Dodaj do ulubionych

Ja juz za pomoc dziekuję!

09.08.04, 23:19
Witam,
2 dni temu napisalam post z prośbą o pomoc ale ja juz za pomoc dziekuję!
Głównie dzieki postom impala29 trafilam na oszustke co robić - dziewczyna
prosi o ubrania dla siebie? Na moj post tez odpowiedziała impala 29 ale ja
nie chce przechodzic jakiejs dziwnej weryfikacji, dzwonienie do MOPR a potem
może wypytywanie sasiadów, dzielnicowego czy mi faktycznie warto pomoc? Dla
mnie juz wystarczjace trudne bylo zdecydowanie sie na umieszczenie postu z
prośba o pomoc tutaj.Ja dziekuje, rezygnuje - wspolczuje tylko tej
dziewczynie ze Szczecinka czy Siemianowic bo teraz bedzie jedno wielkie
dochodzenie i sad nad nią. Z tesknota wspominam stare forum tam dziewczyny
pomagały i juz - mi tez wiele razy ofiarowano pomoc i ja wyslalam niejedna
paczke tak spontanicznie z serca. Nie bylo jakis paranoicznych dochodzeń w
stylu ona na pewno jest oszustką bo ma internet a biedni nie maja internetu a
takie oskarzenia juz tu padaly. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 09:33
      Cóż,
      zbyt wiele oszustów skorzystało na tym, że "dziewczyny pomagały i już",
      dlatego, z przykrością stwierdzam, trzeba weryfikować. I Impala29 robi bardzo
      słusznie. A oto najlepszy dowód na słuszność jej kroków: potrzebująca pani z
      Siemianowic okazała się być stałą hieną tego forum, nijaką Agnieszką ze Śląska
      (brzmi jak z kryminału...), znaną także jako groszek6, aaszka i inne.
      Poza tym, nie masz co się unosić honorem. To, że ktoś chce sprawdzić Twoją
      wiarygodność świadczy o jego powadze. I powinnaś być zadowolona, że ktoś w
      ogóle się zainteresował. Coraz mniej ludzi ma na to ochotę, lepiej rzeczywiście
      oddać do domu samotnej matki, albo wrzucić do kontenera pck. Przynajmniej się
      nie ma z tego powodu nieprzyjemności.
      Pozdrawiam, Agnieszka
      • impala29 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 09:39
        pRZYKRO MI ZE TAK POCZUŁAS SIE Z MOJEGO POWODU. Odpowiedziałam na twoj post ,
        i dostałam mail od ciebie i od tej oszustki. nie kojarzyłam jej nicka i adresu
        mailowego, nie dopisała się nigdzie. To mnie zaintrygowało- sprawdziłam co
        opisałam to na forum . normalne ze posypały sie na mnie gromy jak mogłam
        opublikować.
        MOgłam i być moze dzieki mojej postawie tak oszustak opusci to forum na zawsze
    • impala29 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 09:44
      dodoam jeszcze: według ciebie powinnam wysłac paczke i cieszyc sie ze moje
      ubrania beda sprzedawane za allegro za gruba kase. No rewelacyjny powód do
      radości.
      Faktem jest ze osoba która do mnie napisała to oszustka gracująca tutaj kilka
      tygodni temu.
    • edziecko_gosiah Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 10:16
      Rzeczywiście nie masz co tak się unosić honorem. Nie dziwię się, że Impala i
      inne osoby sprawdzają, czy rzeczywiście dana osoba jest potrzebująca.... ja
      sama mam bardzo niemiłe doświadczenia z oszustkami na tym forum i szczerze
      mówiąc zniechęciłam się do pomagania nieznanym mi osobom (mam
      kilka 'sprawdzonych' potrzebujących), a już na pewno nie lubię jak ktoś
      odpisuje mi bezpośrednio na priva, omijając dopisywanie się do postu - też bym
      to sprawdzała)
      Ja także milej wspominam forum oddam/przyjme na edziecku, ale różnica polegała
      chyba na tym, że tamto forum było zupełnie oddzielne, nie pojawiały się tam
      męty takie jak tutaj... tu dostęp jest otwarty i choćby na wychowaniu czy
      dziecku możesz poczytać posty osób, kótre kiedyś na to forum w ogóle by nie
      trafiły.
      Co złego jest w sprawdzaniu? podpisuję się pod powyższymi postami.
      pozdrawiam serdecznie, gosiah
      • jaroosi Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 10:45
        "tamto forum było zupełnie oddzielne, nie pojawiały się tam
        męty takie jak tutaj..."

        Kurcze, trochę mnie to stwierdzenie zabolało. Ja rozumiem wszystkie oszukane
        emamy, ale poczułam sie pokrzywdzona. Faktem jest, że na forum jestem świerzym
        nabytkiem, bo dopiero od jakiegoś miesiąca. Faktem, tez pozostaje, że na priva
        piszę zawsze po wcześniejszym uzgodnieniu i tam podpisuje sie już swoim
        imieniem. Jednak zrozumiałam, że ja też jestem " tym mętem", prosząc o pomoc
        zaśmiecam forum. Nie jestem sprawdzoną e-mamą,( może tylko przez te osoby,
        które zechciały pomóc), za krótko sie udzielam na forum. Teraz jednak wiem
        dlaczego pomogły tylko 2 osoby. Nie zdawałam sobie sprawy, że istnieje jakieś
        TWA. Szkoda, że nie mam okazji się wykazać, sprawdzić i udowodnić, że potrafię
        być wdzięczna.
        Pozdrawiam
        • sojanka Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 11:20
          Hej, jaroosi, to nie tak jak piszesz.

          Po prostu my jestesmy forum po przejsciach - przejścia to nasze oszustki, ktore
          tu grasowały i wyłuddzały różne rzeczy. Wiele mam wtedy się nabrało. Wiesz
          jakie to uczucie zobaczyć swoje ciuchy na allegro, jak ktoś je sprzedaje?
          Wiedzieć, że mogło się je samemu sprzedać a kaske przeznaczyć na rzeczy dla
          dzieciaczka?

          Dlatego teraz mamy są nieufne, sprawdzają wszystko, by mieć pewność. To nic
          zlego.
          A jak już otworzą serducha i zaufają - to naprawdę pomoc idzie lawinowo.
          Trzymaj sięsmile
          • jaroosi Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 11:33
            Ja to wszystko wiem i dlatego na wstępie zaznaczyłam, że rozumiem oszukane
            emamy. Jednak poczułam się zaszufladkowana do tych wszystkich "mętów", bo nie
            jestem z Wami na forum od dawna, bo nie jestem sprawdzona. Są mamy, które znaja
            się od dłuższego czasu i pomagaja sobie na wzajem. Przykre jest to, że przez
            ten incydent cierpią inne mamy - potrzebujące i pomagające. Ja jeśli poroszę o
            pomoc, nie obawiam sie, że ktoś zechce mnie sprawdzić, tylko boje się, że nikt
            nawet nie zechce sprawdzić i pomóc bo....
            • alex7809 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 12:15
              witam jestem nowa jak narazie i wiecie co nie kazdy jest zaraz oszustem i osoba
              ktora wyłudza tak naprawde trudno prosic o pomoc osoby obce , opisujac swoje
              zycie , ja teraz pomagam gosi zobaczcie tam dopiero jest krucho staram sie jak
              moge ona była u mnie wczoraj i sie popłakała jak jej powiedziałam o osobach
              krore troszke chca pomoc nie jest ich dużo ale to zawsze coś , lecz ciągle mało.
            • joawasik Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 12:47
              Ja też jestem dosyć nowa na forum. Rozumiem oszukane mamy. A jak mają czuć się
              osoby posądzone o to, że są oszustkami? Mnie się właśnie taka przykra sytuacja
              przydarzyła, a na początku tak chwaliłam to forum, cieszyłam się że istnieje
              babska solidarność, że to jest idealna skarbnica wiedzy dla takich zielonych
              mam jak ja. Proszę o ostrożność w formułowaniu oskarżeń, bo miecz Damoklesa
              może trafić niecelnie i wtedy można kogoś poważnie zranić.
            • edziecko_gosiah Re: do Jarosi i innych nowych emam 11.08.04, 10:16
              Jarosi i inne nowe emamy - 'nowe' w sensie pojawienia się na tym forum
              edziecka, należącym do gazety.pl - nie chciałam nikogo urazić
              stwierdzeniem 'męty'; i wszyscy dobrze wiecie, że wcale nie to miałam na myśli -
              że niby wszyscy, którzy pojawili się tutaj dopiero po przejęciu przez
              gazete.pl to męty!!! to odrobina nadinterpretacji... wszyscy wiedzą o jakie
              emamy chodzi - było o nich bardzo głośno i wszyscy byli wzburzeni - ocierało
              się nawet o policję... i o takie właśnie osoby mi chodzi!
              Sprawdzanie kogoś, to czy dana osoba jest naprawdę potrzebująca, wynika tylko z
              przebytych doświadczeń; sprawdzanie kogoś nie jest tożsame ze stwierdzeniem, że
              ktoś jest oszustką i że chce coś od nas wyłudzić!!! oskarża się kogoś mając do
              tego chyba jakieś podstawy, a jeśli dane podejrzenie czy wręcz już oskarżenie
              było niesłuszne, to taka emama powinna chyba po prostu oficjalnie na forum
              przeprosić. Sprawdzanie nie jest oskarżeniem o oszustwo!!! to zupełnie dwie
              różne rzeczy! a jeśli ktoś już oskarża to musi to poprzeć jakimiś "dowodami", a
              jeśli robi to bezpodstawnie, to musi potem przeprosić. Jak dla mnie czyste i
              chyba uczciwe zasady.

              pozdrawiam cieplutko, gosiah
    • r345 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 11:28
      A ja rozumiem tych ktorzy unosza sie honorem.
      I sa uczciwi.
      Do starego edziecka kazdy mial taki sam dostep jak do tego nowego.
      A ze bylo milej to fakt.Taka domowa atmosfera.
      Tutaj az nie chce sie wchodzic bo afera za afera.

      Przeciez gdyby Impala bezposrednio napisala na e-mail prywatny do Sojanki to
      skutek bylby taki sam.
      Sojanka sprawdzilaby ta dziewczyne i wyszloby kto to jest.
      Nie byloby milej???
      A tak 3 posty Impali- bezsensu wg mnie i nie dziwie sie ze niektorzy sa urazeni.


      • groszek6 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 11:33
        r345 napisał:

        > A ja rozumiem tych ktorzy unosza sie honorem.
        > I sa uczciwi.
        > Do starego edziecka kazdy mial taki sam dostep jak do tego nowego.
        > A ze bylo milej to fakt.Taka domowa atmosfera.
        > Tutaj az nie chce sie wchodzic bo afera za afera.
        >
        > Przeciez gdyby Impala bezposrednio napisala na e-mail prywatny do Sojanki to
        > skutek bylby taki sam.
        > Sojanka sprawdzilaby ta dziewczyne i wyszloby kto to jest.
        > Nie byloby milej???
        > A tak 3 posty Impali- bezsensu wg mnie i nie dziwie sie ze niektorzy sa
        urazeni
        > .
        >
        > r....tak ma prawo sprawdzac ale aby podawac adres publicznie bez mej zgody to
        uwazasz za sprawiedliwe przeciez ja sie na to nie zgodziłam i mam czarno na
        białym..pozdrawiam..i dodam do pani sojanki czy kiedykolwiek mnie widziała na
        jakims tam allegro?ja nawet nie znam stronki jak tam wejsc!
        • zorka7 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 22:18
          Uderz w stół...?

          Pozdrawiam - i życzę sobie oraz całemu forum "odnowy biologicznej" - obyśmy nie
          musiały być detektywami.
          • katse Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 10.08.04, 22:41
            nie kumam

            groszek jest ta osoba ktora chciala naciagnac impale??

            wiecie co

            to chyba jest chore

    • mama007 do jaroosi 10.08.04, 23:49
      to nie tak, naprawde smile nikogo staramy sie nie szufladkowac smile ja pojawilam sie
      na forum akurat w momecie tych wielkich afer, i szczerze mowiac jakos nie moge
      oddalic od siebie tych wspomnien co wtedy sie dzialo
      oszustki naprawde tu sa, i nie dziwie sie ze dziewczyny sprawdzaja
      lepiej chyba sprawdzac niz nie udzielac pomocy w ogole...
      pozdrawiam
      • jaroosi Re: do mama007 11.08.04, 06:38
        Ok. kolejny raz powtarzam, że ja rozumiem na czym polega problem. Ja pomagam
        innym i wiem co bym czuła gdyby sie okazało, że zostałam oszukana. Mnie jest
        ciężko a teraz staram się wykombinować fotelik do auta dla maluszka i kto wie,
        czy nie będę musiała kupić. Za ostatni grosz potrzebującemu dzidziusiowi
        zamiast swojej kruszynie. ( Ale ten typ już tak ma...)
        I nagle okazuje sie, ze mnie wykorzystano, oszukano....Ja to rozumiem, tylko
        zabolały słowa, że za dużo tu nowych i przez to forum już nie jest takie jak
        dawniej. Teraz po tej całej aferze, to nie wiem czy napisać wątek, co jeszcze
        potrzebne dla Anki. Nie o to chodzi, że mnie ktoś sprawdza, nie boje sie tego,
        tylko obawa, że za jakis czas ktos mi wykrzyczy, ze za dużo wymagam, że pewnie
        tym handluje. A ja teraz mam 3 rodziny, którym staram sie pomóc. Sama mam
        sytuację kiepska i zastanawiałam się czy nie poprosic Was e-mamy o pomoc - ale
        po tym co przeczytałam to poprostu się boje, że zostane obrzucona błotem.
        Zła jestem na osoby oszukujące, bo dzieki nim pada złe światło na inne uczciwe
        osoby.
        Dzięki za odpowiedź i próbę uspokojenia...
        • edziecko_gosiah Re: do jaroosi .... 12.08.04, 10:56
          jaroosi napisała:

          > I nagle okazuje sie, ze mnie wykorzystano, oszukano....Ja to rozumiem, tylko
          > zabolały słowa, że za dużo tu nowych i przez to forum już nie jest takie jak
          > dawniej.


          Jaroosi, ale ja naprawdę tego nie napisałam! nie ma tam ani słowa, że za dużo
          na tym forum 'nowych' - starałam się wyjasnić o co mi chodziło i wydaje mi się,
          że to zrobiłam...
          Inną rzeczą jest kultura osób 'sprawdzających' - można to zrobić w naprawdę
          delikatny sposób, a nie pisać po 10 postów na ten sam temat, nic w ten sposób
          nie wyjaśniąc a tylko jątrząc sprawę... to już zupełnie inny temat i jeśli już,
          to nad tym trzeba byłoby debatować, a nie nad samą ideą sprawdzania, czy tez
          nie!
          podoba mi się to, jak na mój post o głupich miseczkach z melaniny odpisała
          katse: ze wprawdzie nie jest potzrebująca, ale skoro mi nie potrzebne to może
          jej to oddam... no i nie ma sprawy! a zupełnie inaczej bym się czuła, gdybym
          jej to wysłała, niby jako potrzebującej mamie, a potem widziała jak coś tam
          sprzedaje i kupuje na innych forach - po prostu czułabym pewnien dyskomfort...
          a tak sprawa jest jasna i uczciwa.
          po prostu trochę kultury z obydwóch stron i powinno być znaczniej
          przyjemniej....

          pozdrawiam bardzo cieplutko wszystkie mamy - te 'nowe' i te 'stare'
          gosiah
          • jaroosi Re: do edziecko_gosiah 12.08.04, 11:06
            A to tak, masz rację. Uczciwość między emamami jest wskazana. Jak juz pisałam
            rozumiem Wasze obawy i rozczarowanie. Może ja tez za szybko i z emocjami
            odpisałam. Może w taki sposób odebrało to kilka nowych emam, bo brakło
            słowa "niektóre". Ale to nie o to chodzi. Ja nie wymagam przeprosin i mam
            nadzieje, że zostanę przyjęta przez forumowiczki z długim stażem, zdobęde ich
            zaufanie i kiedyś będę mogła dumnie nazywac się "sprawdzoną e-mamą".
            Pozdrawiam
    • aga_n20 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 11.08.04, 00:05
      ja też jestem nową osobą na forum i także zostałam potraktowana jak oszustka,
      na dzień dobry policzek. wiecie jak człowiek się czuje jak widzi na ekranie
      napisane oszustka. dlaczego wy "stare" eMAmy nie chcecie popatrzyć na
      potrzebujących z innej strony tylko od razu piszecie oszustki. Ja też pisała o
      pomoc ale mój apel został bez odzewu mój to tam pal licho ale również pisałam w
      imieniu mojej siostry której jedynym dochodem jest zasiłek oraz jeden dodatek
      do tego zasiłku razem koło 200 zł ma małego synka a oprócz tego uczy się
      jeszcze w szkole ledwo wiąże koniec z końcem. ale też na ten apel nie było
      odzewu. na początku poinnyście eMamy napisac :nowym wstęp wzbroniony na forum.
      • impala29 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 11.08.04, 08:07
        ciekawe czy ktos zadał sobie pytanie jak ja się czuję. Chciałam pomóc -
        trafiłam na oszustkę. Opublikowałam cała historie mając nadzieję że zadna z mam
        nie zostanie więcej oszukana.
        I teraz gromy się sypią na mnie i na inne ememy o to że jesteśmy podejrzliwe.
        Chyba przesadzacie.
        Nie chce byc niegrzeczna ale jak zwykle wyjdzie inaczej.
        POmagam osobom w mniej zamoznym z mojego otoczenia, ale mnie trafia jak czytam
        takie listy.."imieniu mojej siostry której jedynym dochodem jest zasiłek oraz
        jeden dodatek
        > do tego zasiłku razem koło 200 zł ma małego synka a oprócz tego uczy się
        > jeszcze w szkole"...
        Najpierw "jeszcze dzieci a juz matki" starają się o dzieco a pozniej pisza
        takie posty z prośbą o pomoc.
        Może trzeba sie zastanowić nad antykoncepcja zeby nie skazywać dziecka na
        niedostatek.
        • joawasik dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 08:32
          Impalo czułabym się tak samo jak ty. Masz świętą rację i satysfakcję, że
          okazałaś się na tyle mądra, ze nie dałaś się nabrać. Nie chciałabym oczywiście
          czuć tego co ty. Jednak argumenty o antykoncepcji do osób, którym jest ciężko...
          Nie powinnaś nadawać sobie prawa do oceniania czy ktoś powinien mieć dziecko,
          czy jest na to w jakikolwiek sposób niedojrzały.Kto wyznacza granicę?To ma być
          finansowa zdolność?Co powiesz w takim razie o naszych rodzicach. Czy oni nie
          mieli jeszcze ciężej niż my i czy mimo tego nie zdecydowali się na to, abyśmy
          były na świecie? Impalo, to były bardzo przykre słowa, które na pewno zraniły
          odbiorcę. Przykro mi, że coś takiego przeczytałam.
          • impala29 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:00
            joawasik napisała:

            > Impalo czułabym się tak samo jak ty. Masz świętą rację i satysfakcję, że
            > okazałaś się na tyle mądra, ze nie dałaś się nabrać. Nie chciałabym
            oczywiście
            > czuć tego co ty. Jednak argumenty o antykoncepcji do osób, którym jest
            ciężko..
            > .
            > Nie powinnaś nadawać sobie prawa do oceniania czy ktoś powinien mieć dziecko,
            > czy jest na to w jakikolwiek sposób niedojrzały.Kto wyznacza granicę?To ma
            >być finansowa zdolność?
            Może wypadałoby się zastanowić nad tym zanim sie podejmie wspołzycie, przecież
            dzieci nie biora sie z kapusty. Trzymam się zdania ze osoba podejmująca
            wspołżycie i nie myśłi o antykoncepcji wiedzac jak cieżka ma sytuacje
            finansowa - jest niedojrzała i nieodpowiedzialna.
            Co powiesz w takim razie o naszych rodzicach. Czy oni nie
            > mieli jeszcze ciężej niż my i czy mimo tego nie zdecydowali się na to, abyśmy
            > były na świecie?
            moi rodzice jak zdecydowali sie na posiadanie dziecka- Minie- to mieli dobra
            sytuacje finansowaą, mieszkanie itd. Będac dzieckiem miałam wszytsko czego mi
            było potrzeba , w granicach rozsadku, nie byłam rozpuszczana ponad wszelka
            miare.Przytaczam słowa mojej mamy- mam jedno dziecko bo moge sobie pozwolic na
            wszystko dla niego-
            przykro mi ze cie zraniły
            Impalo, to były bardzo przykre słowa, które na pewno zraniły
            > odbiorcę. Przykro mi, że coś takiego przeczytałam.
          • zorka7 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:07
            Impalo - wszystko ok, rozumiem frustrację, tylko ten język...
            Zastanawiam nie czy ty nigdy nie popełniłaś jakiegoś błędu w swoim życiu.

            Twoje zachowanie przypomina mi zachowanie babci mojego męża, która po tym jak
            obroniłam z rocznym opóźnieniem pracę magisterską po pogrzebie najbliższej
            istoty (wcześniej zagrożona planowana ciąża po zakończeniu studiów,
            przedwczesny poród Martynki i ...jej śmierć po 10-u dniach) powiedziała, że w
            sumie to nie ma się z czego cieszyć. Obronić mogłam się już dawno, bo.. wpierw
            trzeba skończyć studia a potem rodzić dzieci...

            Tak samo nie na miejscu jest tekst o antykoncepcji.
            Więcej pokory i dobroci życzę.
            • impala29 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:13
              Moje zachownie to nie zachowanie babci.
              Co masz na mysli piszac jezyk??
              Lepiej rodzić dzieci i nie miec co dac im jeść???
              • jarzeebina Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:23
                impalo!
                czy ona rodzi dzieci w nieskonczonosc? ma jedno i potrzebuje pomocy.to nie
                znaczy ze nie stosowala antykoncepcji.Ja stosowalam i mam teraz dziecko.co
                powiesz na ten temat? ona tez stosowala,a moze i nie to jej sprawa,nie bedziemy
                rozpatrywac to nie sąd.Nie podoba mi sie Twoje zachowanie.okropnośc.
                • groszek6 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 12:51
                  jarzeebina napisała:

                  > impalo!
                  > czy ona rodzi dzieci w nieskonczonosc? ma jedno i potrzebuje pomocy.to nie
                  > znaczy ze nie stosowala antykoncepcji.Ja stosowalam i mam teraz dziecko.co
                  > powiesz na ten temat? ona tez stosowala,a moze i nie to jej sprawa,nie
                  bedziemy
                  > jarzebinko tak masz racje...teraz w tych czasach jest trodno a na nowego
                  reaguja wlasnie tak mniejsza z tym niech sobie mowia co chca ale ja mysle ze
                  dam sobie jakos rade z pomoca ktora tu otrzumuje od mamus ktore poznałam
                  osobiscie!pozdrawiam cieplutko!> rozpatrywac to nie sąd.Nie podoba mi sie Twoje
                  zachowanie.okropnośc.
                  • groszek6 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 12:53
                    groszek6 napisała:

                    > jarzeebina napisała:
                    >
                    > > impalo!
                    > > czy ona rodzi dzieci w nieskonczonosc? ma jedno i potrzebuje pomocy.to ni
                    > e
                    > > znaczy ze nie stosowala antykoncepcji.Ja stosowalam i mam teraz dziecko.c
                    > o
                    > > powiesz na ten temat? ona tez stosowala,a moze i nie to jej sprawa,nie
                    > bedziemy
                    > > jarzebinko tak masz racje...teraz w tych czasach jest trodno a na nowego
                    >
                    > reaguja wlasnie tak mniejsza z tym niech sobie mowia co chca ale ja mysle ze
                    > dam sobie jakos rade z pomoca ktora tu otrzumuje od mamus ktore poznałam
                    > osobiscie!pozdrawiam cieplutko!>.................!
              • zorka7 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:36
                impala29 napisała:

                > Moje zachownie to nie zachowanie babci.
                > Co masz na mysli piszac jezyk??
                > Lepiej rodzić dzieci i nie miec co dac im jeść???


                Język - sposób wyrażania myśli. Forma.

                Jeśli to ostatnie pytanie nie jest pytaniem retorycznym.. to pozwolę sobie
                odpowiedzieć tak:
                Najlepiej nie ferować wyrokami i przestać cierpieć na "wszystkowiedztwo". Nigdy
                nie wiadomo co za jakiś czas spotka ciebie. A przy okazji nie pomyślałaś, że
                ktoś nie może brac pigułek anty ze względów zdrowotnych? Zdarza się, prawda?
                Ale ty OCZYWIŚCIE wiesz, że tak absolutnie w wypadku tamtej dziewczyny być nie
                mogło. Ty już wiesz...
            • jaroosi Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:23
              Witajcie emamy.
              Chyba troszkę zeszłyście z tematu. wydawało mi się, że wątek dotyczył wyłudzeń,
              oszustek i wykorzystania dobroci innych ludzi. Teraz nagle rozgorzała dyskusja
              kiedy należy decydować sie na dziecko. Dla mnie to troszkę mało powazne
              podejście do sprawy. Na moim przykładzie.
              Kiedy wychodziłam za mąż byłam po studiach, miałam prace, mieszkanie (co przwda
              wspólnie z tatą), nawet maluszka (co prawda rozklekotanego, ale jeżdził).
              Pierwszą ciążę niestety straciłam. Potem przez trzy lata staraliśmy sie o
              dzidzię (lekarze, badania, leczenia, lekarze, badania....)Nagle cud!!! Radość!!!
              Udało się!!!! Tyle tylko, że obok radości z narodzin synka, po pewnym czasie
              pojawiły sie i problemy - tracimy pracę,umiera moja mama, brak finansów, chcą
              nas eksmitować z mieszkania...No i co teraz! Moje największe marzenie spełniło
              się. Jestem mamą!!!Ale nie mam środków do życia!!!
              Chyba trudno określić kiedy tak naprawdę jesteśmy gotowi na bycie rodzicami. Bo
              nawet jeśli w danym momencie jesteśmy szczęśliwi, żyjemy spokojnie i dostatnio
              to nie wiemy co nas czeka za pewien czas.
              • impala29 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:27
                przykro mi ze tak to odbieracie - ale to brutalna prawda.
                " jeszcze dzieci a juz matki- to dla mnie jest chore
                • mamaani61 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:42
                  impala29 napisała:

                  > przykro mi ze tak to odbieracie - ale to brutalna prawda.
                  > " jeszcze dzieci a juz matki- to dla mnie jest chore


                  TO JAK JESTEŚ ODBIERANA ZAWDZIĘCZASZ TYLKO SOBIE. JEDYNĄ CHORĄ OSOBA W TYM
                  MOMENCIE JESTES NIESTETY TY impala29.
                  CHORA I BEZCZELNA !!! I NIE OCENIAJ INNYCH, NIKT CI DO TEGO PRAWA NIE DAŁ !!!
                • jaroosi Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 09:42
                  Ale nie wszystkie mamy proszące o pomoc to "jeszcze dzieci a juz matki".
                  Ja też zwracałam sie o pomoc do Was szanowne E-mamy. Skromny odzew tylko
                  dlatego, że nie zaznaczyłam, że mam 31 lat i " nie zaczęłam w wieku 15 lat"?
                  Tak jak nie wszystkie mamy są oszustkami - a właśnie naciągaczki krzywdzą nas
                  wszystkich. Mam nadzieje, że ta afera ostudzi zapędy innych mam, które oszukują
                  forumowiczki.
          • groszek6 Re: dyskusja ma swoje granice 11.08.04, 12:47
            tak powazam Twoja wypowiedz!pozdrawiam!
        • mamamata Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 12.08.04, 10:05
          Impalo,
          Wespre Cie troche. Nie czytalam Twojego postu o oszustce, ale sadze, ze jesli
          ma sie watpliwosci - mozna sprawdzac. Gdybym byla potrzebujaca Mama i pisala
          posty na forum z prosba o pomoc dla swojego dziecka - nie mialabym oporow przed
          sprawdzaniem mnie, schowalabym dume do kieszeni, bo nie mialabym nic do
          ukrycia. Dziewczyny, czego sie wstydzic, jesli piszecie prde to dlaczego
          ukrywac to przed sasiadami, opieka spoleczna itp??? Dla swojego dziecka
          moglabym zebrac na ulicy, gdyby byla taka potrzeba, naprawde, jesli ktos
          sprawdza to po to, zeby pomoc a nie po to, zeby wysmiac, czy upokorzyc, wiec
          robimy to w imieniu wiekszosci (ok, ok, mowie za siebie - w moim imieniu winkA
          post groszka6 (chyba nie myle nicka)z odpowiedzia, ze nie wie jak wejsc na
          allegro, mowi sam za siebie.
          przykro mi tylko ze takie rzeczy sie faktycznie zdarzaja, bo mialam juz
          naszykowana paczke dla jednej z mam, a te afery mnie wstrzymaly sad
          Zastanowic sie powinny osoby, ktore oszukuja. Choc jak sie zastanowic, to
          pewnie nie robia tego z nadmiaru kasy, szkoda tylko, ze zeruja na naszych
          sercach i checi pomocy.
          pozdrawiam
      • groszek6 Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 11.08.04, 12:44
        aga swieta racja pozdrawiam !
    • mama007 do jaroosi i impali 11.08.04, 09:49
      jaroosi - jestes z krakowa? odezwij sie do mnie na priv. nie wiem czy bede
      miala cokolwiek dla ciebie, ale moze sie kiedys spotkamy i po prostu
      pogadamy smile

      impala - jutro skoncze 21 lat, moja córka za 12 dni skonczy roczek. czy jestem
      dzieckiem? chyba niebardzo. utrzymujemy sie sami w duzym miescie. mamy
      niewiele, ale jest to nasze. rodzice oplacaja nam tylko studia, a i to niekiedy
      tylko czesciowo. NIE SZUFLADKUJ!! dotychczas bylam po twojej stronie, ale nie
      mozesz tak pisac.
      pozdrawiam
      aga
      • impala29 Re: do jaroosi i impali 11.08.04, 09:58
        sorki wyraziłam sie moze niezbyt precyzyjnie
        chodzi mi o dziwczyny majace 15 16 17 lat itd, ucza sie wszkołąch srednich, nie
        sa przygotoane do bycia ani matka ani zona i siedza na karku czesto
        niezamozynych rodziców
        to według was jest normalne??
        • jaroosi Re: do jaroosi i impali 11.08.04, 10:05
          Nie!!! Impala 29 nie jest!! Tylko, ze w pewnym momencie mówiłaś ogólnie o
          biednych mamach, które jak nie miały kaski to nie powinny miec dzieci. Dlatego
          wtrąciłam sie do dyskusji.
          A teraz popatrz na to z drugiej strony. Nie skrzykniemy się, nie pomożemy, bo
          ta mama ma tylko 17 lat, mogła myśleć wcześniej zabezpieczyć się itd. Ale tam
          jest dzidzia, niewinna istotka, ona nie ma możliwości wybrac sobie rodziców
          [nie wiadomo czy mój Oskarek chciał by mnie za mamę, gdyby miał pole do
          popisu smile)]no i co to dziecko ma cierpieć głód i niedostatek przez "głupotę "
          (sorki za wyrażenie), nieostrożność przyszłej mamy czy taty?
          • impala29 Re: do jaroosi i impali 11.08.04, 10:10
            mam prawo do własnego zdania czy komus sie to podoba czy nie.
            jak mozna decydowac sie na jeszcze jedno dziecko kiedy klepie sie biede??? to
            tez jest normalne??? skazywanie na niedostatek takiej niewinnej istoty- nie nie
            nie
            • jaroosi Re: do jaroosi i impali 11.08.04, 10:20
              Jezu, ale jesteś zawzięta smile)
              Oczywiscie, że masz prawo do własnego zdania!!!! Wszyscy mamy!!!!
              Tylko "myszka"ja nie jestem przekonana, czy pamiętasz jeszcze o czym na
              początku był ten wątek smile)
              Ten świat juz taki jest. Pewna mądra osoba kiedyś powiedziała, że
              "Ludzie ludziom zgotowali ten los" N. Co prawda przy zupełnie innej okazji,
              ale..
              My sami robimy błędy, pomagamy innym, lub skaczemy sobie do oczu, więc nie ma
              sie co denerwować. A takich młodych mam jest wiele i bedzie jeszcze więcej i
              nic z tym nie zdziałamy!
              Impala byłaś zdenerwowana na oszustki a teraz stresujesz się zupełnie czym
              innym. Spoko...
              Dużo uśmiechniętych buzi smile)) na poprawe humoru.
              • impala29 Re: do jaroosi i impali 11.08.04, 10:30
                dzieki
                miłego dnia
                • jaroosi Re: do jaroosi i impali 11.08.04, 10:32
                  Mam nadzieje, że się nie obraziłaś. Nie taki był mój zamiar!!!
                  Pa
              • mama_sebusia Re: do jaroosi i impali 11.08.04, 13:22
                Ja też nalerze do tych młodych mam mam 21 lat i 2 letniego syna na utrzymaniu którego nie jestem w stanie sama utrzymać i siedze u mamy na karku która zresztą też nie jest wstanie zbytnio mi pomóc ojca nie mam a mam sporo rodzeństwa więc czy jaj jestem dzieckiem? Zabezpieczalam się mimo to zaszłam w ciąże i postanowiłam urodzić to dziecko, wtedy jeszcze żyłam nadziją na szcześliwą rodzinę którą chciałam stworzyć z ojcem mojego syna ale niestety nie wyszło facet z którym byłam kilka lat i który jest starszy o dziesięć lat ode mnie okazał się niedojżałym szczeniakiem który jeszcze ma fiu bzdziu w głowie doprowadził własną firmę do upadku i zaczeliśmy mieć problemy finansowe myślałam że jakoś sobie poradzimy lecz temu się znudziło być ojcem i mężem i znalazł sobie inną kobiete która ma do tego pieniądze, on niechce widywać własnego syna alimentów nie płaci bo mówi że niema z czego i to ja okazalam się niedojzala? w prawdzie mam 21 lat i jestem matką 2 letniego dzieciaczka jak kazda mam chcialabym by moje dziecko miało wszytko niestety nie moge mu tego dać ale mam nadzieje że w przyszłości się to zmieni. Ojciec mojego syna ma teraz 31 i czy to coś zmienia on niewie nawet co to znaczy być ojcem, nie interesuje go czy jego dziciak będzie miał co zjeść na kolację Więc nie mówcie mi że jest jakiś określony wiek na dzieci

                POZDROWIONKA.
        • aga_n20 Re: do impali 11.08.04, 16:18
          Droga impalu jak śmiesz tak pisać brzydko się wyrażę gówno ci do tego kto ma
          ile lat i kiedy ma ochotę na dziecko skoro się komuś zdarzył to co ma się iść
          powiesić nawet jak stosujesz środki antykoncepcyjne to one też zawodzą.
          nie ty będziesz te młode matki osądzać a tym bardziej tu na forum. Drugim razem
          zastanów się zanim takie coś napiszesz. Jak dalej tak twierdzisz, że młode
          matki.... to jak masz ochotę komuś pomóc to najpierw zapytaj się osoby o wiek
          jaki ma i jakie dziecko duże a potem zrób selekcję ta młodo miała dziecko to
          jej się ppomoc nie należy. ZAstanów się bo urazić kopgoś jets bardzo szybko.
          a to że moja siostra została matką w wieku 19 lat to nie moja sprawa a twoja
          tym bardziej stało się i trudno ja też jej pomagam ale myślałam że więcej osób
          może więcej pomóc.
          • agunek1 Re: sprawdzanie w MOPS 11.08.04, 17:04
            Co do sprawdzania w MOPS-ie. Wczoraj byłam po zasiłek rodzinny i macierzyński.
            Szlag mnie trafił jak zobaczyłam paniusię, również po taki sam zasiłek,
            obwieszona złotem, że aż jej się szyja uginała, najmodniejsze ciuchy i
            oczywiście podjechała nowiuśkim mercedesem. Sprawdzanie nic nie daje, przecież
            ona też korzysta z pomocy MOPS-u i wydawać by się mogło że jest biedna.
            • apteros ... 11.08.04, 18:20
              cześć!

              już któryś raz czytam wypowiedzi Impali na temat antykoncepcji i rozsądnego
              planowania rodzinysad Za każdym razem robią na mnie dość przykre wrażenie -
              zaszłam w nieplanowaną ciążę, a mam dopiero 20 lat, uczę się i musiałam
              przerwać moją pracę ze względu na dziecko. Mąż mój zarabia tyle, żeby
              wystarczyło na podstawowe potrzeby, ale nie będzie nam łatwo - chyba, że
              znienacka pojawią się nowe źródła dochodu. Kiedyś myślałam, żeby może poprosić
              tu o drobną pomoc, ale teraz nie mam odwagi - po pierwsze dlatego, że
              poczytałam w jak ciężkiej sytuacji są inne mamy proszące o pomoc, po drugie
              dlatego, że nie chcę narazić się na mnóstwo nieprzyjemnych komentarzy, jakie
              spotykają proszące mamy.

              W tej chwili nie umiem powiedzieć czy i kiedy poprawi się moja sytuacja
              finansowa, ale wiem, że jak tylko będę mogła, postaram się pomóc innej mamie.
              Chociaż skromna pomoc daje efekty, czasem dobre słowo nawet. A tu czasem można
              zamiast pomocy usłyszeć mnóstwo złych słów. Impala - cieszę się, że Twoi
              rodzice tak bardzo Cię kochali, że dali Ci wszystko.. ale w efekcie brakuje Ci
              trochę współczucia i zrozumienia. Nie zawsze jesteśmy odpowiedzialni w pełni za
              to co nas spotyka w życiusad
    • popf Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 11.08.04, 18:23
      Witam,
      widze, że rozpetałam wielka burzę - jedne mamy sa za drugie przeciw i pewnie
      nigdy tego nie rozstrzygniemy. Moze i unioslam sie honorem ale jak byscie sie
      czuly gdyby ktos komu nie udalo sie niczego dowiedziec np. w MOPR poszedl do
      waszych sasiadów i zaczal pytac czy jej to faktycznie mozna pomoc , a poza tym
      ktoras z eMam dobrze napisala, ze to ze ktos korzysta z opieki spolecznej o
      niczym nie swiadczy bo to prawda ze zjawiaja sie tam paniusie jakby prosto z
      wybiegu w Paryzu a tym ktorym ta pomoc faktycznie sie nalezy nie dostaja nic a
      to jak wyrachowane moga być dziewczyny podam na swojej szwagierce otóz
      dziewczyna jest po rozwodzie ma 1000 na reke znalazła sobie jakiegos palanta z
      ktorym mieszka na kocia lape tez ma 1000 na reke ona dostaje od bylego alimenty
      na dziecko 300zł a poniewac jest samotna mama ma zasilek rodzinny plus cos tam
      jeszcze czyli 160 zl plus te 42 razem wychodzi jakies 2500 tys acha no i ma
      dotacje do mieszkania i ostatnio stwierdila ze jej sie BEDZIE BARDZIEJ OPLACAŁO
      JAK SOBIE ZROBI DRUGIE DZIECKO oczywiscie w nieformalnym zwiazku normalnie
      kpina!!!!! a ja z mezem ledwo sie zalapalam na te 42 zł - w mysl rozumowania
      mojej szwagierki i wielu innych kombinatorek to chyba powinnam sie rozwieśc bo
      na tym zyskam - PARANOJA dopuszczalna tylko w tak chorym państwie jakim jest
      Polska, pozdrawiam
    • edziecko_gosiah Re: Ja juz za pomoc dziekuję! 12.08.04, 11:39
      co do samego sprawdzania w granicach kultury już się wypowiadałam, i w
      granicach rozsądku popieram stanowisko impali, ALE nie podoba mi się sposób, w
      jaki to sprawdzanie się odbywa!
      zupełnie inna rzecz to 'jesczze dzieci a już matki'... mój przykład: współżycie
      zaczęłam chyba wcześnie, bo w wieku 17 lat... mój chłopak (a dziś mąż) miał
      również 17 lat - chodziliśmy do jednej klasy.... nie zabezpieczaliśmy się, a
      nawet gdybm o tym pomyślała, to i tak nie mogę, bo piguły zagęszczają krew a
      przy arytmii serca jest to delikatnie mówiąc niewskazane... więc to odpada -
      nawet teraz. udało nam się tak przez 8 lat - aż do chcianej i zaplanowanej
      ciąży, ale nikogo nie potępiam za współżycie w takim czy innym wieku (w
      granicach rozsądku oczywiście) - to zupełnie osobny temat i nie tutaj jest jego
      miejsce.
      pozdrawiam serdecznie, gosiah
      • impala29 Re:to mam pytanie 12.08.04, 11:53
        w jaki sposób ma sie odbywac to sprawdzanie?

        trzeba jechac na miejsce i moze z ukrycia dom obserwowac??
        moze sie dowiem jak to ma być.
        Bo ja zadzwoniłam do MOPS przedstawiłam sie i zapytałam o taka i taka osobę-
        źle??
        i jeszcze jaka mamuska wyjazdza na mnie ze nie dzwoniłąm i nikt do mnie na priv
        nie pisał- obłed > stwierdziłąm poprostu ze nie wszyscy musza być normalni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka