........smile
                  • mamasi Re: Z innej beczki 29.09.10, 10:56
                    taasmile jest jednak część rzeczy które musisz zrobić w oddzialesmile dobrze że coraz mniej...
                  • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 11:53
                    A ja jestem niedorozwinięta wirtualnie i nie mam ochoty. Na tyle rzadko załatwiam cokolwiek, że konto internetowe potrzebne mi jak nowiutkie igloowink
                    • anettchen2306 Re: Z innej beczki 29.09.10, 13:53
                      Zwlaszcza, ze co roku miliony osob padaja ofiara wlaman na konta internetowe ... Dziekuje, wole wrzucic polecenie przelewu do skrzynki smile U nas bardzo malo korzysta z kont wirtualnych (zaden z naszych znajomych lub rodziny nie ma), wlasnie ze wzgledu na kiepskie zabezpieczenie takich kont. W Polsce prawie kazdy z moich znajomych ma konto w mbanku smile I co chwila klna, ze cos poszlo nie tak, ze system sie zawiesil, ze przelew wrocil ... U nas jest odwrotnie: to nie ty dajesz zlecenie stale bankowi, tylko upowazniasz pisemnie jakas firme (elektrownie, urzad gminy, inny bank ...) by odciagali sobie co miesiac z twojego konta taka czy siaka sume smile Nie pobiera nikt za to ZADNEJ oplaty. Nic mnie wiec takie rachunki nie kosztuje, mimo iz konta wirtualnego nie mam.
                      • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 15:08
                        Zawieszenia bywaja..albo ze nieprzeszlo..z konta netowego ale jednak z domu nawet w srodku nocy-/wlasnie dlatego nieraz sa psikusy..ze w nocy/..w herbatka, kawka w spokoju ciszy...i trzeba miec zabezpieczony komp.
                    • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 14:48
                      Ja mam takie nowutkie igloo w banku... sobie chwale ..choc wczoraj w nocy przeklinalam...bo jak czlek na czas i oddech petentow nie na plecach to se poezje bankowa uczynia..
                      • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 15:46
                        Aqua, ale jak ja mam groszowe świadczenia i mogę niemal całość wyjąć z bankomatu, w dodatku nie robię opłat, bo "mam od tego ludzi", za to jeśli idę na zakupy, to zazwyczaj płacę kartą, to na jakie licho mi to igloo? Żeby sobie mieć? Jako świadectwo ucywilizowania?
                        Jeśli komuś potrzebne/przydatne, to OK, natomiast jeśli komuś zbędne, to po co? Znam takich, co wcale nie mają konta, bo im na plaster i żyją. I są szczęśliwi. I nie płacą odsetek, opłat za prowadzenie i innych bzdur. I nie szukają bankomatu, bo trzy okoliczne szlag trafił, a w pozostałych dwóch innych banków prowizja 5 - 20,-. No.
                        • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 16:19
                          Bj nie no zartowalam..ja igloo mam bo z odleglosci moge i kiedy chce placic za allegro..

                          Z pl jakos z statystyki bylo iz 1/4 jak nie wiecej doroslych nie ma konta i sie nie dziwie bo wiecej nie ma wlasnego kata wiec po co konto??
                          Z igloo mi latwiej ale masz racje wczesniej tez nie mialam bo bylo zbytkiem..
                          Kurna migrena dzien drugi..ide sie nawalic...bo wieczorem musze byc na chodzie...
        • bj32 Re: Z innej beczki 28.09.10, 23:30
          Dziękismile

          Tak czy siak ustawy wymyślają ludzie, którzy nie mają pojęcia a realach *tutaj*
          • aqua696 Re: Z innej beczki 28.09.10, 23:42
            Alez wczoraj sama slyszalam milosciwie panujacego premiera..co o sensie ustaw siew ypowiadal..i oszczednosciach z nich plynacych...a byly i slowa..na litosc boska!!
            A to wszystko u lisa...
            Ktos nowy pisze odpowiedzi na pytania..i chyba sie zapedzill
            • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 11:58
              Oni tam wiecznie na bani chodzą. Mi jeden ochroniarz opowiadał, że widział Tuska schodzącego po schodach w lokalnej Hali Stulecia z fikołkiem. A wspierający go rozmaici Millerowie i inni tacy to jednakowoż pin chwiejny, ale trzymali. Przykład idzie z góry, to może ten skryba od odpowiedzi też skacowany jakiś... I co on może wiedzieć, jak też nic nie wie? Szaraczek skrybą premiera nie zostaje, o.
              • ewe_g Re: Z innej beczki 29.09.10, 14:23
                Pani moderatorko, rozpowszechnianie plot nie do sprawdzenia na poważnym pomocowym forum, tylko dlatego, że gdzieś jakiś ochroniarz sobie coś powiedział.... a skąd wiadomo, ze to nie wyobraźnia pana ochroniarza była, który chciał mieć słuchaczy... Bardzo proszę o trzymanie klasy na Forum wink
                Albo kreatywnie Bj na premiera, rozwiąże wszelkie problemy w Polsce
                • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 14:53
                  Oj oj jakie wiesci..to wiac klasa rzadzaca niezaleznie od kraju lubi procenty...fakt lepszy aplaus na pocentach nic podnoszac stopy procentowe..lub procent vat, podatku...
                  No Juz widze BJ kochane na stolku/fotelu premiera...to bedzie rewolucja w MOPS...a ile mniej chetnych stanie tam w kolejce...
                  • mamasi Re: Z innej beczki 29.09.10, 14:56
                    Bj na premiera - jakby co chetnie oddam głossmile
                    • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 15:09
                      to ja moge ustawy pisac.. a co mi
                      • ewe_g Re: Z innej beczki 29.09.10, 17:09
                        Kochane, ponieważ nie znoszę niekonstruktywnej krytyki ( a co miało być o tym, czego się nie znosi) poproszę o sensowny projekt ustaw pomocowych, coby były sprawiedliwe. W końcu skoro Ci na górze na realiach się nie znają, to trzeba im to uświadomić jak pomoc rozdzielać, żeby rencistki w złocie po zasiłki mercedesami nie przyjeżdżały smile


                        Co za problem przedstawić to jako projekt obywatelski w sejmie tym co to na realiach się nie znają. Potem to przeforsować w sejmie i tylko nie pić z posłami, bo CBA za nielegalny lobbing powita o 6 rano smile

                        A BJ jako premier tak poukłada budżet, coby ustawę w życie wprowadzić i nikt ją przy tym nie zamordowałsmile
                        • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 18:30
                          Podstawa do pomocy bylyby np. kontrakty z MOPS ale oparte na bardzo konkretnych zasadach bo te ktore sa jakos sie kupy nie trzymaja.
                          Oczywiscie rozroznicowanie pomocy a nie jednym workiem..dla osob uzaleznionych.., i tu przymus leczenia, terapii, rowniez dla wspolzamieszkalych..i alkomat przy kasie podczas odbierania kaski..choc bony bylyby czesto stosowane. Kontrakt z odpowiedzialnosci karna..jako wyludzenie pieniedzy podatnika.
                          W wypadku osob, opiekunow osob niepelnosprawnych wogole specjalna komorka w kazdym mopsie-niech bedzie to jedna konkretna osoba-aby np. znala problem od podszewki.
                          Moze nie byc PFRONu bo taka komorka moglaby pelnic odrazu te same cele czyli przyjmowac wnioski na sprzet, turnus itp. a nie kolejne twory.
                          Osoby niezaradne kontraktem..za kaske prace spoleczne..kazda celowka, dozywianie..o ile mniej byloby potrzebujacych..
                          W miastach byloby czysto, w srodkach transportu..az milo by sie podrozowalo, ceny za zlobki, przedszkola by spadly..dzieci mialby w systemie wolontariatu pomoc w nauce...starsi ludzie pomoc w zakupach, porzadkach, opiece..nawet z kim porozmawiac..
                          Ale sie rozmarzylam...
                          Nie sluzy mi migrena za jakies zwidy..widac leki dzialaja za wyobraznie..
                          • anna.k777 Re: Z innej beczki 29.09.10, 19:08
                            Bardzo dobry pomysł.
                        • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 20:24
                          Poprosisz? No to zrób zarys, jak byś to widziała. Zbiorczo doszlifujemy, po czym... No i tu mamy problem, bo albo zbierzesz ileś tysięcy podpisów, albo [a nie wiem, czy nie dwa w jednym] możesz to jako instytucja [fundacja, stowarzyszenie, partia czy inne kółko różańcowe zgłosić. 29 Pomocnych może sobie z tego zrobić czopek.

                          Zostania premierem odmawiam. Nie stać mnie. Gdybym była bogata i durna, albo bogata i bez zasad, albo bogata i elastyczna to mogłabym się w polityce babrać. Nie jestem bogata. Nie jestem elastyczna. Mam jakieś zasady. Błyskawicznie by mnie wykopali na orbitę, a jeśli nie, to by mnie zamordowali.
                          A w ogóle nie chcę. Jestem stara i dygresyjna. Nie nadaję się. I już.
                          • mamasi Re: Z innej beczki 29.09.10, 20:32
                            Bj rozumiem że Tobi sie nie chce być premierem ale nie pisz żeś starasmile litości. A już się rozmaąyłam jak to byłoby fajnie gdybyś nim została, aqua mogłaby być twoim ministrem od polityki prorodzinnej (ale to brzmi tylko czy coś takiego w ogóle u nas funkcjonuje...) a bogata byłabyś dopiero jakbyś nim została, nie wczesniejwink
                            • mamasi Re: grr 29.09.10, 20:34
                              znowu literówki, miało być Tobie a nie Tobi...
                            • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 20:43
                              No to załóżcie partię. I mnie wystawicie. I zobaczycie, jak się kilka osób ucieszy, kiedy będzie mniej głosów, niż ma Lepper albo Giertych. Mało to zramolałych paprotek w sejmie? No, ale jak się będziecie upierać... Tylko bez feminizmu w stylu Kozyry i Napieralskiej!
                            • aqua696 Re: Z innej beczki 29.09.10, 23:31
                              Ok ja mam migrene i srodki medyczne wyskokowe...ale TY??
                              oj za pieknie by bylo dla pewnej grupki ludzi..by ogol sie zgodzil..a podopieczni MOPS szybko by wyrok na nas wydali i zrzutke na mordercow zrobili...
                              Albo ktorys by sie posiwecil i zostal kolejnym bohaterem ludu ciemierzonego
                              • bj32 Re: Z innej beczki 30.09.10, 10:24
                                Nooo... Część podopiecznych, tych w BMW, to na bank by do Chucka Norrisa zadzwoniła... Ale wcześniej koledzy i koleżanki z ław sejmowych by mnie osobiście zamordowali. Bo dyplomacja moja jest wielka i na bank szybko któryś by deską z gwoździem przez plecy oberwał za głupie gadanie.

                                No, czyli mogę spać spokojniebig_grin
                • bj32 Re: Z innej beczki 29.09.10, 20:33
                  Ochroniarz z publiki miał akurat mnie. Pracujemy razem sobie czasem. Zresztą ja sama widziałam nieraz gwiazdy, niekoniecznie polityki, w stanie rozmaitym... Nie, żeby mi to przeszkadzało. Ale tajemnicą poliszynela jest, ze oni tam łoją masowo, więc mogę sobie plotkować. W dodatku prywatnie plotkuję, nie na czerwono.

                  Premierem zostać ani łatwo, ani przyjemnie. Czy Wy chcecie, żeby mnie Olejnik albo Lis w krzyżowy ogień pytań brali? Żebym ja sobie nad polskie morze na wakacje pojechać nie mogła [na turnus rehabilitacyjny], bo paparazzi za mną będą biegać? I - co najważniejsze: czy mało, ze ja tu niemal codziennie piszę? Jeszcze chcecie, żeby codziennie gadała w TV, a moja urocza fizjognomia wisiała na płotach i słupach? Z Palikota se róbcie premiera. Bardziej się nada. A nie jakaś tam ja, nikomu nieznana...
                  • ata-07 Re: Z innej beczki 30.09.10, 11:32
                    Blanka na premiera,albo prezydenta,reszta na ministrów smile.
                    • bj32 Re: Z innej beczki 30.09.10, 11:52
                      Nie mogę być prezydentem. Prezydent musi gadać z obcokrajowcami, a ja nie znam angielskiego. Pierwszy lepszy delfin może mnie w balona zrobić...
                      • mamasi Re: Z innej beczki 30.09.10, 13:49
                        nie musisz znac angielskiego aby być prezydentemsmile przecież dotychczasowi brali tłumacza więc Ty też byś mogła. Doszłam jednak do wniosku że może jednak nie kandyduj bo szkoda Twojego zdrowia, zdrowia twoich bliskich, choć z dziką przyjemnością bym patrzyła na miny co poniektórych w momencie debaty z tobąsmile
                        • aqua696 Re: Z innej beczki 30.09.10, 14:12
                          Musimy wiec znalesc pajaca/ow ktorzy usiadal na stolkach a my grzecznie bedziemy bawic sie tymi maronetkami...
                          Co do jezykow obcych kochana juz byl prez. po szkole przyzadowowienia..czy jakos tak sie zwal....wiec kochana masz mature to wiecej niz on ..a juz o czesc poslow nie wspomne..
                          Slynne matur na stolku...
                          Jak cos tmulaczy znajdziemy tu bedzie mozna miec zaufanie
                          • bj32 Re: Z innej beczki 30.09.10, 16:28
                            Eeee... Za dekorację to ja mogę w kuchni na fortepianie robić. A użerać się z tą siąkającą bandą? Zakładając, ze w ogóle coś by się udało?
                            Ja zamiast poszukiwania pajaców [większość miłościwie nam panujących, zatem daleko szukać nie trzeba] to bez sensu. Ja bym wolała kilku przytomnych zostawić, a resztę na Madagaskar posłać. Tym kilku przytomnym dołożyć jeszcze paru i niech posprzątają. Jest szansa wtedy na normalność.
                            • aqua696 Re: Z innej beczki 30.09.10, 16:37
                              Oj chyba szans nie ma jak posluchalam dzis Warto rozmawiac pospieszalskiego to tylko isc i bunkier kopac...
                              Jedyna sluzna religia, jedyna sluzna decyzja..jedyna sluzna kobieta na stolku do spraw rownosci..czy jak ja zwa..
                              Moze lamac prawo w wypowiedzi, wytykac czyjas orentacje seksulana, mowic ze robi cos dla etyki...i miec postawe/przepraszam syndrom ofiary...bo nikt jej nie rozumie, niedocenia..itp...
                              Do tego prowadzacy tentencyjny-i Marek Jurek dowalajacy swoje...
                              A moze ja nienormalna jestem..wrecz napewno..bo mnie zycie nauczyciela/ki nie interesuje..ani wiara..ma uczyc danego materialy dziecko jak umie najlepiej z efektem...zainteresowac lekcja..
                              Co rbi po lekcjach, jak zyje, jakimi wartosciami sie kieruje...wali mnie..
                              Ma byc przekazujacym wiedze..
                              Ale ja uwazam ze szkola nie ma wychowywac mi dziecka od tego jestem ja.
                              Wedle Jurka religia bo taka jest potrzeba a na tyke nie ma potrzeby...bo tylko slask cieszynski, i bialystockie maja inna wiare..


                              BJ to by trzeba bylo wszystkich przegonic...w tego budynku...
                              • aqua696 Re: Z innej beczki 30.09.10, 17:36
                                Wkurza mnie ze nie rzekne ciezej...
                                Dorabianie teorii do nic nie robienia a czekania..i jeszcze branie pod wlos na litosc..
                                Coraz czesciej mam wrazenie iz jakas wylegarnia naciagania weszla w okres najwiekszych obrotow..
                                Ciuchy, jedzenie, chemia kosztuje tak samo..
                                Paczki tez kosztuja..
                                kiedys proszac pisalo sie pokryje koszt wysylki...
                                Jakze dawno nie widzialam takiego podpisu....
                                To widac na dajacych przeszlo bo za to czasto czytalam ..moze ktos sie dolozy do paczki..i koszotw wysylki...
                                • malgoska182 Re: Z innej beczki 30.09.10, 17:50
                                  aqua 696 nie uogolniaj.Moze nie pisza "Oplace koszt przesylki" bezposrednio pod postem,ale nie znaczy ,ze nie chca tego robic.Jedna z mam z Forum Oddam/Przyjme, za niewielka rzecz, a bardzo dziekowala.W jednym z postow widzialam,ze ta sama mama byla zainteresowana kaszkami Nestle ,ktore ktos oddawal.Wiedzialam,ze ta mama ma klopoty finansowe i zaproponowalam,ze moze skontaktuje sie z mama oddajaca i to ja zaplace za wysylke.Odmowila,piszac,ze maja ciezko,ale Ona pieniazkow nie wezmie i za wyslanie kaszek ( o ile mama oddajaca bedzie sklonna jej dac kaszki)zaplaci sama.Jest wdzieczna,ze ma dla dzieciakow ubranka.Cenie takich ludzi.Wiekszosc mam podziekowania i ustalenia dotyczace szczegolow wysylki robi w prywatnej korespondencji.
                                  • bj32 Re: Z innej beczki 30.09.10, 18:14
                                    Malgoska, Ty sobie nie wyobrażasz, o ilu takich [niezwiązanych z tabelką] historiach do mnie i tak dochodzi wiedza. Bo te potrzebujące, które ja tak nękam podle, to często najpierw piszą do mnie. Te pomagające też. I ja je ze sobą kontaktuję często pozaforumowo.
                                    Ale dziwne jest i to, że niektóre z pań mają na opłacenie odbioru "paczuszki" za 30,-, ale już do lumpeksu podejść im trudno. A jeszcze potrafią dziwaczyć, ze chcą najpierw zobaczyć na zdjęciu, albo mają jakieś konkretne wymagania ["buty na obcasie 5 cm, brązowe, herbatki Hipp"]. Sądzę, ze Aqua właśnie to miała na myśli. I ten błagalny ton "zlitujcie się".
                                    A większość tu piszących się nie lituje. Bo wiedzą, ze litości nie lubi nikt. Nawet zwierzęta.

                                    Następnym razem o opłacie za wysyłkę pisz z wysyłającą i jej wysyłaj - za wiedzą odbierającej. Unikniesz niezręcznej sytuacji, w której potrzebująca otrzymuje gotówkę.
                                • agwiras Re: Z innej beczki 14.11.10, 21:13
                                  aqua696 napisała:

                                  > Wkurza mnie ze nie rzekne ciezej...
                                  > Dorabianie teorii do nic nie robienia a czekania..i jeszcze branie pod wlos na
                                  > litosc..
                                  > Coraz czesciej mam wrazenie iz jakas wylegarnia naciagania weszla w okres najwi
                                  > ekszych obrotow..
                                  > Ciuchy, jedzenie, chemia kosztuje tak samo..
                                  Aqua jestem od niedawna na tym forum (raczej sporadycznie) ale popieram w 100% to co napisałaś, z tym, że to nie od teraz tak sie porobiło. To lata treningu społeczeństwa w kierunku wychowania sobie społecznych nieporadnych cieląt. Nie chcę nikogo obrażać, a już zwłaszcza cieląt, ale niestety tak to wyglada. OPS-y i inne instytucje utrzymują przez całe dziesieciolecia rodziny niewydolne finansowo a po latach takich praktyk znaczna część społeczeństwa przyjmuje postawę: "należy mi sie i koniec." Chyba nie tedy droga. Mogłabym podać kilkanaście takich przypadków z zycia wzietych które znam, a którym ta pomoc niby "się należy" ale w sumie bardziej szkodzi niż pomaga. W jaki sposób OPS-y mają pomagać efektywnie jeśli mają na utrzymaniu miliony takich i nie przez rok, 2 lub 3 a przez lat 20, 30 i wiecej??? To jest nierealne, a jednak się dzieje... I im więcej takich rodzin "dlugoterminowych" bedzie tym szczuplejsze zasiłki i pomoc będą otrzymywać. A z innej beczki... paradoksalnie... gdzieś na początku któraś z mam wypowiadała się o innych krajach i "eldorado"... otóż drogie mamy ja nie mieszkam w Polsce i mogę co nieco o tym eldorado powiedzieć. Eldorado jakie mają np. matki w USA polega na tym, że nie ma się tu absolutnie żadnych dodatków, dopłat ani przywilei z tytułu posiadania dziecka!!! Chcesz mieć dziecko to badź wydolny je utrzymać i wychować. Owszem istnieją formy pomocy, ale sa to formy bardzo doraźne i baaardzo konkretne. Wiele polskich mam zdziwiłoby się bardzo formami tej pomocy. Np. pomoc WIC (jest to rzadowa organizacja wspomagajaca mamy w trudnych syt. finansowych i propagująca karmienie piersią) pomaga w ten sposób, że matka która ma udekumentowana naprawdę trudna syt. finansową, może otrzymac niewielką pomoc żywnościową (konkretne kupony na konkretne rzeczy w sklepie - mleko, chleb, płatki sniadaniowe, jajka) kiedy jest w ciąży, kiedy urodzi pomoc dostaje jedynie kiedy karmi piersią, jeśli nie karmi piersią pomoc dostaje dziecko w postaci kilku puszek mleka na miesiąc a poźniej przez jakiś czas kasza, zwykłe mleko i słoiczki gerbera ale wyłącznie warzywne i owocowe. Pomoc ta trwa o ile wiem przez 3 lata dziecka i ani dnia dłużej. Zasiłków, dodatków itp. nie ma wcale. Urlop macierzynski to 6 tygodni z czego 2 przed porodem i 4 po (jesli cesarka to daja dodatkowe 2 tyg) płatny 75% zarobków w najlepszym przypadku. po tym okresie nikogo nie interesuje jak sobie zycie zorganizujesz i w jaki sposob sobie poradzisz. Żlobki oczywiście istnieją ale trzeba za nie bardzo słono płacić. Z moich doświadczen wynika, że już łatwiej i taniej nianie znaleźć. Oczywiście istnieja pewne formy pomocy tak rządowej jak i organizacji charytatywnych, ale są bardzo restrykcyjne i krótko terminowe. Tak więc o Eldorado mowy nie ma. Nie wiem jak w innych państwach ale tu wiekszosc polaków byłaby bardzo zaskoczona twardymi realiami. Pozdrawiam
                              • bj32 Re: Z innej beczki 30.09.10, 17:55
                                Ja nie rozumiem tego spoufalania... Czy nie można kulturalnie: Marek Jerzy?

                                Co do religii to mi się nie chce wyrażać, bo będąc głęboko wierzącą agnostyczką z zamiłowaniem do kultów pogańskich - odkryłam, że pedagog mojej córki ma zapędy głęboko katolickie i do spóły z katechetką chyba będą dążyć ku mojemu nawróceniu... nie w tym życiu! Nie udało się SJ, nie udało się mormonom, nie udało się ekowegetarianom-odłamowi maniackiemu i nikomu się nie uda!

                                No właśnie! Wkurza mnie agitacja i przymuszanie do jedynie słusznych - dowolnych - poglądów. Każdy fanatyk jest potencjalnym mordercą i dlatego tak samo mnie wkurzają mohery spod krzyża niezgody, jak i antyklerykałowie, widzący w każdym księdzu pedofila, jak też również Biedroń mnie wkurza i naczelne feministki kraju z teorią, że kobieta potrzebuje mężczyzny jak ryba roweru...
                                • mamasi Re: Z innej beczki 30.09.10, 19:44
                                  amensmile
                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 02.10.10, 16:07
                                    Jestem wściekła Kaczmarkowie dalej wyłudzają na gumtree i zablokowali mnie za to że pisałam kim jest i lepiej niech zbiera złom,a nie wyłudza i niech nie naciągają ludzi.
                                    • manhatanka1 Re: Z innej beczki 03.10.10, 00:56
                                      Juz jakis czas podczytuje forum.Prezsledzilam tez caly watek Kaczmarka i rzeczywiscie on dalej naciaga ludzi,a jego ogloszenia sa coraz bardziej zuchwale.Dzis znalazlam takie


                                      Psyjme
                                      Psyjme pomoc,jestem osobom uzaleznionom od uzywek i demoralizacji dzeci.Mariusz Kaczmarek Warszawa ulica Węgierska6m28.Prose pomozce mi ja juz mam dosc latania po sklepach z dopalacami. < 6 godz. temu
                                      Warszawa

                                      Poszukiwane: sukam
                                      Sukam pracy w sklepie z dopalacami,zawse psy mie jest pełno dzeci,mam w prawe w ciąganiu ich w uzaleznienie.Warszawa Mariusz Kaczmarek ulica Węgierska6m28.Dzekuje < 6 godz. temu
                                      Kraków

                                      Poszukiwane: poszukuje
                                      Witam wsystkich i bardzo i prose o psecytanie mojej prosby nazywam sie Mariusz Kaczmarek psyjme prace w reklamie nie chce juz wyludzac tylko pracowac w reklamie.Prose mimo mojego kalectwa,umiem ... < 6 godz. temu
                                      Katowice

                                      Poszukiwane: Węgierska6m28
                                      Odjazd w Warszawie ulica Węgierska6m28 Mariusz Kaczmarek.
                                      Sa z Gumetree www.gumtree.pl/f-kaczmarek-Classifieds-W0QQKeywordZkaczmarek
                                      tylko skopiowalam tekst,bo moga usunac zalinkowane ogloszenia gdyz sa conajmniej dziwnesad
                                      Dziwi mnie,ze policja pomimo Twoich interwencji i prosby o pomoc nic z tym kretynem nie robi(a moze to tak dlugo musi trwac?).W kazdym razie oszust dalej bezkarnie sobie uzywa.I przykre tez to,ze za swoja walke z tym wyludzaczem zostalas gdziekolwiek zablokowana.
                                      • aqua696 Re: Z innej beczki 03.10.10, 04:26
                                        Ania a jaka dali podstawe usuniecia/zablokowania ciebie??

                                        Co mnie dzis doprowadzilo do szewskiej pasji...
                                        Kolejny polak walczacy o zycie po pobiciu..

                                        i cud walka rzadacych z dopalaczami...i ciekawosc co sie za tym kryje...za ta cud nagonka??
                                        Bo skoro ktos kupil dzieciakom to niech wezmie za to odpowiedzialnosc..
                                        I c do wysypy zatrutuch/odurzonych..to poprosze statystyke ilu zatrutych malolatow jest odtruwanych w warunkach szpitalnych..ile ma epizod z policja w tle, z kradziezami, wyludzeniami na alkohol i fajki...
                                        Tez zakazac...mi fajki przeszkadzaja...
                                        Pijak zataczajacy sie, a o pijanych malolatach juz nie wspomne..agresywne to gorzej niz wilki w srodku mroznej zimy..


                                        Teraz to na mnie sie gromy posypia...
                                        1% dla Rodgera smile)


                                        Dzieci potrzebują miłości - szczególnie wtedy gdy na nią nie zasługują. /Henry David Thoreau/
                                        • anna.k777 Re: Z innej beczki 03.10.10, 07:52
                                          Dziewczyny moje dziecko jest poszukiwane,a Kaczmarek doskonale wie gzie ona jest.Zwiała z pogotowia opiekuńczego,ja jeszcze się trzymam.
                                      • anna.k777 Re: Z innej beczki 03.10.10, 07:59
                                        Napisałam do gumtree,ale 23 września ukazał się artykuł w gazecie Nie pt.Nie karmić czempionów;autorstwa Andrzeja Sikorskiego.A wczoraj na wszystkie miasta na Gumtree rano i wieczorem walił ogłoszenia.
                                        • manhatanka1 Re: Z innej beczki 03.10.10, 11:25
                                          Aniu,naprawde serdecznie Ci wspolczuje calej tej sytuacji!Nie dziwie sie wcale,ze z taka zwzietoscia scigasz tego gnojasadI nie dziwie sie,ze czujesz sie bazsilna i bezradna-zeby wyrownac rachunki sama bys musiala chyba wejsc w konflikt z prawem,bo jakos zgodnie z litera prawa i z pomoca odpowiednich sluzb jest to niewykonalne.Pewnie kazdy sluzbista i podchodzi do tej sprawy jak do kazdej kolejnej,rutynowo,nie patrzac ile dramatu(Twojego,ale tez pewnie i innych matek)jest w tym zawarte.Trzymaj sie,Kochana,dzielnie i z calego serca zycze,zeby sie jakos to wszystko po Twojej mysli zaczelo ukladacsmile
                                          • ata-07 Re: Z innej beczki 03.10.10, 14:11
                                            Wiem,jak sie czujesz,strasznie mi przykro. Trzymaj się Aniu,wszystko się ułoży,życzę Ci z calego serca,jestem z Tobą.
                                            • aqua696 Re: Z innej beczki 03.10.10, 14:37
                                              Ania jedyne co moge poradzic to glosna akcja w necie..a zdjeciami i opisem..w tym linki do kaczmarkow i opisanie tego uczciwie..jesli policja to zlewa to ty ujawnij szczegoly w poszukiwaniu dziecka..

                                              Ale jak to sie stalo iz ona ich znala..warszawa nie jest taka mala, dwa mozliwe ze ucieczka ma tez drugie dno...o ktorym nie wierz..
                                              • anna.k777 Re: Z innej beczki 06.10.10, 22:04
                                                aqua696 napisała:

                                                > Ania jedyne co moge poradzic to glosna akcja w necie..a zdjeciami i opisem..w t
                                                > ym linki do kaczmarkow i opisanie tego uczciwie..jesli policja to zlewa to ty u
                                                > jawnij szczegoly w poszukiwaniu dziecka..
                                                >
                                                > Ale jak to sie stalo iz ona ich znala..warszawa nie jest taka mala, dwa mozliwe
                                                > ze ucieczka ma tez drugie dno...o ktorym nie wierz..
                                                Długa historia,dzięki koleżankom z klasy siostrom Kafarowskim,które go znały już duuużo wcześniej.Rodzice Kafarowskich nie są osiągalni,ani dla szkoły i policji,dostały kuratora i to nic nie daje,w zeszłym tygodniu okradły dziewczynę i poszły bić inną.Ja mam mieć ryj obity.Potrzebna jest zmiana systemu,bo ostatnio nastolatkowie cuda wyczyniają,właściwie to nawet policja i sądy są bezradne.Bj na prezydenta,ma właściwe poglądy(nie cukruję).Jestem w kiepskiej kondycji,wszystko do góry nogami wywrócone.Nie wiem co dalej będzie i czy cokolwiek ma sens,piszę bo ubywa mi trochę bezsilności.Nienawidzę tak się czuć.
                                                • aqua696 Re: Z innej beczki 08.10.10, 00:49
                                                  Ania ..ja mam bardzo zly nastroj i nastolatkow to bym powystrzelala...
                                                  Poki masz corke zadbaj, poswiec jej czas, posiedz z nia w milczeniu ale aby czula iz jestes z nia dla niej.....
                                                  Zycie jest tak kruche...bezsenne..wystarczy kilka sekund i debil odbiera zycie..i swiatlo w rodzinie..burzy nieodwracalnie plany..marzenia...
                                                  Zostaje pustka i ogromny bol, zal...tesknota..
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 16.10.10, 21:49
                                                    Ja mam dość własnej durnej córki,jest manipulantką żerującą na moich uczuciach,jedna osoba mądrze o niej powiedziała to jest diabeł nie dziecko.Nawet nie okazuje wyrzutów sumienia,a ja latam jak debil za nią,i mam dość.
                                                  • bj32 Re: Z innej beczki 16.10.10, 22:16
                                                    Łomatko... Czym Ci tak zalazła za skórę? O_O
                                                  • aqua696 Re: Z innej beczki 16.10.10, 22:18
                                                    Aniu a moze okaz jej obojetnosc,
                                                    Pokaz ze jesli taka jej wola prosze bardzo sa domy dziecka, poprawczaki.
                                                    Moze mloda musi dostac twardo po dupie, aby docenic ciebie, i chyba lepiej teraz niz za kilka lat kiedy juz prawo bedzie ja traktowac jak dorosla.
                                                    Moze kilka nocek na izbie dziecka??, porozmawiasz przetrzymaja ja, niech skruszeje i sama z podwinietym ogonkiem, lzami w oczach prosi cie o zabranie.
                                                    Wiem to okrutne co pisze, ale musisz tez patrzec dalej co bedzie, jesli teraz ma takie nastawienie, to lepiej teraz utrzec nosa.
                                                  • bj32 Re: Z innej beczki 17.10.10, 10:10
                                                    Aaaa... No faktycznie. Jeśli się obędzie bez jakichś konkretnych szkód, to może warto jej pozwolić ponosić konsekwencje? Niekoniecznie się to sprawdza przy wbieganiu dwulatka na jezdnię, ale w tym przypadku... Lepiej teraz, niż za 10 lat ma pójść bezpośrednio do pudła na kilka lat.
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 17.10.10, 13:08
                                                    Siedzi w pogotowiu opiekuńczym z którego spieprzała 6 razy,a wczoraj 2razy.Na przepustkę nie wzięłam jej,warunki stawiać mi chciała cholera jedna.
                                                  • aqua696 Re: Z innej beczki 17.10.10, 14:55
                                                    Aniu to chyba zostaje ci tylko rozmowa z kuratorem szczerze, iz nie dajesz rady.
                                                    Sa pogotowia opiekuncze/poprawczaki ciezsze, najwyzej przeniosa ja tam.
                                                    Ty sie wykonczysz, a mloda tylko urosnie w przekonaniu o wlasnej sile, i bezkarnosci.
                                                    Jak sie niemyle masz jeszcze inne dzieci, wiec na wizycie powiedz jej otwarcie, iz musisz zajac sie reszta rodzenstwa.
                                                    Zapewnij sa o milosci, ale tez powiedz jak bardzo cie rani.
                                                    Wiem rada dla matki najgorsza, aby wlasne dziecko tak potraktowala, ale chyba lepeij teraz niz paczki za kilka lat, skoro taka jest jej wola.
                                                    Rozumiem ze z ojcem tez nie ma kontaktu.
                                                    Trzymaj sie iz zycze madrej, cieplej kurator, ktora najlepiej podpowie, pokieruje.
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 17.10.10, 15:38
                                                    Wszystko przerabiałam i guzik to dało,umówiłam się z wychowawcami pogotowia że do nich będę dzwonić i dowiadywać się co z nią,a od niej mam odpocząć.Tylko jak nr zastrzeżony dzwoni to ciarki po mnie przechodzą,myśląc że znowu spieprzyła.
                                                  • aqua696 Re: Z innej beczki 17.10.10, 17:21
                                                    Ania sil sil, i moze poszukaj dobrego od serca perapeuty dla siebie.
                                                    Abys wiedziala iz twoje dzialanie ma sens.
                                                    Ida swieta, jesli mloda zostanie sama z pogotowiu, lub 3-4 dziewczynami, to tez ja zaboli..
                                                    Trzymaj sie twardo, i badz silna.
                                                    Widac corka jeszcze kopa od zycia nie dostala, a prosi sie o poteznego kopniaka.
                                                    Pamietam w mlodosci klezanke problemowa, rodzice wyslali do zakonnic do szkoly z internatem odcietej.
                                                    Po roku byly ulozona, i blagala ze nie chce tam wracac.
                                                  • bj32 Re: Z innej beczki 17.10.10, 17:34
                                                    Nie wiem, jak teraz u zakonnic, ale ogólnie się zgadzam, bo zołzy są to wybitne zazwyczaj.
                                                    I jesteśmy z Tobą.
                                                  • ata-07 Re: Z innej beczki 17.10.10, 19:50
                                                    Zapytaj wychowawców,jak to możliwe,że ucieka,czy nie pilnują ?
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 17.10.10, 20:52
                                                    To jest ośrodek otwarty,po trzeciej jej ucieczce opieprzyłam faceta że to ich wina,są tam dzieci wymieszane,bite zaniedbane przez dom rodzinny z różnego typu artystkami.Przysłali mi rachunek na prawie 3000tyś zł,OPS zrefunduje jej pobyt,mało tego szkoła mieści się tam na dole i z niej dostałam pismo że poniosę karę pieniężną za nie chodzenie zołzy do szkoły.Wkurzyłam się i zadzwoniłam do tamtejszego pedagoga że to pismo powinni wysłać na policję,za którą ja pracę wykonują,gadka była inna że oni musieli taką informację mi przesłać.Wiem jedno że system jest do dupy,jak któraś z was chce zobaczyć takie pisemka,mogę przesłać skany.
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 14.11.10, 19:46
                                                    Wiecie co ja mam serdecznie wszystkiego dość,zastanawiam się co by było gdyby.........
                                                  • mari40 Re: Z innej beczki 14.11.10, 20:17
                                                    anna.k777 napisała:

                                                    > Wiecie co ja mam serdecznie wszystkiego dość,zastanawiam się co by było gdyby..
                                                    > .......

                                                    Aniu nic by nie było,poprostu życie toczyłoby się dalej.I jeszcze nieraz będziesz miała wrażenie że walisz głową w ścianę.Wiem chyba co czujesz i co przeżywasz.Ale czy jest jakieś wyjście ??? Raczej jestem małej wiary.
                                                    Pozdrawiam serdecznie .Trzymaj się.
                                                    ania
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 15.11.10, 20:12
                                                    Po prostu jestem zmęczona,a poddać się nie mogę.
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 20.11.10, 21:43
                                                    Mam doła jak cholera.
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 21.11.10, 21:26
                                                    Nie wiem czy to rozsądne,ale piszę o tym,moją Helenę po miesiącu poszukiwań udało się złapać,mam nadzieję że nie spieprzy z pogotowia opiekuńczego znowu,już siedem razy im spieprzyła,cały czas do pracy do spóły z moim mężem chodziłam i chodzimy.Musiałam złożyć wniosek o wstrzymanie wypłat świadczeń rodzinnych i alimentów na nią,zostałam zwolniona z opłaty za jej pobyt w pogotowiu opiekuńczym.Proszę was o pomoc dlatego że wpadłam w dość poważne tarapaty finansowe,między innymi mam zaległość czynszową,czekam na decyzję z ops.Jeżeli którakolwiek zechce nam pomóc będziemy wdzięczni,skan wezwania do zapłaty prześlę Blance,powiem szczerze nie mam głowy teraz do finansów dlatego że muszę i mam wiele spraw do załatwienia na biegu.Na ośrodek wychowawczy jeśli sąd zdecyduje,czeka się prawie rok,jeśli ja sama znajdę dla córki i wskażę sądowi szybciej tam trafi.Pomoc kuratora nic nie dała,a ja nie mam innego wyjścia,bo dojdzie wreszcie do jakiejś tragedii.Wiem że na forum ostatnio dziwnie bywa,i dlatego na bieżąco wam nie pisałam.Na temat poszukiwań mojej córki było na facebooku,www....,oraz szukamywas.pl,udało mi się też poprosić o bezpłatną pomoc kogoś,ale nie mogę napisać kto to,dlatego że jeszcze ta osoba ma coś robić w związku z tym towarzystwem.
                                                  • anna.k777 Re: Z innej beczki 22.11.10, 06:58
                                                    Uciekła im w nocy,wyskakując przez okno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka