Dodaj do ulubionych

Nie ma czego się bać

IP: *.telkab.pl 08.10.04, 11:44
Odwiedzałam Izrael kilka razy w roku i nic mi się nie stało , mimi tego,że u
Nas w tv pokazywali masakryczne hostorie byłam świadkiem jednej z nich no
poprostu paranoja, do tego zdjęcia pokazywane u nas to bzdura (zdjecia z
GAZY, ten kto nie był mysli,że rzeczywiscie Jerozolima itp.
Ja lece 13.10.04 do Sharm-u i nie moge się doczekać.....
Obserwuj wątek
    • dawkorn Re: Nie ma czego się bać 08.10.04, 11:52
      Cóż, innym się stało.
      Pisząc w taki sposób chyba kpisz z ludzkiej inteligencji.
      I nieszczęścia rodzin zabitych w zamachu.

      Ktoś napisze, że i u nas, i w Paryżu, i w Rzymie nagle może dojść do zamachu.
      Ale co przez to chce powiedzieć? To jest przecież oczywiste.
      Jednak o ile świat zachodni jest z założenia wrogiem fundamentalistów, to mimo
      wszystko uderzając w kurort uderzają w swoich ziomków-Arabów, który żyją z
      turystyki.
      Dotąd Egipt naprawdę kojarzył się z bezpiecznym krajem. Policja na każdym
      rondzie... Od dzisiaj punkt widzenia powrócił do zdroworozsądkowego poglądu, że
      nigdzie nie jest bezpiecznie. Zwłaszcza w Egipcie...
      • Gość: pysia Re: Nie ma czego się bać IP: *.telkab.pl 08.10.04, 12:00
        Kto Ci powiedział,że EGIPT to bezpieczny kraj:-) Zawsze w każdym jednym miejscu
        gdzie jest pełno arabusów jest niebezpiecznie, ale jeśli będziemy wpadać w
        panike po jednym wybuchu to źle z nami będzie
        • kasiek_1 Re: Nie ma czego się bać 08.10.04, 12:23
          Tak się składa, że wsród tych "arabusów" (jak napisałaś) czułam się dużo
          bezpieczniej niż w naszym kraju. Więc proszę o więcej tolerancji. Poza tym nie
          można wszystkich krajów arabskich wrzucać do jednego worka!

          Kasia
          • Gość: zzyzzio Re: Nie ma czego się bać IP: 213.76.135.* 08.10.04, 12:53
            Powiedz to ofiarom zamachów...
    • Gość: Stiwi Re: Nie ma czego się bać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:00
      Wg. mnie tu chodzi o nieco inną kwestię, bać się czy nie bać się nie ma
      znaczenia. Atak wymierzony był tylko w izraleksich turystów i to ich miał
      dotknąć, a nie Włochów, Polaków czy innych. Problem polega na tym, że Tunezja i
      Egipt były wymieniane wśród krajów najmniej zagrożonych atakiem
      terrorystycznym, tymczasem do takiego ataku doszło... I to przeraża
      najbardziej, że w kraju w którym akurat najmniej spodziewalibyśmy się takiego
      incydentu, doszło do tragedii...

      Jest to na pewno przykre, co się stało, ale jak słusznie tu już napisano, co
      komu pisane, to będzie, i nie ma znaczenia czy wysadzą go w małym domku w
      Pcimiu Dolnym w Polsce, czy też w Egipcie... Byłem w Egipcie 3 razy i za każdym
      czułem się naprawdę bezpiecznie, żadnych nerwowych incydentów nie zauważyłem,
      wszystko było pod kontrolą. Jednak jak widać, nie zawsze wszystko da się
      upilnować choćby nie wiem jakie środki ostrożności zastosować.
      • Gość: zzyzzio Re: Nie ma czego się bać IP: 213.76.135.* 08.10.04, 13:17
        Atak był wymierzony w Izraelczykóe, dostało się przy okazji Anglikom i
        Rosjanom, ale tp akurat bandytów najmniej obchodzi. Paru niewiernych extra
        mniej to dodatkowa zasługa i szansa na parę dziewic więcej w raju. Póki co
        bezpieczniej czuję się w Pcimiu bo nie ma tam Arabów, a więc i szansa na dżihad
        jest tam nieporównywalnie mniejsza. Gros zamachów terrorystycznych wydarza się
        jednak w krajach arabskich, więc i ryzyko jest tam znacznie większe. Ja nie
        chcę spędzać wakacji, jak to napisałeś, "pod kontrolą" zamknięty w kurorcie,
        pilnowany przez bramki w hotelach, kohorty żandarmerii i wojska, eskortowany na
        wycieczkach. Nie ma tu tej śródziemnomorskiej atmosfery - winiarni, kafejek,
        nadmorskich promenadetc. Dlatego raczej nie wybiorę się w tamte rejony. Wolę
        greckie wysepki i miasteczka w Kalabrii...
        • Gość: Stiwi Re: Nie ma czego się bać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:36
          Widzisz, u Ciebie problem tkwi w tym, że nie masz zielonego pojęcia o tym jak
          dużo Arabusów mieszka w Polsce. Sam znam ich wielu, bawie się z nimi razem w
          arabskim lokalu w Wawie i jest ich naprawdę więcej niż możesz sobie wyobrazić.

          Wakacje mocno restrykcyjne jak podałeś, to przesada, w Egipcie tak przecież nie
          jest. Jedynie na dłuższe wycieczki jak do Kairu, jedzie się z konwojem, to
          logiczne.

          A na co mi śródziemnomorska, chłodna atmosfera? Kiedy mam afrykańskie ciepło i
          czerwone morze? Winiarnie są, nadmorskie promenady są, kafejek multum, więc o
          co Ci chodzi to ja nie wiem. Sory, ale chyba nie byłeś w Egipcie :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka