Do seksuologa: antykoncepcja

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11 lat temu
Dzień dobry,
jestem młodą, szczęśliwą meżatką. Mój mąż jest głęboko wierzący i kompletnie nie uznaje antykoncepcji. Ja natomiast nie czuję się jeszcze gotowa do bycia mamą. Chciałabym najpierw zadbać o karierę i nasz statut majątkowy i dopiera za kilka lat pomysleć o dziecku / dzieciach. Jesteśmy zgodną parą, ale na tym tle co raz częściej dochodzi do kłótni. Proszę o radę.
Anika
    • ewa_zeromska re 11 lat temu
      Witaj,
      Decyzja o poczęciu dziecku nie powinna wypływać z jakiegokolwiek przymusu, nawet spowodowanego religijnością. Jeśli oboje partnerzy nie chcą stosować antykoncepcji i decydują się na naturalne metody regulacji urodzin, wówczas muszą być w każdej chwili gotowi na ciąże, tym bardziej, że te metody zdecydowanie sprzyjają prokreacji, a nie przeciwnie.
      Niemniej twój problem jest inny. Ty chcesz stosować antykoncepcję, a twój mąż nie, ze względów ideologicznych. Wydaje mi się, że zamiast kłócić się na ten temat, czy stosować wybiegi ( na przykład, ty łykasz tabletki, w tajemnicy przed nim), trzeba się dogadać, porozumieć i odwołać do zdrowego rozsądku.
      Ustal przede wszystkim o co twojemu mężowi naprawdę chodzi. Czy rzeczywiście tak pragnie dziecka, czy też woli przytrzymać cię w domu, a ewentualną karierę zawodową odłożyć na później. Niczego ci nie sugeruję, ale czasem religia bywa zasłoną dla egoizmu. Mam nadzieję, że tak nie jest w waszym przypadku.
      Pamiętaj, że w małżeństwie obie strony mają absolutnie te same prawa, a jeśli jest różnica w poglądach, czy planach, to nie ma innego wyjścia jak kompromis.
      Stosowanie emocjonalnego szantażu, naciskanie, zmuszanie w jakiejkolwiek sprawie, nie jedno małżeństwo doprowadziło do poważnego kryzysu, a nawet rozstania.
      Z drugiej strony, jeśli naprawdę oboje chcecie zostać rodzicami, to nie ma sensu odkładać tej decyzji na nie wiadomo kiedy. Jak się dobrze zastanowić, to prawie nie ma dobrego czasu na ciążę, bo zawsze jeszcze jest coś do zrobienie, kupienia, zdobycia itd. A im później, tym trudniej o decyzję. Poza tym zegar biologiczny bije i kiedy wydaje się, że już wszystko jest gotowe na przyjęcie dziecka, to wtedy może okazać się, że z zajściem w ciąże są kłopoty. Więc może zdać się na los i cieszyć się młodością i miłością?
      Pozdrawiam
Pełna wersja