Dodaj do ulubionych

3.10 meridien, kto leci?

IP: *.htl.com.pl / *.waw.cdp.pl 23.09.03, 15:52
Obserwuj wątek
    • Gość: SANY Re: 3.10 meridien, kto leci? IP: 195.116.25.* 24.09.03, 08:42
      My lecimy grupką 9 osób ale 26.09 - już wtedy będziemy tydzień na miejscu He He
      He :)
      • Gość: shrimp Re: 3.10 meridien, kto leci? IP: *.htl.com.pl / *.waw.cdp.pl 24.09.03, 10:13
        z jakim biurem lecicie? moze w takim razie dacie nam znac, co nas czeka....
        • Gość: SANY Re: 3.10 meridien, kto leci? IP: 195.116.25.* 24.09.03, 12:03
          Lecimy z BigBlue do pokojów "garden" podobno są to najgorsze pokoje w hotelu i
          jakieś 800-900 m od plaży (czyli 20 min drogi na pieszo) :(

          Jeżeli wiesz coś o tych pokojach to podziel się informacją :)

          pozdrawiam
          SANY
          • Gość: shrimp Re: 3.10 meridien, kto leci? IP: *.htl.com.pl / *.waw.cdp.pl 24.09.03, 13:36
            my tez z bb, tez do garden, bo nie maja teraz zadnych innych w ofercie.
            sa podobno bardzo male - my chcemy na miejscu doplacic do dune.
            czy masz juz potwierdzony wylot? ostatnio szaleli ze zmianami tuz przed wylotem
            i zamieniali z piatku na niedziele. troche sie tym marwie.
            czy bedzie z wami jakis kontakt w egipcie? jesli byloby to mozliwe, to
            chcialabym prosic o jakis krotki raport ok lub nie ok.
            • Gość: SANY Re: 3.10 meridien, kto leci? IP: 195.116.25.* 24.09.03, 16:00
              wylot mamy potwierdzony, ale jak to będzie to zobaczymy.
              Postaram się na miejscu z kafejki internetowej coś napisać
              pozdrawiam
              SANY
          • Gość: Jovi Re: 3.10 meridien, kto leci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.03, 15:15
            Hej
            wróciłam 19.09 z hotelu Le Meridien, miałysmy pokój garden. Wielkość ok 25-30
            m2, codziennie sprzątany na błysk, łazienka mała ale wszystko sprawne o dziwo.
            Do plaży i basenu ok. 5-7 min spokojnym spacerkiem. czyli bez nerwów. Zaleta -
            bardzo cicho i spokojnie. Jeśli jakieś pytania chętnie odpowiem
            Pozdrowionka
            • Gość: shrimp Re: 3.10 meridien, kto leci? IP: *.htl.com.pl / *.waw.cdp.pl 26.09.03, 16:01
              mam pytanie - czy trzeba miec jakis adapter do wtyczek?
              konkretnie chodzi o suszarke.

              pozdrawiam.
              • j.grodecka Re: 3.10 meridien, kto leci? 29.09.03, 08:31
                Hej,
                żaden adapter nie jest Ci potrzebny, gniazdka jak nasze. Jest tak ciepło, że
                suszarka jest zbędna.
                Pozdrowionka i bardzo Ci zazdroszczę wyjazdu bo ja już wróciłam i zostały tylko
                zdjęcia :(((((((((((((((((((((
                Pozdrów rekinka przy rafie przy hotelu Marina
    • gordon_shumway Byłem w LeMeridien z BB 24.09.03, 14:07
      mieliśmy pokój Garden i nie było Kichy.
      Dodatkowy plus to spokój. Mając pokój w budynku głównym zapomnij. Ciągła rotacja przyjeżdżająco wyjeżdżających Gości, obsługi pchającej wózki z bambetlami.
      Znajomi za ten luksus dopłacili przy wyjeździe z Warszawki 1 400,00 zł i kleli. Powierzchnia pokoi taka sama, nawet w Garden jest Big lodówka, znajomi mieli maleństwo na jeden góra dwa napoje.
      Co do odległości to nie są jakieś absurdalne dystanse, kilka minut spaceru.Jedyna niedogodność to trzeba wyjść z klimatyzowanego budynku, no ale chcąc skorzystać z plaży czy basenu tak czy siak trzeba ten desperacki krok uczynić.
      Miłego wypoczynku.
      SeeYaa!
      • Gość: shrimp Re: Byłem w LeMeridien z BB IP: *.htl.com.pl / *.waw.cdp.pl 24.09.03, 14:16
        troche sie naczytalam na temat BB i chyba niepotrzebnie. z drugiej strony
        mysle, ze teraz to sie juz moge tylko pozytywnie rozczarowac.
        po twojej odpowiedzi, najpierw sprawdze jakie sa te pokoje garden...
        jesli masz jeszcze jakies wskazowki, to chetnie poslucham


        • gordon_shumway Kilka refleksji z pobytu. 24.09.03, 14:58
          Kwestia napiwków, zajrzyj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=8140294 jest tam również moje zdanie.
          Rezydent na wstępie bombarduje ofertami wycieczek. Luxor polecam. Kair oddalony o ca 600 km to istna szkoła przetrwania. 24 godziny w autokarze, wyjazd o 2 w nocy. No ale być w Rzymie Papieża nie zobaczyć. Giza, Piramidy i Sfinksa trzeba ujrzeć.
          Wycieczka po mieście pierwszego dnia za 8 USD od osoby ??? Tak, jeżeli trzeba zrobić zakupy w sklepie wolnocłowym na lotnisku. Po przylocie nie ma czasu, a można je zrobić 24 godziny od przylotu. Choć ja nie żałuję, bo przy okazji jest objazd po Hurgadzie, jak dla mnie jeden raz wystarczył. Zajrzyj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=8116000.
          No i przysłowiowa Zemsta Faraona. Europejczycy często mają problemy natury żołądkowo podrobowej, delikatnie rzecz ujmując bieguneczka. Wszyscy powtarzają, że najlepszą profilaktyką jest alkohol, czyli lufka względnie drineczek przed posiłkiem zalecany, czego skwapliwie pilnowałem :))) Alkohol oczywiście trzeba przytaszczyć ze sobą. Egipt pod tym względem jest ortodoksyjnie islamski, nigdzie nie kupisz, a to co sprzedają w hotelu to jakieś głębokie nieporozumienie.
          Podstawowe zakupy można zrobić w Makadi Center, na plażę w prawo i dalej jest tablica inf., jest również apteka.
          Tyle w skrócie.
          Osobiście spędzonego czasu nie żałuję, moja Luba również jest zadowolona, czego i Wam życzę.
          Bye, bye ...
      • Gość: kityo Re: Byłem w LeMeridien z BB IP: 62.87.136.* 24.09.03, 15:37
        tak sie sklada, ze mieszkalem w budynku glownym - wschodnie skrzydlo na samym
        koncu (przy makadi club) - do plazy 100 metrow do basenu 20, i naprawde nie
        wiem o jakim Ty halasie mowisz, imho najlepsze pokoje w Le (oprocz Beach Rooms)

        Dune za daleko (widok na wydmy albo plac budowy - lol) a przy Lagoonach
        smierdzi jakims rybim nawozem w nocy i tez widok na plac budowy :)))
        Gardenow nie kojarze wiec sie nie wypowiadam :)

        • gordon_shumway Re: Byłem w LeMeridien z BB 24.09.03, 15:56
          Gość portalu: kityo napisał(a):

          > wschodnie skrzydlo na samym koncu (...)i naprawde nie wiem o jakim Ty halasie mowisz

          skrzydło raczej południowe, mniejsza o szczegóły, znajomych pokój numer 5030, fakt nie na końcu lecz przy głównej klatce z wyjściem na basen

          > Dune za daleko (widok na wydmy albo plac budowy - lol)

          zgadzam się z przedmówcą

          > a przy Lagoonach smierdzi jakims rybim nawozem w nocy

          nie w nocy tylko kiedy Beduini podlewają roślinność nie rybą lecz odzyskaną gnojówką

          SeeYaa!
          • Gość: kityo Re: Byłem w LeMeridien z BB IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.03, 22:04
            > skrzydło raczej południowe, mniejsza o szczegóły, znajomych pokój numer 5030,
            > fakt nie na końcu lecz przy głównej klatce z wyjściem na basen

            przyznam, ze nie wiem jak w tym miejscu jest z "halasem" ale ciezko mi
            uwierzyc, ze w nocy ktos tamtedy chodzi nie mowiac juz o wprowadzaniu gosci...

            > nie w nocy tylko kiedy Beduini podlewają roślinność

            ja bylem dwa razy w nocy i smierdzialo strasznie :-))
            jezeli w dzien to samo to tylko wspolczuc :/



            > nie rybą lecz odzyskaną gnojówką

            jak zwal tak zwal, wazne ze smierdzi :-)))

            Pzdr.
            K
            • gordon_shumway Głośno nie głośno, śmierdzi nie śmierdzi 25.09.03, 11:26
              kwestia podejścia. Jak się chce zawsze się można do czegoś przyiwanić.
              Jechałem z nastawieniem, że jadę na wakacje a nie naprawiać świat. Wszelakie scenki sytuacyjne starałem się traktować z przymróżeniem oka.
              Przykład.
              W pokoju mieliśmy zacięty mechanizm (sznureczki) do przesuwania kotary w oknie, stała dęba w miejscu. Samemu nic nie zaradzisz bo pokój o wysokości ca 2,5m. Rankiem przychodzi Muamar z obsługi no to mu grzecznie trąbię o usterce z prośbą ażeby zaradził. Po śniadaniu wracam się na chwilę do pokoju i akurat trafiłem, jak wspomniany Muamar wlecze drugiego Muamara z drabiną. Trzeba wiedzieć, że u egipcjan występuje daleko posunięty stopień specjalizacji. Inny od śrubokręta widać inny od prac na wysokości. Myślę sobie jest OK. Muamar zaliczył rano Bakszysza to się stara.
              Wracamy z Ukochaną po południu z plaży i co nareperowane ? No na swój sposób tak. Efektem pracy Zespołu Muamarów był demontaż wspomnianego mechanizmu sznureczkowego. Kotara, choć mizernie, ale drgnęła z miejsca po zastosowaniu metody szarpanej i energicznym użyciu męśni rąk.
              Malkontent poleciałby od razu do Recepcji z awanturą. Ja z Ukochaną z kolei dobrze się bawimy opawiadając tę i podobne historie znajomym.
              SeeYaa!
    • Gość: Monek Re:byłam w Le Meridien_pok.Garden-Big Blue IP: 2.5.STABLE* / *.lodz.dialog.net.pl 29.09.03, 11:18
      Wróciłam w piątek z Egiptu. Byliśmy z biurem Big Blue w Makadi Bay w hotelu Le
      Meridien. Mieliśmy pokoje Garden-i tu w tym miejscu chciałabym napisać że
      odbiegają znacznie od standardu pokoju w hotelu 5* różnią się znacznie od tych
      z Beach. Ja akurat miałam niby apartament bo niestety nie ma w Gardenie łóżek
      małżeńskich, o które się pytałam w biurze i pani mnie zapewniała ze takowe są.
      Na miesjcu jednak było inaczej i mało tego te pokoje na prawde nie są za
      piękne!!! Te w Beach to klasa!!! Wkurzyłam sie potwornie na Big Blue i na ich
      niedoinformaowanych pracowników!!! Tym bardziej ze to byla nasza podroz
      poslubna i zalezalo mi na komforcie i wygodzie. Ale mniejsza z tym. Mimo
      wszystko pokoj byl codziennie posprzatamy, nowe ręczniki prześcieradła więc
      ogólnie czysto. Plusem była duza lodówka. do plazy czy basenów okolo 5min.wiec
      nie tak źle a maly spacerek nikomu jeszcze nie zaszkodzil i duzy plus cisza,
      spokoj. Nie spodziewajcie sie ze w Gardenie będzie widok na ogrod bo tak na
      prawde to on dopiero powstaje. Codziennie śmierdzi rano i wieczorem (ale
      wszedzie na terenie calego hotelu, bezwzgledu na lokalizacje pokoi) bo
      podlewaja roslinnosc jakas gnojowka!!!Ogólnie i tak sie w pokoju nie siedzi
      wiec bez przesady te gardeny jakos obleca.
      Samo miasteczko Makadi piekne, zwlaszcza wieczorem super podsiwetlone, jest
      market, apteka, mozna kupic pamiatki.
      Hurghada jest moim zdaniem obrzydliwa. Jeden wielki plac budowy + wysypisko
      śmieci. Byłam raptem 3 razy ale to mi wystarczyło i ciesze sie ogromnie ze nie
      mieszkałam w żadnym hotelu w Hurghadzie, mozna sie nieźle naciąć bo widoki z
      pokoi hotelowych moga byc rozne poczawszy od gory śmieci po pustynie (tez nie
      za piekna)i wreszcie na plac budowy. Np. hotel Royal Palace był w polozony obok
      2 placow budowy wiec okolica fatalna.
      Kupcie sobie alkohol bo tam nie mozna nigdzie nic kupic nawet piwa (jedynie po
      przylocie sa 24godz. na tego typu zakupy)reszta do kupienia w restauracjach i
      barach w hotelu. Cena piwa"Stella" ok.15FE czyli jakieś 10zł.Woda mineralna 2-
      4FE.
      Wycieczka do Kairu męcząca ale trzeba to zobaczyć.
      Ogólnie z wyjazdu jestem bardzo zadowolona z rezydenta Jarka tez. Jedynie BB
      zawiodlo bo ich pracownicy sa po niedoinformowani albo poprostu kłamia.
      Miłego pobytu, jesli sa jakies pytania piszcie.
    • Gość: shrimp Re: 3.10 meridien, kto leci?- kto nie polecial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 18:33
      moi drodzy,

      dzieki za wszystkie rady, niestety nie udalo mi sie z nich skorzystac.
      mam nadzieje, ze plotki o nowym biurze "Big Blue Services" nigdy nie okaza sie
      prawdziwe.
      big blue - dzieki za zmarnowane wakacje!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka