Dodaj do ulubionych

Jak przekonać chłopaka do Egiptu?

27.12.07, 20:25
Zwiedziliśmy już kilka krajów na południu Europy i bardzo chciałabym pojechać do Egiptu, chciałabym pojeździć po pustyni na wielbładzie, posmakować troszkę egzotyki, zobaczyć piramidy i Sfinksa ale mój chłopak nie chce o tym słyszeć :-( kiedy pytam dlaczego mówi, że na pewno będa mnie zaczepiali Arabowie (jestem blondynką), zwłaszcza jak pójdizmey na jakiś suk, będą wciskać nam ciągle jakieś towary itp. Arabowie kojarzą mu się z głośnymi, brudnymi ludźmi, którzy stale czyhaja na europejskie kobiety... Też nie chciałabym, żeby Arabowie gapili sie na mnie i zaczepiali ale czy to powód żeby tam nie jechać? Nie zamierzam się ubierac w obcisłe, skąpe ciuchy w jakich zwykle chodze w lecie... czy w okolicach hoteli, na plażach, spotkac się mozna z jakimś zagrożeniem czy natarczywością ze strony tubylców? Oczywiście sama nie zamierzam nigdzie sie szwendać. Czy nie ma problemu z wycieczkami we dwoje na targ, pochodzić po mieście czy zwiedzić muzeum? Jak to właściwie jest w tym Egipcie?
Obserwuj wątek
    • cameltravel Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 27.12.07, 20:50
      zrób to tak
      wykup wczasy - pół roku wcześniej -
      kup mu bylejaką maskę- gó..watą fajkę - spakuj was i wybierz sie razem z nim
      niby na weekend do wawki
      a że z większa walizką ... nie ważne
      że ciuchy letnie - zapolujecie razem na wyprzedażach na zimowe - gdyby to w zime
      wypadło ;)

      następnie na lotnisku sie dowie - na nerwy bedzie za późno a soczysty buziak
      zmyje wściekłość
      na miejscu - dajesz w łape recepcjoniście mowisz że to "honej mun"
      łoże king size bed itd
      rano ciągniesz pana na plaże - wkładasz mu bylejaką maskę i gó..wata fajkę na
      pyszczek - wciskasz łepek pod wodę i ..............
      jesli będzie to mężczyzna z jajami to masz go juz z głowy - tak jak i ja :)
      a jak będzie to chłopak średni to - będzie potrzebował jeszcze quadów no i może
      ze 2 dyskotek. Pracoholik będzie potrzebowal 14 dni - pioerwsze 7 na odpoczynek
      drugie 7 na zaliczenie po razie wszystkiego :) po razie :)

      powodzenia- mi sie udało :) i nawet rozbite auto w dzień wylotu mnie nie
      powstrzymało !!
      Ewa
    • b-b1 Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 27.12.07, 21:23
      Zbieram się, aby mądrze odpisac, ale chyba mi nie wychodzi....nie jestem w
      stanie przekonac kogoś o pogladach >>> Arabowie kojarzą mu się z głośnymi,
      brudnymi ludźmi, którzy stale czyhaja na europejskie kobiety<<<< do wyjazdu do
      Egiptu..
      Moze najpierw lektura o Egipcie, zwyczajach , kulturze, a potem jakies skojarzenia??
      Jesli jesteś atrakcyjna i nie ma znaczenia czy blondynka, czy brunetka, to każdy
      normalny facet sie za tobą obejrzy-wiec dla twojego chłopaka nie powinno miec
      znaczenia, czy to Arab, Murzyn, czy Indianin.Chyba, ze jest rasistą... Arab na
      pewno Cie nie tknie-w Polsce możesz bezkarnie w zgrabny tyłeczek dostac:-)
      Egipt to turyści, więc biała kobieta jest norma a nie dziwadłem, które trzeba
      ogladac, jest potencjalna klientka dla sprzedawaców, a nie obiektem do małżeństwa.
      Czy sa natarczywi-tak-ale w przypadku, gdy chca Ci coś sprzedac, a nie pogłaskac
      ..idąc deptakiem handlowym będziecie zaczepiani kilkadziesiąt razy, idac na targ
      od sprzedawców trudno będzie się opedzić. To ich życie, ich kultura-targowanie
      się , i namawianie do kupna .
      Hotele jak i plaże sa prywatne, nie ma tam zwykłych szarych ludzi-tylko obsługa.
      Jesli nie chcesz miec problemów (nie z Arabami, tylko z twoim chłopakiem)to nie
      radziłabym wybierac się od razu we dwoje na targ,czy zwiedzanie muzeum- tylko
      wieksza grupą.Bedzie mu raźniej. Sa organizowane różne wycieczki-czy przez bp z
      którego mielibyście pojechac, czy przez bp miejscowe, twój chłopak zobaczy, że
      nikt "w morde za natręctwo nie leje",(przenośnia) więc moze uda mu się
      zrozumiec, że to w Egipcie norma, nikt mu kobiety nie porwie, a to, że faceci
      patrzą na Ciebie powinno mu dodac skrzydeł:-)
    • platynka.iw Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 27.12.07, 22:30
      rozalka81 napisała:
      > ale mój chłopak nie chce o tym słyszeć
      > :-( kiedy pytam dlaczego mówi, że na pewno będa mnie zaczepiali
      > Arabowie (jestem blondynką), zwłaszcza jak pójdizmey na jakiś suk, > będą wciskać nam ciągle jakieś towary itp. Arabowie kojarzą mu się > z głośnymi, brudnymi ludźmi, którzy stale czyhaja na europejskie
      > kobiety...
      Czy Ty widzisz co napisalas? Wierzyc sie nie chce... powinien sie z nimi dogadac skoro ma takie rozumowanie.
      Powiem tak. Na pewno beda Cie zaczepiac. Na pewno beda Wam wciskac towary. Ale tak traktuja wszystkich. Taka ich mentalnosc. I fakt. Sa tacy co sie nie myja. Ale Oni zyja w Afryce, gdzie woda jest darem, czyms najcenniejszym i nie zawsze jej starczlo na umycie sie... skoro z dziada-pradziada maja takie myslenie-to mimo iz teraz woda jest.... nie "marnuja jej" na mycie sie.
      To samo z brudem. Ich przodkowie smieci-w 100% odpady naturalne wywalali za okno-slonce i czas robilo swoje... teraz wszedl plastik, metal itd-a przyzwyczajenia pozostaly...
      Poczytajcie oboje troche. Obejrzyjcie cos-chocby te krotkie filmiki o egipcie, kairze itd na onecie. I nie dziwujcie. Miliony tam lataja i nic sie nie dzieje. A jak macie szczegolowe pytania-pytajcie, chetnie Wam odpowiemy :-)
      Pozdrawiam, Iwi
      • deoand Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 27.12.07, 23:10
        ano najlepiej po prostu zmienić chłopaka ...
        skoro jestes jak piszesz atrakcyjna blondynka to jak mniemam
        kazdy inny chłopak za toba pójdzie w ogień a nie tylko
        do Egiptu ...

        a staremu chłopakowi zaproponuj wycieczke do Tajlandii

        pzdr deo ...

        Kultura arabska jest inna od naszej i te odmienne
        zachowania są ciekawostką obyczajowa dla nas i tyle ...
        a Egipt jest standartem turystycznym naszego swiata ... jak
        ktos tego nie rozumie to pewno i nie zrozumie ...

        wiele atrakcujnych białych kobiet chodziło ulicami HRG i po
        prostu sobie chodziło a te co chciały to ulegały czarowi
        krawężnikowych Omar Sharrifów ...

        tak tez bywa

        pzdr deo
        • cameltravel Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 27.12.07, 23:46
          Omar sharif oczarował mnie jeszcze jak mleko z butli piłam - i do dzis w el
          gounie wzdycham czy jego motorówka jest przy jego domku ...
          prosze cie nie obrazaj go
          krawężniki nie sa do niego podobni
          niektórzy są ładniejsi ;)
          a niektórzy nawet warci zawieszenia oka i .... może to o to twemu panu chodzi ..
          czuje konkurencje nosem ...
          nie jeden juz polecial z żoną a wrócil bez

          Ewa
    • 0nna Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 28.12.07, 09:16
      Rozalka-on chyba Ci nie ufa i jeszcze ma obniżoną samoocenę.
      Ma powody?
      • deoand Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 28.12.07, 10:23
        niektórzy są ładniejsi ;)
        a niektórzy nawet warci zawieszenia oka i

        Sharif to był gośc - to fakt ale teraz - dziadek
        i co najwyżej została mu KASA jeśli oczywiście nie przegrał
        jej we wszelakich kasynach a hazardzista był nieprzecietnym ...
        więc teraz fakt młodzi Egipcjanie to jest to .. tyle
        tylko , że ich kasa to kasa turystek ....
        Ja na szczęście choć z drugiej strony niestety tych
        problemów z Arabami nie mam i dlatego pętam sie od 4
        latach po krajach Allacha ... ale zawsze licho nie śpi i
        nigdy nie wiadomo do końca co tam w blond główkach może
        sie ulęgnąć ... hahahah
        Natomiast droga camel - ja jak ja ale ten twój Tomek
        chyba / z całym szacunkiem - aby było jasne / to z wiadomuych
        ostatnio wzgledów chyba nie będzie ciebie tak łatwo
        puszczał do tych Arabusków - shariffo-podobnych ...
        w każdym razie - znowu z pełnym szacunkiem ... strzeżonego
        P.B. a nawet Allach strzeże ...

        pzdr deo








    • daagma Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 28.12.07, 13:11
      Rozalko,

      Po pierwsze - Egipt to nie jakiś zaścianek (może poza terenami
      pustynnymi), gdzie mężczyźni jak zobaczą kobietę to ją zaraz
      porywają. Egipt to kraj, który rozwój gospodarczy ma na poziomie
      podobnym do Polski, gdzie siedziby mają majwiększe korporacje świata
      i pracują w nich EGIPCJANIE ubrani w garnitury i EGIPCJANKI ubrane w
      kostiumy (bez chust na głowie, itp). Egipt ma giełdę papierów
      wartościowych, mnóstwo uczelni wyższych, muzeów,teatrów,itd...To
      normalny kraj tętniący zyciem. Oczywiście my, turyści, większość
      naszego pobytu spędzamy w miasteczkach turystycznych, gdzie kwitnie
      głównie biznes turystyczny i handlowy w palącym nierzadko słońcu i
      wszechobecnym kurzu przywianym z pustynii..

      Po drugie - Egipt to kraj żyjący z turystów i naprawdę turyści
      (czytaj: mężczyźni i KOBIETY też) mogą czuć się tam bezpiecznie.
      Oczywiście jakieś drobne oszustewka, naciaganie, itp, zdarza się,
      ale gdzie się nie zdarza??? Osobiście nie słyszałam o poważniejszych
      sprawach, poza oczywiście zamachami terrorystycznymi, ale to już
      kwestie innego kalibru.

      Po trzecie - jak się wybieracie do kraju arabskiego, to trzeba by
      troszkę zasięgnąć informacji o ich kulturze i podczas pobytu w miarę
      możliwości uszanować pewne zasady. Nikt nie lubi, jak ktoś
      przychodzi na jego "teren" i kpi sobie lub narusza najważniejsze
      wartości - wtedy rzeczywiście mogą się "zdenerwować". Ale to nie
      powinno dziwić. Oczywiście turyści przyzwyczaili ich do
      różnych "europejskich" zachowań i to nie robi na nich wielkiego
      wrażenia. Co do ich głośnego zachowania...to zaryzykowałabym
      stwierdzeniem, że są "najcichszą":) nacją wśród tych, które można
      spotkać w Hurghadzie bądź Sharmie:)

      Jeśli chodzi o "spokój" Twojego mężczyzny, to po prostu nie prowokuj
      tubylców zachowaniem, uśmiechami, strojem - chociaż po tych tabunach
      Niemek, Rosjanek i Polek, które przewinęły się po tym kraju, to
      chyba nie zdziwi ich żaden strój, żaden uśmiech:)
      A to że się uśmiechają, zagadują, potraktujcie, jako ciekawą
      odmienność tego narodu - są ludzie, którym to nie odpowiada - Ci
      niech rzeczywiście zostaną wśród zimniejszych klimatycznie kultur:)

      pozdrówka,
      Żona Amona

      P.S. Przy okazji wspomnę o ciekawej sytuacji, której byłam świadkiem
      podczas ostatniego pobytu w Hurghadzie. Po przylocie rozwoził nas do
      Hoteli busik. Było to po północy. Jedna z par, jako jedyna,
      wysiadała przy 5*, bardzo eleganckim hotelu (nie będę pisać nazwy,
      aby uniknąć przypadkowej identyfikacji). Pan kierowca chciał wydać
      bagaże, ale Pan Chłopak dość brutalnie odepchnął kierowcę od
      bagażnika, żeby ten broń boże nie dotknął jego bagażu (po co ma
      dotykać, Jakiś Brudas i to jeszcze potem napiwek pewnie trzeba
      będzie dać...)Wyciągnął wielką walizkę i mniejszą. Mniejszą, ale
      wciąż dużą podał Pani Dziewczynie. Z hotelu nie wyszedł żaden bell
      boy, żeby pomóc z walizkami - widocznie akurat roznosił inne.
      Zauwazył to recepcjonista, szybko zadzwonił po kogoś, jednak nikt
      nie nadchodził i sam osobiście wyszedł z recepcji, żeby Pani
      Dziewczynie pomóc targać walizkę. Pani Dziewczyna, jak to zobaczyła,
      zaczęła od razu iść w drugą stronę, a kiedy się zbliżył do niej
      Uczynny Recepcjonista, zaczęła zasłaniać walizkę własnym ciałem i
      krzyczeć na niego po polsku "zostaw mnie, nie dotykaj, odejdź!!!" W
      końcu Pan Chłopak interweniował i ostro objechał Miłego
      Recepcjonistę (myśląc zapewne, ze ów, chciał obściskać Panią
      Dziewczynę, bądź co najmniej ukraść jej walizkę...).W tym momencie
      pojawił się bell boy, ale Pańswto Turyści nie oddali swoich walizek,
      jako że w kraju pełnym ludzi ograniczonych, do tego złodziei nie
      nalezy tego robić...

      Bez dalszego komentarza...
      • platynka.iw Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 28.12.07, 14:37
        daagma napisała:
        > [ciach] Zauwazył to recepcjonista, szybko
        > zadzwonił po kogoś,jednak nikt nie nadchodził
        I to wszystko widzialas siedzac w busie? No.... i to sie nazywa miec nieziemskie zdolnosci jako malzonka boska...
        :-)
        Iwi
        • daagma Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 28.12.07, 15:00
          Niestety, kierowca tak zaparkował busa, że widziałam recepcję i
          większość holu recepcyjnego...poza tym nic innego się nie działo w
          holu recepcyjnym, ani przed hotelem, więc skupiłam swoją uwagę na
          tej akcji:)
          pozdrówka,
          ŻA
          • cameltravel Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 28.12.07, 16:44
            Droga Mut
            bo chyba moge tak do Ciebei pisać - jakoś Żona Amona brzmi z długo ;)

            klasyka która opisałaś niestety ... o i nie wiem co powiedziec bo musiałabym
            zbluzgac co nieco
            nie musiałas dodawać ze PAŃSTWO pewnie żadnego języka poza tym w butach nie
            znali ...
            cóż ... oto polska właśnie
            5* - wczasy w Egipcie i każde chamstwo wydaje sie być usprawiedliwione....



            Ewa
            • elsalvador1 Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 29.12.07, 17:14
              Się znów dziewczyny zagalopowały /jak to kobietki/ a tu trzeba
              ratować dziewczynę !!!.Ja zawsze chętny do pomocy i zgłaszam się na
              ochotnika za chłopaka.Ot tak,bez zobowiązań,wyjazdowo ;-
              )))).Wszystko pokażę od A do Z.Pzdr.Sali.
              • amon-re Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 29.12.07, 20:31
                elsalvador1 napisał:

                > Się znów dziewczyny zagalopowały /jak to kobietki/ a tu trzeba
                > ratować dziewczynę !!!.

                Chyba chłopaka :-)))))
    • sowa_55 Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 02.01.08, 00:20
      Ja jestem bladynka i od wielu lat jezdze do Egiptu nurkowac, nigdy
      nie mialam problemow z tubylcami! Warunek-nie prowokowac oraz
      ignorowac jakiekolwiek zaczepki,mozna sie swobodnie poruszac
      wszedzie nie ma zadnego zagrozenia ze strony tubylcow w przypadku
      twoim jezeli nie jestes soma zostawia cie w spokoju bez obaw!
      • amon-re Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 02.01.08, 10:26
        sowa_55 napisała:

        > Ja jestem bladynka i od wielu lat jezdze do Egiptu nurkowac, nigdy
        > nie mialam problemow z tubylcami! Warunek-nie prowokowac oraz
        > ignorowac jakiekolwiek zaczepki,mozna sie swobodnie poruszac
        > wszedzie nie ma zadnego zagrozenia ze strony tubylcow w przypadku
        > twoim jezeli nie jestes soma zostawia cie w spokoju bez obaw!

        Słusznie prawisz :-)
        Bladynka to określenia jasnej karnacji czy jak ?
    • sowa_55 Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 03.01.08, 22:09
      Blondynka to jasne blad wlosy!
      • amat1 Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 04.01.08, 10:31
        Chłopak ma rację. Jeśli dziewczyna opisuje takie bzdury na forum zasługuję na to by nie jechać do Egiptowa. Świadczy to tylko o tym że chłopak wie co robi. A tak naprawdę zapewnij chłopaka że będziesz grzeczna, że pasa cnoty nawet na wielbłąda nie zdejmiesz, po ulicach będziesz chodziła w masce i fajce a na siebie wdziejesz włośnicę. Zapewniam cię że tak ubrana nie wzbudzisz sensacji a twój chłopak będzie się czuł komfortowo.
    • dariusznow Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 04.01.08, 10:47
      Biedny ten Twój chłopak :))))

      Z pewnością Ci ufa więc namów koleżankę i do samolotu...

      Ale ostraegam, potem będzie jescze gorzej, bo Ty będziesz chciała
      wrócić, a ON??? zmieni zdanie albo TY jego

      optuję za pierwszym :)))

      Pozdrawiam i tzrymam kciuki

      a do chlopaka - poczytaj trochę chłopie, dowiedz się i dopiero
      wyrazaj swoje zdanie bo się ośmieszasz :(((

      gdy w Europie jedli robaki oni budowali piramidy i wszystko na ten
      temat....!!!!
      • elsalvador1 Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 04.01.08, 15:45
        dariusznow napisał:

        > gdy w Europie jedli robaki oni budowali piramidy i wszystko na ten
        > temat....!!!!
        Darku drogi,no wszystko ok ale tutaj to przesadziłeś.Ze
        starożytnych tego kraju to zostały tylko mumie a dzisiejsi
        mieszkańcy Egiptowa nijak mają się do piramid /wręcz przy
        współudziale turystów niszczą to co tamci stworzyli/.A widziałeś ich
        obecny styl budownictwa?.Koszmar!!!.Pozdrawiam.
        • dariusznow Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 05.01.08, 10:07
          oczywiście że przesadzilem aby dotarlo do tego nieszcęśnika, który
          nie wie co traci (taka sobie prowokacyjka:)))


          Ale wszyscy (prwie) jeżdżą dla tych mumi i ruin - dziejowa ironia
          czy co???

          A swoja drogą współczuję dziewczynie :(
    • camel_3d kilka rad 04.01.08, 18:14
      a. powiedz, ze jak nie pokedze to sama pojedziesz i cie beda Arabowie
      podrywali:) to go przekona:)
      b. zalezy gdzie pojedziesz, ale w hurghadzie rynku to specjalnei nie ma.. jest
      taki malenki.. to bardzo zeuropeizowana dziura.
      c. najlepiej nie ubieraj sie w krotkei spodenki i koszulki bez rekawow, jezeli
      nei chcesz w oczach tubylcow wygladac na "tu nastepuje brzydkie slowo".
      d. egipcjanie ogolnei sa mili..przynajmniej ja nigdy si enie spotkalem z jakims
      neimilym zachowanie... niestety moja kolezanka tak, bo miala taka tenisowa
      spodniczke i koszulke na ramiaczka..w Kairze ktos ja nazwal kilka razy
      szarmuta... (to wlasnie to brzydkie slowo)
      • dariusznow Re: jestem ciekaw czy pojechali??????????????????? 13.03.08, 17:47
        ?????
        • dariusznow Re: jestem ciekaw czy pojechali?????????????????? 27.03.08, 13:10
          ponawiam swoje pytanie
          jestem bardzo ciekaw czy dał sie przekonać
      • szaga33 Re: kilka rad 15.03.08, 12:19
        camel_3d napisał:

        niestety moja kolezanka tak, bo miala taka tenisowa
        > spodniczke i koszulke na ramiaczka..w Kairze ktos ja nazwal kilka
        razy
        > szarmuta... (to wlasnie to brzydkie slowo)

        coś w tym jest... ja zagłębiając się w ulice Kairu nieturystycznego,
        ubrana w długie lużne spodnie, i owinięta na górze szerokim szalem
        odkrywającym tylko moje zaledwie nadgarstki, pod wpływem spojrzeń
        Egipcjan, którzy mnie mijali, czułam się bezwstydnie naga.... nie
        mam pojęcia co jeszcze miałabym na siebie włożyć, żeby czuli się
        usatysfakcjonowani moim ubiorem. Natomiast nie odważyłabym się
        wyskoczyć w tenisowej spódniczce ledwo zakrywającej tyłek poza bramę
        hotelu ;) w Egipcie. Cóż "skoro wszedłeś między wrony, musisz krakać
        tak jak one". I to tylko z powodu szacunku do samego siebie.
        • miriam_73 Re: kilka rad 27.03.08, 18:07
          Szaga, a chusta na włosach? To jeszcze dodatkowo ogranicza spojrzenia, chociaż
          czasem za tymi spojrzeniami kryje się jedynie ciekawość :)Pamiętam, że jak
          pierwszy raz jechałam metrem to też dziwnie się czułam, ale ni odniosłam
          wrażenia że było to nieżyczliwe. Fakt, miałam chustę, chcoaż nie zawiązaną "na
          gładko" - nigdy tak nie noszę.
    • faliszewice Re: Jak przekonać chłopaka do Egiptu? 14.03.08, 22:35
      Rozalka! jak zapacisz za siebie wakacje to napewno sie zgodzi.Chłopak po
      ostatnich wakacjach jest w plecy na kilkanaście tys. ja go mogę zrozumieć.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka