Dodaj do ulubionych

Góra Mojżesza

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.03, 16:16
Czy ktoś wie coś więcej o wycieczcae na Górę Mojżesza, jak to wygląda czy się
na nią trzeba wspinać czy można dojechać ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mickel Re: Góra Mojżesza IP: *.crowley.pl 20.08.03, 23:40
      Na samą Góre Mojżesza wjechać się nie da.
      Autokar dojeżdza tylko do Klasztoru Sw. Katrzyny.
      Tam rozpoczynają sie dwie drogi na szczyt.
      Jedna latwiejsza (znaczy mniej stroma), w zasadzie spacerek pod gore,
      tylko troche dookoła. Druga bardzie stroma (jakby po schodach),
      ale duzo krótsza.

      Wycieczki na Gore rozpoczynają sie przewaznie w nocy, więc droga na szczyt
      pozostaje praktycznie jedna - ta spacerowa (aczkolwiek też męcząca).
      Jezeli jednak ktos nie moze, nie chce, nie ma sily, lub inne historie,
      mozna podjechac wielblądem (tzw. Camel) - uwaga jednak na ceny!
      Samo podejscie na szczyt (jakies ostatnie 15 - 20 min.) trzeba jednak pokonać
      na własnych nogach.
      Po wschodzie slonca rozpoczyna sie tłumne zejscie na dół. I tutaj mozna juz
      wybrac droge. Osobiscie polecam tą "trudniejszą". Widoki są tego warte.
      Wspaniałe skały granitowe, coś w rodzaju kanionu... i Klasztor wyłaniający sie
      z oddali.
    • oryginal Re: Góra Mojżesza 21.08.03, 03:28
      Wychodzenie nocą jest bardzo przyjemne, nie zapomnij jednak wziąć ze sobą
      jakiejś bluzy, bo na górze wieje i jest dosyć chłodno.
      Wyjść trzeba o w miarę przyzwoitej porze, bo zdarza się, że wchodzi się na
      szczyt w ostatniej chwili przed wschodem. Jeśli opadniesz z sił i stwierdzisz,
      że jednak na sam szczyt nie dojdziesz, na pewno spotkasz jakiegoś miłego
      młodego Beduina, który wskaże Ci fajne miejsce do oglądania wschodu. Ja jestem
      jedną z takich osób, które skapitulowały (w sumie 5 minut przed szczytem
      chyba:) no ale po prostu nieprzyzwyczajona do chodzenia po górach - jestem
      ciśnieniowcem - nie dałam rady...) i skorzystałam z pomocy takiego chłopaka. Ci
      górscy "przewodnicy", jak się nazywają, są bardzo otwarci i miło jest z nimi
      porozmawiać. Znają podstawy angielskiego więc można się dowiedzieć wielu
      ciekawych rzeczy o życiu w górach, czy w podgórskiej wiosce beduińskiej.

      Schodzić również polecam trasą trudniejszą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka