że sytuacja niektórych rodzin jest gorzej niz tragiczna.
Napiszę tu o tym, bo może choć jedna z Was zechce dołączyć się do pomocy.
Była w sobotę na pewnej wsi, gdzie zawiozła mnie moja ciocia (siostra
środowiskowa) mówiła mi o biednej - bardzo biednej rodzinie, zawiozłam im
zakupy, a to, co zobaczyłam przerosło mnie. Pani ma 4 dzieci, po pierwszej
dwójce rozstała się z mężem pijakiem (próbowała), ale zgwałcił ją i zaszła w
ciążę urodziła blizniaki

i tak dużo piszę więc po krótce: dzieci są totalnie niedożywione, małe
blizniaki mają teraz 5 miesięcy, od urodzenia jadą tylko na krowim mleku, nic
więcej, oboje mają silną anemię i wiele innych przypadłości, ale są piękne,
paulina i Igor, z chłopczykiem jest dużo gorzej. Były tylko w takich
foliowych majtkach i koszulkach - goluśkie, spokojne ospałe - szok.
Starsze dzieciaki aż strach popatrzeć Dziewczynka w pierwszej gimnazjum
wygląda jak z krajów trzeciego świata. (164 wzrost) but 39-40, drobniusieńka.
Chłopczyk Sylwester druga klasa, rozmiar jakieś 134-140, but 36-37.
Przysięgam dziewczyny, ze ta rodzina potrzebuje pilnej pomocy, robię czystkę
w szafach, ale te dzieciaki codziennie są głodne. Dodam jeszcze, że są bardzo
pracowite, starają się, w domu nie było bałaganu, wybiałkowane ściany,
biednie, ale czysto, napalone w takim piecyku na jakim się gotuje, Oni tak
wyglądają, że serce ściska, Pani bez zębów, wychudzona, ale widać jak kocha
TE DZIECIAKI I JAK oNE JĄ KOCHAJĄ.
Będę starała się pomóc im ze wszystkich sił i w pomocy społecznej i wszędzie,
ale jeśli któraś z Was może też jakoś pomóc będę bardzo wdzięczna. Bardzo
potrzeba jedzenia i środków czystości (proszek do prania i takie tam).Dla
dzieci kaszka z witaminami od 5 miesiąca - najlepiej taka na wodzie. Dla
starszych ubranka, może coś do szkoły, sama nie wiem, wciąż nie mogę dojść do
siebie, tak mi przykro, będę tam jeździła co 2 tygodnie i woziła co mogę, ale
to duża rodzina, więc może któraś z Was zechce pomóc, wiem, że i tu wiele
potrzebujących osób, ja sama też pomagam dwóm dziewczynom z forum (w miarę
regularnie) więc nie chciałabym przestać, ale bieda w tej rodzinie to
koszmar.
Pozdrawiam Was odpowiem na wszystkie pytania, nawet stare dla Was rzeczy dla
nich będą ratunkiem....
magda