Witam! Nazywam sie Iza , mam 4,5 miesieczna corke. Niestety nasza sytuacja
bardziej sie pogorszyla. Serdecznie dziekuje wszystkim, ktorzy pomogli nam
ofiarowujac ciuszki dla malej. Jestem zmuszona niestety prosic was o jeszcze
jedna pomoc. Jestesmy sporo zadluzeni.W pazdzierniku przyznali nam zasilek
okresowy, ktory wystarcza tylko na oplaty za mieszkanie, prad i gaz. Maz
niestety ostatnio mial operacje wyostka robaczkowego i troche przebywal w
domu, ma prace na umowe zlecenie jako przedstawiciel handlowy, zarobki zas
jego sa uzaleznione od wysokosci umow jakie zawrze z klientami. Niestety nie
udalo mu sie podpisac duzo umow jak byl jeszcze przed zabiegiem i okazalo sie
ze pracodawca nie wyplaci mu wyplaty bo sa to grosze. Ja jestem na bezroboci
nie przysluguje mi zasilek dla bezrobotnych poniewaz nie przepracowalam 6
miesiecy. Na poczatku jakos sobie radzilismy bo byly pieniadze jeszcze ze
slubu teraz niestety juz nic nie ma mamy...tylko miliony dlugow rowniez za
internet, ktory zalozylismy. Bardzo teraz tego zaluje, ale jak juz go
zalozylismy to teraz by zrezygnowac ponieslibysmy dodatkowe koszty ktore by
nas jeszcze bardziej zrujnowaly. Maz caly czas szuka innej parcy, ale skutki
w tym marne. Ja rowniez szukam czegokolwiek by chociaz starczylo nam na
wyzywienie malej, niestety rowniez rezultat jest nieciekawy. Wszystko mam
udokumentowane i moge pokazac papiery swiadczace o tym ze mowie prawde. Nie
wiem juz co mam robic , jestem tak zdesperowana, ze juz nawet meza chcialam
zostawic, zasilek i tak jest na mnie,a on nie przynosi wcale wyplaty. Narazie
jednak jakos sie dogadalismy.Choc prawda jest taka ze przez brak pieniedzy
rozpada sie nasze malzenstwo, wciaz sie o to spieramy.Naszczescie mala
jeszcze nic nie rozumie i nie widzi tego co sie dzieje. Jak juz wspominalam
sytuacja nie jest ciekawa, mamy do zaplaty ostatni rachunek z zadluzenia i
nie mamy juz za co kupic mleczka dla corki

Bardzo bym was prosila gdyby
ktoras z mam miala jakas otwarta paczke bebiko 2, a malec nie chce jest to
bede wdzieczna przeogromnie. Najbardziej wlasnie nam mleczka potrzeba, malej
zaczelismy tez dawac inne jedzonko powoli, ale mleko to podstawa. My jestesmy
juz przyzwyczajenie do tego ze jest pusta lodowka i nie ma co do garka
czasami wlozyc,ale ona nie. Brakuje nam tez innych rzeczy ale bez nich zawsze
jakos mozna dac rade. Strasznie sie czuje, ze nie moge dac dziecku to co
najbardziej potrzebne

Bardzo was prosze pomozcie nam. Jestesmy z Pozniania.