Dodaj do ulubionych

przeciwciała a butla

17.12.10, 16:53
Tyle podkreśla się wagę karmienia piersią z powodu przeciwciał przekazywanych dziecku.
Mam pytanie: to co z dziećmi butelkowymi karmionymi np. tylko 2 tygodnie piersią?
Przecież w ciąży dziecko też otrzymuje od matki przeciwciała...
Czy dziecko w ogóle nie wytwarza przeciwciał jak się się pojawi na świecie pełnym patogenów-wirusów/bakterii?
Tylko mleko matki? Organizm niemowlęcia nie daje żadnej odpowiedzi immunologicznej?
No bo tak bardzo się podkreśla te przeciwciała i karmienie naturalne, że wydaje się to być jedyna droga...
Jak ktoś się zna, to proszę o odzew:)
No bo z tego wniosek że dziecko na butelce nie dostaje (nie wytwarza samo) żadnych przeciwciał?
Obserwuj wątek
    • douglas.beauty Re: przeciwciała a butla 17.12.10, 17:27
      nie martw sie...
      W mleku kobiecym istotnie sa przeciwciala ale nie ma zadnych wiarygodnych badan, ktore mowia, ze dzieci karmione butelka sa w przyszlosci mniej odporne. To zasluga genow w najwiekszym stopniu - pytalam pediatry.
      Oczywiscie w obecnym w PL klimacie histerii na temat kp zara sie dowiesz czegos zupelnie innego:-) Cale pokolenia wychowaly sie na mleku m. i krzywda sie im nie stala:-)
      • bweiher Re: przeciwciała a butla 17.12.10, 19:42
        Polecam przeczytać sobie blog
        butelkowy.blox.pl/html
        Jest tam super opisane co jak i gdzie i podpięte wszystko badaniami i mózgami naukowców ;]
        A mleko matki nie chroni dziecka całe życie tylko jakiś czas,już nie pamiętam dokładnie pół roku czy jakoś tak... w sensie że jeśli karmisz dziecko np rok czasu i odstawisz to po pół roku już przeciwciała(te z mleka matki) nie działają.
        Sama karmiłam syna piersią i owszem dziecko zdrowe,nie choruje(ma 7 lat).Ale nie łączę tego absolutnie z kp ponieważ mam jeszcze bliźniaki(urodziły się w 32tc) karmione od urodzenia mm i wyobraź sobie-też są zdrowe ;D
        Bliźniaki mają teraz 3 lata.
        • elwirra28 Re: przeciwciała a butla 18.12.10, 00:14
          Bardzo fajny blog. Mnie osobiście również wkurza ten piersiowy terror i wpędzanie matek karmiących butelką w poczucie winy. Toż większość gdyby mogła, karmiłaby piersią. Przez 2 miesiące dawałam dziecku do mleka modyfikowanego mleko z piersi (ściągane mozolnie laktatorem z powodu problemu z brodawkami). Niestety i tak mizerne "złoża" mleka zostały wyczerpane. Nie pomogły cudowne sposoby na utrzymanie laktacji, ani żadne czary i zaklęcia. Mały przeszedł na mm i żyje. Mało tego podczas gdy dostawał m.in. moje mleko nabawił się kataru i nie pomogły wtedy moje cudowne przeciwciała. Moja mama z identycznego powodu karmiła mnie przez pierwsze 6 tygodni życia, a potem musiała przejść na mleko w proszku, które wtedy było dalekie od doskonałości. No i tu zaskoczenie. Nie jestem alergikiem, mam bardzo dobre wyniki badań, nie mam miażdżycy, ani innych chorób przewlekłych. Rozwijałam się całkiem dobrze, uczyłam się nieźle, skończyłam nawet studia (dziwne, bo nie karmiona piersią, wg niektórych opinii nie miałam szans na normalne życie;). Nie chcę bronić mm, ale czasami nie ma poprostu wyjścia.
    • barbara.gierowska Re: przeciwciała a butla 22.12.10, 00:12
      Witam,
      W duzym uproszczeniu :
      Naturalny pokarm z piersi zawiera miedzy innymi przeciwciała,które powlekają błony sluzowe przewodu pokarmowego dziecka ( własna synteza nie jest jeszcze efektywna).
      Oprócz tego we krwi kraża jeszcze przeciwciała przekazane biernie przez matkę przez łozysko.
      Warto podkreslić,ze szeroko pojeta "odporność" to nie tylko przeciwciała ale mnóstwo innych tzw nieswoistych czynników np prebiotyki ( zawiera je właśnie pokarm naturalny)
      Ale to już temat na inne forum :)
      • elwirra28 Re: przeciwciała a butla 22.12.10, 09:45
        Na pewno karmienie mlekiem z piersi jest lepsze od karmienia sztucznego i nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości. Niestety czasem jest to niemożliwe i temat odporności spędza sen z powiek niejednej matki. Dlatego mam do Pani Doktor pytania: czy używanie dobrego mleka modyfikowanego, probiotyków, nieprzegrzewanie dziecka i częste spacery na świeżym powietrzu wystarczą do wzmocnienia odporności? Czy można coś jeszcze zrobić? Czy dziecko produkuje własne przeciwciała dopiero w wyniku zetknięcia sie np. z wirusem, bakterią? W jakim wieku dziecko jest odporne? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka