Gość: bebejot
IP: *.*
13.01.03, 23:36
Witam,Pytanie o Kliniczna do wszystkich mam było w owym momencie (sierpień) raczej retoryczne, bo słyszałam juz to i owo o powikłaniech po cesarce itp. Tylko sie upewniłam, że sa inne powody, żeby sie zdecydować na Zaspę.Jestem już dawno (3 1/2 m. "po") i mam podobne wspomnienia po Zaspioe. Starałam się byc dzielna i widzieć pozytywy, ale jest kilka niewybaczalnych spraw:1. dostałyśmy dzieci w 3 dobie po porodzie - wyobraźcie sobie karmienie i całodobową opieke nad Dzidziusiem z podłączona kroplówką.2. Przy problemach z karmieniem - płaskie brodawki - komentarz położnej "Nic z tego nie będzie", przy nawale "Jak Pani do tego mogła dopuścić"3. Opryskliwy pan pediatra4. Zaganiany personel - załapałam się na inwentaryzację. Jedna z położnych zaczepiona przez pacjentke o jakąś banalną sprawę, kazała jej się spytać kogos innego, bo ona "nie ma teraz głowy", bo jest inwentaryzacja.5. Ciągły hałas na korytarzach, rwetes, bieganina, nerwowość. Nie idzie się zdrzemnąc w ciągu dnia!Mam jeszcze kilka podobnych spostrzeżeń, ale całość obrazu łagodzi kilka przesympatycznych sióstr i Pani pediatra, ponaddto jest czysto i przestrzega się szpitalnego reżimu. Jedzenie ładnie podane i smaczne. Na porodówce - super atmosfera, trafiłam na super delikatną przy badaniu położną, a że maiłma cesarkę, również przy zdejmowaniu szwów. Całokształt oceniam na cztery minus.A ha - jak masz problem to musisz go wychodzić, wydreptać, wymusić, wybłagać itp.PozdrawiamBeciek mama Ludka