Dodaj do ulubionych

Wołanie o pomoc

14.04.16, 11:17
Witam,jestem mamą 2córek(10 i 3latka) i jestem bezradna.Obie dziewczynki czekają na wolny termin wizyt u alergologa,laryngologa i okulisty(młodsza urodziła się z krwiakiem podokosnowym lewej części główki,starsza jest alergikiem).Niestety nie uzyskuję żadnych dochodów-zarejestrowana jestem w PUP b/p do zasiłku.Nasze miesięczne wydatki to czynsz ok 750zł,prąd 220zł(na 2 mies.),smieci 40zł,gaz 80zł,woda ok 50zł,tel 55zł,scieki 160zł(brak kanalizacji).Mieszkamy w małej wsi(powiat górowski,woj.dolnośląskie)-wszędzie daleko,trzeba jechać ok 30km do lekarz itp.Mam męża,który pracuje lecz dochód jaki otrzymuje miesięcznie(ok 2500-2850zl) starcza tylko na opłacenie alimentów w kwocie 2370zł(ok 20spraw w sądzie i ciągle ta sama sędzina-wszystkie przegrał-pani sędzia stwierdza ze mego męża stać na płacenie takiej kwoty miesięcznie i ze ex żona i dzieci cierpią niedostatek pomomo,iż każdego miesiąca uzyskują ok 3600zł plus teraz dojdzie im 2razy po 500 oraz ok1200zł renta matki ,która z nimi mieszka-oprócz tego otrzymują pomoc z opieki.Mój mąż załamał się,co się dziwic my nie mamy za co życ,opłacać rachunki-opieka nam pomaga lecz kwota jest niewystarczająca na pokrycie wszystkich opłat-a gdzie jedzenie i inne potrzeby.Młodsza potrzebuje mleka modyfikowanego,pieluch,środków higienicznych itp.Starsza potrzebuje przyborów szkolnych i takze srodków higienicznych.Obie dziewczynki potrzebują obuwia,odzieży itp.Młodsza nie ma zabawek-jedynie pluszaki(2szt).Nasze lokum wymaga kapitalnego remontu-wszędzie wilgoć-grzyb i pleśń.Nie stać nas na kupno opału na zimę,ciągle strach i te same pytania-kiedy nasz los się zmieni na lepszy-na spokojniejszy bez długów i zycia w biedzie.Starsza pragnie się uczyć dodatkowych zajęć lecz mnie nie stać aby zapewnic jej pobyt na np lekcjach j.angielskiego.Oboje z mężem jesteśmy po szkole średniej-ja chciałam studiowac lecz brak funduszy nie pozwala.Jesli istnieje możliwość podania adresu do wysyłki to uprzejmie proszę,gdyż nie mam mozliwości aby zeskanować dokumenty potwierdzające naszą sytuację i odesłać drogą elektroniczną.Nasza gmina nie należy do tych dobrze sytuowanych.Teraz w maju czeka mnie komunia-lecz nie mam za co wyprawic skromnego przyjęcia a juz tym bardziej spelnic marzenie corki(rower).Rodzina i znajomi odwrócili się od nas-nie mamy kontaktu z rodzenstwem,rodzicami itd.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • brysia0 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 12:17
      Jak uwiarygodnisz swoją sytuację, to mogę Ci wysłać kilka ubrań i coś jeszcze. Nie pisz proszę, że ex-żona Twojego męża dostanie teraz pieniądze z 500+ i będzie jej dobrze. Ty też dostaniesz smile
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 12:32
        Witam,niestety ja nie otrzymam na obie dziewczynki 500+ sad-na młodszą tak ;i nie piszę,że będzie jej lepiej-wspomniałam tylko ,iż to niesprawiedliwe osądzając nas w taki sposób a ją ,ze ma niby niedostatek(mając ok 5000-6000zł na miesiąc ).
        Nie wiem na jaki adres mam przesłać dokumenty potwierdzające moją sytuację(nie mam skanera,więc drogą elektroniczną nie dam rady-pozostaje wysyłka lecz nie mam adresu do korespondencji).My naprawdę potrzebujemy pomocy,mamy dokumentację,więc jesteśmy w stanie potwierdzić sytuację.Pozdrawiam
        • miedzymorze Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:34
          Na kogo twój mąż płaci alimenty ?
          Jeśli na starsze dziecko i obie córki są jego - to są to jego kolejne dzieci i o ile jesteście faktycznie małżeństwem to obie są uprawnione do otrzymania dodatku.
          Jeśli któraś z Twoich córek nie jest dzieckiem Twojego męża to powinnaś otrzymywać na nią alimenty.
          Najlepiej u tej samej sędziny która tak hojnie zasądza suspicious
          pozdr,
          mi
    • anna.lucyna Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 12:47
      Rozwiąznie twojej sytuacje jest dość proste.
      Uwaga, podaję: IDŹ DO PRACY.
      Zarobisz na angielski, remont, mleko modyfikowane (dla trzylatki...??? litości!!) oraz obuwie i odzież dla dzieci.


      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:09
        Chyba nigdy nie znalazłaś się w podobnej sytuacji-nie życzę tego.
        Chętnie poszłabym do pracy niestety nie jest to takie proste jak Ci sie wydaję-leczę się w poradni onkologicznej<najblizsze miasto gdzie mogłabym znalezc jakokolwiek prace chocby na pol etatu jest w odleglosci przeszlo 30km od mojego miejsca zamieszkania.
        Nie powinnas w ten sposob mnie oceniac i pisac tak.
        Nie kazde dziecko w wieku 3lat jest zdrowiutkie i nie wymaga pieluch czy mleka modyfikowanego.Nie oceniaj kogos jesli nie wiesz przez co przechodzi.
        A dla twojej wiadomosci -poszukaj w necie co to jest nowotwor ,alergicy,krwiki podokosnowe itp.
        Pozdrawiam
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:10
          Krwiaki podokostnowe--itp
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:13
            I jeszcze jedno--niestety nie mam z kim zostawic dziecka -dopiero od wrzesnia pojdzie do przedszkola.
            Jesli chcesz pisac o ludziach takie teksty to zastanow się ,gdyz nie kazdy moze zyc w tzw normalnych warunkach i jeszcze jedno--
            • miedzymorze Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:21
              >nie kazda rodzina czy osoba jest winna tego w jakiej sytuacji sie znalazla.

              Ale każda jest ODPOWIEDZIALNA za to żeby ta sytuację zmieniać na lepsze.

              pozdr,
              mi
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 09:52
                Zgadza się,niestety nie zawsze jest możliwe aby zmienić coś na lepsze-zwłaszcza jeśli sąd jest stronniczy,ale ja ciągle mam nadzieję,że znajdzie się ktos lub coś i dopatrzy się tych wszystkich popełnionych błędów przez sąd-panią sędzię i ponownie moja rodzina będzie mogła życ spokojnie.Pozdrawiam
                • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 11:41
                  "mam nadzieję,że znajdzie się ktos lub coś i dopatrzy się tych wszystkich popełnionych błędów przez sąd-panią sędzię"

                  Ty nie czekaj na coś lub kogoś, jeśli uważasz ze sędzina jest stronnicza, możesz wnioskować o innego sędziego, odwoływać się od postanowień sadu itd. Z samego czekania nic się nie zmieni

                  a co do pani w Mops która coś tam wyjaśniła i möwiła
                  składasz wszystkie wnioski NA PIŚMIE z kopia potwierdzająca przyjecie wniosku
                  a Mops ma obowiązek odpisać i podać podstawę prawna a Ty możesz się odwołać od takiej decyzji

                  bo ze pani powiedziała to ona sobie możne coś stojąc w kolejce po mięso a nie w urzedzie
                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 23:47
                    Pisalismy o zmiane sedziego lecz dwukrotnie odrzucona nasz wniosek
                    moj maz jak sklada do sadu pozew to czeka nawet po kilka miesiecy na termin rozprawy-ktora i tak przegrywa,a tamta strona czeka ok 1 miesiaca

                    my przed sadem udowodnilismy,ze tamta strona klamie,oszukuje itp-utrudnia sprawie;zataja cenne informacje itp,a sedzina i tak nic z tym nie zrobila
            • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:27
              Nie unoś się, spokojnie. Może powinnas napisac dlaczego młodsza córka potrzebuje mleka modyfikowanego i pampersów.Jak pojdzie do przedszkola skoro potrzebuje szczególnej opieki?Musisz byc przygotowana na niewygodne pytania. Kwota alimentów twojego męża powala.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 18:36
                Kwota alimentów mego męża pozwala...?
                Proszę o dokończenie.
                Nie unoszę się,mam prawo wyrazić swoje opinie itp.
                Do przedszkoli chodzą dzieci potrzebujące nawet specjalnej uwagi.
                • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 20:07
                  Nie pozwala, tylko powala.Czyli,że jest zawrotna.Na ile osób mąż płaci ? Dlaczego nie łapiesz sie na 2x 500 złotych? I prosze Cie, nie pisz z pretensja, bo nikt nie jest winny Twojej sytuacji.natomiast, jesli chcesz pomoc uzyskac, to wszelkie watpliwości musza byc rozwiane.Równiez to dlaczego nie masz renty jesli jestes chora przewlekle.Nie jest to ani nagonka, ani atak.Ludzie tutaj pomagaja z własnych, czasami skromnych srodków.Chca wiedziec do kogo ta pomoc pojdzie.
        • grzalka Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 22:30
          Poszukałam w necie co to jest krwiak podokostnowy i wyszukiwarka powiedziała, że nie wymaga leczenia, ewentualnie obserwacja i sam się wchłania. Alergikami teraz są prawie wszyscy, a co do nowotworów to jest ich taka ilość, że samo słowo nic nie znaczy. Są dobrze i źle rokujące, łagodne i złośliwe, samo machanie przed oczami nowotworem i alergią bez konkretów jest trochę...infantylne i sugeruje mydlenie rozmówcom oczu.
          • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 22:41
            No właśnie ja też poszperałam, samo leczenie u onkologa o niczym nie świadczy. Ale fakt ze kobieta nie ma przepracowanych 5 lat w ostatnich 10 znaczy tylko tyle ze za bardzo pracy nie lubi. Druga sprawa nie odpowiada min na to dlaczego nie ma świadczeń na dzieci.
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 23:54
              To,ze nie mam przepracowanych danych lat nie oznacza ze jestem leniem -pracowalam be umow,dlatego jestem stratna w tzw wysłudze lat
              Moze jestem w potrzebie,ale nie jestem leniwa,proszę mi uwierzyć-codziennie szukam ofert pracy,chetnie sprzatalabym domy itp aby choc troszke grosza
              Kazdy ma prawo do opinii-mysle,ze i ja mam,doceniam wszystkie opinie jakie tu czytam,pozdrawiam
      • kaminszczanka Re: Wołanie o pomoc 22.08.16, 14:59
        A dlaczego ex żona nie może iść do pracy tylko żeruje na alimenty
    • miedzymorze Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 13:19
      Przeczytaj instrukcje ze szpilki i zastosuj się do nich.

      Jak na małą wieś to masz koszmarnie drogie mieszkanie.
      Poszukajcie czegoś tańszego, skoro rodzina i znajomi się odwrócili, to możesz spokojnie przeprowadzić się do większej wsi lub miasta. smile

      Młodszą odpieluchować - akurat robi się ciepło i przestawić na normalne mleko.

      Starsza - w szkole nie ma żadnych zajęć bezpłatnych albo kółek zainteresowań ?
      Angielski powinna mieć w ramach normalnej nauki, poszukaj w sieci stron do samodzielnej nauki, np. memrise.com
      Zdaje się, że możesz też wystąpić o alimenty na wasze córki do męża. Poza tym jest coś takiego jak kwota wolna od zajęcia, musisz poszukać ile ona wynosi,.
      jak nie masz za co wyprawić skromnego przyjęcia to nie wyprawiaj, zaproś gości na kawę i paluszki.
      Aha - ty tez dostaniesz 1000, więc nie ma czego zazdrościć. Wniosek złożyłaś ?


      pozdr,
      mi
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 18:31
        Witam,chyba nie przeczytano dokladnie-mam męża więc po co mam go skarzyc o alimenty.
        Staram się jak mogę aby młodsza robiła na nocnik lecz na noc jest trudno.A mleko podajemy naprzemiennie aby oduczyc od modyfikowanego.Niestety w szkole u starszej nie ma dodatkowych zajęc-gmina jest zbyt biedna-chcą zlikwidować szkołę.Nie rozumiem o jakich piszesz zajęciach-nie pisałam o czymś takim.
        Jesli idzie o komunie to po pierwsze nie mialby kto się zjawić ,a po drugie była to bardziej forma przenośni-skoro nie stać nas na skromne przyjęcie to logiczne ,ze go nie będzie.Nie otrzymam 1000zł-i nie należę do zazdrosnych osób-nadmieniłam o tym ,gdyż uważam że sąd jest stronniczy orzekajać jak pisałam w swoim wątku.I póki co otrzymamy tylko 500zł-no jest to dla nas duża kwota lecz niezrozumiałe jest to dlaczego na jedno dziecko.
        Starsza nie ma darmowych lekcji w ramach jak piszesz normalnej nauki-ja pisała,że córka ma chęci i marzy by się rozwijać-w szkole uczy się języka lecz chyba normalne jest,że dziecko pragnie uczyć się dodatkowo.
        Zresztą nie będę się tłumaczyć-gdybyśmy nie byli w owej sytuacji zapewniam,że nie pisałabym o pomoc,pozdrawiam
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 18:33
          Jesli idzie o zmianę lokum to niestety nie jest to ani proste ani możliwe-rachunki mówią same za siebie-i dokumenty to potwierdzają.
        • karme-lowa Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 18:59
          Czy nie możesz się starać o rentę skoro jesteś chora?
          • karme-lowa Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 19:01
            Przecież łapiecie się na drugie 500+. Dochodu nie przekraczacie.
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 19:46
          Wniosek o 500+ niech składa ojciec dzieci. Skoro już ma jakieś dzieci to wasze traktowane są jako kolejne i wtedy wniosek jest składany bez dochodu na każde z dzieci. Tylko musi złożyć ojciec dzieci,będzie składał na trzecie i czwarte (jeżeli oczywiście z poprzedniego małżeństwa ma dwójkę)
          • karme-lowa Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 20:05
            Dlaczego rodzina się od Was odwróciła?
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 23:32
              Ponieważ znalezlismy się w trudnej sytuacji-jest im wstyd,ze nie mamy pieniędzy.
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 14.04.16, 23:34
            Nie mógł ojciec,gdyz tamte dzieci sa pod opieka matki(ex Zony)-bylam w opiece-pytalam itp
            • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 08:03
              No ale wg kryterium "łapiecie" sie na 500 na obie dziewczynki, nie wiem dlaczego piszesz ,że nie.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 08:33
                Ponieważ tak nam wytłumaczono w Gopsie.
                Zobaczymy,czas pokaze jak to będzie-mam nadzieję,że dobrze.
                Nie mam pojęcia dlaczego większość ludzi ocenia człowieka od tak-ja nie chcę nikogo oszukiwać,kłamać itp-jestem tu,gdyż wyczerpały się mi pomysły aby nasza sytuacja się poprawila.Zdaję sobie sprawę z tego,że idąc do pracy podreperuję nasz domowy budżet lecz na chwilę obecną nie mam z kim zostawić młodszej córki-dopiero od września pójdzie do przedszkola(będziemy musieli malutką dowozić ok 6km;starsza zmieni szkołę od września-równiez dojazd ok 6km)----Dobrze,że obie będą w tym samym niemal miejscu(czekają nas spore wydatki związane z rozpoczęciem nauki starszej i młodszej).
                Nie chcę opisywać jak to wszystko się zaczęło,przez co przechodziłam ja i starsza córka(jedno mogę napisać-najgorszemu wrogowi nie życzyłabym tego).
                Jestem matką i pragnę aby moje dzieci żyły w dobrych warunkach.
                Mam ogromne chęci aby podjąć pracę-mam nadzieję,że to się uda.
                Niestety oboje z mężem musimy liczyć się z tym,że za dojazdy do pracy wydam sporą kwote miesięcznie-no ale za siedzenie w domu mi nikt nie zapłaci.
                Leczę się w poradni onkologicznej lecz na rentę nie mogłabym pójsć(nie mam ciągłości 5lat pracy);tak to jest jak człowiek chce dobrze dla rodziny i szuka pracy aby były pieniążki na życie itp ,ale nie może doczekać się umowy.
                Uwierzycie czy nie-próbowałam dorabiać-lubię rysować,kilka lat wstecz ukończyłam kurs kosmetyczny zdobienia i przedłużanie paznokci lecz w wiosce,w której mieszkamy chętnych brak sad
                Codziennie szukam zajęć dodatkowych-np sprzątanie domów itp lecz ofert nie ma w pobliżu.
                Pisałam do Caritasu,ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
                W szkole starsza córka jest wyśmiewana(dzieci śmieją się,że nosi za małe lub za duże rzeczy.
                Nie napisałam wątku po to aby spokojnie siedzieć w domku i czekać na napływającą pomoc-napisałam ,gdyż nie wiem już gdzie szukać wsparcia-pomocy.
                Pozdrawiam
                • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 08:40
                  Nie wiem, na jakiej podstawie GOPS obliczył sobie, to co obliczył.Dochód jest 800 zeta na osobe.Jesli nie przekracza to pierwsze dziecko równiez dostaje 500.Musisz teraz potwierdzic swoja sytuację.Pisałas,ze nie możesz na email wysłac dokumentów.W takim razie popros penelope o adres do wysyłki, moze nr telefonu.Zrobisz zdjecia i wyslesz.
                  • karme-lowa Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 08:56
                    Dokładnie. Jeśli macie taki dochód jak piszesz to się łapiecie.
                  • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 09:16
                    Witam, jaki rozmiar nosi Twoja starsza córka, bo wiekowo to różnie bywa. Potwierdź swoją sytuację odpowiednimi dokumentami, pozdrawiam.
                    • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 09:50
                      Rozmiar 140 i wyżej.
                      Dostosuję się do instrukcji renata.36 i poproszę penelope o adres aby odesłać dokumenty.
                      Dziękuję,pozdrawiam
                      • brysia0 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 11:02
                        Ale na 140 będzie dobre, czy za małe? Córka szczupłej budowy, czy nie?
                        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 11:11
                          Jest szczupła,rozmiarówka bywa różna dlatego napisalam 140 i wyzej,pozdrawiam
                          • brysia0 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 11:38
                            To mam kilka takich rzeczy. Jak będziesz bardziej uwiarygodniona, to Ci je prześlę. Na adres poczty gazetowej będziesz mogła mi przesłać swój adres.
                            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 09:48
                              Postaram się dziś przesłać do Penelopy potwierdzające dokumenty,pozdrawiam
                      • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 14:40
                        Dzięki za informację, mam takie rozmiary w domu ale dziś je wydaję. Jak Penelopa dostanie dokumenty potwierdzające Twoją sytuację, to spróbuję coś dla Was załatwić, pozdrawiam.
                        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 09:48
                          smile
                          • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 12:34
                            Witam, podaj nr obuwia starszej córki, szukam w wątku ale nie mogę znaleźć, Ty jaki masz nr buta? Ubrania masz 38? Pozdrawiam
                            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 23:21
                              rozmiar 36-38,ja 38 ubrania i obuwie
                              • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 21.04.16, 16:36
                                Dzięki za info, jak będę coś mieć, to będę dla Was odkładać, pozdrawiam
                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 09:47
                    Dziękuję za info smile
                    • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 09:47
                      renata36
    • claudel6 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 22:38
      podaj mi adres i telefon na priv. jest szansa, że będę miała ubrania dla młodszej. dorzucę też jakieś drobne zabawki. aTy jaki nosisz rozmiar?
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 15.04.16, 23:50
        Serdecznie dziękuję-poproszę o adres email(tam podam namiary);Noszę 38 niekiedy40.Pozdrawiam
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 10:10
          Chciałabym również pomóc innym potrzebującym-mam po młodszej córce trochę ubranek i bucików,które już są jej małe-chętnie oddam(nie są to ciuszki markowych firm lecz są w dobrym stanie).Moja prośba to aby zainteresowana mama podała namiary gdzie miałabym odesłać lecz niestety nie będę w stanie opłacić przesyłki.Pozdrawiam
        • claudel6 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 18:27
          claudel6@gazeta.pl proszę podać adres i telefon
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 23:22
            nie moge wyslac ,wyswietla sie ze nieprawidlowy adres
        • claudel6 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 19:24
          i jeszcze rozmiar córki proszę
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 16.04.16, 18:29
      Proszę panią jeżeli pani mąż płaci alimenty w takiej kwocie to niech pani pierdół nie opowiada że dostanie pani 500zł a nie 1000,bowiem alimenty zasądzone i płacone są odciągane wówczas od dochodu rodziny,Nawet we wniosku o 500 jest taka rubryka. Druga sprawa przy dochodach rzędu eks żony 3600 plus renta mamy to ona na żadną pomoc się nie załapie więc tu brednia kolejna.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 10:24
        Napiszę tyle-wszystkie dokumenty potwierdzające naszą sytuację odsyłam do penelopy i zapewniam,że ani nie piszę pierdól ani nie piszę bredni-dodam ,ze wszystko co napisałam w wątku to prawda-nie rozumiem dlaczego tak trudno jest uwierzyć.To zupelnie jak w sądzie-sędzina daje wiarę tej drugiej stronie,która na jednej z rozpraw zeznała,że otrzymuje wsparcie z opieki itp.
        Prawda jest taka,że mój mąż ma dochodu tyle jak piszę i zasądzone alimenty w kwocie podanej w watku-moze jak penelopa potwierdzi wiarygodność wówczas choć odrobinę zmieni Pani nastawienie w stosunku do mojej osoby-naszej opisanej sytuacji.Póki co wniosek na 500+ wypełniałam wraz z panią w opiece i poinformowała mnie co i jak-nic nie wymyślam.
        Poczekamy i zobaczymy jaka decyzja przyjdzie.dodam,że swiadczeń rodzinnych nie otrzymujemy(wszystko jest w dokumentach).Pozdrawiam.
        • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 10:51
          Jeśli to wszystko co piszesz sie potwierdzi, to chyba trzeba bedzie kogoś kto się zna i wie co nieco na temat opieki, świadczen itp.Wydaje mi sie naprawde niedorzeczne,że nie przysługuja Wam świadczenia rodzinne. Mysle,że gdzies jest rozwiązanie.Trzeba nad tym pomyśleć.
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 11:36
            przesyłam właśnie dokumentację do penelopy-mam nadzieję,że potwierdzi to co opisuję(nie oszukuję i nie naciągam bo niby po co,mam świadomość iż są rodziny żyjące w jeszcze gorszych warunkach).Nie jestem tu aby korzystać wykorzystując ludzkie dobro-jestem ,ponieważ sytuacja mojej rodziny jest trudna ,a nawet bardzo ciężka(zatem niech penelopa zweryfikuje dokumenty i oceni czy opisuję prawdę.Pozdrawiam
            Dodam,że każdego dnia mam nadzięję,że uda się w sadzie -że sprawiedliwość w końcu wygra i moja rodzina bedzie wieść spokojniejsze zycie-PĘPKIEM ŚWIATA-JEST MULTUM OSÓB W POTRZEBIE,FAKT ŻE TERAZ JA POTRZEBUJĘ POMOCY;JEDNAK KIEDY NASZA SYTUACJA W SADZIE SIĘ POPRAWI TZN PRAWDA UJRZY SWIATŁO WÓWCZAS NIE BĘDZIEMY BLOKOWAĆ MIEJSCA CO UMOŻLIWI POMOC INNYM
            • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 12:51
              nie pisz dużymi literami, oznacza to krzyk
              i jest niezgodne z zasadami forum
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 13:04
                Nie wiedziałam,będę pamiętać-dziękuję za info,pozdrawiam
                • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 13:31
                  własnie przesłałam dokumenty do penelopy
    • pani.maciejkowa Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 14:31
      Czy możesz odpowiedzieć na pytania:

      1. Za co żyjecie i płacicie opłaty?
      Bo po zapłacie alimentów zostaje Wam od 130 zł. do 480 zł. a Wasze koszty wynoszą 1245 zł. BEZ wyżywienia i środków czystości.
      Skoro nie macie ŻADNEJ pomocy to za co żyjecie? Skąd macie na opłaty i jedzenie?

      2. Na ile dzieci mąż płaci alimenty?

      3. Czy obie Twoje córki są córkami męża?

      - jeśli tak jak uzasadniono brak 500 zł. na pierwszą? (rozumiem, że złożyłaś wniosek na obie?)
      - jeśli nie to co z jej ojcem i czemu nie płaci alimentów?

      4. Przesłałaś Penelopie odmowy przyznania rodzinnego i innej pomocy z MOPS-u?
      Jakie tam jest uzasadnienie?
      Masz też odmowę przyznania dożywiania dla starszej w szkole?

      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 16:29
        Przesłałam dokumenty penelopie-proszę przeczytać treść tych dokumentów bowiem tam są odpowiedzi na te pytania;jaka odmowa dozywiania???Przesłałam dokument z inną trescią jak podaje pani.
        Pisałam(przesłałam dokumenty) poświadczające iż otrzymujemy wsparcie finasowe z opieki(pisałam,że znajomi i rodzina nam nie pomagają bo się odwrócili).
        Pisałam ,ze po opłaceniu alimentów mamy do dyspozycji srodki z opieki-lecz nie wystarczają one na całkowite zaspokojenie naszych potrzeb itp-podałam prawde,proszę prześledzić dokumenty.
        • pani.maciejkowa Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 16:32
          Przykro mi, ale niechęć do odpowiedzi na moje proste pytania budzi wątpliwości co do Twojej uczciwości i czystości zamiarów.

          Pisałaś, że pomoc opieki jest niewystarczająca. Więc za co żyjecie?

          Masz dożywianie dla córki? Jeśli nie to dlaczego?
          Dlaczego nie przysługuje Wam rodzinne?

          Co z pytaniem ile dzieci ma mąż, i czy obie córki są jego?
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 18:42
            Moja starsza z pierwszego małżenstwa(przeciwko jej ojcu wszczeto postepowanie o sciganie,gdyz nie placil i nie placi alimentow);byłam pewna,ze przesłalam dokument potwierdzajacy o szkolnych obiadach na starsza z opieki(jesli nie ma to przesle)
            Rodzinne nie przysługuje,gdyz z opini opieki wynika,iz kryterium dochodowe nie jest spelnione_powiedziano mi ,ze co do pomocy w formie zasilkow celowych itp kryteria sa inne)
            Wszystko co pisalam i pisze jest prawdą_odp na pytanie z czego żyjemy brzmi-mój mąż pracuje pod ziemią,jego faktyczny dochod miesięczny to kwota pomiedzy 2500 a 2840złi z tej kwoty opłaca alimenty na ex zone-pomimo,ze rozwodbyl bez orzekania o winie oraz na dwoje dzieci.
            Niekiedy z zakladu pracy otrzymuje nagrody(np w lato ok2000-5000zl,w jesieni ok 1000-1500zł;w styczniu ok 2000-4000zł i to z tych pieniedzy próbujemy nadrabiac dlugi.
            • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:07
              Tu znalazłam odpowiedź, dlaczego nie masz rodzinnego. Są jednak inne, dodatkowe dochody oprócz pensji męża. Zazwyczaj przy niskich dochodach dostaje się rodzinne. Nam kiedyś przekroczyło tylko 4 złote i nie dostałam rodzinnego a oboje pracowaliśmy na pełny etat, pozdrawiam
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 15:38
      Dziewczyny mnie to pachnie kłamstwem z daleka.Pierwsze na jakiej wiosce zagrzybione mieszkanie bez ogrzewania i kanalizacji kosztuje 750zł czynszu??
      Druga rzecz jaki dochód musiał by mieć mąż by nie dostać świadczeń rodzinnych skoro alimenty płacone na rzecz dzieci odliczane są od dochodu?
      Trzecia rzecz kto przy takich dochodach płaci takie alimenty?
      Czwarta sprawa dziewczyna zaprzecza sama sobie...
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 16:19
        Wysłałam dokumenty-one potwierdzą ,ze nie kłamię.
        Nie pisałam,że nie mamy ogrzewania-a opłata za lokum jest taka jak podałam.
        • pani.maciejkowa Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 16:21
          Czy możesz odpowiedzieć na moje pytania?

          I jeszcze spytam: ile mąż zarabiał zanim rozwiódł się z pierwszą żoną?
          Może być tak, że jeśli naprawdę dużo to sędzina policzyła wysokość alimentów na podstawie tamtych zarobków i tzw. możliwości zarobkowania.
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 16:30
            Poprzednio dochód roczny był nawet nizszy niż w roku ,w którym zapadł wyrok rozwodowy oraz kolejne lata.
            • claudel6 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 20:01
              annaelsa napisz do mnie na claudel6@gazeta.pl
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 17:36
      Z jednej strony pisze ze pomaga im opieka z drugiej strony ze nie mają świadczeń rodzinnych i ze dostaną tylko 500zł. Jedno przeczy drugiemu. Druga sprawa w okolicy waszej można wynająć mieszkanie za 800 bez konieczności szukania opału i bez grzyba i gruntnego remontu.
      Kolejna rzecz krwiak podokostnowy czy alergia nie sa przeciwskazaniem do tego by mama dzieci mogła pracować. Nawet wydając na przedszkole w czym reż opis może pomóc i tak zawsze jakiś tysiąc więcej jest w budżecie.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 18:51
        Nie szukam wymowek by nie pojsc do pracy-to,ze lecze sie u onkologa nie oznacza,ze jestem obloznie chora-ja bardzo pragne pojsc do pracy i jesli młodsza zostanie przyjeta do przedszkola będę mogła podjac chocby pracę na pół etatu-najlepiej na pełen etat.
        Opieka nam pomaga -otrzymujemy niekiedy celowy zasilek-30-100zł lecz nie miesiac w miesiac;
        Rodzinnego nie otrzymujemy bo kryteria sa inne niz do otrzymywania zasilkow celowych i okresowych.My otrzymujemy okresowe zasilki.
        alenka8-skad stwierdzenie,iz w naszej okolicy mozna wynajac mieszkanie za 800zl bez koniecznosci gruntownego remontu i szukania opalu???
        • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:02
          Twój mąż nie ma w pracy rodzinnego na dzieci przy tak niskich dochodach? Nie rozumiem tego, pozdrawiam.
          • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:23
            Naszło mnie coś takiego ze albo Pani sciemnia równo albo Internet służy Pani tylko do pisania jak Pani źle.
            Pierwsza sprawa opieka panią robi w ciula bowiem ma Pani papiery ze co miesiąc komornik ściąga z konta męża alimenty jest na to wyrok sądu i ten dochód zarówno do zasiłku rodzinnego, do 500plus, jak i do fa nie istnieje. Macie prawo a opieka ma zasrany obowiązek odejmowania od dochodu alimentów świadczonych bo to im nakazuje prawo. Więc może czas poczytać zamiast się uzalać
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:29
          Na ile osób mąż płaci alimenty?

          Co do uzyskiwanych nagród to też jakoś tak Pani napisała wymijająco. Jak można otrzymać kwotę 2000-5000. Otrzymuje się konkretne kwoty i tym się dysponuje. Sąd przyznając alimenty też zapewne dysponował konkretnymi zaświadczeniami i dlatego utrzymuje w takiej wysokości alimenty a nie innej.
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 18:14
      I w sumie jest jeszcze jedną rzecz pisze Pani o leczeniu onkologiczny i o prawie do renty. Trochę chyba nie ma Pani pojęcia bo te 5lat nie musi mieć Pani w ciągłości a przepracowany w ciągu 10lat od powstania niezdolności do pracy. Czy ma Pani orzeczony stopien niepelnosprawnosci?? Akurat wie pani u mnie raka zdiagnozowano w październiku 2012roku, jestem po amputacji piersi, chemio i radioterapii. I proszę Pani po 22 miesiącach wróciłam do pracy.
      • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 21:09
        Alenka,życzę Ci zdrowia i gartuluję,że Ci sie udało.Szczerze. Poczekajmy na odpowiedz penelopy i nie oceniajmy/osądzajmy, nie dołujmy. Wszystko sie wyjasni.
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:04
          Serdecznie pani dziękuję za dobre słowo,pozdrawiam
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:02
        Szanowna pani,nie znam się na przepisach w prawie pracy,mam lekki stopien niepelnosprawnosci;
        Nie pisałam,ze mam raka-lecze się onkologicznie poniewaz w piersi mam guza oraz jakis czas temu usunieto u mnie na łopatce guza,ktory na dis dzien zaczal sie ,,budowac,, pod skora ponownie(wiem natomiast co to nowotwor złosliwy-moja mama walczyla 14lat,leczyla sie w poznanskiej klinice;przez jakis czas byl spokoj lecz zaczely pojawiac sie guzy.
        Moze zabrzmi to dziwnie i ironicznie,ale życzę pani duzo zdrowia.
        Dodam jeszcze,ze pracowalam bedac w ciazy niemal do rozwiazania,po okresie roku macierzynstwa wrocila do pracy lecz po dwoch miesiacach mialam maly wypadek w pracy(dzis zaluje,ze nie zglosilam ,ale balam sie,ze mnie zwolnia od razu-chodzilam poturbowana do pracy(mialam silnie odbita kosc ogonowa i dolne partie krzyza)-niestety ktoregos dnia zaniemoglam i kierownik odeslal mnie do lekarza-po chorobowym obiecano mi mozliwosc powrotu lecz zostalam zwolniona sad
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:03
          Powyzszy wpis kieruje do pani alenka8,pozdrawiam
    • grzalka Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 20:45
      Jaki numer buta ma starsza córka? Mam jakies buty po corce w rozmiarze 36 i 37
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:08
        Rozmiar 36-38(rozmiarowka bywa rozna).
        Dziękuję

        Budzić nadzieję w sobie i innych, oznacza: dodawać odwagi, dodawać życia.
        • grzalka Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 20:18
          Napisz mi adres na skrzynkę gazetową i zmierz córce długość stopy. Pozdrawiam
    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 17.04.16, 21:49
      Pani Renato nie chodzi o dołowanie ale o wręcz niewiarygodną historię. Kobieta ma 33lata i nie ma przepracowanych pięciu lat w ostatnim dziesięcioleciu, dwoje dzieci mnóstwo chorób i alimenty na niebotycznym poziomie. Wszystko się sprzysięgło przeciw niej. Ale poczekajmy.
      • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 07:33
        Nie twierdzę,że brzmi wiarygodnie ale właśnie, poczekajmy.
        • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 12:06
          witam serdecznie,
          nie miałam niestety czasu w ostatnie dni na wejście na maila i forum, ale odebrałam dokumenty i przekazuję co otrzymałam:
          - potwierdzam, iż mąż autorki wątku płaci alimenty w kwocie łącznej 2370zł, z czego 2000 stanowią alimenty a 300 to egzekucje komornika czy coś takiego, postaram się wydrukować i wczytać dokładnie, 69 zł podatek VAT i 1 zł opłata manipulacyjna. Zarobki męża, wynoszą rzeczywiście 2612,78 - co stwierdza GOPS, czyli zostaje z pensji 242,78 zł na utrzymanie 4 osób. Ten sam GOPS wylicza dochód członka rodziny na 60,70zł i przyznaje - mam decyzję pisemną posiłki w szkole dla starszej córki. Poza tym jest napisane, ze rodzina jest objęta pomocą materialną i niematerialną czy jakoś tak podobnie. Starsza dziewczynka ma inne nazwisko niż matka i reszta. Poza dokumentami o alimentach (ojciec) i decyzji GOPS o dożywianiu w szkole otrzymałam jakieś papiery medyczne, które moim zdaniem nie wnoszą istotnych elementów w sprawie tzn potwierdzają choroby dzieci, ale nie o to nam chodzi.
          Pytania zasadnicze:
          - czy starsza córka dostaje alimenty od ojca? jeśli ojciec nie żyje rentę? jeśli nie dlaczego?
          - GOPS powinien, przy takim dochodzie, przyznać dodatki-zasiłki na dzieci, we wrześniu na naukę w szkole, dopłatę do mieszkania, zasiłek celowy, okresowy, a nawet stały, jeśli są to poproszę dokumenty, jeśli nie to natychmiast trzeba złożyć papiery o przyznanie tych świadczeń?!
          - pytanie o orzeczenie o niepełnosprawności matka? dziecko?
          - rozważenie przeprowadzki do innej miejscowości? większego miasta? mieszkanie socjalne? komunalne?
          pozdrawiam penelopa
          • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 12:30
            Witam, dzięki, Penelopo, pozdrawiam.
            • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 13:01
              Jesli GOPS wylicza dochod na 60 zeta z hakiem to dlaczego nie ma rodzinnego?W jakiesj kwocie i w jakiej formie jest pomoc z GOPS bo to istotne.
              • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:31
                A czy to nie jest tak ze po prostu alimenty na starszą córkę nie zostały orzeczone sądownie? To wyjaśnia problem braku rodzinnego na starszą i nie przyznania 5 stów na starszą...
                Druga sprawa penelopa przyjrzyj się temu wyroków dobrze. Poza tym tak jak piszecie gdzie są decyzje o dodatku mieszkaniowym w tym także na opał.... Dlaczego nie ma decyzji o alimentach, rencie lub dodatku z ryt samotnego wychowywania na starsze dziecko???

                A alimenty nie wiadomo na ile dzieci czy też nie na żonę... To winno być w wyroku. ,
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:28
            Szanowna penolopo,pamiętam ze przesyłałam dokument potwierdzajacy wszczecie postepowania przez policje,prokurature odnosnie ojca mojej starszej corki-jest bowiem scigany za niealimentacje.
            Celowy zasilek otrzymujemy lecz nie kazdego miesiaca;okresowe owszem_przesle dokumenty potwierdzajace.
            Przeprowadzka niestety nie jest mozliwa-zostalo nam jakies 18lat splaty kredytu(wczesniej mieszkalismy na wynajmie lecz trzeba bylo sie ewakuowac bo oplaty wzrastaly z miesiaca na miesiac.
            Pozdrawiam
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:33
              Acha ,pragne wyjasnic watpliwosci zwiazane z egzekucja u komornika-sad udzielil zabezpieczenia ex zonie mego meza w nieco nizszej kwocie jak alimenty na okres trwania sprawy-mąz bodajze spoznil sie z oplata dwoch dni(tamta kobieta zlozyla wniosek do komornika i jest jak jest-pamietam jak mi w oczy powiedziala jak raz pojechalam dzieci odwiezc po widzeniu z ojcem:,,Zapamietaj sobie,ze ja nigdy nie pojde do pracy bo mam frajera,ktory na mnie i dzieci placic bedzie i oskubie go ze wszystkiego,,
              Nikomu nie zazdroszcze-ja rozwodzac sie,pomimo ze mialam pisemne przyznanie sie mego meza do winy poszlam mu na reke-ugoda sadowa,sama chodzilam do pracy i nikt mi nie pomagal)
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:19
        moj mąz zmaga sie od 3lat z sadem-wszystkie sprawy prowadzi ciagle ta sama sedzina(nie wszystkie tycza sie alimento-sa np o paszport,o kontakty i inne);zdaje sobie sprawe ,ze ciezko uwierzyc lecz pracujac bez umowy nie da sie miec chocby 5lat pracy;alimenty sa w tej kwocie jak podalam(potwierdza to chocby dokument,ktory przeslalam penelopie-jest wyraznie napisane przez opiekę,ze :
        Ustalony na podstawie zebranych materiałów stan faktyczny:
        przyczyny:
        długotrwała lub ciężka choroba
        bezrobocie
        ubóstwo
        Dochód rodziny wynosi ogółem 242,78zł
        kryterium dochodowe rodziny składającej się z(Ja,Mąż,obie córki)wynosi 2056zł
        dochód na osobę w rodzinie wynosi:60,70zł
    • claudel6 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 15:22
      słuchajcie jak to jest, ze sąd przyznaje alimenty w wysokosci 90% zarobków skazując dzieci z drugiego małżeństwa na opiekę społęczną i nic się z tym nie da zrobić?
      • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:11
        Nie wiemy wszystkiego. Nie wiemy na ile dzieci płaci, czy płaci też na żonę, z czyjej winy był rozwód i ile zarabiał będąc w związku z pierwszą żoną. Czy dzieci są zdrowe? (chodzi o te z pierwszego małżeństwa). Na pewno były mocne argumenty skoro mimo tytlu spraw w dalszym ciągu jest taka kwota. To nie jest tak, że ktoś sobie zasądza alimenty z kosmosu, wszystko musi być udokumentowane.
        Wiemy natomiast, że obecnie zarabia tyle ile zarabia i przynajmniej jedno dziecko z drugiego małżeństwa jest jego (różne nazwiska).
        I czasami może dobrze jest też postawić się na miejscu tej pierwszej rodziny, bo niby dlaczego mają mieć mniejsze alimenty, skoro mają takie utrzymane mimo, aż tylu spraw w sądzie?
        Skoro ma dzieci to każdy sąd stwierdzi, że musi na te dzieci zarobić.
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:41
          Mam dokumenty na prosbe sadu do jedne ze spraw z ktorych ewidentnie wynika jakie dochody moj maz mial -byly nawet miesiecznie kwoty po 760zł.
          Nasza sytuacje opisalismy i wyslalismy do p.Jaworowicz i kilku gazet
          • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:42
            Na ile osób te alimenty są zasądzone?
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 21:58
              Na trzy osoby
      • miedzymorze Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:12
        Wg mnie coś tu jest nie halo, bo o ile sąd może takie alimenty zasądzić, bo sądzi się wg mozliwości zarobkowych o anie aktualnych zarobków, to istnieje tez coś takiego jak kwota wolna od zajęcia (w przypadku alimentów oidp musi zostać niezajęte 2/3 płacy minimalnej) i dotyczy to zarówno pracy na etat jak i na inne formy zatrudnienia przy braku innych źródeł dochodu.
        Ale to musiałby się tem przyjrzeć ktoś bardziej oblatany w prawie niz ja sad
        pozdr,
        mi
      • agrypina6 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:20
        Ale z tego, co zrozumiałam, to pan w poprzednim małżeństwie miał dwoje dzieci, na które nie płacił, skoro ma komornika. Tu jest jedno wspólne dziecko. Może alimenty są troche za wysokie, ale tu pierwsze dziecko jest pani, jakiś ojciec też chyba jest? Pani powinna udać się do pracy, a nie liczyć byłej żonie i jej dzieciom dochody. Szczególnie ta pomoc rodziny kuje ja w oczka, skąd może wiedzieć, czy tamtej kobiecie ktoś pomaga. Tak świetnie zna sytuację? Dziwne.
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:32
          Niekoniecznie ma dwoje dzieci, może mieć troje. Może również płacić na żonę, czyli reasumując: 2000:4 = 500. To nie jest zbyt wygórowana kwota. Sąd zapewne brał pod uwagę również zarobki podczas trwania pierwszego małżeństwa.
          • brysia0 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:47
            Może skończmy dywagacje i poczekajmy co wyjaśni autorka wątku. smile
          • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 16:50
            My to możemy tak "gdybac" w nieskończoność.Myślę,że uczciwie będzie jak autorka wątku wyjaśni wszystko do końca.
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:47
          Tak dwoje z poprzedniego lecz powyzej wyjasniam dlaczego jest komornik-i nie dlatego iz bo nie placil.Moja starsza corka ne otrzymuje alimentow-jej ojciec jest scigany za niealimentacje.
          Proszę mi wierzyc -nikomu nie wyliczam i bardzo chce pojsc do pracy.
          Zapewniam,ze nic mnie w oczy nie kluje-pragne rzetelnego i sprawiedliwego procesu dla meza,nie zazdroszcze tamtej kobiecie-czego mam jej zazdroscic-tego,ze jest jak pasozyt bo woli siedziec w domu i nic nie robic tylko brac pieniadze,uwazam ze powinna sama wykazac sie checiami i poczynic kroki w dbaniu o tzw dobro dzieci.
          Dlaczego zaraz,ze zazdroszczę-gdyby ona poszla popracowac to wiedzialaby jak to jest ciezko utrzymac rodzine
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 22:00
          Tamta kobieta podawala informacje przed sadem,ze ma wsparcie finansowe z opieki-nawet zeznawala ,iz opieka refundowala wyjaz corki na kolonie itp-dlatego wiem,ze opieka jej pomaga.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:37
        Napiszę tylko tyle:,,Stac pana i nie moze byc tak ze poprzednia pana rodzina bedzie cierpiec niedostatek<<-te slowa wypowiedziane zostaly przez sedzine na jednej ze spraw o zniesienie obowiazku alimentacyjnego z ex zony mego meza;a jak maz zadal sedzine pytanie:a gdzie wiec tu prawo do zycia na rownej stopie zyciowej?,,--pani sedzia odparla,ze to iz sie pan ozenil drugi raz i narodzilo sie panu dziecko kolejne to byl pana wybor,po czym sedzina zapytala ile oprocz alimentow miesiecznie moj maz przeznacza na tamte dzieci i gdzie je zabiera na wycieczki;
        • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 19:45
          www.mops.katowice.pl/node/208

          Celowo Pani podaje stronę dotycz?cą świadczeń rodzinnych bo albo Pani ściemnia ze nie dostaje z fa alimentow na córkę i rodzinnego na dzieci. I także tego 500zł. Panie poczytajcie na dole tej strony co pisze w temacie alimentów świadczonych na dzieci spoza rodziny.
          • palacz67 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 20:11
            Dzięki za info.
    • mycha_marycha Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 20:02
      Dlaczego do tej pory nie padłą odpowiedź na to konkretne pytanie?
      • alenka8 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 20:08
        I dlaczego nie pada odpowiedź na wyczytane na stronie wnioski. Dlaczego nie ma Pani świadczeń które wam się należą
        • mycha_marycha Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 20:16
          Należnych świadczeń nie będzie z racji tych nagród męża. Ponadto w 2014r dochód musiał przekraczać aby uzyskać rodzinne i przekracza do 500+.
          Dodatkowo z tego co zrozumiałam spłacają kredyt za mieszkanie, więc dochody musiały być bardzo duże skoro przy alimentach 2000 zł i bieżących wydatkach mieli zdolność kredytową
          • alenka8 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 20:25
            No to może niech napisze prawdę jaki jest ten dochód na miesiąc konkretnie kwota i tyle uwzględniając wszystkie nagrody. Bo jeżeli nie łapie się na 500 plus i da to ten facet ma znacznie więcej niż ona pisze
            • annaelsa13 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 22:09
              Piszę prawdę
              a nagrody wyplacane sa jednorazowo-nie sa wyplacane co miesiac
              dochod miesieczny jest prawdziwy-przedstawiamy w opiece co misiac kartke z dochodem z zakladu meza,sa tam wszystkie potracenia,skladki,i faktyczny dochod-nie kłamię
      • mycha_marycha Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 20:55
        Oki doczytałam z kilku wątków, że płaci na dwoje dzieci+żona =3. Będąc w związku z pierwszą żoną musiał dużo zarabiać, że ma takie alimenty. Dodatkowo rozwód musiał być orzeczony z jego winy skoro płaci na byłą żonę. W związku z jego odejściem rodzina straciła spore dochody i dzieci i żona nie mogą z tego powodu cierpieć - takie jest stanowisko sądu - w pełni zrozumiałe. To nie jest tak, że sędzina jest stronnicza. To wynika z przepisów i z uzyskiwanych wcześniej dochodów.

        • alenka8 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 21:00
          Co nie zmienia faktu ze jeżeli łapią się na zasiłki celowe i okresowe powinni też łapać się na całość świadczeń na dzieci.
        • annaelsa13 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 22:54
          Bardzo sie pani myli-gdyby przeczytala pani wszystkie sadowe dokumenty bylaby pani z pewnoscia zrozumiec i zmienilaby pani zdanie-dlaczego uwaza pani,ze stanowisko sadu jest w pelni zrozumiale,a przepisy mowia wyraznie-kazdy ma prawo do zycia na rownej stopie zyciowej i zapewniam wszystkie panie,ze pani sedzia jest stronnicza(moj maz z pieniedzy dodatkowych tzn tych z nagrod zakupil ich wspolnej corce wyprawke na dobre dwa lata szkoly oraz fotel obrotowy ,a sedzina zapytala:,,a nie moglby pan tego fotela zwrocic do sklepu?
          Gdzie po kilkunastu minutach oglosila wyrok-...zasadzam od pozwanego kwote 1470zł platna na konto powodki na zakup przyborow szkolnych...
          w roku ubieglym maz nawet nie otrzymal powiadomienia o tym,ze rozprawa sie odbyla(skladal wniosek o przelozenie-wyznaczenie innego terminu,przedlozyl zaswiadczenie lekarskie ze nie moze w tym dniu uczestniczyc w rozprawie---dlaczego tak jest,dlaczego moja rodzina -moje dzieci nie moga wiesc spokojnego zycia-dlaczego tamte dzieci zyja w luksusach---i nie mowa tu o zazdrosci--prawo rodzinne mowi,ze dziecko powinno zyc na takim samym poziomie co jego rodzic,zatem skoro moj maz zyje w ubostwie to dlaczego tamte dzieci ni?-i proszę dobrze zinterpretowac ten wpis,gdyz podkreslam ze nie mowa tu o zazdrosci---chodzi o to aby moj maz i nasza rodzina takze miala za co zyc.

          Owszem zdolnosc kredytowa maz mial aby otrzymac kredyt bo roczny dochod jest duzy lecz po odliczeniu wszystkich skladek,podatku,ubezpieczenia i nagrod wcale nie wychodzi taki wysoki

          Szanownie panie jestem na forum ,poniewaz nie mam nikogo kto moglby mnie wesprzec chocby dobrym slowem-proszę nie krytykujcie i nie oceniajcie mnie i mojej rodziny-my naprawdę znajdujemy sie w trudnej sytuacji---moj maz kiedy dowiedzial sie,ze chce pojsc po pomoc do opieki powiedzial:,,Kochanie to nie powinno tak byc,przeciez moj dochod powinien byc podzielony na utrzymanie naszej rodziny i na alimenty moich dzieci,dlaczego my mamy prosic o pomoc skoro sa inni ,ktorzy potrzebuja<<lecz po kilku dniach podszedl do mnie w kuchni jak podsmazalam na obiad ziemniaki i powiedzial mi:,,Wiesz bardzo cie kocham i przepraszam ,ze nie potrafie dac ci lepszego zycia,po czym przytuli mnie i placzac dodal:,,boję się,ze staczam was na dno,że moje alimenty nas rozdziela,,
          Odparłam mezowismirkkarbie,gdyby mi zalezalo na pieniadzach nie wyszlabym za ciebie za mąż i pewnie mialabym wiecej z opieki itp,ale nie o to chodzi wiesz...Kiedys mi ktos powiedzial,ze zeby bylo lepiej to wpierw musi byc zle...Zobaczysz,ze będzie dobrze i sąd w koncu przyzna rację tobie,
          Bardzo cie kocham i nie odejdę od ciebie-razem jestesmy silniejsi i przejdziemy przez to razem bo jestesmy rodziną,,.
          • albertynaa annaelsa13 23.04.16, 17:27
            annaelsa13 napisał(a):

            --dlaczego tak
            > jest,dlaczego moja rodzina -moje dzieci nie moga wiesc spokojnego zycia-dlaczeg
            > o tamte dzieci zyja w luksusach---i nie mowa tu o zazdrosci--prawo rodzinne mow
            > i,ze dziecko powinno zyc na takim samym poziomie co jego rodzic,zatem skoro moj
            > maz zyje w ubostwie to dlaczego tamte dzieci nie

            Skoro Twój mąż płaci alimenty na ex żonę przyjmij do wiadomości, że jest całkowitym POWODEM rozwodu.
            W przypadku rozstania dzieci NIE MOGĄ żyć na gorszej stopie finansowej jak w czasie kiedy byli pełną rodziną- nie mogą być podwójnie poszkodowane. Już i tak nagle zostały bez ojca, który zapewne zdradzał ich matkę, na co pani ma stosowne dowody.
            I tak- decyzja o powołaniu kolejnego potomka- Waszego wspólnego dziecka była jego dobrowolnym i świadomym wyborem, wiedząc o ciążących zobowiązaniach finansowych na poprzednie dzieci. Ale kto bogatemu zabroni? wink
            Sąd ma rację- trzeba używać mózgu, a nie beztrosko skakać z kwiatka na kwiatek, podczas gdy okazuje się, że nie ma kasy ani na ogrodnika, ani chęci na podlewanie kwiatów.
            Pozdrawiam
            • annaelsa13 Re: annaelsa13 23.04.16, 20:05
              Jestem oburzona pani wpisem!
              NIestety bardzo się pani myli-mój mąż nie zdradzał swojej byłej.
              Ona nigdy nie pracowala,byla na jego utrzymaniu;w maalzenstwie nie okazywala milosci ,ciepla ,wsparcia-jak zreszta zeznawala w sadzie-nie kazdy "facet",ktory jest rozwodnikiem zdradzal -moj maz byl traktowaany bardzo zle przez swoja byla i jej rodzinę.
              Uprzejmie panią proszę o nie krytykowanie osoby,ktorej pani nie zna,nic o tej osobie nie wie-tym bardziej,ze nie ma pani racji.
              Mój mąż nie jest calkowitym powodem rozwodu-była zona bedac jeszcze jego zona podkradala mu z konta pieniadze dokonujac przelewow na inne konta,wniosla pozew o alimenty ,dwa razy w miesiacu wyrzucala mu rzeczy i kazala sie wynosic
              Mąż i ja poznalismy sie kiedy juz oni nie byli ze soba-nie mieszkali razem itp.
              pisze pani :
              W przypadku rozstania dzieci NIE MOGĄ żyć na gorszej stopie finansowej jak w czasie kiedy byli pełną rodziną- nie mogą być podwójnie poszkodowane. Już i tak nagle zostały bez ojca...
              Niestety nie jest tak-pomimo zasadzoych widzen ojca z dziecmi ich matka uniemozliwia kontakt;
              zle mowi o ojcu,o mnie,mojej corce i naszej wspolnej(wiemy z opowiadan meza corki jak wczesniej bywala u nas,gdyz od dluzszego czasu jej matka zabrania kontaktu
              Proszę nie pisac o zyci tamtych dzieci na gorszej stopie-moj maz nie miga sie od placenia i nie zamierza-jedyne czego pragnie to sprawiedliwosc w sadzie(zniesienia alimentow z byłej.
              Tamte dzieci zostaly bez ojca na zyczenie ich matki-moj maz teskni za swoimi dziecmi i choc stara sie niestety ona uniemozliwia kontakty.

              Słowa:"I tak- decyzja o powołaniu kolejnego potomka- Waszego wspólnego dziecka była jego dobrowolnym i świadomym wyborem, wiedząc o ciążących zobowiązaniach finansowych na poprzednie dzieci. Ale kto bogatemu zabroni? " uwaza nie na miejscu-kazdy ma prawo byc szczesliwym tym bardziej,ze wczesniej byl traktowany jak maszynka do zarabiania pieniedzy.
              Piszącsmirkąd ma rację- trzeba używać mózgu, a nie beztrosko skakać z kwiatka na kwiatek, podczas gdy okazuje się, że nie ma kasy ani na ogrodnika, ani chęci na podlewanie kwiatów.
              powinna pani uwazniej przeczytac moje wpisy-to bardzo przykre,ze w tak okropny sposob ocenia pani ludzi,ktorzy sa zupelnie inni jak pani mysli.
              Pozdrawiam
              • albertynaa Re: annaelsa13 23.04.16, 20:52
                annaelsa13 napisała:

                > Ona nigdy nie pracowala,byla na jego utrzymaniu;w maalzenstwie nie okazywala mi
                > losci ,ciepla ,wsparcia-jak zreszta zeznawala w sadzie-nie kazdy "facet",ktory
                > jest rozwodnikiem zdradzal -moj maz byl traktowaany bardzo zle przez swoja byla
                > i jej rodzinę.

                Rozumiem, że mieszkałaś z nimi dłuższy czas, że jesteś tak dokładnie poinformowana?

                > Mój mąż nie jest calkowitym powodem rozwodu

                Nie zastanowiło Cię, że sąd uważa inaczej? I podstawy ku temu muszą być solidne..?

                -była zona bedac jeszcze jego zona p
                > odkradala mu z konta pieniadze

                Jak to "MU"? Przecież nie pracowała, więc to były WSPÓLNE pieniądze.

                > Mąż i ja poznalismy sie kiedy juz oni nie byli ze soba-nie mieszkali razem itp

                Jakoś nie słyszałam, żeby jakakolwiek twierdziła inaczej wink

                -pomimo zasadzoych widzen ojca z dziecmi ich matka uniemoz
                > liwia kontakt;
                > zle mowi o ojcu,o mnie,

                Musi być nieźle wkurzona na exa- nie wiesz przypadkiem dlaczego..?

                > Tamte dzieci zostaly bez ojca na zyczenie ich matki-

                Gdyby to było prawdą- ex nie miałaby zasądzonych NA SIEBIE alimentów.

                -kazdy ma prawo byc szczesliwym tym bardziej,ze wczesniej byl traktowany jak
                > maszynka do zarabiania pieniedzy.

                Jak najbardziej, o ile nie dzieje się to kosztem finansowym dzieci z poprzedniego związku. Trudno Ci się z tym pogodzić, wypływ kasy na dzieci innej kobiety boli- trzeba było o tym pomyśleć wcześniej.

                Wydaje mi się, że nie dopuszczasz do siebie całej prawdy albo mężuś nie o wszystkim raczył Cię poinformować. Niestety.
                Pozdrawiam










            • alenka8 Re: annaelsa13 23.04.16, 20:11
              Proszę panią jeżeli po odjęciu od dochodu alimentów na dwoje dzieci 1500zl i tak nie lapiecie się na 500plus to nie wiem w jakim ubóstwie żyjecie. Druga sprawa nie jest obowiązkiem męża utrzymywanie Pani pierwszego dziecka. Skoro ojciec nie płacił to należało pozwać dziadków. Trzecia sprawa niech się pani zamiast na dziesiątkach spraw w sądzie skupi na szukaniu pracy i pociągnięciu do odpowiedzialności ojca starszej córki.
              • annaelsa13 Re: annaelsa13 23.04.16, 20:24
                Szanowna pani juz pisalam-ojciec dziecka jest nie sciagalny-wszczete zostalo postepowanie scigania za niealimentację.
                Dokumenty mowia prawdę-ubóstwo jest potwierdzone-dlaczego wsyscy mysla,ze np hutnik czy gornik zarabia kokosy?!
                MOje dziecko jest wylacznie na moim utrzymaniu-ma tez stypendium(ktorego od stycznia br nie otrzymala gdyz jak twierdzi kierownik gopsu brak jest srodkow.
                Dziadkowie sa zadluzeni,nie maja z czego sciagac im za dlug syna .

                Cytuję:'' Trzecia sprawa niech się pani zamiast na dziesiątkach spraw w sądzie skupi na szukaniu pracy"
                Same chęci i poszukiwania nie wystarczą- problem jest taki,ze młodsza jest za mala jeszcze na przedszkole,nie ma z kim jej zostawiac,ale pomimo teg co ludzie sbie o mnie myslą ja chcę pojsc do pracy-nie jestem z tych kobiet,ktore lenią sie w domu i skupiają sie na tym by mąż na nie zapracowal.
                I zapewniam ,ze nie skupiam się na sądach itp,kazdego dnia probuję robic "coś"-i nie jest to łatwe.Pozdrawiam
                • alenka8 Re: annaelsa13 23.04.16, 21:29
                  Proszę panią dla mnie wiarygodność Pani straciła nie chcąc wysłać penelopie dokumentów na proste restante. Tłumaczenie o spokoju rodziny do mnie nie przemawia, podobnie jak to ze w okolicach Góry nie ma pracy. Mam akurat partnera z tej okolicy cala rodzina pracuje i nie istnieje problem bezrobocia. A mieszkają na małej wiosce. Każdy z nas miał lub ma małe dzieci i każdy sobie musiał radzić.
              • albertynaa Re: annaelsa13 23.04.16, 21:51
                alenka8 napisał(a):

                jeżeli po odjęciu od dochodu alimentów na dwoje dzieci 1500zl i ta
                > k nie lapiecie się na 500plus

                alenka8, nie wiem czy dobrze myślę ale 500+ nie jest programem socjalnym, tylko wspierającym i zachęcającym do rodzicielstwa.
                W w/w temacie para ma jedno dziecko, starsze jest z innego związku- na to kasy nie dostanie, bo jak wspierać związek, którego już nie ma ;-}
                Gdyby mieli jeszcze jedno wspólne- ono traktowane byłoby jako pierwsze do świadczenia i łapaliby się na pieniądze.
                Skoryguj proszę jeżeli się mylę.
                Pozdrawiam
                • alenka8 Re: annaelsa13 23.04.16, 22:19
                  Albertyna jeżeli ona wystąpi to ma dwoje dzieci nie jedno. Tylko ze oni nie mają prawa ze względu jak pisze na przekroczenie dochodu. Nie będzie ważne z ilu związków ona ma dzieci, a to ze wychowuje ich dwoje. Natomiast nie zrozumiem tego ze osobą podobno mówiąca prawdę nie potrafi przesłać udokumentowania dochodów rodziny. Wybacz ale 2tys alimentów nie bierze się z dochodu 2600. To lykaj? tylko pelikany. Jeżeli po odjęciu alimentów rodzina nie łapie się na fundusz to są one znacznie większe niż annaelsa pisze. Kredyt też wskazuje na znacznie większy dochód. Wydatki również więc ktoś się mija z prawdą.
                  • miedzymorze Re: annaelsa13 25.04.16, 11:21
                    Ale wysokość alimentów nie jest wyznacza na podstawie dochodu tylko na podstawie tzw mozliwości zrobkowych alimenciarza którą sąd sam ocenia. Mnie dziwi że nie działa kwota wolna od zajęcia -nawet jeśli ktoś ma zasądzone wysokie alimenty a zarabia mało, to jest określona w przepisach kwota którą można mu zająć i to dotyczy zarówno etatu jak i innych umów jesli nie ma innych źródel dochodu.
                    pozdr,
                    i
                    • alenka8 Re: annaelsa13 25.04.16, 12:05
                      A mnie dziwi ze ktoś facetowi zarabiającemu takie pieniądze który ma takie zobowiązania ktoś dał kredyt hipoteczny z ratą 750zł. Ktoś tu sciemnia.
                      • chynia Re: annaelsa13 25.04.16, 12:42
                        Z tego co zrozumiałam to kredyt wzięła ona jeszcze w poprzednim małżeństwie i spłaca za byłych teściów.
                        • ann.38 Re: annaelsa13 25.04.16, 18:20
                          Nie, kupili mieszkanie na kredyt. Nie wiem dlaczego większość osób tutaj zarzuca autorce, że coś źle się dogadała i nie załatwiła zasiłków. Chyba nie ma takich sytuacji, że ktoś ma zdolność kredytową i jednocześnie łapie się na zasiłki.
                          • alenka8 Re: annaelsa13 25.04.16, 20:11
                            Absolutnie się Ann z tobą zgadzam nie łapie się na zasiłki bo mają po odciągnięciu nawet alimentów od dochodu. Więc niech napisze prawdę bo w to że mają po 60pare złotych na osobę to tylko naiwni uwierzą.
                            • annaelsa13 Re: annaelsa13 25.04.16, 23:46
                              Napiszę tak:
                              Gdyby było tak jak pani twierdzi i pani poprzedniczka tj Ann.38 nie otrzymalibyśmy pomocy z gopsu,w decyzji której wyraznie jest napisane ile przypada na osobę,jaki jest faktyczny dochod i zapewniam,ze gops doskonale wie o udzielonym mężowi wczesniej kredycie(wczesniej mieszkalismy na wynajmie cenowo podobnym do raty hipoteki,niestety lokale byly likwidowane i musielismy cos postanowic-udalo sie dogadac z komornikiem(dlatego oplata jest wyzsza jak wczesniej byla-bo pomimo,ze ex obiecywala nawet przed sadem ,ze zniesie komornika to nie uczynila tego)
                              Pani Penelopa potwierdzila ,ze taki dochod mamy i ze taka kwota przypada na osobę.
                              Drogie panie widzę,ze dla was wystarczy iz "facet"ma rocznie mega duzy dochod ktory przeliczacie tak samo jak sedzina-niestety nalezy wziasc pod uwage i odliczyc od tega pokaznego dochodu wszelkie skladki,nagrody itp-wowczas z rocznego dochodu np 100tys zł odliczymy ok nawet 60tys to zostaje 40tys co dzielac przez 12 miesiecy da niecale 4tys miesiecznie i odliczamy alimenty...


                              Nasz przypadek jest wlasnie taki-sedzina policzyla dochod z pita podzielila na 12 miesiecy,a nie tak sie liczy----gops potwierdza nasza sytuacje i nie rozumiem dlaczego sad nie wzial pod uwage dowodow przedstawionych przez nas,wrecz je odrzucil-wszystkie.
                              • ann.38 Re: annaelsa13 26.04.16, 00:02
                                Ja nie przeliczam Waszego dochodu tylko zastanawiam się jak bank przeliczył. Banki raczej dobrze liczą dochody i nie zawyżają (jak sędzia), a raczej odwrotnie odliczają sporo, co potrzebne na utrzymanie i opłaty bo przecież chcą mieć pewność, że klient ma mozliwość spłaty.
                                • alenka8 Re: annaelsa13 26.04.16, 06:48
                                  Ja też nie przeliczać waszego dochodu. Nie wierzę natomiast w cudowne rozmnozenie dwustu złotych. Z czego oplacacie ten kredyt i cale rachunki?? Z 5tys nagrody rocznej??? Sad tez w to nie wierzy i tyle. To sa bardzo proste rzeczy z 200 sie 1200 plus zycie nie zrobi.
                                • diabollos29 Re: annaelsa13 27.04.16, 22:45
                                  Dużo, dużo wyżej jest przytoczone pismo które penelopa otrzymała od Ciebie. Test że komornik ściąga z wypłaty tyle i tyle.. Skoro sprawa trafiła do komornika, znaczy że mąż nie wywiązywał się z obowiązków alimentacyjnych wobec byłej żony i dzieci, i ta zmuszona była wszcząć sprawę o egzekucję. W takiej sytuacji komornik ma prawo, nawet obowiązek, zając bieżące alimenty i zaległe. Aktualnie może to być nawet 70% pensji + ustawowe odsetki.
                                  I wracając, jeśli alimenty w 2014 (?) nie były płacone przez męża, kwota ta została wliczona Wam do dochodu programu 500+
                                  Inaczej tego nie widzę.
      • annaelsa13 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 22:05
        na trzy,pisałam wyżej że na dwoje dzieci i ex zonę pomimo ze rozwod byl bez orzekania o winie,pozdrawiam
        • alenka8 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 22:36
          A dlaczego nie przesłałaś penelopie dokumentów dotyczących odmowy świadczeń rodzinnych i alimentacyjnych na starszą córkę???
          To chyba nic trudnego pod warunkiem ze faktycznie z jakiś przyczyn odmówili. Podeslalam tobie link do strony z którego jasno wynika zeod dochodu męża odlicza się alimenty przez niego płacone. I to nie jest widzimisię Pań z mopsu.
          • annaelsa13 Re: Na ile osób są zasądzone alimenty? 18.04.16, 22:56
            prześle dodatkowe dokumenty penelopie
    • claudel6 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 22:21
      annaelsa - po raz trzeci i ostatni proszę w tym watku - napisz mi adres na priv claudel6@gazeta.pl.
      mam rzeczy dla małej. potrzebujesz ich czy nie?
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 22:56
        wlasnie podaje
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.04.16, 23:19
          Nie mogę wysłac wiadomosci,wyswietla sie mi ze adres nieprwidlowy
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 00:06
        Udalo sie,wyslalam namiary,
        bardzo ich potrzebuje,dziekuje i pozdrawiam
        • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 07:54
          Czy wysłalaś penelopie papiery dotyczące odmowy przyznania wszelkich świadczeń rodzinnych??
          • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 10:40
            Alenko, czy jesli autorka watku przesle wszystkie wymagane papiery to deklarujesz się pomóc?Czy pozostaniesz na etapie udzielania dobrych rad i szukania jeszcze czegos do wyjaśnienia.Zdaje sobie sprawe,że pytania moga sie mnożyc w nieskończoność ale po co.Kto chce pomóc niech to zrobi .reszta niech da sobie na wstrzymanie, bo sie niefajnie robi.Dla mnie tez pewne rzeczy sa niejasne do końca ale miejmy deko empatii.Z obserwacji moich wynika,że te dociekliwe raczej nie pomagają.
            • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 11:34
              Mam dużo ciuchów dla trzylatki a pytania nie mają nic złego na celu bowiem często mopsy odmawiają świadczeń ludziom którym one się należą. Być może jest tak ze ktoś ja oszukuje, a być może ona nie chce pokazać wszystkiego. Bardzo proszę stać mnie by pomóc lecz nacięłam się raz i drugi raz się nie dam.
              • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 11:44
                Myślę,że wiele osób z tego forum sie nacięło, niestety.Dlatego jest ta weryfikacja i dobrze jest jesli osoba potrzebujaca od razu pisze co i jak.Nie ma wtedy "kwasów" i mozna sie zdeklarować. Ale sa tez osoby, których jedynym celem jest dowalenie . Sory Alenka.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 15:01
                Doskonale panią rozumiem-rowniez pomoglam,wzięłam kredyt na splate zadluzen swoich ex tesciow i co...A to,ze od rozwodu tj od 2011r ani razu nie kontaktowali się ze swoją wnuczką-moją corką,a mnie do dzis zostala pamiatka -splacanie
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 15:07
                Wczoraj jedna z pan przesłała mi namiary na info o swiadczeniach rodzinnych ,poczytałam;mnie opiekunka z gopsu ani razu nie wspomniała o staraniu się o żywnosć darmową
            • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 11:58
              Jak sytuacja się potwierdzi będę miała buty dla mamy na wiosnę.

              Co do wyjaśniania, to autorka wątku trochę sama się przyczyniła do takiej dociekliwości. Doskonale jest rozeznana w dochodach byłej męża jednocześnie bardzo długo nie wyjawiała wszystkich dochodów, oraz tego że czynsz nie jest czynszem tylko jednocześnie kredytem oraz, że pierwsze dziecko nie ma alimentów. A co z dziadkami tego dziecka? Przecież jest coś takiego, że jak ojciec nie może płacić to alimenty przechodzą na dziadków?

              Tak swoją drogą to ja w rodzinie mam górnika i troszkę wiem jak wygląda u nich sytuacja. Żona nie pracuje bo się nie opłaca. Zawód jest okropnie ciężki ale bardzo opłacalny. Dodatkowo mąż dostaje węgiel w talonach czy jak to się tam nazywa (nie wiem dokładnie). Oni mają ogrzewanie na prąd, to sprzedają ten węgiel i mają na rachunki za energię.

              Sytuacja o wiele byłaby jaśniejsza, gdyby autorka od razu zastosowała się do zasad.
              • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 12:20
                A ja poprosiłam o dokumenty głównie dlatego ze mops nagminnie robi ludzi w balona co do świadczeń rodzinnych dlatego niech wyśle decyzję o odmowie ustosunkujemy się wtedy do tego co tam napisane. To nie są małe pieniądze w jej wypadku bo i fa na pierwszą córkę i rodzinne na obie i 500 na starszą.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 15:44
                Dziadkowie od rozwodu nie kontaktują się
                Nie kazdy gornik ma oplacalna pracę-moj mąż nie otrzymuje węgla ani talonów na niego_mie pracuje w kopalni węgla,ani soli
                Nagrody klarują się róznie-jednego roku tzw zyski to ok 5000zł(raz w roku),innego roku kwota moze byc mniejsza lub wieksza-nie wiem od czego to zależy
                Sytuację dochodowa byłej męża znam ,gdyż poruszane było to na sprawie sądowej-pisala we wnioskach i zeznawala przed sądem,więc wiem jakie ma dochody i wydatki
                Kopalnie organizują tzw zjazdy rodzin-bylam raz na takim-kazdego dnia martwię się czy mąż wróci do domu,czy wyjedzie na powierzchnię-od dnia,w którym doświadczyłam tego jak pracują tam na dole(1200m pod ziemią)martwię się bardziej.Bywają wstrząsy-tąpnięcia,nie kazdy ma szansę wyjsc cało.
                Nie boję się pytań lecz ludzi-zawiodłam się na najbliższych i jestem dość skrytą osobą-nigdy nikogo nie prosilam o pomoc,dawalam radę,po rozwodzie wpadlam w depresję;4miesiace po rozwodzie przeszłam zabieg-usunęli mi wówczas niezłośliwego guza(mój ex mąz dopuszczał się bicia,nadużywania alkoholu,a kiedy moja starsza córka miała ok 3lat i na niej się wyzywał;zdradzał,podbieral pieniądze itp-postanowiłam więc się rozejsc i pomimo,ze mialam jego pisemne przyznanie sie do winy zgodzilam sie na rozwod bez orzekania o winie,gdyz chcialam szybko się od niego uwolnic i chronic dziecko,nie eskarzyłam go o alimenty na siebie-uwazala ,ze skoro jestem matką to zrobię wszystko by moje dziecko miało dobre zycie.
                Myslalam,że rodzice pomogą-nie liczyłam na pomoc finansową lecz na wsparcie duchowe,ciepło i milość,a otrzymałam od nich ultimatum-mozesz z dzieckiem u nas pomieszkac,ale musisz rachunki opłacac po polowie(bylo to ok 600zł?m-c).
                Mój dochód byl wówczas rzedu ok 1200zł,opłacalam przedszkole córki w kwocie miesięcznej 270zł,do pracy dojeżdzalam samochodem ,więc byl takze wydatek na paliwo.
                Nie dojadałam,bo nie miałam za co się zywic-poprosilam o pomoc opiekę i wtedy jak pamiętam dostałam dofinansowanie do przedszkola .
                Nigdy nie żyłam w luksusach i wbrew temu co panie pomyslicie nie chcę w nich zyc-pragnę zyc w spokoju,bez stresu i lęków,pragnę zycia ,które dla mojej rodziny będzie normalne-ciągle wierzę,że coś się zmieni,ze moj mąż bedzie mial rzetelny i sprawiedliwy proces-a nie ukrywam,ze jest to moim marzeniem-była męza powinna pojsc do pracy(jest po szkole pedagogicznej,nie rozumiem decyzji sadu-pani sędzi---pamiętam jak sędzina zapytała mego męża:,,A żona jest po chemii?Bo jesli nie to nie jest wcale taka chora.A wasze wspólne dziecko nie mogłoby być rehabilitowane w domu-czy pana żona nie może sama jej rehabilitować?Proszę pana to,ze ma pan miesięcznie taki niski dochód nie oznacza wcale tego ze sad zniesie obowiązek alimentacyjny z byłej żony,przeciez cierpiałaby niedostatek,nie byłaby w stanie zaspokoic swoich potrzeb-przeciez jest kobietą.,,
                Oboje z mężem zamarlismy na sali rozpraw-a ja to niby kto ?A co z naszą rodziną,przecież to my cierpimy niedostatek.
                Wiem,że ta historia nie brzmi realnie lecz wszystko to prawda-pisalismy do tv,gazet;teraz piszemy do trybunału,my zmagamy się kazdego dnia z niedostatkiem a tamta kobieta spi spokojnie i uzywa zycia trzestajac ,,kasą,,bo odziez nowa dostaje od brata z zagranicy dla dzieci(zeznala w sądzie).
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 15:04
            Wczoraj poznym wieczorem odeslalam,ale dzis przeslę inne-otrzymalam dzis odpowiedz z opieki-przyznano nam 100zł zasiłku celowego
    • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 12:48
      Annaelsa dowiadywałaś się u swojej opiekunki w MOPSie o żywność z Caritasu? Gdzieś napisałaś że sama do nich pisałaś. Najszybciej do nich dotrzeć przez MOPS. Oni dysponują aktualnymi zaświadczeniami i dają skierowanie czy jakieś zlecenie.
      Nie wiem jak jest z tymi bankami żywności, czy tam koło was coś takiego jest? Może MOPS by coś wiedział.
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 15:48
        Dziękuję za info,w piątek odbieram kartę duzej rodziny to zapytam.

        Dodam,ze moja starsza od początku roku 2016r do dzis dzien nie otrzymala jeszcze stypendium
        • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 16:17
          A ja cały czas nie rozumiem dlaczego nie macie świadczeń rodzinnych.... dlaczego skoro na starszą córkę ojciec nie płaci nie ma Ona świadczeń z funduszu???
          • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 17:03
            dziewczyny, jestem w strasznym niedoczasie, wrzucam tylko na prędko info, co dostałam :
            - alimenty mężą-górnika na byłą żone w kwocie 500zl, decyzja sądu
            - starsza córka, poprzedniego męża: stypendium szkolne od 09 do 12.2015, przyznane gminnie, sprawa o alimenty od byłego męża autorki, zasądzone w 2011 400zl, nigdy nie płacone, w tym roku sprawa trafiła do prokuratury, jest w toku, potwierdza to pismo z policji itd dochodzenie w toku
            - decyzja o zasiłku celowym z kwietnia br 100zl
            - odmowa zasiłków na dzieci i szkolnego na początek rroku - wzięte pod uwagę dochody z 2013! zbyt duże, więc odmówili
            - potem odmowa wypłaty alimentów z funduszu, na starszą, z 2015 roku, wzięte dochody z 2014 roku, też za duże! więc odmowili
            myślę ze gdyby teraz złożyła autorka to wzięliby dochody za 2015 rok bo mamy 2016, jeśli są mniejsze to warto próbować bo może sie należą,
            na razie nie mam czasu się wgryzać w to jak te dochody się liczy do jakich świadczeń i jak przelicza, może jutro znajdę chwilę... ale wydaje mi się, ze opieka społeczna w tej miejscowości nie wywiązuje sie ze swoich zadań należycie....
            • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 17:58
              Teraz pytanie jak opieka połączyła ten dochód?? Czy w momencie zgłaszania opieka była świadoma ze facet płaci takie alimenty?? Czy zostało do organu dostarczone zaświadczenie od komornika o wysokości sciaganych alimentow?? To są rzeczy najważniejsze.
              • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 19:59
                TEraz obecnie mamy rok zasiłkowy gdzie brane są dochody jeszcze za 2014r. Od wrześnie będzie można składać wnioski o rodzinne i dodatki na okres zasiłkowy od 11.2016 do 10,2017 włącznie. Dochód będzie brany za 2015r. Jak mieli duże dochody w 2015 też mogą nie dostać.

                Co do alimentów to trzeba się zainteresować od tej strony aby płacili dziadkowie. Jeżeli ich syn się miga to obowiązek spada na nich.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:13
                Pani alenko8 opieka otrzymała wszystkie dokumenty(wyroki rozwodowe,alimentacyjne,zaswiadczenie od komornika,zaswiadczenie o niesciagalnosci mojego bylego męza .
            • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:06
              Penelopa opieka ma związane ręce jeżeli chodzi o rodzinne. Za duży dochód i tyle, nic się z tym nie da zrobić. Inna sprawa z tym stypendium. Tutaj warto się dowiedzieć dlaczego jeszcze nie wypłacili.
              Na tą chwilę to dodatkowo mogą dostać pomoc z caritasu i to też zależy czy wydają raz w roku czy częściej.
              Koniecznie trzeba się dowiedzieć o ten bank żywności, czy na ich terenie obowiązuje.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:18
                Witam,roczny dochod jest pokazny lecz po odliczeniu zus ,US itp znacząca maleje,
                nie mam pojęcia dlaczego corka nie dostala odmowe z FA i nie mamy rodzinnego,ponoc na pierwsze dziecko nie otrzymamy 500+(moja starsza corka)
                z kolei opieka stwierdza,ze zyjemy w ubostwie---miesieczny faktyczny dochod jak w watku i z niego maz oplaca alimenty
                • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:26
                  Żeby dostać alimenty z FA też trzeba mieć niski dochód - nie wiem dokładnie jaki bo akurat ja z tego nie korzystam. Czasami matki wolą dostać z etatu mniej i odmawiają podwyżki, żeby tylko otrzymać alimenty.
                  Tak samo jest z rodzinnym. Są takie przepisy i ominąć się ich nie da. Teraz do końca października obowiązuje okres zasiłkowy do którego brane są pod uwagę dochody za 2014r. Od września składa się wnioski na nowy okres zasiłkowy tj 11.2016 - 10.1017 i tam trzeba mieć zaświadczenie z US za 2015r
                  • pierwsze-wolne Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 22:06
                    Przepraszam że się wtrącę, ale jest coś takiego jak dochód utracony przecież - jak składałam o rodzinne na dzieci to też mi uprzejma pani w gopsie wyliczyła dochód tysiąc zł/osobę!! Koleżanka pracująca w innym mieście w opiece kazała od razu brać odmowę na piśmie i do wójta, a jak się nie da to są na odmowie podane adresy gdzie się składa odwołanie...
                  • diabollos29 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 06:58
                    Alimenty z funduszu zapewne nie zostały przyznane dlatego, że do tej pory mąż uchylał się od ich płacenia. Niepłacone alimenty zostały więc wliczone do dochodu rodziny. Gdyby uczciwie były płacone, dochód zostałby o nie pomniejszony. Proste jak konstrukcja cepa.
                    • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 08:53
                      I w tym może tkwić szczegół diabollos alimenty płacone regularnie muszą zostać odliczone od dochodu koniec kropka. W przeciwnym razie wynika ze Maz Pani musiał by zarabiać ponad 5200 netto by nie dostali 5000zł na oboje dzieci. A jeżeli im nie odliczyli pomimo tego ze je płacił to ja się pytam dlaczego się nie upominaja.
                      • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 10:57
                        wiecie co... mam taki pomysł... tych dokumentów jest sporo, takie poprzysyłane w kawałkach są słabo czytelne, ja swojego adresu pocztowego nie podaję, nazwiska też nie ale wyjątkowo mogę ujawnić cześć danych i jest coś takiego jak poste restante - autorka wątku kseruje wszystkie dokumenty jakie ma, rozwodowe, alimentacja na córkę starsza, odmowy zasiłków, stypendium, dochody męża, pity za 2014 i 2015, jego alimenty, itd itp... wkłada w kopertę, wysyła na moją pocztę a ja odbieram z urzędu pocztowego, robię w tym porządek - według tematów, dat i instytucji; i wtedy możemy konstruktywnie podyskutować, dziewczyny obeznane w pomocy społecznej się wypowiedzą, być może przyda się adwokat od spraw alimentacyjno-rozwodowych, żeby się poradzić... bo mimo wszystko wydaje się, ze można jednak coś zrobić - spróbować przynajmniej - tylko mając w ręku wszystkie dokumenty....
                        więc pytanie: czy autorka wątku przystaje na taka propozycję? jeśli tak wyślę adres urzędu pocztowego
                        druga kwestia: w świetle dokumentów, które dostałam niewątpliwie w obecnej chwili rodzina wymaga i kwalifikuje się do jakiejś materialnej pomocy, mam na myśli wysłanie ubrań, książek czy innych rzeczy, szczególnie dla dzieci...
                        • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 10:58
                          jeszcze jedna kwestia: zwrot z urzędu skarbowego, odpis na dzieci czyli pit za 2015 rok.... ???
                          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 15:23
                            Z tym to dopiero mielismy problem-maz zlozyl deklaracje w US i dostal lecz musial zwrocic,gdyz nie ma dzieci przy sobie
                            A najlepsze bylo to jak sedzina w protokole i w uzasadnieniu wyroku podala,ze byla odlicza w US alimenty,a jak mi wiadomo alimenty do kwoty 700zł nie wymagają rozliczenia sie z tzw fiskusem(alimenty na dzieci w ogóle nie podlegaja )
                      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 15:14
                        Opieka odliczyła nam alimenty,jakie mąż płaci na tamte dzieci,gdyz jak nadmienila jedna pani opiekunka alimentow na bylą zonę się nie odlicza
                        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 15:15
                          Dodam,ze alimenty mąż oplaca miesiac w miesiac,a to ze nam nie zostaje na rachunki i zycie sąd ma w głebokim powazaniu
                          • alenka8 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 16:26
                            Pomysł penelopy świetny sprawa była by jasna,mam nadzieję ze autorka nie ma nic przeciwko.
    • chynia Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 13:36
      W innym wątku(bodajże samotnej mamy 88 pisałaś ,że córka chciałaby się uczyć ,ale nie stać was na słowniki ,encyklopedię. Mam małą encyklopedię PWN i jakieś książki by się znalazły.Jesteś zainteresowana?
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 14:57
        Witam,tak jestem zainteresowana-dziękuję
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 16:15
          Minęła połowa kwietnia,a pogoda przypomina jesień(ten chłód).
          Opał się skończył,więc nie ogrzewamy co spowodowało ze młodsza jest zaziębiona a starsza ma kaszel sad
          • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:13
            Nie ma tam w pobliżu u was jakiegoś lasu czy coś. U nas jak komuś brakuje opału to idzie do leśniczego i dowiaduje się czy można pozbierać gałęzie. Nie chodzi tutaj oczywiście o te grube - specjalnie wycinane na sprzedaż, ale o takie nie całkiem cienkie a którymi spokojnie można palić. Niech idzie mąż i się dowie. Zobacz czy gdzieś w okolicy również nie ma powalonego drzewa - gmina może zezwolić na usunięcie go - trzeba mieć jej zgodę. U nas takie drzewa są prawdziwą gratką i natychmiast znikają smile
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:23
              Mamy dosc spore dzrzewo tuz przy plocie lecz wojt nie wyrazil zgody na wycinkę
              bylismy w pobliskich wsiach-pytalismy lesniczych o tzw gałęziówkę lecz nie da rady-mamy czekac na info
              Mąż dogadał sie ze znajomym w pracy-pojechali zrobili swoje(wycieli,porabali),ale drzewa nie dostali;maz dochodzil prawdy lecz zostal wysmiany i obgadany przez znajomego,ktory wykorzystal męza
              • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 11:28
                Nie wyraził zgody, bo co?Na waszym terenie jest to drzewo?Może Wam przeszkadzac, może byc zagrożeniem, moze pruchnieć.Jakich argumentów uzył przy odmowie?( na pismie mam nadzieje).Ja wycinałam na swoim podwórku kilka drzew, bo mi normalnie przeszkadzały.Na wszystko dostałam zgode.jedynie w ciagu jakiegos okresu czasu miałam zasadzic cos mniej kłopotliwego.Ot wszystko.Z lektury wszystkich Twoichbpostów wynika ,że autentycznie wszyscy i wszystko sie sprzysięgło przeciw wam.Nie macie rzeczywiście jednej , jedynej zyczliwej duszy koło siebie?Dlaczego?
                • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 15:06
                  Drzewo najprawdopodobniej rośnie na terenie sąsiada(jedyne co udało się nam dowiedzieć to tylko to,że gmina namieszała kilka lat wstecz z działkami i teraz sa przez to problemy

                  Poodwracano się ,ponieważ nie mamy pieniędzy-nikt nie będzie pomagać biedakom-takie słowa dało się słyszęc
                  • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 16:39
                    Wszyscy?????
                    • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 20.04.16, 22:04
                      Tak,wszyscysad
    • chynia Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 19:37
      napisz mi swój adres na coorde@wp.pl, bo gazetowego nie aktywowałam
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:09
        Własnie przesłałam,pozdrawiam
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:16
          Prześlij mi adres na mycha_marycha@gazeta.pl. Mam 2 pary butów dla ciebie
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:35
            Nie mogę wysłac-wyswietla sie,ze jest bląd
            • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 19.04.16, 20:54
              po pl napisałam kropkę, spróbuj bez tej kropki czyli mycha_marycha@gazeta.pl
              • juli52 wysokość płaconych alimentów 20.04.16, 06:22
                Zastanawia mnie wysokość ściąganych alimentów. Jeśli komornik może wziąć 60% z wynagrodzenia, to czemu z pensji znika 2300 jeśli całość wynosi 2300-2800?
                Czy mąż pracuje na umowę zlecenie (do takiej umowy stosuje się odpowiednie przepisy i jeśli jest jedynym i stałym źródłem dochodu traktuje jak umowę o pracę)? Ja rozumiem, że tam też są dzieci, którym się coś należy ale jeśli dochód potwierdzony wynosi 2300 i jest na umowę o pracę to nie ma możliwości żeby komornik brał takie kwoty, coś jest nie tak. Nie może być tak że jedni dostają a inni przymierają głodem, tu też są dzieci. Może została Pani wprowadzona w błąd? Chyba że mąż płaci sam (jeśli płaci u komornika to kwota opłaty jego kosztów jest 2xwiększa niż jakby sam zajął z wynagrodzenia). Tak samo kwota opłaty od ściągnięcia alimentów wynosi 8% - od 2000 jest to 160zł, nie 300.
                Opieka też powinna obliczyć dochód utracony a odmowę przyznania zasiłku dać na piśmie. Wtedy trzeba się odwołać, myślę że na forum znajdzie się nie jedna wspaniała dusza o większej wiedzy z zakresu mops ode mnie i chętnie pomoże.
                Zdecydowanie pomocy wymaga tu uporządkowanie spraw alimentacyjnych.
                Mogę pomóc, jeśli będzie Pani chciała w kwestii ogarnięcia tych spraw (głównie komornik).

                • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 20.04.16, 15:10
                  Bardzo chętnie przyjmę pomoc,zatem poproszę o adres mailowy do pani -w mailu pokrótce wyjaśnię co i jak z komornikiem,pozdrawiam
                  • marta.p-s Re: wysokość płaconych alimentów 20.04.16, 16:49
                    Napisz mi swój adres na maila gazety to wyślę ubrania dla starszej córki, może jakieś buty i zabawki. Razem z koleżanką zrobimy Ci paczkę.
                    • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 20.04.16, 22:12


                      Dziękuję serdecznie smile
                      • marta.p-s Re: wysokość płaconych alimentów 21.04.16, 16:31
                        Wyślę Ci paczkę po weekendzie, bo muszę jeszcze zerknąć co będę miała, a po pracy nie mam kiedy. Zrobię to zatem w sobotę i w przyszłym tygodniu powinno być u Ciebie. Mam już na pewno zabawki i ubranka dla starszej córki oraz buty dla niej. A Ty dla siebie czegoś potrzebujesz? Jakie nosisz rozmiary?
                        • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 21.04.16, 21:51
                          Serdecznie dziękuję,najchętniej już bym powiedziała dziewczynkom,zę niedługo będa mialy ubrania,buty i zabawki smile Wstyd się przyznac,ale buty mam jedne;a odzież zniszczona,kurtki zimowej nie mam w ogóle9rozmiar obuwia 38,a odziezy 38/40
                          • penelopa40 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 10:18
                            annaelsa13, proszę odpowiedzieć czy zgadza się pani przesłać ksero wszystkich dokumentów na poste restante? wtedy wyślę na priva namiary na pocztę.... penelopa
                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 11:27
                              Prawdę mowiac boję się o te dokumenty,ale zalezy mi aby moja rodzzina zyla spokojniej zatem poproszę o namiary,pozdrawiam
                              • penelopa40 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 12:08
                                annaelsa, ale o co się boisz w kwestii dokumentów?, po pierwsze jestem na tym forum 15 lat, tym i poprzednim, i staram się pomagać ludziom, materialnie i słowem, radą, co niejedna osoba może poświadczyć, bezinteresownie chcę poświęcić swój czas aby pomoc ci być może wyjść z trudnej sytuacji , zmienić coś na lepsze finansowo, prostując sprawy czy pisząc odwołania... mam duże doświadczenie w szukaniu informacji, różnych i pisaniu pism
                                nie podaję swojego prywatnego nazwiska i adresu gdyż powiedzmy byłabym osobą łatwo identyfikowalną po wpisaniu w google nazwiska a zależy mi na dyskrecji ... w myśl zasady, kiedy dajesz niech nie wie twoja lewa ręka co czyni prawa... wolę zatem zostać penelopą....
                                • renata.36 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 13:00
                                  Potwierdzam, Penelopa jest jak najbardziej godna zaufania.
                          • brysia0 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 10:20
                            Prosiłam Cię dwukrotnie o przesłanie mi swojego adresu na pocztę gazetową. Nie ma. Mam rozumieć, że nie jesteś już zainteresowana?
                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 11:24
                              Najmocniej przepraszam,ale nie do konca jeszcze potrafię się odnalezc w poczcie gazetowej,zaraz odeslę,pozdrawiam
                          • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 14:41
                            Annaelsa ja zaoferowałam się, że prześlę dla Ciebie 2 pary butów. Zrobię to w poniedziałek, bo trochę z kasą krucho smile
                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 19:59
                              Dobrze,na spokojnie,pozdrawiam smile
                              • palacz67 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 20:28
                                Witam, znajdę dla Ciebie ubrania w rozmiarze 38-40, może jakieś buty, wyślę Wam paczkę w najbliższym czasie, pozdrawiam.
                  • juli52 Re: wysokość płaconych alimentów 20.04.16, 20:10
                    juli52219@wp.pl Kiedyś miałam gazetowy jak login ale dość długo nie używany i teraz nie wiem jak go uaktualnić ;/
                    Pozdrawiam
                    • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 11:25
                      Jutro wejdę na wp i opiszę sytuację ,pozdrawiam
                      • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 22.04.16, 11:39


                        Dziś otrzymałam paczkę,w której były ubranka dla młodszej oraz starszej;były zabawki i gazeta Frozen z dodatkami-moja młodsza córka uwielbia krainę lodu-obie dziewczynki bardzo się ucieszyły-starsza od razu przymierzyla bluzę ,ja z mężem połakaliśmy się-w imieniu mojej rodziny i swoim pragnę serdecznie podziękować osobie,która tę paczkę dla nas wysłała-bardzo dzziękujemy i pozdrawiamy smile
                        • marta.p-s Re: wysokość płaconych alimentów 24.04.16, 19:53
                          annaelsa13 napisałam do Ciebie maila. Zajrzyj do poczty.
                      • juli52 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 07:19
                        Nie otrzymałam żadnego e-mail. Na wpisy dotyczące paczek odpisuje Pani dość szybko. Czy mam rozumieć, że nie jest Pani zainteresowana pomocą w uregulowaniu kwestii komornika?
                        Informuję też, że do środy mam czas - potem jestem od rana do wieczora w pracy i nie będę miała czasu żeby pomóc. Pozdrawiam
                        • renata.36 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 08:15
                          Penelopie ma przesłąc dokumenty z tego co doczytałam.
                          • juli52 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 11:32
                            Tyle że mnie nie chodziło o dokumenty ani tym bardziej o żadne dane osobowe a o inną sprawę. Jak komornik może zabierać 2300 z pensji 2300-2800? Gdzie te 40%, które powinno zostać? Rozumiem, że są dzieci z poprzedniego związku ale wiem też z doświadczenia że komornicy mają tendencje do nadużyć. Sama kwota opłaty budzi wątpliwości. No i umówmy się, nie może być tak że cała pensja idzie na alimenty a tu zostaje niewiele, tu też są dzieci. Za połowę tego też by się dało utrzymać 2 dzieci, no chyba, że jest jak ktoś wcześniej pisał i w grę wchodzi np. niepełnosprawność. Z całym szacunkiem dla penelopy40 oraz roboty jaką tu odwala, jeśli będę mogła chętnie pomogę w uregulowaniu spraw "urzędowych". Mam wydreptane ścieżki i co nieco wiem jak się załatwia. Pozdrawiam smile
                            • renata.36 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 12:25
                              Sprawa alimentow i ich ściągania też budzi we mnie zdziwienie wielkie.
                            • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 17:16
                              juli52 napisała:

                              > Jak komornik może zabierać 2300 z pensji 2300-2800?

                              Ano może. Jak najbardziej.
                              Wcześniej pan zarabiał sporo i na tej podstawie zostały wyliczone alimenty dla dzieci ORAZ żony. Potem pan uprawomocnił związek z nową panią i kasa poleciała w dół. Dzieci, sądu i ex żony to nie interesuje- skoro rozwód odbył się z winy pana- oni NIE MOGĄ ponosić finansowej konsekwencji tegoż. Tzn nie może im się pogorszyć stopa życiowa sprzed rozwodu. I nie ma znaczenia ile jeszcze sobie dzieci pan natworzy- stare zobowiązania są niezmienne, nowa rodzina w świetle prawa może biedować, ponieważ jest świadomym wyborem pana (nie musiał jej zakładać)
                              • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 17:25
                                Tu podobnie lamentuje nowa żona co to z pieniędzmi nie chce się dzielić

                                forum.gazeta.pl/forum/w,24087,153662421,153662421,3500_tysiaca_alimentow.html
                                • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 17:29
                                  I jeszcze tu:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,14479,155225165,155225165,Aliment_M_Niszcza_nasze_zycie_.html#p155361012

                                  Warto przeczytać, serio.
                                  • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 20:29
                                    Pani Albertynoo moze trudno uwierzyc tak na slowo,ale nasza sytuacja jest taka jak pisze-zapewniam ze wszystko to prawda.
                                    Dziwi fakt,ze chodza od prawnika do prawnika i tylko pytajac(bo nie stac nas na mecenasow) zaden nie podejmie sie jak slyszy nazwisko sedziny.
                                    • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 20:41
                                      Dzieciaki byly zdrowe w momencie orzekania o rozwodzie i alimentach.Maz wniosl o zniesienie obowiazku alimentacji z ex i niecale dwa miesiace po tym jak wniosl pozew jego ex wniosla odp do sadu,do ktorej dolaczone bylo orzeczenie o niepelnosprawnosci (dziecko od ponad roku uczeszcza do prywatnego przedszkola,jest "normalne",zdecydowanie nie wymaga calodobowej opieki itp,na toczacej sie prawie rok sprawie ex przedstawila zaledwie 3 faktury na rzekoma rehabilitacje(a wczesniej dziecko bylo zdrowe),na chwile obecna nie ma rehabilitacji i maz dowiedzial sie w poradni psychologiczno-pedagogicznej,ze matka dziecka tzn ex zona wypisala dziecko z poradni(gdzie zajecia byly darmowe)
                                      Nie zazdroszcze jej pieniedzy i juz tym bardziej nie chce zabierac dzieciom pieniazkow-uwazam,ze matka tych dzieci winna pojsc do pracy i zaczac rowniez dbac o dobro dzieci -lozyc na ich utrzymanie ,a nie tylko korzystac z ciezko zarobionych pieniedzy przez ex meza-tym bardziej,ze przed sadm sama zadeklarowala,ze kiedy dziecko osiagnie wiek wczesnoprzedszkolny znajdzie prace itp.

                                      Pani sedzia na sprawie powiedziala:
                                      " Prosze wynajac opiekunke dla dziecka i wowczas poprawi sie panstwa budzet domowy,gdyz obecna malzonka pojdzie do pracy skoro nie jest chora,a chemii nie brala wiec jest zdrowa".
                                      • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 21:19
                                        annaelsa13

                                        W dalszym ciągu nie odpowiadasz na kilkukrotne pytanie w jakim wieku mąż ma dzieciaki.
                                        • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 21:23
                                          9 i 5,5-to wiek dzieci
                                          • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 22:02
                                            Dziewczyno, kręcisz.

                                            Z tego co piszesz, młodsze dziecko męża miało 1,5 roku gdy byłaś już z nim w ciąży.

                                            Zapewne zdradzał żonę i stąd sąd nie ma litości ani nad wysokością alimentów jak i ZASĄDZONE alimenty na żonę. Wcale się nie dziwię...

                                            No i mleko modyfikowane dla 3latki- przy braku kasy STAĆ Cię na taki luksus? Serio? Toż to kilkanaście zeta co 3 dni!! A pieluchy?

                                            Toż to się wszystko kupy nie trzyma, sorry...
                                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 22:35
                                              Szanowna pani nie będę się tłumaczyc-juz pisalam-mąz nie zdradzal!!!
                                              Rozwod bez orzekania o winie.
                                              Nic nie kręcę.Pani Penelopa ma czesc dokumentow i otrzyma wszystkie (a jest ich sporo) jak tylko poda mi namiary aby jej przeslac-wowczas potwierdzi sie,ze oczernia pani mnie i meza bezpodstawnie.
                                              Kilkanascie zeta co 3dni-a te przeliczenia skad niby pani wzięla-mleko takie to koszt rzedu 38-40zł szt,wystarcza jedno ,niekiedy 1,5 opakowania po 800g na miesiac,gdyz lekarz zezwolil na wprowadzenie mleka "krowiego"(wczesniej stwierdzono alergie co potwierdzone zostalo przez odpowiednie badania)
                                              Co do pieluch-dla pani dziwne jest to,ze 3letnie dziecko wymaga ich-owszem probujemy na nocniczku i mam nadzieję ,ze do wrzesnia sie nam to uda wypracowac---a nie zdziwi pani fak,ze mlodsze dziecko ex bylo karmione mlekiem do roku ubieglego i nosilo pieluchy do ubieglych wakacji(to dopiero zadziwia,jednak w oczach sadu nie bylo w tym nic dziwnego-sedzina uznala,ze niektore dzieci potrzebuja czasu nieco dluzszego aby odrzucic pieluchy czy zmienic mleko .
                                              A to.ze w ciaze zaszlam w tak krotkim czasie po poznaniu sie z obecnym mezem nie ma nic do rzeczy-ani ja nie bylam powodem ich rozwodu ani moj maz nie byl,wiec proszę mnie i meza nie krytykowac i oceniac.
                                              Pani Penelopa zapewne napisze tutaj wszystko to co potrzebne aby rozwiac wszelkie watpliwosci.
                                              Pozdrawiam
                                              Podkreslam(jk pisalam ),ze mlodsza ma niespelna 3latka
                                            • renata.36 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 08:32
                                              Albertyna.przestań siac zamęt i wchodzic za daleko.Po co ci ta wiedza?Zeby się wyżyć? Nie podoba mi się w jaki sposób piszesz i o co pytasz.Jakies minimum kultury chyba masz? Pisze kobita, ze wysle reszte dokumentów. Pomimo wątpliwości zachowajmy standardy dobrego smaku.Ciekawa jestem, czy po potwierdzeniu info.pomożesz czy poszukasz innego watku,żeby bić piane.
                                              • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 18:09
                                                Uprzejmie dziękuję pani Renato za wyrozumiałość i cierpliwość,(równiez zadziwia mnie sposob zdobycia wiedzy przez panią Albertynę_troszkę za ostro podchodzi co do moje osoby -mojej rodziny.
                                                pozdrawiam
                                                • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 19:16
                                                  Tja, bo PZON od tak daje orzeczenia o niepełnosprawności. Na jakim świecie żyjesz? Moja koleżanka niedostała orzeczenia na dziecko, które ma wadę genetyczną. Więc nie uwierzę, że dziecko exa jest zdrowe.
                                              • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 19:20
                                                renata.36

                                                Może zbyt emocjonalnie podchodzę do tematu, ale w bliskim otoczeniu występuje bardzo podobna sytuacja. Pani rozwaliła wesoło rodzinę, a teraz ma pretensje do pana i świata o wszystko- największe, że ex istnieje a dzieci drenują ICH budżet. No i JEJ prawda to nie jest cała prawda. Mój punkt patrzenia nie jest zbieżny z przedstawianym przez annaelsa, co nie oznacza, że jej nie wierzę- zasada ograniczonego zaufania wink
                                      • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 09:07
                                        Annaelsa jeżeli dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności to znaczy, że nie jest "normalne" jak to określiłaś. Ja mam dwójkę dzieci niepełnopsrawnych i tej niepełnosprawności po nich nie widać. Tylko ja wiem ile na nich wydaję i z czym muszę walczyć oprócz choroby dzieci. Nie mieszkałaś z nimi, a małżonek być może nie był wtajemniczany we wszystko
                                        To, że chodzi do przedszkola prywatnego też nie ma nic do rzeczy, jeżeli chodzi o niepełnosprawność. To właśnie wydatki związane na utrzymanie takiego dziecka np. koszt przedszkola spowodowały, że takie są alimenty a nie inne.
                                        Nie wiesz czemu była żona wypisała dziecko z poradni. Może powodem było nie zaakceptowanie przez dziecko osoby prowadzącej terapię, dziecko mogło nie współpracować itd, może ma obecnie prywatnego terapeutę z którym odnosi większe efekty.
                                        Nie pisz, że nie ma rehabilitacji czy innych zajęć specjalistycznych bo tak naprawdę o tym nie wiesz.
                                        Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Sąd nie bada co była żona robi z alimentami, sąd bada tylko potrzeby takiego dziecka/dzieci. Była udowodniła, że ma duże wydatki, wy udowodniliście, że obecnie mało zarabiacie co też może być podejrzane zważywszy na poprzednie lata. Dla sądu może to wyglądać tak, że mąż specjalnie mało zarabia aby nie płacić na byłą. Za kilka miesięcy może zarabiać więcej, oczywiście przy dołożeniu wszelkich starań - na to sąd patrzy.
                                        Ponadto orzeczenia o niepełnosprawności nie dostaje się z dnia na dzień. Czasami na zebranie zespołu orzekającego czeka się 3 miesiące i dłużej. Do tego trzeba posiadać odpowiednią dokumentację medyczną, nie wystarczy 1 świstek czy zaświadczenie od zaprzyjaźnionego lekarza. Teraz jest tendencja i odgórny nakaz aby dzieci uzdrawiać a nie robić chorymi więc nie wątpcie czy faktycznie dziecko jest niepełnosprawne. Niektóre choroby ujawniają się w późniejszych latach, niektórzy lekarze od razu nie potrafią zdiagnozować itd.
                                        • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 09:49
                                          Źle się wyraziłam. Miałam na myśli coś innego smile

                                          To, że dziecko wygląda "normalnie" nie oznacza, że może być niepełnosprawne
                                          • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 09:49
                                            nie oznacza, że może nie być niepełnosprawne wink
                                            • penelopa40 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 10:30
                                              "pani penelopa" jest chora, wzięłam nawet dwa dni chorobowego co zdarza się raz na 10-15 lat, sprawdzałam maila i nie było odpowiedzi - zgody na moje zapytanie o przekazanie dokumentów, na forum nie wchodziłam... postaram się zaraz wysłąć adres poczty na maila
                                              pozdrawiam
                                              • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 20:44
                                                Mam juz namiary,wiec dokumentację odeslę do konca tygodnia,dziękuję
                                        • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 17:57
                                          Była w sadzie nie przedstawila dokumentacji -historii choroby itp,przedlozone zostalo jedynie orzeczenie o niepelnosprawnosci.
                                          Juz kolejny raz piszę,ze przed rozwodem i do momentu wniesienia przez meza pozwu o zniesienie obowiazku alimentacyjnego z ex rowniez byl zdrowy-dopiero bodajze 3 miesiace po zlozonym pozwie ex dala orzeczenie o niepelnosprawnosci do sadu.
                                          Dziecko rozwija sie w porzadku(spotkalam ex z ich dziecmi w sklepie jakis czas temu i zapewniam,ze dziecko jest zdrowe-odbywalam kilka lat temu staz /praktyke z niepelnosprawnymi i doskonale wiem co jest dla oka widoczne a co nie,jak owe dzieci postrzegaja swiat i nas ludzi;wiem tez ze wiekszosc takich osob jest bardzo utalentowana)
                                          Nie daje mi spokoju,ze ex nie daje tego dziecka jego ojcu-niszczy więzi miedzy ojcem a dzieckiem(jesli ono jest chore to tym bardziej ex powinna umozliwiac mu kontakt,gdyz to bardzo pomaga
                                          Jesli idzie o rehabilitacje -nie ma ich-potwierdzone to zostalo na dokumencie,dziecko mialo bardzo dobry kontakt w poradni,z ktorej ex je wypisala od tak(pani dyrektor udostepnila dokumenty,z ktorych jasno wynika ,ze na wlasna prosbe wypisuje dziecko,poniewaz juz nie ma potrzeby aby tutaj przebywalo itp-takich slow uzyla ex podpisujac sie pod tym)
                                          W przedszkolu dziecko zachowuje sie porzadnie tj nie przejawia oznak agresji czy niecheci itp
                                          Przedszkole prywatne,hmmm...sa przeciez panstwowe,w ktorych takze sa specjalisci od zajec terapeutycznych np logopeda,terapia sensoryczna itp-zatem po co zrezygnowala z bezplatnych zajec i nie dala dziecka do darmowego przedszkola i to w dodatku znacznie blizej miejsca zamieszkania???Dlaczego nie musiala w sadzie okazac dokumentacji o schorzeniu dziecka-od kiedy sad wierzy na slowo?!
                                          Ode mnie sedzina zawolala cala historie choroby-ale po co?
                                          I dlaczego sad uwierzyl.ze ex rozlicza alimenty w skarbowce-komedia i tyle.
                                          Zatem jesli sad bada potrzeby dziecka to dlaczego ex nie musiala udowadniac,ze ma spore wydatki okazujac to w dokumentach(zeznala przed sadem,ze miesieczne wydatki to kwota 450-500zł tj prad,woda,smieci,gaz,telefon i dodala ze zadnych innych nie ponosi
                                          W aktach sadowych(a jest ich masakrycznie duzo)jest pelno niescislosci-niestety meza nie stac na mecenasa aby mogl przejrzec wszystko i byc moze cos z tym zrobic.

                                          Jesli pania urazila w jakikolwiek sposob piszac o niepelnosprawnosci najmocniej przepraszam,pozdrawiam
                                          • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 17:59
                                            Jesli pania urazilam w jakikolwiek sposob piszac o niepelnosprawnosci najmocniej przepraszam,pozdrawiam


                                            Dodam,ze maz wnioskowal o udzielenie mu zgody na zabranie dziecko na przeprowadzenie badan ,ktore moglyby potwierdzic czy jest ono chore czy tez ie-wniosek zostal odrzucony
                                            • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 19:33
                                              Dziwna jesteś i wredna. Po mojej córce też choroby nie widać a jest bardzo chora. Też byś w sklepie jej choroby nie zauważyła. Wiesz dlaczego eks żona nie musiała przedstawiać historii choroby dziecka? Bo na orzeczeniu są symbole niepełnosprawności!Dlatego sędzina wie co jest dziecku! !!Nie masz bladego pojęcia o orzeczeniach i chorobach. Jesteś chora z nienawiści i zazdrości o tamte dzieci. Zamiast iść do pracy, śledzisz rodzinę eks żony, czekasz tylko żeby im dokopać. Ty widzisz, wiesz o nich wszystko. Już masz jakieś urojenia.
                                              Nie miałaś żadnego stażu z chorymi ludźmi bo inaczej byś pisała.
                                              Powtarzam, nie zawsze chorobę widać!
                                              Ściemniasz aż miło.
                                              • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 19:49
                                                Mam trochę rzeczy po córce i po uwiarygodnieniu dokumentów przez Penelopę, chciałam Ci je wysłać. Ale po takim chamstwie bijącym z twoich postów pod adresem dzieci ex żony, wolałabym im wysłać paczkę niż tobie.
                                                Twój mąż też musi nienawidzić swoje własne dzieci z pierwszego małżeństwa.
                                              • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:31
                                                Szanowna pani nie powinna pani pisac o mnie,ze jestem chamska,wredna-moze dziwna ale dwa kolejne słowa są nie na miejscu-nie jestem ofiarą i juz tym bardziej jej z siebie nie robię walczę o rodzinę-pani by nie walczyła?
                                                To jakie mam informacje na temat ex zawdzięczam jej zeznaniom przed sądem i pismami procesowymi-nie śledzę jej -mam wazniejsze sprawy na glowie.
                                                Proszę nie ubliżać mi-nie mam urojeń.
                                                To czy odbyłam staż wiem ja,a nie pani-niech mi pani nie wytyka,ze jestem zazdrosna o tamte dzieci-do pani wiadomosci:starsze dziecko mowi do mnie ciociu(samo zapytalo czy się zgadzam aby tak mowilo,a ja odparla, ze jesli mama się zgodzi to tak;drugie dziecko podczas przypadkowego spotkania w sklepie podbieglo do mnie i przywitalo sie.
                                                Nikomu nie chcę dokopac-poki co to ex i sad robi to memu mezowi.
                                                Proszę pani proszę mi nie zarzucac,ze względem tamtych dzieci jestem chamska-nie ma pani pojęcia przez co przechodzi moj maz.
                                                Piszac mi,ze moj maz musi nienawidzic wlasne dzieci udowodnila pani to ze to od pani bije chamstwo-jest pani bezczelna,nie zna nas pani-nie zna pani mego meza-pisze pani,ze ma pani corkę jesli wychowuje ja pani w pojedynke bez jej ojca bo jest pani po rozwodzie to wszystko tlumaczy;Nie wnikam,to pani sprawa,ja tu pytan nie zadaję ,szanuję ludzi i nie oceniam -ksiazki ppo okladce sie nie ocenia.
                                                Czy wie pani jak to jest kazdego dnia patrzec na wlasnego męza ,ktory przeglada kilka zdjec tamtych dzieci,jak ociera lzy,jak rozmawia ze zdjeciami.
                                                Moj maz to dobry czlowiek,w poprzednim zwiazku dbal o rodzinę.
                                                Jest niepalacy,niepijacy,pracuje na 4zmianach,nie wychodzi z kumplami na tzw piwko-nie łajdaczy się.
                                                Jak pani moze tak zle nas oceniac!
                                                Sad zasadzil kontakty co drugi tydzien zaledwie po kilka godzin-kiedy maz jedzie po dzieci i wraca bez nich po drodze placze,ze znowu jego byla ich mu nie dala___w ubiegle wakacje starsze dziecko meza powiedzialo takie slowa:A wiecie moja mama mowi,ze ty tato jestes biedakiem i ze nie stac cie na nic,mama nie chce abysmy do was przyjezdzali bo ostatnio jak opowiadalam ,ze twoja nowa zona nam czyta,bawi sie z nami i wyglupia to mama powiedziala,ze bo ona jest durna i ze nie mam jej lubic tej twojej nowej zony tato.
                                                Nie ma pani pojecia jak to boli-dla mnie tamte dzieci nigdy nie beda znaczyly tyle co moje wlasne lecz jestem kobieta i matka co nie pozwala na pewne zachowania-mnie nie przeszkadzaja dzieci mego meza i drzwi naszego domu zawsze sa dla nich otwarte-ja tez jestem po rozwodzie i ani razu swojemu dziecku nie powiedzialam zlego slow o ojcu-uwazam ,ze dziecko dorastajac samo bedzie w stanie zrozumiec i co najwazniejsze wyciagna wnioski.

                                                Zatem nie zyczę sobie aby pani pomiatala moja rodzina-to,ze znalezliscmy sie w trudnej sytuacji nie oznacza,ze trzeba nas karcic i ubliżać nam.

                                                I wbrew temu co pani sobie mysli i jakie ma pani zdanie doskonale wiem co znaczy niepelnosprawnosc i choroba.
                                                Kobiety,ktore mysla podobnie do pani nigdy nie będą w stanie zrozumieć bo takie kobiety widzą tylko to ,ze to facet jest ten zły bo mu zasadzono takie alimenty to zdradzal-czysta glupota---nie kazdy jest jak większość.

                                                A teraz specjalnie dla pani pokażę pani "chamstwo"---bardzo chętnie podam pani namiary do ex mego męża aby mogła pani jej paczkę wysłać---i żeby choć troszkę zrobiło się pani niesmacznie i zle a zarazem głupio dodam,że od takich osób jak pani nie warto przyjmowac pomocy bo pewnie tacy ludzie obrastają w piórka itd.
                                                Praca z osobami niepełnosprawnymi pozwoliła mi zobaczyć świat i ludzi zupełnie w innym świetle-wiem,ze nie powinnam tego napisać i pomyslec w taki sposób,ale moze to sprawi,ze pani cos zrozumie i już nikogo nie oczerni i nie ublizy----"pewna osoba niedawno napisała mi,ze chętnie pomoże i to bezinteresownie bo wierzy,ze dobra wraca"---jesli pani ma do potrzebujących takie nastawienie i podejście nie powinna pani pomagac ,a juz tym bardziej niszczyc ludzką psychikę takimi wpisami.Zadziwia mnie to,ze jest pani matką,ma pani chore dziecko a nie jest pani w stanie zrozumieć ludzi ,ktorzy przechodzą koszmar.Życzę dużo zdrowia dla pani dziecka(szczerze zyczę),a dla pani wytrwałosci z własnym charakterem.
                                                • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:39
                                                  Bla, bla, bla.
                                                  Znowu żadnych konkretów.
                                                  Ty karzesz byłej żonie iść do pracy ale sama do niej nie idziesz.
                                                  Bardzo chętnie poproszę o namiary na ex. Mnie glupio nie jest, napisałam prawdę, a prawda w oczy kole.
                                                  Jasne, Ty wiesz co to choroba dziecka.
                                                  Wszyscy są be - sędzina, była żona, rodzina. I ten tekst o płaczącym mężu - litości.

                                                  Ps: mam szczęśliwe małżeństwo. Żadnej kobiecie męża nie zabrałam. Pamiętaj, że na czyimś nieszczęściu nie da się zbudować swojego szczęścia.
                                                  • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:22
                                                    I kto tu jest chamski i wredny,hmmm?

                                                    Z całym szacunkiem,ale to załosne z pani strony,serio.
                                                    Jestem porządną kobietą-mam zasady,których nie łamię a jedną z nich jest nie wchodzenie z butami w czyjeś zycie-nikomu nic i nikogo nie zabrałam-niech pani przestanie z tą swoją podlością.
                                                    Piszę jak jest-co przezywa moja rodzina i nie proszę aby mi pani wierzyła lecz spróbowała choć w częsci zrozumiec-czego zdecydowanie pani nie potrafi.
                                                    Kazdy ma prawo do własnych opinii i szanuję opinię pani lecz nie powinno w niej byc osmieszania czy ubliżania.

                                                    Skoro jest pani szczęśliwa żoną i matką życzę aby to się nie zmieniło bo nie dałaby pani sobie rady-psychicznnie by pani polegla,a to za sprawą tego,ze widzi pani to co chce widziec a pamietac nalezy,ze :

                                                    ?Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Dobrze widzi się tylko sercem? tą ważną dla wszystkich ludzi, szczególnie żyjących w naszych czasach. Te słowa powinny być uznane, za jedne z ważniejszych na ścieżce życia każdego z nas. Uważam, że każdy kto nie zgodziłby się z tą tezą równocześnie wyparłby się resztek człowieczeństwa.
                                                    Ludzie żyjący w XXI w. przywiązują znaczą wagę do swojego wyglądu, wydają nie małe kwoty pieniężne na ubranie i kosmetyki, ale zapominają, że piękna swojego wnętrza-duszy nie kupią w żadnym butiku ani salonie piękności.. Nie chce przez to powiedzieć, że dbanie o swój wygląd nie jest ważne, ależ skąd! Dbajmy o swój wygląd, ale nie zapominajmy o jeszcze ważniejszej rzeczy jaka jest to co mamy w sercu. Ludzie coraz częściej zapominają o przysłowiach, mądrościach narodów, które mówią, ?Nie szata zdobi człowieka?, co należy rozumieć bardzo prosto, nie powinny być dla nas zbyt ważne dobra materialne, ale to co na pierwszy rzut oka jest niewidoczne, czyli właśnie to co można zobaczyć tylko sercem, zgodnie z dewizą lisa z "Małego księcia". Kolejnym przysłowiem jest ?Nie wszystko złoto co się świeci? ta maksyma przekazuje nam, na przykładzie złota, które było i jest bardzo dobrze znane wszystkim ludziom. Złoto, cenny, błyszczący kruszec lecz nie zawsze to co wygląda i błyszczy jak ów metal nim jest, tyczy się to ludzi którzy, pięknie wyglądają, noszą markowe ubrania, używają drogich perfum, nie rzadko są próżni, egoistyczni, zapatrzeni tylko w siebie a nie doceniają innego człowieka. W swoim życiu często spotykamy ludzi nie bogatych, niemodnie ubranych ,zapracowanych, którzy nie wyróżniają się pięknym wyglądem zewnętrznym, ale maja bogate wnętrze. Ludzie ci są dobrzy, życzliwi, umieją kochać i zrozumieć drugiego człowieka.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:29
                                                    Rany boskie, gdybyś tyle energii wkladała w szukanie pracy jak w pisanie takich dziwnych elaboratów, to dziś bylabys bogata.
                                                    Oczywiście w okolicy nie ma żadnej studentki lub starszej pani, która popilnowałaby Ci dziecko do września? Uprzedzajac twoje pytanie- zaplaciłabyś jakąś kwotę wynagrodzenia z pierwszej wypłaty.Uprzedzając drugie pytanie- dlatego studentka żebys nie zostawiła całej pensji niani. Zresztą mąż pracuje na zmiany więc nie jest źle.
                                            • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 20:07
                                              Annaelsa tutaj nie chodzi o moje obrażanie, daleko mi do tego.
                                              Zadziwia mnie jedynie jaką wiedzą posiadasz na temat tamtej rodziny i z jaką pewnością o tym piszesz zwłaszcza, że ex oszukuje.
                                              Czy czasami nie jesteś spokrewniona z byłą męża - to by tłumaczyło odwrócenie się od was całej rodziny. Jakoś trudno mi uwierzyć, że odwrócili się z powodu waszej biedy - no chyba że pożyczyliście od wszystkich jakieś pieniądze i nie oddaliście. Ja majętna nie jestem, charaktery w rodzinie mojej są bardzo różne i jakoś nikt się ode mnie nie odwrócił

                                              Co do orzeczenia. Samo orzeczenie o niepełnosprawności dla sądu wystarczy. Wierz mi uzyskać orzeczenie nie jest łatwo.
                                              Tego orzeczenia nie wydaje jedna osoba. Na zespół orzekający składa się kilka osób - specjalistów i wszelkie oszustwa wychodzą na jaw, to właśnie te kilka niezależnych od siebie osób decyduje czy zaliczyć dziecko do osób niepełnosprawnych czy nie.
                                              Tak jak pisałam wcześniej, niepełnosprawności bardzo często nie widać, a ex nie ma obowiązku przedstawiać wam jakichkolwiek zaświadczeń.
                                              Robienie ponownych badań żeby wykazać że ex oszukuje? Skazywać dziecko żeby jeszcze raz przechodziło przez ręce lekarzy czy ponowne badania.... no cóż...pozostawię raczej bez komentarza.

                                              • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 20:26
                                                No coś Ty Mycha. Przecież orzeczenie w dzisiejszych czasach dostaje się od tak sobie. Idziesz i masz. Wiem o czym piszę bo przez orzecznictwo przeszliśmy piekło.
                                                Dla mnie to, że rodzina się odsunęła (wszyscy!!) jest bardzo dziwne.
                                              • alenka8 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 20:30
                                                Zobaczcie jedną rzecz już po raz któryś padło pytanie z czego mając 200 parę złotych na rodzinę opłacają wszystkie rachunki?? Wyszło im ok 1200zł. To się nazywa cudowne rozmnożenie banknotów???
                                                • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:35
                                                  Nie uzyskasz odpowiedzi.
                                                • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:50
                                                  Proszę uwazniej czytac ,odpowiedzi niebawem naplyna po weryfikacji dokumentow,wiec proszę byc cierpliwą,pozdrawiam
                                          • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 20:28
                                            Annaelsa nie wszystkie państwowe przedszkola przyjmują dzieci z orzeczeniem. Wiem coś o tym, mój jeden bliźniak się nie dostał, bo taka "mądra" byłam, że przyznałam się, że dziecko ma orzeczenie.
                                            I nie każde przedszkole najbliżej miejsca zamieszkania nie musi być koniecznie dobre. Rodzice dzieci niepełnosprawnych bardzo często wożą dzieci do przedszkoli oddalonych o kilka/kilkanaście kilometrów od miejsca zamieszkania tylko dlatego, że akurat dla dziecka z taką chorobą będzie mu w nim najlepiej. Ja mam trzy szkoły pod nosem a dzieciaka będę musiała wozić co najmniej 20 km dalej, ponieważ te co są u mnie może są i dobre ale akurat nie dla mojego dziecka.

                                            Jak was nie stać na mecenasa to przecież są darmowe porady prawne. Dopytaj się czy u was w gminie coś takiego jest (u nas powstał punkt od nowego roku) Jak w gminie nie ma to przy sądach zazwyczaj są.
                                          • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:01
                                            "Nie daje mi spokoju,ze ex nie daje tego dziecka jego ojcu-niszczy więzi miedzy ojcem a dzieckiem(jesli ono jest chore to tym bardziej ex powinna umozliwiac mu kontakt,gdyz to bardzo pomaga"

                                            Była żona prawdopodobnie boi się, że będziecie wozić dziecko po lekarzach aby coś udowodnić. Jeżeli wystąpiliście z oficjalnym wnioskiem o przeprowadzenie ponownych badań a wniosek został odrzucony ona ma podstawę, żeby wam nie ufać.

                                            Oo Ciebie wymagali historii choroby ponieważ nie przedstawiłaś orzeczenia o niepełnosprawności. Sędzina lekarzem nie jest więc Twoja choroba atutem w sprawie nie była. Postaraj się może o uzyskanie takiego orzeczenia, przy następnej rozprawie będziesz mogła je przedstawić

                                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:36
                                              Przedstawilam,a mimo to pani sedzia zazyczyla sobie cala reszte.
                                              Sprawa ,ktora sie toczyla nie dotyczyla w zadnej kwestii dziecka mlodszego mego meza-tematem byla ex i obnize nie ze starszego .
                                              • mycha_marycha Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:48
                                                Czyli posiadasz na siebie orzeczenie o niepełnosprawności?
                                                • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:51
                                                  Tak
                                        • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:06
                                          mycha_marycha napisała:


                                          > To, że chodzi do przedszkola prywatnego też nie ma nic do rzeczy, jeżeli chodzi
                                          > o niepełnosprawność. To właśnie wydatki związane na utrzymanie takiego dziecka
                                          > np. koszt przedszkola spowodowały, że takie są alimenty a nie inne.
                                          >
                                          >
                                          > Nie pisz, że nie ma rehabilitacji czy innych zajęć specjalistycznych bo tak nap
                                          > rawdę o tym nie wiesz.
                                          > Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Sąd nie bada co była żona robi z alimentami,
                                          > sąd bada tylko potrzeby takiego dziecka/dzieci. Była udowodniła, że ma duże wy
                                          > datki, wy udowodniliście, że obecnie mało zarabiacie co też może być podejrzane
                                          > zważywszy na poprzednie lata. Dla sądu może to wyglądać tak, że mąż specjalnie
                                          > mało zarabia aby nie płacić na byłą. Za kilka miesięcy może zarabiać więcej, o
                                          > czywiście przy dołożeniu wszelkich starań - na to sąd patrzy.
                                          >

                                          dziecko przed rozwodem i po bylo zdrowe,dopiero po wniosku o wygasniecie obowiazku alimentacyjnego okazalo sie,ze ma niepelnosprawnosc(zaburzenia mowy i sluchu)-ale dziecko mowi,i slyszy ,więc nie rozumiem jak i co z tym orzeczeniem

                                          Maz nie jest w stanie pojsc do pracy dodatkowej-niby jak ,kiedy(praca w systemie 4zmianowym nie pozwala na zajecie dodatkowe

                                          Dziecko na zajęcia rehabilitacyjne nie uczeszcza bo jak sama ex powiedziala:"a niby po co przecie to nie jest potrzebne" i pewnie pani nie uwierzy,ale w sadzie nie wywarlo to zadnego wrazenia
                                          • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:14
                                            Kolejny raz - litości! Ty myślisz, że jak ma zaburzenia słuchu to znaczy tylko i wyłączenie że źle słyszy??? Poczytaj chociażby o przewodnictwie .
                                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:24
                                              Moze nie jestem zamozna,ale to nie oznacza jestem glupia czy nieoczytana-jakas wiedze posiadam i nie jest ona wcale mala
                                              • karme-lowa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:31
                                                Więc po co piszesz o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia? Sama sobie opinię wyrabiasz.
                                                powtórzę - nie masz żadnego doświadczenia i wiedzy o dzieciach chorych i głupoty za głupotą wypisujesz.
                                              • alenka8 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:33
                                                Niech się Pani teraz nie ponieważ ale skoro Pani zdaniem zdrowe dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności i tak łatwo o nie w tym kraju, to dlaczego Pani dziecko wymagające mleka modyfikowanego, stałej opieki kilku lekarzy takowego orzeczenia nie posiada?? To przecież bardzo proste.
                                      • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:19
                                        annaelsa13 napisała:

                                        nie chce zabierac dzieciom pie
                                        > niazkow-uwazam,ze matka tych dzieci winna pojsc do pracy i zaczac rowniez dbac
                                        > o dobro dzieci -lozyc na ich utrzymanie ,a nie tylko korzystac z ciezko zarobio
                                        > nych pieniedzy przez ex meza

                                        Wstaw proszę w miejsce "matka tych dzieci"- annaelsa13, a w miejsce "ex męża"- "męża" i zastanów się nad nowym sensem tego zdania.
                                        Ku przemyśleniu...
                                        Pozdrawiam
                                        • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 21:46
                                          Widzę ,ze nie kazda z pan potrafi czytac ze zrozumieniem-ja chcę pojsc do pracy,pracowalam i nie zamierzam spoczac na tzw laurach -niestety nie mam z kim zostawiac mlodszego dziecka,maz pracuje na 4zmiany,a starsza jest zbyt mala by zostawala sama-od wrzesnia mam nadzieje sie zmieni bo juz wiem,ze mlodsza pojdzie do przedszkola,wiec ja będę mogla pojsc do pracy.
                                          Po pierwsze szanwna pani nie jestem osobą pazerną,a po drugie ja w przeciwienstwie do ex malzonki choruje nie jestem w 100%zdrowa,a tamta pani owszem i jedno dziecko jest w wieku szkolnym jak i moja starsza lecz drugie pozostaje w ciagu dnia pod opieka pan w przedszkolu,a moje mlodsze jest pod moją opieka -jest za male na przedszkole-dopiero od wrzesnia.
                                          Mam prośbę-niech pani przemyśli kolejny wpis ,który będzie obrazliwy,pozdrawiam
                                          • albertynaa Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:07
                                            annaelsa

                                            Nie masz krzty wyrozumienia dla tej kobiety- skąd pewność, że jest całkowicie zdrowa? Ma chore dziecko, została sama z dwójką maluchów gdzie młodsze było jeszcze niemowlęciem. Myślisz, że bylo/ jest jej łatwo?
                                            Daj sobie wytłumaczyć, że sąd NIE przyznaje ZA NIC świadczeń na rzecz byłej żony. To była cena tego, że nie wniosła pozwu z orzeczeniem o jego winie. Nie wierzę, że tego nie wiesz...
                                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:37
                                              Rany,dlaczego wszystkie niemal panie obstaja przy tym,ze to moj maz jest winien-pozew o rozwod wniosl maz(nie znal mnie wowczas),kilka miesiecy przed jego pozwem o rozwod ex wniosla pozew o alimenty(jest nagranie,w ktorym ex mowi ze byl jej potrzebny do osiagniecia zycia na pewnym gruncie.
                                              Pani Penelopa jest w posiadaniu wyroku rozwodowego,z ktorego wynika brak winy
                                              Dlaczego zawsze winuje sie mezczyzne?Kobiety są znacznie gorsze.
                                              Nie mysle czy bylo jej latwo-to ona rozbila ich zwiazek i nie bede opisywac dlaczego(w aktach sadowych jest dosc obszernie opisane)-ja wiem,ze ciezko i zle nie miala(moj maz lozyl na nich,a bedac jego zona mial zapewnione co tylko chciala,maz przez dwa lata probowal sie z nia dogadywac w kwestii dzieci-oferowal pomoc w formie zabierania dzieci w przypdku jesli ona mialaby cos do zalatwienia itp,
                                              Jej kolezanka spotkala nas kiedys w urzedzie i mowila ,ze ona jest zazdrosna o to,ze teraz on jest szczesliwy i ze zrobi wszystko aby zepsuc mu kontakty z dziecmi bo starsze dziecko opowiadalo jej po wizytach u nas,ze nowa zona jej taty nie jest taka zla jak ona mowi
                                              I kto powinien byc ta wyrozumiala i wzgledem kogo?
                                          • alenka8 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:12
                                            Na nie obraźliwe wpisy Pani nie odpisuje. Cały czas większość zachodzi w głowę jak mając trochę ponad 2 surówki spłacacie kredyt, rachunki, kupujecie leki pieluchy?? Niech Pani zdradzi jak z niczego zrobić coś....
                                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:42
                                              Dokumenty mowia same za siebie
                                              nie jestesmy naciagaczami,za ktorych jak widzę większosc nas uwaza.
                                              Po niedzieli wszystkie niezrozumienia sie wyjasnia poprzez weryfikacje dokumento,ktore do konca tygodnia odesle pani Penelopie-dlaczego zatem Drogie panie probujecie "szczypac",wystarczu uzbroic sie w cierpliwosc i napewno ciekawosc zostanie zaspokojona.
                                              • alenka8 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:50
                                                Wystarczyło by prosto napisać, może to pomogło by paru osobom tutaj by uwierzyć i wziąć przykład jak z dwóch stów wyzywić i opłaciç rachunki czteroosobowej rodziny.
                                                • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:53
                                                  Brak mi słów,dlaczego tak pani naciska,wszystko sie wyjasni(pomoc z gopsu otrzymujemy,pisalam o ty przeciez;jestesmy zadluzeni,proszę poczytac i poczekać na opinię pani Penelopy zamiast wyzywac sie
                                                  • alenka8 Re: wysokość płaconych alimentów 26.04.16, 22:58
                                                    To wędrować po orzeczenie o niepełnosprawności dziecka i automatycznie podniesie się próg dochodowy do 500 plus... Jaki problem rozdają je przecież zdrowym to chorym tym bardziej.
                                                  • penelopa40 Re: wysokość płaconych alimentów 27.04.16, 10:49
                                                    mam prośbę... czy możecie się wstrzymać z tą mało sensowną bo mało konkretną dyskusją aż dostanę wszystkie papiery- uporządkuję je i policzę kto ile ma, dlaczego i czy to właściwe....
                                                    alenka8 - twój staż na forum to 4 posty w tym wątku (+ jeden z 2013 roku w innym temacie) , ciekawi mnie dlaczego znalazłszy forum gazety weszłaś akurat na pomocne i akurat do tego wątku, tak na marginesie,
                                                    gdybyś dokładnie przeczytała dowiedziałabyś się, że mąż autorki dostaje co kilka miesięcy premie w kopalni, dość wysokie, a OPS wypłaca drobne sumy zasiłku, dziecko ma stypendium szkolne....
                                                    ja nie bronię i nie oceniam nikogo, autorki wątku też nie, ale nie ma podstaw do zakładania, że mąż rozwiódł się z jej powodu, tylko stało sie to zanim poznał ją, istnieje też prawdopodobieństwo, ze była żona robi wszystko aby wyciągnąć od niego jak najwięcej pieniędzy, wszystkimi dostępnymi sposobami, są różni mężczyźni, ale też różne kobiety - są i takie, które chcą wyłącznie pieniędzy, traktują męża instrumentalnie lub chcą z zemsty czy złośliwości, zawiści, zepsuć mu życie po rozwodzie, utrudnić kontakty z dziećmi, ograniczyć prawa, oskubać z majątku, znam takie przypadki, dwa nawet bardzo dobrze ... w tym kontekście można zrozumieć rozżalenie autorki wątku,
                                                    zaczekajmy aż przyjdą dokumenty... pozdrawiam penelopa
                                                  • alenka8 Re: wysokość płaconych alimentów 27.04.16, 13:19
                                                    Pani penelopo ja akurat na forum weszłam tylko dlatego by poszukać takiej jednej Pani wyludzaczki która min przesłała mi spreparowaną część dokumentów. Sporo osób się nacielo zanim okazało się ze Pani zbiera na pokrycie długów tatusia.
                                                    A ten temat to zupełny przypadek A ponieważ mam bardzo fajny jak sądzę dla 10 i pewnie 3 latki gadżet wlasciwie nowy do wydania to napisałam. I tyle nie obchodzi mnie dlaczego rozwiódł się jej mąż u tego typu rzeczy. Ale wybacz nie pomogę komuś kto nie mowi wprost. Dla mnie to proste. Nie muszę wierzyć w cuda bo sama mam rodzinę i wiem ile wydaje się w sklepach i na rachunki. A to czy eks się mści czy nie jakie ma znaczenie?? Do pracy pójść wynająć adwokata u sprawę załatwi.
                              • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 19:52
                                albertynaa napisała:

                                > juli52 napisała:
                                >
                                > > Jak komornik może zabierać 2300 z pensji 2300-2800?
                                >
                                > Ano może. Jak najbardziej.
                                > Wcześniej pan zarabiał sporo i na tej podstawie zostały wyliczone alimenty dla
                                > dzieci ORAZ żony. Potem pan uprawomocnił związek z nową panią i kasa poleciała
                                > w dół. Dzieci, sądu i ex żony to nie interesuje- skoro rozwód odbył się z winy
                                > pana- oni NIE MOGĄ ponosić finansowej konsekwencji tegoż. Tzn nie może im się p
                                > ogorszyć stopa życiowa sprzed rozwodu. I nie ma znaczenia ile jeszcze sobie dzi
                                > eci pan natworzy- stare zobowiązania są niezmienne, nowa rodzina w świetle pra
                                > wa może biedować, ponieważ jest świadomym wyborem pana (nie musiał jej zakładać
                                > )
                                • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 20:22
                                  Rozwod byl bez orzekania o winie.

                                  Wczesnie maz zarabia rocznie mniej.

                                  Pani zdaniem tamte dzieci i ex zona nie moga miec gorszej stopy zyciowej...

                                  mąż nie miga sie od alimentacji

                                  tamtym nie moze zyc sie gorzej jak sprzed rozwodu-tyle,ze obecna ich sytuacja jest o niebo lepsza jak wowczas byla

                                  nowa rodzina ma prawo do zycia w "normalnych ",godnych warunkach
                                  -prawo rodzinne wyraznie mowi w swoim kodeksie,ze :
                                  Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że dzieci mają prawo do równej stopy życiowej z rodzicami i to zarówno wówczas, gdy mieszkają wspólnie z nimi, jak i wtedy, gdy mieszkają oddzielnie. Oznacza to, że rodzice powinni zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w jakich żyją sami ? nie będzie to jednak dotyczyło potrzeb będących przejawem zbytku (vide: teza IV uchwały SN z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt: III CZP 91/86, opubl. OSNC 1988/4/42).

                                  Wybór orzecznictwa

                                  Wyrok Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 25 marca 1985 r., sygn. akt: III CRN 341/84

                                  Zakres świadczeń alimentacyjnych należy ? zgodnie z art. 135 § 1 k .r. o. ? od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Należy przy tym stwierdzić, że pojęcie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz pojęcie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego pozostają we wzajemnej zależności i obie te przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, a w szczególności przy ustalaniu wysokości alimentów przez sąd. Odmienny pogląd pozostawałby w sprzeczności z zasadą równej stopy życiowej dzieci i rodziców, obowiązującej także w sprawach alimentacyjnych?

                                  Powyższa zasada nie usprawiedliwia zatem zachowań małżonków, którzy wydatnie obniżają poziom życia rodziny w celu zgromadzenia i następnie zainwestowania znacznych oszczędności. I odwrotnie, postulat równej stopy życiowej nie może oznaczać konieczności wydatkowania wszystkich dochodów pochodzących z zarobków i z majątku. W obu przypadkach granicą jest utrzymanie stopy życiowej na godziwym poziomie.

                                  Wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 22 maja 2013 r. I Ca 154/2013

                                  lexis.pl/pages/document/Wyrok-Sadu-Okregowego-w-Sieradzu/2181837;jsessionid=E6717061E67ADD34C8CF13452AD238A8.node2

                                  W aspekcie przesłanki z art. 135 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ? ?majątkowych możliwości zobowiązanego? ? należy dokonać oceny nie z punktu widzenia rzeczywiście posiadanych i uzyskiwanych środków, lecz potencjalnych możliwości zobowiązanego w tym zakresie, przy uwzględnieniu należytej staranności, podejmowanych działań i zachowań. Jak powszechnie przyjmuje się w judykaturze, osoba, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, zwłaszcza obowiązek względem swych dzieci niezdolnych jeszcze do samodzielnego utrzymania się, powinna w pełni wykorzystywać swe siły, kwalifikacje i uzdolnienia w celu uzyskiwania dochodów niezbędnych do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb osób uprawnionych do alimentacji. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno ? gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie.

                                  (maz ma czterozmianowa prace,ma chory kregoslup co potwierdza iz nie moze podjac zajecia dodatkowego)



                                  Home

                                  Alimenty 1

                                  ALIMENTY

                                  ?usprawiedliwione potrzeby? oraz ?możliwości majątkowe i zarobkowe?.

                                  art. 135 k.r.o.


                                  § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

                                  § 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie.


                                  Wysokość zobowiązania alimentacyjnego uzależniona jest więc od:

                                  1/. zakresu usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego do alimentów,

                                  2/. zarobkowych i majątkowych możliwości osoby zobowiązanej do alimentacji, których nie można utożsamiać z faktycznie uzyskiwanymi dochodami

                                  3/. zakresu osobistych starań o utrzymanie lub wychowanie osoby uprawnionej do alimentacji.

                                  Nie może więc dojść do ustalenia wysokości obowiązku alimentacyjnego w kwocie wyższej od kosztów zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej do alimentacji.

                                  Bardzo wysokie możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego do alimentacji nie uzasadniają ani żądania, ani zasądzenia alimentów w wysokości, która będzie przewyższała zakres usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego.

                                  Z drugiej zaś strony ? uzależnienie wysokości obowiązku alimentacyjnego od ?możliwości majątkowych i zarobkowych? oznacza także, że przy nikłych możliwościach zobowiązanego ? uniemożliwione będzie zasądzenie alimentów w wysokości odpowiadającej pełnej kompensacji kosztów usprawiedliwionych potrzeb małoletniego.

                                  Owa współzależność oznacza, że usprawiedliwione potrzeby uprawnionego do alimentacji powinny być zaspokojone w takiej części, w jakiej pozwalają na to możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego.

                                  USPRAWIEDLIWIONE POTRZEBY

                                  Przez ?usprawiedliwione potrzeby? uprawnionego do alimentacji rozumie się jego potrzeby bieżące, co oznacza, że nie zalicza się do nich takich potrzeb, które według przewidywań mogą nastąpić w odległej przyszłości. Sąd Najwyższy w uchwale podjętej sprawie sygn. akt III CZP 26/77 (OSN CP 1977, nr 12, poz. 231) wyjaśnił, że: ?koszty mieszkania ponoszone przez osobę uprawnioną do alimentacji muszą być brane pod uwagę przy określaniu usprawiedliwionych potrzeb tej osoby, jednakże podkreślenia wymaga fakt, że chodzi tu o koszty bieżące, to znaczy o takie koszty, które są związane z zaspokojeniem bieżących potrzeb mieszkaniowych osoby uprawnionej do alimentacji. Bieżące gromadzenie środków w celu umożliwienia dziecku uzyskania w przyszłości własnego mieszkania NIE JEST obowiązkiem prawnym rodziców, uzasadniającym odpowiednie roszczenie dziecka?.

                                  Usprawiedliwione potrzeby od których uzależniona jest wysokość obowiązku alimentacyjnego to materialne i niematerialne potrzeby, których zaspokojenie jest niezbędne do godziwej egzystencji i do tego, aby uprawniony nie pozostawał w stanie tzw. ?niedostatku?.

                                  Zakres usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej do alimentacji a pozostającej faktycznie w stanie niedostatku nie może ograniczać się tylko do zaspokojenia potrzeb tzw. ?minimum egzystencji?.

                                  Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że dzieci mają prawo do równej stopy życiowej z rodzicami i to zarówno wówczas, gdy mieszkają wspólnie z nimi, jak i wtedy, gdy mieszkają oddzielnie. Oznacza to, że rodzice powinni zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w jakich żyją sami ? nie będzie to jednak dotyczyło potrzeb będących przejawem zbytku (vide: teza IV uchwały SN z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt: III CZP 91/86, opubl. OSNC 1988/4/42).

                                  Konsekwencją zasady równej stopy życiowej rodziców i dzieci jest to, że rodzice nie mogą uchylać się od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie, tylko na tej podstawie, że wykonywanie obowiązku alimentacyjnego stanowiłoby dla nich nadmierny ciężar. Rodzice mają obowiązek podzielić się z dzieckiem nawet najmniejszymi dochodami (vide: pkt XII, podpunkt 2 uchwały pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 9 czerwca 1976 r., sygn. akt: III CZP 46/75, OSN CP 1976, nr 9, poz. 184)

                                  Przez usprawiedliwione potrzeby, jak wynika z konsekwentnego orzecznictwa oraz uchwał Sądu Najwyższego, należy rozumieć potrzeby związane z:

                                  1/. potrzebami fizycznymi, takimi jak: odpowiednie z uwagi na wiek i stan zdrowia optymalne wyżywienie, mieszkanie i zapewnienie odpowiednich bieżących warunków mieszkaniowych z funkcjonującymi mediami, odzież odpowiednia do wzrostu i pory roku, ś
                          • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 19:40
                            Od pani Penelopy miala otrzymac namiary aby odeslc dokumenty-nie mam,czekam zatem na info gdzie przeslac dokumentację.
                        • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 19:32
                          Sytuację opisala w mailu,wczoraj przeslalam-proszę sprawdzic,jesli nie będzie przeslę ponownie,pozdrawiam
                          • juli52 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 19:48
                            Nie otrzymałam e-maila
                            • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 20:26
                              Ok,w takim razie prześlę ponownie
                              Proszę napisac czy wystarczy opis sytuacji czy podac w zalaczniku zdjecie dokumentow.
                              • juli52 Re: wysokość płaconych alimentów 25.04.16, 21:30
                                Na razie poproszę opis sytuacji.
                                • annaelsa13 Re: wysokość płaconych alimentów 27.04.16, 20:10
                                  Proszę sprawdzić pocztę w wolnej chwili,przesłałam opis oraz dokumenty w celu potwierdzenia,pozdrawiam
                                  • juli52 Re: wysokość płaconych alimentów 27.04.16, 21:40
                                    Odpisałam smile Pozdrawiam
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 20:28
        Serdecznie dziękujemy za paczkę-dziewczynki bardzo się cieszyły i my takze;
        w imieniu starszej córki serdecznie dziękuję za życzenia komunijne i przede wszystkim za książki
        ,którymi jest zachwycona.Pozdrawiamy
    • albertynaa Re: Wołanie o pomoc 23.04.16, 21:56
      Napisz proszę w jakim wieku są dzieci z poprzedniego związku i czy mają orzeczenie o niepełnosprawności/ przewlekle chorują?
      Może to ma wpływ na zasądzone alimenty, również na ex żonę?

      Skoro prosisz o pomoc powinnaś być przede wszystkim szczera względem osób pomagających.
    • malinowe_lody Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 08:09
      Będę miała dla Was rzeczy i coś z zabawek - wyślę po potwierdzeniu sytuacji. Może spróbuj postarać się o grupę niepełnosprawności dla dziecka/ dzieci/ siebie. Wtedy można starać się o zasiłek - niewiele, bo ok 150 zł. Próbowałaś znaleźć bezpłatna pomoc prawną? Przy Gminach funkcjonuje taka instytucja, może coś mądrego by doradzili? Nie znam się na sądach, ale może można odwołać się do wyższej instancji - wtedy w innym sądzie można liczyć na inną decyzję
      • marta.p-s Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 17:43
        annaelsa13 napisz mi proszę pilnie na maila swój nr tel-jest potrzebny dla kuriera
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 19:07
          podała,pozdrawiam
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 19:06
        Niestety kasacja nie przysługuje ;
        Po długim weekendzie majowym mamy spotkanie w biurze radcy prawnego-darmową,jesteśmy pełni nadzieji,że uda się i w końcu mąż odniesie sukces-tj będzie miał sprawiedliwy i rzetelny proces i że sędzia nie będzie stronnicza.
        Co do grupy to dzieciaki sa w trakcie badań i leczenia, więc nie mozna skladac wniosku jesli nie ma zakonczonego leczenia itp(choc prawdę mówiąc nie chciałabym-wolę aby były zdrowe),ppozdrawiam
        • karme-lowa Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 19:32
          Bzdura. Córka miała komisję orzekajacą w trakcie leczenia. Nie było jeszcze konkretnej diagnozy.
          • karme-lowa Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 19:33
            No i dzieci nie mają przyznawanych grup.
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 20:12
            Napisałam to o czym mnie powiadomiła pracownica powiatowego osrodka orzekającego
            I muszę tez napisac,ze ja zlozylam wniosek ,ale na komisji zapytano mnie czy jestem w trakcie leczenia itp-odparlam ,ze tak i dostalam po 14dniach pismo z wyznaczeniem kolejnego terminu-przesunieto mi komisję
        • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 20:07
          Annaelsa jak dzieci mają stwiedzoną/zdiagnozowaną chorobę to dokumenty dotyczące orzeczenia o niepełnosprawności możesz i powinnaś już złożyć. Nie czeka się, aż dziecko będzie wyleczone.
          Ponadto do 16r, ż nie orzeka się grupy inwalidzkiej.

          Mam mieszane odczucia co do Twoich wpisów. W innych wątkach (np samotnej mamy88) wypowiadasz się na temat orzeczeń o niepełnosprawności jak specjalistka znająca temat (doskonale wiedząca co komu i ile przysługuje) a w swoich piszesz takie rzeczy, że człowiek się zastanawia czy to piszesz Ty.
          Annaelsa z wątku samotnej mamy88 i obecna Annaelsa to jakby dwie różne osoby.
          I nie piszę tego złośliwie czy coś.
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 20:16
            Odnosnie sytuacji tamtego chlopca wyrazilam opinie ,gdyz niemal identyczna sytuacje przerabialam dlatego napisalam o wysokosci swiadczen(wiem jakie to kwoty,gdyz niedawno poruszne bylo to w opiece _ale nie mogę nic wiecej napisac,gdyz wowczas podalabym jakies dane osoby ,ktorej to dotyczylo-zapewniam,ze nie chodzi o mnie)
            Osobiscie mam lekki stopien,pozdrawiam
            • mycha_marycha Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 20:39
              Tak ok, to się zgadza, ale wyżej piszesz o grupie inwalidzkiej dla dzieci i że nie możesz składać papierów dot orzeczenie o niepełnosprawności. Po to się składa te dokumenty żeby w razie konieczności długotrwałego leczenia móc zrezygnować z pracy i opiekować się dzieckiem a nie uzyskuje się dokumentów po zakończeniu leczenia. Wtedy to w ogóle nie ma co składać.

              Jeżeli masz orzeczenie i grupę inwalidzką to poszukaj może czy w twojej okolicy w ochronie nie potrzebują czasami pracowników. Praca na zmiany (można się dogadać) bardzo często jeszcze z dowozem (tak jest u nas) a pracowników z grupą to wręcz specjalnie szukają bo mają wtedy ulgi w płaceniu składek.
              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 28.04.16, 20:44
                Mieszkam w bardzo małej wiosce,ale dziękuję za info i po długim weekendzie popytam w najblizszym miescie w agencjach ochrony ,kto wie moze choc na weekendy beda potrzebowac-zawsze wpadłoby troszkę grosza smile,pojdę tez ponownie o osrodka orzekajacego -nie mi w koncu przestaną mydlic oczy-wyjasnie co i jak,pozdrawiam
                • antoszkowa Re: Wołanie o pomoc 13.05.16, 22:01
                  annaelsa13, jaki rozmiar butów nosi Twoja młodsza córeczka? Mam po moim synku takie w miarę unisex buciki letnie, może przydałyby się Twojej córce choćby do chodzenia "koło domu"?
    • mycha_marycha Dokumenty - co z nimi? 14.05.16, 21:03
      No cóż czekam i czekam w sprawie dokumentów.
      Sporo czasu minęło. Autorka wątku odwoływała wszystkich do dokumentów które miała przesłać. Ktoś coś otrzymał? Czy sytuacja jest potwierdzona?
      I nie ukrywam, że też troszkę wstrzymałam się z wysyłką (sporo razy byłam oszukana i tak jakoś nie chcę być kolejny raz smile)


      Annaelsa co tam u Was?
      • palacz67 Re: Dokumenty - co z nimi? 14.05.16, 21:46
        Ja wysłałam paczkę jakiś czas temu, Annaelsa potwierdziła otrzymanie i podziękowała. Pozdrawiam
        • penelopa40 Re: Dokumenty - co z nimi? 17.05.16, 10:33
          witam,
          miała przesłać dokumenty na poste restante, nic nie przyszło, byłam kilka dni temu na poczcie... nie dostałam też żadnego maila. część dokumentów na początku wysłała telefonem i tyle...
          pozdr penelopa
          • palacz67 Re: Dokumenty - co z nimi? 17.05.16, 19:56
            Witam, dzięki za informację, pozdrawiam.
            • chynia Re: Dokumenty - co z nimi? 17.05.16, 22:40
              Miała teraz 15 maja komunię to może nie miała czasu, bo to zawsze próby ,spotkania i gorący czas.
              • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 18.05.16, 22:55
                Witam,nie miałam możliwości aby pisaćsad
                Rzeczywiście były spotkania,próby itp związane z Komunią,ale był również inny problem lecz nie chcę o tym pisać to dla mnie dość trudne,przepraszam.
                Dokumenty wysłałam lecz wróciły,gdyż ja osobiście nie wypisywałam ,córka uczyniła to za mnie i niestety powstała pomyłka-za co pragnę przeprosić,oczywiście odeślę komplet dokumentów.Niestety uczynię to w poniedziałek,gdyż nie mogę na dniachsad
                Nikogo nie próbowałam oszukać czy naciągnąć,raz jeszcze nadmienię że dokumenty potwierdzą to co opisałam.
                Niestety na trzy dni przed Komunią wydarzyło coś przykrego sad
                • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 06.06.16, 12:53
                  Witam,jestem w końcu na siłach po powrocie ze szpitala (przepraszam za zwłokę w przesłaniu dokumentów lecz nie planowalam pobytu w szpitalu)
                  Zatem w najblizszych dniach osobiście zapakuję dokumentację i odeślę.
                  Panią ,które nam wysłaly pazki pragnę serdecznie podziękowac-dziewczynki bardzo się cieszyły-ja i mąż także.
                  Cóż... nie chodzę jeszcze tak dobrze lecz na pocztę dotrę.
                  Dziś otrzymałam info z gopsu,ze jeszcze nie rozpatrzono mego wniosku na 500+ i ze mam czekać(cos nie tak ,gdyż z mojej gminy już wypłacali).Starsza córka nadal czeka na wypłatę stypendium od stycznia -kpina.
                  Mam też dobrą nowinę-młodsza coraz częściej woła na nocnik smile
                  Dostaliśmy pomoc z gopsu na okres od maja do lipca (585zł)-decyzję odeślę również.
                  Pozdrawiam i zarazem proszę o wurozumiałość.
                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 08.06.16, 11:33
                    Paniom-wybaczcie błędy w pisowni,pozdrawiam
                    • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 21.07.16, 20:02
                      czy doszły dokumenty potwierdzające sytuacje
                      strasznie długo to trwa
                      • penelopa40 Re: Dokumenty - co z nimi? 22.07.16, 09:27
                        prochotko, chyba sobie daruj
                        ta pani miała przesłać dokumenty na poste restante ale ja przecież nie będę co kilka dni wystawać w kolejce i sprawdzać poczty, nie dostałam żadnej informacji mailem czy wysłała, więc raczej nie wysłała...
                        pozdrawiam penelopa
                        • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 22.07.16, 14:51
                          dzięki za info
                          sprawa sie rozeszła
                        • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 19.11.16, 14:56
                          Dziękuję za rady i za wyrozumiałość,a także długi okres oczekiwania na dokumenty,pozdrawiam
                          ps. idąc za jedna z rad zgłoszę sie do akcji,o której wspomniała pani w mailu

                          Mam ogromna prośbę-proszę o krótkie info na forum ,nie chcę by myślano ,ze naciągam-zwłaszcza ci,którzy juz tutaj pomogli mojej rodzinie(bardzo chcialabym wyslac kartki swiąteczne ,ale niestety nie mam adresów ludzi ,którzy pomoglisad ;poszukam jeszcze -jesli nie znajdę złozę kazdemu z osobna w pv wiadomosci)
                          • karme-lowa Re: Dokumenty - co z nimi? 19.11.16, 18:27
                            Wysłałaś dokumenty?
                            • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 21.11.16, 11:42
                              Tak,proszę zapytać p.penelopę
                              pozdrawiam
                            • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 21.11.16, 11:44
                              Tak,proszę zapytać p.penelopę
                              Pozdrawiam
                              • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 13.12.16, 13:02
                                Mam ogromną prośbę do osób,które pomogły mojej rodzinie-z okazji zbliżających się świąt chciałabym tym osobom przesłać świąteczne kartki oraz opłatek czy mogę prosić zatem o namiary ,serdecznie dziękuję i pozdrawiam
                                • karme-lowa Re: Dokumenty - co z nimi? 13.12.16, 21:55
                                  Dalej nie przeslalas dokumentów. Bo nic Penelopa nie wstawiła.
                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 14.12.16, 11:12
                                    Odesłałam,proszę skontaktować się z Penelopą
                                    • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 07.01.17, 20:57
                                      Witam,mam ogromną prośbę-na chwilę obecną brakuje nam środków czystości tj.proszek do prania,płyn do wc i podłóg,okien,naczyń oraz środków do higieny itp (szampon,szczotki do zebów,papier toaletowy,kobiece wkładki itp,mydło/płyn do kąpieli)---uprzejmie proszę w imieniu swoim i dzieci o pomoc.
                                      P.S Życzę szczęścia i zdrowia w Nowym Roku
                                      • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 07.01.17, 22:06
                                        annalesa

                                        chcesz myc okna w taki mróz ? dziwne trochę
                                        do umycia wc, podłogi i okien możesz użyć woda z octem

                                        od kwietnia się wasza sytuacja nie zmieniła?
                                        dalej nie ma potwierdzenia ze dokumenty doszły
                                        mimo 500 + nie stać Cie na podstawowe rzeczy?
                                        • karme-lowa Re: Dokumenty - co z nimi? 08.01.17, 12:43
                                          Ale dalej nie ma potwierdzenia dokumentów.
                                          • renata.36 Re: Dokumenty - co z nimi? 08.01.17, 15:58
                                            Nie ma potwierdzonej sytuacji i "załapała się " do Akcji Gwiazdka?.Bo ktos tu pisał o wysłanej paczce chyba?
                                            • penelopa40 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 12:09
                                              miłe panie,
                                              w sprawie dokumentów napisała zainteresowana, ze była ze mną w kontakcie... niestety ja miałam pod koniec roku różne zawirowania i na forum nie bywałam...
                                              zatem donoszę co następuje:
                                              dostałam dość szczegółowy opis sytuacji i następujące dokumenty: zaległości w podatku rolnym, śmieciach, i inne rachunki; odmowa zajęcia się sprawą ze Sprawa dla reportera ze względu na zbyt dużo spraw...; dokumenty rozwodowe jej i jego, alimenty jej męża na dość znaczną kwotę na 2 dzieci i żonę-byłą, stypendium szkolne starszej córki, dożywianie w szkole i przedszkolu, bezrobocie jej... powiem tak, może nie ma wszystkich najświeższych dokumentów ale z całą pewnością sytuacja tej kobiety jest skomplikowana, trudna i materialnie bardzo słaba.
                                              kobieta ma córkę z pierwszego małżeństwa, ojciec nie płaci na nią alimentów, fundusz też nie od kiedy kobieta jest w drugim małżeństwie...
                                              mają razem córkę 3 latkę
                                              on ma z pierwszego małżeństwa 2 dzieci, płaci na nie alimenty i na tę żonę choć ona pracuje i żyje w dostatku ... żona z gatunku obrotnych i ze znajomościami, mała mieścina czy wieś, sąd jest po jej stronie, odwoływali się itd. nic to nie dało
                                              mąż zarabia średnio, więc zasiłki, dodatki i 500+ na pierwsze dziecko nie przysługują, FA na starszą tej pani też nie, natomiast jak odliczyć alimenty i to co ściąga była żona - dodatki, 13tki i inne apanaże... to zostaje bardzo niewiele na nową rodzinę, która de facto żyje w ubóstwie....
                                              można sobie stawiać pytania o sens zaczynania takiego związku, małżeństwa, płodzenia kolejnego dziecka, ale to delikatne pytania są, bo dlaczego tym ludziom odbierać z drugiej strony prawo do stworzenia nowego "szczęśliwego" związku... poza tym w tej chwili sytuacja jest jaka jest, czy na tzw własne życzenie czy niechcący nie mnie orzekać.... raczej patowa, warunki mieszkaniowe fatalne...
                                              tyle z mojej strony...
                                              pozdrawiam penelopa
                                              w kwestiach dotyczących potwierdzania dokumentów bardzo proszę o kontakty na priva, na maila
                                              • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 12:50
                                                dzięki penelopa,

                                                czyli sytuacja patowa bez możliwości poprawy w kolejnych latach?
                                                jedynym wyjściem jest znalezienie nowej pracy przez pana i panią

                                                wniesienie o obniżenie alimentów na dzieci, zniesienie alimentöw na była zone
                                                oraz o ściganie przez komornika,ojca starszej córki, albo dziadków
                                                • penelopa40 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 14:11
                                                  tzn pan ma pracę, nawet dość dobrze zarabia jak na lokalne warunki, ale alimenty i żądania byłej zabierają 3/4...
                                                  o obniżenie alimentów, zniesienie na byłą itd były sprawy wielokrotnie, widziałam dokumenty, ciągle ta sama sędzia, ciągle zasądza na korzyść byłej żony, żadne odwołania nie są skuteczne od kilku lat...
                                                  nie znam się na sprawach alimentacyjnych ale chyba nie może być tak, ze płacone alimenty powodują powstanie ubóstwa u dzieci z "nowej" rodziny, jakoś sprawiedliwie w miarę należałoby to podzielić ale sędzia najwyraźniej słucha tylko jednej strony, alimenty na pracującą! byłą żonę to chyba rzadkość...
                                                  wyjściem byłaby praca dla autorki wątku, ale to wieś czy mała mieścina i z tego co się orientuję pracy tam nie za bardzo
                                                  w sprawie alimentów od ojca starszej córki i 500+ itd miała autorka składać dokumenty w grudniu... nie wiem więcej bo jak pisałam byłam wyłączona z forum
                                                  tam by się przydał ktoś na miejscu żeby usiadł, przy dobrej kawie, przeanalizował wszystkie dokumenty i zorientował się czy rzeczywiście nic się nie da zrobić w sądach, opiece społecznej czy innych instytucjach.... najlepiej z prawniczym wykształceniem albo obeznany w tej materii....
                                                  • penelopa40 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 14:14
                                                    aha, młodsze dziecko ciągle choruje, co biorąc pod uwagę stan domu mnie wcale nie dziwi... grzyb, zacieki, wilgoć, pleśń....
                                                  • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 15:39
                                                    o obniżenie alimentów, zniesienie na byłą itd były sprawy wielokrotnie, widziałam dokumenty, ciągle ta sama sędzia, ciągle zasądza na korzyść byłej żony, żadne odwołania nie są skuteczne od kilku lat...
                                                    sędzia najwyraźniej słucha tylko jednej strony, alimenty na pracującą! byłą żonę to chyba rzadkość...

                                                    należny złożyć skargę na sędziego

                                                    Blanka się orientuje jak to działa, możne by pomogła
                                                    ale chyb a tu już nie bywa?

                                                    bo wysłanie papieru toaletowego nic tu nie da sad
                                                  • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 17:01
                                                    penelopa40
                                                    "wyjściem byłaby praca dla autorki wątku, ale to wieś czy mała mieścina i z tego co się orientuję pracy tam nie za bardzo"
                                                    "młodsze dziecko ciągle choruje, co biorąc pod uwagę stan domu mnie wcale nie dziwi... grzyb, zacieki, wilgoć, pleśń...."

                                                    wiec możne warto się zastanowić na przeprowadzka do większego miasta
                                                    bo ich tam zupełnie nic nie trzyma
                                                  • ann.38 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 18:17
                                                    prochottka1 napisała:

                                                    > bo ich tam zupełnie nic nie trzyma
                                                    >
                                                    Trzyma ich posiadanie własnego mieszkania kupionego na kredyt.
                                                  • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 09.01.17, 21:06
                                                    ann.38 "Trzyma ich posiadanie własnego mieszkania kupionego na kredyt."

                                                    nie wiedziałam , tyle wpisöw

                                                    penlopa40
                                                    "biorąc pod uwagę stan domu mnie wcale nie dziwi... grzyb, zacieki, wilgoć, pleśń...."

                                                    zdziwiło mnie to ze w takim stanie możne być mieszkanie kupione na kredyt
                                                    wywnioskowała,, jak sie okazało błędnie , ze to jakieś mieszkanie socjalno-komunalne
                                                  • renata.36 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 15:12
                                                    Blanka sie na tych sprawach zna.Można ja "złapać"na FB.
                                                  • renata.36 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 15:14
                                                    Annaelsa13.Pisz do Ministra Ziobry.Serio, ludzie w desperacji nawet tak wysoko sięgają.Może udupi panią sędzinę.
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 17:29
                                                    Pisałam do Rzecznika Praw Dziecka,do tv uwaga,interwencja,sprawa dla reportera,nawet do prezydenta i nic-bo to sąd rodzinny i nie przysługuje kasacja.
                                                    Kilkakrotnie próbowaliśmy pisać o wyłączenie pani sędzia leczwnioski odesłano albo była odpowiedzialna negatywna,ja nie odpuszcze
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 17:36
                                                    ...Pani sędzi lecz wnioski oddalony albo była odpowiedzialna negatywna(przepraszam za błędy,ale mój komputer płata figle)
                                                  • renata.36 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 17:54
                                                    Co jeszcze możesz zrobić?
                                                  • renata.36 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 17:55
                                                    Może rzeczywiście Blanka coś by tu mogła podowiedziec?
                                              • szpil1 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 19:05
                                                penelopa40 napisała:

                                                płaci na nie alimenty i na tę żonę choć
                                                > ona pracuje i żyje w dostatku ... żona z gatunku obrotnych i ze znajomościami,
                                                > w kwestiach dotyczących potwierdzania dokumentów bardzo proszę o kontakty na pr
                                                > iva, na maila

                                                Że żona "obrotna" to też z tych dokumentów wynika? I że dzięki znajomościom ma alimenty na siebie? Czyli Annaelsa jest w stanie udowodnić, że była żona żyje w dostatku, ale nie jest w stanie wysłać najświeższych dokumentów dotyczących własnej rodziny ("może nie ma wszystkich najświeższych dokumentów ")?
                                                • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 19:37
                                                  annaelsa

                                                  a pisaliście wszystko sami czy mieliście adwokata?
                                                  występowałaś kiedyś o adwokata z "urzędu"?
                                                  • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 10.01.17, 19:44
                                                    www.rybnik.com.pl/wiadomosci,potrzebujesz-pomocy-prawnej-od-teraz-uzyskasz-ja-bezplatnie-w-kilku-punktach,wia5-3266-29120.html

                                                    pytaniaiodpowiedzi.pl/bezplatne-porady-prawne-rybnik/

                                                    byłas tu?
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 12:57
                                                    Tu nie byłam,Rybnik jest daleko ode mnie
                                                    Pisma piszę wszystkie ja,był adwokat lecz rzecz mozna iz nic nie zdziałał-pisma pisane przeze mnie,on nie pokazywal się na sprawach-wysyłał tzw substytuta.
                                                  • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 14:17
                                                    Tu nie byłam,Rybnik jest daleko ode mnie

                                                    a gdzie Pani mieszka, co to znaczy daleko ile km.?
                                                    nie wszystko ma sie pod nosem? czasami trzeba dojechać
                                                    w waszej sytuacji to konieczne

                                                    jeśli wniosek został odrzucony to znaczy ze były jakieś braki formalne
                                                    na odpowiedz odmowna przysługuje odwołanie

                                                    co z adwokatem z urzędu?
                                                  • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 15:04
                                                    a już znalazłam ze to powiat górowski

                                                    moja pomyłka myślałam ze mieszkacie w ok Rybnika

                                                    a gdzie dokładnie mieszkasz?
                                                    nie ma w okolicy darmowych porad prawnych

                                                    co dalej z alimentami na starsze dziecko
                                                    zajął się sprawa komornik, jesli nie to dlaczego
                                                    jak to możliwe ze macie kredyt na 18 lat na takie zagrzybine, zaplesniałe mieszkanie
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 15:43
                                                    komornik jest od od 2011r
                                                    alimenciarz jest niewyplacalny,egzekucja jest bezskuteczna
                                                    w roku ubieglym zlozylam wniosek o sciganie,teraz na dnich będzie sprawa
                                                    nie wiedzielismy,ze dom jest w takim stanie-wszystko bylo ukryte,jakby tylko z tzw wierzchu odswiezone
                                                    za duzo by pisac,gdyby bylo widoczne z pewnoscia wiedzialby czlowiek,ze tego ma nie brac
                                                    Zeby wszystko zrozumiec trzeba by poczytac papierzyska-pisma itpi przede wszystkim stanąć obok i na wlasne oczy zobaczyc(nie zyczę nikomu takiej sytuacji,proszę mi wierzyć,że chcialabym pojsc do pracy lecz nie jest to takie proste-dojezdzajac wydawalabym niemal cala wyplate na paliwo
                                                    Cały czas mam nadzieje i wierzę ,ze w koncu sąd będzie sprawiedliwy
                                                  • prochottka1 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 16:47
                                                    ja nie twierdze sytuacja jest łatwa
                                                    ale trzeba coś robić

                                                    piszesz ze dojazd do pracy to pochłonie cały wypłatę?
                                                    bez przesady
                                                    ja pracowałam 3 lata i z pensji starczało na opiekunkę i dojazd
                                                    trzeba się rozwijać zawodowo, zbierać doświadczenie, myśleć o przyszłości
                                                    masz 28 lat , za parę lat będziesz mieć 40 ste na karku i zero doświadczenia zawodowego
                                                    i wtedy z pewnością pracy nie znajdziesz
                                                    jak się zaczyna prace to zarabia się grosze, potem szanse na lepsze zarobki wzrastają
                                                    masa ludzi dojeżdża do pracy i im się opłaca !
                                                    z takim nastawieniem nic się u was nie zmieni sad

                                                    a dziadkowie nie można od nich ściągnąć alimentów, czasami jest to skuteczne

                                                    potrzebujesz ubrań na starsza córkę, możne coś znajdę
                                                    napisz do mnie na asik26@aol.com
                                                  • renata.36 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 17:56
                                                    Teraz prawo odnośnie alimenciarzy sie chyba zmieniło.Poza tym poszukałabym prawnika w innym mieście,Wydaje mi sie,że działasz w jakims zamknietym kręgu i z jakichś powodów nie ruszasz dalej.
                                                • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 12:54
                                                  Czekam na decyzję z FA i o rodzinne
                                                  O stypendium na starszą córkę złożyłam wniosek w połowie wrzesnia 2016r.,a decyzja przeszła w grudniu
                                                • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 13:02
                                                  Nie skomentuję tego,gdyż uważam iż moje tłumaczenie nie miałoby sensu.
                                                  Napiszę tak:
                                                  Ex żona ma duze znojomości,jest nagranie na którym słychać jej wypowiedz,że ona ma frajera ,który będzie jej płacić bo zedrze z niego wszystko bo sąd ma w kieszeni.
                                                  Niestety przedstawiane przez nas dowody dla sędziny są nie do przyjecia,albo odrzuca albo ignoruje na rozprawie
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 11.01.17, 13:14
                                                    Coś z innej beczki:
                                                    Pilnie potrzebuję skontaktować się z panią ,która nam pomogła w maju 2016r.tuż przed Komunią mojej starszej córki(chciałam wysłać opłatek na Swięta i życzenia).
                                                    Mowa o pani,która min.podarowała książki dla córki.
                                                    Uprzejmie proszę aby odezwała się ,pozdrawiam
                                                  • marta.p-s Re: Dokumenty - co z nimi? 27.02.17, 18:18
                                                    Pani Anno, proszę odezwać się do mnie na maila.
                                                    A może ktoś posiada nr tel do Pani Ani, bo ten którym dysponuję nie odpowiada.
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 29.03.17, 23:32
                                                    napisalam na pocztę,pozdrawiam
                                                  • miedzymorze Re: Dokumenty - co z nimi? 27.02.17, 22:09
                                                    Ale przecież od wyroku przysługuje odwołanie które powinno być rozpatrzone przez sąd wyższej instancji ?
                                                    Rzecznik praw Obywatelskich był informowany ?
                                                    Jaki rozmiar ma 3-latka ? robię akurat porządki w szafie, na 110-116 mogę podrzucić bluzki/legginsy
                                                    pozdr
                                                    mi
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 29.03.17, 23:30
                                                    Witam,pisalam do Rzecznika Praw Dziecka i Praw Obywatelski-w odpowiedzi otrzymałam,że są to sprawy rodzinne i nie przysługuje od tego wyroku tzw kasacja
                                                    Rozmiar to od 110-serdecznie dziękuję-ciuszki przydadzą się na pewno,pozdrawiam
                                                  • miedzymorze Re: Dokumenty - co z nimi? 30.03.17, 18:44
                                                    To podeślij adres, zrobię paczkę
                                                    czy masz ew w pobliżu paczkomat, bo nie wiem czy nie wyjdzie taniej niż PP
                                                    pozdr,
                                                    mi
                                                  • miedzymorze Re: Dokumenty - co z nimi? 05.04.17, 21:59
                                                    czy ktoś ma adres annaelsa i może mi podrzucić?
                                                    Chciałabym wysłać ubranka zanim zapomnę ...
                                                    pozdr,
                                                    mi
                                                  • annaelsa13 Re: Dokumenty - co z nimi? 01.05.17, 22:00
                                                    proszę zostawic namiary na maila-oodam adres-dziękuje i pozdrawiam
                                                  • miedzymorze Re: Dokumenty - co z nimi? 03.05.17, 20:02
                                                    OK
                                                    pozdr,
                                                    mi
                                                  • julex03 Re: Dokumenty - co z nimi? 27.06.17, 10:06
                                                    Czy wysłałaby mi pani namiar do siebie? Jak mogę się skontaktować?
    • olamka1 Re: Wołanie o pomoc 14.12.16, 11:22
      napisałam do pani na priva, proszę spojrzeć
      • olamka1 Akcja Gwiazdka 2016 31.12.16, 09:37
        Pani Anno, bardzo proszę o informację czy paczka na Święta z akcji Gwiazdka 2016 dla Dziewczynek do Was dotarła. Pisałam do Pani kilkakrotnie na priva, niestety nie otrzymałam odpowiedzi. Martwię się, gdyż jeśli paczka się zgubiła to złożę reklamację na poczcie.
        • annaelsa13 Re: Akcja Gwiazdka 2016 02.01.17, 23:46
          Przepraszam,ale wcześniej nie mogłam odpisać
          Dotarła paczka dla dziewczynek-napiszę tak:
          Z całego serducha uprzejmie dziękuję,w paczce było wiele niespodzianek,dziewczynki bardzo się cieszyły(rozpakowały paczki w wigilię-radość jaka je ogarnęła jest nie do opisania).
          P.S Resztę opiszę na priv
          Mam nadzieję,że kartka z opłatkiem dotarła,serdecznie dziękuję i pozdrawiam
    • julex03 Re: Wołanie o pomoc 27.06.17, 09:57
      Czy jest możliwość, żeby podała pani szczegółowy adres zamieszkania? Chciałabym wysłać państwu pluszaczki dla młodszej córeczki, przybory szkolne dla uczennicy oraz parę ubranek. Wszystkie rzeczy są w bardzo dobrym stanie, wogóle nie zniszczone. Ja mam się z czego uczyć, ubierać, z zabawkami już dawno sie rozstałam, a wam na pewno się bardzo przydadzą. Proszę o kontakt!! E-mail : julex03@gmail.com
      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.07.17, 00:19
        Napisałam wiadomość,pozdrawiam smile
        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.11.17, 14:17
          julex03-do dzis nie mam kontaktu,podałam adres itp,nie rozumiem po co prosiła pani o namiary do mnie skoro w ogole się pani nie odzywa,pozdrawiam
          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.11.17, 14:25
            witam,
            bardzo chciałabym serdecznie podziękować pani marta.-p JEST PANI ANIOŁEM,RAZ JESZCZE UPRZEJMIE DZIĘKUJE ZA POMOCsmile
            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 18.11.17, 14:33
              Dawno mnie tu nie było,sytuacja nie uległa polepszeniu-wręcz przeciwnie
              trzy dni temu odebrałam starszą córkę ze szpitala,miała ostre zapalenie płuc sad
              niestety nadal kaszle,do tego mnie dopadło dość mocne przeziębienie,a młodsza córka od kilku już dni walczy z zapaleniem krtani sad
              Miłe panie przepraszam za to,ze nie odzywałam się i ze dopiero dzis piszę
              Jeśji jest mozliwość abyście pomogły to uprzejmie proszę o pomoc-z gopsu moja rodzina otrzymała na okres od wrzesnia do grudnia br 149,71zł miesięczniesad
              sytuacja z alimentami i rachunkami jest wam panie doskonale znana lecz jesli p.penelopa zawezwie mnie do okazania ich to tak uczynię.
              Może nie jest w tej chwili z mojej strony stosowne prosić o drobnostke dla dzieci na swięta lecz proszę o pomoc-święta tuż tuż ,a u nas nie jest kolorowo,w tym roku jest znacznie gorzejsad
              Jeśli jesteście panie w stanie pomoc nam jakkolwiek z góry uprzejmie dziękuję,pozdrawiam serdecznie
              • marta.p-s Re: Wołanie o pomoc 21.11.17, 18:53
                Pani Aniu, tak jak pisałam już do Pani-na Święta paczkę dla dzieci wyślę i myślę, że będzie taka jaką wymarzyły sobie dziewczynki. Wszystko już załatwione jeśli chodzi o prezenty pod choinkę. wink
                • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 22.11.17, 07:30
                  Nie wiem jak się odwdzięczę-pani Marto dziękuje z całego serca
                  • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 22.11.17, 20:21
                    proszę zgłosić dzieci do akcji gwiazdka
                    organizowanej na forum
                    • marta.p-s Re: Wołanie o pomoc 23.11.17, 16:18
                      Myślę, że nie ma potrzeby-ja już robię dla nich prezent.
                      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 26.11.17, 23:30
                        Pani Marto napisałam,ze nie odeślę dokumentów do akcji gwiazdka ,gdyż nie będę odbierać szansy innych-jestem pani ogromnie wdzięczna,moje dziewczynki w te święta będę miały prezenty pod choinką i to dzieki pani.Pozdrawiam
                        • marta.p-s Re: Wołanie o pomoc 27.11.17, 16:13
                          Pani Aniu nie ma sprawy. Będziemy w kontakcie. wink
                          Marta
                          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 07.12.17, 23:05
                            smile smile
                        • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 27.11.17, 18:13
                          annaelsa13

                          jaki rozmiar ubrania nosi starsza cörka (11 lat?)
                          i jaki buta, co by potrzebowała najbardziej ?
                          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 07.12.17, 23:06
                            Witam,starsza córka -obuwie 39/40,odzież od 152
                            pozdrawiam serdecznie
                            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 07.12.17, 23:07
                              Dawno mnie nie było,jesli mam podesłać dokumenty potwierdzające sytuację poproszę o info,pozdrawiam wszystkie panie
                              • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 11.12.17, 11:56
                                annaelsa, mam po córce niektóre ubrania, moja córka jest dużo starsza ale bardzo drobna i szczupła, niewysoka, i np mam dużo spodni jeansowych rożnych niebieskie i czarne, rozmiar 34 czasami 36, nie wiem jakie wymiary/rozmiary ma twoja córka, ale tak sobie pomyślałam, ze może bym wysłała te spodnie, gdyby jakoś pasowały, mam też 1 trampki, 1 adidasy niemarkowe rozmiar 39/40 już nie po córce, nowe, i może coś jeszcze ... podaj wzrost, obwód pasa córki...
                                • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 13.12.17, 22:51
                                  Witam,chętnie przyjm
                                  Córka nosi 34/36
                                  Wzrost od 152
                                  Obuwie 39/40
                                  Ucieszy się napewn
                                  Dziękujemy uprzejmie,pozdrawiam
                                  Poproszę o adres,jeśli to możliwe abym mogla wysłać opłatek na święta
                                  • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 15.12.17, 11:50
                                    no to super! postaram się spakować wszystko w weekend. Będzie miała "markowe" ciuchy na poprawę humoru jak nie na święta to na nowy rok.
                                    I nic nie wysyłaj, znaczki drogie... możesz o nas ciepło pomyśleć 24 grudnia...
                                    młodsza córeczka to ile ma lat bo zapomniałam? może jakąś maskotkę jeszcze znajdę w szafach córki...
                                    penelopa
                                    • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 21.12.17, 11:34
                                      wow,super,ślicznie dziękuję-młodsza ma 4latka,pozdrawiam
                                      • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 27.12.17, 18:15
                                        Pani Marto ogromnie chciałabym podziękować za paczki dla dzieweczynek-obie były bardzo szczęśliwe;za paczki dla mnie i męża również serdecznie dziękuję.
                                        Jest pani prawdziwym Aniołem-jestem ogromnie wdzięczna pani za pomc,za wszystko co robi pani dla mnie i mojej rodziny.
                                        Życzę pani i pani rodzinie dużo zdrowia,pozdrawiam serdecznie
                                      • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 03.01.18, 11:31
                                        bardzo serdecznie przepraszam ale w ciągu ostatniego miesiąca uczestniczyłam aktywnie w dramacie psychologiczno-obyczajowo-medycznym ... i nie byłam w stanie zająć się paczką. Postaram się ją wysłać jak najszybciej - jak nadam to napiszę że wysłana...
                                        życzę każdej forumce, a przede wszystkim sobie... aby 2018 był lepszy od poprzednika...
                                        • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 03.01.18, 22:27
                                          Witam,na spokojnie
                                          będziemy czekać cierpliwie,pozdrawiam
                                          • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 03.01.18, 22:29
                                            Witam serdecznie,pragnę wszystkim złozyc zyczenia Szczęśliwego Nowego Roku-oby był on lepszy jak poprzedni-pozdrawiam
                                          • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 23.01.18, 10:58
                                            wyślij mi proszę na maila adres bo za diabła iwana nie mogę znaleźć twojego adresu, coś pokasowałam w poczcie....
                                            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 22.03.18, 16:43
                                              penelopa,wysłałam(nie moglam wczesniej-mialam problemy rodzinne i zdrowotne)
                                              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 22.03.18, 16:53
                                                Witajcie,dlugo tu nie zaglądałam,mialam sporo problemow-ostatnio okazalo się,ze mlodsze dziecko ma niedosłuch sad(lekarz poinformowal mnie,ze byc moze jest to spowodowne infekcjami gardlowymi,anginą i zapaleniem ucha-mam nadzieję,ze to chwilowe i szybko zniknie.Obecnie walcze z silną anemią,niedoborem zelaza i jestem po rwie kulszowej(troszkę polezalam w szpitalusad
                                                Szanowne panie zwracam sie do was z ogromną prosba o pomoc,na obecną chwile są nam potrzebne srodki czystosci,srodki higieniczne,ręczniki,posciele,obuwie w rozmiarach 38,39/40,28 oraz odziez.
                                                Dzieciom przydalyby sie kredki,itp.
                                                Szczerze przyznam,ze chętnie przyjmiemy żywnosc,wodę niegazowaną itp.
                                                Pozdrawiam serdecznie i juz dziś zyczę wszystkim spokojnych Świąt Wielkanocnych smile
                                                • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 22.03.18, 17:10
                                                  Szanowne panie,gdyby któras z was mila koszyk do świeconki to slicznie proszę
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 22.03.18, 17:33
                                                    annaelsa13 napisała:

                                                    > Szanowne panie,gdyby któras z was miala koszyk do świeconki to slicznie proszę
                                                  • chynia Re: Wołanie o pomoc 22.03.18, 20:50
                                                    koszyk mam ,ale Twojego adresu nie mam.podaj na coorde@wp.pl
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 25.03.18, 17:45
                                                    Bardzo dziękuję-podałam adres -pozdrawiam
                                                  • chynia Re: Wołanie o pomoc 26.03.18, 11:24
                                                    annaelsa13 napisała:

                                                    > Bardzo dziękuję-podałam adres -pozdrawiam

                                                    Nie wiem do kogo to było ,ale jeżeli chodzi o mnie nie dostałam żadnego adresu, sprawdziłam nawet spam i tam też nie ma nic. Koszyki owszem mam ,nawet kilka (mniejsze ,większe), bo odkąd dzieci podrosły wystarcza jeden i tak jest problem kto z nim pójdzie. Żywność też mogę zakupić,ciuchów nie mam.
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 03.04.18, 14:30
                                                    Do Pani o nazwie Chynia
                                                    poproszę o e-mail bym mogła adres podać,pozdrawiam serdecznie
                                                  • chynia Re: Wołanie o pomoc 04.04.18, 12:48
                                                    mail już podawałam w tamtym poście coorde@wp.pl, podaj też nr tel dla kuriera. A ten koszyk też mam posłać?
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 07.04.18, 13:26
                                                    Wysłałam.
                                                • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 22.03.18, 20:45
                                                  dobrym i tanim środkiem do czyszczenia jest ocet - umyjesz nim praktycznie wszystko

                                                  woda niegazowana- to już nie można pic wody przegotowanej? nie jest to

                                                  Jest Pani na forum już prawie drugi rok
                                                  i nic się nie zmieniło? mimo 500 + na dzieci?

                                                  Odzież jakie rozmiary ? i co potrzeba najbardziej?
                                                  • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 23.03.18, 13:16
                                                    Do czyszczenia ocet i soda. Moim zdaniem przeginasz w swoich prośbach. Woda niegazowana to już jest jakiś kosmos.
                                                  • mika911 Re: Wołanie o pomoc 23.03.18, 13:30
                                                    Ja też lubię butelkową wode, ale jeśli u Nas zabraknie lub jest krucho to pijemy przegotowaną lub herbaty czy soki z przetworów rozcieńczone.Nie jest to rzecz najważniejsza. Co innego poprosić o mięso, ale butelkową wode...
                                                  • mika911 Re: Wołanie o pomoc 23.03.18, 13:33
                                                    Ocet i soda moja mama tak czyściła myła w domu, okna pootwierała wietrzyła. Wszystko czysto lepszy zapach jak po tych chemiach. środki do higieny osobistej typu szampon, mydło to rozumiem.
                                                  • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 23.03.18, 13:35
                                                    Dokładnie. Kredki w pepco po 2 zeta a koszyczek tez nie jest mega wydatkiem. Dla mnie to proszenie staje się żenujące.
                                                  • mika911 Re: Wołanie o pomoc 23.03.18, 14:09
                                                    W sklepach chińskich typu wszystko po 1-5 zł zeszyty kredki długopisy kolorowanki są po 2 zł. I nie koniecznie są produkcji chińskiej. Prośba o Jedzenie rozumiem bo jest strasznie drogie i opłaty wysysają portfel. Mnie nurtuje sprawa męża tej Pani prawie cała pensje na alimenty płaci byłej żonie. To jest chore. Myśle że warto wziąść się za to. Bo sytuacja się nie poprawi. Może sąd najwyższy. Nie wiem ja bym tak tego nie zostawiła, szukała pytała gdzie sie da. Druga rodzina też jest ważna jak i pierwsza. Ale nie takim kosztem, że druga rodzina nie ma na jedzenie i podstawowe rzeczy. Przykre to.
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 25.03.18, 18:40
                                                    mika911
                                                    maz od pazdziernika 2012r placi miesiecznie po 2400zl alimentow
                                                    Probowalismy sie odwolywac lecz sad odrzucil wnioski
                                                    w koncu sie udalo i odbyla sie sprawa o znieszenie alimentow z ex malzonki(rozwod bez orzekania o winie,ex ma wlasny dochod)-niestety nie udalo sie wygrac-sa orzekl,ze skoro maz ma na picie wysoki dochod roczny to jest w stanie oplacac duzo wyzsze alimenty(niestety sad nie wzial pod uwage,ze miesieczny faktyczny dochod to od 2500do 3000zl,moge na priv podeslac dokumenty potwierdzajace
                                                    wszystkie tzw nagrody w roku wliczaja sie mezowi w dochod lecz nasza rodzina tak naprawde tych pieniedzy nie ma,gdyz aby przetrwac miesiac musimy pozyczac pieniazki-co potem jest powodem tego,ze wszystkie pieniadze z nagrod sie rozchodza
                                                    Wiem,ze to wszystko brzmi i wyglada dosc dziwnie i wrecz nie do uwierzenia lecz moja rodzina tak wlasnie ma-ktos mi powiedzial jakis czas temu,ze moja rodzina zyje na skraju ubostwa
                                                    Miedzy innymi wlasnie roczny z pitu dochod meza opieka bierze pod uwage i dlatego 500+ mamy na jedno dziecko,nie otrzymujemy rodzinnego oraz moja corka nie ma z funduszu na siebie alimentow bo jej ojciec nie łozy na nia-rok temu zapadl wyrok za niealimentacje,zlozylam wniosek o sciganie ex meza za nie placenie alimentow-wyrok dla mnie byl przegraną,gdyz ex nie zostal skazany -sad go zobowiazal by ten placi alimenty -niestety on przez jakis czs oplaca ,ale smieszne kwoty-zlozylam kolejny wniosek-teraz czekam na informacje z sadu co dalej.Z opieki dosatjemy pomoc-obiady w szkole dla dziecka i w przedszkolu oraz zasilek okresowy-i tu bywa roznie ,dostalismy ostnio po 249,71zl na okres 3miesiecy,gdyz maz pracowal podwojnie -nadgodziny itp aby zwrocic swojemy koledze z pracy pieniazki ,ktore nam byly potrzebne na leki dla dzieci i dla mnie.
                                                    Wiem,ze nikt nie chce wierzyc-pewnie sama mialabym watpliwosci lecz wiem jedno-aby bylo dobrze najpierw musi byc zle.
                                                    Wierzę ,ze w koncu sytuacja zmieni sie i nasze zycie bedzie inne ,spokojniesze
                                                    pozdrawiam
                                                  • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 26.03.18, 17:17
                                                    "Próbowaliśmy się odwoływać lecz sad odrzucił wnioski "

                                                    Sad odrzucił ale na jakiej podstawie prawnej? możesz to napisać?
                                                    Odwołujcie się jeszcze raz.

                                                    Jak lekarz zabrania pracować to trzeba się starać o rentę zdrowotna- dlaczego tego nie robisz?

                                                    Juz wielokrotnie było pisane żeby iść z tym do prawnika , byliście ?
                                                  • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 26.03.18, 18:07
                                                    Nie sądzę,żebyśmy dostały odpowiedz na te pytania. Albo dostaniemy taką, jak do tej pory,że sie nic nie da zrobić.
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 26.03.18, 18:33
                                                    Napisałam,ze teraz kolejny raz czekamy az sad wyznaczy termin rozprawy
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 25.03.18, 18:23
                                                    Nie uległo poprawie,gdyz lekarz nie wyraza zgody abym podjęła pracę,jestem pod opieką onkologa...dostałam skierowanie na chirurgię onkologiczną
                                                    a 500+ mam na jedno dziecko-wyjasnialam juz to wczesniej
                                                    Wodę przegotowaną jak najbardziej lecz u nas ,na wiosce jakos od stycznia trwaja roboty -nie wiem o co dokladnie chodzi,ale ponoc nasza gmina ma potęzne zadluzenie i firma odmowila czy cos,nie wiem bo jakis czas byłam w szpitalu i mąż z dziecmi korzystali z beczkowozu,ktory dowozil wodę do wsi przed nami;
                                                    Rozmiary
                                                    152 wzwyz
                                                    38/40
                                                    128
                                                    obuwie 28/29
                                                    39/40
                                                    38
                                                    mąż 45
                                                    185
                                                    dziękuję ,pozdrawiam
                                                  • mika911 Re: Wołanie o pomoc 25.03.18, 19:06
                                                    To sie nadaje do telewizji. Co za chore prawo w tym kraju. Gdybym znała dobrze prawo to pomogłabym naprawde bo ta sprawa jest nienormalna wiekszość wypłaty idzie na pierwszą rodzine. Wierze że tak jest. Zdrowia życzę.
                                                  • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 25.03.18, 20:10
                                                    O tym,że sie nadaje do telewizji juz dawno dziewczyny pisały.Nawet proponowały rózne rozwiązania ale nie wiem,czy annaelsa skorzystała. Powiem szczerze,że dla mnie jest to niepojęte i szukałabym róznych dróg,żeby sprawa toczyła sie przed innym sądem. To tez już dawno dziewczyny pisały ale ponoc sie nie dało z jakichś względów? Nie pamietam dokładnie.
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 26.03.18, 19:04
                                                    renata.36
                                                    to sąd rodzinny-nie ma miozliwosci tzw kasacji od wyroku
                                                    Nie chcę być niemiła ,ale co by pani zrobila i robila gdyby to pani znalazła się na moim miejscu?Dodam ,ze naprawdę probowalismy wszystkiego-list do Rzecznika Praw Dziecka,Ministra Sprawiedliwości.
                                                    Skorzystalismy jeszcze w starym roku z darmowego adwokata,który kazal nam pojsc do sadu aby zrobic zdjecia akt-zrobilismy zdjecia wszystkich akt meza,zajęło nam to dokladnie 2hi40minut(tyle ich jest).Własnie tacy ludzie jak pani są powodem ,ze człowiekowi odechciewa sie wszystkiego-dosłownie(dlaczego?Poniewaz tacy ludzie skupiają się tylko na tym,ze a czemu np ONA nie pojdzie dorobic,a czemu nie ma renty skoro choruje-otoz renty od tak nie daja-ja jestem w trakcie leczenia i przed operacją--mlodsza corka od urodzenia choruje,od wczoraj mam ją chorą.
                                                    Takim ludziom wydaje się,ze MY nic nie robimy,a to nieprawda-proszę choc przez moment sobie sprobowac wyobrazic---ma pani podejrzenie nowotworu,jednego kilka lat wczesniej pani usunięto;ma pani guzy w piersi;boryka sie pani z rwą kulszową i nadciśnieniem tętniczym;mlodsze dziecko ma problemy ze sluchem,choruje przewlekle na zapalenie krtani i tchawicy;starsze dziecko jest alergikiem z podejrzeniem o astmę;mąż zmaga sie z zwyrodnieniem kregosłupa,jest po wypadku,w ktorym doznal powaznego urazu głowy.Kazdego dnia zastanawia się pani co do garnka wlozyc,w co ubraac dzieci;codzien placze pani jak dzieci i mąz nie widzą by ich nie martwic;tysiące razy pociesza pani starsze dziecko,z ktorego w szkole się nasmiewaja,ze ubiera sie niemodnie itp.
                                                    Raz w miesiącu wysłuchuje pani będac na zebraniach szkolnych i przedszkolnych od innych matek,ze wyglada pani jak gospocha i kura domowa.
                                                    Kazdego dziesiątego dnia w miesiącu powtarza pani męzowi-kochanie zobaczysz,ze jeszcze przyjdzie lepszy dla nas czas,juz niebawem.
                                                    I tak w kółko.

                                                    Gdy pani przegladnęła akta-tresci wyrokow to zapewniam,ze pewnie przelnęła by pani i to nie raz i powiedziałby pani-no ale jak to ,dlaczego ,przeciez nasze dowody,dlaczego zaden nie został dopuszczony.
                                                    Moze mi pani nie wierzyc i ma pani do tego prawo,jak i do swoich opinii lecz prosze mnie nie krytykowac-ja naprawdę staram się ze wszystkich sił i pomomo,ze trwa to tyle ja ciągle nieprzestaje-ciągle zyję nadzieje,ze wszystko się zmieni ,że moja rodzina będzie wiodla lepsze życie(modlę się by miec zdrowie i siły na dalszą walkę,by w koncu stanąc twardo na nogach i przede wszystkim bym nie musiala prosic o pomoc obcych ludzi-ktorzy naprawdę pomagaja.
                                                    Mam nadzieję,ze pani nie uraziłam,pozdrawiam
                                                  • prochottka1 Re: Wołanie o pomoc 27.03.18, 19:01
                                                    *Skorzystalismy jeszcze w starym roku z darmowego adwokata,który kazal nam pojsc do sadu aby zrobic zdjecia akt-zrobilismy zdjecia wszystkich akt meza,zajęło nam to dokladnie 2hi40minut(tyle ich jest)

                                                    ale po co wam te zdjęcia? adwokat możne mieć wgląd do akt sadowych

                                                    pytanie było na jakiej podstawi sad odrzucił wniosek o obniżenie alimetow
                                                    i jeszcze kiedy dokładnie zapadł wyrok
                                                    i dlaczego się nie odwołaliście od razu - w piśmie z sadu zawsze jest podany termin odwołania.
                                                    bo wyrok w tej sprawie zapadł już
                                                    dawno temu

                                                    ,*przeciez nasze dowody,dlaczego zaden nie został dopuszczony.

                                                    w to akurat nie wierze,sad odrzuca dowody na jakiejś podstawie a nie od tak
                                                    tak samo jak nie przyjmuje wniosków, wszystko musi mieć podstawę prawna



                                                    *a czemu nie ma renty skoro choruje-otoz renty od tak nie daja

                                                    ano nie dają, trzeba o nią wystąpić i to trwa niestety
                                                    tu nie ma innego wyjścia osoba niezdolna do pracy dostaje rentę zdrowotna

                                                    *Takim ludziom wydaje się

                                                    takim ludziom się nic nie wydaje, forum to nie sklep internetowy na zasadzie - zamawiam i ktoś wysyła !
                                                    bez pytań i przed każdymi świętami

                                                    jedynym wyjście byłoby żebyś poszła do pracy ale już wiemy ze się nie da
                                                    nie jedna osoba na forum ma chore dzieci, męża czy same maja duze problemy zdrowotne
                                                    wiec licytacja na chory jest tu zupełnie nie na miejscu.

                                                    a co będzie za rok dwa ty dalej bez pracy maż z wysokimi alimentami
                                                    dzieci rosną i ich potrzeby co kosztuje

                                                    paczki z forum nie są rozwiązaniem problemów
                                                    kilka osób stara się to własnie tobie uświadomić
                                                    nikt nikogo nie krytykuje

                                                    *Raz w miesiącu wysłuchuje pani będąc na zebraniach szkolnych i przedszkolnych od innych matek,
                                                    ze wygląda pani jak gospocha i kura domowa.

                                                    nie koloryzuj ze raz w miesiacu masz zebrania
                                                    ludzie podchodzą do ciebie i möwia tak po prostu ze wyglądasz jak kura domowa
                                                    i to za każdym razem kiedy cie widza.?

                                                    to wszystko jest jakoś bardzo mało prawdopodobne i budzi wątpliwości
                                                    widzę ze nie tylko moje
                                                  • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 27.03.18, 19:32
                                                    100/100
                                                  • penelopa40 Re: Wołanie o pomoc 28.03.18, 09:29
                                                    Annaelsa, żaden e-mail z adresem nie dotarł, a spodnie i buty czekają ... napisałaś na penelopa40@gazeta.pl ?
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 26.03.18, 18:34
                                                    Dziękuje i wzajemnie-dużo zdrowia,pozdrawiam
                                                  • renata.36 Re: Wołanie o pomoc 26.03.18, 20:44
                                                    Nigdzie nie napisałam,że masz iść do pracy.Napisałam natomiast,że sprawa nadaje sie do tv jesli wszyscy was olewaja. Pamietam,że wiele osób doradzało ci z sensem jak to wszystko mozna poprowadzić. Spytałam,czy skorzystałaś z tych rad. Nie będziemy sie licytowac na choroby ale jak chcesz wiedziec to mam dziecko z autyzmem, astmą i alergią. Mam też męża z problemami zdrowotnymi. Nie wiem, co to za zebrania w szkole co miesiąc i w jakim środowisku żyjesz,że jestes wyśmiewana. Zapewniam cie tez,że moje dziecko często nosi ciuchy z tzw. szmateksów.Kupuje, bo nie mamy kokosów a wiele idzie na leczenie i terapię. Nie oceniaj ludzi, których nie znasz. Zyczę zdrowia.
                                                  • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 29.03.18, 01:01
                                                    Nikogo nie oceniam
                                                    nikt nie musi mi wierzyc,zyje w srodowisku tzw górnikow-ludi sytuawanych
                                                    zebrania mam co miesiąc-kazdego miesiaca tj naprzemian przedszkole,szkola(corka udziela sie w szkole
                                                    nie pisala,ze podchodza i w oczy mowia-zwyczajnie jest przykro stac i sluchac jak obgaduja-ze zobacz jak ona sie ubiera,nawet szpilek nie nosi,no i jeszcze te wlosy-kitkaa czy ona wie co to fryzjer itp-mnie nie zalezzy by pieknie wygladac tzn na pokaz-ubieram sie w to na co mnie stac -moja rodzina chodzi w czystych ,nie dziurawych rzeczach i wcale nie musza byc to markowe
                                                    nie jestem tu po to by sie licytowac,nie moge starac sie o rente ,gdyz jestem w trakcie leczenie,badan itp
                                                    Dzis byłam z mlodszą u lekarza-poinformowal mnie,ze najprawdopodobniej będzie konieczny zabieg (niedosluch)
                                                    oby nie,bardzo sie boje
                                                    Proszę wszystkich o nie ocenianie i wytykanie mi,gdyz nie mialam i nie mam zamiaru nikogo oszukiwac.
                                            • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 07.04.18, 13:27
                                              Adres wysłałam na wp
                                              • annaelsa13 Re: Wołanie o pomoc 07.04.18, 13:28
                                                annaelsa13 napisała:

                                                > pani penolopo Adres wysłałam na wp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka