a_weasley
16.10.09, 22:29
...podstawowa zaleta butelki jest jasna: butelką mogę karmić (i bardzo lubię),
a piersią prawdopodobnie bym miał problem. Przy czym żona pracuje na etacie, a
ja jako wolnozawodowiec zostaję z małą w domu.
Qpy podobno spoistsze, a u nas akurat zaszczyt przewijania mnie przypadł w
udziale, cieszę się więc, że nie mam na co dzień do czynienia z dzieciątkiem
o***nym jak krowa.
I przerwy między karmieniami większe, czyli pewnie by nas dziecię budziło w
nocy (w dodatku, nietypowo, mnie łatwiej obudzić niż żonę), a tak po
ukończeniu 3 miesięcy zaczęło przesypiać całe noce.