dziecko w samolocie

IP: 195.20.110.* 24.02.06, 09:02
Witam,
Proszę doświadczone osoby o rady, czym zająć dziecko w samolocie podczas
lotu, aby zbytnio nie przeszkadzało pozostałym pasażerom??? Martwie się, że
nasz synek nie wytrzyma prawie 5 godzin lotu do Egiptu siedząc grzecznie na
fotelu.....
    • Gość: a Re: dziecko w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 09:59
      chyba najlepiej znasz swojego synka i czym go zajac..
    • derduch Re: dziecko w samolocie 24.02.06, 10:21
      Kolorowanki, komiks, ale najlepsza to jakas gierka, nokia n-gage czy jakiś gameboy
      • jolantas1955 Re: dziecko w samolocie 24.02.06, 10:26
        Najlepiej jak przetrzymasz ze snem! Jak będzie zmęczony to padnie i prześpi cały
        lot!Nie ma nic gorszego jak kręcące się, czy nie daj boże wrzeszczące dziecko na
        sąsiednim fotelu!!!!
        • Gość: gosc Re: dziecko w samolocie IP: 195.20.110.* 24.02.06, 10:31
          Pewnie, ze wiem czy mam zajac synka w normalnych warunkach, tzn. w domu, na
          spacerze, podczas wizyty. Mysle jednak, ze samolot to troszke inne warunki i
          dlatego zastanawiam sie czy sa jakies sprawdzone przez Was metody.

          5 godzin w takim pomieszczeniu jak samolot to dosc sporo jak dla 2 letniego
          dziecka (tyle bedzie mial moj synek).
          • Gość: Marek Re: dziecko w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 10:56
            Czym tylko chcesz ,każde dziecko jest inne ;) Byle nie, proszę !! ;) :
            -kopaniem po plecach pasażera przed (dlaczego to ja nim zawsze jestem ;(
            -wrzeszczeniem nad uchem
            -zajęciem miejsca przy oknie i 5tys razy wychodzeniem w tą i z
            powrotem ,zamiast zaproponować przesiadkę
            --absorbowaniem wszystkich w samolocie swoim dzieckiem i jego problemami
            ;)
            Mój szwagier daje dziecku jakąś herbatkę ziołową (pred lotem, w termosie to
            wozi)-jakąś uspokajającą i "dopija" je ewent. w czasie lotu i jest spokój ;)
            Ziółka niegroźne ,więc i nie zaszkodzą takiemu maluchowi
            Nie wiem jak się to nazywa ,ale w pierwszej lepszej aptece czy Herbapolu Ci
            powiedzą co to jest i czy mozesz stosować czy nie . Skutek w zależności od
            temperamentu dziecka- jedno śpi, inne chociaż jest spokojniejsze ;)
    • Gość: ppp Re: dziecko w samolocie IP: *.aster.pl 24.02.06, 14:30
      jesli to 2 latek to raczej wieksza czesc przespi. ja dla swojego syna zawsze
      bralam kredki i chrupki kukurydziane bo duzo w torbie. w zeszlym roku gdy
      lecielismy do Egiptu tez pol trasy przespal choc mial juz 5 lat zreszta jak i my.
      pozdr i udanego lotu
      • Gość: gosc Re: dziecko w samolocie IP: 195.20.110.* 24.02.06, 15:26
        Bardzo dziękuję za wszystkie głosy. Na pewno skorzystam z opcji przetrzymania
        dziecka tak, aby spało później w samolocie i może z tej herbatki:)))
        To nasza pierwsze wyprawa samolotem, nie wiem zatem jak w takich miejscach
        zachowują się dzieci. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie tak zupełnie normalnie
        jak poza nim. Nasz synek nie wytrzymałby 5 godzin w samochodzie więc dlatego
        mam obawy jak wytrzyma 5 godzin w samolocie. Nie chciałabym także aby był
        udręką pozostałych pasażerów:))))
        • Gość: Marek Re: dziecko w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:03
          <Nie chciałabym także aby był
          > udręką pozostałych pasażerów:))))
          I za to już Cię lubię, nie wszyscy niestety zwracają na tą uwagę. Dodam ,że ja
          nie jestem jaoś wyjątkowo upierdliwy, ale nieraz rodzice przeginają ;)
    • Gość: kalika Re: dziecko w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 20:00
      Proponuję wybierać nocne loty. Wtedy masz gwarancję, ze dziecko bedzie spało i
      będzie spokój. Ja już kilka razy leciałam z córka, która jest bardzo żywym
      dziekiem, ale loty po 22 lub ok. 5 rano gwarantują, ze po najwyżej godzinie
      maluch padnie. No i prosić o takie miejsca zeby były przy wyjściu a nie przy
      oknie. Dziecko nie jest w stanie dłużej skupić sie na ogladaniu widoków przez
      okno, więc nie jest to dla niego wielka atrakcja, a później zaczyna chodzić i
      przeszkadza innym. Poza tym książeczki, rysowanie itp.

      • Gość: Romek Re: dziecko w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 09:18
        Nieprawda ja leciałem w nocy i nic się nie zdrzemłem bo dzieci płakały jakby
        się wściekły,Poza tym jaki sens tak małe dzieci do Egiptu.
        • magda.e do Romka 25.02.06, 11:11
          No na pewno nie na zwiedzanie!!! Przede wszystkim DLA SŁOŃCA!!!!
          • platynka.iw Do Magdy 25.02.06, 12:35
            A dlaczego nie??
            Moj mial 20 miesiecy jak pierwszy raz zwiedzil z nami Luksor i Kair.
            • magda.e Do Platynki 25.02.06, 12:49
              Nasza miała 21 miesięcy jak zwiedziła Luxor a wcześniej była w Egipcie mając 10 miesięcy:) To, co napisałam do Romka miało być "z przekąsem" a dokładniej chodziło mi o to, że maluszki nie zapamietają NIC ze zwiedzania a ze słoneczka skorzystaja:) Pozdrawiam Cię!
              • platynka.iw Do Magdy 26.02.06, 00:26
                Aaaa... toja tego "przekosa" nie zlapalam ;-)
                Super, ze juz teraz Mala wprowadzacie w takie sytuacje... to zaowocuje! Bedze
                swieta podrozniczka i super wytrzymalym dzieciakiem. Gratuluje!!!
                :-)
                Pozdrawiam cieplutko
                Iwonka
    • platynka.iw Re: dziecko w samolocie 25.02.06, 12:44
      Przede wszystkim to trzeba miec zdyscyplinowane i usluchane dziecko. Ktore jest
      na tyle madre, ze zdaje sobie sprawe, ze nie jest pepkiem swiata i sa sytuacje,
      kiedy trzeba sie dostosowac ( w tym przypadku do 4h siedzenie w samolocie)
      Po drugie-trzeba dziecku w tym pomoc.
      Polecam:
      -Przede wszystkim juz wczesniej wytlumaczyc dziecku, ze bedzie lecial samolotem,
      ze trzeba siedziec grzecznie w fotelu (na milosc Boska-nie pozwalajcie mu biegac
      wzdluz samolotu), ze musi byc cichutko, bo niektorzy chca spac a innych moze
      boli glowa.
      -zakupic jakas nowa zabawke i dac dziecku w momencie, kiedy zaczyna sie juz
      NAPRAWDE nudzic
      -wziasc np. discman a jakimis bajkami do sluchania
      -poczytac ksiazeczke
      -a moze macie (lub znajomi) cos na zasadzie I`RIVERA? Wiec zrzuccie mu na to
      bajke i pusccie.
      Powiem jedno-moj zaczal latac samolotem jak mial 16 miesiecy, potem 20 miesiecy
      itd... Zawsze siedzi w fotelu. Nie wyobrazam sobie sytuacji na jaka pozwalaja
      inni rodzice-ze dzieciak biega, krzyczy, przesiada sie z fotela na fotel,
      zaczepia innych ludzi swoim misiem itd. Skoro moj potrafi niezauwazalnie
      przesiedziec 5h lotu-to chyba inne dzieciaki tez moga.
      Powodzenia i wiecej wiary w swoje dziecko :-)
      • wojtek37k Re: dziecko w samolocie 25.02.06, 14:46
        Ostrzegam , przed wszelkimi gadżetami elektronicznymi , serwis pokładowy każe
        prawie zawsze je wyłączać , więc miejcie coś w zapasie
        Pozdrawiam Wojtek
        • platynka.iw Do Wojtka37k 26.02.06, 00:24
          Tak, wojtku...zgadza sie. Kaza wylaczac o ile te urzadzenia wysylaja cos tam...
          na zasadzie tek kom (sorki, ale jest 00:24 i juz brakuje mi slow ;-)
          Natomiast jezseli jest to I`RIVER ktory tylko odtwarza muzyke czy filmy, albo
          discman-to wolno.
          Pozdrawiam cieplutko :-)
          Iwonka
    • Gość: Rysiek Re: dziecko w samolocie IP: *.jmdi.pl 26.02.06, 01:21
      Coś co zainteresuje go a nie miał do tej pory. Najgorszy start , lądowania nie
      zauważy bo bedzie zmęczony.
      Zabawka, a i owszem, ale najlepiej słodycze z jakaś niespodzianką , gra albo
      czymś co zajmie go na jakiś czas , potem śpi i nie wierzcie w to, że zmęczy się
      za chwilę od startu . Dziecko ma niesporzyte siły. Powinno jak najmniej spać
      przed lotem.
      Powodzenia
      • wojtek37k Re: dziecko w samolocie 26.02.06, 11:48
        Ogółem , podróż z dziećmi jest w porządku , wystarczy zadbać aby się nienudziły.
        Co do elektronicznych gadzetów , mojemu starszemu dziecku zawsze każą wyłączyć
        np Gameboya , moim zdaniem to gruba przesada , ale w samolocie niedyskutuję .
        Pozdrawiam Wojtek
    • Gość: Marina Re: dziecko w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 20:26
      Moje dzieci lataja odkad maja po 2-3 miesiace.Sa obaj lekko nadpobudliwi,wiec
      utrzymanie ich na fotelu jest sztuka.Ale sie udaje-na etapie 2 lat to bylo tak:
      -czytanie ksiazeczek
      -sluchanie bajek
      -wspolna kolorowanka,rysowanie
      -i zawsze przed odlotem kupowalismy /nadal kupujemy/jakies Lego /skladanie
      zajmuje duuzo czasu/, na dluzszy lot nawet 2xLego.
      Kilka razy poznawalismy sie z innymi maluchami-jesli byly niedaleko nas-jakos
      sie przesiadalismy i dzieci "bawily sie".Kiedys bardzo elegancka Pani,ktora
      widac,ze byla prosto od fryzjera,ktora moj syn wytargal za wlosy.. odwrocila
      sie i kiedy myslalam,ze splynie na nas ostra i zasluzona reprymenda zapytala-
      "Czy moge zajac sie Pani synkiem"?I na ok.2 godziny go zaanektowala kompletnie!
      Zycze jak najwiecej takich pan na naszych podniebnych szlakach.
      • Gość: gosc Re: dziecko w samolocie IP: 195.20.110.* 27.02.06, 09:54
        Bardzo wszystkim dziekuje za rady, porady i głosy. Na pewno bardzo mi
        pomogliscie i podpowiedzieliscie. Mam nadzieje, ze na wyrost boje sie lotu i o
        naszego synka. Nasz Maluszek jest z natury ulozonym dzieckiem, chociaz bardzo
        ciekawskim, wszędobylskim, itp. Chyba bardziej ja boję się tego jak
        zagospodarować i zająć czas dziecka podczas lotu. Może nie będzie tak źle jak
        myślę???:))))
        • Gość: Woyzeck1 Re: dziecko w samolocie IP: *.sap.com / 217.8.176.* 27.02.06, 15:38
          Podczas odprawy bagażowej proponuje poprosić o miejsca na samym przodzie
          samolotu. Wtedy:
          - po pierwsze macie nieco więcej miejsca przed sobą (tak że maluch może nawet
          zejść z fotela na podłogę),
          - po drugie nie przeszkadzacie nikomu z przodu,
          - po trzecie czasami osoby obsługujące odprawę lokują inne rodziny z małymi
          dziećmi na przodzie i wówczas dzieci mają swoje towarzystwo, a i dorośli tam
          siedzący są bardziej tolerancyjni ze względu na swoje pociechy
          Pozdrawiam i życzę udanych wakacji.
      • Gość: liszu Re: dziecko w samolocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 17:42
        Ta pani po prostu nieźle Ci przygadała... czyt. że nie potrafisz zająć się
        własnym dzieckiem :))
        p.s.
        bez złośliwości
Inne wątki na temat:
Pełna wersja