Dodaj do ulubionych

Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto???

10.10.07, 21:20
Planuje wczasy w Egipcie i zastanawiam się jaką opcję wybrać; ALL
czy HB, ponieważ za tygodniowy pobyt ALL zapłacę praktycznie tyle
samo co za pobyt 14dniowy w opcji HB. Nie orientuję się jak w
Egipcie wygląda HB, czy napoje są płatne dodatkowo (alkohol wiadomo)
i czy ogólnie będę się czuł najedzony i nie pożałuję, że trzeba było
jednak wziąść ALL.
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 10.10.07, 22:51
      Hej ...

      w kazdym HB w krajach islamskich w których ostatnio bywałem
      napoje są zawsze płatne i nie ma napojów przy tzw
      obiadokolacji ...

      oczywiście brak alkoholi to zrozumiałe ...

      generalnie to za bardzo nie chce sie jeśc w upale i HB
      spoko starcza ... za " napój " moga służyc soczyste arbuzy
      czy melony które zwyczajowo są podawane ..

      ale z drugiej strony .. im lepszy hotel tym
      praktyczniejsza wersja All bo po prostu napoje i alkohole w
      barze i restauracji sa droższe w 5 * niz 3 * co
      logiczne ..
      przyjemnie jest korzystac ze wszystkich dobrodziejstw kuchni
      i baru hotelowego nie płacac ...

      inna sprawa jeśli planujesz same wycieczki to wtedy starczy
      opcja all a jeśli jesteś dłużej w hotelu to all

      i oczywiscie wszystko kwestia ceny

      pzdr deo ...

      poczekaj na opinie tych co niedawno wrócili z Egiptu ...

      to tylko takie moje ogólne uwagi ... moga byc przecie
      zupełnie inne

      pzdr deo
      • cameltravel Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 10.10.07, 23:45
        zasadniczo HB polecam wtedy kiedy ktos leci na: objazd, pobyt ale w 3* i
        jeszcze chce duuuuzo zwiedzac, na tydzień no i na pierwszy raz
        dlaczego?
        bo
        i tak nie skorzystasz z wykupionej opcji
        zmusie cie to na spacer po mieście - zasamakujesz tak naprawdę doświadczeń
        szukania sklepu, baru, knajpki a może i lokalnych specjałów.

        All bierzcie zawsze jak lecicie
        - w okresie od maja do listopada - upaly
        - lecicie BYCZYĆ sie na plazy
        - Imprezowac - i nie chce sie wstawac z rana na śniadanko :)
        - z dziećmi
        - do hotelu wiecej niż 15 km od centrum miasta

        Ewa
    • jacekblack11 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 17.10.07, 14:58
      nie warto jesli planujesz fakultety sniadania są z napojami tak było
      w ecco holiday obiado-kolacje bez napojów ludzie all chodza
      zaobroczkowani miałem dziwne wrażenie jakiegos obozu.Jedzenie w
      formie szwdzkiego stołu nie przejesz zreszta apetyt nie ten radze-
      byłem 2 tygodnie temu HB taniej do tego kupujesz w sklepach i
      jezdzisz więc all zbędne w koncu na plaże możesz wziąść jakąś
      butelke z mineralną lub colą-polecam taki odrdzewiacz jedna z metod
      walki z klatwa faraona!.
      • wp2007 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 17.10.07, 16:03
        zDECYDOWANIE NIE OPLACA SIE WYKUPYWAĆ ALL. /moin zdaniem/
        Dlaczego ? Różnica w cenie to tak jak piszesz tydzień z all lub 2 z
        hb.W kazdym pokoju masz lodówkę. Napoje / mineralka, cola, piwo ,/ i
        inne pierdoły tańsze niż w Polsce o połowę. Pieniadze ,ktore musisz
        dopłacisz do all , nie jesteś w stanie przejeść i przepić w czasie
        pobytu.Widziałem all i śmiać mi sie chciało- piwko w plastikowych
        kubeczkach / 0,2l/ , frytki i cos tam jeszcze. Duza ichniejsza pizza
        kosztuje góra 15 fe=8zł.Ale sugestie cameltravel też powinno sie
        brac pod uwagę. Nie polecam all w żadnej opcji.wp2007
        • miriam_73 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 17.10.07, 16:25
          Nie wszystko wp jest kwestią "opłacalności" przeliczanej na pieniądze. W grę
          może też wchodzić zwykła wygoda, wynikająca np. z tego w jaki sposób zamierza
          się spędzić urlop, czy choćby taki czynnik jak to, że niektóre hotele tępią
          praktyke wnoszenia jakichkolwiek napojów i jedzenia kupionego na zewnątrz czy
          oddalenie hotelu od źródeł potencjalnego zaopatrzenia. All słuzy po to, że jak
          masz ochotę na pasywny wpoczynek, to masz wszystko pod nosem w zasięgu ręki bez
          konieczności ruszania się poza hotel i plaże.

          A wypowiedzi w stylu że "widziałeś all" itd. są ... hmmm ... świadczą o tym że
          niewiele widziałeś. O tak będzie najlepiej to sformułować.

          I wcale różnice nie są tak drastyczne. Przykładowo, ostatnio dopłacałam na
          miejscu za All 20 USD/za dzień. Jak policzyć ile musiałąbym dziennie wydać na
          napoje (niestety piję wyłącznie wodę gazowaną, plus colę light), drinki, wino do
          kolacji, obiad w ciagu dnia, wtedy kiedy mam na to ochotę bez konieczności
          telepania sie poza hotel w poszukiwaniu jedzenia, przekąski, plus ew. koszty
          transportu to spokojnie się te pieniądze konsumuje i to z okładem.

          Tyle tylko, że należy klientów informować o tym, że niekoniecznie muszą u was
          (czytaj: u twojego chlebodawcy) dopłacac za Alla 600-700 PLN tygodniowo, ale że
          mogą to wg własnego uznania zrobić na własną rękę na miejscu.
          • wp2007 Re: do miriam 17.10.07, 17:21
            To prawda ,że nie wiele widziałem all. ponieważ moje wakacje to nie
            spędzanie czasu nad żarciem tylko ogladanie swiata.Widziałem all w
            Empire Beach i opisuje co widziałe. Piwko / niewiadomo jakie /0,2 l
            wypite jednym haustem nie chetnie jest uzupełniane kolejnym .Bylem
            na 7+7 i tak na pobycie jak i na objeździe nie spotkałem sie z
            tępieniem zakupów na miescie.A do lodowki blizej niz do hotelowego
            bufetu. Dzień 20 dol x 2,7+ 54zł.=ok.100fe. A ceny w Egipcie- 2l
            cola=5fe, mineralka 1,5 fe, piwko 6 fe, winko 8. Musisz sie bardzo
            postarac ,żeby przejeść i przepić dziennie 100ef.Normalny czlek w
            takich temp. na żarcie nawet nie spojrzy. Obfite śniadańko o 10 i
            obiadokolacja o 18. Dla nas hb to bylo za dużo.Koszty transportu? 1
            fe / 60 gr/ za busika- kwota powalajaca.Jezeli nie chcesz sie
            telepac to taxi za 5 fe tez zawiezie Cie gdzie chcesz. Osobiscie
            uwielbiam telepac sie poza hotelem poniewaz wtedy mogę powiedzieć że
            byłem w Egipcie a nie tylko w egipskim hotelu. 700zł to ok.1500fe-
            to jest naprawdę sztuka tyle przepuścić dodatkowo w ciagu
            tygodniowego pobytu w Egipcie.Ale to tylko moje skromne zdanie.
            wp2007
            • miriam_73 Re: do miriam 17.10.07, 19:24
              Brawo brawo - i na podstawie jednego ALL w Empire mówisz o All in general. i o
              jego "opłacalności"... Super! I do tego na podstawie jak widać jednostkowego
              pobytu w Egipcie piszesz o cenach in general itd. Dawno się tak nie uśmiałam...

