Dodaj do ulubionych

hilton long beach

09.09.07, 11:16
Witam wszystkich i bardzo proszę o poradę,przeczytałam już wszystkie
wypowiedzi na tym forum odnośnie HILTON LONG BEACH i dalej mam
dylemat odnosnie zakwaterowania.
Występują tak różne opinie , że jestem zdezorientowana ( niektórzy
podają , że najlepiej mieszkać w bungalowach nr 700-800 inni , że w
bungalowach powyżej nr 1100 a jeszcze inni , że tylko w budynku
glównym). Podane kwoty dopłat również są bardzo różne , oficjalne
dopłaty odnoszą sie do budynku głównego ale też nie zawsze niektórzy
piszą że dali 20 dolców i zostali tam zakwaterowani,inni że dolce
dane w paszporcie jako bakszysz nie zawsze maja wpływ na to gdzie
zostaniemy zakwaterowani, zdażyło sie nawet że recepcjonista nie
wziął lecz oddał kasę w paszporcie.
Proszę wszystkich o udzielenie obiektywnej rady gdzie najlepiej
zmieszklać ile i komu dać kasy, nadmieniam że mój angielski jest
bardzo słaby pierwszy raz jadę do Egiptu i wybieram sie tam z moją
połówką 27.09.2007.
Jeżeli jest też mozliwe bardzo prosze o przesłanie osób życzliwych
mzpki tego hotelu, pozdrawiam i życzę wszystkim udanych wakacji.

kasia-szypulska@wp.pl
Obserwuj wątek
    • mojolo Re: hilton long beach 09.09.07, 21:03
      tu jest mapka,www.mfoto.pl/uploads/1422/mapa-hilton_43c75.jpg
      • jupik7 Re: hilton long beach 09.09.07, 23:19
        Z tym zakwaterowaniem bywa chyba bardzo różnie. Ja byłam w październiku 2006 i
        niestety obłożenie hotelu było dardzo duże. Dostaliśmy najpierw domek 1056 -
        niestety był to koniec świata - tam już nie ma nawet żadnej roślinki, a na plażę
        strasznie daleko - z plaży "dwa razy dalej" bo pod górę - poszczególne kolory
        domków są na coraz wyższych tarasach - widok faktycznie przecudny, ale na tym
        cuda się kończą. Po długich targach w recepcji poinformowano nas, że i budynek
        główny, i pokoje o nr poniżej 1000 są tylko za dopłatą 10 euro za dobę. Nie
        pomogło nawet 30 dolarów pakowane w łapę. W końcu z wielką łaską dano nam domek
        1014. Tu już było trochę lepiej - przynajmniej do bud. głównego i basenu było
        bliżej, daliśmy zatem spokój z dalszą walką. Inni trafili jeszcze gorzej, bo do
        budynku rodzinnego - pokój bez balkonu. My przynajmniej mieliśmy duży 2-pokojowy
        apartament z bardzo dużym tarasem.
        Generalnie nie jestem zachwycona tym hotelem - był przydzielony nam dzień przed
        wyjazdem w miejsce rezerwowanego Alladina. Jak na 5 gwiazdek jedzenie było pod
        psem. W 2004 roku byliśmy w 4* Sun Rice Palaccio i tam był luksus w porównianiu
        z tym. Niesmaczne i nieelegancko podane. Baseny genialne - w niektórych było
        pusto, zatem czsem mieliśmy go tylko dla siebie. Rafa przy plaży jest, ale
        malutka i prawie martwa, rybek też na lekarstwo. Lepsza jest przy pomoście, ale
        podczas naszego pobytu było wietrznie, duża fala i ja - nie umiem pływać - nie
        odważyłam się wejść na głęboką wodę. Bałam się, że mnie wniesie pod pomost (ha
        ha ha).
        Bardzo fajne nostalgiczne wieczory umilane śpiewem jakiegoś pana - my na
        leżakach przy basenie, dzieci czasem się tam fajnie wyspały.Baseny i mostki
        cudownie oświetlone. Ogólnie hotel bardzo hałaśliwy, strasznie dużo ludzi (
        głównie Rosjan - bardzo dobrze są tam traktowani), plaża owszem wielka, ale
        jakaś taka nieprzytulna. Roślinki na terenie dopiero rosną i zważywszy żywą
        pustynię dookoła każdej z nich jeszcze długo nie będziemy się tam nimi cieszyć.
        Jeszcze jeden wielki minus - to jeden z ostatnich hoteli i dojazd od lotniska
        trwał 5 godzin - po drodze byli ludzie kwaterowani w innych hotelach i to trwało
        strasznie długo.
        Acha - bardzo ważne - jeżeli będziecie mieli mieszkać w tych ostatnich rzędzach
        to koniecznie chociaż na piętrze - karaluchy jak byki spacerowały wieczorami na
        zewnątrz domków.
        Jeżeli uda Wam się wynegocjować domek bliżej plaży lub w budynku głównym - to
        możecie być zadowoleni z pobytu. Niestety na "górnych piętrach" jest całkiem
        inny świat.
        • tiffi1 Re: hilton long beach 10.09.07, 16:32
          Ja byłam ostatnio i już opisałam wszystko wiec nie bede powtarzac
          oto link
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=68445951&v=2&s=0
    • jooasiaa Re: hilton long beach 10.09.07, 19:00
      Byłam 4 razy w HLB a w październiku lecę 5 raz. Mi się tam podoba
      ale to kwestia gustu.Dla mnie wbrew opinia innych wielka zaleta jest
      odległość od budynku głównego nigdy bym do niego nie dopłacała.Chyba
      ze lubisz jak ci w pokoju smierdzi frytkami bądz smażonym
      kurczakiem. Pozatym wole widok na morze a nie na basen a bg ma tylko
      takie.
      • jupik7 Re: hilton long beach 11.09.07, 08:45
        Kasiu, Nie chciałam Ciebie aż tak zniechęcić! Ale ja faktycznie
        byłam nieco zawiedziona. W Palaccio byłam w 2004 roku - wtedy był w
        rozkwicie, od kiedy sieć Sun Rice z niego zrezygnowała też opinie są
        podzielone.
        Wracając do HLB to moje wrażenia głównie zostały popsute przez te
        początkowe kłopoty z domkiem. Potem, jak się już pogodziliśmy - to
        zaczęliśmy się cieszyć tym co mamy. I myślę, że Ty też tak musisz,
        jeżeli wyjazd już masz wykupiony. My mieliśmy ten hotel przydzielony
        1 dzień przed wyjazdem w miejsce WYMARZONEGO Alladina - zatem też
        nie mieliśmy komfortu na początku tylko zawód.
        Myślę, że postarajcie się o ten budynek główny - kuchnią może
        śmierdzieć tylko w środkowym skrzydle ( o ile będzie - ja tam nigdy
        nic nie czułam). Bud.główny ma dwa długie skrzydła - ja tam
        najlepiej bym się czuła, lub w domkach bliższych morzu. Nie wiem czy
        jedziecie z dziećmi - jeżeli tak, to tym bardziej o to powalczcie (
        z plaży do toalety my mieliśmy stanowczo za daleko jak na dzieci).
        Życzę miłego pobytu - wielu ludzi jest tam zachwyconych, baseny
        rekompensują wiele niedogodności. Odezwij się jak było. Pozdrawiam.
    • kasia-szypulska Re: hilton long beach 11.09.07, 10:26
      Witam, i bardzo dziękuję za pokrzepienie, oczywiście nieco jestem
      zdystansowana poniewaz wyjazd już wykupiłam i oczywiście o zmianie
      nie ma mowy. Jedziemy na urlop sami nasz syn trzecioklasista
      niestety nie może w ty terminie opuścić zajęć lekcyjnych ( bardzo
      cieszę się na ten wyjazd , poniewaz wakacje 2007 nad naszym morzem
      się nie bardzo udały ze względu na pogodę byliśmy 2 tygodnie w
      lipcu).
      Oczywiście będę starała się zakwaterować w bungalowach blisko plaży
      lub w budynku głównym w skrzydle 136-393 zobaczę czy się uda może
      jakoś się dogadamy bo nie licze na pomoc rezydenta.
      Relacje z wakacji opiszę oczywiście jak najszybciej po powrocie, mam
      nadzieję że będą to bardzo udane 2 tygodnie.
      Pozdrawiam raz jeszcze wszystkich urlopowiczów i dziękuję za odzew i
      pomoc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka