emitomi
26.03.09, 14:43
Pisałam że przyjme ubranka 116 i większe dla chłopca, ale nikt nie reaguje. Wydałam wszsytkie pieniążki na wyprawke dla dziecka które przyjdzie na świat za miesiac, i tak tylko kupiłam na pierwsze pare dni nie stac mnie narazie na więcej odkad przestałam pracować. Nie mam teraz pieniędzy na ubranka ani buty dla mojego 4 letniego synka.
chciałam mu pokoik urzadzić ale tez nie ma za co. Moim problemem jest to że mieszkam na wsi, wiec nic osobiscie nie moge odebrac ale moge pokryć koszty przesyłki. Lewdo teraz wiąże koniec z końcem .Do Lipca musze spłacić kredyt, wiec to co mąż zarobi idzie na kredyt. a ja musze z chorobowego poopałcac i żyć. Nie chce pieniędzy tylko rzeczy dla synka, może ma ktos niepotrzbne rzeczy które zalegaja w szafie lub komórkach. Wstyd mi ale musze prosić o pomoc i jakoś przetrwac te 3 miesiace a dziecko rosnie. A może ktoś ma jakąś prace chałpniczą która mogłabym robić.Z góry dziękuje za jakąkolwiek pomoc.