Dodaj do ulubionych

Facet a porządki

    • Gość: thistle Re: Facet a porządki IP: *.ramtel.pl 20 lat temu
      NIc nie mów. Nie sprzątaj.


      Mój M. jest główną "siłą porządkową" bo to on ma krótsze godziny pracy - i ma
      czas. Na początku się buntował, ale w koncu zrozumiał,ze "samo się nie zrobi"
      i teraz nie ma obiekcji. Jeśli jestem w domu - sprzątam,jeśli jest on - on to
      robi. Jeśli oboje - nikt nie sprząta, bo są lepsze sposoby na spędzenie czasu
      razem :)
      Nie mam specjalnie wiele wspólczucia dla kobiet,które uzalają się, ze "on nie
      pomaga, on nie umie" Jak będzie musiał,to się nauczy. Pralka i zelazko są
      prostsze w obsłudze od komputera, a jak sobie narobi kłopotów(np spali czy
      ufarbuje ulubioną koszulę),to bedzie uważał na raz następny.
      Trzeba tylko trochę wyluzować z tym "co ludzie pomyślą",bo nauka trochę trwa;)
      Zresztą, jeśli ludzie przejmują się tym,co inni myslą o kurzu na ich
      biblioteczce to znaczy, ze nie mają większych problemów w życiu - a więc są
      szczęśliwi - nic, tylko się cieszyć ;)
    • klax Re: Facet a porządki 20 lat temu
      Muszę bronić tego goscia,..moze nie aż tak wielkiego bałaganu,..a zreszta -
      wolna sobota jest !!!
    • ella35 Re: Facet a porządki 20 lat temu
      Ja przestalam już liczyć na mojego małżonka w kwestii sprzatania. Znalazłam
      sobie panią do sprzatania. Przychodzi raz na tydzien albo na dwa, w zależności
      od potrzeb. Sprząta, prasuje a ja mam czas dla siebie i zamiast zachrzaniać 6
      godzin ze scierą, idę na spacer albo na zakupy. Nie jest to duży wydatek, około
      50 zł za sprzątanie całego mieszkania plus góra łachów do prasowania. Zapytacie
      co na to mój mąż. Nic o tym nie wie. Pani sprząta kiedy on jest w pracy...
      • Gość: marta Re: Facet a porządki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Ogromne brawa dla Pani za pomysłowość oraz odwagę, wiele kobiet powinno brać z
        Pani przykład, a nie biedne kobiety muszą zachrzaniać ze ścierą przez cały
        dzień gdy facet "zmęczony" siedzi w fotelu. Przecież 50 zł tygodniowo to nie
        duże pieniądze, kobitki bierzmy przykład z tej Pani!!!!!
        • Gość: Izabella1991 Re: Facet a porządki IP: *.Red-83-32-6.dynamicIP.rima-tde.net 20 lat temu
          A niech to piorun spali:
          Napisze Wam tylko tyle drogie panie i panowie:
          Osobiscie znam czleka w wieku ok. 47-48 lat(narzeczony mojej cioci).Zasuwa w
          pracy(jest lesniczym) i poza praca,az milo,sprzata,pierze(w
          pralce,fakt),gotuje,nawet prasuje.Niby nic niezwyklego,tylko.....Marek nie ma
          prawej reki(od dloni do lokcia).Nawet umie rabac drzewo-widzialam osobiscie.
          Lyso Wam teraz....chlopaki??? Bo mnie by bylo,JAK CHOLERA.
          Nie chrzancie mi tu ,do jasnej cholery,ze sprzatanie nie jest dla Was.D..y wam
          po prostu za duze urosly i smierdzicie lenistwem,az niemilo.
          Ja w wieku 14-15 lat np. nauczylam sie cyklinowac podlogi i robic boazerie
          (byla wtedy b. modna) i co???Zyje,w dodatku calkiem niezle
          Nie chrzancie glupot,moi drodzy.Pozdrawiam-Iza
      • triss_merigold6 Re: Facet a porządki 20 lat temu
        Ale dlaczego nie wie? Ja bym faceta niesprzątającego obciążyła kosztami
        opłacenia takiej pomocy domowej. Chociaż nie... mieszkanie jest moje i człowiek
        syfiarz zostałby zwyczajnie wysiedlony.
        Zasada jest prosta: mieszka więc brudzi, śmieci, zostawia ciuchy do prania i
        brudne talerze więc sprząta.
    • mirekczar Re: Facet a porządki 20 lat temu
      Faceta trudno zmienić... chyba, że zmienisz faceta :) Ja tam sprzątam bo lubię...
    • watanabe.miharu Re: Facet a porządki 20 lat temu
      Mieszkam z rodzicami. Od wieków mój ojciec ręki nie przyłożył do sprzątania czy
      zmywania naczyń (syndrom "pełnego brudnych garów zlewu"). Owszem, trzepanie
      dywanów, mycie okien - takie okazjonalne "sprzątanie", to było. Jednak to on
      robi zawsze pranie i chodzi na zakupy. Więc nie jet tak tragicznie, bo pamiętam,
      że dawniej nic w domu nie robił;) jednak nie wiem, skad ta zmiana, jakoś nie
      zauważyłam, by moja mama do tego doprowadziła..
    • terazjate Re: Facet a porządki 20 lat temu
      Nie mam żadnego pomysłu, bo żaden się nie sprawdził. Po prostu mój facet uważa,
      że to nie jego sprawa i już. I to nie tylko sprzątanie, ale także pranie, zakupy
      , zmywanie, gotowanie. Jego mama nigdy nie pracowała, więc poczuwała się z tego
      powodu do usługiwania swoim panom włącznie z podawaniem kapci. Wic mój mąż nie
      widzi w tym nic niestosownego, że do niczego domowego się nie bierze, bo to nie
      jego działka. Po ślubie mieszkaliśmy z teściami przez 10 lat, więc nie mogłam
      wprowadzić żadnych zmian, bo teściowa podawała synowi herbatę zanim ja zdążyłam
      się odezwać. Teraz dochodzę do wniosku, że jednak dużo w tym mojej winy. Brak
      konsekwencji i uporu. Po przejściu teścia na emeryturę teściowa potrafiła
      przystosować go do nowych warunków. A więc; robi on wszystkie zakupy (ona nie
      wychodzi z domu), sprząta, zmywa, pierze dywany, pomaga w gotowaniu i jest
      przekonany, że ona sama nie poradziłaby sobie. Podziawiam ją za to, ja tego nie
      umiałam zrobić. Ale poczucie wykorzystywania narasta i obiecuję sobie, że, gdy
      tylko córka się usamodzielni ( a w tej chwili umie przypalić nawet wodę na
      herbatę), nie ruszę w domu ani ręką ani nogą. A każdą czynność będę rozliczała
      na zasadzie 1:1 i to na piśmie.
      Ta perspektywa trochę poprawia mi nastrój.
    • unicef123 Re: Facet a porządki 20 lat temu
      to jest możliwe , trzeba zaprosić jego przyjaciól na kolację.
      Ty zajmujesz się kuchnią i masz: umyte podłogi, wytarte kurze i jeszcze świeże
      kwiaty ( kupione przez tegoż faceta).
      Tylko bardzo ostrożnie ! niech wie ,że nie masz na wszystko siły (
      zwłaszcza ,że to prawda ).
    • tulipan22 Re: Facet a porządki 20 lat temu
      :)
    • Gość: ziuk Re: Facet a porządki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Wyjedz na parę miesięcy to zacznie sam sprzatać tak jak ja .
      • Gość: Franz A ja... IP: *.orange.pl 20 lat temu
        ... chce powiedzieć, że tego wcale nie wynosi się z domu rodzinnego, jak ktoś
        tu wcześniej napisał. Wiem, bo u mnie mama robiła wszystko, nawet herbaty nie
        mogłem sobie sam z kuchni do pokoju przynieść - przynosiła za mnie. No i stało
        się tak, że zamieszkałem sam, więc musiałem sprzątać. Co prawda po jakimś
        czasie doszedłem do wniosku, że sprzątam słabo, więc zacząłem zatrudniać
        Ukrainkę - daję 40 PLN i mam w mieszkaniu błysk. A teraz znowu mam drugie
        mieszkanie (w innym mieście), czasem tam bywam i sam muszę sprzątać, bo
        przecież nie będę tej Ukrainki woził z sobą...
      • Gość: podyanty Re: Facet a porządki IP: *.dyn.iinet.net.au 20 lat temu
        Wyjechalam na 6 tygodni, to pewno byla zbyt krotka nieobecnosc bo po powrocie musialam sie wziac
        ostro za odsyfianie!
    • Gość: visnu Re: Facet a porządki IP: *.lexell.com.pl 20 lat temu
      odmów sexu, powiedz, że jesteś zmęczona sprzątaniem
      jak zrobisz tak kilka razy, to bez najmnijeszego problemu twót facet weźmie sie
      do roboty. chyba, że jest impotentem....
    • Gość: sabinka Re: Facet a porządki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Nie chce mi się czytać wszystkich wpisów. Mogę C powiedzieć jak to było u nas:
      na początku robiłam wszystko, potem się zbuntowałam. konflikty na tym polu
      wybuchają do dziś, choć po 8 latach jest w stanie:
      -samodzielnie rozwiesić pranie (bez proszenia)
      -samodzielnie zdjąć pranie (jak po kłótni to bez proszenia :))
      -samodzielnie rozładować zmywarkę (ładowanie to mój obowiązek, niestety zawsze
      z proszeniem)
      -samodzielnie złożyć zryćkany koc (bez proszenia)
      - samodzielnie władowac wszystkie brudne ciuchy do kosza na brudną bieliznę
      -samodzielnie zmyć łazienkę
      -samodzielnie zamieść, odkurzyć i zmyć podłogę
      -samodzielnie wymienić kotu kuwetę
      -utrzymać względny porządek w szafie, jeśli wcześniej mu w niej posprzątam,
      przez jakieś 3 miesiące
      -odróżnić i pochować zeczy do prasowania i rzeczy bez prasowania (obejmuje to
      także pochowanie i poparowanie skarpetek i majtek)
      -zrobić obiad (makaron plus sos z torebki albo frytki, ale zawsze)
      -samodzielnie przygotować sobie kolację
      -zrobić śniadanie dla nas obojga

      Było baaardzo ciężko i do tej pory nie jest lekko. Jak widziałam jak coś kroi,
      jak coś wiesza (tak że potem trzeba prasować), jak wygląda "sprzątnięta" przez
      niego łazienka, trafiał mnie szlag. Ale nie reagowałam. Mówiłam że jest
      brudno, na co słyszałam, że mam posprzątać, bo jemu to nie przeszkadza. Kiedy
      prosiłam, żeby coś zrobił, robił to nieudolnie, źle, bił kubki, grubo kroił
      itp. Choć była pokusa, żeby go wyręczyć, bo ja przecież zrobię szybciej i
      lepiej, nie reagowałam, Jak się skrżył, że nie umie, mówiłam, ze czas najwyższy
      żeby się nauczył. Efekty, jak widać, są, chociaż wciąż muszę mu przypominać,
      żeby coś zrobił. Ale jest lepiej. U niego w domu matak siedziała i gotowała, a
      ojciec pracował, stąd też może taki podział zastowsował i on. Ale ja się nie
      daję i jestem twarda, bo pracuję na 8-16, a potem 17-21 mam w domu zajęcia,
      więc nie mam nawet jak i nie widzę powodu, dlaczego miałąbym robić przy naszym
      mieszkaniu wszystko, bo przecież oboje jesteśmy za nie ocpowiedzialni.

      I nie zgadzam się z teoriś wysnutą na początku, że jak przychodzą ludzie i jest
      brudno (nie bałagan, bo wszystko jest na swoim miejscu, chodzi raczej o kurz),
      to obwiniają o to kobietę. Na pytające spojrzenia zawsze odpowiada,m: a, bo
      wiesz, on miał zamieśc i jeszcze tego nie zrobił, więc musimy się pomęczyć tak.
      To że świat jest tak urządzony, nie znaczy że mam się na to zgadzać.
      • zoe13 Re: Facet a porządki 20 lat temu
        No i od razu widać dyplomatyczna żone....z "przebiegiem" i stażem! Tak trzymac.
        Urabiać sposobem.
        • Gość: sabinka Re: Facet a porządki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          Dzięki, zoe :)
          Jeszcze jedno: nigdy nie proszę żeby mi POMÓGŁ, tak jakby to był mój obowiązek,
          w zrobieniu którego on ma mi pomóc! Mówię żeby coś ZROBIŁ, bo jeśli moim
          obowiązkiem jest gotowanie obiadu, to on robi sniadania. Ale nie jest to pomoc,
          to jego wkład w prowadzenie domu.
          Sex jako nagroda to chyba przesada? Czemu mam sobie odmawiać przyjemności,
          kiedy on ne sprzątnie?
          Żelazna konsekwencja, to raz. I dwa: trochę luzu. Nie krzątać się, nie ogarniać
          samej ciągle. Pozdrawiam i powodzenia :) ja wciąż walczę!
    • Gość: kuba Re: Facet a porządki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Wykluczam robienie porządków na 2 dni przed świętami.Mojej żonie
      wyperswadowałem taką formę organizacji życia domowego obliczoną nie wiedzieć
      czemu na wynalezienie wszystkim domownikom zajęcia.Wykonać porządki co najmniej
      tydzień przed świętami a napewno unikniecie domowego piekła-pozdrawiam
      wszystkich co będą za.
      • Gość: Opty Re: Facet a porządki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
        He, he przed świętami u mnie każdy dostaje kartkę (z tygodniowym wyprzedzeniem)
        z rozpiską zadań do wykonania(i terminem)
        i muszę wam powiedzieć, że jest to wykonane,
        może trochę marudzą (ja już tego nie słyszę) ale najważniesze, że wszystko jest
        wykonane i system działa, no ale na to trzeba trochę praktyki.
        pozdr.
    • Gość: miki Re: Facet a porządki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      zmien faceta na wychowanie zapozno
    • Gość: kaja Kobiety !!!! Obudzcie się IP: *.winuel.com.pl 20 lat temu
      Mam świetny pomysł dla wczystkich uciśnionych biednych owieczek, które płaczą,
      że mąż im nie pomaga (przepraszam za ironię ale to Nasza wina - Koiet.
      Na początek apel dla wszystkich Mamuś (tych, które narzekają !!!!!).
      Kobiety!!! Nauczcie swych synów myć gary, odkurzać pokój i obierać ziemniaki,
      jak przez tydzień przestaniesz gotować obiady gwarantuję Ci, że nawet twój
      leworęczny Mąż i syn (w przyszłości również mąż i ojciec)nie umrze z głodu - w
      mig sama stwierdzisz ze świetniegotują. Proszę was wychowajcie swych synów tak,
      aby pomagali swym żoną, aby zajmowali się własnymi dziećmi. Aby przyszłe
      pokolenia Żon i matek miały pociechę ze swych mężów, aby wyeliminować
      niepotrzebne kłótnie, aby wasze wnuki/czki mogły mieć spokojny dom, z którego
      można barać przykład. Trzeba zmian jacznijmy je już dziś !!!!!
    • Gość: znajoma Kobuty obudzcie się !!!!! IP: *.winuel.com.pl 20 lat temu
      Mam świetny pomysł dla wczystkich uciśnionych biednych owieczek, które płaczą,
      że mąż im nie pomaga (przepraszam za ironię ale to Nasza wina - Koiet.
      Na początek apel dla wszystkich Mamuś (tych, które narzekają !!!!!).
      Kobiety!!! Nauczcie swych synów myć gary, odkurzać pokój i obierać ziemniaki,
      jak przez tydzień przestaniesz gotować obiady gwarantuję Ci, że nawet twój
      leworęczny Mąż i syn (w przyszłości również mąż i ojciec)nie umrze z głodu - w
      mig sama stwierdzisz ze świetniegotują. Proszę was wychowajcie swych synów tak,
      aby pomagali swym żoną, aby zajmowali się własnymi dziećmi. Aby przyszłe
      pokolenia Żon i matek miały pociechę ze swych mężów, aby wyeliminować
      niepotrzebne kłótnie, aby wasze wnuki/czki mogły mieć spokojny dom, z którego
      można barać przykład. Trzeba zmian jacznijmy je już dziś !!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka