koza031 12 lat temu Czy ktoś używał do malowania ścian paint zoom, czy wart jest swojej ceny i czy faktycznie daje taką łatwość malowania Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: zx Re: paint zoom IP: 193.109.212.* 11 lat temu Już kiedyś był na forum taki wątek, ale został zarchiwizowany: forum.gazeta.pl/forum/w,168,123722666,123722666,paint_zoom_czy_pistolet_malarski_do_malowania_.html Miałem okazję używać paint zoom'a ostatnio i generalnie jestem zadowolony. Oczywiście nie jestem żadnym malarzem tylko zwykłym śmiertelnikiem, który od czasu do czasu chce odświeżyć albo przemalować ściany w swoim mieszkaniu. Po poprzednim malowaniu sporego salony wałkiem miałem dużo "wspomnień" związanych z bólem rąk i pleców a i efekt nie był zadowalający. Pomyślałem więc czemu nie spróbować pomalować natryskowo, najwyżej będę bogatszy o doświadczenie. Wyszło po prostu idealnie - wszystko gładkie, bez żadnych smug, pasków itd. Ale oczywiście wszystko ma swoje wady, a dodatkowo diabeł tkwi w szczegółach. Farbę należy rozcieńczyć, aby miała odpowiednią lepkość. Polecam dobrze przeczytać instrukcję oraz obejrzeć kilka filmów instruktażowych na YouTube. Bardzo pomocny jest ten mały lejeczek w zestawie i może jest to trochę upierdliwe to jednak ma swoje uzasadnienie, co przekłada się na końcowy efekt. Ja malowałem farbami Beckers i rozcieńczałem je tak trochę na oko (po kilku próbach z lejkiem) w stosunku 4:1. Bardzo duża wada malowania tego typu to unoszący się i osiadający wszędzie pył z farby. Jeśli nie chce się go za dużo wdychać (szkoda zdrowia) konieczna jest maska przeciwpyłowa. Najlepiej taka profesjonalna z pochłaniaczami, bo taka zwykła maseczka za 3-4 zł to nie za wiele daje, choć zawsze lepsze to niż nic. Ponadto przed malowaniem trzeba trochę czasu poświęcić na bardzo dobre oklejenie folią okien, drzwi i wszystkiego tego czego nie chcemy "przy okazji" pomalować. Przy malowaniu wałkiem nie trzeba aż tyle „zachodu”. Samo urządzenie rzeczywiście jest trochę głośne, tak trochę jak odkurzacz, no ale w końcu jest tam dosyć wydajny silnik więc nie ma się co dziwić. Podsumowując, jakie zatem plusy? Przede wszystkim szybkość malowania - wg mnie mniej więcej 2-3 razy szybciej niż wałkiem. Po drugie - jakość i efekt końcowy. Po trzecie (dla mnie bardzo ważny) - brak bólu pleców i rąk po robocie :). Główne minusy: pył podczas malowania, a co za tym idzie więcej sprzątania później oraz dużo poświęconego czasu na przygotowanie (oklejanie) do malowania. Dla mnie bilans wychodzi na plus. Choć do pomalowania np. 2-3 niewielkich ścian chyba lepiej użyć wałka to przy większej powierzchni lub ilości ścian i sufitów wybrałbym jednak paint zoom'a. Odpowiedz Link Zgłoś