Gość: marysia
IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl
20 lat temu
Witam mam problem, może Wy, forumowiczki pomożecie mi go jakoś rozwikłać.
Problem dotyczy teściów i ich roszczeń wobec mojego narzeczonego, a ich syna.
Narzeczony kilka miesięcy temu przeprowadził się do mojego miasta, mieszkał
300 kilometrów dalej, chyba nie muszę pisać, że nie obyło się bez sprzeciwu
rodziców. Wprawdzie już nie mieszkał z nimi, ale był dużą pomocą- na przykład
zajmował się upośledzonym bratem, w ogóle we wszystkim bardzo im pomagał.
Teraz przyszła teściowa cały czas powtarza, że przyjazd do mnie to nie była
dobra decyzja, że mógł zostać w mieście, w którym mieszkał, przecież niczego
mu tam nie brakowało... Ciągłe pretensje i narzekania to dla nas katorga, ja
już nie mam pomysłu co z tym zrobić