              Uprzejmie wyjaśniam, że:

              1. moje pobyty w Egipcie w odróżnieniu od ciebie nie mają charakteru
              jednostkowego i mam "ciut" większy ogląd i materiał porównawczy;
              2. wystarczy zajrzeć do moich albumów albo troszkę dłużej i bez przekonania o
              własnym besserwiserstwie poczytać moje dotychczasowe wpisy na forum, aby
              wiedzieć, że twój żałosny tekścik o tym, że jeździsz żeby zwiedzać a nie spędzać
              czas nad żarciem ma się w przypadku do mnie jak przysłowiowa pięść do nosa;
              tupet masz zreszta zupełnie nieprzeciętny - żeby po triadowym 7+7 i wyjazdach
              poza hotel w obrebie Hurgady powiedzieć "byłem w Egipcie", no, no... Może
              kiedyś jak zdołam przejechac na własną ręke CAŁĄ trasę od Alex do jez. Nasera i
              zahaczyć o Oazy, to będę miała odwagę powiedziec coś podobnego. Póki co, coż...
              3. ceny w Egipcie to nie jeden czy dwa sklepiki na krzyż które miałeś okazję
              zobaczyć w ciągu jednego pobytu w Daharze czy Sakkali, Sharm jest np.
              zdecydowania droższy niz Hurgada i ceny są zdecydowanie wyższe od tych które
              podajesz. Sama tylko oficjalna urzedowa cena taxi to 20 funtów. Mała gazowana
              woda to 6-7 funtów, podobnie litrowa cola.
              4. w cywilizowanych hotelach (a do takich Empire niekoniecznie
              zaliczam)funkcjonują przy basenach i na plaży duże mocne szklanki z plastiku i
              nalewanie wszelkich napojów od ręki (więcej - nawet ci beach boy pod nos
              przyniesie, więc nie trzeba się ruszać z leżaka)
              5. jak pojedziesz do innych hoteli, przede wszystkim o ciut większej klasie niz
              Empire, które z zasady oczekują od swoich gości że ci nie będa zachowywać się
              jak dziady, to może będziesz wiedział o co chodzi z tym niewnoszeniem jedzenia i
              picia do hotelu;
              6. normalny człowiek, który sobie wstanie ok. 8-9 i nie obeżre się "obfitym
              sniadaniem", tylko zje je normalnie i w granicach rozsądku, a nie na zapas, a
              nastepnie od 10 do minimum południa siedzi w wodzie prawie non stop (pływając)
              robi się ok. 12-13 głodny, przynajmniej czasami. I najzdrowiej i najrozsądniej
              jest zjeść niewielki posiłek. A potem wrócic do morza na kolejne 3-4 godzinki.
              7. W cywilizowanych hotelach kolacje są najwcześniej od 19. Siedzieć na
              turbodoładowaniu ze śniadania? Albo - jeszcze lepiej - wcinac wyniesione kątem
              ze sniadania ze szwedzkiego bufetu kanapki (bo tak niektórzy robią)? Nie,
              dziekuję. Szanuję swoje zdrowie.
              8. 600-700 PLN to kwota jaką winszuje sobie twój chlebodawca tutaj w Polsce za
              dopłatę do all. Na miejscu ceny są zdecydowanie niższe.
              • wp2007 Re: do miriam 17.10.07, 22:20
                Wszędzie gdzie nocowalem jest all..i koniec . Arabowie i Ty
                wynaleźli jakies dziwne odmiany all np. general z napojami a bez
                żarełka czy na odwrót.? Wcale Ci nie zazdroszcze wyjazdow do Egiptu.
                Juz o tym pisałem w którymś z postów- bród, smród i ubustwo. Czs
                zatrzymał sie na epoce Stasia i Nel.To co zobaczylem na Triadowym
                7+7 w zupełności mi wystarczy .Myslę ,ze nie prętko ktos mnie namówi
                do wyjazdu do tego raju. Jechać na własną rękę od Alex. do Asuanu -
                to samobójstwo .To prawda pisałem o cenach w Hurgardzie , ale w
                Luksorze , Minji czy Asuanie jest dużo taniej.A co to jest oficjalna
                taksa? Czy za 50% oficjalnej taksy to taryfiarz nie pojedzei?
                Przeciez tam co drugi to jeździ w ramach FUCHY.cOLA ZA 6 FE - OK,
                ALE NINERALKA - NIGDY.Oczywiście ,że boy przyniesie , ale pojemnik
                0,2 l . Np przy moim sposobie picie cała zmiana musiała by latac
                tylko wokół mnie.W pokojach są lodówki ,żeby turyści mogli w nich
                cos przechowywać. Wszystki knajpy sprzedaja pizze na wynos z
                dostarczeniem pod hotelowy numer.Obfite śniadanie to duży wybór a
                nie wypchany żołądek. To Ty moze moczysz się tyle czasu w wodzie .
                Woda na całym swiecie jest mokra, natomiast ciemne uliczki Hurgardy
                sa niepowtarzalne.W Empire i Empire Beach kolacje były o 18 i
                18.30. , ale to sa niecywilizowane hotele. Twoje turbodołaowanie to
                słona woda i frytki , zaś ja zawsze wrzuce jakiś egipski wynalazek i
                poznam cos nowego. Ktoś pisał ,że all w Egipcie to 20 dol dopłat
                dziennie. Moze sie mylił? A może to Triada go skasowala za all? Na
                całym świecie , w każdym hotelu''walą''turystów na all. Ale byc na
                wczasach allinclusive- to pieknie brzmi - zwłaszcza wsród
                znajomycj . wp2007
                • derduch do wp2007 17.10.07, 22:32
                  Wybacz ale piszesz bzdury! All to wygoda i beztroska i tak ma być, nie będę z
                  siebie dziada robił i przemycał napoje do hotelu, nie stac Cie to sobie jedź na
                  Mazury. Widac że w życiu nie byłes w porządnym resorcie all inclusive i nie
                  wiesz o czym mówisz.
                  • wp2007 Re: do derduch 18.10.07, 14:32
                    Wyrażam swoja /i nie tylko /opinie . Ja do hotelu nic nie
                    przemycam. Czasami za pare funciaków zakupy robil mi arab z obsługi
                    ale zazwyczaj robiłem zakupy sam w spozywczaku niedaleko Empire.Ty ,
                    miriam to może jeździcie do Egiptu poszaleć lub do roboty. Nasza
                    rodzine jedzie coś zobaczyć i cos skosztować.Ależ my nie mamy ochoty
                    jeździc do jakis resortów. Empire to nieporządny hotel? Internauci
                    pisza zupełnie cos innego.wp2007
                    • derduch re re re 18.10.07, 17:54
                      wp2007 napisał:

                      > Wyrażam swoja /i nie tylko /opinie .

                      I masz do tego pełne prawo którego nikt rozsądny nie kwestionuje.

                      > Ja do hotelu nic nie
                      > przemycam. Czasami za pare funciaków zakupy robil mi arab z obsługi
                      > ale zazwyczaj robiłem zakupy sam w spozywczaku niedaleko Empire.

                      To nie wiesz że ne wolno do hotelu żarcia i napojów wnosić? ;-)

                      > Ty , miriam to może jeździcie do Egiptu poszaleć lub do roboty.

                      Do roboty? Pogieło Cie? Jadę się wybyczyć i mam sobie niczym głowy nie zawracać.

                      > Nasza rodzine jedzie coś zobaczyć i cos skosztować.

                      Raz, drugi, trzeci tak, w tej chwili Egipt jest tak tani i tak łatwo dostępny że
                      traktujemy to jak Mazury, blisko, tanio i miło.

                      > Ależ my nie mamy ochoty jeździc do jakis resortów.

                      A w ilu byłes że wiesz?

                      > Empire to nieporządny hotel?

                      Trzecia-czwarta liga, zdecydowanie nic specjalnego.

                      > Internauci pisza zupełnie cos innego.

                      Na polskim rynku sprzedaje się dobrze Skoda i ma dobre opinie, gdzie jej do
                      Mercedesa , BMW czy Audi czy choćby klasy średniej?
                      • wp2007 Re: re re re 18.10.07, 19:07
                        Gdyby nie było wolno wnosic żarcia i picia to ochrona wyrzuciłaby
                        mnie na wysokosci recepcji .Pizze na telefon też arabek nie
                        dostarczyłby pod wskazany numer pokoju. No właśnie - jesteśmy
                        poprostu z innej bajki . Moje byczenie polega na chodzeniu,
                        plywaniu, jezdzeniu , zwiedzaniu itp. ty zas wolisz leżak albo
                        wyro . Twoja brocha. Ale ja do Egiptu nie tak szybko sie wybiorę.
                        Byłem , widzialem i wyrobilem sobie opinie o tym kraju. Wprawdzie
                        byłem juz i tu i tam ale ,żeby 2x do tego samego kraju? i nie daj
                        boze w to samo miejsce? W ŻYCIU. Żcie jest tak kruciutkie a świat
                        tak wielki ,ze chciałbym odwiedzic jeszcze parę zakontków tego
                        swiata. Z zasady nie jeździmy do hiltonów , sheratonów , resortów i
                        innych blichtowych wynalazkow , KTÓRE I TAK W 95% OKUPUJĄ
                        NOWOBAGATCY RUSCY.Ale jak dla mnie Empire to pierwsza liga. Czysty
                        duzy pokój z łazienką, szwecki stół / hb/blisko do wody , a co
                        najważniejsze w centrum . W kazdej chwili mozna wyjść z hotelu i
                        zobaczyc cos lub kogos ciekawego.A czy Skoda nie zajedziesz tam
                        gdzie mercedesem? Różnica polega na tym ,że po roku na nowej skodzie
                        stracisz 10tys, a na mercedesie 80.Musisz zrozumieć ,że stać mine na
                        hiltona i mercedesa ale nigdy na wykupie wczasów w hiltonie i nigdy
                        nie kupię nowego mercedesa- a dlaczego ? ponieważ za różnice w cenie
                        mogę z rodzinką pojechać np. do Peru.wp2007
                • miriam_73 Re: do miriam 17.10.07, 23:04
                  Buhahahahaa... Weź ty człowieczku przede wszystkim, zanim wybierzesz się
                  gdziekolwiek wstyd rodakom przynosić, naucz się poprawnie pisać.

                  Nie musisz mi niczego zazdrościć. Nie dbam o to bardziej niż o zeszłoroczny śnieg.

                  A co do egipskich formuł all inclusive wystarczy się nauczyć czytać ze
                  zrozumieniem. Wiem, to za trudne, przynajmniej dla niektórych.

                  Egipt nie jest rajem i właśnie to stanowi o prawdziwości tego co się widziało, a
                  nie kilka uliczek dookoła hotelu. Natomiast jest piękny wyjątkowy także w swojej
                  codzienności, nie tej sztucznej i celuloidowej czy oglądanej zza okien
                  klimatyzowanego autobusu.

                  Oficjalna taksa to taka, która figuruje na wszystkich, bardzo licznych tablicach
                  informujących o taryfach na poszczególnych trasach obowiązujących na terenie
                  Sharm El Sheikh i jest wiążąca jako maksimum dla lokalnych środków transportu
                  tj. taksówek i mikrobusów. Tak, dokładnie taksiarz nie pojedzie. Zwykle zresztą,
                  jak bywa w krajach arabskich punktem do negocjacji jest cena 2-3-krotnie wyższa.
                  W Sharmie nie pojedziesz "w ramach fuchy". Na pierwszym lotnym punkcie
                  kontrolnym zwinęłaby cię policja. Tam są rejestrowane numerowane taksówki, z
                  których obecnie większość to nowiutkie peugeoty.
                  Lodówki są po to żeby korzystać z ich zawartości codziennie uzupełnianej przez
                  obsługę hotelową. Bo w dobrych hotelach lodówka nie jest pusta a przy dobrym all
                  masz ją w cenie. A szklanki o których mówiłam są zazwyczaj 0.5l. Poza tym w
                  dobrych hotelach masz dostęp do dystrybutorów z soft drinks bez ograniczeń, nie
                  trzeba nikogo o nic prosić. Aha, pić trzeba umieć. Ale to szczegół.

                  Pizzy nie lubię i nie po to jadę do Egiptu, zwłaszcza Sharm, żeby jeść pizzę.
                  Frytek w ogóle nie jadam. Preferuję owoce morza oraz ryby (które tam są
                  świeżutkie) i sałatki oraz owoce.
                  Woda może i mokra na całym świecie, ale przypadkiem w Morzu Czerwonym jest
                  jeszcze taki szczegół który nazywa się rafa koralowa (i wszystko to co na rafie
                  żyje). I po to, aby te cuda natury podziwiać spędza się godziny w wodzie.
                  Ja napisałam, że ostatnio płaciłam w Sharmie na miejscu za All 20 USD za dobę
                  (czyli ok. 120 funtów dziennie). Dokładnie tyle. W Polsce twój chlebodawca
                  chciał za to samo all 700 zł (czyli ok. 250 usd). Wystarczyło sięgnąć po telefon
                  i spytać w hotelu, czy możliwe jest dokupienie alla na miejscu a potem załatwić
                  to bezpośrednio z recepcją po przyjeździe. No ale do tego trzeba władać nie
                  tylko językiem ojczystym na poziomie miernym.

                  All w części pobytowej to po prostu duża wygoda. Nie mam zamiaru jeszcze na
                  urlopie codziennie myśleć o zakupach czy targać je do hotelu. Właśnie m. in. do
                  tego służy urlop by od wszelkich tego typu rzeczy odpocząć i zapewnić sobie
                  maksymalny komfort. No ale cóż, dla kogoś sprowadzającego wszystko do
                  przeliczników i kategorii "opłacać się" i tak nie będzie to zrozumiałe.
                  Parafrazując pewną reklamę - są rzeczy za które możesz zapłacić ale są i takie
                  które są bezcenne. Do nich należy m. in. spokój, maksymalny dostępny komfort,
                  który pozwala zregenerować siły i całkowita beztroska na urlopie. A nie
                  codzienne targanie kilku litrów wody i innych napojów do hotelu, jedzenia itp.
        • cairo7 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 17.10.07, 16:33
          I Ty pracujesz w biurze podrózy...no piekny doradca:)Powczasuj na
          5*hb....zobaczysz jak boli.I po co ludziom wmawiac,że tak czy siak...i,że co że
          zaoszczędzę w czasie pobytu 100-200 zł,uganiając sie do pokoju po zimna wodę,do
          sklepu po piwo(napisz w którym jest tańsze niż w Polsce...już nie mówię ,że dwa
          razy...bzdura).Moim zdaniem chodzi o komfort wypoczynku,nie myślisz o kasie,o
          rachunkach na pokój(dopiszą nie dopiszą...),o napiwkach za każdym razem wypada
          dać płacąc rach....nie wiesz?Oczywiscie wszyscy co jadą na ostre zwiedzanie lub
          na wersje wczasów odchudzających śmiało mogą brac hb.Kiedys było tylko hb i
          przezywałem...bez bólu,tylko po co walczyć teraz skoro mozna naprawdę dobrac
          odpowiedni hotel w normalnej cenie i odpocząć bez stresu...i jak dla mnie nie
          drożej niż w opcji hb...:)
          • wp2007 Re: do cairo 17.10.07, 17:32
            Nie pracuje w turystyce.Nie jeżdżę do 5* hoteli poniewaz blicht
            mnie nie kręci .Bylem w Empire i mialem wszystko co do szczęscia
            było mi potrzebne. nie 200 tylko 700 / poczytaj miriam/. Ale po co
            masz sie uganiac . Kupujesz 5 coli , 5 mineralek, 10 piw i do
            lodowki.Hb to nie wczasy dla odchudzających . Rownie dobrze mozna
            powiedzieć ,że all to wczasy dla leniwych żarłoków. Zalezy kto co
            uwaza za odpoczynek . Dla nas leżenie na plaży czy przy basenie
            wiecej niz 3 godz to istna katorga i prawdziwy stres ,że czas
            ucieka, wokoł cos sie dzieje cos jest do zobaczenia a nas wiaże
            jakieś all. wp2007
            • colin1974 do wp2007 17.10.07, 19:08
              Też tak sądziłem jak Ty , latamy od 14 lat w rózne części świata ale
              w tym roku pierwszy raz skorzystaliśmy w Turcji z opcji all (nie
              było wyboru cały hotel w wersji all)i powiem Ci że zmieniłem zdanie.
              Wcześniej oczywiście napoje i wódka lub wino w lodówce ale teraz
              masz ochote na cole idziesz na piwko idziesz ,na drinka idziesz itd .
              Płacąc za to wszystko w hotelu tragedia (1 drink 5-10 euro)
              oczywiście hb do przeżycia jeszcze jak masz hotel w centrum ale jak
              mieszkasz 10-15 km od centrum,latać z reklamówkami po wode ,cole
              itp .
              Lepiej wybrać all i mieć wszystko w d...e -pozdrawiam
              • janusz.amir Re: do wp2007 18.10.07, 11:28
                No znowu jakiś nawiedzeniec pisze bzdury!!
                Właściwie to temat wyczerpała już Miriam - i niewiele do tego można dodać a
                ponieważ piszesz o Empire to powiem Ci tak.
                W Egipcie byłem wiele razy z tego 3 razy w Empire!!
                Oczywiście zawsze w opcji All!!!!
                I nie pisz bzdur o jakiś kubeczkach 0.2l bo w Sunny barze przy plaży to kubki
                są 0.5l a drinki dają w szkle!!
                Co do posiłków to hmmm..śniadanko jest do 10.30 a ja z reguły wstaję ok.11 więc
                lunch jest moim pierwszym żarciem.
                Mając HB chcąc nie chcąc musisz zwlec się z wyrka wcześniej bo kolacyjka dopiero
                o 19-tej!!
                Oczywiście możesz iść coś zjeść koło hotelu - ale co??
                Pizzę w Chez Pascal - no chyba żartujesz??
                To już lepiej do Chińczyka w Daharze - ale w południe? na miasto wychodzić?
                Średnia przyjemność!!
                Wiesz co? Mieszkałem w HRG półtora roku i naprawdę wiem gdzie tanio i zjeść i
                wypić - ale All nic nie zastąpi.
                To się po prostu opłaca!!
                Komfort to rzecz bezcenna!!
                • wp2007 Re: do janusz.amir 18.10.07, 16:16
                  Czy ktoś kto opisuje swoje wakacje , ktore róznia się diametralnie
                  od twoich musi pisać bzduru? Nie koniecznie.U nas nie jest do
                  pomyslenia ,żeby ktos chlał do rana i spał do poludnia. Wakacje sa
                  króciutkie , a do zobaczenia wiele. Co do drinków - toz to świństwo -
                  nie wiadomo z czego zrobione.Myslisz ,ze dlaczego ogólnie mówiąc
                  arabowie tak pytaja za polska wódką?Jako stały bywalec Egiptu nie
                  widziałeć bejcowanego łyskacza? Przywozimy z Polski 4x0,75 i sami
                  robimy drinki i wiemy co pijemy. Co do żarełka- na przeciwk Empire
                  jest fajna ichniejsz knajpka z żarełkiem i pizzami . idac ciut dalej
                  jest świetna cukiernia/ słone ciacha/, Na przeciwko Aba Ashra
                  ichniejszy bar szybkiej obsługi / fajny kebab/, ciut dalej
                  rokenrolowa knajpa z parzona po arabsku kawą , blisko morza sa
                  knajpy włoskie, argentyńska oczywiście chińska. Oczywiscie ,że w
                  Sakkali jest tego wiecej , ale w Daharze z głody też sie nie
                  przekrecisz.Piszesz ze mieszkałes w Dahaze przez pół roku- no cóż -
                  wspołczuje. wp2007
              • wp2007 Re: do colin1974 18.10.07, 15:59
                Zawsze przed wylotem możesz poczytać np. na forum o interesujacym
                cie hotelu.wp2007
          • mirra9 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 18.10.07, 14:23
            W ciągu dnia "plażowego" wypijam ok.3litrów wody. Łatwiej mi kupić w
            hotelowym sklepie butelki i mieć je przy sobie niż bez przerwy
            biegać po wodę serwowaną w małych kubeczkach. Alkoholu miejscowego
            nie piję.Jem dwa razy dziennie, bo podczas upałów więcej nie jestem
            w stanie.Więc dla mnie opcja All jest bezużyteczna.
            • cairo7 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 18.10.07, 14:43
              Masz rację,o takich osobach myslałem pisząc swój tekst.Tu hb wystarczy.
    • iberia.pl Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 18.10.07, 11:37
      ja zawsze biore HB bo malo jem :-).
      • aeki Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 18.10.07, 16:29
        Kochani nie kłóćcie się . o To jakie święta są lepsze . Gwiazdka czy Wielkanoc.
        Każdy lubi to co lubi i mierzy siły na zamiary.
        Mi wystarczy HB , ale pewno komuś innemu nie.
        I jego prawo.
        Gdyby jedna opcja była najlepsza dla wszystkich, to by tylko ona była.
        Założyciel wątku Scorpio pyta czy lepiej 7 dni all... czy 14 HB za tą samą cenę.

        Ja bym wybrał 2 wersję.

        ale - Palenie albo zdrowie wybór należy do ciebie
        • cairo7 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 18.10.07, 17:51
          Bo to jest głupio ułozone równanie...)Zapytam bardziej głupio...co lepiej wybrac
          1tydzien all za 2000zl czy 2 tyg all za 2400...kochana redakcjo pomóż
          mi...no i niech ktos powie,że tydzień.....wniosek....kto jedzie na tydzień jest
          idiota:))))
          • wp2007 Re: do cairo 18.10.07, 19:11
            Oczywiści ,że nie oplaca sie jechać na tydzień do arabów. Przecież
            główny strzał / cenowy/ to samolot.A przytaczany przykład jest jak
            najbardziej uzasadniony.wp2007
            • miriam_73 Re: do cairo 18.10.07, 21:09
              Oczywiście, że SIĘ OPŁACA, jeśli na szali leży choćby kilka dni bezstresowego
              wypoczynku w dobrych warunkach i przy gwarantowanej pogodzie.

              Weź ty se chłopku strzel tego "łyskacza" pracowicie targanego z wolnocłówki i
              jedź nad polskie morze, nie będziesz miał ani problemu z samolotem ani z
              opłacalnością. I nie będziesz musiał wysilac łepetynki na kalkulacje. Aha, no i
              tych paskudnych Arabów tam nie ma.
              • wp2007 Re: do miriam 19.10.07, 09:21
                A czy robienie w Egipcie zakupow to stres? A czy hotel Empire i
                Empire Beach oferują złe warunki? O alkoholu juz pisałem - nie
                bardzo gustujemy w bejcowanym jasiu , zaopatrzenie przywiozłem z
                Polski.A czy ja napisałem gdzies ,że niepodobaja mi sie samoloty?
                Samolot jak samolot - ma odleciec i przylecieć. Puki co łepetynka
                działa w miare normalnie- moze dlatego ,ze nie jest
                skazona ''alkoholem dla idiotow''. Arabowie jak arabowie - nikt na
                swiecie nie czuje do nich sympatii- no moze tylko starsze panie po
                egipskim łyskaczu.wp2007
                • miriam_73 Re: do miriam 19.10.07, 12:10
                  Tak, jest to stres, podobnie jak w Polsce, rozumiany jako konieczność wyboru
                  tego co jest potrzebne, pójścia po to zaopatrzenie, kupienia i przytargania do
                  siebie. Dziękuję, nie, nie mam zamiaru na urlopie zawracać sobie tym głowy i
                  robić za jucznego muła targającego kilka litrów napojów dziennie.

                  "Puki" to masz problemy z językiem ojczystym. Spell-check nie gryzie.

                  Są Arabowie i Arabowie. Nic nie daje ci uprawnienia do wypowiadania się za "cały
                  świat". Są tacy, którzy są sympatyczni i tacy, którzy nie są. Podobnie jak
                  Polacy, Hindusi, Amerykanie cz Żydzi, albo i Marsjanie.

                  Nie piję whisky. Wolę czerwone wino.

                  Nie jestem starszą panią. Pudło.
                  • wp2007 Re: do miriam 19.10.07, 12:34
                    Czy ty nie rozumiesz czy rozumieć nie chcesz? Przecież żarcia w
                    opcji hb jest pod dostatkiem.Pisałem kilka razy/ ale nie dociera/ -
                    kupujemy cos do picia/ na co mamy ochote a nie to co serwuja w
                    all/ , jekies słodycze , ciacho - i uwazasz ,że to co miesci sie w
                    malej reklamoweczce - musza ddźwigać juczne muly? Jestes smieszna
                    albo brakuje ci merytorycznych argumentów. A właśnie ,że mam prawo
                    mówić o arabach to co myślę. Jezeli w jakimkolwiek zakątku świata
                    wyducha bomba to śledztwo prowadzi do araba lub arabskiego kraju. W
                    czasie mojego pobytu w Egipcie znaleziono na pustuni kilkaset
                    kilogramów dynamitu. Przypomnę masakrę przed światyną Hatszepsut,
                    Nowy Jork, Tunezje Madryt , Londyn i wiele innych fajerwerkow ,
                    których nie dokonała żadna z wymienionych przez ciebie nacji.A ja
                    pije wódkę / najlepiej polska , fińska lub rosyjska/.A dlaczego
                    uwazasz ,że tekst o starszej pani był skierowany pod twoim adresem?
                    Jezeli ktos opisuje pięknego , wysokiego bruneta to osobiscie nie
                    nie komentuja takich tekstów. A dlaczego ? poniewaz jestem małym
                    grubaskiem wp2007
                    • miriam_73 Re: do miriam 19.10.07, 19:02
                      Zważywszy, że przebywanie w suchym klimacie w temperaturach powyżej 30 stopni
                      wymaga dużo picia, ja nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez min. 3 butelek wody
                      dziennie - przy 2 osobach przemnóż to odpowiednio. Czy 3 czy 6 butelek to juz
                      nie jest malutak reklamóweczka, sorry. No i odpowiednio waży. Plus ewentualne
                      dodatki, które też mają swoją objętość i wagę.


                      Misiu, nie pouczaj mnie o zamachach. Ja byłam świadkiem zamachu w Netanyi w
                      Pesach kilka lat temu, prawie w środku, bo bylismy po sąsiedzku do restauracji,
                      w której wysadził się terrorysta. Palestyński fanatyk. Tak, Arab. Zginęło obok
                      nas kilkadziesiąt osób. Wtargnął w grupę ludzi zgromadzonych w restauracji na
                      sederze.

                      Ale nie śmiem mówić, że wszyscy Arabowie są źli. Mam przyjaciół i wśrod
                      Palestyńczyków - i muzułanów i chrześcijan. Ale coż, widac za mało w życiu
                      widziałam i wiem.... Kiedyś np. wśród terrorystów była masa Basków (ETA),
                      Irishów (IRA), czy inni fanatycy (np. RAF) - czy to znaczy, że wszyscy Baskowie,
                      Irlandczycy i np. Niemcy sa źli? Nie, źli są niektórzy ludzie. Mówienie, że
                      dana narodowość, grupa etniczna czy wyznaniowa jest zła sama przez się jest
                      rasizmem i ksenofobią.
                      • wp2007 Re: do miriam 19.10.07, 20:02
                        Ale ja pisałem ,że nasza ekipa przebywa dużo poza hotelem a knajp i
                        spozywczaków na mieścia nie brakuje . Mozna popijac do woli nawet co
                        5 min. Do kolacji/ jeżeli zdązymy/ zawsze zamawiamy piwko dla
                        dorosłych i wynalazki dla młodzieży. Rachunek 15zł. Pisałem ,w
                        lodowce mamy ichniejsze soki , prawdziwe piwko/ nie egipskie
                        siuski/itp. Wode kupujemy ale w 5 l plastikach.Pomimo tak strasznych
                        doswiadczeń nadal uważasz że arabowie to fajni kolesie. Przekłady z
                        baskami IRA itd nie trafiony. Spójrz- czy któras z wymienionych
                        przez ciebie grup z zabijania , teroryzmu , itp zrobiła sobie sport
                        narodowy? Porównywanie jednej na kilka lat wybychajacej bomby , do
                        Word Trade Center , madryckiego metra czy permanentne dobijanie
                        rannych turystów pod światynią Hapszetsu jest co najmniej nie na
                        miejscu.To że w kazdym kraju są ludzie dobrzy i źli . Ale kiedy
                        zapytasz z czego słynie Irlandia - odpowiedź będzie brzmiała z
                        dobrego piwa, Hiszpanie - ze swietnych win , Niemcy z porządku a z
                        czym przeciętniakowi kojarza się arabowie - zazwyczaj z teroryzmem.
                        To nie jest rasizm ani ksenofobia tylko rzeczywistość/ smutna dla
                        arabów/ wp2007
                        • miriam_73 Ad wp 19.10.07, 23:02
                          Twoja wypowiedź świadczy wyłącznie o tym, że bardzo niewiele wiesz o Arabach i
                          że poruszasz się w obszarze ciasnych stereotypów. I tylko tyle a propos "sportów
                          narodowych" i rzekomych "smutnych prawd".

                          A co do Twojego przytyku do Derducha powiem tylko tyle - jak może kiedyś
                          popracujesz po 70-80 godzin tygodniowo, to będziesz wiedział do czego służy
                          "byczenie się" i niechęć do "męczenia się" np. kilkanaście godzin w podróży. I
                          może wówczas zrozumiesz że nie wszystko da sie sprowadzić do "opłacalności"
                          przeliczanej na funty, złote czy cokolwiek innego.
                          Poza tym - all nie wymusza w żadnym razie konieczności siedzenia w hotelu - jak
                          najbardziej pozwala na podróżowanie bliżej i dalej. I nie stanowi to problemu
                          pod warunkiem, że się tego nie postrzega w kategoriach "zmarnowania" czy nie
                          wykorzystania wykupionego pakietu. Bo all nie polega na maksymalnej utylizacji.

                          PS.Nie używaj trudnych słów których znaczenia nie rozumiesz.
                          • wp2007 Re: do miriam 20.10.07, 16:13
                            wśród światowej O arabach wiem tyle, że podbijając kwitnący Egipt
                            doprowadzili ten kraj do całkowitej ruiny. Egipskie zabytki istnieją
                            tylko i wyłącznie dlatego ,że zainteresowała się nimi międzynarodowa
                            społeczność , a i tak niepotrafią utrzymać w należytym stanie tego
                            co normalni ludzie uważają za cuda . Kto splądrował piramidy,
                            mastaby , dlaczego Kair to jeden wielki śmietnik, dlaczego Muzeum
                            Kairskie jest systematycznie pottapiane i nikt nie interesuje się
                            zbiorami które gniją w wilgotnych piwnicach , dlaczego w takim
                            obiekcie nie ma klimatyzacji i z tego powodu eksponatów z roku na
                            rok ubywa , dlaczego święty Nil za sprawą arabów stał się jednym
                            wielkim ściekiem i składowiskiem śmieci - wiesz dlaczego ? ponieważ
                            w Egipcie nie ma już prawdziwych egipcjan/koptów/ tylko rządzą
                            uwielbiani przez ciebie arabscy bałaganierze.Nie sprzątają nie
                            pracują nie dbają o zabytki - mają dużo czasu to robią to co
                            potrafią najlepiej strzelają do wszystkich i o wszystkiego.Troszkę
                            żyję na tym padole ale drugą tak znienawidzoną przez światową
                            społeczność nację jak arabowie trudno spotkać.To tyle o moich
                            stereotypach.Znowu nie skumałaś/ nie po raz pierwsz/. Zajmujesz się
                            ortografią a nie sensem wypowiedzi.A czy ja bronię derduchowi
                            spędzania sztucznych wakacji to jego wakacje i jego życie.Moja
                            specyficzna praca polega na tym ,że będąc w kraju jestem
                            dyspozycyjny 24 godz/dobę - tak więc godzinkami mnie nie strasz.Ja
                            muszę się ciut nagłówkować żeby zarobić określone pieniądze i jak
                            słyszę twoje argumenty - można kupić all , ale z niego nie korzystać
                            ogarnia mnie rozpacz i niepokój ,że mogę kiedyś trafić na takiego
                            partnera w biznesie jak ty.Zarzucasz mi że piszę o opłacalności ,
                            przeliczaniu,itp- to prawda świat jest już tak skonstruowany ,że
                            jedni muszą pieniądze zarabiać i wtedy je szanują a innym spadają z
                            nieba lub mają sponsorów i szastają nimi na prawo i lewo.wp2007
                            • miriam_73 Re: do miriam 20.10.07, 23:04
                              To znaczy, że wiesz bardzo niewiele. Poczynając zasadniczo od tego, że
                              "Arabowie" tego nie tylko Egipcjanie. Oraz tego, że niewiele wiesz o tym kraju i
                              jego mieszkańcach. I o Koptach. A tę "nienawiść" to kreujesz ty i tobie podobni,
                              powielając stereotypy, budowane na ignorancji.

                              Nie popisuj się "byznesem", niniu, i "dyspozycyjnością", bo o tym masz bardzo
                              mgliste pojęcie. Zwłaszcza o prawdziwym biznesie, w którym pieniądze się zarabia
                              ciężka pracą, pełna dyspozycyjnością i tym, że codziennie trzeba błyskawicznie
                              reagować na to co dzieje sie na światowych rynkach. I zawsze być o krok "przed",
                              co wymaga ciężkiej i bardzo intensywnej pracy obejmujacej nieustanne
                              "główkowanie", wymagające ogromnej wiedzy merytorycznej. Bardzo solidnie
                              wynagradzanej ale bynajmniej nie spadającej z nieba. Wręcz przeciwnie.

                              I właśnie po to jest potem beztroski i komfortowy urlop, m. in. z all inclusive.
                              Po to, żeby odetchnąć od wszelkich kalkulacji i "opłacalności". Urlop ma być
                              odpoczynkiem i przyjemnością a nie oglądaniem każdego dolara pod włos i
                              rozważaniem czy "się opłaca".
                              • wp2007 Re: do miriam 21.10.07, 13:00
                                Zapewne moło wiem o Egipcie, ale wiem napewno ,że - na terytorium
                                Egiptu żyje aktualnie 10% rdzennych egipcjan / koptów/ , kazdy
                                kopt , który dorobi sie paru groszy emigruje z tego arabskiego raju -
                                najcześciej do Anglii, większość koptów nienawidzi arabów / nasz
                                przewodnik przewodniczki -kopt / czysty , schludny, wykształcony/
                                opowiadał nam o NIE NAJLEPSZYCH relacjach pomiędzy obiema nacjami.I
                                po tym co zobaczyłem , usłyszałem i z własnego doświadczenie wcale
                                sie nie dziwie.Piszesz ,że ja nienawidzę arabów - ja mam poprostu
                                swoje wyrobione zdanie o tej nacji / w czasie studiów w naszym
                                akademiku , też mieszkało paru arabów i zamiast pilnować nauki
                                handlowali dolcami i panienkami/. Jaki tam ze mnie wielki biznesmen.
                                Odpisuje na twój post poniewaz dajesz przykład kogoś kto pracuje aż
                                70 godz/tyg. Więc ci odpisuje ,ze tyle wypracowanych godzinek lub
                                duzo więcej ma dzisiaj wiekszość polaków. Piszesz o maklerach
                                giełdowych , analitykach , finasistach , itp . Gdygyś zanała to
                                środowisko to wiedziałabyś ,że oni najlepiej odpoczywaja na wczasach
                                all , ale taplajac sie w blocie, wspinajac sie na szczyty
                                gór,nurkując na ekstremalnych wodach i na ekstremalnych
                                głębokościach, przedziaraja się przez dżunglę , przemierzaja
                                pustynie -poprostu najlepiej wypoczywaja jeżeli warunki tego
                                wypoczynku sa jak najbardziej ekstremalne. I płaca za to więcej niz
                                za najlepszy hotel z najlepszym all.Beztroski wypoczynek do
                                domena ,,nowych biznesmenow'' i tych w zaawansowanym wieku.wp2007
                                • miriam_73 Re: do miriam 21.10.07, 17:44
                                  A ty wierzysz przewodniczce/ przewodnikowi w każde słowo, hehehehehe.... Dobre.
                                  I do tego jako reprezentatywny przykład dajesz kilku Arabów w akademiku. No
                                  super. obiektywizm, aż się patrzy...

                                  Znam środowiska finansowe, lepiej niż ci się zdaje. Chociaż, w moim przypadku
                                  przykład trafiony jak kulą w płot. I to nie ja pisze o maklerach, analitykach
                                  czy finansistach. BArdzo wiele osób w środowiskach gospodarczych pracuje
                                  podobnie, bardzo intensywnie i długo. Owszem jest grono takich którym na co
                                  dzień mało adrenaliny to ją jeszcze doładowują na urlopach, znam takich. Ale
                                  bynajmniej nie jest to ani większość, ani reprezentatywna grupa. I nie ma to
                                  wiele wspólnego z wypoczynkiem, pokazuje tylko stopień uzależnienia od
                                  adrenaliny. I możesz sobie wierzyć lub nie - kiedyś przychodzi totalne
                                  wypalenie. I wtedy to już i podróż w kosmos nie pomoże.
                                  • wp2007 Re: do miriam 21.10.07, 19:49
                                    Wydaje mi sie ,że trudno jest mnie zbajerować. Polka -
                                    przewodniczka mówila o rzeczach mniej lub bardziej prawdopodobnych ,
                                    aczkolwiek Pani Lidka to archeolog , który w Egipcie spędził wiele
                                    lat/ mieszka w Kairze/. Natomiast przewodnik z ramienia egipskiego
                                    biura podróży Roberto , małomowny Kopt niekiedy dał sie pociągnąć za
                                    język i stąd moja wiedza o stosunkach na lini arabowie - egipcjanie.
                                    Zreszta w poście / Nie taki Egipt straszny.../forowicza , który był
                                    w Kairze tez mozna poczytac na ten temat.Alez oczywisci ,że kilku
                                    dzianych cinkciarzy / wiesz kto to taki/ i alfonsów z naszego
                                    akademika nie moze reprezentować wszystkich arabów. Ale innych nie
                                    pamietam , a wiele pamietam z akademickich lat. Adrelina jest jak
                                    narkotyk - uzależnia. I nawet na urlopie nie mozesz sobie
                                    nie ''zapodać działki''. Przyznaję ci racje - moze z tą większościa
                                    ciut przesadziłem . Biznesmeni jednak maja rodziny i nie kazda żona
                                    biznesmena lub odwrotnie ma ochote na taki czy inne fanaberie
                                    małżonka.Są jeszcze oczywisci dzieci , ktore tez maja cos do
                                    powiedzenia. A jeszcze tak na pól serio- nawet kochana Jolka
                                    zdradziła swojego narzeczonego , z kim... z autobusem arabów. I jak
                                    tu ich kochać? Pozdrawiam - wp2007
            • iberia.pl Re: do cairo 25.10.07, 15:54
              wp2007 napisał:

              > Oczywiści ,że nie oplaca sie jechać na tydzień do arabów.
              Przecież główny strzał / cenowy/ to samolot.A przytaczany przykład
              jest jak najbardziej uzasadniony.


              zapomniales w tej wypowiedzi dodac, ze to TOBIE sie nie oplaca.Ale
              innym np. mnie tak.
              • wp2007 Re: do iberia .pl 25.10.07, 16:52
                Zawsze i wszędzie pisze i mowie o SWOICH odczuciach , wrazeniach ,
                spostrzezeniach i poglądach. Nigdy nie poddaje sie aktualnie
                obowiązującym tendencją , słowo TRENDY nie ma dla mnie żadnego
                znaczenia , nigdy nie ''płynę z prądem'' poniewaz z prądem
                płynie ...no wiesz co. Jezeli tobie i jakimś innym sie oplaca ,
                jesteś zadowolona z egipskiej tygodniówki ,/ a właściwie 4-rech
                pełnych dni /to W CZY PROBLEM? WP2007
    • jooasiaa Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 18.10.07, 11:52
      Biore zawsze all, ale z dwójką dzieci to raczej nic dziwnego one
      wypijaja napoje na plazy litrami:) a do tego zawsze sa głodne kolo
      południa, mozna zatem skoczyc na lunch i spokojnie wrócic na plaże.
    • jacekblack11 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 18.10.07, 13:01
      Powiem tak - napisze każdy ma jakąś rację moje zdanie jest nadal
      takie same nie warto choć podróż z dziecmi powoduje że miałbym all
      ale samemu nie do tego dla mnie również katorgą jest plaża ponad 3
      godziny.Śniadania jadłem koło 8.30 potem równiez nurkowanie-jeśli
      zostawałem na miejscu-plaża i inne rozkosze Egiptu-za którym już
      tęsknie-więc praktycznie musiałem się zmuszać by wieczorem coś zjeść
      na plażę wziąłem butelke 1,5 litrową coli i starczało zresztą nie
      dla mnie plaża-fakultety i wyjazdy rejsy to jest to.Sklep miałem
      blisko fakt ale też trzeba poznać trochę kraju anie zamknąć się w
      tych gettach jakimi są hotele i nie wyściubić nosa.Nadal twierdze że
      all to obrączkowanie dla mnie jednak przesadne.W końcu jeśli jest
      taka różnica można sobie dokupić all nawet na jeden dzień wtedy
      można poczuć czy oto chodzi.
    • kura28 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 19.10.07, 09:45
      Dla mnie Hb jest wystarczające. Na napoje do kolacji wydaliśmy przez
      tydzień ponizej 100 LE na dwie osoby. Alkoholu nie piję (czasem
      wieczorem jedno piwo -15 LE), w upale dwa posiłki na ogół mi
      wystarczają, a jesli nie to miło jest zjeść coś poza hotelem. Ale ja
      w ogóle traktuję zwykle hotel jako miejsce gdzie się głównie nocuje
      i nie spędzam na jego terenie całego dnia. Nawet jesli wydam na
      dodatkowe posiłki tyle co na dopłatę do ALL, to zdecydowanie wolę
      codziennie zjeśc w innej knajpce w mieście, albo na statku na
      wycieczce. Warto pamiętać, że na więszości wycieczek fakultatywnych
      serwowany jest lunch, więc jesli ktoś nastawia się na aktywny
      wypoczynek i tak nie będzie korzystal z posiłków i napojów w hotelu
      tylko na fakultetach.
      Odpowiadając na pytanie - ja zdecydowanie wybrałabym 2 tygodnie HB
      niż tydzień ALL :-))))
      • cleopa Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 19.10.07, 12:24
        zawsze jeżdżę HB wole byc dlużej ...jedzenie i tak jest takie ze
        nie bedziesz chodzic glodny a picie mozna dokupic a kosztuje
        naprawde grosze. Moim zdaniem jezeli kogos nie stac na luksusy to
        HB z palcem w nosie wystarcza ,ja np wole wydac te pieniadze na
        wycieczki. jeżdżę z córka -nastolatka ktora tez nie anrzekala na ta
        opcje nigdy wręcz smiala sie że gdybysmy mialy ALL nie mialybysmy
        kiedy tego wszystkiego przejeść i przepic .smialo wybierz opcje
        HB .Wystarczy .
    • magda30081 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 19.10.07, 14:33
      Mając do wyboru 2, czy 1 tydzień w Egipcie, napewno - tzn gdybym
      miała jeszcze urlop :/ wybrałabym 2 tygodnie. dlaczego? poniewaz
      chciałabym spędzić kolejne 2 tygodnie w ciepełku, nad, a raczej w
      morzu czerwonym.
      Jeżeli wybór dotyczyłby tylko czy hb czy all. napewno, zawsze i
      wszędzie all. dla wygody
      • cle_oo Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 19.10.07, 15:48
        Nie zawsze jest tak że tydzień z all kosztuje tyle co dwa tygodnie z
        hb. Poznaliśmy na wczasach ludzi, którzy wykupili wycieczkę w tym
        samym terminie co my, do tego samego hotelu. Oni mieli hb i
        zapłacili za 14 dniowy pobyt 1900 zł od osoby, a my 1950 zł. Czy w
        tym przypadku ktoś nie dołożyłby tych 50 zł? Byłam już kilkanaście
        razy z hb i all, nie jest dla mnie ważne co mi się lepiej opłaca,
        ważne jest że podchodzę do baru i piję zimne napoje, a nie takie
        które po przyniesieniu na plaże w ciągu 15 minut nagrzewają się do
        temperatury otoczenia i po kilkukrotnym otwarciu butelki można
        zapomnieć o gazie:-)))W moim przypadku opcja all nie przeszkadza mi
        w tym żeby wyskoczyć na miasto i zjeść coś na co mam akurat ochotę.
        Najlepiej wypróbować obie opcje i wybrać to co komu najlepiej pasuje.
        • janusz.amir Re:cle_oo 19.10.07, 16:53
          No brawo!!!!
          Też tak uważam!!
          All to wygoda - a centusie niech się pałują z HB!!
          Dla paru groszy taniej psuć sobie wypoczynek!!
          A fee!! Nigdy!!
        • magda30081 Re: cl-eo 19.10.07, 19:03
          dokładnie tak :)
        • derduch Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 19.10.07, 19:12
          cle_oo napisała:

          ciach!

          Trafnie to napisałaś. All zapewnia luzik i spokojny łeb, natomiast nie
          przeszkadza w wypadach do knajp na mieście, chyba że ktoś jest jak nasz kolega
          wp2007 i bedzie liczył ile stracił ;-) Zawału by dostał jakby zapłacił a nie zjadł.
          • wp2007 Re: do derduch 19.10.07, 19:27
            A w opcji hb jesteś spięty i niespokojny. A z jakiego to powodu?
            Przecież większosć forowiczów czy turystow spotkanych w Egipcie
            wybiera właśnie hb. Przeciez nie wszystkie hotele maja all. Wskaz
            tekst w ktorym płacze nad moimi stratami? My nie kupujemy all
            ponieważ z zasady hotel jest nam p[otrzebny tylko do rzucenia czegos
            na ruszta i spania.Jeździmy po świecie nie po to żeby sie nażreć i
            napić ale po to zeby świata zobaczyć. wp2007
            • derduch Re: do derduch 19.10.07, 19:40
              Twoje podejście do zycia idealnie obrazuje "Różnica polega na tym ,że po roku na
              nowej skodzie stracisz 10tys, a na mercedesie 80".
              A mnie nie obchodzi ile stracę\wydam, ma być super i elegancko. Po jaką cholere
              ma zaliczac kolejne kraje? Czasem warto coś zobaczyć, zgoda, ale jadąc
              wypoczywać po co mam się tłuc 12 godzin w samolocie, przesiadki na hubach,
              zmiana czasu, męczarnia! Np. w te wakacje wolałem pojechać kolejny raz do
              Turcji, do hotelu z perfekcyjnymi warunkami, mimo że za te pieniądze mogłem mieć
              Meksyk czy wspomniane przez Ciebie Peru. Te 1-2 razy w roku pozwiedzać można
              polecieć ale pobyczyć się wolę zdecydowanie częsciej.
              • wp2007 Re: do derduch 19.10.07, 20:22
                Wiesz co derduch , jesteśmy poprostu z innej bajki. Zauważyłem ,że
                lubisz sztuczny blicht, sztuczna wode , sztucznych kelnerów i chyba
                sztuczne alkohole. Dla mnie nie jest problemem zmiana czasu czy
                wielogodzinny lot samolote. Bardziej meczy mnie / jak to piszesz /
                byczenie. Nie wiem co to są dla ciebie - perfekcyjne warunki- cztery
                schabowe na obiad , łóżko 7m2, zmiana poscieli dwa razy
                dziennie,PRZECIEZ TO WSZYSTKO PO 3 DNIACH ZACZYNA NUDZIĆ. -
                niewiem.Z samochodami to nie skumałeś. Chodziło mi o to ,ze
                bezwzgledu na to jakie masz autko obowiazuja cie na drodze takie
                same regóły gry i zasdy. Może ktos zwróci jeszcze uwagę na nowego
                merca / coraz żadziej bo auto przestało byś w tym kraju
                wyznacznikiem pozycji spolecznej/ ale czy jest to powod żeby placić
                za nigo 10 razy wiecej niz za skodę? Takie jest moje zyciowe motto.
                WP2007
        • wp2007 Re do cle_oo 19.10.07, 19:15
          Różnica 50 zł między all a hb - w życiu. No chyba ,że złóżyły sie
          na to jakieś wyjątkowe okoliczności. Piszesz ,że byłas na wczasach
          all i hb wiele razy , czy zawsze różnica wynosiła 50 zł? A moze
          pomyliłas z doplatą do all 20 dol / 50 zł/w hotelowej recepcji ale
          za 1 dzień? A czytałaś wątek o placakach termoizolacyjnych za 30 zł
          dostępnych w Tesco? A z żarełkiem i piciem all to masz racje . W
          hotelach all jest codziennie takie same i tak jak przy hb po 4
          dniach zaczyna byc nudne. Dlatego wycieczki , zwiedzanie a przy
          okazji poznanie jakiegos nowego smaku sprawia że nigdy nie
          zdecydujemy sie na all. wp2007
          • cle_oo Re: Re do cle_oo 19.10.07, 19:49
            Obie oferty były wykupione z ofert last minute, tylko z innych biur
            podróży, był to hotel Sharming Inn 4* Oczywiście, że nie zawsze była
            taka różnica, czasami było to 300-350 zł na dwa tygodnie. Powiedz mi
            ile muszę kupić plecaczków termoizolacyjnych żeby wypić szklaneczkę
            pepsi, soku, piwa czy jeszcze innych napoi dostępnych w opcji all?
            Gdzie napisałam że po czterech dniach żarełko się nudzi? Mam ochotę
            to wychodzę i nic mnie w takim hotelu nie trzyma, może sądzisz
            według siebie……zapłaciłem to przed 24 :00 nie ruszę się bo mi
            przepadnie:-)))
            • wp2007 Re: Re do cle_oo 19.10.07, 20:35
              Nie sadzę po sobie ponieważ nigdy nie wykupiłem i nie wykupie all.
              A co ma wspólnego all z last minute? Jeżeli nie sprzedadzą pokoju to
              żarcie sie zmarnuje?A co, nie nudzi sie egipskie menu po 4 dniach ?
              Zazwyczaj wszystkim bywalcą egipskich hoteli - tak.Za rada forowicza
              kupiłem jeden i w zupełmosci wystarczył na 2-3 godzinny wypad na
              plażę. To ,że pisze zdrobniale nie oznacza ,że jest to plecaczek dla
              niemowlencia. A czy ty wiesz co oni leja do twojego plastikowego
              kubeczka 0,2l pojemnosc? Też było na forum.Inny ssmak coli , woda z
              kranu , piwo jakies dziwne. Dlaczego na plazy all leja z saturatorów
              a bytelki mozesz kupić za gotówkę ? Dziwne co. wp2007
              • cle_oo Re: Re do cle_oo 19.10.07, 21:32
                No i widzisz, gubisz się już w tym wszystkim. Pytałeś czy zawsze
                różnica między all a hb jest 50 zł i to był opis tej oferty, którą
                wykupiliśmy do Sharming Inn.
                Nie mam zamiaru przekonywać Ciebie, ani innych forumowiczów do
                jednej lub drugiej opcji, każdy wybiera to co dla niego jest
                najlepsze. Dziwi mnie Twoja postawa byłeś raz i na podstawie jednego
                hotelu wystawiasz takie opinie. Uwierz są hotele w których nie
                podają picia w plastikowych kubkach, jedzenie jest smaczne i
                urozmaicone. Cola, tonic, woda mineralna gazowana to było podawane w
                puszkach, kilka rodzajów piwa zawsze podawane były w butelkach. No,
                ale o czym ja tu piszę przecież Ty wiesz wszystko lepiej.
                Co do plecaczka termoizolacyjnego, nie kupię i nie będę chodziła z
                nim na plaże, wolę jednak mieć wybór różnych, gazowanych i zimnych
                napoi.
                • moonbeauty Re: Re do cle_oo 19.10.07, 22:01
                  Moim zdaniem ta "kłótnia" all czy hb nie ma najmniejszego sensu!
                  Ludzie wyluzujcie trochę! Po to jest wybór: hb lub all, by każdy sam
                  zadecydował na co ma ochotę! Sama jestem zwolenniczką all, a moi
                  przyjaciele wybierają hb - nie przypominam sobie żadnek kłótni z
                  tego powodu :)
                  Moim zdaniem warto przytaczać argumenty za jedną i drugą opcją
                  (zwłaszcza dla osób które wybierają się do danego kraju pierwszy
                  raz), ale nie ma sensu dywagować co jest lepsze i dlaczego :)

                  Jako zwolenniczka all (nie ze względu na alkohol który pijam
                  sporadycznie) stwierdzam że to wygodne (zwłaszcza dla rodzin z
                  dziećmi) :)
                • wp2007 Re: Re do cle_oo 19.10.07, 22:03
                  Wskaż w którym momencie moja wypowiedź nie trzyma sie kupy.Nie wiem
                  jak chcesz mnie / i chyba nie tylko /przekonać że różnica między
                  2tyg all a 2 tyg hb wynosi 50 zł . Byłem raz , ale zaliczyłem kilka
                  hoteli i nigdzie nie widziałem żeby napoje all na plaży czy przy
                  basenie podawono w puszkach a piwo w butelkach.Nawet jest to
                  logiczne. Dwa piwa wypite na słońcu mogą stwarzać zagrozenie nie
                  tylko dla twojej główki. Trzaskane szkło i powyginana blacha z
                  puszek - moze stanowić problem dla innych plażowiczów.Wcalę nie
                  pisze ,że jestem alfa i omegą. Opisuję suche fakty. Ale nikt ci na
                  każe kupować plecaczka. Czasami do skromnego bufetu all jest dalej
                  niz do spożywczaka nie mówiąc o podręcznym plecaczku.Ale to jest
                  moje zdanie . wp2007
                  • cle_oo Re: Re do cle_oo 19.10.07, 22:33
                    Powtórzę jeszcze raz nie chcę przekonywać Ciebie, ani nikogo na
                    forum jaką ma wybrać opcje. Nie chcę abyś mi wierzył ile zapłaciłam
                    za wczasy.
                    Chcę tyko żebyś nie martwił się o moją głowę na podstawie tego że w
                    hotelu w którym byłam podawali piwo w butelkach
                    • eva2412 Re: Re do cle_oo 19.10.07, 23:10
                      Każdy wybiera to co lubi, lub na co go stać. Choć zgadzam się z
                      cle_oo, że czasami dopłata do all jest niewielka. Zwykle wybieram
                      all bo jest wygodniejsza i "szmuglowanie" picia do hotelu jest
                      przynajmniej dla mnie trochę upokarzające. Natomiast nie rozumiem
                      dlaczego niektórzy twierdzą że jedzenie jest monotonne i szybko się
                      nudzi. Czy rzeczywiście w domu wszyscy jedzą tylko frykasy, które na
                      dodatek nigdy się nie powtarzają. Bo osobiście uważam, że w hotelu
                      jest zdecydowanie większy wybór, a w ciągu tygodnia zwykle nie zdążę
                      wszystkiego spróbować.
                      • yesterek tylko all 20.10.07, 12:41
                        Tylko all. NIe wyobrazam sobie pilnowanieq kazdego dnia czy wstane na sniadanie.
                        A jak nie wstane to bede umieral z glodu, po kilku godzinach na rafach.Poza tym
                        przeliczniki wp nie do wszystkich miejsc maja zastosowanie. U mnie w hotelu piwo
                        kosztowalo 25 ichnich funciszy. Wiec 5 piw dziennie to jakies 60 pln. 60 pln
                        razy 14 to 840 pln.Do tego pare razy nie wstane na sniadanie wiec 7 razy 30
                        funtow posilek w ciagu dnia = 100 zlotych. W mojej kalkulacji mam 1000 roznicy.
                        Nie wspomne ze byly dni rano sniadanie, rafa, lunch, rafa, kolacja.....Wiec
                        koszt dodatkowego posilku. Pilnowanie sie hotelu w wersji all to tez bzdura.
                        Mamy zachcianke na cos w miescie to ja spelniamy. Wakacje to komfort ma byc a
                        nie liczneie kazdej zlotowki. Pilnowanie kosztow mam od pon do piatku. Urlop ma
                        byc :)
                        • derduch Re: tylko all 20.10.07, 13:03
                          yesterek napisał:

                          ciach!

                          Lepiej tego nie można było określić!

                          Pozdrawiam i rychłego picia egipskiej whisky życzę ;-)
                    • wp2007 Re: Re do cle_oo 20.10.07, 16:40
                      Pisałas o all na plazy i przy basenie. Hotelowe all - jak
                      najbardziej w szkle. Co do ceny wakacji - miałas wyjatkowe
                      szczęście. Przeglądałem ofertę Eximu i najminejsza różnica pomiedzy
                      all a hb to 180zł w wersji tygodniowej. /super last mminute/ No ale
                      zapewne ty kupiłas bardzo tanio a znajomi przeplacili.wp2007
    • kura28 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 20.10.07, 13:41
      Trochę dziwna zrobiła się ta dyskusja. Rozumiem, ze dla wielu osób All jest
      wygodniejsze - na pewno jeśli ktoś korzysta głównie z infrastruktury hotelowej
      (baseny, plaża, restauracje)to All będzie dużo bardziej opłacalne i wygodne. Tez
      by mi się nie chciało biegać po puszkę coli.
      Dla mnie wygodniejsze jest HB - i nie uważam się za "centusia" jak to ktoś
      wcześniej określił. Po prostu nie widzę sensu w płaceniu za coś z czego nie
      korzystam. Równie dobrze mogłaby sobie wykupić pakiet u masażysty a potem nie
      pójść ani razu. Niby mnie stać na ten pakiet, tylko po co? Jeśli w hotelu tylko
      nocuję, na plaży hotelowej byłam dwa razy (po ok. 2h), a jadać wolę "na mieście"
      to po co mi ALL? Myślę, że więcej jest takich osób, i dla nich HB jest ok.
      A tak przy okazji mam pytanie do korzystających z All. Czy możliwe jest w tej
      opcji otrzymanie (w sklepie hotelowym, restauracji) wody mineralnej w butelce
      (nie w plastikowym kubku) i zabranie jej ze sobą do pokoju? Pytam serio i bez
      żadnych prowokacji.
      • derduch Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 20.10.07, 13:54
        kura28 napisała:

        > A tak przy okazji mam pytanie do korzystających z All. Czy możliwe jest w tej
        > opcji otrzymanie (w sklepie hotelowym, restauracji) wody mineralnej w butelce
        > (nie w plastikowym kubku) i zabranie jej ze sobą do pokoju? Pytam serio i bez
        > żadnych prowokacji.

        Jasne i jest to normą w porządnym hotelu. Każdego dnia uzupełniają pokojowa
        lodówkę z napojami, jeżeli mam ochotę na więcej to idę do któregoś z barów i
        sobie biorę\dają mi butelki z wodą mineralną.
        Podobnie z napojami czy alkoholami. Czasem piwo otwiera butelkę/puszkę i ci
        daje, gdzie indziej do fajnych kufli nalewa.
        Zasadniczo uwielbiam gdzie cały hotel jest ALL wtedy jest najfajniej.
        Uwierz lub nie ale ostatnio przez dwa tygodnie ie odwiedziłem nawet wszystkich
        hotelowych restauracji i barów, to jest kosmos. Żarcia bywa że masz
        kilkadziesiąt(!!!) rodzajów mięsa i cuda na kiju. Ostatnio poza napojami w ALL
        były też lody, koktajle lodowe, importowane alkohole, zimny kefir z koziego
        mleka, wata cukrowa i co tam sobie tylko wyśnisz.
        • moonbeauty Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 20.10.07, 18:11
          Rzeczywiście jeśli ktoś traktuje hotel jako miejsce do snu a dnie
          spędza na zwiedzaniu, spacerowaniu po mieście, lubi codziennie
          odwiedzać inne restauracje, nie przepada za pływaniem, opalaniem -
          to wtedy wybór opcji HB jest jak najbardziej logiczny.
          Opcja all jest świetna dla rodzin z dziećmi, dla osób lubiącyh
          pływanie i inne sporty (kto jest "typem sportowym" pewnie zgodzi się
          ze mną że po kilku godzinach pływania jest się głodnym i chętnie
          udaje się na lunch) oraz dla wszytskich którzy cenią na wakacjach
          wygodę, nie mają ochoty codziennie wychodzić na miasto, do sklepu
          czy restauracji.
          • rks1926 Re: Wyżywienie HB w Egipcie - czy warto??? 25.10.07, 14:32
            dziewczyny nie drapcie się :)

            lecę 16 listopada do King Tut w Hurghadzie i mam wersję all.......
            • bert2004 ja z Hb 02.11.07, 15:34
              Ja zawsze kupuje HB, bowiem w hotelu naprawde jestem gosciem (tylko
              tam nocuje), ale wybor nalezy do Ciebie.
            • bert2004 ja z Hb 02.11.07, 15:34
              Ja zawsze kupuje HB, bowiem w hotelu naprawde jestem gosciem (tylko
              tam nocuje), ale wybor nalezy do Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka