Dodaj do ulubionych

w spr.1natki29

12.06.09, 09:16
a moze byśmy zorganizowały coś w rodzaju zbiórki pieniędzy dla
1natki29? chetni i posiadający taką możliwość mogliby wpłacić nawet
skromniutką sumkę na konto, które utworzyłaby natka, tak wszystko do
kupy-grosz do grosza ale zawsze by to dziewczynę jakoś wsparło i
dało nadzieję, że są jeszcze ludzie chcący pomóc
Obserwuj wątek
    • anka7961 Re: w spr.1natki29 14.06.09, 22:51
      a o co chodzi?
      • black_currant Re: w spr.1natki29 15.06.09, 00:00
        Chyba o ten wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=96528441&a=96528441
        • slonko1335 Re: w spr.1natki29 15.06.09, 08:04
          Wątek został przeniesiony z innego forum i dlatego taki bez czapy trochę....
          Black_currant podała link do właściwego.
          • anka7961 Re: w spr.1natki29 15.06.09, 09:38
            Tak, już wczoraj znalazłam wątek o Natce na innym forum. Może niech
            Natka odezwie się tutaj do nas, bo oprócz oczywiście doraźnej
            pomocy, potrzebuje chyba przede wszystkim pomocy - wsparcia, kogoś
            kto Jej powie, gdzie może pójść, co Jej i dzieciom się należy, jakie
            wnioski o co i w którym urzędzie złożyć.
            • foretka Re: w spr.1natki29 15.06.09, 21:04
              Anka7961,

              tutaj raczej nie prowadzimy zbiorek pienieznych - napisalam raczej
              bo sporadycznie sa takowe akcje na konkretny cel dla rodzin
              sprawdzonych i znanych na forum.
              Moze Natka napisze o swoich potrzebach - ubrania, sprzety, jedzenie,
              leki itp. Niech napisze gdzie mieszka - moze znajdzie sie blisko
              jakas pomocna mama.

              Natko -
              - czy dostajesz pieniadze z funduszu alimentacyjnego? Skoro maz
              niewyplacalny to powinnas dostawac? Walcz o podwyzszenie alimentow -
              nawet jak skurczybyk nie bedzie placil - to do 500zl na dziecko
              mozesz dostawac z FA.

              Nie za bardzo rozumiem Twoja sytuacje mieszkaniowa i koniecznosc
              placenia ZUSu - masz firme?? Jesli tak to szybciutko zawies
              dzialanosc skoro nie masz pracy.

              Co z tym mieszkaniem? Czego tam potrzeba?

              Natka - odezwij sie tutaj i napisz cos wiecej.

              Trzymaj sie dzielnie.

              Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
              Zakątek Szczecińskich MaM!
              Zaglądnij do Mateusza!
              • 1natka29 Re: w spr.1natki29 16.06.09, 19:31
                Malwa200 dziękuje.Nie wiem od czego mam zacząć.I co dalej napisałam... napisałam
                na forum samodzielna mama.Mam firmę którą zamknę pod koniec miesiąca,mam
                zobowiązanie(niewielkie bo za 800zł i muszę się z tego wywiązać inaczej nie
                potrafię)Potem mogę zapisać się na bezrobociu i uderzyć do MOPRU Mam zasądzone
                alimenty na troje dzieci razem 750zł które wypłaca mi fundusz.Ostatnim razem
                kiedy występowałam o podwyższenie alimentów trwało to prawie dwa lata i zyskałam
                250zł. pomimo iż miałam zaświadczenia od lekarzy specjalistów że dzieci
                chorowały.Sędzina powiedziała mi wtedy że inaczej zasądza się kwotę na jedno
                dziecko,a inaczej na troje,tzn.na więcej dzieci daje się mniej
                pojedynczo.Złożyłam zawiadomienie o nie płaceniu alimentów przez mojego byłego
                męża i czekam na jakieś wieści z prokuratury.Poza różnymi instytucjami mój były
                zalega mi z alimentami około 25000zł razem z odsetkami.Niestety jest to nie
                ściągalne.Miał kiedyś udziały w kamienicy,chodziłam do komornika,chciałam
                przejąć te udziały w zamian za długi.Pan komornik tłumaczył mi że to się nie
                opłaca bo kamienica nie ma podziału lokalowego itd.Zmienił się komornik,inna
                lokalizacja,zaczął wszystko sprawdzać.Gdy zapukał do moich drzwi z
                wiadomością,że przejmujemy mieszkanie,chociaż w części w zamian za długi było o
                trzy miesiące za późno.Mój były mąż sprzedał mieszkanie,przed sądem coś pokręcił
                że nie ma pieniędzy i nie zapłacił złotówki.Obecnie mieszkam z dziećmi na 20m,bo
                drugi pokój zajmuje babcia byłego męża(o czym pisałam na forum).I choć obecnie
                przebywa w domu opieki społecznej to do czasu zameldowania tam(tj.październik
                tego roku)w każdej chwili ma prawo powrotu,jest zameldowana a ja dalej ponoszę
                koszty i nie mogę starać się o dodatek mieszkaniowy bo nie mam jej zaświadczenia
                o emeryturze.Co do mieszkania o którym pisałam(54m)podpisałam umowę i
                zobowiązałam się do listopada tego roku zrobić generalny remont.Wkopałam się z
                podłogą bo w całym mieszkaniu po za kuchnią była przegnita i trzeba była ją
                zerwać.Wymieniłam okna,kupiłam piec do ogrzewania,mam zgodę
                kominiarską,ubikacje, umywalkę i farby.Trzeba jeszcze wymienić w całym
                mieszkaniu kable od prądu,wyszpachlować i pomalować ściany i postawić ściankę
                oddzielającą łazienkę od kuchni.Dostałam nawet płytki żeby zrobić brodzik do
                mycia.Najwięcej środków chyba potrzeba na zrobienie podłogi bo w tej chwili jest
                sam piasek a zgnite są nawet legary.Jestem świadoma,że są to nadal duże koszty i
                zdaje sobie sprawę z tego że już tego nie uda mi się zrobić.Boje się
                konsekwencji od właściciela za nie wywiązanie się z umowy.Jest mi wstyd przed
                dziećmi,że nie dotrzymałam słowa,choć wiem że mnie nie obwiniają i rozumieją.Tak
                bardzo się cieszyli na normalne mieszkanie.Nadal szukam zlecenia lub jakiejś
                pracy,jednak rachunki rosną,a jako 40 letnia kobieta jestem już za stara dla
                wielu pracodawców i nie mam orzeczenia o niepełnosprawności.Mówiąc szczerze moim
                dzieciom przydały by się buty na lato i jakieś odidasy,ze spodni chłopcy pomału
                też wyrastają ale ja nie mam prawa prosić o pomoc kobiet które mają tak samo jak
                ja.Zresztą pisząc na forum chciałam się wyżalić,a teraz cieszę się bo czuję,że
                mam wsparcie w kimś kto mnie rozumie,bo tak to tylko miałam dzieci.Moja 17
                letnia córka powiedziała mi ostatnio,że zrezygnuje z uczęszczania do liceum
                dziennego, i od września pójdzie do liceum zaocznego żeby iść do pracy.Jestem
                załamana bo moje kłopoty wpływają na zmianę wyborów życiowych moich dzieci,a
                przecież tak nie powinno być.
                • anka7961 Re: w spr.1natki29 16.06.09, 19:44
                  Natko, to super że masz taką odpowiedzialną córkę, ale myślę że
                  jeśli załapałaby się na jakąś dorywczą pracę w weekendy nie
                  musiałaby rezygnować ze szkoły.
                  Czy mogłabyś wytłumaczyć o co chodzi z tym drugim mieszkaniem? Bo
                  nie bardzo zrozumiałam. Dlaczego zobowiązałaś się je wyremontować?
                  Na jakiej podstawie?
                  O podwyższenie alimentów warto złożyć. To że ostatnio czekałaś dwa
                  lata i trafiłaś na mało przychylną sędzinę, to nie znaczy że i tym
                  razem tak będzie. No w każdym razie nie ponosisz w związku z tym
                  żadnych kosztów, więc warto spróbować. Czy masz zasiłek rodzinny?
                  • 1natka29 Re: w spr.1natki29 17.06.09, 02:22
                    Mam zasiłek rodzinny a z córką już rozmawiałam,ale ona twierdzi że już podjęła
                    decyzje i chce iść do szkoły zaocznie.O tym drugim mieszkaniu pisałam na forum "
                    Samodzielna mama".Przez wszystkie te lata mieszkamy na pokoju 20m z babcią
                    byłego męża,która nigdy nie dokładała się do płatności a przy jej ogrzewaniu
                    zimą pokoju prądem koszty były bardzo wysokie.Dowiadywałam się o założeniu
                    drugiego licznika podpiętego pod główny,ale akurat u mnie nic by to nie
                    dało.Między innymi dlatego jak była okazja zdecydowałam się podpisać tą umowę na
                    mieszkanie,na i czynsz jest przystępny.Zawsze dzieci miały by swój pokój,ale
                    teraz to już są tylko marzenia.O podwyższenie alimentów złożę wniosek jak coś
                    dostanę z prokuratury,bo po cichu liczę na sprawę sądową a nie tylko papierkowe
                    załatwienie sprawy.
                    • ariosso1 Re: w spr.1natki29 17.06.09, 09:10
                      natko
                      Jestem w identycznej sytuacji jezeli chodzi o alimenty.
                      zapładniacz-nie placi i nie płacił -pracuje na czarno-majatku nie
                      posiada-mogą mu naskoczyć.
                      Była w prokuraturze sprawa w związku z nieplaceniem- Urzad miasta na
                      ocy prezydenta takwe doniesienie złozył-i wiesz co? gumno mu
                      zrobią.Prokurator napisał -że pomimo iz cZyn niepłacenia alimentów
                      na dziecko jest nietaktem to nie ma przesłanek o przestępstwie-niska
                      szkodliwośc-pisałam o tym na forum z rok temu-nawet nie wezwali mnie
                      na swiadka-odpisali ze nic mu nie zrobia i tyle-i nie tylko mnie
                      bbo wiekszości kobietom tak odpisują.
                      Mnie jest winien prawie 30 tysięcy zł-dostawałam zaliczke
                      alimentacyjna a teraz z funduszu na dwoje dzieci 800zł-pol roku temu
                      podwyzszalam z 550-mam wysokie dochody- mam w duuuupie jego
                      alimenty-to marne grosze dla mnie ale te pieniądze odkładam dzieciom-
                      bo to ich kasa. teraz znowu ide do sądu po podwyzkę a co tam- dla
                      sądu licza sie wydatki a nie twoje dochody-ja nie miałam zadnego
                      dokumentu potwierdzającego wydatek na dzieci-naisałam ze ortodobnta
                      tyle, basen tyle, konie tyle, angielski tyle, hiszpański tyle,ciuchy
                      markowe-bo moda taka tyle w sumie zrobiło sie tego tyle ze sedzina
                      zapytala a czemu ja musze tak drogo utrzymywac dzieci-ja zapytala a
                      dlaczego nie? cy im sie nie nalezy? czy są gorsze? czy dlatego ze
                      zapładniacz ma je w nosie to one maja chodzić w szmatach i żyć
                      skromnie? ja je utrzymuje, wychowuje on ich nie widuje-to niech
                      skurczybyk płaci(faktem ze wydatki wypisane do sądu sa mooocno
                      przesadzone bo moje na hiszpański nie chodzą )ale co tam- kiedyś
                      oni te pieniądze odzyskają od niego-wczesniej czy pózniej-dlatego
                      ja bede darła jak najwiecej na złośc aby on miał jak najwiekszy
                      dług.Nie wachaj sie pisac o podwyższenie -napisz ze leczys dzieci ze
                      zaczynasz ze same kłopoty, -ponadto rozwaz jeszcze podanie jego
                      rodziny o obowiązek alimentacyjny na dzieci i nA Ciebie tez sie
                      nalezy jako byłej żonie.Ja odzyskałam ok 20 tysiecy poniewaz
                      zaczełam sciągac dług z jego ojca-ten miał jakąs ruderę którą
                      zajął mu komornik-nie było gadania- kasę dostałam- ja sie z nim
                      rozstałam ok 5-6 kat temu jak córka miała 6lat-a o alimenty
                      wniosłam od pierwszego dnia ciązy--walcz o swoje i nie poddawaj sie-
                      mnie przynali wstecz po tylu latach i odsetki -dlatego ja ci pisze
                      że warto .
                      Nie boisz sie ze wyremontujesz mieszkanie i własciciel cię wywali?
                      • foretka Re: w spr.1natki29 17.06.09, 12:04
                        Tak jak napisala Ariosso - zloz do sadu o podwyzszenie alimentow i
                        rzuc naprawde duze kwoty. Niech Cie nie interesuje czy on pracuje
                        czy nie, czy ma majatek czy nie. Moze trafisz na jakas rozsadna
                        sedzine i FA bedzie Ci wiecej wyplacal.

                        I albo sukinkot sie kiedys opamieta i zaczniesz dostawac jakies
                        pieniadze albo skonczy pod mostem bez emerytury i wtedy dostanie to,
                        na co zyciem zasluzyl.

                        Czasem sie opamietuja i nagla na koncie pojawia sie przelewwink

                        A to mieszkanie - to od miasta jako socjalne? Zapisane jest na
                        Ciebie?

                        Skad jestes? Moze napisz na forum regionalnym ze potrzebujesz pomocy
                        przy remoncie i ktos sie znajdzie? Albo wystosuj jakies pismo do
                        firm budowlanych - opisz sytuacje, dolacz ladne rysunki dzieci - noz
                        widelec ktos Ci pomoze.

                        Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                        Zakątek Szczecińskich MaM!
                        Zaglądnij do Mateusza!
                        • foretka Re: w spr.1natki29 17.06.09, 12:15
                          A masz jakies biuro poselskie w miescie? Moze jakis sensowny posel
                          jest z tych terenow - moglabys go molestowac wizytami i pismami.
                          Czasem wystraczy jeden telefon do urzedu od takiego kogos zeby
                          sprawy toczyly sie inaczej.

                          Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Natalki (30.11.2008) i Paulinki (13.09.2004)
                          Zakątek Szczecińskich MaM!
                          Zaglądnij do Mateusza!
                          • 1natka29 Re: w spr.1natki29 17.06.09, 22:10
                            Mieszkanie jest od prywatnego właściciela,jakoś nie boje się że po
                            wyremontowaniu mieszkania nas wyrzuci.Z tego co wiem jeśli ktoś płaci czynsz i
                            nie dewastuje mieszkania to jest OK.Mi na czas remontu tj.do listopada odpuścił
                            czynsz,ale jednak zobowiązanie co do remontu w umowie jest.Jeśli chodzi o firmy
                            budowlane myślałam o tym ale szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak do tego
                            podejść.Uderzyć osobiście czy wysłać pismo ? Co do tatusia, to On się nigdy nie
                            obudzi jeśli chodzi o dzieci.Jeśli widząc swoje dziecko na ulicy nie potrafi się
                            do Niego nawet odezwać,to szkoda gadać.Z tego co czytam to na prokuraturę też
                            nie mam co liczyć.Znam przypadek gdzie ojciec płaci na dziecko alimenty i chce
                            się z Nim regularnie widywać.Za zaleganie z alimentami z powodów zdrowotnych,o
                            czym jego była żona wie ,na przestrzeni kilku lat zalega 12 miesięcy.Dostał
                            wyrok 1/5 roku w zawieszeniu na 3 lata,a wszystko załatwia była żona pieniążkami
                            i znajomościami.I ja się pytam gdzie w naszym kraju jest ta niezawisłość i
                            sprawiedliwość wymiaru sprawiedliwości,skoro mój były mąż nie płaci przez 12 lat
                            i jest bezkarny?
                            Jest bardzo ciężko przyznać się przed samym sobą,że jest się osobą bezradną,a co
                            dopiero przed obcymi.Dziękuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka