Dodaj do ulubionych

SONIA!!!! OPIS WYCIECZEK !!!!!!

13.02.04, 10:04
Witajcie!
Jak obiecalem zamieszczam pierwsza czesc opisu wycieczek z SONIA. Mialem
opisac wszystkie i zamiescic razem, lecz ze wzgledu na wszystkich pyskaczy
zawidzionych wycieczkami z Sonia, postanowilem przyspieszyc i zamieszczac
opisy w czesciach. Ze swojej strony pragne powiedziec ze staralem sie opisac
wszystko w miare szczegolowo i bezstronie! jest to rzeczywisty zapis tego jak
wygladaly wycieczki.
Pozdrowienia dla wszystkich ktowych poznalem na tych wycieczkach oraz Soni,
Sameh`a i Barem`a
1. Rafy
Pod hotel podjechał busik, w nim oprócz kierowcy był opiekun, egipcjanin. Na
hasło Sonia Group wsiadamy do pojazdu i o 8.20 wyruszamy do miejsca zbiórki.
Po drodze zbieramy pozostałych uczestników. Po dotarciu na przystań
załadowujemy się do "Wave One" dużej łodzi z dwoma pokładami. Gdy już wszyscy
się są, ruszamy. Na łodzi towarzystwo mieszane troche rosjan, dużo polaków,
holendrzy.
Płyniemy do naszej pierwszej lokacji, niestety tego dnia wieje dość silny
wiatr, łódką troche kołysze, ale wszyscy są w doskonałych nastrojach,
pozatym świeci piękne egipskie słońce.
Po jakimś czasie dopływamy do pierwszej rafy. Nim załoga kończy cumowanie,
pierwsza osoba już w wodzie, (oczywiście twardziel z południa Polski :))).
Część załogi sprawnie rozdaje sprzęt do nurkowania. Jednak okazuje się, że w
tym miejscu jest bardzo silny prąd tego dnia, musimy zmienić miejsce.
Przepływamy koło rajskiego Giftunu, wysadzamy kilka osób. Po dopłynięciu do
kolejnej rafki, cumujemy, (jestśmy osłonięci od wiatru przez wyspę z drugiej
strony cumuje łódź) załoga mówi gdzie warto popłynąć i co zobaczyć. Pierwsi
chętni do wody, potem następni trochę powoli bo każdy walczy z barierą
psychologiczną (troche wieje, troche zimno, wiec jak woda może być ciepła?
ale jest ciepła, nawet bardzo!!!). Pływamy w tą i z powrotem, wzdłuż i w
szerz rafy, która pionową ścianą schodzi na głębokość około 20m. Jest
pięknie, roślinki rybki, kolory. Godzina szybko mija, czas płynąć dalej, więc
ruszamy. Dopływamy do kolejnej rafy. Cumujemy. Zjadamy obiadek. Bardzo dobrą
świeżą rybkę. Malutką ale okazuje się że porcje nie są wyliczone i jak ktoś
chce to można brać dokładki (niestety nikt o tym nie wiedział, a szkoda bo
dobra była :). Po jedzonku do wody i na rafkę. Tym razem mamy dwie rafki po
lewo i prawo, każdą można opłynąć. I znowu piękny podwodny świat. Czas płynie
nieubłaganie. Godzina szybko mija, czas płynąć dalej... ale co to łódź
odpływa. Hihihi nastarszyli nas, jak zwykle żartowni egipcjanie :). Ostatni
przystanek Wish Island. Troche ludzi wchodzi do wody, ja już nie. Później
trochę żałuje ale wiało już dosyć silnie i było około 15.00 więc słońce nie
świeciło już tak mocno. Ci co nie pływają pochłaniają mandarynki rozdane
przez załogę. Dochodzi 16.00 czas płynąć do przytani. W drodze powrotnej
obserujemy wielki eksodus, wszystkie łodzie płyną w stronę Hurghady.
Po przybiciu do kei zostajemy przydzieleni do busów które rozwożą nas do
hoteli.
Cóż za piękny dzień, szkoda że tak szybko się kończy.
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Re: SONIA!!!! OPIS WYCIECZEK !!!!!! IP: 212.76.35.* 13.02.04, 11:41
    • casyeel Luksor 13.02.04, 13:13

      Bardzo rano przyjezdza po nas autokar, wyskakuje usmiechniety Sameh i zaprasza
      do środka, zbieramy reszte wycieczki, sami polacy. Jedziemy na miejsce zbiórki
      konwoju. Jazda jak jazda, krajobrazy, rozmowy itd. itp. Zblizajac się do
      Luksoru, Sonia zaczyna opowiadać różne ciekawostki o ludziach żyjących w
      wioskach które mijamy. Wreszcie Luksor. Pierwszy punkt Kolosy Memnona,
      następnie jedziemy do fabryki alabastru, Sonia przez cały czas stara się
      opowiadać o wszystkim co się dzieje. Po zakupach z których notabene jestem
      bardzo zadowolony, jedziemy do Doliny Królów, oglądamy grobowce. Następny punkt
      programu to Świątynia Hepsztut płatna dodatkowo po 5 dolarów od osoby. Ze
      zwidzania świątyni my rezygnujemy, czas wolny poświęcamy na rozmowy z naszym
      przewodnikiem egipskim i Sameh`em. Po powrocie wszystkich ruszamy autobusem nad
      Nil gdzie czeka nas przeprawa, takimi ich śmiesznymi łódkami. Tu też zdarza się
      śmieszna historia kiedy to jakiś gość próbował sprzedać coś komuś z naszej
      wycieczki, targu nie dobili, po czym juz odplywamy a ten egipcjanin krzyczy że
      ok sprzeda i prawie wskakuje za nami do wody :). Po przeprawie na drugą stronę,
      idziemy zjeść obiad. Nowa restauracja. Sameh mówi mi żebym jadł takie zielone
      warzywo, to jest ich naturalna viagra ;))) Oczywiście szwedzki stół, ale ludzie
      jaką oni przyżądzili wątróbkę, palce lizać, ja do teraz myślałem że tylko moja
      mama potrafi taką zrobić. No cóż Egipcjanie też potrafią. Po zjedzeniu dwóch
      talerzy pyszności, wsiadamy do autokaru i jedziemy zwiedzić świątynie w
      Karnaku. Na miejscu Sonia nas oprowadza, opowiadając historie tej niesamowitej
      budowli. Później mamy czas wolny na pobieganie i zrobienie zdjęć. Od razu
      wszystkim mówie że aby zobaczyć światynie na spokojnie trzeba spędzić tam cały
      dzień, ona jest poprostu zbyt wielka żeby ją zejść, obejrzeć i pofotografować w
      ciągu godziny. Po Karnaku następny punkt programu to wyspa bananowa, płatna
      dodatkowo 5 dolarów. Płyniemy. Po jakiś 10 minutach docieramy na miejsce. Ale
      tu fajnie!!! W życiu nie widziałem sadu bananowego, a jakie bananowce mają
      ładne kwiaty! Na wyspie możemy zjeść banany które ze względu na szybki czas
      dojrzewania a potem gnicia nie mogą być eksportowane nigdzie. Nastepnie
      dostajemy do spróbowania trzcinę cukrową. Później mamy czas żeby sobie
      pochodzić po wyspie porobić zdjęcia i pojeść świaże mandarynki które też tam
      rosną, o ile ktoś się chce wdrapywać na drzewo żeby sobie zerwać. Spędzamy tam
      około godziny. Później płyniemy z powrotem na przystań z dodatkowymi atrakcjami
      takimi jak "rozbujana łódź" kto nie wie o co chodzi ten musi spróbować ;)).
      Teraz już szybko na miejsce zbiórki konwoju, mamy niestety mało czasu. W drodze
      powrotnej do Hurghady, oglądamy filmy: polski i amerykański. W nocy około 23
      docieramy do hotelu.
      Podsumowanie: Dobrze zorganizowana wycieczka, wszystkie punkty zjechane,
      zobaczone, sfotografowane! Na wszystkie pytania Sonia odpowiadała bez problemu.
      Niestety program wycieczki ze względu na punkty do obejrzenia, jest mocno
      napięty a konwój nieubłaganie wyjeżdża z Luksoru o 18 i lepiej się nie spóźnić.
      Wszystkim którzy chcą zobaczyć dokładnie np: Światynie w Karnaku, z góry mówie
      że nie ma na to zbyt dużo czasu, to jest ogromna budowla i jak już napisałem
      wyżej trzeba przynajmniej 1 dzień żeby móc sobie po niej pochodzić bez stresu.
      Teraz jeszcze wyjaśnienie dla róźnych "pyskaczy" to nie jest wina Soni że tempo
      jest takie a nie inne, musi być troche szybko bo inaczej połowa rzeczy by
      odpadła, można pewnie dodoć inne np: świątynie w Luksorze ale to znowu kosztem
      czegoś innego np: wyspy bananowej. Polecam wszystkim!
      p.s. Ale wszyscy chętni na zobaczenie światyń nie powinni tracić nadziei,
      prawdopodobnie już wkrótce Sonia zaproponuje i coś dla Was. Mam nadzieje że nie
      zdradziłem żadnej tajemnicy Sameh
      • casyeel Re: Luksor 13.02.04, 13:14
        Zapomniałem dodać w poprzednim poscie że na końcu mówie do tych którzy chcą
        zobaczyć Świątynie na spokojnie!
        Pozdrawiam
        Artur
        • Gość: casyeel Re: Luksor IP: 212.76.35.* 16.02.04, 16:25
          Powinienem jutro (jak czas pozwoli) dodac opis wycieczki do Kairu
          Pozdrawiam
          Artur
          • Gość: makavity A Kair??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 00:19
            dawaj w końcu ten Kair :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka