Dodaj do ulubionych

Czy "potrzebujący" też wybierają tylko markowe?

02.06.03, 15:27
Piszę po przeczytaniu postu o oddaniu w dobre ręce wózka INGLESINA...
zgłosiło się sporo osób, które potrzebują wózka - prawie się tam o
niego 'biły'... dziwne, bo kilka dni wcześniej zamieściłam post o oddaniu
wózka głębokiego ze spacerówką, dorzucając do niego jeszcze śpiworek i
poduchę. Nadmieniłam, iż nie jest to nic nadzwyczajnego, taki zwykły wózek,
ale sprawny! Zgłosiła się tylko jedna mama i to nie po wózek, ale po
śpiworek. Dziwne, że osoby w trudnej sytuacji też szukają tych lepszych,
markowych wyrobów, a już nie są zainteresowane zwykłymi (oferowany przez mnie
wózek też jest porządny, niemiecki, ale nic znanego).
Oczywiście nie mam do nikogo pretensji, tak mi się ta myśl sama nasunęła
porównując liczbę odpowiedzi pod tymi postami... szkoda mi tylko wystawić ten
wózek pod śmietnik, bo zaraz miejscowa żulernia się nim zainteresuje i gdzieś
zhandluje tak, by starczyło im na flaszkę... a służyć może jeszcze kilku
maleństwom...
Pozdrawiam, gosiah
Obserwuj wątek
    • dotka22 Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 02.06.03, 18:04
      Gosiu. To o mnie był fragment "zgłosiła się jedna mama ale nie po wózek a po
      sam śpiworek" - wyjaśniłam Ci, że wózek już mam i dlatego zależy mi tylko na
      śpiworku. A tak przy okazji to jest jakaś szansa,że go dostanę, czy jest on
      tylko w komplecie razem z wózkiem?? Pozdrawiam
      • marta-piotr odpowiedz nam prosze 02.06.03, 18:32
        witam cie gosiu my naprawde mamy potrzebujących ludzi na ten wózek tylko
        jedyna przeszkoda jest taka ze jestesmy z katowic i nie mamy jak go przywiesc
        sami we wrzesniu bedziemy rodzicami i tak samo jak nasi znajomi potrzebujemy
        pomocy lecz im sie on bardziej przyda niewiem czy masz mozliwosc wysłania go
        paczka my naprawde potrzebujemy wózka odpisz nam na poczte maxiu1983@tlen.pl
    • sojanka Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 02.06.03, 22:24
      Chciałabym podzielić się z Wami paroma historyjkami związanymi z tym podforum.
      Jeszcze kilka miesięcy temu byłam jedną z mam, które dzielą się poprzez forum z
      mamami, które są w potrzebie. Dziś już nie jestem. Dobrego serca oduczyły mnie
      same emamy....

      Historyjka pierwsza.
      Na forum pojawia się post mamy w potrzebie. Daję jej ubranka. Zresztą post
      poruszył wiele serc i z tego co wiem dostała dużo rzeczy dla maluszka. Niedawno
      ta sama mama zamieściła posta o sprzedaży wózka. (Na pytanie moderatora skąd
      pochodzi wózek odpowiedziała, że od dziadków, a sprzedaje bo ma inny. Dlaczego
      nie zatrzymała tego wózka od dziadków i nie oddała komuś w potrzebie tego od
      emam??? To pytanie niestety, bez odpowiedzi.)

      Historyjka druga.
      Dziewczyna zamieszcza post na forum, że chętnie kupi od kogoś numer ELLE z
      torebką, bo u niej w mieście zabrakło. Proponuję, ze jej kupię - z wysyłką
      będzie ją to kosztowało ok. 15 zł. Zgadza się. Prawie w tym samym dniu pojawia
      się jej dramatyczny post, że idzie dzień dziecka, a u nich krucho z kasą i nie
      ma za co malemu kupić zabawki nawet najskromniejszej i żeby mamy pomogły.
      Może 15 zlotych to nie majątek, ale zabawkę można dziecku kupić, prawda?
      Czułam się oszukana, i wciągnięta w nieuczciwą grę.

      Historyjka trzecia.
      Chcę oddać jeźdzdełko. Mój syn ma dwa, więc jedno może uszczęśliwić jakiegoś
      maluszka, którego mamy nie stać na taki wydatek. Odzywa się mama, sprawdzam
      kilka jej postów i co widzę? Wcześniej pisała posta, że kupi jeździdełko
      najlepiej firmowe chicco.
      To znaczy (moim zdaniem) że nie jest w potrzebie i nie powinna brać tego
      jeździdełka, tylko dlatego, że jest za darmo.

      Historyjka czwarta.
      Małżeństwo prosi o wszystko dla swojego dziecka. Proszą o ubranka, wozek,
      lozeczko ubrania ciazowe itp, bo ich nie stac na zakup. Pare tygodni pozniej
      odpowiadaja na moja oferte sprzedazy hustawki, prosza, zeby im wyslac za
      pobraniem (co podwyzsza cene o 15 zlotych). Choc hustawka jest dla dziecka
      ktore samo siedzi, decyduja sie na zakup, choc ich dziecka nie ma jeszcze na
      swiecie....

      Wszystkie te zdarzenia zebrane do kupy jakos mnie zniesmaczyly. Teraz nie ufam
      juz zadnej mamie na forum. Moze to zle, ale... niektore mamy sprawily, ze teraz
      te w wielkiej potrzebie niestety, nie moga liczyc na pomoc. Po rpstu nie mam
      juz sil lowic uczciwych postow w gaszczu calej reszty..
      • marta-piotr straszna pomylka ludzie 03.06.03, 09:23
        dlaczego tak napisalas na nas czy uwazasz nas za oszustów wcale tak nie jest
        My dostalismy bardzo duza pomoc od ludzi na forum i bylismy bardzo zaskoczeni
        ze sa jeszcze tacy napisalismy do ciebie w sprawie tej hustawki bo jest ona
        nie potrzebna nam ale innej osobie która za ni zapBaci i ma 3 letniego synka
        Przykro nam ze tak o nas pomyslaBas i takie rzeczy napisaBas nie wiedzac o co
        chodzi
        • sojanka Re: straszna pomylka ludzie 03.06.03, 09:31
          Jeżeli tak, to faktycznie przepraszam, ale nie napisaliście, ze to huśtawka dla
          kogoś innego, poza tym ona na prawdę nie nadaje się dla 3-letniego dziecka.
      • iwwo1 Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 04.06.03, 19:51
        > Historyjka druga.
        > Dziewczyna zamieszcza post na forum, że chętnie kupi od kogoś numer ELLE z
        > torebką, bo u niej w mieście zabrakło. Proponuję, ze jej kupię - z wysyłką
        > będzie ją to kosztowało ok. 15 zł. Zgadza się. Prawie w tym samym dniu
        pojawia
        > się jej dramatyczny post, że idzie dzień dziecka, a u nich krucho z kasą i
        nie
        > ma za co malemu kupić zabawki nawet najskromniejszej i żeby mamy pomogły.
        > Może 15 zlotych to nie majątek, ale zabawkę można dziecku kupić, prawda?
        > Czułam się oszukana, i wciągnięta w nieuczciwą grę.
        >
        > Piszesz ze czujesz się oszukana itd,ze napisałam post w którym prosiłam o
        kupno torby ,zgadza się ale to Ty jestes nieuczciwa ponieważ napisałam Ci że
        kupuję Jasioiw za tą kase prezent i ze nie kupuję tej torby ,ze nie chcę
        Więc podajesz tylko połowę prawdy ,napisałam Ci długi list na priva -wtedy i
        nie kupiłam tej torebki więc jak mozesz pisać ze sie zgadzam ?

        Faktycznie u nas kruch z kasą ,krucho bardzo i dl;atego pomyślałam ze kupie tą
        torbę to tak będzie taniej ,owszem mozna chodzic z reklamówką
        Ale ja tej torby nie kupiłam więc nie pisz że zgodziłam sie na jej kupno ,nie
        wiem dlaczego tak napisałaś
        IWo
        • sojanka Do iwwo1 04.06.03, 20:59
          Droga Iwwo1 prawda jest troszkę inna niż piszesz. Kiedy przeczytałam Twojego
          posta na przyjmę - spytałam czy to Ty jesteś autorką. Potwierdziłaś. Wtedy
          napisałam Ci, że dziwnie się czuję w sytuacji, kiedy mam Ci kupić torbę,
          wiedząc, ze Twoje dziecko nie dostanie prezentu na Dzień Dziecka, z braku kasy.
          Wtedy dopiero po kilku dniach napisalaś, ze faktycznie może mam i rację i że
          rezygnujesz zatem z torby.
          Zrezygnowalaś z niej dopiero wtedy, kiedy zauważyłam dwoistość Twoich postów.

          Jeszcze raz dodam, że nie mam nic przeciwko pomocy innym. Sama oddałam przez
          forum wiele rzeczy dla dziecka. Uważam jednak, że sporo jest na tym forum
          sytuacji nie do końca jasnych. Dlatego niestety, trzeba być ostrożnym.
          • iwwo1 Re: Do sojanki 05.06.03, 10:11
            No tak tylko w swoim poprzednim poscie nie dodałaś ze się wycofałam ,nie
            wycofałam się bo zauważyłam dwoistość swoich postów tylko z zupełnie innych
            powodów które Ci opisałam pisząc do Ciebie na priva ,skoro wtedy mnie
            zrozumiałaś i przeprosiłaś za to mnie jakoś tam uraziłaś to dlaczego teraz
            wracasz do sprawy podając tylko połowę prawdy?


            Nie rozumiem ,naprawde

            IWo
            • sojanka Re: do iwwo1 05.06.03, 12:01
              Nadal nie chcę Cie urazić. Zabrałam głos w innej sprawie - sprawie zaufania do
              mam na forum.
              Podałam przykłady dlaczego ja mam do forum ograniczone zaufanie i tylko o tym
              jest ta dyskusja.

              Nie oceniam czy pospąpiłaś słusznie czy nie. Mówię tylko, że po takich
              sytuacjach nie mam już ochoty pomagać mamom z forum ,bo nie wiem czy ta pomoc
              jest im naprawdę potrzebna.
              • iwwo1 Re: do sojanki 05.06.03, 14:43
                Wiem o co Ci chodzi ,myślę z enigdy tak naprawde nie mozemy byc ewne czy ktoś
                danej pomocy potrzebuje czy nie ,chyba ze znamy ją osobiście i chociaż wiem ze
                to jest przykre kiedy jest się naciągniętym (przerobiłam to nie raz na strym e-
                dziecku)to jednak ja jakoś dalej chyba będę pomagać w miarę mozliwości .

                Sama doświadczyłam pomocy od e-mam ,mój Jaś dostał prezent na urodziny a ja
                płakałam ze ktoś nam pomógł , w tamtym miesiącu e-mamy wsparły dziecko mojej
                przyjaciółki ,która ma 3 dzieci i nie mogła kupić Joachimowi nic na urodziny.

                Pozory czasem mylą jak ktoś patrzy na mnie nie myśli ze nie mam kasy bo ciuchy
                mam jeszcze ze starych dobrych czasów ......i tyle

                Myślę ż etrzeba czasem sobie zaufać i zaryzykować
                Pozdrawiam
                IWo



    • beata985 Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 03.06.03, 09:03
      ja też dożucę swoje trzy grosze.Niestety tak się składa że od miesiąca próbuję
      sprzedać wózki mam dwa.niestety tak atrakcyjna cena-50zl-chyba odstrasza
      potencjalne klientki.wszyscy chcą firmowe mimo ,ze po przejrzeniu ofert ceny
      firmowego wózka to min 200 zl.A co leprze po zawiezieniu wózka do komisu pani
      powiedziała ,z,e chyba tylko postoi mimo ,że był tam podobny po 120 możę
      trochę nowszy,ale gdybym miała firmowy to wypłaci mi gotówkę od ręki .i gdzie
      te ciężkie czasy i potrzebujące mamy.tłumaczę sobie to tym że nie ma chętnych
      z moich okolic.wysyłka byłaby kosztowna i bardzo kłopotliwa.zaznaczę ,że wózki
      nadają się do użycia są wyprane i czekają ale jak długo?????już nawet nie
      ponawiam postów.pozdrawiam beata.
    • l.e.a Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 03.06.03, 09:15
      Witam dziewczyny

      Jak to jest, że Wy trafiłyscie na takie smutne zdarzenia ? Znam wiel
      otrzebujacych osób, mam znimi kontakt, bardzo często poprzez forum szukam dla
      nich pomocy, sa baaardzo wdzięczni za każdą rzecz.

      Gosiu - znam 2 rodziny, którym baaardzo potrzebny jest wózek !!! ale nie stać
      ich na opłatę przesyłki, zresztą z wózkami i łóżeczkami to zawsze największy
      kłopot sad

      Pozatym dziewczyny może wiecie iż powstaje funadacja, której również podforum
      widnieje tu na edziecku i fundacja chętnie przyjmie wszelkie rzeczy, które
      nastepnie wędrują do naprawdę potrzebujących osób !

      pozdrawiam bardzo sedrdecznie i ciepło - lea
      • edziecko_gosiah Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 03.06.03, 10:18
        witam ponownie...
        zacznę może od tego, że ja też już sama nie wiem, kto jest, a kto nie jest
        potrzebujący i nie wiem, komu tak naprawdę przyda się moja pomoc. Chciałabym
        pomóc rodzinom naprawdę potrzebującym, bo kiedy czasami widzę w telewizji jakiś
        program, to serce mi się kraje, że jestem taka bezradna. Ale też drugiej strony
        nie stać mnie na to, żeby pooddawać wszystkie rzeczy po starszym synku, a potem
        dla młodszego kupować jeszcze raz. Przyznaję, oddaję to, co mi naprawdę zbywa,
        a resztę chowam na przyszłość, bo młodszy jeśli nie teraz, to za rok z tego
        skorzysta... więc wysyłam tylko to, co mi już niepotrzebne. I naprawdę nie
        jestem w stanie płacić za każdą przesyłkę. Wiem, że często Ci ludzie naprawdę
        nie mają za co pokryć kosztów paczki i jeśli by musieli, to by z niej po prostu
        zrezygnowali. Więc kilka razy zapłaciłam. Również za bardzo duża paczkę
        wysyłaną do potrzebującej rodziny, o której pisała właśnie "lea" (z tego co
        pamiętam, to było jeszcze stare frum) i koniec końców nie mam pojecia, czy ta
        paczka w ogóle dotarła i czy jej zawartość była przydatna. Nie dostałam żadnej
        wiadomości, nie wspomnę o czymkolwiek innym. Ale nie chodzi tu przecież o to,
        by ktoś obdarowany całował nas w podzięce po rękach. Chciałabym po prostu
        wiedzieć, czy paczka jest na miejscu, czy może mam dochodzić swoich praw na
        poczcie... Kiedyś zawoziłam zbędne rzeczy do domów dziecka (piękną kolejkę po
        dziadku, bo nikt z rodziny nie miał miejsca by ją zachować, a my szykowaliśmy
        pokoik dla pierwszego syna), ale znalazłam to forum i myślałam, że łatwiej tu
        dotrzeć do potrzebujących ludzi. Nie bardzo mam też czas, by szukać i jeździć
        do domów małego dziecka, by tam zostawić to, co mi już nie potrzebne. Nie można
        wszystkich wrzucać do jednego worka, WIEM, ale jest wiele osób,
        które 'potrzebują', bo tak jest taniej. Zaskoczyło mnie, że nikt się nie
        odezwał odnośnie tego wózka do oddania... Fakt, zaznaczyłam, że to Warszawa, bo
        mówię szczerze: nie pokryję kosztów takiej przesyłki! Ale jeśli nie znajdzie
        się nikt z Warszawy, to być może jadąc na Śląsk, podrzucę go małżeństwu, które
        powyżej się o niego pytało. Być może, bo nie mam pojęcia, kiedy się tam
        wybiorę.

        Jest jeszcze pytanie mamy o śpiworek... Nie odpowiadałam, bo jest to komplet i
        nie chciałam tego 'rozczlonkowywać', miałam nadzieje, że są potrzebujący
        ludzie, którym przyda się cały wózek... Ale, skoro nie ma, to zapraszam po
        śpiworek, pisz na priv, żebyśmy się mogły jakoś umówić.
        Pozdrawim, gosiah
    • edziecko_gosiah Re: Czy 'potrzebujący' -Nie chciałam nikogo ZRANIC 03.06.03, 10:28
      A, dodam jeszce coś bardzo ważnego: naprawdę nie chciałam nikogo zranić ani
      urazić. To była po prostu moja obserwacja, tego, co dzieje się na tym forum;
      było mi przykro, że mój kochany wysłużony wózek, przegrywa z równie wysłużonym
      i poczciwym, ale za to markowym pojazdem.... z jednej strony się nie dziwię, bo
      wiadomo fajniej mieć Inglesinę niż taki zwykły wózek, ale z drugiej, jeśli jest
      się wpotrzebie, to nie ważne jaka marka, byle było sprawne... a mój jest.
      • cimcicha Re: Czy 'potrzebujący' -Nie chciałam nikogo ZRANI 03.06.03, 21:13
        Mam juz córkę %-letnią więc nie kupuje wózków i nie sprzedaję tym bardziej.
        Gdy moja córka sie urodziła dostałam od teściów polski wózeczek. Byłam
        szczęśliwa. Niestety, wózeczek szybko pokazał kim jest. Po 2 m-cach zaczęły
        podczas jazdy odpadać mu kółka, ułamała się rączka (z regulacją).
        Postanowiłam, ze wydam 800,00 ( a był to rok 1999) i kupie markowy wózek, i
        nie dlateg, aby wszyscy widzieli na ile mnie stać. Chciałam mieć wózek o wiele
        mniej zawodny. Nie dziw się "biednym" mamom, że tez chcą mieć markowy wózek.
        Pomyśl, że one też chcą wózek, który i ch podczas spaceru nie zawiedzie.
        A w ich przekonaniu markowe takie właśnie są.
        • beata985 Re: Czy 'potrzebujący' -Nie chciałam nikogo ZRANI 04.06.03, 08:53
          ja też woziłam i wożę dzieci w polskich wózkach mimo że stać mnie na
          markowe,ale wydaje mi sie że na rok czy nawet trzy nie opłaca się wydawac tylu
          pieniędzy no chyba że sie trafi na kompletne dziadostwo.moje wózki mają 6 lat
          i są sprawne do dzisiaj.miałam toszczęście że trafiłam na dobry wyróbtylko po
          materiale widać,że są uzywane.
    • lili111 Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 03.06.03, 13:15
      Dziewczyny nie każdego można oceniać jedną miarą. Ja otrzymałam od was pomoc
      dla moich bliźniąt i dla dziecka koleżanki, która ma wkrótce urodzić. Nigdy nie
      wybrzydzałam i cieszyłam się, że coś dostałam nawet jak było do łatania. Choć
      zdaża się, że i mnie czasem zaskakują niektóre posty. Jedna z mam oddawała
      chodzik, a (podobno) potrzebująca mama pytała jaki to chodzik i jaki kolor.
      Najwidoczniej nie spodobał jej się i dzięki temu ja go dostałam. Może nie jest
      on super i miejscami jest związany, ale służy moim dziecią. Chce tu bardzo
      podziękować tym mamą które mi pomogły i nadal pomagają: Lea, Karolutek,mama
      razy cztery, Nicol-e i jeszcze kilka innych których nicków nie pamiętam. Sama
      oddawałam zbędne mi już rzeczy na forum, ale powiem szczerze nikogo nie
      sprawdzałam bo chce wierzyć, że są to osoby potrzebujące.
      • mama.filipa Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 03.06.03, 14:08
        Nie!!!! Jeśli ktoś jest potrzebujący nie wybiera rzeczy markowych, to naprawdę
        nie jest ważne, jest szczęśliwy, że dostanie coś do ubrania dla swojego
        dziecka, że dziecko ma w czym chodzić. Ubranie może mieć jakąś dziurkę,
        przecież kazdy ma w domu igłę i nitkę. Ja jestem bardzo, bardzo wdzięczna mamom
        od których otrzymałam ubranka, buciki i zabawki dla mojego synka. Korzystając z
        okazji bardzo dziękuję nutce i agnisiz.
    • l.e.a Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 03.06.03, 15:12
      Droga Gosiu

      Niestety Pani Ela, nie przychodziła by zawiadomić mnie o tym czy otrzymała
      paczkę. Przyszła tylko 2x kiedy poproszono ją o to w liście załączonym do
      paczki. Gosiu - wierzę,że paczka Twoja dotarła, gdyż spotkałam Panią Elę
      niejednokrtonie w mieście i była naprawdę bardzo zaskoczona dobrocią i
      serdecznością ludzi smile Bardzo Ci dziekuję smile

      Gosiu - nie masz powodów do tego aby się tłumaczysz, to co zrobisz z rzeczami,
      które są Ci nie potrzebne to Twoja sprawa i masz prawo wiedzieć w jakie ręce
      one powedrują. A osoby potrzebujące zawsze są wdzięczne skarbie.

      Jestes dobra osobą i oby takich jak najwięcej, gdyz potrzebujacych tez niestety
      nie barkuje sad

      pozdrawiam wszystkie osoby dobrego serca, te potrzebujące i te, które nam
      ułatwiają życie pomagając smile

      lea
    • ewazeler Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 03.06.03, 21:20
      Jestem mamą 10 miesięcznej Basi. Potrzebuję ubranek dla naszej córeczki i
      nigdy nie przyszłoby mi do głowyu prosić o rzeczy markowe ! Byłabym wdzięczna
      za każde ubranko , w którym mogłaby chodzić Basia ! Zupełnie nie rozumiem jak
      można prosić kogoś o markowe rzeczy !!!!!
      • edziecko_gosiah Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 04.06.03, 09:38
        to nie tak, że ktoś wyraźnie prosi o markowe rzeczy, nie. Chodzi o to, że
        zainteresowanie wzbudzają przeważnie te markowe wyroby, a te 'zwykłe' są na
        szarym końcu, albo nawet i nie to.
        szkoda, ale nie mam dziewczynki, żebym mogła Ci coś wysłać, a na dodatke
        młodszy synek właśnie zaczyna nosić rozmiar 80cm.
        gosiah
    • maria_rosa Re: od moderatora 04.06.03, 10:01
      Witam,

      Po przeczytaniu waszych postów nasuwa mi się kilka refleksji...

      Mama, która dała ogłoszenie o sprzedaży wózka postąpiła źle?, tylko dlatego że
      dostała wcześniej ubranka od innych emam. Wózek kupili jej dziadkowie, zanim
      to nastąpiło dostała już wózek od innej emamy. Dziadkowie o niczym nie
      wiedzieli. A może chciała go sprzedać aby oddać pieniądze dziadkom? Oceniamy
      tak łatwo, a przecież wystarczy zapytać aby rozwiać swoje wątpliwości.

      Zaraz zapytacie dlaczego jej wierzę. Natychmiast odpowiadam: dlaczego nie,
      ufam tak samo jak emamie , która piszę do mnie o innej emamie, którą
      podejrzewa o oszustwo.
      Jeżeli mam ku temu podstawy wyciągam wnioski, i reaguję natychmiast.
      Czy postępuję niewłaściwie?

      Kilkanaście dni temu dałam ogłoszenie o sprzedaży wózka......
      Skrzynkę miałam zapchaną i niektóre listy napisały mamy dla których liczyła
      się marka....
      Ogłoszenie było celowe, nie zamierzałam sprzedać a oddać za darmo, co
      uczyniłam, ale korciło mnie aby zobaczyć co się będzie działo. Celowo
      napisałam o złym stanie tapicerki, która w rezultacie miała dwa przetarcia,
      dziś już niewidoczne.. ......
      Cieszę się że wózek trafił do mamy, która naprawdę potrzebowała. To moja
      największa satysfakcja.

      Faktem jest to, iż dużo osób liczy na pomoc w postaci markowych rzeczy,
      niejednokrotnie handlują nimi potem.....Czy to uczciwe? Z całą pewnością nie.


      Inni szukają pomocy, niby wezmą wszystko ,nieistotne w jakim stanie, natomiast
      potem piszą listy do osoby, która pomogła, że dostały same szmaty.......

      Nie mam siły więcej pisać z wiadomego powodu.

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie,

      Moderator sklepiku
      • edytek1 Re niestety ja ufam nielicznym 04.06.03, 10:57
        Od 13 miesiećy jestem mamą moja córka miała wszystko nowiuśkie. Kupowaliśmy my
        i dziadkowie. smile. Po pół roku rzeczy było tyle, zę nie miełam gdzie trzymać za
        małych więć postanowiłam je oddać poprzez to forum. Nie chciałam się rozstawać
        ze wszystkimi, ale z e sporą częścią. I napisałam post na to forum ( jrszcze
        stare). Przyszło dużo ogłoszeń ale ja wybrałam mamę która rzekomo prosiła o
        rzeczy dla koleżąnki. Nie podała mi swoich namiarów choć chciałam jej te rzeczy
        zawieżć. Postanowiła sama przyjechać. I [przyjechała z mężem nowym Nissanem
        Primerą a w dodatku w ciąży.... Czyli te rzeczy miały być dla niej. Nic ode
        mnie nie dostała, bo jeśli kogoś stać na takie auto to i na śpiochy za 10 zł.
        Wyszła ode mnie niezadowolana twierdząc, zę umowa do czegoś zobowiązuje czekała
        aż obsmaruje mnie na forum , ale nie dodezwała się.... Potem dałam ogłoszenie
        po raz 2 zgłosiła się osoba która chciała rzeczy dla mamy studentki jakiś miała
        do niej sentyment, bo sama niedawno byłam studentką i chciałam jakoś jej pomóc,
        ale przyejchanie po rzeczy na drugi kraniec Warszawy było zbyt obciążajaće dla
        niej a nie chciała dać mi swojego adresu, abym to jak zawiozła. Ogłoszenie nie
        ukazało sie po raz trzeci ja odpowiedziałam na prożbę dziewczyny której 16
        siosrta miała za kila tygodni rodzić. I to był strzała w 10! Dałam im już
        trzecią paczkę i wiem, że przyda się tam wszysstko każa rzecz będzie noszona
        każdy drobiazg użyty i nikt nie będzie wybrzydzała anie nie kupi czegoś
        markowego za 100 bo " oszczędził" na frajerze który dał wózek, krzesłko czy coś
        innego. W tamtym domu liczy się każdy grosz a ci niezamożni ludzie śa uczciwi i
        wdzięczni za wsystko. Za nich ręczę własną głową i reputacją internetową. (
        choć dla niektórych to nic nie znaczy). Mały Kacperek ma 3 miesiące a ja już
        sie boję co będzie jak urośnie nasze ubranka śą coraz bardziej dziewczęće a on
        nie potrzebuje sukienek. Idealnie byłoby gdyby jakiś mały chłopczyk odawał
        Kacperkowi swoje spadki.... W tej rodzinie brakuje pieniędzy na zakup
        spacerówki za jakiś czas mały wrośnie z godnolki( którą dostał w prezencie i co
        wtedy? Ja mu swojego wózka nie oddam, bo moja mała jeszcze go potrzebuje. Nie
        chce wzbudzać w Was współczucia , bo nie oto chodzi, ale chcę żebyście zauważł,
        że czasem ludzie naprawdę potrzebują. I jeśli nie damy rzeczy nam już
        niepotrzebnych to jakieś dziecko nie będzie ich mieć wcale.
        Choć w tym wątku wypowiadąją się osoby którym chciałam kiedyś pomóc a po
        prześledzeniu ich postów zrezygnowałam. Jeśli ktoś prosi o buciki ( najtańsze,
        bo go nie stać na inne)to nie pyta jakie krzesełko do karmienia jest najlepsze,
        bo chce kupić, nie ma stałego łacza internnetowego ( bo to kosztuje)a z
        dobrodziejstw internetu kożysta u znajomych, w pracy itp.
        Zaufałam kilka razy koniec końców moje rzeczy cieszą inne dziecko ( naprwadę w
        potrzebie) ale gdybym nie była taka czujna to naciąłabym się trzy razy...
        Dzielcie się dziewczyny swoją dobrocią, ale bądzicie czujne.
        Pozdrowienia mama Karolinki.
        • brendastar Re: Re niestety ja ufam nielicznym 04.06.03, 16:37
          Edytek, napisz do mnie na priva proszę. Mam 2 letniego synka i troche ciuszków
          do oddania. Jeśli jest jak piszesz to chętnie oddam je Kacperkowi.

          Pa
          • edytek1 Re: Re niestety ja ufam nielicznym 05.06.03, 10:35
            Nie mogę wysłać maila na ades gazetowy podaję inny egroszewska@poczta.onet.pl.
            Dziękuję za zainteresowanie.
        • iwwo1 Re: Re niestety ja ufam nielicznym-do edytek 05.06.03, 10:13
          Edytek napisz do mnie na priva ,mam czteroletniego synka i jakieś rzeczy po
          nim .
          Pisz na adres iwoprzykon@wp.pl
          IWo
          • edytek1 Re: Re niestety ja ufam nielicznym-do edytek 06.06.03, 10:58
            Wszystkim którzy chcieliby by pomóc Kacperkowi dziękuję bardzo. Muszę napisać ,
            że dostał on już pomoc i nie nie jest tak zupełnie bez niczego. Jeśli jednak
            któraś z Was chciałaby mu jeszcze pomóc odsyłam do żródła czyli do jego cioci
            jej adres to : brynga@wp.pl. Ona zajmuje się wszystkimi sprawami Kacperkowymi
            i odbierze ewentalaną paczkę. Niestety możecie długo czekać na meila
            odpowiadającego, bo ma ona sporadyczny dostęp do netu.
            Moja rola się kończy więc z dziękuję tym wszystkim którzy okazali swoje dobre
            serce zarówno oferując pomóc jak i na moj prywatny adres.
    • gosia.mama.wojtusia Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 04.06.03, 21:43
      edytek napisz do mnie na priv:malgorzacia@interia.pl,mój synek ma prawie 3
      latka ,mam troche rajtuzek do oddania,moze kacperkowi sie przydadzasmile))
    • edziecko_gosiah Re: Czy 'potrzebujący' też wybierają tylko markow 05.06.03, 10:47
      czesc Edytku,
      Masz rację, warto pomagać, ale trzeba być czujnym... tylko powiedz mi jak to
      zrobić? jeśli masz możliwość osobistego kontaktu z daną 'obdarowywaną' osobą,
      to nie ma problemu - już wtedy możesz choć w jakimś stopniu ocenić, czy ta
      osoba jest rzeczywiście w tak trudnej sytuacji jak mówi. A co jeśli wysyłasz
      komuś paczkę i nie masz pojęcia, jak się temu komuś żyje? jak mam to sprawdzić?
      Sprawdzam sobie posty danej osoby (jeśli mam na to czas, bo korzystam z sieci w
      pracy) i niewiele mi to mówi, bo ludzie używają różnych nicków (sama mam dwa -
      co prawda strasznie podobne do siebie, ale jednak). Pod jednym mogą prosić o
      pomoc, a pod drugim kupować extra rzeczy na 'Sprzedam' czy 'Kupię'. Jak ja mam
      to sprawdzić? pomocna byłayby tu wiedza admina, ale czy chciałby (maria-rosa)w
      to ingerować? Pewne, że możemy się dzielić doświadczeniami, ale w jaki sposób?
      mam zadać na forum pytanie typu: "czy 'xyz' jest naprawdę potrzebująca?".
      pewnie, że chwilami bym chciała, bo mam mnóstwo wątpliwości (tak jak z tym
      dostępem do neta - ja korzystam w pracy, bo kiedy łączę się w domu i tu
      wchodzę, to potem przychodzi rachunek, który mnie załamuje i wtedy ograniczam
      do minimum neta w domu, a przecież w tak ciężkiej sutuacji nie jestem), ale
      może lepiej po prostu ślepo ufać, no bo jak inaczej?
      pozdrawiam gosiah

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka