Szkiełko i oko

IP: *.rybnet.pl 18 lat temu
Nie rozumiem tylko dlaczego 'specjalista' piszacy ten tekst nie zaznaczyl
slowem, ze nie powinno sie samemu bez konsultacji ze specjalista kupowac
soczewek.
Robia to ludzie czasami nagminnie - zwlaszcza jezeli chodzi o soczewki
kolorowe.

A gdzie badanie wad wzroku, gdzie pomiar krzywizny rogowki, gdzie
przeszkolenie i nadzor nad osoba ktora zaczyna nosic soczewki.

No tak, ale okulisci tak maja... 5 minut na pacjenta mniej wiecej tyle tez
zajmuje spokojne przeczytanie tego tekstu.
    • grlt Dlaczego wolę okulary 18 lat temu
      1. Próbowałem już kiedyś szkieł kontaktowych [przez 2 tygodnie], niestety oczy cały czas mnie bolały [szczypały, piekły], a wkładanie szkieł i zdejmowanie było już prawdziwą udręką [choć po zdjęciu przynajmniej miałem kilka godzin ulgi na noc] W efekcie cały czas miałem czerwone oczy [choć pewnie głównie z powodu tarcia]

      2. Koszty. To wychodzi ponad 100zł miesięcznie w najtańszym wariancie. Wolę kupić ładną oprawkę nawet za 700zł i nosić ją przez kilka lat.

      3. Przyzwyczaiłem się już do okularów i mam już cały zestaw odruchów 'nosiciela' ;) , po za tym wyglądam w nich ładnie [część koleżanek z roku twierdzi że jestem przystojny ;) ale może zmyślają... :p]

      Być może teraz szkła kontaktowe są już lepsze [ja próbowałem je nosić 4-5 lat temu] i już nie miałbym takich problemów jak opisałem na początku... ale 1+2 skutecznie na razie mnie zniechęcają. Po za tym cały mój 'styl' jest zbudowany może nie wokół okularów, ale na pewno je mocno uwzględnia, gdybym przestał je nosić, musiałbym też zmienić swój 'image' ;)
      • youstynus Re: Dlaczego wolę okulary 18 lat temu
        Kupiłam w styczniu zestaw na 3 miesiące za 120zł, więc przesada z tą ceną! Są
        to najnowocześniejsze soczewki nawilżające. Koleżanka kupuje jeszcze tańsze.
        • dg53 Re: Dlaczego wolę okulary 18 lat temu
          Nie każdy moze nosic soczewki, ja noszę i nie chciałabym juz wrócic do okularów, soczewki sa o niebo wygodniejsze

          Poza tym 3 miesieczne soczewki firmy Bausch&Lomb kosztuja 70 zł, płyn 55 wiec na 3 miesiace koszt to 125zł, oczywiscie dochodzi do tego kontrola wzroku co roku, ale i tak komfort jest nieporównywalny

          zapomniałam juz np o:
          -parujacych okularach zima, kiedy wchodzi sie do sklepu albo autobusu
          -ograniczonym polu widzenia
          -niewygodzie w kontaktach z kims bliskim
          -możliwości stłuczenia szkieł podczas uprawiania sportów, itd...
          • Gość: henryczek Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.com / 213.199.204.* 18 lat temu
            lezka w oku mi sie kręci jak czytam o soczewkach ,nosilem je w 2002 r przez 6 m-cy bylo ok ale nagle cos sie stalo i do tej pory oczy męczą mi sie szybko,pieką ,są suche.Mam juz dosć okularów,boje sie pójśc wyszalec na impreze bo potluke ten majątek a mam ok -7 (w wieku 20 lat) więc bez nich w razie stluczki musialby mnie chyba ktos odprowadzać(juz raz tak mialem)to wkurzające naprawde.Ostatnio po 2-ch latach przerwy zalozylem na nocne szaleństwo jedniodniówki i czulem sie jak kopciuszek w tą jedyną noc.Ale niestety sie nie wyszalalem bo soczewki uwieraly mnie bo byly nie w tym rozmiarze.
            Ja nosilem johnosona 2 tyg przez miesiąc(za przyzwoleniem okulistki!),ostatnią pare feralna nosilem 5 tygodni no i sie doigralem chyba wlasnie przez to przedluzenie.
            Mam pytanie do dg53-ze względu na cene w razie powrotu do kontakcików rozważal bym mozliwosc spróbowania tych 3 miesięcznych Baucha-czy one są na prawde dobre,nie są coś za tanie podejrzanie?I czy nie mialaś z nimi zadnych problemów?
            Pozdrawiam:)
            • Gość: zizi okulary - wstrętna proteza, nie czarujmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
              3-miesięczne soczewki Bauscha są OK, noszę od kilku lat, a sporo siedzę przez
              komputerem i palę - zero podrażnień. Cena niecałe 70 zł za parę, duży płyn tejże
              firmy (na 3 miesące) 30 zł na Allegro.
              Kurcze, ruszyła mnie ta historia z Kopciuszkiem - kiedyś trafiłam na okulistkę,
              która fanatycznie walczyła z soczewkami, oskarżając je o całe zło tego świata,
              moi rodzice się przejęli i w sumie całe liceum i kawał studiów przechodziłam w
              okularach (-3 i -6,5), koszmar. Cholerna proteza po prostu: zawężone pole
              widzenia, czerwone odciski na nosie, szmatki do czyszczenia, parowanie, oko
              wielkości ziarenka grochu, a to poczucie własnej atrakcyjności... Dziwne, że
              uwagi "tak ci ładnie w okularach" (grubych, zaznaczam) wygłaszają zazwyczaj
              ciotki, a nie rówieśnicy płci przeciwnej, prawda? A nawet jeśli ci drudzy, to
              raczej tonem "śliczna ta twoja zdrewniana noga, taka zgrabna".
              Od kiedy noszę soczewki, przestałąm się czuć jak kaleka - przepraszam, jeśli
              ktoś się obrazi, ale to moje subiektywne odczucie i koniec. Okuliści, rodzice
              itd. oprócz ewentualnych kłopotów zdrowotnych (przeważnie strachy na lachy, tj.
              na wyrost) powinni brać pod uwagę bardzo ważną rzecz: skutki psychiczne
              chodzenia w ciężkich "brylach", czasami naprawdę katastrofalne dla młodego
              człowieka. Nie rozumiem, dlaczego tak często lekceważy się kwestię samooceny.
              Ludzie w grubych okularach czują się (nie mówię, że wszyscy, ale z moich
              obserwacji wynika, że zdecydowana większość) po prostu mniej seksi, albo i w
              ogóle wybrakowani, a to dopiero ma paskudne skutki.
              W ogóle soczewki są dla mnie, obok pigułek antykoncepcyjnych, jednym z
              największych osiągnięć cywilizacji.
              A co do kłopotów z dobraniem, trzeba po prostu próbować - do skutku, i z dobrym
              okulistą. Moja znajoma zraziła się kiedyś (oczy ją piekły) i dopiero po 5 czy 6
              latach spróbowała ponownie z innym modelem - teraz klnie w żywy kamień, że tak
              ławo sę wtedy poddała. I jeszcze wmawiała sobie, że to widać nie dla niej, że w
              denkach -9 dioptrii też jest fajnie itd. - niestety, żeby człowiek powtarzał
              taką mantrę dwa razy dziennie, tj. sam robił sobie pranie mózgu, na imprezie czy
              randce wychodzi szydło z worka. Brrrrrrrrrrrrrrr. Henryczek - do okulisty!!!!
              • Gość: henryczek Re: okulary - wstrętna proteza, nie czarujmy się IP: *.com / 213.199.204.* 18 lat temu
                hehe dzięki,w zasadzie tak mnie juz to wszystko doluje ze nie chodze do okulisty juz 2 lata,ale czuje ze sie pogorszylo więc musze sie wybrać.Wtedy w 2002 r szedlem prywatnie z zamiarem dobrania nowych okularów a wyszedlem z soczewkami Acuvue Johnsona bo pani doktor wspólwlascicielka przychodni zdaje sie ma jakies profity w związku ze sprzedarzą johnsona( w zasadzie wszyscy jej klienci chodza w soczewkach hehe) więc tam baucha nie wypróbuje,musze poszukać kogoś innego ale jeszcze wczesniej musze podlapac troszke kasy.Pozdrawiam wszystkich kantakciarzy i okularników:)
              • Gość: joka Re: okulary - wstrętna proteza, nie czarujmy się IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18 lat temu
                Nie rozumiem twoich problemow.
                Takich kompleksow nie miala pewna gruba okularnica ,ja wtedy szczuplutka i bez
                okularow stracilam na jej rzecz meza.
                I co ty na to???????????/
            • noys odpowiedź dla henryczka 18 lat temu
              Nosiłam swego czasu soczewki Johnsona (AV2) nie były najgorsze, ale trochę się
              w nich męczyłam. okulistka zaproponowała mi spróbowanie soczewek kwartalnych
              L&B i było naprawdę dużo lepiej. One są chyba mniej uwodnione stąd większy
              komfort przy noszeniu. Jeśli zależy Ci na pozbyciu się okularów chociaż na
              trochę - może zapytaj swoją okulistkę czy możesz spróbować raz jeszcze z tymi
              właśnie soczewkami?
            • Gość: Eva Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.Library.McGill.CA 18 lat temu
              Byc moze, ze masz nieodpowiedni plyn- Ja miala, caly cza czerwone oczy , jak
              uzywalam twoy plyn-
            • Gość: Eva Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.Library.McGill.CA 18 lat temu
              Byc moze, ze masz nieodpowiedni plyn- Ja mialam, caly czas czerwone oczy , jak
              uzywalam twoj plyn-
              • Gość: okularnik Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
                ...każdy nosi co mu pasuje...,co do protezy wolę taką niż np. protezę
                nogi...,pozdrawiam malkontentów...
            • Gość: miszel Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.saint / 195.117.38.* 18 lat temu
              ja ma te o których piszesz, używam ich od paru lat, żadnych innych, chociaż
              moje oczy do końca się chyba nigdy nie przyzwyczają - często mi łzawią lub są
              czerwone - ale same szkła są spoko i wytrzymałe bo czesto je ściągam i mi sie
              sklejają tzn. przez to że miałem za suche oko no i po doprowadzeniu ich do
              normalnego stanu nadal są idealne, a casami używam ich o wiele dłużej niż 3
              miechy,a cena to faktycznie jest chyba nie taka duża - POLECAM
            • Gość: magda Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.umwo.opole.pl 18 lat temu
              cześc henryczku:)
              nie martwa się - soczewki Baucha są świetne, sama je nosze i nie narzekam-oby
              tak dalej:)pozdrawiam:)
          • Gość: kryska100 soczewki B&L IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18 lat temu
            no dobrze, a gdzie je kupujesz w tej cenie - bo jakos kiepsko szukałam i
            wszedzie były drożesz.


      • Gość: dzio Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
        ja noszę soczewki już ponad 2 lata i jestem zachwycona. przy mojej wadzie wzroku (-4.5, -5.5) okulary to coś okropnego. a teraz krótka odpowiedź:
        1. wkładanie i zdejmowanie szkieł nie powinno sprawiać żadnego problemu już po kilku dniach. dobry okulista nie wypuści pacjenta z gabinetu, dopóki nie uda mu się samodzielnie założyć i zdjąć soczewek. poza tym - zdejmowanie soczewek może być trudne dlatego, że oczy są przesuszone - wtedy soczewka przykleja się do gałki ocznej i trudno ją ściągnąć. ale przesuszenie to jest znak, że soczewki są źle dobrane albo źle używane (po dwóch zarwanych nocach przed komputerem to normalne...).

        2. bzdura, są soczewki, które tyle kosztują, ale to z całą pewnością nie jest najtańszy wariant. ja pod koniec zeszłego roku kupowałam wagonik miesięcznych soczewek na 6 miesięcy i zapłaciłam coś koło 250 zł. (dokładnie nie pamiętam). płyn kosztuje u mnie 47 zł i starcza na jakieś 2-3 miesiące. poza tym po jakimś czasie człowiek uczy się, po czym poznać, że soczewkę trzeba wymienić - niekoniecznie równiutko po miesiącu. moja pani doktor tłumaczyła to tak - są ludzie, którzy po 3 tygodniach w miesięczynch soczewkach będą czuli lekki dyskomfort, a są tacy, którzy spokojnie mogą je nosić 5 tygodni - wszystko zależy od tego, jakie kto ma oczy i jaki prowadzi tryb życia. w każdym razie - mi ten wagonik 6-miesięczny starcza w rzeczywistości na jakieś 7.5 miesiąca. jak łatwo podliczyć - wychodzi to około 50 zł na miesiąc... czyli naprawdę nie tak drogo.

        3. no to już jest Twoja sprawa... ;] ja od kiedy zaczęłam nosić soczewki, mogę nareszcie nosić okulary przeciwsłoneczne, co mnie bardzo cieszy. :]
      • Gość: Orcu Soczewki są lepsze! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18 lat temu
        Soczewki są moim zdaniem jednak totalnym wyzwoleniem. Wszystko to, czego się
        nie da w okularach robić - deska w zimie, a nawet prowadzenie samochodu - to
        wszystko w soczewkach jest nieporównywalnie wygodniejsze. Ja ze swej strony
        bardzo polecam najnowsze soczewki o2optix - wytrzymuje się w nich znacznie
        dłużej niż np. w jednodniowych Johnsona które wczęsniej mialem i nosiłem
        okazyjnie ale nie było najwygodniej. Tych nowych NIC nie czuję. A mojemu ojcu
        też mi się udało wlepić soczewki - ma cylinder i chyba +4 z kawałkiem więc to
        już poważna wada i widać to w okularach. Tyle że jemu założyli takie co się nie
        zdejmuje przez miesiąc cały - nazywają się NightDay czy jakoś tak. Ojciec mówi,
        że czuje się jakby mu kto wzrok przywrócił hehe ;)
      • Gość: natalaa88 Re: Dlaczego wolę okulary IP: *.olsztyn.mm.pl 15 lat temu
        łatwo tobie mowic.ja nosilam okulary przez 7 lat,ale mam taka twarz
        ze ciezko do niej dobrac okluray,bo wszytskie sa za duze,wiec
        wybralam soczewki i jestem z nich zadolona i wole wydac te 160 zł na
        4 miesiace i jako tako wglodac, niz 700zł na okluray i meczyc sie z
        tym przez pare lat bo mi nie pasuja do twarzy
    • Gość: riderka Re: Szkiełko i oko IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 18 lat temu
      ja własnie planuję kupno soczewek, ale nie jestem jeszcze zdecydowana. Mozecie
      mi powiedziec na ile starcza plyn do soczewek? i czy ktos juz probowal tych
      soczewek do astygmatyzmu? jak to wszystko dziala? Ja przede wszystkim
      chcialabym nosic soczewki w lecei, wtedy nie bede musiala dorabiac sobie szkiel
      korekcyjnych do okularow slonecznych. :)))
      pozdrawiam
      • Gość: dzio Re: Szkiełko i oko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
        płyn do soczewek, ten największy, mi starcza na mniej wiecej 3 miesiące, czasem trochę mniej. jeżeli chodzi o soczewki korygujące astygmatyzm - jeżeli masz bardzo małą wadę (ja mam 0.5 i 0.75 chyba), to możesz nosić normalne soczewki i one Ci ten astygmatyzm skorygują - nie wiem tak dokładnie, jak to działa, o ile dobrze zrozumiałam, to soczewka zmienia kształt gałki ocznej, bo do niej przylega, i taki minimaly astygmatyzm sam się koryguje.
        • Gość: ik Re: Szkiełko i oko IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 18 lat temu
          > - jeżeli masz bardzo małą wadę (ja mam 0.5 i 0.75 chyba), to możesz nosić
          > normalne soczewki i one Ci ten astygmatyzm skorygują - nie wiem tak
          > dokładnie, jak to działa, o ile dobrze zrozumiałam, to soczewka zmienia
          > kształt gałki ocznej, bo do niej przylega, i taki minimaly astygmatyzm sam
          > się koryguje

          zgadza się u mnie jest podobnie i okulistka powiedziała, że mogę nosić normalne soczewki
          a różnica jest taka, że soczewki korygujące astygmatyzm są dość drogie
    • Gość: Okularnik A operacja laserem? IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 18 lat temu
      Nosze okulary, co prawda nie duza wada (-2) ale jednak musze nosic. Soczewki
      zakladam tylko od swieta tzn. sport, koncerty, imprezy. Mimo wszystko jest z
      tym klopot, trzeba pamietac, miec plyn, uwazac zeby nie zgubic, zatrzec,
      ubrudzic itd. W dodatku wg mnie mimo wszystko to nie jest naturalne zeby cos do
      oka przylegalo.

      Zastanawiam sie jednak nad operacja laserowa. Mysle, ze spelniam kryteria (wada
      niepostepujaca, dobry stan zdrowia, mlody wiek) jednak mam pewne obawy. To duzo
      pieniedzy i nie wiadomo czy rzeczywiscie jest to 100% bezpieczne. To ingerencja
      w oko i ktos mi mowil, ze kiedy bede mial ok. 40-45 lat to naturalne jest, ze
      wada sie zmniejsza bo na starosc ludzie musza nosic okulary do czytania tzw.
      plusy. Wiec moja wada moze sie skorygowac sama, a po operacji bede znow mial
      wade, tyle, ze w druga strone. Nie wiem sam. Inni mowia, ze nic nie bedzie,
      kolejni, ze na oku zostaja blizny i oko jest "unieruchomione" itd.

      Operacja wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem, lepszym niz soczewki i okulary.
      Jednak mam duze obawy zeby nie pogorszyc sprawy.

      Czy ktos ma jakies doswiadczenia?
      Dzieki
      • Gość: dr Szmata Re: A operacja laserem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
        Jeśli chodzi o mity i fakty dotyczące wad wzroku i korekcji laserowej, to pozwól
        przyjąć kilka słów wyjaśnienia.

        Przede wszystkim nie jest prawdą, że wada "na stare lata" się cofa. W przypadku
        krótkowidza (tzw. minusy) istnieje statystycznie mniejsza potrzeba zakładania
        okularów do czytania (czyli do tzw. bliży) - krótkowzroczność kompensuje tutaj
        utratę akomodacji spowodowaną wiekiem. Nie znaczy to jednak, że nie będziesz
        musiał nosić okularów do patrzenia w dal.

        Jeśli chodzi o bezpieczeństwo: cóż, zawsze istnieje jakieś ryzyko. Najmniejsze
        ryzyko istnieje przy zabiegach laserowych bez wykorzystania tzw. mikrokeratomu
        (tj. metoda PRK, ewentualnie LASEK). Metoda LASIK wykorzystuje wspomniany
        mikrokeratom do wytworzenia nacięcia rogówki w celu operowania laserem na jej
        głębszych warstwach i sam fakt użycia mechanicznego urządzenia tnącego oko nie
        napawa optymizmem lekarzy i pacjentów, chociaż statystycznie wypadki są
        sporadyczne. Obecnie odchodzi się od metody LASIK na rzecz metod
        powierzchniowych, tj. PRK lub LASEK, gdyż współczesne lasery z powodzeniem mogą
        operować wadę nawet rzędu -8 dioptrii bez zbytniego narażania pacjentów na
        pojawienie się przymgleń rogówki. Metody te są w 100% bezpieczne jeśli chodzi o
        bezpieczeństwo mechaniczne zabiegu, natomiast zawsze istnieje pewne
        prawdopodobieństwo powikłań stricte medycznych. Ryzyko to jest jednak stosunkowo
        znikome (w dobrych ośrodkach prawdopodobieństwo powikłań to ok. 0.3% według
        moich szacunków).

        Należy jednakże rozważyć możliwe komplikacje w szerszej perspektywie czasowej.
        Co się okazuje? Najbardziej zyskają na zabiegu osoby z małą wadą wzroku (do 3-4
        dioptrii). Laser w takim wypadku spowoduje, że rogówka nie będzie dużo cieńsza
        niż przed zabiegiem, nie będzie dużej zmiany jej kształtu. Osoby wykonujące
        zabieg LASIK i mające dużą wadę wzroku mogą liczyć na to, że będą miały problem
        z tzw. suchym okiem w przyszłości. Nie jest to opinia w pełni podzielana przez
        środowisko okulistyczne, jednakże jest to dość prawdopodobne.

        Nieprawdą są historie o unieruchomieniu oka itp. (prawdopodobnie chodzi o to, że
        w czasie zabiegu LASIK urządzenie - mikrokeratom - na ok. 30 s. przyssane jest
        do oka), po żadnym zabiegu nie pozostają długotrwałe blizny.

        Jeśli decydujesz się na zabieg, polecam zabieg PRK przy tak małej wadzie,pomimo
        tego, że oczy trzeba będzie zoperować w innych dniach, nie jednocześnie jak w
        metodzie LASIK, i pomimo tego, że dolegliwości są nieco większe. Proszę nie dać
        się zwieść lekarzom na zabieg LASIK - o ile wada jest powiedzmy do -5D,
        ewentualnie z niewielkim astygmatyzmem.

        Pozdrawiam
        • Gość: mikegoral Re: A operacja laserem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          Panie dr Szmata a ile kosztuje taka operacja laserem i gdzie w polsce jest wykonywana- tzn w jakich miastach?
          • Gość: kasia Re: A operacja laserem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
            ja robiłam operacje w Katowicach i zapłaciłam za jedno oko 850 zł.Chcesz
            szczegółów?
        • Gość: kristina Re: A operacja laserem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
          Moje pierwsze problemy ze wzrokiem zaczęły się w 2klasie szkoły podstawowej i na
          moim nosie pojawiły się okulary.Jak się potem okazało nieodłączne do 18ego roku
          życia,kiedy to postanowiłam zamienić je na soczewki kontaktowe.Moja wada powoli
          sobie postepowała,przez kilka lat nawet "stała"w miejscu na(-3diop)ale niestety
          znów ruszyła do przodu.Nosze soczewki kontaktowe od 10lat.Obecnie mam
          (-6diop).Najpierw były roczne B&L a w chwili obecnej korzystam raczej z
          kwartalnych.Wszystko jest pięknie ,nawet pogłębiają mój kolor oczu(blue
          topaz)ale coraz częściej zastanawiam się nad operacją laserową.Mój okulista
          delikatnie mi to odradza,sugerując abym jeszcze poczekała...Wiem ,że komfort
          widzenia przy pomocy soczewek kontaktowych jest nieporównywalnie lepszy od
          obrazu oferowanego przez soczewki okularowe,nie wspominając już o
          samopoczuciu.Nie wyobrażam sobie noszenia okularów przy mojej obecnej
          wadzie,chyba ,że w zaciszu domowym a i to podczas przeziębienia,kiedy oczy są
          czerwone od kataru.Jednak myśle co dalej?Co będzie za 2-4 lata kiedy moja wada
          dalej się pogłębi.Poza tym chciałabym normalnie widzieć zaraz po przebudzeniu to
          przyjemne uczucie.Mam też obawy co będzie jesli moje oczy przestaną tolerować
          soczewki kontaktowe?Jednym słowem chciałabym poddać się operacji i boje się
          ryzyka powikłań.Pozdrawiam.
      • Gość: kasia Re: A operacja laserem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
        Jestem po operacji laserem. kasa nie taka duża jak wiesz gdzie jechać. Ja
        miałam wade -6,5 a teraz mam okolo -1. Nie noszę okularów bo nie zabijam się o
        swój cień jak przed zabiegiem. Ty z tak małą wadą masz 100% wyleczenia. Jeśli
        chcesz konkrety-adresy itd. napisz: katarzyna-jasiak@wp.pl
    • Gość: blekitnooka75 Re: Szkiełko i oko IP: *.media4.pl 18 lat temu
      noszę szkła kontaktowe już 8 lat i z chęcią ucałowałabym tego kto taki
      wynalazek wymyślił.Mam sporą wadę bo aż -6 i -6,50 i noszenie okularów to jest
      męka a szczególnie latem.
      Zachęcam wszystkich okularników do spróbowania , naprawdę warto.
      • abzzol Re: Szkiełko i oko 18 lat temu
        Popieram......Noszę soczewki od wielu lat: będzie z 10. Trafiłam na dobrą
        okulistke. I soczewki odmieniły moje życie.Do tego stopnia, że największy Don
        Juan na roku chciał się ze mną umówić, choć przez 4 lata mnie nie zauważał.:-)
        Mam wadę -8,5 i -5,5 i ze względu na grubość szkieł i dużą różnicę okulary są
        niewygodne. Soczewki noszę teraz naprzemiennie z okularami, ale jest to mój
        wybór. Na imprezach nie wyglądam jak własna ciotka.

        Dla początkujących: dobry okulista + dobrze dobrane soczewki !!!! + cierpliwość
        i przestrzeganie zasad oraz dobre utensylia. To sprzęt korekcyjny nie dla
        flejtuchów.



    • Gość: szkła Re: Szkiełko i oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      www.akcje24.pl
    • nolnejm Re: Szkiełko i oko 18 lat temu
      Dlaczego nie ujęto w spisie soczewek trzymiesięcznych - właśnie takich używam,
      i prawdę mówiąc chcialbym co nieco o nich wiecej uslyszeć...

      A co do cen płynów - IWear - 3 w 1 - 40 zł...opakowanie 355ml...
      • Gość: Krzysiek Re: Szkiełko i oko IP: *.zax.pl / *.zax.pl 18 lat temu
        Noszę okulary już ok.15lat.
        Mam w sumie niewielką wade -1,75(oba). Zaczynałem od -0,5.
        Nigdy nie myślałem o soczewkach, a dlaczego? Otóż:

        Nie wiem jak to jest u was, czy to jest kwestia przyzwyczajenia, ale ja używam
        okularów TYLKO do dali. Czytając gazete, książke odruchowo zdejmuje, jeżeli nie
        od razu(bo "zapomniałem"), to po ok.15 min. Przy kompie, a siedze po 8-12ha
        dziennie, też bez okularów.

        Więc co, soczewki chyba nie są dla mnie? Szczerze mówiąc wcale nie jestem z
        tego powodu zmartwiony. Dodam jeszcze że wg. mnie takie zdejmowanie okularów
        ww. przypadkach chyba pozwala "odpocząć" oczom.

        Znajomi którzy mieli przykładowo szkła -1,0 i przesiedli sie na soczewki dziś
        mają -3,-5. Ja mam te same szkła (-1,75)już ok.8lat i to pomimo przyjmowania
        róznych leków.

        Nie pisze tego żeby kogoś zniechęcić do soczewek,nigdy zreszta ich nie nosiłem.
        Ale przy moim modelu korzystania z okularów nie wyobrażam sobie tego.

        Ktoś może napisze że kwestia krótkiego przyzwyczajenia. Tylko do czego? Czuje
        że gdybym je nosił całą dobe, dziś z pewnością bym miał mocniejsze szkła.
        Co o tym sądzicie?

        • Gość: bbb Re: Szkiełko i oko IP: *.ntvk.com.pl 17 lat temu
          Masz 100% racje
          taksamo robie i z tego co zauwazylem w porownaniu z innymi co nosza nonstop okulary lub kontakty, to wada nie poglebila sie az tak bardzo (okres 10lat)

          a na kontakty do dali przed komputerem zawsze sobie mozna zalozyc okulary +2 :)
          co ty na to ?
    • Gość: anuska Re: Szkiełko i oko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18 lat temu
      Na soczewki zdecydowałam sie jakieś 3 lata temu, miałam wade -3,5 i -3, okulary
      mnie bardzo denerwowały, właściwie to do tej pory niebardzo je lubie :/ale mam
      je w domu, bo nigdy nic nie wiadomo. Zanim założyłam soczewki byłam na
      gruntownym badaniu wzroku u oktometrysty. Wtedy założono mi soczewki
      miesięczne, nie pamietam juz jakiej firmy, ale wiem , że okazały się niedobre :
      ( Wieczorami bolały mnie oczy, dlatego mogłam je nosić tylko jakieś 6 godzin
      dziennie, do tego od czasu do czasu potrafily sie po prostu zwinąć :/ Potem
      zmieniłam soczewki i już było lepiej - choć tez odczuwałam lekki dyskomfort
      wieczorem. Najgorsze rozpoczęło się gdy zaczełam pracowac przy komputerze ,
      nawet po 14 godzin dziennie :( Oczy chyba nie wytrzymywały - piekły,były
      czerwone, chyba nawilżenie nie było najlepsze. W koncu poszlam do lekarza i
      powiedziałam , że jezeli nie teraz to już nigdy :) choć ogolnie znacznie
      bardziej pasowały mi soczewki i nie chiałam nosic okularów. Lekarz dobrał mi
      nowośc ,o której nie wiedziałam nic - soczewki O2optix Ciby. Musiałam o nich
      trochę poczytać - okazało sie ze przepuszczalność tlenu jest znacznie wieksza
      niz w zwyczajnych soczewkach hydrozelowych. Niestety nie jest to taka
      przepuszczalność jak przy soczewkach noc/dzień ale i tak jest bardzo duza,
      prawie porównywalna i oczy na prawdę to odczuwają. Dzięki temu nie zmienia sie
      nawilżenie oka, nie czujesz soczewek nawet jesli masz je już długo na oczach
      np. przed komputerem. Noszę je czasami bardzo długo i jest wyrażna różnica.
      Poza tym te soczewki to tez dobre rozwiazanie dla tych , których odstrasza cena
      soczewek dzien/noc. Optixy są znacznie tańsze (155zl-6 sztuk) a mozna je nosic
      właściwie równiez na noc - w artykule chyba tez o tym wspomnieli. Czasami zdaża
      się nie zdjąć ich na noc, ale cześciej zdejmuję. Mi wystarczy pewność , że nic
      się nie stanie oczom jak bedę miała soczewki przez 14 godzin. I tak tez jest -
      w koncu trafiłam na swoje ulubione soczewki , dzięki czemu nie bede musiała
      wracać do okularów :D
    • Gość: JA NIE CZARUJMY SIĘ NAWZAJEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      DOBRA DOBRA NIE JESTEM SPECJALISTA ALE TO WSZYSTKO ZALEZY OD PRZYZWYCZAJENIA I
      OD ORGANIZMU CZY TOLERUJE SZKIEŁKA............ NIE SĄDZICIE?
      ALE JEŚLI O MNIE CHODZI TO NIE JESTEM ZA SOCZEWKAMI....:)
    • Gość: smithtomm Re: Szkiełko i oko IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 18 lat temu
      Ja nosze soczewki od 5 lat. Przez pierwszy okres stosowalem rozne plyna ale
      zawsze mialem czerwone oczy. Jeden z okulistow zaproponowal wymiane na
      complete. Od tego momentu wszystko gra. Nie wiem skad autor wzial cene 50 zl.
      Ja kupuje w Vision Expres po ok 40 zl he, he, he
      • Gość: Ola Re: Szkiełko i oko IP: *.waw.cdp.pl / 213.134.142.* 18 lat temu
        Ja miałam to samo. Jak się jest alergikiem to się tak dzieje. Wtedy trzeba nie
        taki zwykły płyn używać tylko bez konserwantów, inaczej działający. Ja teraz
        mam AOSept Plus - to jest takie coś z bąbelkami - jak woda gazowana i do tego
        jest specjalny pojemniczek - wstawia się tam soczewki na całą noc i rano są
        gotowe. Po tym płynie nie ma siły żeby jakieś zaczerwiwnione oczy były czy coś.
    • Gość: anit Re: Szkiełko i oko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18 lat temu
      Hej ja nosze okulary i chcialabym zmienic je w kocnu na soczewki, ale moja mama
      jest niestety temu przeciwna, widać ma jeszcze konserwatywne poglądy :/
      pokazywałam jej mase pozytywnych artykułów o soczewkach ale jest nieugięta :_(
      Muszę sama iść do lekarza na badanie i w ukryciu kupic soczewki. Chciałabym
      poprosic o te O2optix,bo podobno maja lepsze nawilzenie, a moje oczy są raczej
      suche :( poza tym ostatnio zauwazyłam, ze wieczorami robia sie czerwone, więc
      boje sie , że soczewki w ogole okaża się dla mnie niedobre :( A tak bym chciała
      zacząć je nosić :)
    • Gość: Beata Re: Szkiełko i oko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Nie wszyscy okuliści poświęcają pacjentowi tylko 5 minut!. Mój, gdy była taka
      potrzeba, pościęcił mi nawet godzinę. Zbadał oko dogłębnie, zmierzył w nim
      ciśnienie, porozmawiał ze mną na temat komfortu i dyskomfortu noszenia soczewek
      itp.
      Noszę soczewki od 4 lat a wcześniej, przez 20, nosiłam okulary. Teraz soczewek
      nie zamieniłabym na okulary za żadne skarby świata. Nareszcie widzę "dookoła
      głowy" bez zbędnych zniekształceń.
      Soczewki polecam każdemu, kto źle czuje się w okularach, kto ma już dość
      noszenia okularów.
      Pozdrawiam i życzę wszystkim Internautom takich okulistów jakiego ja mam.
      Beata
    • Gość: djobelek Re: Szkiełko i oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Treść jest zbyt podkolorowana. To nie jest artykuł tylko jakiś skrót. Na ten
      temat trzeba poświęcić przynajmniej trzy strony A4. Noszę soczewki przez pięć
      lat i mam sporą wiedze. Przy tak dużych wadach jak -/+ 6 dioprii okulary są
      konieczne. Owszem soczewki można nosić, ale z umiarem!!! Mam wiele zastrzeżeń
      co do treści tego arykułu.
    • Gość: danas Re: Szkiełko i oko IP: 217.153.221.* 18 lat temu
      Ja noszę soczewki Johnsona .Powinnam wymieniać je co 4 tygodnie ale oszczędzając
      kasę zmieniam je co 6 tygodni.Widzę przy tym doskonale, więc na razie nie
      przejmuję się takim długim terminem noszenia.Koszt tych soczewek 6 szt na jedno
      oko to 110 zł./ Zawsze kupuję kpl opakowań/.Na drugie tyle samo,więc całkowity
      koszt to 220 zł.A że wymieniam je co 6 tygodni to kupuję je co 8 miesięcy/ a nie
      co 6 /.A wadę mam bardzo dużą. Minus 10 i minus 11.Soczewki noszę od 6-ciu lat i
      za nic nie zamienię ich na okulary,pomimo,że nosiłam je 30 lat.Fakt,początki
      szczególnie z zakładaniem są trudne,ale szybko można się do tego przyzwyczaić.
      Teraz zachęciłam do noszenia soczewek siostrzenicę,która wstydzi się chodzić w
      okularach.Pozdrawiam wszystkich okularników.
      • Gość: tristo Re: Szkiełko i oko IP: *.pl 18 lat temu
        Muszę przyznać,ze z zainteresowaniem przeczytałam artykuł i wszystkie
        opinie.Noszę soczewki Johnsona (Av2) od trzech lat i do niedawna byłam bardzo
        zadowolona.Jednak od kiedy zaczęłam zażywać tabletki antykoncepcyjne zauważyłam
        (o czym zresztą informuje ulotka),ze mam uczucie dyskomfortu wywołane suchymi
        spojówkami.Teraz soczewki wyjmuję po ok 7/8 godzinach,a w weekendy noszę
        okulary,podczas gdy przedtem mogłam nosić je do poźna w nocy.Zanim wybiorę się
        do okulisty chciałabym skonsultować się z którąś z pań,być może miałyście ten
        sam problem?Czy powinnam zmienić soczewki?A moze płyn (używam Complete).
        Pozdrawiam!
        • Gość: kasia Re: Szkiełko i oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
          ja też miałam ten problem. Suchość oka doprowadziła do zapalenia spojówki, a to
          uniemożliwiło mi noszenie szkieł kontaktowych. Niestety musiałam z nich
          zrezygnować i wróciłam do okularów.Pomimo wyleczenia nie mogłam nosić juz
          soczewek trzymiesięcznych jak do tej pory, tyklo jednodniowe, które są niestety
          o wiele droższe.
        • Gość: tosti Re: Szkiełko i oko IP: *.asnyka.dyndns.org / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
          Przez dłuższy okres czasu nosiłam soczewki B&L. Lecz pojawił się u mnie podobny problem. Suche oko. Początkowo mogłam cały dzień chodzić w soczewkach, później czas ten się skracał. Nie pomagały przepisane przez okulistę "sztuczne łzy".Obecnie sporadycznie zakładam soczewki.
          Przy czytaniu postów nasunęła mi się pewna myśl. Wszyscy (prawie) tak entuzjastycznie wypowiadają się o soczewkach. W jedno nie uwierzę, że ktoś kto pracuje przy komputerze, albo przebywa w pomieszczeniu z klimatyzacją nie odczuwa dyskomfortu w soczewkach.
          • Gość: analizer Re: Szkiełko i oko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18 lat temu
            Ciekawi mnie.. dłuższy okres czasu niż??

            Pojawianie się podobnego problemu spowodowane może być tym, że soczewki "miesięczne",
            są "przenaszane" przez pacjentów. W wielu przypadkach, płyny do pielęgnacji soczewek,
            są zastępywane zmyślnymi miksturami. Dodatkowo, oszczędne wykorzystywanie płynów doprowadza do problemów.

            Jednocześnie, pragnę zauważyć, że "miesięczne" soczewki przyjęły się w naszym kraju wyśmienicie,
            choć ich optymalny okres noszenia to 2 tygodnie.

            Zdecydowałem się umieścić powyższe informacje z uwagi na to, iż ponad 70% użytkowników soczewek kontaktowych
            (naszego kraju), traktuje temat kontaktologii nie jako usługę medyczną, a środek zastępczy okularów.
            Ile osób choć raz w tygodniu poświęca czas na mycie okularów?..
            Często zadawane pytanie -co to za zielonkawa barwa podnosków? świadczy nie tylko o braku wiedzy. Otwarcie i ochotą mogę takiej osobie wyjaśnić jak przebiega proces powstawania glonów.

            Osoby zajmujące się dziedziną soczewek kontaktowych, to nie są typowi okuliści!.
            Z uwagi na to nie polecałbym nikomu „chodzić” z problemem suchego oka do okulisty, chyba, że jest to okulista kontaktolog, a tych nie szukałbym w państwowych lecznicach.
            Osoby noszące soczewki kontaktowe nie powinny używać żadnych kropli do oczu, do ich przemywania, odświeżania, ponieważ krople posiadają często chemię, która osadza się na soczewkach kontaktowych, przyczyniając się do zmniejszenia komfortu użytkowania i jakości soczewek.

            Ciekawi mnie, czy po przepisaniu kropli "sztucznych łez", odstawione zostały kontakty, na co najmniej okres dwóch tygodni?. Jeśli nie - kuracja nie miała sensu.
            Przepisywanie kropli do oczu, użytkownikom kontaktów wiąże się z ich leczeniem, a nie z usunięciem dyskomfortu, ani zespołu suchego oka.

            Krople do poprawienia wilgotności soczewek kontaktowych, dostępne są bez recepty i nie stosuje się ich do innych celów niż zakraplanie kontaktów.


            Problem „suchości oczu” jest problemem globalnym, ludzkim. Technologia soczewek – hydrożelowych -jest projektem sprzed ponad 10 laty, który zakładał, iż przeciętny użytkownik soczewek kontaktowych nie będzie musiał użytkować ich powyżej 6-7h na dobę.
            Obecnie czas się wydłużył, zmieniła technologia.. środowisko..


            Nowa generacja nadchodzi.. ale jak to będzie .. zobaczymy!
          • Gość: Himhith Re: Szkiełko i oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
            Gość portalu: tosti napisał(a):

            > Przy czytaniu postów nasunęła mi się pewna myśl. Wszyscy (prawie) tak
            entuzjast
            > ycznie wypowiadają się o soczewkach. W jedno nie uwierzę, że ktoś kto pracuje
            p
            > rzy komputerze, albo przebywa w pomieszczeniu z klimatyzacją nie odczuwa
            dyskom
            > fortu w soczewkach.

            Dlaczego nie wierzysz? Duzo zalezy od soczewek i reakcji twojego organizmu na
            nie. Ja nosze soczewki jakies 2 lata. Przez pierwszy rok nosilem B&L comfort 66
            i podczas dlugiej (zaznaczam dlugiej - wielogodzinnej) pracy przy kompie mialem
            z sychym okiem. Rok temu zmienilem soczewki na O2Optix firmy Ciba Vision i
            problem zniknal. Moge pracowac caly dzien przy kompie (12 h i wiecej), a pod
            koniec pracy i nieodczuwam zadnego dyskomfortu, a oko nie niej, ani troche
            zaczerwienione! Tak wiec mozna z przyjemnoscia uzywac soczewek do pracy z
            kompem, ale warunkiem jest dobrac wlasciwe.
    • prus4k Re: Szkiełko i oko 18 lat temu
      w odpowiedzi na niektóre z postawionych przez Ciebie pytań:
      pomiar krzywizny rogówki to bardzo skomplikowane i drogie badanie. chyba żadnego "zwykłego" okulistę nie stac na urzadzenie do tego.
      troche nie chce mi się wierzyć że człowiek który ma wadę wzroku kupi sobie soczewki bez konsultacji z lekarzem. a soczewki "zerówki" raczej nie powinny zaszkodzic jeśli bedą używane zgodnie z przeznaczeniem i odpowiednio konserwowane.
      jeśli soczewki są zalecane przez okulistę to uczy on je zakładać i pielęgnować (jak się nie nauczysz zdejmować to Cie z gabinetu nie wypuści)

      poza tym czy myślisz że jeśli ktoś nosi okulary to nadzór nie jest potrzebny. i tak powinno się przynajmniej raz w roku odwiedzać okulistę, przecież wada może się zmienić, wystąpić astygmatyzm lub presbiopia.

      ja ze swojej strony polecam soczewki jak najbardziej, zwłaszcza dla "krecików" takich jak ja:)) którzy bez okularów widza czubek swojego nosa
      • Gość: mimi Re: Szkiełko i oko IP: 193.151.48.* 18 lat temu
        a ja mam problem. Od 3 dni nosze soczewki L&B kwartalne i odczuwam dyskomfort.
        Poprostu je czuje. A do tego suchosc. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia
        czy poprostu nie nadaja sie dla mnie. Mam jeszcze ponosic pare dni i sprawdzic
        czy oczy sie przyzwyczają? Starzy kontaktowcy pomozcie ;)
        • wika191 Re: Szkiełko i oko 18 lat temu
          Kochani bardzo prosze was o poradę. Nosze okulary od drugiej klasy podstawówki
          mam wadę -4,5 Już od dawna bardzo chciałam mieć soczewki, rozmawiałam o tym z
          okulistą, ale on miał jakies opory. Mniej więcej rok temu mu przeszło i jest
          jak najbardziej "za" Z tym że on dał mi tylko karteczke z adresem "gabinetu
          soczewek kontaktowych". Czy to jest normalne? (Swoja drogą to ja tą karteczkę
          zgubiłam i może ktoś wie coś o takim gabinecie w Warszawie tuz przy Placu
          Zawiszy...?)A może ja po prostu powinnam iść do kogoś innego, choć mój "zna się
          na rzeczy"? Na prawdę nie wiem co mam zrobić a okularów mam już dość!
        • Gość: ruda Re: Szkiełko i oko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
          wiesz jak ja zaczynalam nosisc soczewki to niestetey, ale okulistka przepisala
          mi za duze i lataly mi po calym oku, czulam je i strasznie mnie to irytowalo,
          widzialam ich krawedz po potrafily mi podjechac tak wysoko az pod cala gorna
          powieke. Zmienilam soczewki na mniejsze i inna firme i jest wszystko w
          porzadku. Moze masz po prostu zle dobrane soczewki.
    • Gość: soczewki Soczewki kontaktowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      www.soczewkikontaktowe.fora.pl <- nowe forum soczewkowe!!
    • Gość: Violet Szkiełko i oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Moim zdaniem szkła kontaktowe są super. Czasami rzeczywiście mogą być problemy,
      ale na prawdę polecam!
      1.Zakładanie i ściąganie zajmuje 5 sekund bez lusterka
      2.Pomniejszają stopniowo wadę wzroku
      3.Nie przeszkadzają w codziennych czynnościach
      4.Stajesz się "wyraźniejsza" bez okularów, które jednak zmieniają wszystko
      5.Makijaż nie przeszkadza kiedy się ma soczewki. Ja, jak miałam okulary, nie
      mogłam się malować, bo rzęsy muskały szkieł.
      6.Komfort w noszeniu
      Można by jeszcze dużo wymieniać. Ale pamiętaj: jeżeli chcesz nosić soczewki,
      musisz przestrzegać higieny!
      Polecam i pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja