Dodaj do ulubionych

Pytania..po raz setny??

19.03.06, 21:38
Kochani, chociaz nadal sama w to nie wierze to mamy zarezerwowany wyjazd do
Egiptu, Hurghada, hotel Alladyn i co mnie bardzo cieszy lot w obie strony
Centralwingsem:-)
Ale teraz mam pytanka, wiem ze pewnie juz byly, ze wyszukiwarka itd...ale tyle
rzeczy musze wyszukac...:-)
Gdyby dla kogos nie bylby to problem to:

1) ile faktycznie powinnam zaplacic za papirus, powiedzmy taki formatu A4,
zeby i sprzedawca i ja bylismy zadowoleni. I tu zarowno chodzi o prawdziwe
papirusy, jak i te z ulicy?
2) skoro o papirusach to takie prawdziwe tylko w fabrykach chyba co? gdzies w
sklepie moge mnie oszukac, bo juz tez o tym czytalam a ja sie przeciez nie
wyznam:-(
3) jak myslicie czy dla mojego brzdaca (ma 2 latka) fajnym pomyslem jest
wycieczka na pustynie do wioski beduinskiej czy jeszcze jest na to za maly? I
druga rzecz o ktorej mysle to lodz podwodna badz ze szklanym dnem, chyba mu
sie powinno podobac, co?
4) acha jeszcze odnosnie prezentow, mysle o kartuszach z imieniem przyszlego
obdarowywanego, te imiona to mozna np po arabsku, zeby byly napisane? czy to w
ogole jakis glupi pomysl? no i tez jaka moze byc realna cena?

Bardzo Wam dziekuje za pomoc...nie ukrywajac ze na nia licze:-)
i odliczam dni
pozdrawiam
maraska
Obserwuj wątek
    • Gość: PHOTON Re: Pytania..po raz setny?? IP: 83.238.147.* 20.03.06, 10:31
      hehe ciekawe pytania

      a czemu tak Centralwings cieszy? tam nawet kateringu niema :-P

      za papyrus mozna zaplacić rozne zalezy gdzie sie pojdzie ale chyba w kairze
      najtaniej, przy kilku sztukach mozna wytargowac 1$/szt w hurghadzie/sharm
      przecietnie 5$ oczywiscie papyrus z banana a raczej z bananowca, oryginalne
      papyrusy choc to oczywiscie nigdy niewiadomo kilkadziesiąt - kilkaset $ ale jak
      to mowi DOSIA skoro nie widac rooznicy to poco przepłacać i tak wszystkie no
      moze 99.9% jest malowane maszynowo a nie recznie i 99.9% to bananowce nawet
      jesli wiszą w sklepie z ceną 100$ wiec wyboor nalezy do ciebie

      sklep czy fabryka na jedno wychodzi, obcowierce mozna oszukać i niema w tym dla
      muzułmanina grzechu

      brzdąc nie brzdąc wioska beduińska to jedna wielka mistyfikacja wiec nie nalezy
      spodziewać sie rewelacji tylko moze Quada (beach buggy) mu nie funduj bo
      domniemam ze za mały no i polecam zabrac wode do picia pustynia szybko odwadnia
      organizm

      kartusze hmm raczej grawerowane w hieroglifach niz po arabsku ceny rozne zalezy
      na czym sie graweruje srebro, złoto , jaka prooba

      zdrówko i milej zabawy
      • Gość: Marek Re: Pytania..po raz setny?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 10:44
        <<w kairze
        > najtaniej, przy kilku sztukach mozna wytargowac 1$/szt
        Błąd- ok 2,5 le za bardzo ładny

        <papyrus z banana a raczej z bananowca
        Powtarzasz bzdurę stworzoną na użytek naiwnych, żeby dola nie wyciekała
        rezydentce z kieszeni. Nie ma czegos takiego jak papirus z bananowca,
        przynajmniej masowo- gdybyś go zobaczył- wiedziałbys od razu bo "nieco" się
        różnią. Nie powtarzaj obiegowych głupot

        <oryginalne
        > papyrusy
        Napisz co rozumiesz pod tym pojeciem. Bo "oryginał" znaczy to ,ze był malowany
        ręcznie, i nic więcej , dlatego ma taką cenę. Pomyśl chwilę i przemyśl to co
        piszę- ;) zobaczysz ,że podążając tropem logiki- sam dojdziesz do takich
        wniosków (ja akurat miałem "wykład" i pokaz" ,ale to robił przyjaciel, nie
        naciągacz ;) )

        > sklep czy fabryka na jedno wychodzi
        dokładniue, bo i tak cały ten cyrk jest stworzony na uzytek "przerobu"
        fakultetowców. Też mnie ciekawi ile tam maszynowych podróbek wisi i idą za
        astronomiczne pieniądze, kiedy to samo mozna kupić za ułamek ceny

        Reszty nie komentuję ,bo się nie znam ;)
      • Gość: Turysta Re: Pytania..po raz setny?? IP: *.toya.net.pl 20.03.06, 10:52
        Papirus oryginalny, nie z bananowca ma to do siebie, że bez względu an to ile
        byś go nie miętoiła i nie składała w kostkę nie popęka na zgięciach.
        Nie ma znaczenia gdzie go kupisz, nawet w "instytutach" papirusu będą Cię
        chcięli orżnąć na bananowca.
        Ile zapłacić za papirus?
        Najwyżej 50% tego ile Ci zaśpiewają na wejściu. A i tak pewnie okaże się, że
        wielu kupiło go jeszcze taniej ;o)

        Dla brzdąca i wycieczka na pustynię i łódź podwodna będzie na pewno
        niezapomnianym wrażeniem, jednak na wycieczkę na pustynię weź opcję Jeepem, nie
        zaś Quadem, gdyż malec za młody.

        Kartusze z arabskimi literami to jak kwiatek do kożucha.
        Kartusze zawsze są z pismem hieratycznym, czyli odmianą papirusową hieroglifów.
        To co tam wygrawerują szczerze mówiąc i tak nie będzie miało znaczenia,
        ponieważ Egipcjanie wciskają ciemnotę turystom, że za pomocą pisma
        hieratycznego potrafią zapisać Europejskie liternictwo, co jest wierutną bzdurą.
        W piśmie hieratycznym np. nie było samogłosek (o innych sporych różnicach nie
        wspomnę), ale tak czy siak pamiątka miodzio.
        Ja np. wolę mieć na kartuszu imię Ramzesa II niż jakieś bujdy wciskane przez
        grawernika, że to niby moje imię czy nazwisko.
        • Gość: silanka Re: Pytania..po raz setny?? IP: 213.77.48.* 20.03.06, 12:08
          Będąc w Egipcie kupiłam sobie kartusz "dla turystów" z wypisanym swoim
          imieniem. Pewnie, że tam na miejscu może to uchodzić za tandete, ale tutaj jest
          to rewelacyjna pamiątka. Napewno bedzie to świetnym prezentem dla Twoich
          bliskich. Ja nie załuję, że wydałam pieniadze na kartusz, bo w Polsce budzi on
          bardzo duże zainteresowanie i napewno jest bardzo oryginalną ozdobą.
          Piszesz, ze wybierasz się do Egiptu z maluszkiem - 2-letnim. Ja też się nad tym
          zastanawiam 9moja córeczka ma prawie 2-latka), ale troche się boję (zemsta
          faraona i te sprawy) napisz jak się przygotowujesz do wyjazdu. Dzięki Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka