Hany Alibaba - SKANDAL !!!!!

IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.07.04, 12:29
Podczas pobytu w Egipcie zdecydowaliśmy się na 2-dniowy Kair (14-15 lipca)
właśnie z tą agencją; wszelkie formalności załatwiane były za pośrednictwem
Joanny. Zapewniano nas, że podróż będzie odbywała się komfortowym autokarem z
klimatyzacją, toaletą itp. Cyrk zaczął się już w drodze do Kairu - ktoś
próbował skorzystać do autokarowej toalety - niestety po otwarciu drzwi
buchnął taki smród, że osoby siedzące w jej pobliżu z trudem opanowały
wymioty. W Kairze wsiadła do nas pani przewodnik - Polka - która swe zadanie
ograniczyła do informowania nas, że teraz jedziemy do Muzeum, potem do
piramid i Sfinksa oraz naturalnie do wytwórni perfum i papirusów. Podczas
całego dnia usilnie namawiała do zakupienia u niej za 50 L.E. płyty cd z
fotkami z Egiptu oraz polskojęzycznej książeczki o Egipcie ( też za ok. 50
L.E.). Po pierwszym dniu zawieziono nas do hotelu Kaoud Delta Pyramids na
nocleg - syf do kwadratu: karaluchy wielkości krokodyla, na ścianach łazienki
można zbierać pieczarki i boczniaki. Nikt nie poinformował nas, że mieliśmy
tam ponoć kolację, o czym dowiedzieliśmy się dopiero drugiego dnia.
Najciekawszy był jednak drugi dzień. Dołączono nas do turystów z biura Orbit.
Przewodniczką była tym razem pani Zosia. Cale przedstawienie zaczęło się już
od rana - pani Zosia poinformowała nas, że po Kairze będziemy poruszać się w
tym dniu 7-osobowym busikiem ( uczestników było 11) bez klimatyzacji. 15-
minutowa droga od hotelu do Cytadeli trwała wieki: wszyscy stłoczeni jak
śledzie, niesamowity gorąc, duchota, brud w pojeździe... Po naszej
interwencji stwierdziła, że jesteśmy tylko przyklejeni do wycieczki z biura
Orbit (autokar z klimą) i ona nie może nic zrobić w celu poprawienia komfortu
naszej grupie. Użyczyła jednak swojego telefonu komórkowego, abyśmy mogli
skontaktować się z Joanną. Pani Joanna była bardzo zdziwiona całą tą sytuacją
i obiecała oddzwonić za kilka minut. Niestety nie oddzwoniła. Zadzwoniliśmy
znów my: odpowiedziała nam , że w Kairze istnieje zakaz poruszania się dużymi
zutokarami, w związku z czym musimy jeździć tym "dyliżansem". Ogarnął nas
pusty śmiech, ponieważ inne grupy poruszały się właśnie dużymi autokarami :).
Chcąc nie chcąc musieliśmy dalej jeźdxić tym truchłem. Po wizycie w Cytadeli
zawieziono nas na bazar Khan El Khalili. W momencie gdy wysiadaliśmy z busika
podeszła do nas jakowaś pani Magda z innego biura i powiedziała, że zabiera
nasz pojazd (wraz z naszymi rzeczami) na ok dwie godziny, ponieważ jedzie z
częścią swojej grupy zwiedzać Kair koptyjski. Zapewniała nas, że na pewno
wróci o określonej godzinie (15.30), a my będziemy mogli kontynuować naszą
wycieczkę. O 15.30 okazało się, że naszego busika nie ma, pani Zosia, która
opiekowała się nami w tym dniu, coś tam poguglała z Arabami, zabrała dupę i
pojechała autokarem z resztą turystów na lunch. Nasza jedenastka pozostała na
środku bazaru z Arabami, którzy posługiwali się niemal wyłącznie językiem
arabskim. Czekaliśmy tam ok 1,5 godziny. Zainteresowało się naszą grupą
wojsko i arabska securitate. Po wielu telefonach, niczym feniks z popiołów,
ukazał się naszym oczom nasz busik. Uśmiechnięta pani Magda stwierdziła, że
przecież nic się nie stało, a poza tym ona wcale nie obiecywała, że bus wróci
o 15.30. Ku uciesze wszystkich dostała spore zjoby od policji i ochrony. Po
tych przygodach dojechaliśmy na lunch, a po nim odstawiono nas do tegoż
samego hotelu, gdzie mieliśmy oczekiwać na autokar, który zabierze nas do
Hurghady. Fakt - autokar podjechał, z tym że nie chciał nas ze sobą zabrać -
ponoć nie było w nim aż 11 wolnych miejsc. No i znów zaczęła się polka
galopka. Żadne argumenty nie trafiały do obsługi autokaru. Dopiero przemówiły
do nich pieniądze, które wyłożyła pani Zosia. Łaskawie ulokowano nas w
autokarze, który wiózł do Hurghady grupę rosyjskich turystów.
Jak więc widzicie - program wycieczki do Kairu z Hanym Alibabą zawiera
dodatkowe atrakcje, o których nie ma mowy w programie. Nikt nawet nie
pofatygował się powiedzieć słowa przepraszam, a wręcz przeciwnie: słodka na
forum Joanna, zachęcająca do wyjazdów właśnie z tą agencją - okazała się
aroganckim i bezczelnym babsztylem, próbującym wciskać turytom bzdury typu,
że po Kairze nie mogą jeździć duże autokary :))) Jeżeli chcecie przejść przez
niezłą szkołę życia, to polecam ze szczerego serca biuro Hanego i panią
Joannę, jeżeli zaś nie, to lepiej wydajcie kilkanaście dolarów więcej i
wykupcie wycieczkę u rezydenta biura, z którym przyjechaliście do Egiptu.
Turysta z hotelu Menaville, pokój nr 233 - serdeczne pozdrowienia dla pani
Joanny oraz głebokie ukłony dla biura Hanego Alibaby za tak fascynującą
wycieczkę do Kairu :)
    • Gość: Julia I co teraz powiecie maniacy Egiptu!!??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 12:46
      To jedna z niewielu relacji od człowieka, który przeżył koszmar. Ale Wy
      ludziska mówicie tylko same ochhh i achhh a nikt, albo tylko wyjątki mówią
      prawdę jak wygląda to wszystko na miejscu. Oj Joanno, taka jesteś milutka na
      forum, taka ugrzeczniona i co teraz powiesz?? Dalej będziesz ściemniać i
      naciągać rodaków??? Ale oczywiście znając to forum już od jakiegoś czasu,
      jestem przekonana, że zaraz i ja i ów nieszczęsny Paraosol dostaniemy joby od
      maniaków tutaj błądzących. To tyle...
    • Gość: Kierzek Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: 62.135.24.* 27.07.04, 12:49
      Doskonale, ze ktos wreszcie napisal o praktykach firm typu Hany Alibaba, Maria-
      Anna i innych "krzakow" z ulicy. Ludzie! Te firmy to nie firmy, tylko dorazne
      skrzykniete towarzystwo, probujace po najmniejszej linii oporu wyciagnac od
      turystow kase. Po prostu. Fakt, ze sa tani, ale moze wreszcie Polacy sie
      naucza, ze jako cos jest tanie, to nie oznacza, ze dobre. Opis hotelu,
      autokarow i rzekomych przewodniczek mowi sam za siebie. Gratulacje dla polskiej
      mentalnosci. Autorowi poprzedniego postu serdecznie dziekuje za wylozenie
      wszystkiego kawe na lawe.
      • Gość: Bernadeta Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 13:15
        Ludzie nie przesadzajcie , za tę parę $ czego wy oczekujecie??? W jakim kraju
        za 70$ pojedziecie np. na cztery wycieczki??? W Tunezji czy Grecji za 70$ , to
        możecie jechać do ... Jeśli ktoś wykupuje takie tanie wycieczki to niech nie
        liczy na luksusy, np. pachnące toalety w autokarze,faktem jest że z opóżnieniem
        tego autokaru na bazarze przesadzili. Ja jechałam do Kairu z biura Oasis i też
        toalety w autokarze były śmierdzące, i było wiele innych niedociągnięć, ale
        ludzie, ja płaciłam za tą wycieczkę 30$( z wstępem do muzeum, lanczem,
        piramidy, instytut papirusu,perfumeria)więc za TE PIENIĄDZE uważam że
        marudzenie i wybrzydzanie byłoby nie na miejscu!!!
        • adams123 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 01.08.04, 10:29
          O czym Ty Bernadetta piszesz ?
          Przy takich cenach jakie są w Egipcie możliwy jest wyjazd na wycieczki za 70
          dolarów. Tylko trzeba wybrac dobre biuro. Widzę , że sama nie wiesz o czym
          piszesz.
      • gajasirocco Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 27.07.04, 13:18
        Kochani turyści, w ogóle Was nie rozumię.
        Przecież w Egipcie macie tyle możliwości:
        1. Można kupić wycieczki u rezydenta- profesjonalne, z ubezpieczeniem, ze
        wszystkimi zezwoleniami
        2. Mozna podróżować indywidualnie- tanio, robicie to, na co macie ochotę,
        mieszkacie w Egipcie za 8 lub 800funtów, rozmawiacie po arbsku, angielsku,
        rosyjsku lub na migi
        3. Możecie korzystać z wielu tanich egipskich biur, które najczęściej nie są
        ubezpieczone i działają wg miejscowych reguł

        -wszystko zależy tylko od Was i nie miejcie pretensji do pilotek, posredniczek,
        a tym bardziej do maniaków Egiptu, bo pomimo wszystkiego Egipt ma wiele uroku i
        warto go zwiedzać.
        • pc_maniac Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 27.07.04, 13:41
          Takie same wpadki jak biura lokalne mają również biura Polskie. Wystarczy
          poczytać o wypadku autokaru Triady w zeszłym roku. Koszmarne warunki na
          NIEKTÓRYCH! rejsach.
          Czy awarie autokarów w trakcie wyjazdów do Kairu, czy luksoru.
          Żadnego biura nie omijają takie zdarzenia, a to z prostej przyczyny, że i nasze
          krajowe również staraja się robić to jak najniższym kosztem dla siebie.
          Kolejną kwestią jest kto realizuje te wycieczki fakultatywne. Polscy rezydenci?
          Nie. Przecież umowy biur jednoznacznie mówią, ze to lokalni touroperatorzy mają
          wyłączne prawa na organizowanie takich fakultetów. Na każdej wyprawie jest
          przedstawiciel egipskiego touroperatora oraz polski przewodnik.
          Wiec często zdarza się, że jedziecie w tym samym konwoju, słuchacie dyspozycji
          tego samego touroperatora, chodzicie po tych samych śladach, bez względu na to
          czy jedziecie z biura lokalnego czy z wycieczki wykupionej u rezydentki.

          Nie lubicie wpadek na takich wojażach?
          Zwiedzajcie Egipt na własną rękę z książkowym przewodnikiem. Jeśli zaliczycie
          wpadkę (choćby z wyborem złego hotelu) będziecie mieli wtedy jedynie pretensję
          do siebie, że nie byliście spostrzegawczy.
          • inguna1 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 27.07.04, 14:55
            Nie przeczytaliście chyba dokładnie postu parasola. Nie chodzi wcale o to, jaki
            poziom usług gwarantują lokalne, egipskie biura turystyczne, lecz o to, że ich
            deklaracje w zamierzony sposób rozmijają się z rzeczywistością. Deklarowana
            przez nich jakość oferty w diametralny sposób odbiega od rzeczywistości i nie
            jest to dziełem przypadku czy pechowej wpadki organizatora na skutek losowych,
            nieprzewidzianych okoliczności (awaria autobusu czy klimatyzacji). Po prostu
            lokalni touroperatorzy z góry, z premedytacją zakładają, że nie wywiążą się ze
            swoich zobowiązań w części dotyczącej komfortu podróżowania oraz sprawności
            organizacji i przebiegu wycieczki. Mają w nosie niezadowolonych i nabitych w
            butelkę ludzi, bo wydaje im się (pewnie częściowo słusznie), że i tak nikt im
            nic nie zrobi, wszystko ujdzie im na sucho, a kolejni frajerzy i tak się
            znajdą.
            Jak napisał parasol - turystów przed wycieczką zapewniano, że będzie klima w
            autobusie, a klimy nie było. I nie ma tu znaczenia, czy wycieczka kosztowała
            30, 50, 200 USD. Skoro organizator gwarantował klimatyzację w autobusie, to
            powinien stanąć na głowie i się z tego obowiązku wywiązać. W takim klimacie nie
            ma nawet co dyskutować, klima po prostu musi być. A jeśli zepsuła się, to
            organizator ma psi obowiązek podstawić nowy autobus.
            A tak mamy tu do czynienia ze zwyczajnym szwindlem, oszustwem. I nie dobrze
            jest, iż to oszustwo firmują sobą Polacy, rezydenci czy inne osoby zatrudnione
            przez te biura. Fatalna organizacja, pozostawienia samopas bez opieki ludzi na
            ulicy w obcym mieście, w kraju arabskim, to po prostu skandal. I niska cena
            wycieczki nie ma nic do rzeczy i niczego nie usprawiedliwia.
            Ja zamierzałem również skorzystać z usług Haniego Alibaby (lecę we wrześniu),
            ale dzięki temu postowi na pewno zrezygnuję z przyjemności podróżowania z tym
            biurem i odradzę to też wszystkim znajomym. Na mnie na pewno oni nie zarobią,
            nie nabija mnie w butelkę i mogą to zawdzięczać parasolowi.
            • corrina_f1 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 27.07.04, 15:08
              >>Skoro organizator gwarantował klimatyzację w autobusie, to
              >>powinien stanąć na głowie i się z tego obowiązku wywiązać. W takim klimacie
              nie ma nawet co dyskutować, klima po prostu musi być.


              Czy kiedy klient pójdzie do Mega Awansu w warszawskim Blue City i dowie się, ze
              już nie ma dvd za 100 zł, które (na otwarcie wiosną) przecież sklep reklamował
              na połowie bilboardów w mieście (a dvd skończyły się po 15 minutach
              sprzedawania, bo było tylko 30 sztuk), to sprzedawcy/właściciele sklepu staną
              na głowie żeby dvd się znalazły ? ??

              Nie chcę bronić lokalnych biur, bo nie znam polityki ich działania, ale moim
              zdaniem pisanie, że robią klientów w balona _z premedytacją_ jest lekką
              przesadą. W Egipcie, jak i na całym świecie działa złota zasada - jeden
              zadowolony klient to 5 nowych klientów, jeden niezadowolony klient to 50
              klientów mniej.
              Przecież oni doskonale sobie zdają sprawę, że jeśli w jakimś momencie dają
              ciała, to fama idzie w świat, a oni traca turystów, z których przecież żyją.
              • Gość: Darek Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 19:26
                Corrinko, zawsze (prawie) piszesz rozsądnie, ale tym razem nie mogę się zgodzić
                z Tobą. Chyba nie sugerujesz, że biuro organizuje tylko 30 dobrych wycieczek w
                sezonie? Tu chodzi o to, o co wszystkim niezadowolonym klientom - biuro
                (organizator) coś obiecało za określoną kwotę, więc tego wymagamy. Miał być
                autokar z klimą, przewodnik, hotel *** czy ****, itd. a nie było tego. Tak samo
                jest nieraz z rejsami, pobytami. Nie ma tu znaczenia cena. No... ja może bym
                się zastanawiał nad czymś dziwnie tanim. DVD za 100 zł bym chyba jednak nie
                kupił - tak na wszelki wypadek, żeby się nie rozczarować. Podobnie dziwnie
                taniej wycieczki.
                • corrina_f1 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 28.07.04, 09:40
                  Gość portalu: Darek napisał(a):

                  > Nie ma tu znaczenia cena. No... ja może bym
                  > się zastanawiał nad czymś dziwnie tanim. DVD za 100 zł bym chyba jednak nie
                  > kupił - tak na wszelki wypadek, żeby się nie rozczarować. Podobnie dziwnie
                  > taniej wycieczki.

                  To były firmowe dvd, nie pamiętam dokładnie jakie, chyba samsung, normalna cena
                  przekraczała grubo 1000 zł, a 100 zł to była cena promocyjna na otwarcie
                  sklepu. NIe oglądałeś w tv co się działo w tym dniu w Blue City ? Najazd hunów
                  to mało powiedziane. Bitwa pod Grunwaldem też :)
                  To tak w kwestii wyjasnienia ceny dvd :)

                  pozdrawiam
                  Kasia
              • inguna1 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 28.07.04, 08:57
                To jakaś absurdalna analogia z tymi odtwarzaczami DVD. Jakoś trudno mi sobie
                wyobrazić, żeby klimatyzacji mogło zabraknąć na składzie, że jest to towar
                chodliwy i podlegający wyczerpaniu, że poprzednio podróżujący turyści
                wyczerpali cały zapas schłodzonego powietrza w autobusie.
                Z tą „złotą zasadą” egipskich biur podróży też bym nie przesadzał. Nie każdy
                wyjeżdżający do Egiptu czyta to forum. Większość ludzi jedzie po raz pierwszy i
                jest bardzo słabo zorientowana w miejscowych realiach. A jeśli nawet ktoś czyta
                to lub podobne forum, to zwykle znajduje sprzeczne informacje (jedni zachwalają
                i polecają, inni odradzają i ostrzegają). Myślę, że egipscy touroperatorzy mają
                wkalkulowane to ryzyko, że ktoś nie skorzysta z ich oferty ostrzeżony przez
                byłych, niezadowolonych klientów. Oni doskonale zdają sobie z tego sprawę, że i
                tak wyjdą na swoje, bo nieświadomych, niezorientowanych amatorów wycieczek
                fakultatywnych jest zdecydowana większość.
                Chciałem skorzystać z usług Haniego, a teraz zdecyduje się chyba na Sonię i
                Said Travel. Bo o Oribt Tours też jest zbyt dużo niepochlebnych opinii, żeby
                ryzykować wycieczkę z nimi.
            • pc_maniac Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 27.07.04, 16:30
              Nie było moim zamiarem bronienie opisywanego w pierwszym poście biura i tego
              przypadku.
              Jednak uważam, że nie można uogólniać tej sytuacji na wszystkie lokalne biura.
              Powinno sie moim zdaniem pisać o jakichkolwiek niedociągnięciach, czy to
              Polskich biur czy też lokalnych, powinno się również pisać jeśli ktoś jest z
              danej imprezy zadowolony - by znaleźć złoty środek, nie tylko używać forum jako
              ściany płaczu i narzekań.
              Ale bądźmy ludźmi cywilizowanymi i nie uogólniajmy takiej sytuacji pisząc że
              wszystkie lokalne biura są be, bo tym samym wyrządzamy krzywdę innym
              touroperatorom egipskim.
              • Gość: Marieia Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.acn.pl 27.07.04, 16:54
                bylam z AB w zeszlym roku w Luksorze i Kairze (1 dzien)
                duzo by opowiadac a ciezko mi sie pisze bo lokiec mi wysiadl....
                do Luksoru miel;ismy dwa podejscia
                1. autokar ZABYTEK KALSY ZEROOOOOOOOOOOOOO dojechal tylko 3 km za safage i tam
                zdechl...... najpier cos macili ze niby zaraz go naprawia KLIMY ZERO a upal jak
                zwykle.... zrobila sie draka na calego bo ludzie byli z roznych hoteli wiec
                trzeba bylo zareagowac
                zrobillismy drake i Hanyy sie pojawil
                wymusilismy na nim zawiezienie nas do hotleu (innym busem) ale najpierw w
                ramach zadoscuczynienia pojechalismy do Hurghady i plywalismy lodka ok 1
                godziny po morzu mielismy obserwowarc ryby i rafy i co tu duzo mowic rafy w
                menavilee sa sto razy ladniejsze....
                2. drugiego dnia sie udalo Luksor powalil mnie na kolana... (nie jest to
                zaasluga Hanego!)
                3. wycieczka do Kairu _ Hanny mial jechac z nami ale zaczal sciemniac ze nie ma
                uprawninien na przewpodnika po KAirze wiec ppojechalismy z rosjanami do kotrych
                doplaczyli jeszcze francuzi, (zero przewodnika w autokarze mowiacego po poplsku)
                jakw yglada zwiedzanie muzemum w Kairze to kazdy wie TRAGEDIA DO KWADRATU czasu
                malo za top perfumy i papirus bardzo prosze byle kupic kupic kupic
                z czystym sumieniem NIKOMU TEGO BIURA NIE POLECAM
                dodamz e bylo to zaraz po wypadkuow pod kairem wioec nastroje na droge do i z
                kairu byly smutne....
                o rany jak ja pisze.... sorry tylko lewa reka mi zostala sprawna :(
                wiadomo ze biura na miejscu zabieraja tutystow biurom podrozy z ktorymi sie
                przyjezdza na miejsce tyo czy warto za walsne pieniadzepotem marudzic???
                HANNY mail na nas czekac w KAirze oczywisce ze go nie bylo zato kierowca ktory
                mail nas dostarczyc do safagi chchial od nas jeszcze dodoatkowo kase!!!!
                samo zycie czyli wycieczka po arabku wszystko jutro a najlepiej wcale tylko
                KASA ZARAZ
                ale Egipt polecam bo warto
                tylko muzeum w Kairze cananjmniej 3 dni
                M


    • Gość: dzondzon Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: 213.17.168.* 27.07.04, 17:43
      ach dalbym duzo zeby przezyc takie przygody ale niestety zawsze mam pecha i
      wszystkie wycieczki sa w porzadku:(
      • Gość: parasol Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.07.04, 20:51
        przygoda przygodą - ale nawet i ona ma swoje granice
      • corrina_f1 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 28.07.04, 09:36
        Gość portalu: dzondzon napisał(a):

        > ach dalbym duzo zeby przezyc takie przygody ale niestety zawsze mam pecha i
        > wszystkie wycieczki sa w porzadku:(


        To dokładnie tak jak ja :)) Może ja jakaś dziwna jestem, ale wyjeżdżam od lat i
        zawsze wszystko na piątkę ,żadnych wpadek, nie ma na co narzekać.. A może po
        prostu mam szczęście ? ;)

        pzdr
        Kasia

        PS Byłam z Hanym w zeszłym roku w Luksorze (nie wiedząc, że to Hany,
        dowiedziałam się kilka miesięcy później jak zobaczyłam jego zdjęcie na stronie.
        W Luksorze był po prostu naszym przewodnikiem, wycieczkę wykupiłam w innym
        lokalnym biurze w Hrg.)Moim zdaniem wiedza ogromna, przyjemny sposób
        przekazywania, komunikatywność i miłe podejście do naszej grupy były jego
        wielką zaletą.
    • Gość: marekbp Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 19:13
      Jeden tekst Hany'ego
      Proszę państwa nie jedziemy dużym (w domyśle wygodnym) autokarem, tylko tym małym (ciasnym rzęchem) bo tutaj lepiej będą państwo czuli klimatyzację a w takim dużym to na pewno byłoby państwu za gorąco.
      I jak idiota ściśnięty na niewygodnym krzesełku patrzyłem jak wymijają nas autokary, w których wygodnie podróżują sobie ludzie.
      Pani Joanno, prosiła pani aby uczciwie napisać o Pani na forum. Więc uczciwie pisząc uważam, że jest Pani naciągaczką wykorzystującą to, że ktoś chce zaoszczędzić kilka dolarów. A już to, że właściweie zmusiła nas Pani do zrezygnowania z oglądania zabytków po to aby pojechać na wyspę bananową to uważam za skandal.
      Najlepszy tekst Pani Joanny:
      Przepraszm co w tej chwili mijamy (autokarem)?
      A, to świątynia w Luksorze, ale tu się nic nie dzieje bo postawili meczet.

      PS
      Powiedziała Pani, że zabiera nas na obiad do swojej ulubionej restauracji. Gratuluję gustu i smaku. Ja nawet po zemście faraona nie chorowałem tak jak po tej restauracji.
    • Gość: wisienka Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 27.07.04, 19:19
      Wycieczka jaką tu opisałes była straszna. Ja byłam niedawno w Egipcie i za 70
      dolarów wykupiłam 4 wycieczki u Alibaby. Nie mam zadnych zastrzeżen. Wszystkie
      bardzo mi sie podobały i będę je miło wspominać. Wpadki takie jak tu opisałeś
      zdarzają się każdemu biurowi podróży. Miałeś pecha, że akurat tobie sie
      przydarzyły. Ja jednak nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa na to biuro.
    • Gość: MM Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.mtm-info.pl 27.07.04, 21:26
      Dodam tylko, ze mialam rowniez kilka uwag co do Hany'ego:
      1. Autobus do Kairu skandaliczny- bez klimatyzacji i z koszmarnym wyziewem z
      toalety.
      2. Na safari pojechalismy innego dnia niz to bylo zaplanowane, w ostatniej
      chwili zmieniono dzien.
      3. Spoznien nie wspomne, nawet do 1 h, ale to moze przez kulture kraju
      arabskiego?

      Mimo ze pieniadze za wycieczki nie byly duze, to drugi raz nie pojechalabym.

      Pozdrawiam wszystkim czytelnikow tego forum
    • przemoa To jakas kolejna dziwna nagonka na lokalne biuro ! 27.07.04, 22:10
      To co opisal parasol jest faktycznie straszne. Jednak wszystkim czytajacym nalezy sie wyjasnienie ze wycieczki fakultetywne w Egipcie zgodnie z ich prawem organizuja wylacznie lokalne biura. Z ta tylko roznica ze polskie biura biora za posrednictwo nawet do 100% prowizji. Osobiscie doswiadczylem jazde podczas zwiedzania organizowanym przez Triade niekiedy starym autokarem bez klimatyzacji. Hanemu moze i ktorys dzien nie wypadl, ale nie nalezy uogolniac jego imprez. Sam korzystalem z rodzina i znajomymi z fakultetow Hanego i byly one na odpowiednim poziomie. Tak dobrze wyszkolonej przewodniczki - egiptologa jakim jest Sofia nie spotkalem wiecej, jak na wycieczce Hanego.
      Jakis czas temu byla nagonka na biuro Soni, ze niby tak nieuczciwa ze policja ja zamyka.
      Prawda jest jedna egipskie biura zawsze beda egipskimi i pomimo staran jakie dokladaja beda miewaly wpadki jakosciowe bo to wynika z ich mentalnosci.

      Brakiem uczciwosci jest wciskanie ludziom cienoty "jak u nas kupisz 100% drozej to masz 100% gwarancji", albo jak to niektorzy rezydenci praktykuja " na wycieczce lokalnego biura nie obejmuje was ubezpieczenie wykupione w kraju" co jest totalna bzdura bo ubezpieczyciel ubezpiecza na caly czas pobytu poza np. sportami ekstremalnymi, dzialaniami wojennymi itp.

      Proponuje przedstawicielom polskich biur zrezygnowac z czesci marzy, aby kupowanie u nich stalo sie oplacalne.
      • Gość: agi Re: To jakas kolejna dziwna nagonka na lokalne bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 07:37
        święta racja przemoa - zgadzam się z Tobą w 100 % to jest po prostu jakaś chora
        nagonka, ciekawe kto będzie następny.....
        • Gość: JULIA Do Agi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 09:13
          Chora nagonka, że człowiek pisze co przeżył i pragnie ostrzec inne osoby, to
          dla Ciebie chora nagonka, weź idź stąd i nie wypowiadaj się więcej!!
        • Gość: zdziwiony Re:uszanujcie czyjeś wypowiedzi IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 14:16
          Ja nie moge tego zrozumieć. Dlaczego ? nie potraficie uszanować czyjejś
          negatywnej wypowiedzi tylko zaraz myślicie że to --nagonka.Przecież takie
          rzeczy sie trafiają czy tu na tym forum mozna wypisywać same pochwały? Myśle że
          gdyby wycieczka odbyła sie z rezydentem i było by coś nie tak to byście tego
          nie potraktowali jako nagonki.Nie jestem rezydentem tylko pospolitym tyrystą i
          czytam wasze informacje o Egipcie od dłuszszego czasu i zawsze mnie to dziwi .
        • Gość: turysta Re: To jakas kolejna dziwna nagonka na lokalne bi IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 14:29
          CZemu wy nie potrafice uszanować czyjejś wypowiedzi ?.Jak ktoś napisze coś
          negatywnego to zaraz mu sie obrywa. Czytam wasze informacje o Egipcie juz od
          dłuszszego czasu i za kazdym razem jest tak samo. Czemu ? Czy jak by pojechał z
          rezydentem i była by taka wpadka to tez byście stwierdzili ze to nagonka? I nie
          jestem rezydentem - bo na mnie tez zaraz wskoczycie jestem zwykłym turystą
          ktory jest zadowolony z wszystkich wycieczek -
          • Gość: zdziwiony turysta Re: To jakas kolejna dziwna nagonka na lokalne bi IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 14:33
            zdziwiony i turysta to ja w jednej osobie napisalem 2 opine bo z jedna mialem
            problem wyslac i myslałem ze nie poszła ale teraz widze ze jednak jest ---sory
      • Gość: parasol Re: To jakas kolejna dziwna nagonka na lokalne bi IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.07.04, 10:25
        1) nie sądzę, aby pani Zosia była egiptologiem, nic na to nie wskazywało;
        natomiast wiedzę, którą przekazuje turystom zdobyła mieszkając w Kairze i
        obcując na codzień z arabską kulturą; ponadto pani Zosia pracuje dla biura
        Orbit a nie dla Alibaby

        2) jeżeli uważasz, że jest to nagonka na biuro Hanego, to jesteś w błędzie -
        ciekawy jestem Twojej reakcji na zaistniałą sytuację,a w szczególności na
        bezczelność i arogancję pani Joanny; ponadto, aby nie wyglądało to jak nagonka,
        podałem dokładny termin wycieczki, hotel (z którego jechałem) oraz numer pokoju
        (na który była dokonywana rezerwacja)
        • Gość: ula do parasola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 10:41
          Ja też jechałam 14 lipca z Hannym do kairu ( jednodniowy ) wsiadaliśmy jako
          ostatni, nie mieliśmy już miejsc koło siebie to mnie troche zdenerwowało ale
          pomyślałam sobie, mogło być gorzej w ostateczności siedziałam koło polaka.
          Miejsce niestety miałam przy toalecie i przyzanje racje i potwierdzam że zapach
          z ubikacji nie był przyjemny. Natomiast samo zwiedzanie Kairu ( krótkie) bardzo
          mi sie podobało wiec przymknełam okona małe niedociągniecia typu: Pani
          przewodnik zgubiła nas w muzeum tzn cofnięto nas bo mieliśmy aparat w plecaku i
          zanim ponownie odstaliśmy swoje w kolejce to po niej śladu już nie było - jednym
          słowem nie radziła sobie z grupą ( anie razu nas nie liczyła - a wtym tłoku
          łatwo odłączyć sie od grupy). Na "pocieszenie" moge ci powiedzieć że ten autokar
          z którego wysiedliście do hotelu w Kairze zepsuł sie i staliśmy z godzine zanim
          go naprawili, potem na staci benzynowej z 1,5 godziny wiec w hurgadzie byliśmy
          gdzieś około 3 w nocy.
        • przemoa Re: To jakas kolejna dziwna nagonka na lokalne bi 28.07.04, 21:28
          Alez parasol ja nie neguje Twojej wypowiedzi, jezeli to wszystko Ciebie spotkalo to jest straszne i nie powinno miec miejsca. Jednak korzystajac w czerwcu z uslug Hanego jest mi trudno takiej skrajnosci dac wiare. A Sofia jest osoba ktora w Egipcie najwiecej informacji mi podala, choc staralem sie nawet dziwne pytania zadawac. Jak wczesniej napisalem wszystkie fakultety organizuja Egipcjanie i byc moze z powodu ich specyficznego podejscia do interesow, oraz fatalnego zbiegu okolicznosci miales takie problemy.
    • Gość: Ren Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: 195.205.38.* 28.07.04, 13:03
      Też byłam z Hannym na 2 dniowym Kairze i to co opisał Parasol to prawda, może
      tylko z zastrzeżeniem że nie spotkałam w naszym pokoju hotelowym karaluchów.
    • Gość: Guli Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 14:28
      Witam,
      Ja juz mialem okazje opisywac wycieczki z Hanym (2 dni Kair, i dwa dni Luksor).
      Powiem krotko, organizacja byla bardzo dobra, program sami ustalalismy (grupa
      11 osob). Hany wywiazal sie jak najbardziej i to jest fakt. Pani Zosia jest
      osoba wystarczajace kompetentna dla wiekszosc turystow, byla ok, hotel Delta
      Pyramids 4 gwizadkowy, nie byly to luksusy ale o zadnych karaluchach czy
      grzybie nie bylo mowy (my bylismy na 9 pietrze). Jeszcze jedno, wycieczka nie
      kosztowala 45 usd i wydaje mi sie ze to najwazniejszy w tym wszystkim fakt,
      ktory gwarantowal ze bedzie ok.


      P.S.
      W jakiek restauracji w Luksorze jedliscie obiad ?
      -----
      Pozdrowienia
      Guli
      • skaza10 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 28.07.04, 18:31
        ja o swojej czerwcowej przygodzie z hannym pisałam zaraz po powrocie.
        naprawdę nie mam nic do wiedzu hannego - jest duża i ciekawie przekazywana ale
        organizacyjnie to szkoda gadać. luxor jeszcze ujdzie zamówiony u niego kair -
        ok? chociaż byliźmy z grupą orbit tours(perfumeria i papirus nieporozumienie).
        ale zorganizowane przez hannego nurkowanie wołało o pomstę do nieba- ponad dwie
        godz.spóźnienia, stary zepsuty sprzęt do nurkowania - krew mnie zalewa jak
        sobie to przypominam.i jeszcze jedno miła i uczynna joanna która starała sie
        jak mogła w takiej sytuacji nie odbierać telefonów - ale egiptusy zaraz po
        wejściu do autobusu - proszą - daj kasę.
        zdaje sobie sprawę że fakultety u tubylców są tańsze ale po coraz wiekszej
        liczbie wyrolowanych ludzi widze że dla nich liczy sie tylko ile osób sa w
        stanie w lepszy lub gorszy sposób załatwić( co by to nie znaczyło).
      • Gość: parasol Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.07.04, 17:44
        nasza wycieczka też nie kosztowała 45 USD od osoby lecz 60 + 25 USD za transfer
        z/do Safagi
    • Gość: the3 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 28.07.04, 21:10

      Rozumiem rozgoryczenie turystów i jestem w stanie niektóre kwestie uznać za
      wiarygodne, ale nie jest dopuszczalne tak kategoryczne stwierdzenie że
      wycieczka okazała się skandalem. Myślę, że skandale bardzo często turyści
      zawdzięczają swoim niedpatrzeniom i nie jest to zależne od tego, czy jesteśmy w
      Egipcie czy w Mszanie Dolnej. Wszystkie kwestie należy ustalać wcześniej i
      dokładnie - od rodzaju autobusu po program wycieczki przewodnika i oczywiście
      cenę. Z Hanym byliśmy w lipcu tego roku 2 dni w Luksorze i 2 dni w Kairze,
      uzgodniliśmy na spotkaniu z Hanym w Hurghadzie własny program dla 12 osób (w
      tym 4 dzieci). Potwierdzam to co pisze gość Guli - mieszkaliśmy w Kairze w
      Delta Pyramids i nie widzieliśmy brudu, karaluchów a kolację i śniadanie
      jedliśmy w restauracji na dole. Nie jest to hotel luksusowy ale przesadą jest
      mówić o skandalu jeśli o niego chodzi. Z obu wycieczek byliśmy bardzo
      zadowoleni - podkreślam że było z nami czworo dzieci i zniosły zarówno podróże
      jak i program bardzo dobrze. Zaletą małej grupy było to, że nie biegaliśmy w
      tempie wyścigowym od zabytku do zabytku, a Zosia która była z nami w Kairze
      pierwszego dnia ma ogromną wiedzę nie tylko dlatego że mieszka w Kairze ale
      przede wszystkim dlatego że studiuje historię na Uniwersytecie Kairskim. Z tego
      co wiemy, egipscy przewodnicy mają zezwolenia na konkretne miejsca Hany
      rzeczywiście nie ma uprawnień w Kairze tzn. nie może oprowadzać wycieczek, ale
      był z nami cały czas w Gizie, Sakkarze, Cytadeli i muzeum itd.
      Reasumując - jeśli czytacie Państwo forum wiecie, że Hany organizuje także
      wycieczki w małych grupach, one są droższe ale za to bez niespodzianek (coś za
      coś), można wtedy ustalić własne priorytety jeśli chodzi o rodzaj autobusu
      (mikrobus, coaster), zakwaterowanie (standard hotelu), zwiedzanie i np. ominąć
      perfumerie i fabryki a skupić się na tym co w Egipcie najbardziej fascynujące-
      historii i kulturze :-)
      • Gość: thmwag Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.eltur.com.pl 29.07.04, 12:00
        Uff! A ja odczuwam właśnie ulgę na myśl że mnie i mojemu mężowi udało się to
        wszystko w zeszłym roku zobaczyć bez większych wpadek i już nie muszę. Jednak
        pomimo wszystko te wycieczki w pigułce to sprawa śmieszna, niewiele dająca, a
        przy natłoku zabytków u laika historycznego (takiego jak na przykład ja),
        powodująca że i tak w głowie pozostaje głównie świadomość tego niesamowitego
        upału i totalnych ograniczeń czasowych.
        A że wpadki są... to oczywiste. Naszym z Ohod tours mimo obietnic polskiego
        tłumacza, takowego nie odało się załatwić, był za to niesamowity poliglota-
        Egipcjanin, który ponoć polskiego uczył się w trzy tygodnie (pewnie po prostu
        nauczył się prelekcji dla turystów). Mówił tak bez ładu i składu, że zmęczył i
        nas i siebie. W efekcie znając angielski raczej mniej niż więcej wolelismy
        przyłączyć się do grupy z angielskim przewodnikiem.
        A podczas jazdy ciekawostki o Egipcie przekazywane przez opiekuna grupy
        oddelagowanego z Hurghady tłumaczył 13 letni chłopaczek (mnie tym uśpił,ale i
        tak byłam pod wrażeniem jego odwagi).
        A i przypomniałam sobie jedną rzecz, mianowicie spotkalismy w muzeum grupę
        polską z tłumaczką-historyczką. To było niemal mistyczne, niestety trwało
        krótko, bo poszli sobie. Była to opiekunka z TUI albo Neckermana, ale cóż za to
        trzeba dużo więcej płacić.

        A jako konkluzję to powiem, że do Egiptu to pojadę sobie teraz bez obciążeń
        związanych z wycieczkami, poleżę sobie na plaży, ponurkuję i porozkoszuję się
        wolnością . Pozdrawiam tych wszystkich którzy będą dybać te setki kilometrów
        aby móc powiedzieć za rok to co ja.
        Gosia
    • Gość: beata Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: 82.201.149.* 29.07.04, 13:10
      Tak sie zlozylo ze moi znajomi, ktorzy przebywali w hotelu Friendship (a
      obecnie ja spedzam tu wakacje) byli na tej samej wycieczce - 2 dniowy Kair.
      Opowiedzieli mi o problemie ze slaba klimatyzacja w autobusie. Z tego co
      mowili, nie bylo az tak tragicznie i spokojnie mozna bylo podroz wytrzymac.
      Mieszkali w tym samym hotelu w Kairze, zadnych grzybow na scianie nie widzieli,
      byli zadowoleni i polecili mi to biuro. Bylismy z nimi w sobote i niedziele w
      Kairze, wszystko bylo zgodnie z planem, rowniez jezdzilismy mikrobusem po
      centrum, w milej atmosferze. jestesmy naprawde zadowoleni i mamy zamiar
      skorzystac z pozostalych wycieczek.pozdrawiam.beata
      • Gość: Ren Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: 195.205.38.* 30.07.04, 13:04
        Jeśli jesteś w tej chwili w Hurghadzie to wieszjak wyglądają busy, które wożą
        do centrum a my właśnie takim jeżdziliśmy cały dzień po Kairze w 40 st. upale.
        To nie była żle działajaca klima ale całkowity jej brak a w zamian za to okna
        otwarte na oścież.
    • Gość: Agata Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 16:41
      Ja też zgdzam sie z opinią Parasola - z Egiptu wróciliśmy 29.07. i też
      mieliśmy "przyjemność" zaliczyć dwie wycieczki organizowane przez Joanne i
      Hanego: Luksor i rejs na Giftun.
      1) Luksor - autokar w stanie rozpadu - klima coprawda działała ale toaleta już
      nie była czynna, oparcia od foteli połamame, regujacja klimy też nie działała a
      połamane, bez możliwości używania 2 fotele były dodatkową atrakcja. Na nasza
      uwagę o stanie autokaru i wyrażeniu obaw czy on dojedzie do celu Hany
      stwierdził (łamaną i badzo marną - udawaną jak się później okazało -
      polszcyzną) że dojedziemy i że autobus jest ok a my oczekujemy cudów. Pani
      Joanna - co też się dopiero później okazało, spała sobie w tym czasie bardzo
      smacznie na tylnych siedzeniach autbusu mając gdzieś turystów których
      przynajmniej teoretycznie wzięła pod opiekę. W Luksorze rzeczywiście opwaiadała
      bardzo ciekawie i to pozwoliło nam zatrzeć niemiłe początki wycieczki. Później
      tak jak w poprzednich postach zaproponowała wycieczkę do Świątyni Hatszepsut
      lub na wyspę bananową ze wskazaniem oczywiście na tę ostatnią. Następnie w
      drodze powrotnej Pani Joanna, która jescze chwilę wcześniej zapewniała opiekę
      polskojęzycznego przewodnika, pożegnała się z nami i wysłała nas w drogę
      powrotną do Hurghadu z 4 tubylcami, którzy to aby skrócić nam czas podróży,
      zaproponowali mam filma na video ... po rosyjsku.
      2) Rejs na Giftum - łódź bardzo stara nie remontowana latami, było nas na małej
      łodzi 26 osób, było bardzo ciasno, brudno, bez toalety i bieżącej wody ale za
      to z obsługą mówiącą biegle ... po arabsku, jeden tylko z opiekujących się nami
      panów rozumiał jedynie podstawowe zwroty po angielsku. Można tylko sobie
      wyobraziź z jakim żalem patrzyliśmy na ółodzie na których było po około 10
      osób, każdy mógł się opalać w dowolnie wybranej przez siebie pozycji a nie tak
      jak my w ścisku i na siedząco.

      W zwiąku z powyższym polecam rozwagę w korzystaniu z wycieczek organizowanych
      przez Joanne i Hennego (pragnę jeszcze nadmienić, że w Egipcie byłąm już trzeci
      raz i miałam okazję korzystać z wielu wycieczek organizowanych zarówno przez
      biura lokalne jak i nasze) - pozdrawiam i życzę trafnych wyborów !!!
      • jurekkom Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 31.07.04, 21:37
        Ja natomiast mam same miłe wspomnienia z wycieczek organizowanych przez Hanyego.
        Prawda pewnie jak zwykle leży po środku.Nasuwa mi się tylko kilka uwag.
        Pierwsza to taka , że toalety w autokarach są zwykle nieczynne, właśnie ze
        względu na fetor z nich wychodzący. Druga taka, że jeździłem na wycieczki
        coasterem, w którym nie ma toalety, a nikt nie miał najmniejszych problemów z
        załatwieniem swoich potrzeb po drodze.
        Natomiast wybaczcie, ale trudno mi uwierzyć, że arabscy "opiekunowie" znają
        tylko język arabski, bądź znają jedynie podstawowe zwroty po angielsku.
        Podczas moich kontaktów z ludźmi pracującymi w branży turystycznej odniosłem
        bowiem wrażenie , że wszyscy doskonale mówią po angielsku. Natomiast Hany mówi
        po polsku bardzo dobrze. Z reguły jest niestety tak, że polscy turyści mają
        problem z porozumiewaniem się głównie z powodu nieznajomości języków obcych.
        Pozdrawiam.
        • egipcjanka15 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 01.08.04, 09:53
          jurekkom napisał:

          > Prawda pewnie jak zwykle leży po środku.Nasuwa mi się tylko kilka uwag.
          > Pierwsza to taka , że toalety w autokarach są zwykle nieczynne, właśnie ze
          > względu na fetor z nich wychodzący.

          Ale fetor to wcale nie jest warunek konieczny czynnej toalety w autokarze.
          Uwierz mi, jezdzilam wieloma autokarami z czynna toaleta bez fetoru.

          > Natomiast wybaczcie, ale trudno mi uwierzyć, że arabscy "opiekunowie" znają
          > tylko język arabski, bądź znają jedynie podstawowe zwroty po angielsku.
          > Podczas moich kontaktów z ludźmi pracującymi w branży turystycznej odniosłem
          > bowiem wrażenie , że wszyscy doskonale mówią po angielsku.

          Mam wrazenie, ze brak znajomosci jezyka angielskiego dotyczyl ubslugi na statku
          podczas snorkelingu. Jesli turysci zostali wyslani tylko z zaloga, bez opiekuna
          z ramienia organizatora, to jest to calkiem mozliwe. Zalogi lodek, znaja na
          ogol tylko arabski, no skiper zna zwykle przynajmniej pare slow po angielsku.

          Masz natomiast racje mowiac, ze prawda lezy niewatpliwie po srodku. NIe
          twierdze ,ze nasi turysci nie maja postawy roszczeniowej. Placac za wycieczki
          tak male kwoty, nie mozemy spodziewac sie nie wiadomo jakich luksusow. Luksus
          ma swoja cene. Ale pewne bledy, czy niedociagniecia sa niedopuszczalne
          niezaleznie od ceny.
    • adams123 Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! 01.08.04, 10:32
      Ja zawsze polecałem wycieczki z Panią Sonią a nie z żadnym Alibabą.
      Wycieczki z Sonią są rewelacyjnie zorganizowane i perfekcyjnie poprowadzone -
      ŻADNYCH WPADEK !!!

      Polecam Sonię !
    • Gość: parasol Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.08.04, 16:55
      serdeczne pozdrowienia dla Pani Joanny z biura Hanego Alibaby; czyżby Pani
      przestała już tam pracować? Na przełomie czerwca i lipca było Pani pełno na tym
      forum, natomiast teraz ani widu ani słychu. A może wyjechała Pani na
      superatrakcyjną, niedrogą i jakże pouczającą wycieczkę do Kairu i paskudne
      biuro podróży zapłaciło tylko za przejazd w jedną stronę??? :)
      • Gość: mietek Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: 212.160.130.* 15.08.04, 20:49
        odradzam kair z hanym i jego ekipą. luksor jak najbardziej wszystko było
        dopiete, ale kair to jedna wielka porażka.
    • Gość: parasol Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.08.04, 15:41
      up
    • Gość: P. Re: Hany Alibaba - SKANDAL !!!!! IP: *.kulczyktradex.com.pl 16.08.04, 13:07
      Potwierdzam. Wróciłem ponad tydzień temu z Egiptu. Miałem okazję jechać na
      wycieczkę 1-dniową do Kairu z Hannym. Uwagi: Autobus zepsuł się 200 km za
      Hurghadą (a więc dwu godzinny postój na pustyni), nie działająca klimatyzacja w
      autobusie, tylko 1- godzina przeznaczona na zwiedzanie Muzeum Starożytności,
      oraz pani przewodnik (Lidia) - dno i jeszcze raz dno (brak nawet podstawowej
      wiedzy o Egipcie i jego historii oraz geografii). Kilka dni później jechałem do
      Luskoru tym razem z biurem Niji - różnice: działająca klima w autokarze (choć
      poziom brudu i syfu taki sam jak u Hannego) oraz w pełni profesjonalna opieka
      przewodniczki (p. Ania) z duża wiedzą o miejscowych zabytkach (i nie tylko).
      Reasumując: rzeczywiście za te 25$ - 30$ nie ma co za dużo wymagać, ale minimum
      jakim jest działająca klimatyzacja w autokarze oraz przewodnik z choć
      podstawową wiedzą o oprowadzanych miejscach powinno być zagwarantowane. Hanny
      Alibaba nie umiał tego minimum zapewnić, a więc ocena niedostateczna. Nie
      polecam!
Pełna wersja