Nie wiem od czego zacząć, więc może być trochę zagmatwane...więc
proszę Was o trochę cierpiliwości i przeczytanie do końca. Przede
wszytkim nie jest mi łatwo tutaj pisać, ale już sama nie wiem co
mogę jeszcze zrobić.
Chodzi o to, że mój mąż w listopadzie stracił pracę i pomimo, że
codziennie wysyła po kilkanaście maili w odpowiedzi na oferty pracy
to....generalnie kicha. Sama nie wiem dlaczego. Mąż ma wyższe
wykształcenie+prawo jazdy+doświadczenie+różne szkolenia ;-( Doszłam
do wniosku, że chyba najlepiej i najłatwiej jest dostać pracę taką
drogą...powiedzmy pantoflową. Wiecie, że znajomy, znajomemu da cynk,
że u niego w pracy, albo jeszcze u kolejnego znajomego kogoś szukają
na wakat...No bo ja już sama nie wiem. Jeszcze nie przymieramy
głodem, ale zaczyna się robić nieciekawie. Mamy dwuletniego synka. W
październiku wzieliśmy ślub a poza tym niedawno skończyliśmy remont
czego konsekwencją są kredyty(!!!) Strasznie się boję, że nie długo
będziemy musieli wybierać czy kupić coś do jedzenia czy zapłacić
rachunek a jak tak to który. Jesteśmy z Sosnowca więc najbardziej
interesowałaby nas praca w woj. śląskim.Wiem,że wiele osób jest w
znacznie cięższej sytuacji dlatego proszę Was tylko o to, że gdyby
przypadkiem Wam się obiło o uszy, że gdzieś jest praca....nie
wiem..może któryś z Waszych mężów, znajomych ma firę...no nie
wiem...dajcie znać. Mąż jest po socjologii(praca socjalna) ma duże
doświadczenie w pracy z odobami dorosłymi a także wpracy z dziećmi
i młodzieżą. Poza tym pracował też jako przedstawiciel handlowy.
Generalnie może być nawet praca fizyczna...cokolwiek...no może poza
akwizycją

.
Podaję mój numer telefonu 664 717 019 i mail mojego męża
gregoriusfi@o2.pl. Dzięki za zainteresowanie idotrwanie do końca
tego długaśnego postu.
Ps. Acha. Tak sobie pomyślałam, że może warto byłoby tutaj założyć
taki właśnie wątek, gdzie dawałoby się "cynk" na temat pracy (dla
kobiet i mężczyzn, różne zawody, stanowiska.) Może komuś by to
pomogło.
Pozdrawiam.