Dodaj do ulubionych

Żółtko - moje wątpliwości

31.05.10, 18:38
Córeczka ma 8,5 miesiąca. Od początku 8 miesiąca podaję jej żółtko ugotowane
na twardo - pół żółtka co drugi dzień w 8 miesiącu i pół żółtka ugotowanego na
twardo codziennie w 9 miesiącu (takie instrukcje mam w schemacie, z którego
korzystam). Nie ma żadnych niepokojących reakcji na żółtko. Jednak Ani ono nie
smakuje chyba. Niechętnie je zupki z dodatkiem żółtka. Próbowałam dodawać do
deserku - też było krzywienie się, wypluwanie, niezadowolenie.
Czy mogę podawać to żółtko w innej formie, niż ugotowane na twardo? Dzisiaj
zrobiłam tak : pół surowego żółtka roztrzepałam widelcem i wlałam na gotującą
wodę (malutko tej wody było). Mieszając pogotowałam je chwilkę, dodałam zupkę,
całość podgrzałam. Ania pięknie zjadła całą porcję :-) Tylko nie wiem czy tak
można "przemycić" żółtko? Czy jednak powinno być ugotowane na twardo? Dziękuję
za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • mewa000 Re: Żółtko - moje wątpliwości 31.05.10, 18:57
      Gdzieś czytałam, że żółtko ugotowane na twardo musi być na początku, po jakimś
      czasie można dać w innej formie, np kisiel z żółtkiem.

      Kiedyś (przez święta) byliśmy u teściów i szykowałam młodemu zupę. Wzięłam
      ugotowane jajko i dodałam żółtko do zupy. Moja teściowa i ciotka zrobiły wielkie
      oczy, że daję ugotowane żółtko, bo przecież za ich czasów dodawało się surowe
      żółtko do mleka (już ugotowanego)
      • monika3411 Re: Żółtko - moje wątpliwości 31.05.10, 19:09
        No właśnie - moja mama też opowiadała, że dodawała surowe żółtko do zupki.
        Dopiero jak mnie wysypało, to lekarz ją oświecił, że "gotujemy jajko na twardo.
        Jedną połówkę ugotowanego żółtka przecieramy przez sitko i dodajemy do zupki.
        Pozostałą część jajka solimy, pieprzymy i zjadamy :-) ).
        Jakoś mam obawy przed dodaniem surowego żółtka.
    • mala220 Re: Żółtko - moje wątpliwości 31.05.10, 19:04
      ja czasem dla urozmaicenia robie budyn na mm z zoltka:) wtedy juz nie dodaje do
      obiadku :)
      • monika3411 Re: Żółtko - moje wątpliwości 31.05.10, 19:10
        Budyń zrobiłam raz - był odruch wymiotny. Taki mocny, ze łzami w oczach :-(
        Dałam więc spokój... Może dodałam niesmaczny deserek...? ("Złocistą brzoskwinię"
        BoboVity - wydawało mi się, że będzie ok...).
    • barbara.gierowska Re: Żółtko - moje wątpliwości 01.06.10, 01:08
      Witam,
      Jesli nie na twardo ,to powinno być "zagotowane" np jak przy budyniu z zóltkiem
      • monika3411 Re: Żółtko - moje wątpliwości 01.06.10, 11:01
        Dziękuję bardzo :-) Pozdrawiam.
    • happy_mama Re: Żółtko - moje wątpliwości 01.06.10, 09:46
      Monika a może w kisielu posmakuje?:) Ja gotuję zupy rzadko ale jeśli robię zupę
      to też dodaję żółtko pod koniec gotowania.
      A przedwczoraj ugotowałam na wodzie kaszę mannę i pod koniec gotowania też
      wtrzepałam żółtko, później po zestawieniu z palnika wlałam przygotowane mleko.
      Wyszło rzadkie więc wlałam do butli i małą wciągnęła aż miło (a jadła mannę taką
      gotowaną po raz pierwszy). :) Jak robisz Anulce mannę to możesz też tak przemycić.
      Pozdrowionka!!!!
      • monika3411 Re: Żółtko - moje wątpliwości 01.06.10, 11:02
        Kisiel też nie smakował :-( Ale może z tą kaszka manną to fajny pomysł :-) Ania
        je kaszkę mannę z bananem, jabłkiem, gruszką. Z mlekiem nie jadła. Dzięki za
        pomysła ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka