romek501
03.01.13, 15:57
Byłem w Elphistone na sylwestra 2012/2013. To mój chyba 6 lub 7 pobyt w Egipcie. Hotel jest zdominowany przez Włochów (do niedawna był tylko włoski). Animacje po włosku- dosyć hałaśliwe. Po obiedzie na plaży, później na basenie, wieczorem często jakieś nudne przegadane spotkania w amfiteatrze. Oprócz Włochów było ok 20-30 osób z Polski i mała grupka Rosjan. Obsługa jest sympatyczna. Wszyscy - od kolesi sprzątających, przez obsługę barów, do obsługi restauracji i recepcji byli bardzo mili, uprzejmi, uczynni. Standard "ogólnoegipski". Owszem, Włosi mają tam cały program dla siebie, ale przecież to nie wina hotelu. Klub, który organizuje przyjazdy Włochów, opłaca animatorów dla swoich członków a nie dla wszystkich gości hotelowych. To prawda, że Włoscy animatorzy nie byli zbyt "interaktywni". Byłem w kilku hotelach w Egipcie, gdzie była animacja polska czy rosyjska - w żadnym nie zdarzyło się, by animatorzy nie próbowali wciągać do niektórych zabaw gości innych narodowości, ale to może kwestia słowiańskiej gościnności. Mnie animacja do niczego nie jest potrzebna, a nawet przeszkadza, więc to akurat nie był problem. Ale widziałem, że niektórzy czuli się trochę zawiedzeni "izolacją" włoskich animatorów. Włosi w Elphistone mają inny kolor opasek (niebieski), Polacy i Rosjanie - różowe.
Plusem Elphistone jest jedzenie. Może ze względu na Włochów jest sporo elementów kuchni włoskiej - nie tylko pizza i makarony pod rożnymi postaciami, ale też smaczne zazwyczaj potrawy mięsne z grilla. W sumie jak na Egipt jedzenie OK.Wino do obiadów i kolacji całkiem przyzwoite.
Plaża koło hotelu jest spora, dużo parasoli z leżakami, na plaży palmy, ale myślę, że jak jest komplet gości, to może leżaków brakować. Tak czy owak lepiej rano sobie zająć dobre miejsce. Na basenie (jeden podgrzewany) też nie ma zbyt wielu miejsc leżących. Morze przy plaży hotelowej - raczej do brodzenia i bez pomostu. Jest pomost przy kolejnym hotelu (ok. 800 m), ale płatny 5 euro. Jeszcze dalej (kolejne 800-1000 m) jest pomost bezpłatny. Z elphistone są bezpłatne wyjazdy (kilka minut autobusem ) na lepszą plażę (sąsiadująca z hotelem Hilton i jeszcze jednym (nazwy nie pamiętam) , gdzie dla gości Elphistone są bezpłatne leżaki i parasole, natomiast napoje płatne. Tam można popływać, zobaczyć trochę rafy, żółwie, wypożyczyć sprzęt do nurkowania
W barach w Elphistone są paskudne alkohole egipskie ale piwo - Sakala i Stella - OK.W hotelu jest apteka, kilka sklepów z ciuchami, pamiątkami,, biżuterią, "markowymi" torebkami. Jest też market spożywczy, w którym można kupić jakieś soki w kartonach, coca colę nie z beczki, papierosy itp.
Pokoje są już trochę zniszczone (zwłaszcza łazienki), w łazienkach - wanny. Pokoje w miarę przestronne. W TV nie było żadnego polskiego programu. Wi-Fi tylko płatne (drogie). Koło recepcji sala z bilardem, niewielka dyskoteka, pokój klubowy z barem, gdzie można np. pograć w karty
Dwa razy na tydzień można się zapisać na kolację w restauracji rybnej (w cenie pobytu), gdzie dają jakieś krewetki, ryby, ale nie byłem i nie znam nikogo, kto był, więc nie oceniam
Hotel jest tani, więc nie można wymagać jakichś ekstrawagancji. Trochę hałaśliwa ta włoska animacja.
Nikt z 20-30 osobowej grupy Polaków nie miał żadnych problemów żołądkowych, więc można chyba uznać, że z przestrzeganiem zasad higieny w kuchni jest OK
Wszystkie pokoje są podobne. Jest kilka "bloków" dwupiętrowych, w których na parterze jest wyjście na taras, na pietrach są balkony. Oprócz tego kilka parterowych kompleksów kilkupokojowych bliżej plaży. W zasadzie wszystkie lokalizacje mają plusy i minusy. Chyba najgorsze są pokoje na drugim pietrze, bo trzeba chodzić po schodach. Z kolei na parterze jest ten taras, ale cały czas ktoś przed nim defiluje, wieczorem trzeba zasłaniać okna, bo człowiek jest na widoku. Pokoje były z góry przydzielone
Są tez dwie duże wypasione wille, odizolowane od hotelu, ale to dla jakichś VIPOów, których w ogóle nie było widać.Jedzenie im donoszono
W hotelu sporo zieleni