Dodaj do ulubionych

Ciekawe, co...

30.03.13, 00:42
Ciekawe, co powiedzą wszyscy, bagatelizujący obecną sytuację w Egipcie, jeżeli coś poważnie pierdyknie w tym kraju. I nie daj boże, nie będzie jak uciec z Egiptu. Nie, żebym straszył, bądź źle wróżył. Ja się tylko zastanawiam. Trzeba brać pod uwagę każdą okoliczność.
Tak, tak, czytałem to i tamto. Nie jestem Kleosiem Gąbką. Nie chcę nikogo straszyć.
Po prostu zakładam hipotetycznie najgorszy scenariusz. Hipotetycznie możliwy. I co wtedy?

Mam to gdzieś, czy po mnie pojedziecie. Jestem po prostu ciekawy waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • damcar Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 01:27
      kolego podobnej treści posty czytałem 2 lata temu zaraz po przewrocie w egipcie. Poleciałem wiele zwiedziłem i nie narzekam. Teraz jestem w sharm " miło i przyjemnie. Jutro jerozolima i inne atrakcje. Mam zero stresu przed tym wyjazdem. Pozdrowienia ze slonecznego synaju.
      • xagona Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 03:43
        Damcar ja też poleciałam i to nie jeden raz już po pierwszych zamieszkach. Wcześniej latałam po zamachach bombowych i też nic mi nie jest. Trafiałam zawsze w ciszę przed burzą. Z tym, że za każdym razem bardziej się odczuwało, że "coś się dzieje". Po ostatnim pobycie jakoś sama z siebie załączyła się lampka ostrzegawcza. Czyli intuicyjnie znając ten kraj wyczułam, że pewna granica została przekroczona i już nie czuję się tam bezpiecznie. Przy czym to poczucie nie wynika z tego, że leją się między sobą w Kairze czy ogólnie ze względu na ich sytuację polityczną. Mamy XXI wiek i w jeden dzień można się z takiego Egiptu wydostać w razie zaostrzenia sytuacji politycznej. Niebezpieczeństwem stali się sami Egipcjanie, którzy z dnia na dzień mam wrażenie "dziczeją" i poprawiają sobie nastrój chamiąc się na przyjezdnych. Z każdym kolejnym wyjazdem czuć było ich niechęć do turystów i to taką agresywną. Nawet zdarzało się to wśród obsługi hotelowej. Oni są jak tykająca bomba, a że takie hasła jak poszanowanie drugiego człowieka bez względu na wyznanie czy pochodzenie jest obce ich mentalności i religii to wszystkiego można się po nich spodziewać.

        Też jestem ciekawa co siedzi w głowie takich rodziców jadących z 3 dzieci do Egiptu mimo ostrzeżeń z różnych stron. Czy biorą pod uwagę to, że w sytuacji kryzysowej zwyczajnie zostaną zdani sami na siebie? Wielu ludzi zapomina chyba, że większość biur na miejscu ma egipską obsługę i w sytuacji kryzysowej taki rezydent daje nogę i się więcej nie pojawia a w egipskich hotelach nie chcą oddać paszportów czy bagaży i nagle miła obsługa staje się zimna jak głaz i arogancka (czego świadkami można było być jak plajtowały biura lub opóźniały się wyloty przy poprzednich zamieszkach i szczęście mieli Ci co wybrali hotel międzynarodowej sieci). Mało kto jest na tyle rozgarnięty by mieć przy sobie nr do konsulatu, linii lotniczych i innych jednostek, z którymi musiałby się skontaktować w razie problemów i zapas gotówki w kieszeni. Oczywiście jest to czarnowidztwo, że nagle wybucha wojna, rezydent ucieka, hotel splądrują a miejscowi biegają i okradają. Niestety, trzeba to mieć na uwadze jadąc do Egiptu. Ci co się wylegiwali w Libii na plaży też nie wierzyli, że się zrobi bałagan. W ciągu kilku dni zrobiło się tam piekło i nastolatki zaczęły łazić po ulicy z karabinami. Egipt się niczym w tym względzie nie różni, ta sama mentalność, taki sam dostęp do broni i taka sama wściekłość w narodzie. Gdyby usunąć palmy i piękne hotele to mamy taki sam obraz co na amerykańskich filmach o krajach islamskich z terroryzmem w tle. Mało kto wie, że Bractwo Muzułmańskie ze swoim Dżihadem i kumplami Bin Ladena zostało założone w tym poczciwym, wakacyjnym Egipcie. A obecnie Egipcjanin Ajman az-Zawahiri jest szefem Al-Kaidy i zastępcą Bin Ladena. Atta, który też był Egipcjaninem pilotował samolot w ataku na WTC. A Hamas to niby skąd się wywodzi? O tym planując wakacje się nie myśli. I nie tyle mi chodzi, że terroryzm jest zagrożeniem tylko to daje obraz tego jacy ludzie wywodzą się z tego społeczeństwa i jak są wychowywani. Samo z siebie się to nie wzięło, to są liczne wartości wyznawane przez Bractwo a jakoś to Bractwo dorwało się obecnie do władzy w Egipcie za sporym przyzwoleniem społeczeństwa. Prezydentem jest teraz gość, który wiele lat przewodniczył grupie wyznającej dżihad. To chyba nie świadczy dobrze o tym kraju?!

        Wszystko dla ludzi, sama rybki pod wodą lubię podziwiać, ale trzeba zachować nieco rozwagi i mieć świadomość gdzie się jedzie i nie zgrywać mądrego bo się udało bez guza piramidy zobaczyć. Egipt to fabryka terroryzmu, fanatyzm religijny i brak szacunku dla innych wyznawców. Oni swoim rodakom kościoły podpalają za to, że są innej wiary. Hotele, błękitna woda itd. to wszystko fajnie wygląda do czasu. Koty też są fajne i wyglądają na miłe dopóki nie wpadną w furię. A tam się zanosi na tornado od dłuższego czasu. Kiedyś musi znaleźć ujście. Ja nikogo nie chcę straszyć ale też nie mówię, że jak ja wróciłam cało to i Kowalskiemu nic nie grozi i może śmiało jechać.
        • xagona Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 04:31
          Motto Bractwa obecnego prezydenta: rozumienie Dżihadu w niezbyt pokojowym znaczeniu i "Śmierć na ścieżce Boga jest naszą jedyną nadzieją" powinny być hasłami reklamowymi Egiptu w katalogach biur podróży. Ciekawe ile osób by się wówczas skusiło na rodzinne wakacje?:)
          • sobol74 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 08:48
            xagona - odpowiedz mi proszę - czy chcesz coś osiągnąć opisując to co powyżej ?
            myślę że osoby zainteresowane zdają sobie sprawę z obecnej sytuacji w Egiptowie - więc po co rozwodzić się na temat wojny, bunty, rewolucji ..... ?

            nie masz ochoty - obawiasz się - nie leć
            ale nie psuj zabawy pozostałym

            lecę za 4 dni do Egiptowa i takie posty nie mają wpływu na zmianę decyzji - przynajmniej w moim przypadku



            pozdrawiam
            sobol74
        • kornel-1 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 12:32
          xagona napisała:
          >Gdyby usunąć palmy i piękne hotele to mamy taki sam obraz co na amerykańskich filmach o krajach islamskich z terroryzmem w tle.

          Myślę, że za dużo amerykańskich filmów oglądasz...

          Kornel
          • m25101970 Re: Ciekawe, co... 04.04.13, 09:11
            xagona a ty oddajesz komus paszporty? bo ja miałam je cały czas przy sobie.nie siej paniki co chcesz przez to osiągnąc?
        • doral2 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 17:02
          xagona napisała:

          "... w sytuacji kryzysowej taki rezydent daje nogę i się więcej nie pojawia a w egipskich hotelach nie chcą oddać paszportów czy bagaży ..."

          hmm..o ile mnie pamięć nie myli, to żaden hotel w egipcie nie przetrzymuje paszportów turystów, więc nie wiem w jaki sposób miałby ich nie oddać?

          a w sytuacji kryzysowej bagaż byłby moim najmniejszym problemem.

          "..Niebezpieczeństwem stali się sami Egipcjanie, którzy z dnia na dzień mam wrażenie "dziczeją" i poprawiają sobie nastrój chamiąc się na przyjezdnych.."

          o polakach można powiedzieć dokładnie to samo.
          nawet o tych sławnych, z nagrodami nobla.

          xagona, nie jedź do egiptu.
          już nigdy.
          i przestań pitolić bzdury wyssane z palca.
          • xagona Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 01:59
            Właśnie ja mam wrażenie, że Ci co się wybierają nie mają pojęcia o tym co tam się dzieje. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że większość nie wie kto jest prezydentem Egiptu i dlaczego jest ta cała afera, a pewnie są też i tacy co są do tego stopnia ignorantami, że nie wiedzą do jakiego miasta jadą i przekręcają nazwę i uważają, że jadą na wczasy all exclusive. Dla nich Egipt to plaża i hotel. Oczywiście nie dla wszystkich egiptomaniaków, ale kto bywa na forach od dłuższego czasu zauważył, że powoli nieśmiało znawcy i stali bywalcy Egiptu zaczynają być zaniepokojeni i wycofują się z tego kierunku lub jadą ale przyznają, że jest mniej bezpiecznie.

            "hmm..o ile mnie pamięć nie myli, to żaden hotel w egipcie nie przetrzymuje pasz
            > portów turystów, więc nie wiem w jaki sposób miałby ich nie oddać?"
            Część ludzi nie odbiera paszportu po zameldowaniu (bo czasami każą zostawić i odebrać następnego dnia jak np. ma się przylot późno w nocy) albo niektórzy szczędzą na sejfie i wolą zostawić w recepcji dokumenty bojąc się, że zaginą. W bagażu masz potrzebne rzeczy. Mało kto idzie na plażę z całą gotówką i paszportem. Jak Cię nie wpuszczą do pokoju to nie weźmiesz tych rzeczy. A to miało miejsce jak padały w ubiegłym roku biura co ludzie zgłaszali do mediów. "niektórzy goście są wyrzucani z pokoi lub uniemożliwia im się wejście do nich. - Żądają 350 dolarów za nocleg. Mówią, że nie dostali pieniędzy z biura podróży. Niektórym pokoje zablokowali. Ludzie nie mogą dostać się do środka, a zostawili tam bagaże, dokumenty, lekarstwa". Tak więc Egipcjanie wcale nie są tacy mili jak są problemy. Jakoś klienci w Grecji nie zostali tak potraktowani a hotelarze wręcz im pomagali w sytuacji gdy biuro zbankrutowało.
            I mam takie pytanie do Ciebie: czy jesteś jakimś kierownikiem WSZYSTKICH hoteli w Egipcie, że tak piszesz, że żaden nie przetrzymuje paszportu? Ja już wielokrotnie zostawiałam paszport na polecenie rezydenta bo coś tam kserowali itd. i był do odebrania na drugi dzień. Przestałam dopiero jak się zaczęły zamieszki i albo kserują przy mnie albo mogę przyjść następnego dnia jak będzie osoba za to odpowiedzialna. Zostawiam za to paszport w pokoju i w razie gdyby mnie do niego nie chcieli wpuścić to też bym nie mogła go zabrać, czyli by go zatrzymali razem z bagażem.



            ""..Niebezpieczeństwem stali się sami Egipcjanie, którzy z dnia na dzień mam wra
            > żenie "dziczeją" i poprawiają sobie nastrój chamiąc się na przyjezdnych.."
            Tak zwłaszcza jak są nawaleni, a zagraniczny turysta jest swojego rodzaju atrakcją dla polskich przygłupów. To, że jesteśmy krajem rasistów i homofobów to żadna nowość i może dlatego do nas niechętnie ludzie przyjeżdżają? Przy czym u nas są pewne granice. Kończy się na obelgach głównie. Tam na każdym kroku można ostatnio doznać namacalnie rasizmu i pogardy dla przyjezdnych a policja jest bezradna. Nie wiem kiedy byłeś ostatnio w Egipcie. Ja byłam późną jesienią i widziałam nieco przepychanek na mieście między miejscowymi a turystami, miejscowymi a policją i masz rację: nie pojadę już raczej do Egiptu bo wygrywa rozsądek a wyjazd ta, nie jest czymś przymusowym i nie jest to jedyny kierunek gdzie można poleżeć na plaży.

            Autor dał temat do dyskusji. Jak komuś się nie podoba, że ktoś się wypowiada to zamiast siedzieć na forum niech sobie znajdzie inne zajęcie.


        • tu_nia Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 15:32
          zgadzam sie 100 procent z xadu, ostatni raz bylam w egipcie w 2010 listopad tuz przed obaleniem mubaraka z dwuletnim wowczas dzieckiem, potem podzialo sie rewolucja i na egipt polozony zostal w mojej rodzinie krzyzyk. gdybym byla sama to moze pewnie tak pewnie bym sie skusila bo uwielbialam egipt,ale majac dziecko male-teraz 5 letnie, wybieram chorwacje, czarnogore, kierunki z ktorych moge jakos wrocic.to co wyprawia sie w egipcie chaos, rozruchy,aresztowania, miejscowi sa sfrustowani i ta swoja frsustacje przelewaja na turystow, juz nikt poza rosjanami tam nie jezdzi ale oni od wiekow sa przyzwyczajeni byc traktowani jak bydło.szkoda mi egiptu strasznie,patrzac na cny hiszpanii-baardzo dla nas wysokie w porownaniu z egiptem,zal mi,ale egipt przepadl, obawiam sie ze na lata cale.
          • sobol74 Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 17:07
            tu_nia - ile razy byłaś w Egiptowie ?

            • doral2 Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 18:33
              sobol74 napisał:

              > tu_nia - ile razy byłaś w Egiptowie ? .."

              o to samo chcialam zapytać.

              pewnie była raz, trzy lata temu, ale już wszystkie rozumy pozjadała, wienc siem mondrzy...
            • mob-os Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 17:16
              Ja bylam 13 razy sorry 14 w Egipcie . W tym roku odpuszczam. Nie piszcie że to głupota każdy ma prawo podejmować suwerenną decyzję, ale przyznam że xagona bardzo celnie opisała to co teraz dzieje się w Egipcie.Nikt nikomu nie ma prawa wskazywać jak wypoczywać tylko jesli ktoś decyduje się na ryzyko to koszty swoich decyzji niech ponosi w 100 % i nie żąda żadnych dodatkowych wspomagań od biur podróży i ewentualnie Pąństwa Polskiego.
          • gladi3 Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 17:34
            pierdzielisz jak potluczona,ile turystow z polski zostalo pobitych,zabitych wylodowalo w szpitalu zostalo porwanych dla okupu,wiecej ucierpieli nasi rodacy przez nasze biora podrozy niz przez ten egipt.pojdz na warszawaska prage to za dnia sie bardziej tam boje poruszac niz po egipcie.
            piszesz kierunki z ktorych jakos wroce? a ktos nie wrocil z egiptu?przyklady?bo co wypadek a w polsce jadac pociagiem nie wrocisz,autem nie wrocisz,rzadowym samolotem tez.trole siedza w domu bo sie boja jak z kapiszona ktos stzeli.
            • sokhna Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 23:55
              No i niech siedza... my tam w Egipcie takich nie potrzebujemy :D luzniej bedzie...
    • kasia_p45 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 09:48
      Też jestem ciekawa... Hipotetycznie oczywiście :)
      • kasia_p45 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 10:02
        W zasadzie xagona odpowiedziała..
        • kornel-1 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 12:48
          Odpowiedziała, ale nie na pytanie wątkodawcy :)

          k.
      • janan2 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 11:51
        >Też jestem ciekawa...Hipotetycznie oczywiście:)

        A nie wiesz,że ciekawość to pierwszy stopień do...?Zresztą hipotetycznie tylko pytasz.Lecisz do Katalonii czy tam stęskniona iberii szukać za Pirenejami,więc przemyślałaś problem,bezpieczeństwa w Egipcie.Wróżenie z fusów,gdybanie czy przewidywanie niewiele daje.Sytuacja jest dynamiczna,Egipt steruje w kierunku innego raju turystycznego jakim jest obecnie Iran,a podróżnicy powinni kierować się rozsądkiem,a nie ceną.Poki co, trzeba korzystać póki można.Ale Ty problem masz przeca z głowy,wiesz jak umknąć.Gorzej bo mnie mole dywan zżarły i nie będzie czym wrócić jakby co.Mam zamiar leciec,ale już nie na first,ale poluję na last.
        • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 14:16
          Katalończycy regularnie wychodzą na ulicę żądając niepodległości :) Więc też jest niespokojnie ;-) O oplakatowaniu i oflagowaniu nie wspominając :)

          Mój znajomy był w grudniu w Izraelu, akurat trafił na wzmożony ostrzał kassamami na płd. Jak wspomina, "fajnie było, coś innego/ nowego", bo znienacka w paru miejscach zaliczyli syreny i schrony. Można i tak. Jest wiele miejsc na ziemi, gdzie nie jest spokojnie. Ja mam bilet do TLV na maj, zobaczymy co będzie z Iranem. Nie zakładam jednak z góry, że nie polecę. I jakoś w tym wypadku nikt nie podnosi lamentu i nie pisze, żeby nie jeździć w tym kierunku.

          Do Indii też jakoś nie słyszałam, żeby mocno odradzano wyjazdy, zwłaszcza indywidualne, pomimo napadów na kobiety, w tym na turystki.
          • wtopek Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 15:46
            nie zauważyłem, żeby w trakcie barcelońskich demonstracji lała się krew i padali zabici
        • jedrek99 Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 05:54
          to poruszmy inny temat, ciekawe co się stanie, gdy
          wybuchnie następna wojna koreańska
          albo znów zagotuje się na bałkanach,
          albo we Francji znów będą podpalać samochody, a w England plądrować sklepy,
          a może w innym cywilizowanym kraju pojawi się nowy Brejwiijk, obstawiamy gdzie?

          na marginesie
          jest ciekawe forum "byłem w Iranie", i dla turysty to jest ciekawe miejsce, podobnie jest w Egipcie, a że masówka się boi to inna rzecz...
          może(o kurcze gdybam) za kilka lat będzie tam po arabsku, a nie po zglobalizowanym europejsko-amerykańskim szyku
          • irhana Re: Ciekawe, co... 31.03.13, 12:22
            jedrek99 napisał:
            > na marginesie jest ciekawe forum "byłem w Iranie", i dla turysty to jest ciekawe miejsce, pod
            > obnie jest w Egipcie, a że masówka się boi to inna rzecz...
            > może(o kurcze gdybam) za kilka lat będzie tam po arabsku, a nie po zglobalizowa
            > nym europejsko-amerykańskim szyku

            Świetnie napisane ...

            Dostrzegam zmiany w Egipcie, niektóre mnie niepokoją ale nie boję się Egiptu, może dlatego ze nie jestem "turystą masowym" co to poza hotelem czy kurortem sobie rady sam nie da. Islamizacji i drugiego Iranu jakoś tez się nie boję, bo do Egiptu nie jeżdżę po tanie picie w ofercie all ale żeby poznac ten kraj, kulturę, zobaczyć zabytki, poplątać się po miastach i miasteczkach poznając ludzi i kosztując pysznego lokalnego jedzenia. Myślę że dla takiego turysty jak ja Egipt bedzie zawsze przyjaznym krajem, a jeśli nawet konflikt się zaostrzy, to raczej nie będzie problemu z wydostaniem się z Egiptu i powrotem do kraju.
            Demonizowanie Egiptu niczemu i chyba nikomu nie służy wg mnie, a incydenty zdarzają się wszędzie.
    • soul01 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 10:38
      Wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębami.
    • kornel-1 Re: Ciekawe, co... 30.03.13, 12:42
      x20xev napisał:
      > Ciekawe, co powiedzą wszyscy, bagatelizujący obecną sytuację w Egipcie, jeżeli
      > coś poważnie pierdyknie w tym kraju. I nie daj boże, nie będzie jak uciec z Egi
      > ptu.

      Prawdopodobnie powiedzą, że mieli nieudany urlop. Prawdopodobnie ich powrót do kraju się opóźni. W skrajnej sytuacji zostaną internowani a po negocjacjach przetransportowani poza granice Egiptu.

      Zamachy stanu, rewolucje, wojny domowe zdarzały się wielokrotnie. Na podstawie tych historii można wywnioskować, co by się stało z turystami w Egipcie.

      Temat jest na tyle ciekawy, że chętnie podyskutuję o cierpieniach i losach turystów w obliczu rewolty i zamieszek. Najchętniej w oparciu o dane źródłowe.

      Kornel
      • pluton232 Re: Ciekawe, co... 01.04.13, 22:51
        W Egipcie byłam raz! Tylko aby zobaczyć zabytki, rzeczywiście imponujące na żywo pomimo tłumów. Ale to wszystko co mnie zachwyciło.
        Rozumiem tych, którzy jadą do Egiptu indywidualnie, lubią tamtejszą kulturę, znają i rozumieją jej odmienność. Myślę o tych, którzy nie jadą z biurem podróży, ale sami organizują sobie pobyt. Rozumiem i podziwiam za odwagę.
        Mój wpis jest jednak dla tych "biurowych".
        Niska cena wakacji w Egipcie, moim zdaniem, niektórym odebrała rozum. "Egiptomaniacy w Egiptowie" to wiele tłumaczy.
        Kiedyś już pytałam kto z Was nurkował poza Egiptem, Kto był w 5* hotelu poza Egiptem i jakie ma wrażenia.
        Oczywiście, odezwą się podróżnicy, czekam na was i polecam Malediwy.
        • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 01.04.13, 23:26
          1. Nurkowałam poza Egiptem (np. Malediwy, Dominikana, Chorwacja).
          2. Byłam i nurkowałam na Malediwach.
          3. Miałam i mam ogląd co do hoteli 4* i 5* choćby w bardzo różnych miejscach w Europie oraz poza Europą (Azja, Karaiby, Malediwy).
          4. Najczęściej latam do Egiptu z biurem, bo pakiet jest zawsze tańszy niż bukowane indywidualnie (przy tym samym standardzie). Zwyczajnie najczęściej nie chce mi się kombinować w sytuacji, gdy jak kupię pakiet, to mam przelot, na lotnisku transport do hotelu i potem drogę powrotną do domu. Do niczego więcej biuro nie jest mi potrzebne, co nie zmienia faktu, że nie bardzo rozumiem to całe dramatyzowanie co do sytuacji w Egipcie, w przypadku, gdy mamy do czynienia z turystą całkowicie "biurowym", który sam niemal kroku bez rezydenta nie zrobi.

          I co w związku z tym sugerujesz? Aha, urlop na lipiec lub początek sierpnia właśnie mam w fazie planowania. Na odmianę lecę do... Egiptu. Jeszce tylko nie jestem pewna czy do Hamaty, czy jednak do Marsa. Może tym razem ruszę się na krótko do Aswanu, bo się stęskniłam za nubijskimi klimatami.

          Malediwy są nudne. Dla nurków absolutnie super, ale też nie jedna wyspa tylko najlepiej safari na jakieś 10 dni, bo dopiero wtedy można zobaczyć różnorodność tego ekosystemu i bogactwo jego fauny podwodnej. Natomiast siedzieć na d... przez 2 tyg. na jednej wysepce? Nie, dziękuję, choćby mi dopłacano.
          • pluton232 Re: Ciekawe, co... 01.04.13, 23:54
            Malediwy są nudne!!! Tylko ten w to uwierzy, kto tam nie był.
            Głupoty piszesz i nic więcej. Na jakiej wyspie na Maledewich byłeś?
            • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 01:08
              Z Male płynęliśmy na Male Nord, stamtąd na Baa, w sczególności na Hannifaru, potem Rasdhoo, Gangehi, Płn Ari, Płd Ari, najdłużej na Sun Island u Kudrah a kończyliśmy na południowym Male, w Villivaru i Kandooma. Hannifaru nas zawiodło, ale na płd Ari odbiliśmy dobie wszystko z nawiązką: wielorybie, stada mant, rekiny rafowe. i magiczna ilość skorupiaków, ślimaków i innych takich. Fajne na regularne nury 3-4 razy dziennie, w różnych miejscach, ale nie do siedzenia przez ten sam czas na jednej wysepce 400 na 500 m otoczoną laguną. Malediwy, oprócz nurkowań, SĄ NUDNE.
              www.facebook.com/photo.php?v=10200584866770634&set=vb.1428143577&type=3&theater
              • kornel-1 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 07:48
                No, jak to? Przecież można czytać interesującą książkę na plaży przez 2 tygodnie!

                ;-)

                Kornel
                • lastsunset Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 08:30
                  kornel-1 napisał:

                  > No, jak to? Przecież można czytać interesującą książkę na plaży przez 2 tygodni
                  > e!
                  >
                  > ;-)
                  >
                  Można też pedałować ...na Kaukaz... z pensji docenta.
                  Jak zazdrościsz , to nie odzywaj się. Kompleksy?.
                  Życzę Tobie miłej wyciczki do Wegierskiej Gorki.
                  > Kornel
                  • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 10:27
                    Buhahahahhaa... Kornel ma czegoś zazdrościć? Wolne żarty.
                  • ritazien Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 14:49
                    @lastsunset

                    Jakby Ci ironia na głowę spadła to byś nie zauważył... Rzuć okiem na blog Kornela a potem szukaj kogoś komu miałby zazdrościć :)
                    • lastsunset Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 17:13
                      ritazien napisała:

                      > @lastsunset
                      >
                      > Jakby Ci ironia na głowę spadła to byś nie zauważył... Rzuć okiem na blog Korne
                      > la a potem szukaj kogoś komu miałby zazdrościć :)

                      Tu nie chodzi, że komuś zazdroszczę , czy nie.
                      Kornel nabija sie z tych...co na plaży. Każdy niech spędza urlop jak uważa. Czy on uzurpuje sobie prawo do sposobu wypoczynku.
                      Ja lubię, żeby za mnie wszystko zorganizowali, wypoczywam tak jak chcę,np. z drinkiem przy basenie lub morzu. I to MOJA sprawa!!!. A jakiś docencik nie będzie się mi mówił co mam na wakacjach robić!. Mówić komuś jak ma spędzać czas , to w jego przypadku zboczenie zawodowe. Niech swoich uczni, czy studentów kieruje, nie mną, bo sobie po prostu nie życzę.
                      I jeszcze jedno. To jest forum EGIPT, nie Kaukaz, czy inne zadupie. Czy on cokolwiek merytorycznego napisał odnosnie Egiptu.
                      A Ty miriam nie tłumacz się docencikowi, że przed wyjazdem książki kupowałaś. Jego to nie powinno obchodzić.
                      Ja wychodzę na plażę z wypasionym laptopem, z dwoma wypasionymi komórkami, dzwonię sam do siebie, co by inni widzieli i słyszeli , w skarpetkach i sandałach Adidas, ze złotym łańcuchem o wadze 115 gr. na szyji i dwoma złotymi bransoletami na dłoniach, nawalam się gratis , w końcu All Inclusiv.
                      No dobra...przesadzam, ale jak tak będę chciał spędzić czas to moja wola, a nie docencika. W końcu demokracja jest !!!
                      • kasia_p45 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 18:03
                        yes, yes, yes.... :D
                      • kornel-1 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 19:46
                        lastsunset napisał:
                        > Kornel nabija sie z tych...co na plaży.

                        Przesada. Moja propozycja czytania interesującej książki to próba połączenia przyjemnego z pożytecznym. A przede wszystkim próba zabicia czasu na wyspie, gdzie - prócz nurkowania, drinkowania i opalania się - nie za bardzo jest co robić.

                        > Czy on uzurpuje sobie prawo do sposobu wypoczynku.

                        Moja nie rozumieć twoja.

                        > Niech swoich uczni, czy studentów kieruje , nie mną,

                        Moja rozumieć i chichotać.

                        > I jeszcze jedno. To jest forum EGIPT, nie Kaukaz, czy inne zadupie. Czy on coko
                        > lwiek merytorycznego napisał odnosnie Egiptu.


                        Po prawdzie, Kaukaz to Europa. Ale ja tu nie piszę o Kaukazie. Wątek jest o zagrożeniu turystów w obliczu rozruchów i rewolucji. Na ten temat się wypowiedziałem w tym wątku w poście 30.03.13, 12:42 (dając - jako jedyny zresztą - merytoryczną odpowiedź). Co do innych moich wypowiedzi na tym forum - skorzystaj - jeśli potrafisz - z forumowej wyszukiwarki.

                        > ze złotym łańcuchem o wadze 115 gr. na szyji
                        O! Można na plaży poczytać słownik ortograficzny.

                        Kornel
                • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 16:15
                  Jasne Kornel ;-))) rzecz tylko w tym, że jedna to za mało :) Bardzo za mało. Ostatnio lecąc do Male, na przesiadce w Lądku (nie Zdrój) ;-) kupiłam cztery szt - zdecydowanie za mało, ale na szczęście na łodzi była biblioteczka złożona z pozostawionych przez innych. Wzbogaciła się też o moje. Takoż są przynajmniej w niektórych hotelach (np. w Sea Star Beau Rivage w Hrg). Ja wiem, że niektórzy książki uznają tylko na obrazkach, ale ja mam tak czasem, że czytam, i to niekoniecznie komentarze do kodeksów.
                  A poza tym wiesz, branie komputera na urlop jest "be", jako głoszą niektórzy lokalny mundrole. Bo to szpan byznesmeński, czy coś takiego, zwłaszcza jak ktoś miewa fanaberię, by od czasu być on line i chciałby to zrobić jak najtaniej (lub for free). Więc problem, bo wersji elektronicznej nie ma jak wziąć, no chyba, że na iPada (ale to też nie teges bo to szpan i lansiarstwo ;-) a poza tym nie da się dobrze na tym na bieżąco obrabiać fotek) albo kindle'a (nie lubię, nie mam i nie zamierzam ;-)).

                  Dokąd teraz wiatry Cię zaniosą?
                  • kornel-1 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 19:55
                    miriam_73 napisała:
                    > Jasne Kornel ;-))) rzecz tylko w tym, że jedna to za mało :) Bardzo za mało. Os
                    > tatnio lecąc do Male, na przesiadce w Lądku (nie Zdrój) ;-)

                    Raz tylko wziąłem książkę ze sobą - do transibira ;-) Ale i tak wolałem gadać z Rosjanami.

                    > Dokąd teraz wiatry Cię zaniosą?
                    Była Lima (od 622 PLN). Grzech było nie kupić biletu.

                    No ale nieco odbiegliśmy od tematu zagrożeń turystycznych.
                    Skoro już jesteśmy przy Malediwach, to proszę bardzo:

                    ZAMACH STANU NA MALEDIWACH!
                    Ulice spływają krwią! Turyści, w panice wskakują na łódki i tratwy i przerażeni masowymi mordami opuszczają rajskie wyspy kierując się ku odległym o 500 km Indiom.


                    Kornel
                    • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 20:36
                      A, tak, faktycznie. Tam zresztą cały czas jest stan wyjątkowy. W Tajlandii byłam w czasie zamachu stanu, jak obalono Thaksina Shinawatrę ;-) i dorwała się do rządów jakaś tam junta wojskowa. Mnie zresztą wiele nie ruszy, byłam w Park Hotel w Netanyi w dniu 27 marca 2002 r. Co ma być...
      • kornel-1 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 20:59
        kornel-1 napisał:
        > Temat jest na tyle ciekawy, że chętnie podyskutuję o cierpieniach i losach tury
        > stów w obliczu rewolty i zamieszek. Najchętniej w oparciu o dane źródłowe.


        W grudniu 2006 roku doszło do zamachu stanu na Fidżi.. Sytuacja polityczna nabrzmiewała od jesieni. Doszło do tego, że w dniu zamachu obłożenie hoteli wyniosło tylko 20%. Było to zasługą głównie mediów australijskich i nowozelandzkich, które odradzały swym obywatelom wyjazd - chociaż akty przemocy nie były skierowane przeciwko nim. Australijczycy raczej bagatelizowali zagrożenie. I słusznie. AFAIK, nikt z nich nie ucierpiał.

        Inna, poważniejsza sytuacja była z turystami rosyjskimi podczas konfliktu w Południowej Osetii. Obywatele rosyjscy zostali zatrzymani w drodze do granicy tureckiej i armeńskiej. Wstrzymane też zostały loty do Rosji. Była to specyficzna sytuacja w związku z rolą Rosjan w konflikcie. Część turystów opuściła Gruzję w przededniu konfliktu. Ci, którzy zostali w Batumi - narazili się na zaciemnienie.

        Może uda mi się znaleźć bardziej krwawe opisy :-/

        Kornel
    • patrischa Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 12:47
      Wróciłam parę dni temu. Osobiście nie wytykałam nosa poza hotel i nie zaznałam żadnych niestosownych sytuacji. Niestety po spotkaniu w samolocie, ludzie z którymi wracaliśmy wypuszczali się w miasto i nie opowiadali nic miłego. Jednym w taxi kazali zapłacić niebotyczną sumę za kurs. Innych wywieźli na pustynie i zabrali wszystko co mieli - torby, pieniądze. Powiem Wam, że osobiście uwielbiam Egipt i latam tam co rok naprzemiennie z Majorką, ale po tym wyjeździe, jeśli się nie poprawi to nie wiem co z następnym wyjazdem. W hotelu wszystko po staremu - obsługa uśmiechnięta, życzliwa. Faktycznie Policja chyba odpuściła, zgodnie z tym komunikatem, który ktoś kiedyś tu na forum podawał. Nawet nie było ich na kontroli jak się jedzie z i na lotnisko. Puste budki. Pogoda super, hotel bomba, ale czy czułam się bezpiecznie ... trudno odpowiedzieć na to pytanie.
      • sobol74 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 16:01
        ciekaw jestem co będzie dalej
        czy kraj ''poukłada się'' i powrócimy do dotychczasowego ładu
        czy stanie się obszarem pustych zdemolowanych hoteli ...

        lecimy za 3 dni - nie planujemy niczego poza basenami i hotelową plażą w Makadi - lecz takie informacje jak powyżej nie poprawiają mi humoru .....


        pozdrawiam
      • damcar Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 16:31
        kurde to ja chyba jestem w innym Egipcie, codziennie chodzę po mieście po ich knajpach, na sziszę, po sklepach, zatrzymuje taksówki i latam do nama bay czy soho. Wszędzie miło i przyjemnie, egipcjanie nie okazuja żadnej wrogości. Skąd Wy macie te spostrzeżenia ????????
        • doral2 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 17:10
          z zasłyszanych plotek, błędnych wniosków, własnych domysłów oraz informacji wyssanych z palca.
          i o tym jest ten cały wonciszek.
        • janan2 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 18:06
          Te spostrzeżenia wynikają z wielokrotnych pobytów.Radził bym je brać pod uwagę.To już nie jest ten Egipt co 3 czy 5 lat temu.Ja tak jak Ty zawsze jestem pierwszy raz w Egipcie.Na ilość pobytów to ja się z nikim licytował nie będę,ale czasami bywam tu i ówdzie.Ale różnice są znaczne.Nawet odpuściłem raz planowany wyjazd.Nie pamiętam w jakich okolicznościach,bo to już u mnie demencja jakaś chyba.Nie ma co się rozwodzić.Strasznie jesteś "pozytywnie" nastawiony wbrew jednak większości i tych,co dopiero co wrócili i widzą zmiany.To tak teraz można wejść do taxi (nieopalony białas znaczy neofita),bez uzgodnienia ceny!?Wyrostki nie zaczepiają.A do Naama Bay to lata się balonem,czy jakiś inny perski dywan!? A to soho to niby co to ,bo nie jarzę.Nie chodzi o tę hamburską dzielnicę czasami!?Psiakrew trochę daleko,ale warto odwiedzić.Coś bardzo roztrzepane to Twoje pisanie.Na sąsiednim wątku o Wypadach do Izraela też niewąsko pierdzielisz.Daj na luz.Ktoś to czytać może i wyciągnąć jak ja bardzo błędne wnioski.
          • damcar Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 18:13
            jonan ty chyba jesteś z PO po pierdzielisz od rzeczy. Co do moich wypowiedzi są one z bieżącego pobytu a jak tobie coś nie pasuje to siEdz w swojej zapyziałej norze a ludzi nie stresuj. Jak mi będą chcieli "łeb" urwać w taxi to także napisze bo jestem OBIEKTYWNY.
            • janan2 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 18:31
              Fakt.Lepiej mi tam do Lichenia na pielgrzymkę,niż szlajać się po jakichś Egiptach czy Izraelach.Albo na odpust do sąsiedniej parafii,co najwyżej.Ale co ma wspólnego z tym czy ja z PO czy z opcji toruńskiej.Dla spokojności ducha,nawet jak na odpust z tego grajdoła swojego się wybieram,to o przekazie nie zapominam ,na dzieła wybrane.Nie rozumiem tylko co ma jedno z drugim wspólnego.Widocznie u mnie to już gorzej niż demencja.Trzeba mi galopkiem do lekarza od głowy.Póki co grzecznie piszę,nie ubliżam,zauważam roztrzęsienie i różowe okulary z tego twojego pobytu w Egipcie.To nie jest obiektywne tak do końca te twoje doświadczenia.Ale tak już jest bywa,pierwsze wrażenia są mało miarodajne.Każdy widzi po swojemu.Zresztą gdzie się nie obróci dooopa zawsze z tyłu.Nie będę ci niegrzecznie odpowiadał,choć nie znasz mnie jeszcze z tej strony.Inni by mieli uciechę z naszych konwersacji,a tego nie chcę.Zdejm te różowe okulary.Ochłoniesz to napiszesz coś bardziej sensownego,a nie tak na gorąco po powrocie.
              • damcar Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 18:38
                nie mam różowych gadżetów bo to nie mój kolor i . W egipcie jestem 2 raz (2 lata temu hurghada) więc jakieś porównanie mam. Dla mnie na + jest w sharm bo mniej upierdliwi miejscowi. Będę pisał na bieżąco co się dzieje o ile będzie to warte uwagi.
                • kasia_p45 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 19:38
                  drugi raz? to nie masz żadnego porównania. jak będziesz 22-gi raz to może jakies porównanie znajdziesz :P
                  • damcar Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 21:09
                    wolę egzotykę - egipt wybieram tylko pod kątem zwiedzania i 22 razy tu na pewno nie zawitam. Przez pryzmat tych 2 wyjazdów nie widzę żadnych zmian.
          • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 21:48
            Soho w Sharm:
            www.soho-sharm.com/
            Bliżej Nabqu niż Naama Bay. Na wysokości lotniska w SSH, tyle, że blisko wybrzeża.
            • janan2 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 22:04
              O qrcze!Zę mnie się tak wszystko musi kojarzyć z jednym.Jakoś mi umknęło to w SSH,ale raczej nie jestem zainteresowany tego typu atrakcjami.Więc coś mi się nazwa podobna zwidziała do londyńskiej czy tam hamburskiej dzielnicy (St Pauli chyba).Jednym słowem wtopa.Więc każdy się myli.
          • miriam_73 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 22:10
            PS. A w Hamburgu to jest Sankt Pauli :) a nie SoHo.
            • janan2 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 22:19
              Mam słabość do nazw.Dawno było nie pamiętam,skleroza.Ale gdzieś tam dzwonili w temacie,tylko pomyliłem dzielnice metropolii.Teraz już wiadomo o co mi szło o!
        • m25101970 Re: Ciekawe, co... 04.04.13, 16:18
          tez sie zastanawiam skąd co niektórzy maj te info
      • lewa_piers Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 18:16
        patrischa napisała:

        > ludzie z którymi wracaliśmy wypuszczali się w miasto i nie opowiadali nic miłego.
        > Jednym wtaxi kazali zapłacić niebotyczną sumę za kurs. Innych wywieźli na pustynie
        > i zabrali wszystko co mieli - torby, pieniądze. Powiem Wam, że osobiście uwielbiam
        > Egipt i latam tam co rok naprzemiennie z Majorką, ale po tym wyjeździe, jeśli s
        > ię nie poprawi to nie wiem co z następnym wyjazdem. W hotelu wszystko po starem
        > u - obsługa uśmiechnięta, życzliwa. Faktycznie Policja chyba odpuściła, zgodnie
        > z tym komunikatem, który ktoś kiedyś tu na forum podawał. Nawet nie było ich n
        > a kontroli jak się jedzie z i na lotnisko. Puste budki.

        Na szczęście nie gwałcą turystek.
        Jeszcze.
        A tak swoją drogą ten strajk policji to już jest jak strzał w kolano.
        Tak jakby mieli jakiś ogólnonarodowy zanik instynktu samozachowawczego.
        Z benzyną coraz gorzej, zapasy zboża na 2-3 miesiące, rezerwy walutowe spadają, odczuwalne bezpieczeństwo obywateli - pod kreską, a oni dalej szumią.
    • ferdynand_007 Re: Ciekawe, co... 02.04.13, 23:49
      Kto ci ma odpowiedzieć na to pytanie? Tepaki, które po obejrzeniu w tv M jak milość ida do biura i kupują wczasy all inclusive bo tanio wychodza w porównaniu z innymi kierunkami wyjazdowymi? A może egzaltowani podróznicy co to w pogardzie mają ludzi opalajacych sie na plazy i bryluja w opisach co bardziej egzotycznych podrózy, bo taki styl, taki lans, takie mniemanie. Może ignoranci co to mówia, że idąc do nocnego po paczke fajek czują wieksze zagrożenie. A może kompletni idioci, co to piszą, że są w hurghadzie i nikt do nikt nie strzela z kałasza, więc jest bezpiecznie a te pismaki pisza pierdoly. Nie odpowiedza ci na to pytanie również ludzie, którzy nie pojada do Egiptu, bo nie i już.
      Nikt tego nie wie co dalej będzie z Egiptem i ja równiez. Chyba w ośrodkach turystycznych nie będzie raczej masowej rzezi niewiernych, aczkowiek te miejsca tez nie sa do końca bezpieczne. Przykładem moga byc zamachy w Sharm, Tabie i Dahabie.
      Bardziej mozliwym scenariuszem jest totalna islamizacja. Kazda religia dla czlowieka racjonalnie myslącego jest źródlem uposledzenia umysłowego wyznawcy. Islam powoduje uposledzenie do kwadratu. Jak na razie opozycja, czyli ta bardziej światła część spoleczeństwa jest słaba, żeby przeciwstawić się prezydentowi i jego Bractwu muzłumańskiemu. Została zatwierdzona w referendum konstytucja, chyba najbardziej kretyńska na swiecie, która w skrócie brzmi: jak szybko i fachowo wprowadzic jeszcze większa ciemnote i biedę.

      Wybrane artykuły po angielsku:

      Article 2

      Islam is the state religion, its official language Arabic, and the principles of Islamic Shari’a are the main source of legislation.

      Article 4

      Al-Azhar is an independent Islamic body and it alone addresses its internal affairs. Its scope covers the Muslim nation and the entire world. It spreads religious studies and the call to Islam. The state guarantees sufficient funds for it to achieve its goals. The law determines the method for selecting Al-Azhar’s Grand Imam, who shall be independent and cannot be removed from office.

      The opinion of Al-Azhar’s Council of Grand Scholars shall be taken in matters related to Islamic Shari’a.

      I najlepszy 36
      Article 36
      The state shall take all measures to establish the equality of women and men in the areas of political, cultural, economic, and social life, as well as all other areas, insofar as this does not conflict with the rulings of Islamic sharia.

      Wymyślić taki tekst, to trzeba mieć łeb nie od parady.

      A więc jest kilka dróg. Egipt cos na ksztalt Turcji - raczej niemozliwy, Egipt jak za Mubaraka - umiarkowanie mozliwy, Egipt jak Iran- bardzo mozliwy i Egipt jak Afganistan a to juz byłby koniec turystyki.
      Bo zdecydowana wiekszośc turystów na swiecie, czyli tak zwani turyści masowi zawsze sa tacy sami. Po roku pracy chcą się gdzies wyrwać, coś zwiedzić, ale tez po prostu polezec i odpocząć. Jada z dzieciakami ze znajomymi i absolutnie nie maja zamiaru przezywac przygód jak korespondent wojenny, po prostu chca miec spokój. A przybysz z kraju cywilizowanego będzie omijał miejsca, gdzie jest ciemnota, zacofanie i mężczyzna, który uwaza blondynke za wytwór diabła, bo rozpala w nim żądze.


      • xagona Re: Ciekawe, co... 03.04.13, 01:44
        Ta dyskusja zeszła na zły tor...

        Bo jak ktoś zaczyna wypowiedź od "chyba jesteś z PO..." to wiem, że to forum to już nie jest miejsce na dyskusje. Z osłami się nie dyskutuje bo wiedzą i tak swoje. Wychodzi więc, że według niektórych na tym forum każda odmienna opinia niż ich oznacza, że jest się wrogiem narodu. I bynajmniej nie chodzi tutaj o poglądy polityczne, ale jakim trzeba być imbecylem by mieszać politykę w decyzję o wyjeździe na wczasy?!?!

        Chociaż gdybym miała zrównać się do poziomu pewnych osób na tym forum to nie pozostaje mi nic innego jak zacytować pewną osobę "Plaże Egiptu, Tunezji są dzisiaj zaludnione przez Niemców, Francuzów, Anglików, po części też Rosjan i Czechów. Polaków tam niezbyt wielu. W 2020 roku muszą być tam miliony Polaków!" Widać niektórzy ślepo idą za słowami byłego przywódcy. Tak więc jakieś powiązanie polityki z Egiptem jednak jest:D
        • janan2 Re: Ciekawe, co... 03.04.13, 08:31
          >Z osłami się nie dyskutuje bo wiedzą i tak swoje.
          Ej tam!Ej tam!Zawsze można zmienić słuchaczy na inny gatunek.Powiedzmy kozy.Przynajmniej nie wierzga i nie gryzie,jakieś takie bardziej kulturalne i ułożone.W zasadzie mało agresywne i rozumieją argumenty.Jak mi te śmietnikowe zżarły te zeschnięte bułki,no to nie miały już ochoty na dalsze konwersacje i papierowa torba też im posmakowała.Potem rezolutny przywódca stada dał mi do zrozumienia rogami,że i moje portki też by się nadawały pewnie do zjedzenia.Jakoś nie miałem ochoty na ten eksperyment i pośpiesznie wybyłem z tego zgromadzenia słuchaczy.A w oazie to nawet drewno ze stołu wraz z nogami zżarły.Pół blatu im tylko jeszcze zostało.Nie przekonywałem,że tak się nie godzi.

          Pojedzie "sobol" to przywiezie nowe doświadczenia i wspomnienia.Może się od razu nie obruszy, jak go ktoś o coś zapyta lub wyprostuje nieścisłości.Tylko żeby bez niechcianych przygód.Mam nadzieję,że nie zapomniał o przekazie na dzieła wybrane pewnego proroka od kasy,więc powinno być w porządku.Już obyty i obity.Więc tylko życzyć powodzenia i pozazdrościć Słońca.A poza tym każdy może napisać swoje zdanie na temat własnych doświadczeń.Tylko nie rażąco mylne.To wcale nie świadczy,że forum schodzi na psy.Po prostu wymiana poglądów.
          • piasek.mi.zgrzyta Dzisiejsze dywagacje 03.04.13, 08:59
            www.nytimes.com/2013/04/03/world/middleeast/egyptians-struggle-as-wary-tourists-stay-away.html?hp&_r=0
            • kornel-1 Re: Dzisiejsze dywagacje 03.04.13, 09:50
              Wszędzie pustki... Teraz to dopiero byłoby tanio! Ech! Nie przepłacałbym za Białą Pustynię i felukę w Luksorze... Szkoda, że PLL LOT nie ma już tanich lotów do Kairu. Można byłoby przejechać do Sudanu.

              Kornel
              • scorpio1956 Re: Dzisiejsze dywagacje 04.04.13, 07:26
                kornel-1 napisał:

                >Można byłoby przejechać do Sudanu.

                Szczególnie polecam ogarniętą wojną domową prowincję Darfur w północno-zachodniej części Sudanu.
                • kornel-1 Dywagacje geograficzne 04.04.13, 08:27
                  scorpio1956 napisał:
                  > Szczególnie polecam ogarniętą wojną domową prowincję Darfur w północno-zachodni
                  > ej części Sudanu.


                  Północ - trzeba iść do góry.
                  Południe - trzeba iść na dół.
                  Darfur - zachodni Sudan, ewentualnie południowo-zachodni Sudan.

                  Dobrze, że w Hurghadzie są taksówki. A droga z hotelu na leżak krótka. Inaczej jest w Sudanie. Kraj 6-krotnie większy od Polski (a przed podziałem 8-krotnie), nie trzeba jechać do Darfuru.
                  Chętnie przejechałbym do Napaty, by zobaczyć nurijskie piramidy. Jest poza tym mnóstwo arcyciekawych zabytków z okresu królestwa Kusz, choćby piramidy w Meroe.
                  A dalej do Chartumu i Erytrei (lub konsekwentnie do Juby).

                  Kornel
                • miriam_73 Re: Dzisiejsze dywagacje 04.04.13, 10:12
                  Sudan, Scorpio, jest dzisiaj np. jednym z najciekawszych kierunków safari nurkowych; sama marzę o ty, by zanurkować na Umbrii czy Blue Belt. Nautica leci bodaj jutro, albo w sobotę. Nikt sie nie zamierza pchać w rejony ogarnięte niepokojami. Tylko Port Sudan jako punkt wyjścia.
                  • scorpio1956 Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 07:52
                    Miriam zgodzę się z Tobą, że Sudan jest w tej chwili jest ciekawym kierunkiem nurkowym.
                    Ale nie zgodzę się z tym, że bezpiecznym. W styczniu tego roku był tam mój znajomy, zamiłowany globtroter. Człowiek , który był "wszędzie". W Sudanie czuł się , jak to nazwał, "delikatnie" nie pewnie. Akurat w tym czasie Armia Sudanu Południowego rozpoczęła operację wycofania wojsk ze spornych z Sudanem rejonów pogranicza, tworząc strefę buforową .Było niespokojnie. Grasowały bandy po całym kraju. Nie wiem jak jest teraz. Ale na pewno Sudan nienależy w tej chwili do państw bezpiecznych. Bezpieczeństwo w Egipcie w porównaniu z Sudanem, jak to powiedział mój znajomy, to mały pryszcz.
                    Powszechna jest febra i malaria. Zagrożenia epidemiologiczne i częste zatrucia pokarmowe w tym kraju to wręcz norma. Standart leczenia jest bardzo niski. Szpitali i przychodni jest mało.
                    Poza tym wiza kosztuje prawie 200 $. Możliwość szybkiej ewakuacji z Sudanu w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa lub zdrowia, znikoma.

                    Ale za to , i tu masz racje, cudowne jest wybrzeże bez turystów. Mój znajomy nurkował na Jumma reef, Sha'ab, Ambar, Pinnacolo oraz Pender reef, zaliczył wrak Umbria, Wingate Reef.
                    Może z racji na wiek i rozsądek, dla mnie ten kierunek jest po prostu niebezpieczny i to w każdym zakątku tego dużego kraju (albo dwóch). Choć snurkowanie, czy nurkowanie tam jest też moim marzeniem. Bez innych turystów, tak jak mi było dane być w Marsa Alam przed zalewającą z wszystkich krajów falą rozbrykanych turystów.
                    Pozdrawiam
                    • scorpio1956 Re: Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 07:54
                      ...nie należy, oczywiście.
                    • kornel-1 Re: Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 10:48
                      scorpio1956 napisał:
                      > Ale nie zgodzę się z tym, że bezpiecznym. W styczniu tego roku był tam mój znaj
                      > omy, zamiłowany globtroter. Człowiek , który był "wszędzie". W Sudanie czuł się
                      > , jak to nazwał, "delikatnie" nie pewnie.


                      To całkiem normalne i naturalne uczucie towarzyszące nawet doświadczonemu turyście na zagrożonych terenach.

                      > Powszechna jest febra i malaria.

                      To nieprawda.
                      Ostatnia epidemia żółtej gorączki wybuchła we wrześniu zeszłego roku w Zachodnim Darfurze i obecnie dogasa. Zmarło około 170 osób. Koszt szczepienia ~180 PLN/10 lat.
                      Ostatnie ognisko (outbreak) malarii było również w Darfurze, w styczniu br. Chartum i tereny na północ od stolicy, w tym Merowe, nie są zagrożone malarią.
                      Źródło:
                      1. HealthMap.org,
                      2. Sudan: Distribution of Endemic Malaria.

                      > Poza tym wiza kosztuje prawie 200 $.

                      Kłamstwo.
                      Koszt wizy to 40 euro. Koszt pośrednictwa to 20 euro.
                      Źródło:
                      1. Ambasada Republiki Sudanu ,
                      2. Portal pośrednictwa wizowego

                      >Możliwość szybkiej ewakuacji z Sudanu w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa lub zdrowia, znikoma.

                      Znikoma znajomość tematu :D

                      Kornel
                      • scorpio1956 Re: Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 11:33
                        A kto Ciebie o głos prosił?

                        kornel-1 napisał:

                        > Znikoma znajomość tematu :D
                        No własnie...znikoma znajomość tematu.
                        A tak przy okazji. Nieładnie wchodzić na prywatne forum w godzinach pracy, korzystając ze służbowego komputera.
                        • kornel-1 Re: Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 12:00
                          Wygadujesz bzdury na temat Sudanu.
                          Wprowadzasz ludzi w błąd.

                          k.
                          • scorpio1956 Re: Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 14:17
                            kornel-1 napisał:

                            > Wygadujesz bzdury na temat Sudanu.
                            > Wprowadzasz ludzi w błąd.


                            Kornelu, nie wnosisz na tym forum nic ciekawego. Uważasz siebie za osobę nieomylną. Mam wrażenie, że jesteś osobą niedowartościowaną. Szukasz tu osób, które zechciałyby Ciebie podziwiać. Twój blog jest tego przykładem. Wszyscy mają wiedzieć , jaki to Kornel wspaniały, mądry i pomysłowy.
                            Mam propozycję. Nie lubimy się. Zawrzyjmy więc pokój. Ja nie będę odpowiadałał na twoje posty i odwrotnie.
                            Na pewno to forum , na którym jestem już ponad 10 lat będzie "zdrowsze" bez naszych kłótni.
                            Zgoda ?.
                            • kornel-1 Re: Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 16:30
                              scorpio1956 napisał:
                              > Kornelu, nie wnosisz na tym forum nic ciekawego. Uważasz siebie za osobę nieomy
                              > lną. Mam wrażenie, że jesteś osobą niedowartościowaną. Szukasz tu osób, które z
                              > echciałyby Ciebie podziwiać. Twój blog jest tego przykładem. Wszyscy mają wiedz
                              > ieć , jaki to Kornel wspaniały, mądry i pomysłowy.
                              > Mam propozycję. Nie lubimy się. Zawrzyjmy więc pokój. Ja nie będę odpowi
                              > adałał na twoje posty i odwrotnie.


                              Coś ci się pomerdało w główce :-(
                              Moje wypowiedzi na tym forum są merytoryczne, wyważone i kulturalne. Wypowiadam się ściśle wg tematyki wątków, nie robię w przeciwieństwie do ciebie wycieczek osobistych. Twoje dywagacje na temat strony linkowanej w mojej stopce (najwyraźniej nie rozumiesz, co to jest stopka w poście) zupełnie nie są związane z tym forum.
                              Zapewniam cię, że ilekroć napiszesz jakieś durnoty na dowolny temat - będę zajmował stanowisko. Tak, jak to zrobiłem w przypadku podania przez ciebie nieprawdziwej informacji o cenie wizy do Sudanu.

                              Kornel
                              • scorpio1956 Re: Do : miriam wsprawie Sudanu. 05.04.13, 16:55
                                Jeżeli mamy sie punktować , to proszę bardzo. Przeczytaj "Nieomylny Czlowieku" poniższy artykuł. Wiza tylko teoretycznie kosztuje40 $:

                                www.travelbit.pl/przegladaj-relacje/afryka/sudan-2012/
                                Jeżeli się chcę ją otrzymać od razu to cena rosnie + cena hotelu + oplata wjazdowa.
                                • kornel-1 Pogrążasz się, Scorpio1956, coraz bardziej :-/ 06.04.13, 10:36
                                  scorpio1956 napisał:
                                  > Jeżeli mamy sie punktować , to proszę bardzo. Przeczytaj "Nieomylny Czlowieku"
                                  > poniższy artykuł. Wiza tylko teoretycznie kosztuje40 $:
                                  > www.travelbit.pl/przegladaj-relacje/afryka/sudan-2012/
                                  > Jeżeli się chcę ją otrzymać od razu to cena rosnie + cena hotelu + oplata wjazdowa


                                  1. Cenę wizy podałem w euro. Prawdopodobnie nie odróżniasz euro od dolarów.
                                  2. Standardowy koszt wizy turystycznej do Sudanu wynosi 40 euro. Łatwo to można sprawdzić na linkowanych przeze mnie stronach: ambasady Sudanu i jednego z wielu pośrednictw wizowych.
                                  3. Opłaty za usługi konsularne mogą zawierać dodatkowe opłaty za ekspres. To praktyka bardzo wielu placówek konsularnych na całym świecie. Co nie zmienia faktu, że koszt wizy wynosi 40 euro
                                  4. Uzyskanie wizy niektórych państw wiąże się z koniecznością przedstawienia listów polecających, wykupienia voucherów, przedstawienia rezerwacji hoteli lub biletów wjazdowych/wyjazdowych. Praktyka jest taka, że pośrednictwo wizowe załatwia wszystko. Przykładowo: Azerbejdżan w 2011 roku wymagał rezerwacji hoteli - pośrednictwo robi rezerwacje i później odwołuje. Klienta (mnie) to nic nie kosztuje. W przypadku Sudanu jest podobnie - taki właśnie jest opis na linkowanej przez ciebie stronie:
                                  " Gdy przyjedzie się o 9 rano – można otrzymać wizę jeszcze w tym samym dniu, ale kosztuje ona 90 Euro (przy dwutygodniowym oczekiwaniu 40 euro). Ambasada żąda internetowej rezerwacji hotelu w Chartumie.[...] Na szczęście samo potwierdzenie rezerwacji mailem (bez wpłaty) wystarczyło to do otrzymania wizy. " [podkr. - Kornel] Koszt noclegu w żaden sposób nie wchodzi w skład kosztu wizy.
                                  Trudno powiedzieć, o jakiej opłacie "wjazdowej" ściemniasz. W linkowanej relacji takiej informacji nie znalazłem. Ale nawet gdyby była, to nie zmienia to faktu, że wiza sudańska kosztuje 40 euro. Nota bene - opłaty lotniskowej - nie ma: "Wszędzie nam mówiono, że obowiązuje opłata lotniskowa 35 SD. Okazało się, że opłaty już nie ma i na pamiątkę zostało nam trochę sudańskich funtów, których nigdzie nie da się wymienić."
                                  5. W ogóle odnoszę wrażenie, że nie przeczytałeś linkowanej relacji - zawierającej odmienne od twoich opinię o Sudanu, cytuję: "Bezpieczeństwo: Sudan Północny jest krajem bezpiecznym. Nigdzie niczego nam nie ukradziono. ". Co do Darfuru - sprawa oczywista, zresztą nie tak łatwo tam wjechać.
                                  6. W poprzednim poście pisałeś "Mam propozycję. Nie lubimy się.". Otóż uprzejmie wyjaśniam, że ani cię lubię ani nie lubię. Zwyczajnie dla mnie nie istniejesz. Ale jeśli znów będziesz pisał bzdury - będę interweniował.

                                  Kornel
                                  • padalec39 Dzieciaki w piaskownicy 06.04.13, 12:48
                                    I tyle w temacie.
                                    • kornel-1 Re: Dzieciaki w piaskownicy 07.04.13, 10:06
                                      padalec39 napisał:
                                      >Еcли ты бoишьcя, не выхoди из дoмy!

                                      Myślisz, że Rosjanie mówią "из дoмy!"?

                                      ROTFL

                                      k.
                                    • miriam_73 Re: Dzieciaki w piaskownicy 07.04.13, 12:13
                                      Przepraszam, a po jakiemu to usiłujesz się popisać? Jeśli to miał być rosyjski to troszkę nie wyszło.
                                      • lastsunset [...] 07.04.13, 12:45
                                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                        • miriam_73 Re: Dzieciaki w piaskownicy 07.04.13, 13:08
                                          To nie było do Kornela, tylko Padalca i jego sygnaturki.
                                          A polszczyzna też trudna język, jak widać.
                                        • kornel-1 Re: Dzieciaki w piaskownicy 07.04.13, 14:02
                                          Przepraszam, że cię zdenerwowałem moimi wcześniejszymi uwagami (02.04.13, 19:46) na temat jakości twojego postu. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że inaczej pisać nie umiesz.

                                          k.
                                          • lastsunset Re: Dzieciaki w piaskownicy 07.04.13, 14:58
                                            Hi,hi,hi.
                                            O to mi chodziło.
                                            Wkurzyłes się, hi, hi, hi.
                                            • padalec39 Dzięki że się ze mną zgadzacie 07.04.13, 23:37
                                              na temat Kornela, w końcu nikt (nawet Kornel) się nie sprzeciwił. Pozdrawiam
                                              Ps. Tak Rosjanie tak piszą
                                              • kornel-1 Re: Dzięki że się ze mną zgadzacie 08.04.13, 00:40
                                                Rosjanie (jak również osoby znające język rosyjski) mówią i piszą: "из дoмa" a nie "из дoмy".

                                                Нo, пo cлoвaм Плaтoнa, невежеcтвенными бьвaют тoлькo те, кoтoрые решaютcя тaкими ocтaвaтьcя.

                                                k.
                                                • padalec39 Kornel dzięki! 08.04.13, 19:12
                                                  Całe swe życie byłem w nieświadomości, dopiero osoba o tak wielkiej wiedzy jak Twoja uświadomiła mi moje braki z brakiem znajomości rosyjskiego na czele. Stałeś się moim idolem. Serio, wygryzłeś Koziołka Matołka. Dzięki, jak ja mogłem funkcjonować do tej pory.
                                                  Chyba pójdę w Twoje ślady jako niegodny naśladowca. Może, po latach wizyt w miejscach gdzie nawet trójwarstwowego papieru do użytku odtylnego nie znają wyjdę na ludzi. Wtedy powiem, sobie stary i syty dni : wszystko to zawdzięczam Kornelowi!
                                                  • kornel-1 Re: Kornel dzięki! 08.04.13, 22:15
                                                    التكرار يعلّم الحمار .

                                                    k.
                                                  • ferdynand_007 Re: Kornel dzięki! 09.04.13, 02:32
                                                    Známá přísloví
                                                    Žena z auta snazší koní
                                                  • ferdynand_007 Re: Kornel dzięki! 09.04.13, 02:36
                                                    Člověk člověku je vlkem
                                                  • ferdynand_007 Re: Kornel dzięki! 09.04.13, 02:43
                                                    Chcete-li to skákání kozu, nebylo by to zlomit nohy
            • xagona Re: Dzisiejsze dywagacje 04.04.13, 00:08
              Akurat ten artykuł mnie nie rusza. Byłam w tym miejscu i to co Ci handlarze odwalają w głowie się nie mieści. Zero szacunku do człowieka, okradają, nie rozumieją słowa "nie", blokują całą zgrają przejście i zmuszają do zakupu wszczynając aferę, tak długo aż człowiek coś kupi, byle mu dzieci przestały płakać ze strachu i dali mu święty spokój.

              Egipcjanie mają to na własne życzenie. Sami wszczęli bunt, że chcą islamizacji kraju a teraz cierpią nagle bo kasa od "niewiernych śmieci" nie napływa? Dlaczego ja przestaję tam jeździć chociaż zostawiałam sporą część swoich zarobków właśnie u nich przez wiele lat? Właśnie dlatego, że zaczęli być aroganccy, napastliwi i czuć, że traktują nas jak dojną krowę i tak naprawdę mają nas za gorszych.
              • patrischa Re: Dzisiejsze dywagacje 04.04.13, 08:38
                Popieram w 100%. Wróciłam w piątek i zakupienie pamiątek z dziećmi to jakiś dramat.
                I tak wróciliśmy z jakąś namiastka, bo nie było to przyjemne.
                A sami wiemy, że to wielka tandeta.... ale dzieci tego nie rozumieją
    • m25101970 Re: Ciekawe, co... 04.04.13, 09:14
      xagona a ty oddajesz komus paszporty? bo ja miałam je cały czas przy sobie.nie siej paniki co chcesz przez to osiągnąc?.
      • xagona Re: Ciekawe, co... 04.04.13, 23:55
        Przecież napisałam powyżej w jaki sposób hotel może wejść w posiadanie paszportu i że kiedyś nie widziałam w tym problemu ale teraz cały czas mam paszport na oku. I weź mi tutaj nie kituj, że jak idziesz snurkować to bierzesz paszport! Prawie każdy zostawia w pokoju a jak Ci zablokują kartę do pokoju to tym samym zostajesz bez bagażu i paszportu.

        Nie sieję paniki, to był tylko przykład na to jak się zachowują Egipcjanie w skrajnych sytuacjach. Że ich życzliwość zamienia się w totalnie nieludzkie zachowanie. Oczywiście mają problem i chcą odzyskać pieniądze. Każdy by chciał. Ale Ci turyści sami nieświadomie padli ofiarą oszustwa (no może poza tymi z groupona bo chyba nie wierzyli, że zupełnie nowe biuro sprzedaje wycieczki po kosztach i nie kombinuje). Tak samo więc można się spodziewać, że jeżeli dojdzie do większych problemów w Egipcie los turystów nie będzie ich obchodził, a wręcz mogą swój los polepszyć wykorzystując turystów.
        • xagona Re: Ciekawe, co... 05.04.13, 00:00
          Oczywiście mam go na oku jak daję w recepcji do wykonania kopii itp. a tak zostawiam w pokoju w sejfie i jedynie mam ksero zawsze przy sobie. ZAWSZE od 3 lat, czyli od czasu zamieszek. Skoro kontrola policji akceptuje ksero (drogówka podczas jazdy wynajętym autem) to wychodzę z założenia, że jakoś mi to ksero ułatwi życie w razie czego, a taki zwitek mogę zabrać bez obawy nawet na plażę. I tak samo na fakultety nie biorę paszportu tylko ksero i akceptują to.
    • padalec39 Kwestia wyboru 05.04.13, 12:44
      W dalszym ciągu prawdopodobieństwo doznania uszczerbku w wyniku zamieszek czy innych rewolucji w Egipcie jest mniejsza niż śmierć wypadku samochodowym w drodze do Mielna, a i na chłopa z bejzbolem jakoś łatwiej trafić. Oczywiście zdaję sobie sprawę że w Mielnie nikt nie podkłada bomb w samochodach jak to było w Sharm ani nie strzela do turystów jak przy Świątyni Hatszepsut, ale wybór należy do każdego z osobna.
      • akodz Re: Kwestia wyboru 09.04.13, 10:04
        Info z zakładki "Ostrzeżenia dla podróżujących" na stronie naszego MSZ (z 20 marca tego roku):

        W związku z trwającymi i planowanymi na najbliższe dni demonstracjami w Kairze i w innych miastach Egiptu oraz powtarzającymi się incydentami powodującymi znaczne utrudnienia w poruszaniu się po niektórych rejonach Egiptu i potencjalnie zagrażającymi bezpieczeństwu turystów, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowanie odradza wszelkie wyjazdy indywidualne i grupowe poza ośrodki turystyczne na terenie Egiptu.
        • kornel-1 Re: Kwestia wyboru 09.04.13, 10:49
          Podobny komunikat był latem 2011.
          Zbagatelizowałem, podobnie jak tysiące innych Polaków.
          Ogólnie - doceniam działalność naszego MSZ przestrzegającego naszych rodaków np. przed cyklonem w Czarnogórze.

          k.
        • janan2 Re: Kwestia wyboru 09.04.13, 10:51
          Czyli hotelowe getto.Niektórzy to lubią.Poza barkiem ,basenem i plażą,nie mają ochoty na bardziej wysublimowane doznania.Dopuszczalne,ale trochę jakby niedosyt takie zamknięcie.Ciekaw jestem czy nurki i inne morskie przygody,są jeszcze dopuszczalne.Egipt się zamyka.Zaczyna chyba wyrażnie brakować im Mubaraka,gdzie w miarę bezpiecznie można było przeżyć.Ciekawe po co im były te eksperymenty z "rewolucjami",jak ci "postępowi" przegrali i obudzili się w państwie sterowanym religią.
          • padalec39 Re: Kwestia wyboru 09.04.13, 22:17
            janan2 napisał:

            > Czyli hotelowe getto.Niektórzy to lubią.Pozo a barkiem ,basenem i plażą,nie mają
            > ochoty na bardziej wysublimowane doznania.Dopuszczalne,ale trochę jakby niedosy
            > t takie zamknięcie.Ciekaw jestem czy nurki i inne morskie przygody,są jeszcze d
            > opuszczalne.
            No ja akurat tego nie lubię i nurków bym sobie nie odpuścił. Zresztą w zeszłym roku busik z centrum podjeżdżał pod sam hotel. Co zaś do tego roku to do Egiptu się nie wybieram, no chyba że trafią się jakieś fajne lasty. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka