Dodaj do ulubionych

Chude, chudsze, najchudsze

IP: *.grudziadz.mm.pl 19 lat temu
to trudny temat
Obserwuj wątek
    • Gość: kala-fiorek Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.lhsystems.com 19 lat temu
      Zdjęcia do artykułu wcale nie pokazują anorektyczek (nie mam na myśli okładki
      książki).
      Poza tym z artykułu wynika, że lekarze są też niedostatecznie świadomi, gdzie
      kończy się dbanie o figurę a zaczyna poważna choroba.

      Piszcie więc więcej we wszystkich swoich gazetkach, w tych dla facetów też, to
      może się powstrzymają od głupich uwag.
      • tetlian Lepsza nadwaga niż niedowaga 19 lat temu
        Bo kobiety są dziwne. Przecież obrzydliwie wygląda kobieta, która ma same kości
        i skórę. A one myślą, że odchudzając się, będą ładniejsze. Lepiej żeby kobieta
        miała lekką nadwagę niż niedowagę. Przynajmniej jest za co złapać :)
        • Gość: tito Re: Lepsza nadwaga niż niedowaga IP: 78.86.0.* 19 lat temu
          tetlian,
          ty glupku, jestes niedorozwiniety? - wszedzie wtracasz po jednym
          banalno-glupawym komentarzu i znikasz.
          Byc moze reklamujesz te stronke w sygnaturce - ale jakaz to musi kiepscizna, ze
          tak ja trzeba reklamowac..
          • Gość: Włodek z Poznania Dziewczyny! Przecież nie od tłuszczu się tyje IP: 217.97.159.* 19 lat temu
            Tylko od spożywania razem tłuszczu i produktów pobudzającyh
            wydzielanie insuliny przyspieszającej proces magazynowania energi w
            tkance tłuszczowej. To było na lekcjach biologii. Chyba, że
            jesteścia tak młode, że jeszcze tego nie było w szkole. A
            wydzielanie insuliny pobudzają wszelkie cukry poza fruktozą.
            Znacznie bardziej Wam przybędzie od jednego loda (tłuszcze z mleka i
            jeszcze uzzpełniane) i cukier, kilku ciastek. czy pierogów z serem,
            niż od zjedzenia 1 kilograma sera zawierającego 60% tłuszczu, czy
            nawet od zjedzenia semej kostki masła bez chleba. Polecam zerknięcie
            do książek o diecie Montignac’a. Przeczytawszy przypomniałem sobie
            lekcje biologii. A stosując spadło mi z 97 do 82 kg przy zwiększeniu
            wydolności fizycznej, poprawieniu kondycji. Oczywiście sama dieta
            nie zmienia, aż tyle ile wsparta ruchem. 20 min. truchtania nawet z
            przerwami, ale długo, albo 30 min. jeżdżenia przez 3, 4 dni w
            tygodniu. Po kwartale są pierwsze efekty.
            • antymarcin4 Fruktoza tez 19 lat temu
              Chcialem tylko sprostowac ze kazdy cukier a wiec i fruktoza powoduja
              wydzielanie insuliny,jedynie ze w mniejszym stopniu. Dotego prsze
              pamietac ze anoreksja jest problemem raczej psychologicznym niz jaka
              diete sobie wybrac.
              Pozdrawiam
    • Gość: patyczak Nie każda chuda to anorektyczka!!! IP: *.bb.sky.com 19 lat temu
      Przez tę nagonkę na anorektyczki najgorzej teraz mają naturalnie chude
      dziewczyny. Mam dwie takie koleżanki i nie ma dnia żeby nie musiały wysłuchiwać
      wykładów o anoreksji i uwag że powinny jeść więcej. Ludzie się uspokajają
      dopiero jak przypadkiem mają okazję zobaczyć jak ogromne ilości jedzenia one
      pochłaniają, chociaż niektórzy i tak wiedzą swoje i uważają że one są bulimiczkami.
      Czy znacie chociaż jedną chudą dziewczynę, która by nie chciała przytyć? One
      mają dość wytykania palcami.
      • Gość: Anna to po co sie tymi komentarzami przejmuja? IP: 65.91.103.* 19 lat temu
        To tez odchyl.
        Jak jedza zdrowo, to i zdrowo wygladaja. Niech to podkreslaja i
        ciesza sie ze szczescia dobrego metabolizmu. Nie je sie ani nie
        glodzi dla innych.
      • Gość: Chuda Re: Nie każda chuda to anorektyczka!!! IP: *.stg.pl 19 lat temu
        Ja taka właśnie jestem. I, co ciekawe, moja waga jest normalna. Wcale nie jestem
        za chuda, mieszczę się w normie. Ale wyglądam bardzo szczupło, może też dlatego,
        że jestem niska. Ludzie oczywiście, robią mi uwagi, mówią, że jestem przez to
        głodzenie się taka blada (wcale nie jestem blada, nie mam pojęcia gdzie oni tą
        bladość widzą), wciskają we mnie tony jedzenia ( A najgorsza jest rodzina.
        Wszystkie kochające babki i ciotki myślą, że jak człowiek wepchnie w siebie
        całego kurczaka to będzie zdrowy jak ryba.) Odżywiam się zdrowo i jestem zdrowa.
        A wszystkie zmartwione ciotki niech się lepiej zajmą swoją osobą!!!
      • Gość: dbrml Re: Nie każda chuda to anorektyczka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
        Ja znam - siebie. Według większości ludzi jestem chuda (48kg/166cm), ale nie
        obchodzi mnie co gadają. Jak trochę przytyję to w porządku, jak nie to nie.
      • Gość: Gruby Wyluzuj!Ja mam wielka nadwage i jestem w tym kraju IP: *.acn.waw.pl 19 lat temu
        posmiewiskiem, zjawiskiem i wyzwiskiem! Ludzie gapia sie na mnie jak
        na dziwo i widze na tych slowianskich wsiowych pyskach wieczny
        usmieszek kpiny. Kiedys mieszkalem w Stanach i problem nie istnial w
        moim zyciu. Teraz mieszkam w krainie nadwislanskiej i musze ogladac
        te tlumy specjalistow od zarowek jak sie podsmiechuja ze mnie, bo
        mam wiecej od nich tkanki tluszczowej. To, ze mam osiagniecia
        naukowe nikogo na imprezach nie interesuje. Obiektem zainteresowania
        jest moj brzuch. Dla wielu ludzi jestem wielkim tlustym facetem o
        psychice Hulka, a mnie jest czasami tylko cholernie przykro. Wiec
        nie martw sie o swoja szczuplosc. W tym kraju wrogiem publicznym nr
        jeden jest obok murzyna, pedala i obcokrajowca osoba otyla.
        • Gość: aga Re: Wyluzuj!Ja mam wielka nadwage i jestem w tym IP: *.piaseczno.robbo.pl 19 lat temu
          gruby, tak naprawdę to szkoda że wrocileś do Polski, poważnie. Tutaj ludzie są
          krytycznie nastawieni do drugiej osoby, życzliwości w nich na lekarstwo. I
          jeśli czekasz aż nastawienie ludzi w stosunku do Ciebie się zmieni, to chyba
          szybciej deczko schudniesz lub zaakceptujesz wrednych ludzi, co pozwoli Ci ich
          olać. Pozdr.
        • Gość: Ola Re: Wyluzuj!Ja mam wielka nadwage i jestem w tym IP: *.chello.pl 19 lat temu
          Jak Ci źle ze swoją wagą, to zrób coś ze sobą i schudnij. Jeśli nie stanowi dla Ciebie problemu, to nie narzekaj i nie postrzegaj siebie jako ofiary nagonki, bo takim zachowaniem tylko tę nagonkę prowokujesz. A że w Stanach problem wagi nie istniał, to normalne, bo tam otyłość jest powszechna, w Polsce na szczęście nie i oby tak było jak najdłużej
          • Gość: mika Re: Wyluzuj!Ja mam wielka nadwage i jestem w tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu
            Ech Ola.. Pewnie jesteś chudziutka, albo nigdy się nie odchudzałaś i nie wiesz
            jakie to trudne dla kogoś grubszego. Nie jesz, ćwiczysz.. męczysz się.. a efekt
            mizerniutki.. Wtedy załamka i powrót do ukochanego jedzenia.. Bo my grubaski
            naprawdę kochamy jedzenie.. i wcale nei patologicznie, tylko tak zwyczajnie po
            ludzku.
      • gabrielafrancuz Re: Nie każda chuda to anorektyczka!!! 19 lat temu
        lepiej jest byc chorym niż być wytykanym, tak? ;/
      • Gość: Włodek z Poznania Re: Nie każda chuda to anorektyczka!!! IP: 217.97.159.* 19 lat temu
        A ja chciałbym taką poznać :-))
    • Gość: nie wazne Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      ja mam bulimie i napady anoreksji na przemian, potrafie wyzygac
      jedzenie, albo nie jesc nic przez kilka dni, albo jesc jablka. potem
      mam napady jedzenia i jem ciagle,do bolu brzucha ....
      probuje z tym walczyc. nienawidze jesc przy innych ludziach.
      nienawidze jak mama zmusza mnie do jedzenia mowiac : ale ja to
      specjalnie dla ciebie zrobilam/ kupilam. sprobuj chociaz. SZANTAZ
      JEDZENIEM.
      teraz waze 57kg/ 169cm. i uwazam,ze jestem gruba, nie lubie lata, bo
      nie mozna sie odpowiednio zakryc, zakryc kilogramow.
      mam juz w glowie taki program. jak nie jem mowi mi,ze jestem piekna
      i cudowna.
      jak zaczynam jesc jestem brzydkim wieprzem. to moja "malpa" z
      artykulu.
      najsmieszniejsze jest to,ze wmawiam sobie,ze wszelkie moje problemy
      mina jak schudne.
      czasem jest lepiej...czasem gorzej.
      zdaje sobie sprawe z tego,ze moje problemy wynikaja z niepewnosci.
      co jest najsmieszniejsze nikt ze znajomych nigdy by nie
      powiedzial,ze brak mi pewnosci, albo ze jestem niesmiala, skryta,
      bylabym raczej pierwsza osoba do wytypowania, jesli chodzi o
      najbardziej wesola, "zabawowa", zakrecona dziewczyne jaka znaja.
      KAMUFLAZ TO DOBRA RZECZ.
      sa tez dobre chwile...
      • welcometopoland Re: Chude, chudsze, najchudsze 19 lat temu
        Powinnas ważyć 51-52 kg i tyle.
        Chyba że masz duuży biust to waga idzie gdzie indziej :) DObrze też
        jeśli waga rozkłada się równomiernie.
        Uwaga na pupe, biodra, uda.

        --------------

        Gość portalu: nie wazne napisał(a):

        > ja mam bulimie i napady anoreksji na przemian, potrafie wyzygac
        > jedzenie, albo nie jesc nic przez kilka dni, albo jesc jablka.
        potem
        > mam napady jedzenia i jem ciagle,do bolu brzucha ....
        > probuje z tym walczyc. nienawidze jesc przy innych ludziach.
        > nienawidze jak mama zmusza mnie do jedzenia mowiac : ale ja to
        > specjalnie dla ciebie zrobilam/ kupilam. sprobuj chociaz. SZANTAZ
        > JEDZENIEM.
        > teraz waze 57kg/ 169cm. i uwazam,ze jestem gruba, nie lubie lata,
        bo
        > nie mozna sie odpowiednio zakryc, zakryc kilogramow.
        > mam juz w glowie taki program. jak nie jem mowi mi,ze jestem
        piekna
        > i cudowna.
        > jak zaczynam jesc jestem brzydkim wieprzem. to moja "malpa" z
        > artykulu.
        > najsmieszniejsze jest to,ze wmawiam sobie,ze wszelkie moje
        problemy
        > mina jak schudne.
        > czasem jest lepiej...czasem gorzej.
        > zdaje sobie sprawe z tego,ze moje problemy wynikaja z niepewnosci.
        > co jest najsmieszniejsze nikt ze znajomych nigdy by nie
        > powiedzial,ze brak mi pewnosci, albo ze jestem niesmiala, skryta,
        > bylabym raczej pierwsza osoba do wytypowania, jesli chodzi o
        > najbardziej wesola, "zabawowa", zakrecona dziewczyne jaka znaja.
        > KAMUFLAZ TO DOBRA RZECZ.
        > sa tez dobre chwile...
    • klaudiaart Wystarczy po prostu cwiczyc!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19 lat temu
      Ruch, cwiczenia i jeszcze raz aktywnosc fizyczna!!!!!!!!!!!Nic nie
      pomoze rzadna dieta jesli nie bedzie sie cwiczyło.
      Kiedys wazylam 74 kg przy 176 wzrostu, w tej chwili waze 62 kg. Jem
      normalnie, nawet czasem cos slodkiego ale wciaz cwicze,,,, 50 minut
      dziennie bez wzgledu na to czy jestem zmeczona czy nie....tylko tak
      mozna schudnac, dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • onufry.zagloba Racja, klaudia. Tluscioszki zbedne sadelko 19 lat temu
        zgubia, chudzielce braki cialka miesniami nadbuduja (a i apetyt sie
        im poprawi), a wszystkim gimnastyka tylko wyjdzie na zdrowie, o czym
        sie przekonacie same za 20 czy 30 lat, gdy nie bedziecie mialy ni
        klopotow ze stawami, ni z kregoslupem.
      • Gość: Do glupiej lali Pocwicz sobie ortografie madralo z silowni! IP: *.acn.waw.pl 19 lat temu
        Niektorzy czytaja ksiazki a inni machaja zelastwem! Ci pierwsi
        wnosza cos do cywilizacji a ci drudzy przeludniaja planete. Ty
        kwalifikujesz sie do tej drugiej grupy
        • Gość: TransAlp Ty do tej drugiej nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
          Świadczy o tym fakt, że nie zrozumiałeś ani słowa.
        • Gość: haha Re: Pocwicz sobie ortografie madralo z silowni! IP: *.qld.bigpond.net.au 19 lat temu
          Co za bzdura. Jedno nie wyklucza drugiego. Kwestia organizacji czasu
          i dyscypliny. Godziny czasu na cwiczenia nie znajdziesz? A to nie Ty
          sie zalisz na gruby brzuch kilka wypowiedzi wyzej?
    • Gość: Romek Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.lubin.dialog.net.pl 19 lat temu
      Przezylem to. Moja corka majac 13 lat zachorowala na anoreksje. Walka o zycie
      byla trudna. Lezala juz prawie na lozu smierci... Karmienie przymusowe,
      specjalistyczne szpitale itd. Nic to nie da jesli nie bedzie wsparcia
      rodziny...Wygralismy...
      • Gość: moltisanti Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.chello.pl 19 lat temu
        Gratuluję.Miłość mojego życia zmarła w 2004.Bulimia,anoreksja.Serce nie
        wytrzymało.Nie potrafiłem Jej pomóc.Teraz jest za późno...
    • Gość: 176cm/64kg_zdzich Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.centertel.pl 19 lat temu
      nie ma to jak idiotyczny artykuł

      jak dziewczyna przy wzroście 170 waży 45 kg to jest idealna waga
      oczywiście jeśli dziewczyna dalej chce się odchudzać to już jest dzwonek alarmowy
      ale nie róbmy paniki i nagonki na szczupłe dziewczyny


      za do tłuste pasztety powinny się za siebie wziąść!
      • Gość: Iga Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19 lat temu
        jak dziewczyna wazy 45 kg przy 170 cm wzrostu, to jej BMI jest znacznie ponizej normy i grozi jej anoreksja....
      • mal49 Re: Chude, chudsze, najchudsze 19 lat temu
        Gość portalu: 176cm/64kg_zdzich napisał(a):

        > ale nie róbmy paniki i nagonki na szczupłe dziewczyny
        >
        >
        > za do tłuste pasztety powinny się za siebie wziąść!

        Po pierwsze: nie wziąść a wziąć.
        Po drugie: gusta bywają różne. Twój - najwyraźniej - ćwiczony na kobiecych
        pisemkach.
        Po trzecie: bez jedzenia żyć można, bez wody - nie.
        Po czwarte: zdecydowana większość tych wiotkich gałązek i tak
        po menopauzie nabierze ciałka. Chyba, że zacznie gustować w hormonach, co i tak
        nie wyjdzie im na zdrowie. Niestety.
      • Gość: Arek Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
        Przesadziłeś. Dla szczupłej dziewczyny normalnego wzrostu przelicznik jest
        następujący: wzrost - 120 = waga ciała w kg. To jest ten alternatywny do bmi
        przelicznik.
        • Gość: Az Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
          Chyba trochę przesadziłeś z tym waga-120. Gydbym miała ważyć wg
          tego wyliczenia, to musiałbym ważyć 44kg!!,ważąc teraz 50-52 lekarze
          twierdzą, że wyglądam na 'nieprzyzwoicie chudą'.
        • Gość: gość Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
          Jasne, kobietka, która ma 145cm wzrostu powinna ważyć 25 kg??? Coś
          chyba pomyliłeś.
    • Gość: aKasiu Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      Byłam anorektyczką. Z 65 do 43 kg przy wzroście 167 cm. Nie, nie zagłodziłam
      się, chociaż moim marzeniem było 40 kg. Rodzina pomagała jak umiała:
      wyśmiewaniem się, wytykaniem mnie palcami, uwagami typu: "Już nam wszystkim
      pokazałaś, że masz silną wolę. A teraz zjedz pyszne mięsko." To doprowadzało
      mnie do białej gorączki, ale byłam silna, ćwiczyłam i nie jadłam. Miałam jeden
      cel i jeden sens życia: ćwiczenia, głód, ćwiczenia, głód. Jeden kawałek razowego
      chleba, żeby nie było niedobrze. A potem i tak były wyrzuty sumienia, bo już nie
      miałam takiego ładnego, płaskiego brzucha. Jeśli podjadłam pół kostki czekolady,
      za karę sto przysiadów. Kochany głód, błogosławione zmęczenie. Przy tym byłam
      najlepsza. Miałam powera, trochę dzięki tej anoreksji. Byłam wtedy w gimnazjum,
      skończyłam je ze średnią 5,6, stypendium Jolanty Kwaśniewskiej dla uzdolnionych
      dzieci i 45 kg wagi. Pisałam wiersze, tłumaczyłam, miałam być Barańczakiem w
      spódnicy. Grałam, śpiewałam, wygrałam Kangura i konkurs z angielskiego. We
      wszystkim byłam najlepsza. Czułam się taka doskonała i taka wstrętna,
      przeciętna, brzydziłam się siebie. A ciało też stawało się coraz bardziej
      doskonałe, chociaż to nigdy nie wystarczało. A któregoś dnia nie wytrzymałam
      psychicznie i zjadłam całą ogromną torbę rodzynków, było tego chyba z pół kilo.
      Rodzynki, migdały, suszone śliwki. Ćwiczyłam potem przez całą noc i
      nienawidziłam siebie za to, że jestem taka słaba i głupia. Następnego dnia
      wylądowałam w szpitalu przy okazji ostrej reakcji alergicznej. Okazało się, że
      mam uczulenie na to, czego nażarłam się w nocy. Słaba, głupia, znacząca tyle, co
      kupka nawozu, tak się wtedy czułam. Nie jestem już anorektyczką. To się
      skończyło, chociaż trudno mi było walczyć z tą chorobą. Dzięki za ten artykuł.
      Jeśli przeczyta to jakaś odchudzająca się dziewczyna, mam nadzieję, że opamięta
      się w porę...
    • Gość: chudade Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      ja wpadłam w anoreksje przez moja kolezanke, ktora sama była grubsza, ode
      mnie..ale z zawisci i zazdrosci..mowiła mi, ale ci sie przytyło kiedys, to ale
      laska byłas...wredna była, juz z nia sie nie zadaje
      i zaczełam sie ochudzac..i wpadłam w ane
    • Gość: kasia Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      Ważę więcej, niż 60 kg i nie czuję się "nalana, korpulentna, za
      pełna". Dlaczego w tekście o anoreksji padły takie stwierdzenia?
      Dlaczego ładna dziewczyna to taka, któa waży no, maksymalnie 55 kg?
      Dlaczego ludzie tak surowo oceniają wygląd innych? I czemu nie
      pilnuja siebie i swojego nosa? Co ich obchodzi jak wyglądam?
      We Włoszech czułam się świetnie i swobodnie - tam nie ma obsesji
      płaskich brzuchów. Niemal wszystkie kobiety chodzą w odkrytych
      kostiumach kapielowych. A ja w Polsce szukałam przez 2 tygodnie
      czegoś, w czym będę wyglądała jak młoda kobieta, a nie jak emerytka,
      a co będzie mnie trochę zasłaniać. Niepotrzebnie. Tam nikt nikogo
      nie wytyka palcem.
      • Gość: bambola Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.chello.pl 19 lat temu
        no właśnie
        co roku jeżdzę do włoch i tam czuję się cudownie i seksownie - a
        przy wzroście 156 cm (malutka taka) waże 60 kg. Oczywiście za dużo
        oczywiście chciałabym schudnąć. ale dlaczego tam nikomu to nie
        przeszkadza, a tu patrzą na mój brzuch? :(

        mam 11 - letnią córkę, która ma lekką nadwagę (jest chora, bierze
        proszki, które niestety tak wpływają) i bez przerwy mówi, że jest za
        gruba :( I na nic moje zapewnienia... Co to za szaleństwo jest? czy
        naprawdę kobieta zaokrąglona to juz koniec świata?
        • gabrielafrancuz Re: Chude, chudsze, najchudsze 19 lat temu
          Twoja 11-letnia córka nie jest kobietą ;]
          Nadwaga jest po prostu niezdrowa. Sama muszę zrzucić 6 kg.
    • Gość: kla18 Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      hej Panie Gruby nie wszyscy sa tacy!!!! przykro mi ze spotykasz sie
      <jak wnioskuje czesto> z takimi patologiami... ale nie wszyscy tak
      patrza na czlowieka, nie wszyscy oceniaja go przez taki pryzmat...
      to byloby okrutne... a ludzie tak cie oceniajacy sa po prostu nic
      nie znaczacymi prostakami, ktorzy nie wiedza nic o czlowieku... i
      zyciu... co nie znaczy ze musimy takie zjawiska tolerowac...


      ...


      wiec ludzie opanujcie sie!!! zastanowcie sie jaka przykrosc i
      krzywde wyrzadzacie tym ludziom... nie mowiac juz o tym jak ktos
      jest gruby np przez chorobe... przeciez potrafimy byc mili zyczliwi
      i dobrzy dla siebie... wbrew opinii powszechnie panujacej!!!! grubi
      i chudzi 3majcie sie pzd
      • Gość: Ola Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.chello.pl 19 lat temu
        Skończcie ludzie z tym głupim tłumaczeniem "gruby przez chorobę" - bo jeśli ma się poważne problemy z metabolizmem, to tym bardziej trzeba uważać i dbać o dietę. Od powietrza się nie utyje i nie ma co tłumaczyć się jak Cartman ("Nie jestem gruby, mam gube kości!")
        • Gość: nutka Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.se.biz.rr.com 19 lat temu
          Gruby przez chorobę? Dobre sobie :)
          Jestem w Stanach i osób z potworną otyłością jest tu mnóstwo.
          Starzy, młodzi, dzieci - grubi są w każdym wieku. 90% z nich mówi,
          ze to przez chorobę. Kiedyś byłam swiadkiem jak jedna pani jadąc na
          swoim elekrtycznie napedzanym wózku inwalidzkim (bo była tak gruba,
          że nie mogła chodzić) opowiadała, jaka to ona chora i przez tą
          chorobę tak się roztyła. Popijała napój gazowany a z tyłu wózka
          miała upchane chipsy. Obrzydlistwo. Może to niektórych urazi ale to
          po prostu obrzydlistwo.
          Widuje tu kobiety ważące po 150, albo chyba nawet i 200 kilo.
          Kształty, jakie kobiece ciało przybiera przy tej wadze to koszmar!
          One ledwo chodzą, dyszą sapią ale jak jest pora lunchu to wsuwają
          frytki aż piszczy.
          Wierzę w to,że są ludzie, u których powazne schorzenia prowadzą do
          zaburzeń i do otyłości ale to rzadki problem. Ogromna wiekszość
          grubasów to grubasy z obżarstwa i ze złych nawyków zywieniowych!
          Oczywiscie mówię tu o powaznej nadwadze, bo dziewczyna która przy
          przecietnym wzroście 160 waży nawet te 65 czy 70 kilo to nie jest
          jeszcze gruba.
          • Gość: jood Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.pmpoland.pl 19 lat temu
            Oczywiście istnieją choroby powodujące otyłość - na przykład astma
            albo ciężkie choroby reumatyczne, przy której pakuje się w ludzi
            sterydy. A te powodują potężny apetyt. O "opanowaniu się" w takim
            przypadku mogą mówić tylko ci, których to osobiście nie dotknęło.
            Dodatkowo, takie leki znakomicie rozwalają gospodarkę hormonalną, i
            problemy z wagą ciągną się później przez całe życie. A to, że z
            choroby niektórzy zrobili sobie wymówkę, to zupełnie inna kwestia. W
            Amerykanach zadziwia mnie coś innego - że im się nie chce z
            otyłością walczyć, że skoro mają wymówkę, że to choroba, to uznają
            to za stan normalny. Kiedy widzę 200-kilogramowe smoki w koszulkach
            z napisem "Fat and proud", to nie wiem, czy śmiać się, czy płakać.
    • Gość: maaa Chude, chudsze, najchudsze IP: *.lv.lv.cox.net 19 lat temu
      Granica miedzy dieta a anoreksja jest tak zamglona, ze "ofiara" nie
      zdaje sobie sprawy kiedy wpada w chorobe. Nigdy nie bylam chora na
      anoreksje ale odchudzalam sie. Na poczatku bylo typowo- zdrowe
      odzywianie, zmniejszanie porcji, ale przy tym 5 posilkow dziennie i
      cwiczenia. Schudlam 5 kilogramow w ciagu 4 miesiecy a wszyscy mowili
      jak ladnie wygladam(z wyjatkiem rodziciow). Czulam sie dumna z
      siebie, ze wytrwalam w swoim postanowieniu, i ze moge nosic to co mi
      sie podoba. Mimo, ze wszystko wydawalo sie w porzadku zaczely
      przeszkadzac mi zebra, ktore widac bylo na plecach, zatrzymala sie
      miesiaczka, a kazdy nieplanowany posilek MUSIALAM spalic poprzez
      cwiczenia. W koncu doszlo do tego, ze nie moglam zjesc na sniadanie
      polowki Wasy bo czulam sie obzarta a cwiczenia zajmowaly mi do 4
      godzin dziennie(!).
      Nie popadlam w anoreksje ani bulimie ale stalam sie niewolnikiem
      zdrowego odzywiania, myslalam o tym codziennie, musialam miec
      wszystko pod kontrola. Jak sie okazalo moj organizm nie tolerowal
      tego a ja sama tak naprawde nie bylam pewna siebie i potrzebowalam
      akceptacji.
      Kiedy czujesz sie szczesliwa sama ze soba, potrafisz rozsadnie
      dysponowac swoim cialem i wiesz czego potrzebujesz a co jest dla
      Ciebie zle. Moze to banalne ale prawdziwe i jestem przekonana, ze
      wiele odchudzajacych sie dziewczyn doszlo do takiego samego wniosku.
      Pozdrawiam
      • Gość: em Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.kp.pl 19 lat temu
        "korpulentna - około 60 kg" !!! Nigdy nie uważałam,że mając 60kg
        jestem korpulentna, jestem szczupła!
        • Gość: konishiko Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.w.pppool.de 19 lat temu
          Gość portalu: em napisał(a):

          > "korpulentna - około 60 kg" !!! Nigdy nie uważałam,że mając 60kg
          > jestem korpulentna, jestem szczupła!

          Wszystko zalezy od indywidualnej budowy ciala, o wzroscie nie mowiac. Jesli
          kobieta ma 150 wzrostu i drobne kosci, to przy 60 kg wyglada korpulentnie, jesli
          ma 175, to nie. Zupelnei nie rozumiem, jak mozna oceniac otylosc lub jej brak
          wylacznie za pomoca kilogramow.

          Sama zawsze wazylam 10-20 kilo ponizej normy (tej mowiacej wzrost - 110), teraz
          do niej powoli dochodze i dla mnie jest to juz lekka nadwaga. Tak w ogole
          polecam nie miec w domu wagi, to okropnie stresujace urzadzenie. Wystarczy
          lustro i ogolne wrazenie, jak sie w swoim ciele czuje. No najwazniejsze
          umiarkowanie.
    • Gość: scubabe To sklepy promują chudość IP: *.gre.pl 19 lat temu
      Większość sklepów to sklepy dla chudych dla ludzi w sam raz to
      czasem już brak rozmarówki, rozmiar 12 (jeszcze zaniżony
      niemieszczący się normach) to najwyzszy rozmiar i kobieta o
      normalnych kształtach o wadze prawidłowej musi nieźle się
      nagimnastykować by coś sobie kupić.
      • t-mon Re: To sklepy promują chudość 19 lat temu
        chyba nie wiesz co mówisz...
        bywam czasem z moją dziewczyną na zakupach i powiem szczerze że
        rozmiary są raczej dla normalnych dziewczyn i lekko okrągłych
        szczupłe i grubasy(takie prawdziwe co aż sie wylewają ze spodni i mają wielkie opony) faktycznie mogą mieć problem żeby coś znaleźć
        i mówie to z perspektywy wcale nie chudego człowieka przy 185 mam 90 kg
    • malini winni są lekarze 19 lat temu
      Czytając pierwsze zdania artykułu,moją uwagę zwróciła informacja
      dot.autorki "Chudej",której LEKARZ powiedział,że powinna zrzucić
      jakieś 2 kilo. Mną dosłownie miotnął podobny tekst z ust
      lekarki,która badała mnie naciskając na mój brzuch.Zaznaczam,że nie
      jestem ani chuda ani gruba i do tej chwili nie myślałam o swoim
      brzuchu zbyt często. Owszem,fajnie mieć tzw. sześciopak,ale to
      przecież kwestia estetyki,a nie zdrowia.Kiedy mówi to jednak
      lekarz,automatycznie zaczynasz wierzyć,że coś jest z Tobą nie tak.
      Kolejny tekst usłyszałam o swoich policzkach i znów od lekarki-
      dentystki,która nie mogła dostać się do zęba nr 8, więc wymyślała
      różne teorie, które miały usprawiedliwić jej nieudolność (z
      dyszeniem jej w lusterko włącznie). Co prawda poprawiła się widząc
      zdziwienie w moich oczach i powiedziała,że mam okrągłą twarz z
      natury,ale kolejna wątpliwość wkradła się w moje serce (czy z natury
      jestem grubasem?). Do tej pory uważałam swoją buzię za fajną,bo o
      dziecięcych rysach odmładzających całą sylwetkę o kilka lat (kiedy
      proszę o alkohol w sklepie i jestem bez makijażu, żądają ode mnie
      dowodu osobistego).Po tej wizycie spojżałam w lustro pierwszy raz
      pod innym kątem...
      Nie sprawiła tego prasa kolorowa ze zdjęciami przeszczupłych
      modelek, nie sprawiły tego filmy, w których występują smukłe
      aktorki, nie spowodowały tego nachalne reklamy cudownych środków na
      odchudzanie. Nie usłyszałam w całym swoim życiu żadnej uszczypliwej
      uwagi na ten temat od kogokolwiek - zawistnej dziewczyny na
      imprezie, chłopaków ciągnących mnie za warkoczyk w podstawówce , a
      nawet młodszego brata, który naprawdę w złośliwościach był niezwykle
      twórczy. Dlatego twierdzę,że anoreksji nie są winne tabloidy czy
      inne źródła, ale ludzie, których uważamy za autorytety i którym
      wierzymy. I to nie jest tak,że w anoreksję, czy inne choroby
      dotyczące jedzenia wpadają słabe, niewierzące w siebie jednostki,
      które mają jeden życiowy cel - wbić się w jakąś kieckę.
    • Gość: Joanna Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      Sama to przeżyłam jakieś piętnaście lat temu. Zawsze kiedy pisze się
      o anoreksji brakuje mi tego, co dla mnie było wtedy ważne.
      Przestałam jeść nie dla tego żeby jakoś wyglądać, tylko po to żeby
      uczyć sie po nocach, mieć nieludzką wydolność. To taki własny,
      naturalny koks. To się oczywiście kończy wyniszczeniem i
      uzależnieniem. To, co mi pomogło wyzwolić sie z anoreksji to był
      wstyd, że ulegam pysze. Bo czułam sie lepsza od innych, wyzwolona z
      popędów i naturalnych konieczności, jak anioł conajmniej. I kiedy
      sobie to uświadomiłam, zaczęłam sama sie przed sobą buntować, stawać
      po stronie tych zwykłych, fizjologicznych ludzi. Chciałąm sobie
      pozwolić na słabość, neidoskonałość. Ta od strony intelektualnej
      wyglądała droga wyjścia. Poza tym anoreksja to metoda samobójcza,
      jak sie nie ma odwagi na bardziej radykalne i jednoznacze kroki, to
      wybiera się głód.
    • Gość: ja Chude, chudsze, najchudsze IP: *.chello.pl 19 lat temu
      polecam książkę pod tytułem Chuda, to taka powiesc, ale napisana
      przez dziewczynę (osiemnastolatkę) która chorowała na anorekssję. ta
      ksiażka jest inna niż wszystkie. strasznie mną potrząsnęła.
    • welcometopoland Leki są lepsze ale zakazane w tym chorym kraju 19 lat temu
      ADIPEX i inne.
    • welcometopoland W Poradniku Domowym gazeta promuje 19 lat temu
      ... dobre żarcie, wałeczki i oponki (kobiecie kształty) a w Wysokich
      Obcasach lub Kobieta/Sex promuje szczupłe niunie.
      To samo TVN Style i Fashion TV i masa kolorowych pisemek (na jednej
      stronie artykuł że anorexia jest BE a na innych stronach opisy diet
      i zdjęcia zajebistych lasek).
      Takie porąbane czasy.
    • Gość: konew-ka Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      chude i puste. żeby tak doprowadzać ciało do ascezy!

      fuga.blox.pl/html
      • mreck Re: Chude, chudsze, najchudsze 19 lat temu
        to ciekawe co piszecie. Mnie jako faceta interesuje tak naprawde
        cipka. sory za szczerośc i trywializowanie, ale tak jest. nie wazne
        czy mniej czy bardziej kragła. wazne, zeby była wesoła, pogodna,
        usmiechnieta i interesujaca. dziewczyna oczywiście. ;)))
        a że w anoreksję może wpaść kazdy, wiem to po sobie jak przesadziłem
        i z 92 zjechałem do 68. znajomi pytali czy mam raka. a mi sie
        nprawde spodobało. znowu jak za młodego mogłem sie dwadziescia razy
        na drążku dźwignąć i zrobić kilka wymykówpod rzad.
        kreciło mnie to. ale dzieki bogu wszystkie moje pasje dość szybko
        przemijają. ta tez przeszła. jedyne co mi zostało to umiejetność
        odmówienia sobie wyjatkowo apetycznych potraw jeżeli jestem juz
        najedzony. acha dzis mam jakies 82.
        • 75ona Re: Chude, chudsze, najchudsze 19 lat temu
          Szczególnie ciekawie czyta się ten artykuł mając na uwadze to, ze na
          forum prywatnym GW działa forum "Pro Anoreksja"....

          Wielokrotnie prosiłam administratora o jego usunięcie i odpowiedź za
          każdym razem była odmowna. Stąd prosiłabym Redakcję o większą
          konsekwencję w działaniach.
          • Gość: PRO ANKA Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.lublin.enterpol.pl 19 lat temu
            I co z tego że działa?Jeśli nie jesteś anorektyczką to tam nie właż.
            • gulcia77 Re: Chude, chudsze, najchudsze 19 lat temu
              Hmm... To naprawdę jest choroba psychiczna. Znam dziewczynę walczącą z aną i ona
              tą chorobę po prostu uwielbia! Niestety, ja uwielbiam fajeczki, dlatego nie
              rzucam. A co do anoreksji - nigdy tego nie zrozumiem. Mam 168 cm, 74 kilo wagi,
              lubię swoje ciałko, mam udane życie erotyczne, uwielbiam pływać, ale i jeść.
              Myślenie o własnym ciele, na zasadzie "jestem za gruba" nie dopadło mnie nigdy i
              chyba tego nie zrozumiem...
              • Gość: PRO ANKA Re: Chude, chudsze, najchudsze IP: *.lublin.enterpol.pl 19 lat temu
                Uwielbiam jak na temat anorki wypowiadają się ludzie nie mający o
                tym zielonego pojęcia.Przyczyną choroby nie zawsze jest
                odchudzanie,częściej jakieś przeżycia traumatyczne :śmierć kogoś
                bliskiego,gwałt,trudna sytuacja rodzinna.
    • nikita1978 Chude, chudsze, najchudsze 19 lat temu

    • Gość: niunia Chude, chudsze, najchudsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      dziekuje za ten artykul sama walcze z anoreksja juz od 7lat i
      czytajac ten artykul stwierdzilam ze juz wiem skad ona sie u mnie
      wziela.mam 29 lat i niepotrafie zaakceptowac siebie swego ciala
      wciaz mam wrazenie ze jestem gruba obecnie waze 48kg ale jeszcze
      2lata temu wazylam 38 wtej walce pomaga mi moj maz bez niego
      niedalabym sobie rady skutkiem tej choroby jest u mnie osteoporoza
      mam opuszczone obydwie nerki a najgorsze jest to ze niemialam okresu
      ponad 4 lata a co za tym idzie niemoglam miec dzieci.na dzien
      dzisiejszy jestem na leczeniu hormonalnym i mialam juz pierwszy
      okres a co bedzie dalej niewiem wim ze cierpie na to z powodu mego
      dziecinstwa stale bylam krytykowana wyzywana pedzona do roboty na
      gospodarstwie nigdy nieuslyszalam slowa pochwaly oraz kocham od
      rodzicow a to potwornie boli wiem ze jednak dzieki memu mezowi ze
      warto zyc i walczyc z ta choroba choc to jest takie trudne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka