Dodaj do ulubionych

Tęsknota za Egiptem...

    • ula_25 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.09.08, 16:23
      A myślałam, że mnie to nie będzie dotyczyło... :) Czytałam ten wątek z
      przymrużeniem oka, bo gdzie indziej czułam się jak w domu. Gdy wyruszyłyśmy na
      naszą 40 dniową wyprawę z córą, całkowicie samodzielną, bez biur podróży, Egipt
      wydał mi się baaardzo męczący - nie znoszę targowania się i patrzenia dookoła
      czy oby ktoś nas nie chce oszukać. Ale później, upał przestał się dawać we
      znaki, inność została oswojona, nawet nauczyłam się targować :) A teraz tęsknię
      bardzo... I frustrująca jest myśl, że w tym roku nie będzie zapewne takich
      możliwości finansowych na kolejny wyjazd. Choć nie opuszcza mnie nadzieja - że
      może wystarczy na króciutki... :)
      • ka_ja1 Re: Tęsknota za Egiptem... 24.09.08, 17:08
        Taaaaaaaaa jeszcze 4 miesiące i 19 dni i znowu pod stopami poczuję
        egipską ziemię:::::))))))
      • gryjt Re: Tęsknota za Egiptem... 25.09.08, 18:38
        Nie rozumiem tych tęsknot. Dla mnie przytaczajace jest, że tak malo
        tam zieleni, gdzie nie spojrzeć teren jak przy rozpoczynającej się
        budowie. Uważam ,że są lepsze miejsca na świecie gdzie tez mocno
        slonko grzeje.
        • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 25.09.08, 21:07
          No widzisz, tak to już jest, że jeden woli rybki, drugi akwarium...

          Pewnie i są ładniejsze miejsca pod względem krajobrazu, tego negować nie można.
          Ale przecież na dane miejsce składają się jeszcze klimat, ludzie, otoczenie
          itd., wszystko to stanowi jedną całość, która człowieka urzeka...albo nie
          • egipcica Re: Tęsknota za Egiptem... 26.09.08, 13:41
            Dzien, w ktorym napisalas tego posta (tu chodzi mi o posta, ktorego
            wyslalas 17.07.08), to dzien moich urodzin i
            wlasnie wtedy spedzalam je w Egipcie w tym roku :) bylam pierwszy
            raz w Egipcie. I co??? trzy tygodnie pozniej polecialam tam znowu!!!
            Odbilo mi totalnie, jestem "zainfekowana" egiptem. Jestem teraz na
            piatym roku studiow, ale oszalalam na punkcie Egiptu na tyle, ze w
            okolicach listopada biore dziekanke i wyjezdzam do Egiptu!!! Na
            razie na rok a pozniej sie zobaczy :) Po powrocie z Egiptu mialam te
            same wrazenia co TY! Tam czulam ze zyje!!! a w Polsce??? szara
            egzystencja, tylko wszechogarniajaca zazdrosc i zawisc. wszedzie
            smutni ludzie nie potrafiacy cieszyc sie malymi rzeczami. ciagla
            pogon za pieniadzem i za tym kto ma wiecej i kto ma lepiej. Dla mnie
            zycie w Polsce to powolna agonia. Gdy wysiadlam z samolotu w Egipcie
            to do glowy przyszla mi jedna rzecz-urodzilam sie po to zeby zyc
            tutaj!!! Ile łez wylalam przez ostatni miesiac wiem tylko ja.
            Potepiona przez cala rodzine, ktora potrafi prorokowac tylko, ze tam
            na pewno zmarnuje sobie zycie, zamiast mnie wspierac. A ja wlasnie
            czuje ze w Polsce moge sobie to zycie zmarnowac, jesli nie wylece do
            Egiptu. Rozstalam sie z partnerem, na razie nie mam gdzie mieszkac,
            matka sie do mnie nie odzywa....... Ale co tam!!! wiem ze to
            wszystko przetrwam bo na koncu tej trudnej drogi jest moj cel, moje
            marzenie, ktore sie spelni :) i to daje mi sile :)
            Pozdrawiam wszystkich Egiptomaniakow!!!
            Nie rezygnujcie z marzen!!! Jesli sie w cos wierzy i pragnie
            najmocniej na swiecie, to to sie spelni :)
            • ka_ja1 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.09.08, 14:44
              Trzymam kciuki!!!!!

              Czuje dokładnie tak jak ty i powoli jestem na "pasie startowym"

            • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 26.09.08, 22:26
              Bardzo mnie ucieszylas swoim postem :-) Odpisalam ci juz na maila ;-)
            • maniekkoniuszko do Egipcicy 30.09.08, 15:39
              Ja pitole jak ja Ci zazdroszcze.Gdyby nie to że mam 40-che na karku, super kochającą się rodzinę to zabrał bym " dupę w troki" i też tam poleciał. W tym roku byłem 1-szy raz i od sierpnia czyli od powrotu nie mogę zebrać myśli.A gdzie jescze do wakacji?Ach cholera........
          • rydzyna1213 Re: Tęsknota za Egiptem... 26.09.08, 17:41
            " 27ewelinka 25.09.08, 21:07
            No widzisz, tak to już jest, że jeden woli rybki, drugi akwarium...

            Pewnie i są ładniejsze miejsca pod względem krajobrazu, tego negować nie można.
            Ale przecież na dane miejsce składają się jeszcze klimat, ludzie, otoczenie
            itd., wszystko to stanowi jedną całość, która człowieka urzeka...albo nie"

            zgadzam się z Tobą w zupełności, ja wróciłam przedwczoraj i juz tesknię, może nie az tak jak Wy, ale na pewno tam wróce.
            pozdrawiam
            • neiti Re: Tęsknota za Egiptem... 28.09.08, 11:57
              Ja wróciłam w czwartek... jeszcze rano kąpałam się w basenie a później zimna
              Polska, zero uśmiechu ( no poza rodziną do której wróciłam) i taka
              melancholia... jestem rozdrażniona i ciągle wspominam i oglądam zdjęcia. Dziś
              też będę palić przywiezioną sziszę :) I już liczę za ile czasu uzbieram
              pieniądze na kolejny wyjazd .. Egipt jest magnetyzujący...
              • kicius225 Re: Tęsknota za Egiptem... 28.09.08, 23:25
                a ja lece za jakies 10 dni;p ale sie ciesze;p juz sie nie moge
                doczekac.. piasek slonce morze... ten wspanialy powiew cieplego
                wiaterku siedzac w kafejce gdzie pachnie szisza;p ahh;p to jak
                choroba..;]
                • rydzyna1213 Re: Tęsknota za Egiptem... 29.09.08, 20:32
                  oj, jak Ci zazdroszcze, ja wróciłam niecały tydzień temu i już planuję kolejny wywiad. Zaglądam na forum i skrecam się z zazdrosci, że ktoś jedzie..... Pozdrawiam serdecznie.....
                  • malena.m Re: Tęsknota za Egiptem... 30.09.08, 11:04
                    Hmm..., wiem, że widziałam tylko Egipt "dla turystów", że to nie ma prawie nic
                    wspólnego z prawdziwością tego kraju... Bardzo chciałabym polecieć teraz na
                    własną rękę, samodzielnie... Może w przyszłym roku to zrealizuję. Jestem ciekawa
                    swojej reakcji, czy też tak samo będę zafascynowana tym krajem, czy spadną mi
                    klapki z oczu? Czy moja skłonność do Egiptu nie jest uwarunkowana pobytem w
                    fajnych hotelach, czasem relaksu?? Chcę się przekonać o tym, bo na razie tęsknię
                    i już myślę kiedy mogłabym polecieć znowu...

                    • 27ewelinka Re: Tęsknota za Egiptem... 30.09.08, 11:26
                      Dobrze, że trzeźwo oceniasz sytuację i zdajesz sobie sprawę z
                      różnic, które występują między hotelowym pobytem, a codzienną
                      rzeczywistością.

                      Myślę, że gdyby nawet pojechać i zwiedzić Egipt na własną rękę, to
                      nie daje to gwarancji na to, że klapki opadną. Bo to zwiedzanie też
                      jest chwilowe i wiemy, że po np. 2 tygodniach się skończy.
                      A codzienność to codzienność. Myślę, że trzeba byłoby pomieszkać w
                      tym kraju min. 2 miesiące żeby przekonać się czy czar pryśnie...

                      • rydzyna1213 Re: Tęsknota za Egiptem... 30.09.08, 18:42
                        Z przyczyn o jakich piszecie traktuję Egipt jako miejsce wypoczynku, zwidzenia, poznania kultury i ludzi. Mieszkac bym tu nie chciała. Sa i będą dla mnie dobrze spędzone wakacje.
                        • kicius225 Re: Tęsknota za Egiptem... 03.10.08, 23:16
                          juz jutro o 13 lece ale sie ciesze;p normalnie juz chodze z
                          usmiechem jak banan;p buziaki trzymajcie sie;]
                      • yallamark Re: Tęsknota za Egiptem... 04.10.08, 01:38
                        <Dobrze, że trzeźwo oceniasz sytuację i zdajesz sobie sprawę z
                        <różnic, które występują między hotelowym pobytem, a codzienną
                        <rzeczywistością.

                        <Myślę, że gdyby nawet pojechać i zwiedzić Egipt na własną rękę, to
                        <nie daje to gwarancji na to, że klapki opadną. Bo to zwiedzanie też
                        <jest chwilowe i wiemy, że po np. 2 tygodniach się skończy.
                        <A codzienność to codzienność. Myślę, że trzeba byłoby pomieszkać w
                        <tym kraju min. 2 miesiące żeby przekonać się czy czar pryśnie...

                        Dlaczego ma się skończyć po 2 tyg ? 2 tyg to termin- wczasowy. Jeśli
                        jedziesz samodzielnie, ogranicza Cie tylko Twój kaprys, jesli akurat
                        wczasy nie sa tańsze od biletu (sezon), bo bywa wtedy i tak (to
                        zresztą nieistotne, bo w hotelu i tak nie jesteś, a i z lotniska
                        szybciej wydostać się samodzielnie ),Zawsze możesz dopłacić te 100zł
                        do kazdego tygodnia, zresztą -to zalezy od biura - kwota i
                        mozliwość, a jak jezdzisz sama, znajdziesz zawsze opcje która Ci
                        odpowiada , to nie problem.

                        Co do "klapek", zalezy- nabierzesz dystansu znając realia, ale okaże
                        sie pewnie, że lubisz ten kraj jeszcze bardziej ;) Zalezy co kto
                        lubi. W moim przypadku po w sumie- prawie rocznym pobycie,
                        kilkunastu wyjazdach - uzywając Twojego nazewnictwa- czar , nie
                        prysł ;) wręcz przeciwnie. Nieraz bluzgałem ile wlezie, i dalej
                        bluzgam kiedy trafiam np. na gnoja , nie człowieka, ale tak jest w
                        kazdym kraju - trafisz i na głupka, który popsuje Ci nerwy, jak i na
                        fajnego człowieka. A realia są jakie są , by je poznać , trzeba się
                        wybrać z plecakiem, bez biura i najlepiej samotnie. Jasne że to nie
                        to samo co mieszkanie tam, ale daje już inny obraz na real niż
                        wczasy z all inclusive, i pozwala wyrobić sobie wiarygodny pogląd na
                        kwestie o których piszesz. Normalne zycie , to nie jest sielanka,
                        jesli nie masz konkretnego zawodu, pracy i układów.


                    • yallamark Re: Tęsknota za Egiptem... 04.10.08, 00:07
                      > Hmm..., wiem, że widziałam tylko Egipt "dla turystów", że to nie
                      ma prawie nic
                      > wspólnego z prawdziwością tego kraju...

                      Hmm, miło ,że znalazła sie jedna mysląca normalnie ;) i nie
                      dorabiajaca do wczasów ideologie o "wiedzy" na temat całego kraju i
                      jego mieszkańców ;)

                      Bardzo chciałabym polecieć teraz na
                      > własną rękę, samodzielnie... Może w przyszłym roku to zrealizuję.
                      Ty nie chciej- realizuj to, w przeciwieństwie do forumowych mądrali,
                      którzy , po raz n-ty jada na wczasy, jednocześnie po raz setny się
                      zaklinajac, że "teraz to już naprawdę pojadę samodzielnie", i tak
                      przez kilka lat zbieraja się na odwagę, a wyjazd pewnie i tak nie
                      dojdzie nigdy do skutku- bo odwagi brak, za to na forum- geby pełne
                      frazesów. Zazwyczaj mają najwiecej do powiedzenia na kazdy temat-
                      włacznie z tym związanym z samodzielnym podózowaniem, a kiedy nie
                      moga się podeprzeć wyczytanymi (czyli niesprawdzonymi/
                      niewiarygodnymi informacjami- bo zeby móc je zweryfikować, trzeba
                      chociaz raz samodzielnie gdzieś pojechać ) informacjami, piszą -
                      hmmmmmmmmmm, co ma Ci dać do myslenia, że nie sa pewni jak Ci to
                      napisać, czy maja tzw . "mieszane uczucia" , a naprawdę - nie mają
                      o tym pojecia pojęcia - bo sami tak naprawdę, NIGDY I NIGDZIE nie
                      byli. Co nie przeszkadza im dopytywać co i jak ( bo "wybierają się
                      samodzielnie), a później, po kolejnych wczasach, "doradzać" innym
                      jadącym naprawdę samodzielnie- i wprowadzać ich czesto w błąd. Nie
                      biorąc naturalnie w takim wypadku odpowiedzialności za
                      zasłyszane/wyczytane info, które jesli narazi debiutanta na
                      problemy, skwitują pewnie- tak mi się wydawało , bo przecież nie
                      byłam/em .

                      Jestem ciekaw
                      > a
                      > swojej reakcji, czy też tak samo będę zafascynowana tym krajem,
                      czy spadną mi
                      > klapki z oczu?
                      Nie spadną ;) Idealny kraj to nie jest, bo takich nie ma. Ale
                      wciągnie Cię poznawanie nowych ludzi, zwyczajów, przygód jakie Ci
                      się zdarzą i wiele innych rzeczy. Jednoczesnie zobaczysz , jak inny
                      a w efekcie lepszy, fajniejszy, sympatyczniejszy jest ten kraj kiedy
                      wyrwiesz się z kurortu i poznasz normalnych ludzi, a tym samym
                      Egipt, i przyznasz rację kazdemu normalnemu człowiekowi, ze kurorty-
                      to nie jest Egipt, a przynajmniej, że ich znajomość nie kwalifikuje
                      sie do stwierdzenia- znam Egipt.

                      Czy moja skłonność do Egiptu nie jest uwarunkowana pobytem w
                      > fajnych hotelach, czasem relaksu??
                      Jedno jest fajne, i drugie tez, jesli nie jeszcze fajniejsze. Kiedy
                      zobaczysz ten normalny, nie związany z turystyką, myślę ,że klapki
                      nieco spadną, ale inne czynniki spowodują , że będziesz chciała
                      wracać tam jeszcze częściej. I bardziej swiadoma zalet i wad tego
                      kraju, niż po 2 tyg spędzonych w raju stworzonym na potrzeby
                      turystów i widokach zza okien fakultetowego autobusu.

                      Czytaj relacje tych którzy byli samodzielnie, nie trać czasu na fora
                      dla turystów- bo z takich właściwie niczego się nie dowiesz, poza
                      domysłami, wyczytanymi realcjami itp. Poza tym są to jedyne chyba,
                      na których ten kto nie ma i chyba nie będzie miał odwagi pojechac
                      sam- ma na tyle odwagi czy tupetu, by doradzać tym którzy chcą
                      ruszyć ( i ruszą ) samodzielnie .Więc rozwijaj się w tym kierunku,
                      jedź, wracaj i............... pisz relacje z wyjazdu ;)

                      Jeśli masz konkretne pytania i wiesz na 100% że pojedziesz
                      samodzielnie, pisz na maila gazety. Pomoge Ci w miare skromnej wiedzy

                      Pzdr
                      • malena.m Re: Tęsknota za Egiptem... 02.11.08, 11:30
                        Wielkie dzięki Yallamark za chęć pomocy i kilka słów zachęty :) Nad
                        samodzielnym wyjazdem zastanawiam się już od mojego pierwszego
                        pobytu w Eg., tj. od wakacji 2007, sęk w tym, że mój ślubny nie
                        podziela mojej fascynacji tym krajem. Myślałam o locie do Kairu, z
                        któregoś z niemieckich lotnisk, po kilku spędzonych w K. dniach -
                        Aleksandria, moje marzenie :) , potem przez Kair, Sharm, Taba do
                        Izraela, Jerozolima na własną rękę (bo tylko ją "liznęłam"), jak
                        czas da (i finanse) to może jeszcze krótki wypad do Petry? Powrót,
                        jeszcze w fazie dopracowywania ;) - może czarter z Sharm? Omijam
                        niestety południowy Egipt, ale niestety coś za coś :( , nie można
                        mieć wszystkiego za jednym razem, chociaż bardzo chcałabym wrócić
                        jaszcze raz do Luksoru, Aswanu... Wiem, że moje plany są w jakiejś
                        mierze naiwne, cóż, od czegoś trzeba zacząć... Przeczytałam chyba
                        większość relacji z samodzielnych wypadów (nie tylko na tym forum),
                        jeszcze dużo "logistyki" przede mną ;)
                        Niestety, moją wymarzoną podróż będę musiała jeszcze troszkę
                        odłożyć, pierwsze w kolejce "na własną rękę" są Chiny - fascynacja
                        mojej córy i męża, cóż trzeba zawierać kompromisy ;)) , więc w
                        pierwszej kolejności czeka mnie dopracowywanie tego wypadu...
                        Pozdrawiam,
                        i mam nadzieję, że propozycja pomocy będzie aktualna jeszcze przez
                        jakiś czas?? :))
                        • yallamark Re: Tęsknota za Egiptem... 02.11.08, 13:48
                          > i mam nadzieję, że propozycja pomocy będzie aktualna jeszcze przez
                          > jakiś czas?? :))
                          Jak najbardziej, jest aktualna zawsze . Jak juz się zdecydujesz,
                          pisz smiało na priv.
                          Mail gazetowy jest aktualny.Na forum nie bardzo jest sens
                          Troche zmieniłbym tą trasę,bo da się zobaczyc jeszcze kilka innych
                          ciekawych miejsc, a i Luksor i Asuan jest realny przy sensownie
                          zaplanowanej trasie i długosci pobytu. To co podałaś tak na
                          spokojnie przy dobrym zaplanowaniu i wiedzy gdzie, kiedy i w co
                          wsiadać/wysiadać jest do zrobienia w jakieś 3 tygodnie- z Asuanem i
                          Luksorem.
                          Sharm bym ominął np. zwykły kurort, więc tracisz ze 2 dni prawie na
                          same dojazdy i na ogladanie hoteli i nic wiecej, wykapać i poopalać
                          się mozesz w Tabie i z miejsca ruszać dalej - zyskujesz 2 dni itp
                          itd, ale to póxniej, jak już zaplanujesz co i jak.

                          <pierwsze w kolejce "na własną rękę" są Chiny - fascynacja
                          > mojej córy i męża, cóż trzeba zawierać kompromisy ;))
                          No właśnie, Oni też mogą pójsć na kompromis i Egipt "zaliczyć" jako
                          pierwszy ;). Tym bardziej, że koszt bedzie dużo mniejszy, więc to
                          mozesz szybciej zrealizować

                          Pozdrawiam
                          • malena.m Re: Tęsknota za Egiptem... 02.11.08, 14:50
                            Tak, oczywiście, Sharm wymieniłam tylko jako miejscowość "po
                            drodze", nie zamierzałabym tam się zatrzymywać, byłam w tym roku na
                            wypoczynku i mi wystarczy :) Wiem oczywiście, że dałoby się
                            odwiedziś Luksor i Aswan, tylko nie bardzo wiem jakim czasem
                            będziemy dysponować, więc to co podałam to tylko taki prowizoryczny
                            zarys miejsc, na których najbardziej mi zależy. Nie widziałam
                            jeszcze Aleksandrii i to jest mój priorytet i Jerozolima, tak
                            przynajmniej trzy dni w samym mieście...
                            Wielkie dzięki jeszcze raz za możliwość zasięgnięcia rady, gdy plan
                            będzie już nabierał konkretów to jak najbardziej zwrócę się na priv
                            z pytankami...
                            Co do tych moich rodzinnych kompromisów to sprawa będzie trudna, bo
                            ja już pewne rzeczy przeforsowałam i teraz moja kolej na ustępstwa :(
                            Ale się nie poddaję...
                            Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam :)
          • mala-kala Re: Tęsknota za Egiptem... 09.10.08, 20:56
            Tak... to jest straszne jutro miną całe dwa tygodnie od powrotu , byliśmy z żoną
            trzeci raz na rejsie. Tym razem z "dziećmi" 28 i 29 lat, już na schodach
            samolotu w Gdańsku cała trójka, a w zasadzie czwórka bo ja też, była w stanie
            wracać z powrotem do "Egiptowa". Po powrocie nie jesteśmy w stanie się odnaleźć,
            ja rzuciłem się w wir pracy żeby jak najszybciej zarobić na kolejny wyjazd, żona
            się rozchorowała" melancholia"z dziećmi nie można o niczym co nie jest związane
            z Doliną Królów i Luxorem rozmawiać .........straszne.na ekranie komputera w
            kółko 1756 zdjęć z wycieczki. DO TYCH CO NIE BYLI W EGIPCIE.... NIE JEDŹCIE!!!!
            Ta choroba jest straszna i nie uleczalna. Pozdrowienia w smutku do wszystkich
            zarażonych na "EGIPTOWO"
            • kasiaaa1982 Re: Tęsknota za Egiptem... 07.12.08, 19:23
              Popieram. Nic dodać, nic ująć.
    • szisza01 Re: Tęsknota za Egiptem... 04.10.08, 17:40
      Ja niedawno wróciłam z Egiptu, pojechaliśmy pierwszy raz i jestem
      oczarowana tym krajem. Zwiedziliśmy już trochę, podobało mi się w
      Grecji, Bułgarii, Włoszech, Chorwacji itd. Turcja też trochę
      zawróciła mi w głowie ale ciągle myślałam że to nie jest to, aż do
      teraz. Zakochałam się w tym kraju, w tej kulturze, ludziach do
      przesady wylewnych. Choć nie którzy piszą że tacy już są i szukają w
      tym zysku. Ja osobiście niczego takiego nie zauważyłam. Tęsknię już
      jak tylko wsiadłam do samolotu w drogę powrotną do domu, brakuje mi
      tego gwaru, zainteresowania ze strony egipcjan, pięknych widoków.
      Myślę że wrócę tam jeszcze, poznam lepiej ich kulturę i zwyczaje.
      Ja wiem że to nie jest może normalne, ale jest jeszcze coś zaczym
      tęsknię najbardziej, nawet nie coś jak ktoś... tym bardziej jest mi
      żle.. Pomóżcie!!!
    • szisza01 Re: Tęsknota za Egiptem... 04.10.08, 19:16
      Nie dawno wróciłam z Egiptu i nie myślałam że tak będzie mi go
      brakować... zaczęłam tęsknić juz w samolocie i z każdym dniem jest
      coraz gorzej. Oczarował mnie ten kraj, kulura oraz sami ludzie
      czasem do przesady wylewni ale bardzo mili...może i zaczepiają na
      ulicy czy w sklepie ale nie są chamscy, taki już mają sposób bycia,
      jednym to odpowiada drugim nie. Na pewno nie robią nic nie
      stosownego. Tęsknię za krajem, widokami i jest jeszcze coś... albo
      raczej ktoś... I choćby ktoś mówił że to nie jest normalne, bo
      przecież nie ja jedna zostałam oczarowana przez przystojnego
      egipcjanina i nie jestem może pierwsza na którą zwrócił uwagę,ja
      tęsknię i to bardzo, najgorsze jest to że już nigdy się nie
      zobaczymy. Pomóżcie!!!
      • szypka81 Re: Tęsknota za Egiptem... 10.10.08, 15:22

        witam wszystkich!

        niedawno wrocilam z Egiptu. Byly to najwspanialsze wakacje w moim
        zyciu...byłam tam jedynie tydzien czasu i zdazylam zalapac bakcyla
        (super hotel+super pogoda+super atrakcje+super animatorzy+przystojny
        habibi). w egipcie czulam sie lepiej niz we wlasnym domu...
        po powrocie tęsknota była nie do wytrzymania....dziwne i chore
        uczucie???
        teraz mysle, ze Egipcjanie sa najlepsi w tym co robia...znaja bardzo
        dobrze nasze potrzeby...kazdy czlowiek chociaz przez moment chce sie
        poczuc jak w raju...oni to potrafia stworzyc - iluzje - jak nikt
        inny na swiecie...

        JAK TO ONI ROBIA???? KAZDY Z NAS ODDALBY OSTATNIE PIENIADZE ZEBY
        POJECHAC KOLEJNY RAZ DO EGIPTU!!! CZY ONI NIE SA NAJLEPSI W
        STWARZANIU ILUZJI PIĘKNEGO MIEJSCA NA ZIEMII ...WSZYSCY PRZECIEZ
        WIEMY, ZE NA DŁUŻSZĄ METĘ NIE JEST TAK SUPER JAK MOGŁOBY SIĘ
        WYDAWAĆ....A EGIPCJANIE SA INNI NIZ MYSLIMY???? TURYSCI KOJARZA IM
        SIE Z TIPAMI, DZIĘKI KTORYM ŻYJĄ...EGIPCJANIE TO MISTRZOWIE HANDLU I
        ZNAWCY PRAGNIEN LUDZKICH...CZAPKI Z GŁOW PRZED NIMI...MOŻEMY SPORO
        OD NICH SIĘ NAUCZYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!

        co do sposobu życia i radości, ktora od nich tryska...moze uczmy sie
        od nich tego i zarazajmy innych usmiechem i pogoda ducha zamiast
        narzekac na naszych rodakow, ktorzy nie maja tyle slonca na codzien
        i nie zyja z turystki ????????? ;))))))))))

        PS. usmiech i do przodu :))))))))))
        i nie badzmy naiwni!! pamietajmy, że Egipcjanie są kochani ale nie
        są bezinteresowni...!!!!!!!!!!!! ;))




        • domi_75 Re: Tęsknota za Egiptem... 10.10.08, 17:23
          Dwa tygodnie temu wróciłam z Egiptu.Myślę i tęsknię,tęsknię i myślę....Moje
          serce i moja dusza tam zostały...
    • zaczarowana27 Re: Tęsknota za Egiptem... 16.10.08, 19:24
      Jeśli ktoś pragnie tak jak ja zamieszkać chodz na chwilkę w Egipcie
      prosze o kontakt na gg 5081957. Ja pragne tylko mam kilka obaw a na
      początek chodzby w dwójkę raźniej:-))).Pozdrawiam żyjących
      marzeniami o ziemii Egipskiej:-)
      • kicius225 Re: Tęsknota za Egiptem... 18.10.08, 19:34
        wlasnie dzisiaj wrocilam i dol cholerny.... i powiem wam ze bylam
        wlasciwie w zlym aby nie pow koszmarnym hotelu a kilosc dalej mi nie
        przeszla do t5ego kraju wrecz odwrotnie;p
        • rydzyna1213 Re: Tęsknota za Egiptem... 18.10.08, 19:44
          kicius225 napisała:

          > wlasnie dzisiaj wrocilam i dol cholerny.... i powiem wam ze bylam
          > wlasciwie w zlym aby nie pow koszmarnym hotelu a kilosc dalej mi nie
          > przeszla do t5ego kraju wrecz odwrotnie;p

          a w jakim hotelu i w jakiej miejscowości byłaś?
          • agnieszkakkpl Re: Tęsknota za Egiptem... 19.10.08, 11:40
            Mnie też opętało :D:D
            Byłam w czerwcu, wróciłam w sierpniu, a w styczniu jadę na rejs.
            Przez ostatnich kilka lat byłam w Grecji, Włoszech, Bułgarii, Tunezji itd., ale
            nigdzie mi się tak nie podobało jak w Egipcie. Nigdy nie miałam tak, że
            chciałabym wrócić w to samo miejsce po raz drugi...
            Egipt jest cudowny- morze, góry, Luxor, Kair, Nil...
            Obmyślamy już ze znajomymi pracę animatorów na wakacjach w przyszłym roku ;).
            Jedyną rzeczą, która mnie trochę wkurza są niektórzy upierdliwi Egipcjanie w
            sklepach albo w hotelach i to, że chcą się od razu żenić czy zapraszać do
            pokoju... :/:/.
            Ale to akurat jedyny mały minus na tysiące plusów ;)
            Jeszcze 3 miesiące i rejs...
            Pozdrawiam wszystkich zakochanych w Egipcie ;)
            --
            A ja będę twym aniołem, twą radością, smutkiem, żalem... :):*
            • kicius225 Re: Tęsknota za Egiptem... 19.10.08, 11:58
              bylam w hotelu el arosa... i powiem ze jak ktos chce baze noclegowa
              to owszem ale nic poza tym... nie mialam za bardzo wybory bo
              zdecydowalam sie dzien przed wylotem ze lece wlasnie nastepnego
              dnia;p ale bylo super i jak zawsze zostaly tylko wspomnienia i
              zdjecia;./
              • kicius225 Re: Tęsknota za Egiptem... 19.10.08, 12:00
                oczywiscie moja ukochana Hurghada;p
    • saretta Re: Tęsknota za Egiptem... 05.11.08, 15:37
      tak na marginesie...fajny film wczoraj widziałam ,,Pod osłona nieba"
      Bertolucciego...wzruszajaca egzotyczna podróż przez Afrykę
      Północną...polacam wszystkim napaleńcom na samotne podróże po Czarny
      Lądzie:)
      • crazyjoana Re: Tęsknota za Egiptem... 06.11.08, 18:43
        Tęsknota za Egiptem...tak mnie też to dopadło...byłam tam pierwszy raz i chociaz
        wiem, że jest jeszcze pewnie pełno cudownych miejsc do zobaczenia, właśnie tam
        mam zamiar wrócić:) Jak radzić sobie z tą tęsknotą?...ja planuję kolejny wyjazd
        do Sharm el Sheikh:)
        • dropp Re: Tęsknota za Egiptem... 06.11.08, 19:40
          Tęsknota przechodzi z czasem. W te wakacje byłam w Egipcie i się zakochałam w nim(po raz drugi) :-). Hotel miał cudowne położenie czułam się jak w raju. W dodatku poznałam bardzo miłego Egipcjanina i nie zdążyłam się pożegnać. Kiedy wróciłam do Polski było zimno, deszcz... Ciężko nie tęsknić.
          Pozdrawiam wszystkich załamanych wyjazdem.
          • kicius225 Re: Tęsknota za Egiptem... 18.11.08, 23:09
            hejka powiedzcie mi ma moze ktos z was pokoj w stylu egipskim? chce
            sobie taki urzadzic ale ciezko cos znalezc konkretnego... jakie
            powinny byc meble w jakiej kolorystyce... moze ktos cos zna to
            prosze o maila: kicius225@wp.pl
            • yallamark Re: Tęsknota za Egiptem... 18.11.08, 23:57
              W stylu egipskim? Tzn ? Tak jak mieszkają egipcjanie ? Nie zachwyci
              Cie to, surowość z egipskimi zdobieniami, funkcjonalność, brak
              bibelotów ( kurz ) , funkcjonalność dostosowana do klimatu , to
              wszystko.Meble- bogato zdobione, "złote" wykończenia itp itd. Jutro
              wyślę Ci maila z fotkami typowej egipskiej chałupy klasy średniej-
              rozczarujesz się . Chcesz ozdobić sobie w "pamiątki,wspomnienie
              dawnych czasów" ? Rób co chcesz ;) piramida na suficie, figurki,
              papirusy, wszystko bedzie "w stylu egipskim" , dla europejczyka
              oczywiście. Zalezy od Twojego gustu, poczucia estetyki itp. Typowy
              Egipski dom jakiejkolwiek klasy społecznej, nie zachwyci Cię, jeśli
              będziesz w nim szukał starozytnych akcentów, bo albo ich nie ma,
              albo bardzo rzadko.

              Pzdr
              • kicius225 Re: Tęsknota za Egiptem... 19.11.08, 21:13
                nie chodzilo mi o mieszkanie w jakim mieszkaja egipcjanie bo bardzo
                dobrze sama wiem jak wygladaja... chcialam pokoj w ktorym beda
                jakies wlasnie ornamenty figurki itd gustownie urzadzone... zeby byl
                w nich taki inny klimacik
                • yallamark Re: Tęsknota za Egiptem... 19.11.08, 23:10
                  > nie chodzilo mi o mieszkanie w jakim mieszkaja egipcjanie bo
                  bardzo
                  > dobrze sama wiem jak wygladaja
                  Przepraszam w takim razie .. . dopiero teraz o tym napisałaś...
        • rydzyna1213 Re: Tęsknota za Egiptem... 07.12.08, 19:02
          wyborcza.pl/1,76842,6026444,Lepiej_nie_byc_kobieta_w_Kairze.html
          do poczytania.
          • wawers1_2 Re: Tęsknota za Egiptem... 02.01.09, 06:07
            Bardzo ciekawy artykuł. Zastanawiam się tylko, czy Egipt jest krajem
            odosobnionym w tym temacie. Proszę mi znaleźć miejsce na ziemi, gdzie nie ma
            tego problemu. Czy u nas w Polsce dziewczyna idąca ulicą i natykająca się na
            kilku młodych wyrostków nie będzie narażona na zaczepki z ich strony...
            Wydaje mi się,że nie jest to tylko problem egipski.
            • ula_25 Re: Tęsknota za Egiptem... 02.01.09, 10:30
              Można zwiedzać Egipt również bez takich nieprzyjemnych historii, nam się udało.
              Natomiast co do tęsknoty za Egiptem :) Cóż i mnie również to "wzięło" :)
              • olaczup Re: Tęsknota za Egiptem... 02.01.09, 10:36
                Mnie to wzięło trzy lata temu.... Od tego momentu każde wakacje w Egipcie, ale w
                chwili obecnej jestem w piątym miesiącu ciąży i chyba będziemy się musieli
                pożegnać na jakiś czas z Egiptem.... A już tęsknię za ciepełkiem.... Wrócimy tam
                pokazać Egipt naszej córeczce.
                Pozdrawiam
    • 1qazaq1 Re: Tęsknota za Egiptem... 09.01.09, 15:12
      dd
      tesknie bardzo za morzem cz. za rybkami, delfinami juz 3 razy z nimi
      plywalam, a bylam tam ok 11 razy - juz nie licze..
      a ostatnio bylam w maju 2008r z 5 msc synkiem, ktory jeszcze na
      piersi ale juz w morzu czerownym podzielal mamy pasje...
      a dzis szukam - nieukrywam dobrego hotelu przy plazy z
      udogodnieniami dla dzieci - bo moje Slonce juz biega samo..a tu
      niestety zderzenie z twarda rzeczywistoscia. okazuje sie ze mama z
      dzieckiem to nic innego jak "singiel" z INF <2 czyli ok. 3000 - 5000
      pln - i teraz co mam zrobic? a moze jakas mama z dzieckiem w
      podobnym wieku ma tez taki problem - moze pojedziemy razem wowczas
      koszty sa o 50% mniejsze.. zapraszam do kontaktu.. aneta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka