Gość: Piotr
IP: *.tele2.pl
21 lat temu
Mam żonę i dwoje dzieci. Mieszkamy na pierwszym piętrze i żyjemy jak normalna
rodzina. Kłopot w tym, że nasza sąsiadka (panna w wieku ok 45 lat)nie może
spać i nachodzi nas z pretensjami, że zachowujemy się za głośno. Wymaga od
nas byśmy po godz. 23 nie chodzili po mieszkaniu i nie spuszczali wody w
łazience. Staram się być grzeczny ale powoli mi nerwy puszczają i nie wiem co
robić. Zaczynam zastanawiać się wieczorem czy mogę iść siusiu albo czy mogę
otworzyć szafę, a to prowadzi do obłędu.
Dodam że ona mieszka nie bezpośrednio pod nami tylko na skos.
Poradźcie coś bo oszaleję.