Witam!
Na początku napiszę,że udzielałam się na tym forum stosunkowo dawno..pod innym nickiem i uzyskałam pomoc z Waszego forum.
Nick musiałam zmienić z ważnych powodów..Blanka jest o tym poinformowana i cała sytuacja jest jej znana.
Przez ten dość spory okres czasu dużo się u nas zmieniło..na plus

Funkcjonowaliśmy normalnie i żyło nam się dobrze..Do grudnia 2012r. Mąż na okres zimowy stracił zatrudnienie..z Pieniążków które mieliśmy odłożone na czarną godzinę jakoś przetrwaliśmy grudzień i styczeń..Mąż pracował dodatkowo dorywczo.W lutym uzyskaliśmy jednorazową pomoc z mopsu co wystarczyło na opłacenie mieszkania i jakieś zakupy żywnościowe. Mąż w lutym zarobił 1600zł z jednorazowego miesięcznego wyjazdu. Nie wiele , ale na opłacenie mieszkania,prądu,kilku zaległych rachunków, zakup małej ilości opału starczyło i zostaliśmy na przysłowiowe zero..
Obecnie sytuacja wygląda tak,że mąż pracę będzie miał od początku kwietnia bo już ma załatwioną.. Ale prace ruszą po świętach.. Zanim zarobi tam pierwszą wypłatę to też "chwilę" zleci..
I tu moja ogromna prośba w Waszym kierunku..Czy moglibyśmy liczyć na wsparcie w formie żywności oraz ewentualnie proszku do prania?
Liczyło by się dla nas cokolwiek.. Zaznaczę ,że naprawdę nie proszę o pomoc ludzi codziennie..Jednak obecnie sytuacja mnie do tego zmusiła. Problem jest u nas ,że tak powiem tymczasowy bo mąż pracę zacznie po świętach na miejscu gdzie mieszkamy..
Rachunki jako tako na marzec połataliśmy , ale na żywność już nie wystarczyło,a mamy 2 dzieci.
Teraz mąż miał iść do "pola",żeby dorobić póki nie zacznie tamtej pracy,ale po złości śnieg u nas nie odpuszcza i prace na polu wstrzymane. czeka na telefon..
Jeszcze dzisiaj wyślę dokumenty do BJ.
Pozdrawiam Was wszystkie!