teresaewa
11.09.03, 13:46
W lipcu br poszukiwałam dobrego hotelu, aby spędzić w nim swój wymarzony
urlop. Moja przyjaciółka Małgorzata wskazała mi Forum w Gazecie Wyborczej w
Internecie. Tam Ktoś (nie pamiętam imienia) po udanym urlopie i powrocie z
Egiptu w sposób bardzo precyzyjny i dokładny opisał zalety i wady swojego
pobytu. Skorzystałyśmy z Jego opinii i udałyśmy się tam także a teraz chcę
Państwu przedstawić moje odczucia i moje zdanie na temat urlopu, który
spędziłam w drugiej połowie sierpnia br w Egipcie w miejscowości Sharm El
Sheikh na półwyspie Synaj w hotelu o nazwie Iberotel Club Fanara, gdzie
udałam się z Biurem podróży Exim tours. Jest to hotel 4 * z formułą all
inclusiv (z animacjami)– pobyt 2 tygodniowy kosztował mnie 3 tys zł. Hotel
ten wybrała moja przyjaciółka, którą zapoznałam dzięki Internetowi, i z którą
spędziłam cudowne 2 tygodnie w absolutnym luksusie.
Iberotel ów położony jest na lekkim wzgórzu w prześlicznym miejscu na samym
końcu półwyspu Synaj (dalej już tylko morze czerwone). Na jego terenie
znajdują się: Budynki uznawane za główne, gdzie mieszczą się pokoje –
wszystkie z balkonami, niektóre posiadają widok na baseny i morze a
niektórych okna i balkony wychodzą na ulicę (to jest jedyny chyba minus tego
hotelu), a także Rezydencje, w których mieszczą się pokoje – apartamenty lub
pokoje – wszystkie z balkonami. Wszystkie pokoje (z telewizorem) są
klimatyzowane, sami decydujemy kiedy ją włączyć i do jakiej temperatury, są
także codziennie sprzątane, ręczniki codziennie zmieniane. Oprócz ww budynków
znajdują się również baseny (codziennie czyszczone a wieczorem cudownie
podświetlone, tworząc bajkowy widok) – jest ich kilka, z dwóch różnych stron
całego terenu zajmowanego przez Iberotel. Przy tzw budynku głównym baseny te
są ze sobą połączone kaskadowo co stanowi niezwykle piękną architekturę. Na
terenie tym znajduje się do dyspozycji gości kilka restauracji (o wdzięcznych
nazwach np. La Gazella, La Medina, La Fantazja – w tej restauracji obowiązują
stróje: – kobiety mogą być ubrane dowolnie, ale panów obowiązują długie
spodnie i koszulka z krótkim rękawem) a także kawiarni (np. La Sangria) i
bufetów, które usytuowane są blisko basenów i plaży i serwują gościom od
godziny 7.00 do 24.00 wszystko czego tylko dusza zapragnie. Począwszy od
różnego rodzaju napoi, drinków (także alkoholowych) do smakowicie podawanego
i smacznego miejscowego jadła w kilkunastu odmianach mięs, ryb, ryżu,
ziemniaków, klusek, pizzy, sałatek, surówek, ciast, ciasteczek, tortów,
owoców. Posiłki można jadać w pomieszczeniach (wszystkie klimatyzowane) bądź
na zewnątrz pod dachem z liści palmowych lub pod samymi palmami. Na terenie
znajduje się także amfiteatr, w którym co wieczór odbywają się różnego
rodzaju przedstawienia. To wszystko obsadzone jest w prześlicznym, kolorowym
ogrodzie, utrzymanym z ogromnym smakiem i dbałością. Teraz przyszła pora na
plażę. Do niej schodzi się schodami w dół. Przy basenach otrzymujemy ręczniki
plażowe, które możemy wymieniać każdego dnia, leżaki są bardzo wygodne,
miękkie – nowoczesne a przed słońcem można się skryć pod parasolami, których
dachy zrobione są z liści palmowych. Bezpośrednio na plaży znajduje się
przepiękna rafa koralowa – mówią o niej, że jest największa i najpiękniejsza
i ja się z tym zgadzam. W roku 2002 byłam także w Egipcie tyle, że w
Hurgadzie, byłam także na wyspie Giftun i tak pięknej rafy koralowej jak w
przy tym hotelu nie spotkałam, a jestem absolutną maniaczką pływania, po
prostu to uwielbiam. Spędzałam średnio 3 godziny dziennie pod wodą obserwując
podwodny, cudowny świat. Muszę powiedzieć, że oprócz typowych rafowych ryb
udało mię zaobserwować także płaszczki, ogromną murenę, cudownie bordowo-
kremową skrzydlicę a także ok. 2 m. rekina dywanowego. Zapewniam Państwa, że
było to bardzo ekscytujące i niecodzienne przeżycie.
Hotelem zarządza dyrektor, który jest Niemcem (osobiście nie lubię Niemców),
ale robi to naprawdę solidnie. Dzięki temu obsługa tam jest na najwyższym
poziomie. Co 4 dni przeprowadzane są tam badania marketingowe w postaci
ankiety. Zarządzający hotelem chcą w ten sposób poznać zdanie i opinię gości
na temat: wypoczynku, jedzenia, obsługi, itp... Cała obsługa od pracowników
sprzątających po kucharzy i barmanów to Egipcjanie. W większości władają
dobrze językiem angielskim, a także włoskim, francuskim i niemieckim. Są oni
bardzo obowiązkowi, pracowici, a także bardzo mili, uprzejmi, życzliwi,
przyjaźnie nastawieni do gości. Często śpiewają sobie pod nosem np. podczas
nalewania wina do kieliszka lub w czasie przyrządzania drinków, czy omleta.
Mówiłam wówczas, że wszystko tak wyjątkowo smakuje, ponieważ jest okraszone
dodatkowo piosenkami. Atmosfera tam jest prawdziwie urlopowa i wszyscy
rozkoszują się cudownym nic nie robieniem. Wszystkie soki podawane były z
kartoników, woda z butelek kapslowanych. Obawiając się tzw. zemsty Faraona
(kłopotów z żołądkiem), zaopatrzyłam się w Polsce w odpowiednie leki, ale
zupełnie nie były mi potrzebne. Należy jednak uważać na przejedzenie (o które
bardzo łatwo), gdyż bardzo bogata oferta stołu szwedzkiego zachęca do
spróbowania wszystkiego co jest podane. Zachęcam wszystkich do skorzystania
z usług tego hotelu, naprawdę warto.