Witam... To, że tu piszę to dla mnie akt desperacji i bezsilności... Mam 25 lat i małego synka. Jestem zadłużona na ogromne kwoty, moje zarobki nie wystarczają na to, aby to wszystko spłacać... Wpadłam w spiralę długów, nie mam od kogo pożyczyć, to i tak mijałoby się z celem, bo mam juz tego za dużo, nikt mi też nie pomaga... Czy ktoś mógłby mi pomóc? Nie proszę o pieniądze, bo wiem, że nie da się zaufać komuś w internecie... Jeżeli jesteś w stanie zaufać i pomóc finansowo - szczerze bardzo dziękuję. Ale może ma ktoś niepotrzebne ubrania, zabawki, środki czystości? Żebym mogła zaoszczędzić chociaż na tych produktach