Dodaj do ulubionych

nieśmiało proszę o pomoc....

14.02.11, 16:03
zbierałam się kilka dni by napisać do Was e-mamy, ale po dzisiejszej wizycie w MOPS-ie nie widzę dla siebie innego wyjścia.
Opiszę Wam naszą sytuację:
Jesteśmy z Gdańska, w grudniu oboje straciliśmy pracę, ja legalną, mąż po prostu przez zimę, która zamroziła mu budowę sad
Grudzień i styczeń jakoś przetrwaliśmy z pomocą rodziny. Miałam nadzieję, że szybko znajdę pracę, więc nie myślałam o zgłaszaniu się po pomoc do MOPS-u.
Pod koniec stycznia zaczęłam tracić nadzieję i wówczas też zaczęłam gromadzić dokumenty. Nie jest to łatwe w naszym przypadku, ponieważ jesteśmy zameldowani u moich rodziców i musielibyśmy jeździć do Tczewa, a wiadomo, że takie przejazdy kosztują.
Osoba, z którą mieszkamy (oficjalnie za opiekę, nieoficjalnie 1000 zł/m-c, czego od 2 m-cy nie płacimy sad ) zameldowała nas u siebie 31 stycznia. Wtedy ruszyłam z kopyta: pierwsze kroki do pośredniaka i pierwszy kop w żołądek - muszę pojechać do Tczewa, żeby tam się wyrejestrować i na nowo zarejestrować w Gdańsku. Na pytanie czy okres 90 dni karencji (umowę mam rozwiązaną za porozumieniem stron) będzie się liczył od daty rejestracji w Tczewie, czy na nowo, Pan stwierdził, że nie wie sad
No nic, stwierdziłam, że załatwię może sobie chociaż zasiłek rodzinny - nic bardziej błędnego. Z racji tego, że oficjalnie 31 stycznia zmieniliśmy adres musiałam przenieść się do innego Urzędu Skarbowego, to spowodowało, że zaświadczenie do MOPS-u do rodzinnego będę mogła mieć dopiero za tydzień sad
Pani w MOPS-ie na Chłopskiej (bo tam należymy) na spotkanie zażyczyła sobie:
- kwit, że wystąpiłam o zasiłek rodzinny (brak, muszę czekać)
- zaświadczenia z ZUS o niepobieraniu świadczeń emerytalno - rentowych (tu sukces, Pani była tak miła, że wypisała od ręki)
- listę firm do których składaliśmy CV (to też mam przygotowane)

Poradźcie dziewczyny, czy iść tam (do MOPS-u) i się uprzeć żeby mnie przyjęła, czy cierpliwie czekać nie mając środków do życia, aż dostanę te kwity ze skarbówki??

Nie mam już siły na walkę z tym wszystkim.
Jedyne co udało mi się załatwić to obiady w szkole dla synka (6-latek). Obiady są z Caritas. Oczywiście do nich również zwróciłam się o pomoc, ale mnie olali i to dosłownie - wypełniłam formularz na ich stronie, mieli się odezwać w ciągu 3 dni, minęło 1,5 tygodnia i echo sad

Przepraszam, jeśli wydam Wam się jakaś niezaradna, ale ja pierwszy raz jestem w takiej ciężkiej sytuacji. Od skończenia szkoły praktycznie cały czas pracowałam, nie miałam większych przerw, nie musiałam prosić o pomoc.

Wysyłam do Blanki nasze decyzje z UP, innych dokumentów póki co nie mamsad
Obserwuj wątek
    • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 14.02.11, 16:04
      małe wyjaśnienie:
      link pomocowy nie dotyczy mojego synka, tylko jego imiennika, którego mamę znam z innego forum
      • nioma Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 14.02.11, 18:48
        Myslalas o urzedzie pracy? Jak pracowalas legalnie to przysluguje Ci zasilek dla bezrobotnych, poza tym bedziesz miala ubezpieczenie zdrowotne i moze bylaby szansa na ewenatulanie jakies kursy i szkolenia? Maz tez powinien sie dowiedziec, czasami sa jakies prace interwencyjne zlecane przez miasto Urzedom Pracy.
        Z tym dokumentem wypelnianym przez internet - zadzwon i zapytaj czy doszedl, moze w natłoku pism im Twoje podanie zaginelo?
        Z tego co dziewczyny pisza na forum, wszystko do MOPSu trzeba na pismie i zeby na pismie odpowiadali. Wtedy po pierwsze nie moga Cie zbyc ot tak, tylko musza to konkretem podeprzec a z kolei Ty mozesz sie odwolac.
        • isabelka20 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 14.02.11, 19:21
          A jak idziesz do sklepu to nie wychodzisz dopóki nie dadzą Ci za darmo? No nie musissz zapłacić. Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej osoba starająca się o pomoc jest zobowiązana do złożenia wniosku (podania) wraz z kompletem dokumentów. Pracownik socjalny nie ma obowiązku przyjąć samego podania.
          • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 14.02.11, 21:09
            nioma - jestem zarejestrowana, ale bez prawa do zasiłku. Wszelkie kursy i inne szkolenia należeć się będą po wspomnianym przeze mnie 90-dniowym okresie karencji (umowa rozwiązana na mocy porozumienia stron), jak również wówczas należeć mi się będzie zasiłek przez 3 m-ce (mam nadzieję, że tego nie doczekam i znajdę pracę do końca marca).
            isabelka - chodziło mi o absurdy polskie. Ja posiadam dokumenty na to, że nie mam pracy, ale mimo to nie mogę prosić o pomoc, bo polska biurokracja wymaga miliona papierków, które i tak nie są miarodajne, bo cóż do tego, że teraz nie mam pracy ma to ile zarabiałam w 2009r???
            • gd_3334 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 14.02.11, 21:32
              w Gdańsku raczej nie ma problemów z pracą
              • gd_3334 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 14.02.11, 21:36
                chociażby z dzisiejszej gazety
                Firma porządkowa Polita SP ZOO poszukuje pracowników na obiekt LEROY MERLIN przy ul szczęśliwej osoby zainteresowane proszę o kontakt nr tel. 510139701,
                Poszkujemy do pracy Pani do utrzymania czystości na terenie wskazanych posesji. Zlecenie zajmuje do 5 godzin dziennie. ,
                Ekspedientkę do sklepu spożywczego zatrudnię na cały etat (umowa o pracę).Aktualna książeczka zdrowia i znajomość kasy fiskalnej.Gdańsk,Kołobrzeska 53 ( na końcu bloku). tel: 601-652-600,
                Firma metropolis poszukuje osoby do wykładania towaru w auchan gdańsk . wizyty 3 razy w tygodniu (pon, środa,pt) gdziny wczesno ranne. (średnio 2-3h na każdą wizytę),
                itd itd
                • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 05:48
                  gd_3334 widać jak mało wiesz o poszukiwaniu pracy - ogł. 1 - wymagany stopień niepełnosprawności, ogł. 2 trzeba mieć książeczkę, a to koszt ok. 120 zł (dla mnie w tej chwili nie do przejścia), ogł. 3 - status studenta.
                  Znam te ogłoszenia na pamięć. Uwierz mi wysyłam po ok. 30 aplikacji dziennie. Z tego pd grudnia wyszło k. 6 spotkań, z których każde zakończyło się na I etapie.
                  Z racji doświadczenia odwiedziłam Dziennik Bałtycki, Panoramę Firm, ODDK w Sopocie, Brakujący Element (tu nawet była możliwość pracy, ale tylko i wyłączenie na prowizję, a ja muszę mieć jakąś podstawę, bo jak nic nie sprzedam to wyjdzie na to, że sponsoruję firmę), w Mc nie dostałam się chyba z powodu braku książeczki.
                  Jak widzisz nie siedzę i nie czekam aż mi przybędzie tylko intensywnie szukam pracy.
                  Przez 10 lat pracowałam w biurze obsługi klienta, ale w tej chwili widać do tej pracy jestem za stara (36 lat we wrześniu), albo zbyt nieatrakcyjna (z powodu choroby jestem dość dużą osobą).
                  Proszę Was jedynie o rady jak przetrwać walkę z MOPS-em, bo że będzie to walka, a Wy już zaprawione w boju to wiem.
                  • anna.k777 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 08:17
                    Wiesz Roksana,ja mam ostatnio wrażenie że niektórym pracownikom socjalnym wydaje się że są panem życia,bez urazy Izabelko.Mimo że człowiek udokumentuje całą sytuację rodzinną,jest poniżej kryterium dochodowego to i tak nie ważne,zależy od widzimisię pracownika socjalnego.A jak nie dasz sobą pomiatać,menel prędzej dostanie pomoc.
                    • nioma Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 08:35
                      moze na terenie Gdanska sa banki zywnosci?
                      w Warszawie takie dzialaja i co jakis czas mozna dostac bezplatnie zywnosc.
                      Z MOPSem niestety nie pomoge, jedyne co moge doradzic to, zebys wszystko miala na pismie: kazde podanie, odwolanie itp.
                      Zeby zadna pani urzedniczka nic na gębę Ci nie powiedziala. Powodzenia
                      • gd_3334 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 10:33
                        eh odrazu z wysokiego C że nic o pracy nie wiem, akurat mój brat jest po zwolnieniach grupowych i poszukiwanie pracy jest nam znane, przy tym wykładaniu towaru to on pracował, popytaj w realu tez potrzebuja czasami i nie trzeba byc studentem
                        tu nie ma sie co unosic smile napisz do mnie na priva we wrzeszczu daja żywnosc unijna napisze Ci gdzie może sie załapiesz
                        i głowa do góry to pewnie przejsciowy stan trzymam kciuki
                        • emi-26 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 11:10
                          Rokasanasmile
                          Co do kasiążeczki zdrowia (pracy), ostatnio robiłam takie książeczki swoim pracownikom, czytałam w necie, kto za to płaci, pracodawca, nie ważne czy są to badania wstępne czy okresowe. Na takie badania kieruje przyszły pracodawca, Ty mozesz sobie w sanepidzie (tez jestem z gd) zrobic kał, koszt 60 zł. Prześwietlenie klatki, mocz, krew, mozesz poprosic swojego rodzinneo o skierowanie (moja pracownica tak zrobila) i nic nie zaplacisz, a z cala reszta idziesz do zakladowego lekarza.

                          Postaraj sie wytlumaczyc przyszlemu pracodawcy, jak sprawa stoi (wlasnie tak porozmawiala ze mna moja terazniejsza pracownica) i dogadalysmy sie, co prawda trzy dni pracowala bez ksiazeczki aktualnej, bo ogolnie ja miala, az przyjal ja moj lekarz zakladowy i potem bylo wsio ok. A za ksiazeczke place ja - pracodawca.
                          • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 15:24
                            gd_3334, przepraszam jeśli Cię uraziłam, po prostu tak odczuwam rynek pracy w 3mieście i to nie tylko moje odczucie (zaraz skrobnę do Ciebie na priv).
                            emi-26 dzięki za te cenne informacje. W kilku miejscach po prostu dowiedziałam się, że książeczka wymagana jest na już i nie było dyskusji, że mogę ją wyrobić później (bo przecież samo badanie kału to 3 tygodnie sad ). Nie mniej dzięki.
                            • emi-26 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 17.02.11, 20:21
                              Roksana, jakie 3 tygodnie??
                              Ja zawoziłam 3 dni pod rzad i piątego dnia był wnik, w międzyczasie krew, mocz, i klatka (da się, bo ja tak robiłam)szóstego dnia lekarz zakładowy i po godzinie książeczka gotowa i powtarzam, wszystkie koszty musi pokryć pracodawca i nie ma prawa wymagać książeczki na już, bo do każdej nowej pracy potrzebujesz nowe badania chyba tylko kał co dwa lata(tego nie jestem pewna).

                              Druga sprawa, mieszkam na przymorzu, niedaleko mojego bloku jest sklep i wiem, ze właściciel szuka pracownicy od 1 lutego płaci ok. 1500 z pełnym zusem umową itp.
                              Jeśli chcesz mogę podpytać (jeżeli tylko jest to aktualne, z tego co wiem, wczoraj jeszcze było)i zgarnąć nr tel. bo z tego co wiem ogłoszenia jeszcze żadnego nie dał.
                              • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 17.02.11, 20:29
                                Emi, jeśli możesz się podpytać będę wdzięczna smile
                                jeśli chodzi o badania to jesteś pierwszą osobą, która mówi, że badania kału są tak szybko
                                rok temu moja siostra robiła i czekała 3 tyg.

                                Aqua, komornik był już przed odejściem z pracy - teraz z racji braku kasy po prostu zajął konto.
                                Takie jego zadanie. Była ugoda, ale w związku ze stratą pracy nie ma już ugody bo nie jesteśmy w stanie płacić rat.

                                dziś już trochę spokojniej na to wszystko patrzę, wczoraj było fatalnie.
                                • emi-26 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 17.02.11, 20:33
                                  Podpytam, a ten kał robiłam tydzień temu, wiec jestem na bieżącosmile Jutro dam znaćsmile
                                  Głowa do górysmile
                                • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 17.02.11, 20:57
                                  Roksana glowa do gory..
                                  bedzie dobrze..
                                  Ale i tak kontaktuj sie z komornikiem..to wazne on pisze notatke, ale ty tez dawaj opis sytuajci na pismie za potwierdzeniem przyjecia.
                                  Emi gdzie robilas badania, jakie labolatoruim moze to ma znaczenie?
                                  • emi-26 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 18.02.11, 19:32
                                    Aqua, badania kału do książeczki z tego co wiem, robi sie tylko w sanepidzie na wałowej w Gd.smile
                    • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 15:25
                      Aniu, mamy podobne odczucia wink ale co tam, nie dam się
                      • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 15:45
                        W MOPS zloz podanie dolacz co masz , i napisz oswiadczenie iz w terminie 7-10 dni doniesiesz brakujace dokumenty-kopie do podbicia i ja zabierz z soba.
                        bedziesz miec wywiad w domu, ja nieraz czesc dokumentow wreczalam na wywiadzie.
                        Dodatek mieszkaniowy.
                        Majac umowe za opieke np zamiast wynajmu a pokrywajac wydatki zwiazane z oplatami mediow mozesz zlozyc o dodatek.
                        Przejdz sie z CV po galeriach np. w wrzeszczu..
                        Napisz jaka praca sie interesuje??
                        Do caritas uderz jeszcze raz..tam tez pracuja ludzie a nie maszyny.
                        Troche zawirowaliscie sie z tym tczewem co nie bylo konieczne..
                        W gdansku zloz w UP pismo wyjasciajace iz prace stracilas w tym i tym dniu i zarejestrowalas sie w tym i tym okresie.
                        Warto spr samemu przygotowac wszelkie badania do ksiazeczki, aby na rozmowie powiedziec mam badania, potrzebuje tylko wizyty i waszego lekarza.

                        A czemu za porozumiemiem stron??
                        To bylo niekorzystne dla Ciebie??
                        • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 16:02
                          > W MOPS zloz podanie dolacz co masz , i napisz oswiadczenie iz w terminie 7-10 d
                          > ni doniesiesz brakujace dokumenty-kopie

                          jutro tak zrobię, masz rację

                          Jeśli chodzi o dodatek mieszkaniowy
                          oficjalnej umowy nie mamy, bo notarialna kosztuje 250 zł, a ta kasa zawsze przydawała się na coś innego.

                          aqua696pytasz jaka praca mnie interesuje - najchętniej biurowa, bo innego doświadczenia nie mam na dzień dzisiejszy, jak tylko pojawiają się ogłoszenia zaraz na nie aplikuję, ale najczęściej "nie ten wygląd" na pracownika biurowego (kwalifikacje się nie liczą).
                          Nie mniej w tej chwili wezmę chyba każdą, byleby nie była to praca wyłącznie na prowizję.

                          Do Caritasu zadzwonię, dziś udało mi się pojechać do Tczewa, żeby wyprostować z tym pośredniakiem, więc jutro od rana pośredniak, MOPS i Caritas.

                          Jeśli chodzi o badania to niektóre mam (bo z racji choroby - mam sarkoidozę, jestem pod stałym "monitoringiem medycznym"), gorzej z kałem, bo tą kasę trzeba wyłożyć (no chyba, że tak jak napisała emi, uda mi się dogadać z pracodawcą).

                          Porozumienie stron było w tym wypadku korzystne dla mnie, złamałam regulamin, niestety kierownik zamiast rozwiązać to na niższym poziomie (była taka możliwość) zawezwał dyrekcję i skończyło się jak się skończyło - po 10 latach pracy musiałam odejść.
                          • aurinko Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 16:18
                            roksana.cz napisała:

                            > Jeśli chodzi o dodatek mieszkaniowy
                            > oficjalnej umowy nie mamy, bo notarialna kosztuje 250 zł, a ta kasa zawsze przy
                            > dawała się na coś innego.

                            Do dodatku mieszkaniowego nie jest potrzebna umowa notarialna, w ogóle na wynajem mieszkania nie ma potrzeby przygotowywać umowy notarialnej, wystarczy zwykła umowa najmu (wzór takiej umowy drukują np. Anonse) podpisana przez obie strony.
                            • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 16:44
                              Dokladnie nie potrzeba umowy notarialnej, jesli macie w przyszlosci za opieke przejac mieszkanie to musi byc ujete tez w testamencie.
                              Do urzedu wystarczy umowa uzyczenie spisana i podpieczetowana-zgloszona w US, kiedys nic nie kosztowalo.
                              Wszedzie na skladaj podanie, moze w caritas tez zloz swoja prosbe na pismie.
                              W MOPS beda pytac sie o rodzinne, dodatek mieszkaniowy, itp.
                              dostaniecie celowke, bo szczerze watpie aby przynali Wam zasilek staly.
                              • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 16:46
                                Wzor umowy uzyczenia mieszkania, znajdziesz w sieci.
                                • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 17:43
                                  dzięki dziewczyny smile
                                  najgorsze jest to, że babcia nie chce, aby wyszło gdzieś, że my jej płacimy, bo to podwyższyło by koszty (o podatek)
                                  Nie mam już do niej siły czasem.
                                  Testament jest już spisany, notarialnie, ja jestem powołana do całości spadku (ale wiecie jak to jest, jak coś odbije babci, która nie jest moją babcią wink to i tak zostaniemy z ręką w nocniku). Umowa opiekuńcza, bo chyba o niej wspomniałyście musi być sporządzona w formie aktu notarialnego, jej koszt to 250 zł (masakra z jednej strony, ale przy przejęciu spadku po 2 latach od sporządzenia umowy zwalnia mnie to z opłat skarbowych i tu już nie masakra, a jupi! bo 3-pok. mieszkanie miałabym za 250 zł)
                                  a może można taką umową podpisać nie notarialnie?? orientujecie się??
                                  • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 17:49
                                    Wierz to wiedzac ze mozna od podatku myknac a majac osobe starsza, to jednak wyluskalabym kaske jak obydwoje pracowaliscie.
                                    Oplaty za media, czynszowe, czesto w opiekunczej wypadaja na osobe opiekuna, czesto sa to tez koszty utrzymania podopiecznego, wlasnie w zamian za mieszkanie.
                                    A do dodatku mieszkoaniowego dolaczasz wypelniny wnioske z zarzadu mieszkania, o wysokosci oplat, i dolaczasz inne rachunki.
                                    Jak tylko staniecie to pierwsze zamiast innych rzeczy spisanie umowy..jako piorytet.
                                    Z babcia usiadz i porozmawiaj otwarcie co i jak w tej chwili wyglada.
                                    A czemu nie macie meldunku w tym mieszkaniu??
                                    To moze byc potem problem..bo to nie wyglada za mieszkanie za opieke.
                                    • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 19:12
                                      meldunek już mamy (pisałam o tym w 1 poście smile )
                                      z babcią będzie ciężka przeprawa, nie mniej jednak cały czas próbujemy z mężem na zmianę big_grin Ona woli z moim mężem gadać, ale wszystko na mnie jest przepisane wink
                                      • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 15.02.11, 19:24
                                        To jak do woli meza ty przygotuj cos co babcia uwielbia...usiadz grzecznie a jemu daj paleczke do prowadzenia rozmowy co i jak...
                                        Trzymam kciuki bedzie dobrze...
                                        W tesco szukaja dosc czesto osob na nocki...podjedz zostaw CV.
    • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 16.02.11, 16:18
      właśnie zostałam dobita sad
      nie pisałam o tym wcześniej, ale mamy oprócz utraty pracy również potężne długi.... i właśnie komornik zajął mi konto, na które moja mama zdążyła mi przesłać 200 zł na życie sad sad sad

      zostałam bez niczego, chcę zasnąć i się więcej nie obudzić sad(((((
      • zebra12 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 16.02.11, 16:40
        Z tego co wiem, to komornik nie może zająć wszelkich środków. Ale niech się wypowiedzą znawczynie. Wiem, że coś na życie musi pozostać.
        • moleslaw Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 16.02.11, 19:58
          Przy umowie o pracę musi zostawić minim albo 750 zł nie pamiętam, przy zleceniu może zabrać wszystko nie wiem jak konto i sprawa pieniędzy od rodziny np.
          • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 16.02.11, 23:00
            Od grudnia kiedy straciliscie prace juz macie komornika??
            Nie mogliscie odrazu negocjowac z bankiem, wierzycielem iz zmienila sie wam sytuacja rodzinna??
            Proponuje jutro z dokumentami jakie masz podjechac do komornika, i negocjuj sprobuj zobowiazac sie do jakies platy co miesiac ale przestrzegaj tego jak ognia.
            • emi-26 Roksana:) 18.02.11, 19:36
              Niestety nie udało mi się zdobyć nr telefonu, ale szef jest każdego dnia od 19 do 22, a sklep znajduje sie dosłownie na szczycie bloku(przyklejony do ściany bloku) nr 53 ul.Kołobrzeska, ale nie od ulicy, tylko w środku osiedla. Spiesz się, bo z tego co wiem, dziś był już ktoś na próbę, ale słabo się sprawdził.
              • gd_3334 Re: Roksana:) 18.02.11, 21:31
                emi mieszkasz obok mnie smile
                • emi-26 Re: Roksana:) 19.02.11, 08:54
                  Jupismile to trza jakąś kawuchę skręcicsmile)) Supersmile
              • roksana.cz Re: Roksana:) 19.02.11, 17:06
                Emi, dzięki kiss
                we wtorek mam zaproszenie na rozmowę do Selgrosa - miałabym bliżej od domu big_grin
                no i u mnie na osiedlu jest laska, która opiekunki potrzebuje do dziecka (znalazłam na oddam/przyjmę/praca); także z poniedziałek jesteśmy umówione na spotkanie.
                Trzymajcie mocno kciuki, dziękuję za wszystkie rady.
                Będę na bieżąco relacjonować naszą syuację
                Pozdrawiam
                Roksana
                • roksana.cz Re: Roksana:) 23.02.11, 18:46
                  dziewczyny, mam pracę!!!!!! zaczynam 1 marca, w Selgrosie, na obsłudze klienta. Jutro jadę do Gdyni na badania wstępne.
                  Cieszę się jak gwizdek. Teraz może być tylko lepiej!
                  Jakoś mam nadzieję przetrwamy ten miesiąc do 1 wypłaty smile
                  Dziękuję wszystkim za wsparcie.
                  Mam nadzieję zaglądać tu jako osoba, która będzie mogła udzielić pomocy.
                  Wszystkiego dobrego wszystkim życzę smile
                  • claudel6 Re: Roksana:) 23.02.11, 19:51
                    smile
                    • nioma Re: Roksana:) 24.02.11, 08:36
                      Bardzo dobra wiadomosc, ciesze sie niezmiernie!
                      • aqua696 Re: Roksana:) 25.02.11, 02:26
                        Super...brawo...takie wiesci czyta sie z rosnacym sercem...
                        O dodatek mieszkaniowy jednak zlozcie..zawsze to odciazenie...
                        • roksana.cz Re: Roksana:) 25.02.11, 16:05
                          dzięki, będę próbować z tym dodatkiem smile
    • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 28.02.11, 11:47
      no i dostałam młotkiem w głowę sad sad sad
      złożyłam w końcu wszystkie dokumenty do MOPS-u no i okazuje się, że na zasiłek rodzinny będę musiała czekać 90 dni, na celówkę 30, bo mam inny meldunek stały niż miejsce pobytu i zameldowanie czasowe sad
      normalnie załamałam się, tak liczyłam na tą kasę, że chociaż na bilet będzie, a tu kicha.........

      jak pójść do pracy, skoro na bilet nie ma złotówek???

      poradźcie coś dziewczyny, bo jestem znów na skraju załamania sad sad sad sad
      • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 28.02.11, 15:33
        Dopejdz do up i spytaj czy maja pule darmowych biletow dla bezrobotnych, albo maz niech pobierze na siebie.
        Podjedz do miejsca stalego meldunku i pobierz potwierdzenie o niepobieraniu zasilku rodzinnego.
        To powinno przyspierzyc procedure.
        Moze popros o pozyczke kogos na bilety.
        Na wywiadzie w mops powiedz kobiecie aby dala ci bilety jako celowke.
        • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 28.02.11, 19:15
          dzięki aqua696
          bilety z pośredniaka tylko po przejściu szkolenia, na które zadzwonią w bliżej nie określonym terminie sad
          z tym wzięciem zaświadczenia też już pomyślałam, poproszę mamę, żeby do nich podeszła, bo ja mam tam 80km, więc ciężko byłoby to zorganizować
          • aqua696 Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 28.02.11, 23:10
            poczytaj jest o darmowych przejazdach po gdansku
            • roksana.cz Re: nieśmiało proszę o pomoc.... 01.03.11, 15:44
              Auqa bilet z pośredniaka jak już pisałam można otrzymać po zaliczeniu jakiegoś szkolenia czy warsztatów. Ważny jest przez 2 m-ce w godzinach 9-14, więc niewiele mi to daje, skoro do pracy muszę dojechać na 5 rano, a powrót koło 22
              • roksana.cz Phantomka :)))) 06.03.11, 15:15
                z serca dziękuję za okazaną pomoc i zaufanie.
                Dzięki Tobie spokojnie pojadę jutro do pracy, bo będę miała bilet smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile

                Aqua - okazało się, że mama poszła do MOPS-u i dostała zaświadczenie dla nas od ręki.
                Jutro mąż podjedzie do naszego MOPS-u, może coś to przyspieszy (bynajmniej taką mam nadzieję)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka